Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Reina de Corazones/Królowa Serc-Telemundo/TVPULS/iTVN -2014
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 76, 77, 78 ... 266, 267, 268  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Telenowele wyemitowane
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Naomi16
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 03 Cze 2013
Posty: 37641
Przeczytał: 162 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:45:37 24-08-14    Temat postu:

Stokrotka* napisał:
Ja też uwielbiam parę Reina i Javier zwłaszcza, że jak dla mnie bardzo inteligentnie prowadzą ich wątek - w końcu oni już byli w sobie kiedyś zakochani, Javier wszystko pamięta i nie może odrzucić tego uczucia tak po prostu, a Reina mimo że nie pamięta to czuję, że było między nimi coś naprawdę magicznego. I nie kłócą się o głupoty, ufają sobie i w zasadzie na niemal każdym kroku pokazują jak za sobą tęsknią czy jak są o siebie zazdrośni - a to między innymi jest częste jak się kogoś kocha. Naprawdę w bardzo fajny sposób pokazują ich miłość - a nie wieczne kłótnie i oskarżenia Nicolasa, że ona go zdradziła. W zasadzie to ja wolę kiedy oni naprawdę nie rozstają się z powodu jakichś głupich rzeczy, bo straciłabym ochotę do tej telki, jakby zaczęli mi odstawiać takie sceny. A związek Reiny i Javiera jest taki, bo oni już byli kiedyś w sobie zakochani, a to uczucie wróciło i tak to czują.

Też tak myślę, ta historia jest przedstawiona w taki sposób nietypowy, a zarazem dla mnie wiarygodny, ufają sobie, starają się za wszelką cenę być razem, spotykać(jak np transport Reiny do ukrywającego sie Javiera w tym pudle), korzystają z każdej wolnej chwili

Stokrotka* napisał:
Co do Smith i Supremo - to ja nie wiem, ale tutaj mam właśnie wrażenie, że oni wręcz stoją w miejscu. Niby powiedzieli, że się kochają, ale jednak cały czas coś przed sobą ukrywają - wiem, że to pewnie w dużej mierze wynika z ich charakterów, ale chyba oczekiwałam, żeby pokazali to, że są rozdarci, pomiędzy tym czy zaufać i powiedzieć, a tym że lepiej jak mniej osób o tym wie. No i oczywiście postawa Patricia mnie ogromnie denerwuję bo miłość do siostry przesłania mu wszystko i teraz jestem niemal pewna, że on chciał, żeby Bolivar ożenił się z Estefanią, tylko po to żeby ją uszczęśliwić mam nadzieję, że on w końcu przejrzy na oczy i czekam aż Reina dowie się kim jest jej przyrodni brat.

Też mam takie wrażenie, że stoją w miejscu Mogliby coś więcej ruszyć z tym wątkiem, choć ostatnio to i tak jest chyba trochę lepiej, ale to i tak czekam na coś więcej. Chciałabym podobnie jak już ktoś pisał, że Smith dowie się prawdy o Fernando i będzie chciała mu pomóc stanąć po właściwej stronie, bo teraz to Fernando jest zbytnio zaślepiony tą miłością do siostry, a przynajmniej ja to tak odbieram

Stokrotka* napisał:
Zastanawia mnie też co powoduję i Estefanii to szaleństwo. Bo - dla mnie - ona z odcinka na odcinek staję się bardziej psychiczna. Zaczęli dość delikatnie, w zasadzie tam mi się podobała, była taką postacią dość specyficzną, niejednoznaczną - jak na szczęście wiele postaci w RdC - a potem zaczęła nieźle fiksować. I na obecny moment ona mnie bardziej irytuję, jej wieczna histeria na osobę Reiny, że ta odebrała jej wszystko - w zasadzie ja się zastanawiam co też takiego - zdaniem oczywiście Estefanii - zrobiła Reina, że ta jej tak nienawidzi. No chyba, że wszystkie zdarzenia z przeszłości - morderstwo na jej oczach rodziców, rozłąka z bratem, potem "śmierć" narodzonej córeczki i dowiedzenie się dopiero po ponad 20 latach, że ona żyję wpłynęło tak na jej psychikę. No i my jeszcze nie wiemy kto chce zabić Reine, a wydaję mi się, że Estefi wie coś więcej, a i Asuncion nie powiedziała wszystkiego. Może Estefania odbiera Reine jako kobietę, która zabrała jej wszystko, rodzinę - bo jej matka była kochanką jej ojca, brata - to nie jest jego jedyną siostrą i to ją wkurza, miłość zarówno Victora jak i Javiera dość trudna to dla mnie postać

Też mnie to zastanawia Stefi jest skomplikowaną postacią i w sumie ja sie zastanawiam w jaki sposób ją złapią, a jeśli ją złapią, to przecież będzie to musiał być Fernando po części, a on jak na razie nie robi nic chyba w tej sprawie Co do tego ślubu to też wydaje mi się, że zrobił to głównie po to, aby Estefanii zrobić przyjemność, przynajmniej na tą chwilę to tak wygląda
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Naomi16
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 03 Cze 2013
Posty: 37641
Przeczytał: 162 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:03:17 24-08-14    Temat postu:

Animki odcinek 32 Resztę wstawię potem Na blogu już jakby co są
























Powrót do góry
Zobacz profil autora
loca90
King kong
King kong


Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 1019
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:55:32 24-08-14    Temat postu:

Naomi16 napisał:
Stokrotka* napisał:
Ja też uwielbiam parę Reina i Javier zwłaszcza, że jak dla mnie bardzo inteligentnie prowadzą ich wątek - w końcu oni już byli w sobie kiedyś zakochani, Javier wszystko pamięta i nie może odrzucić tego uczucia tak po prostu, a Reina mimo że nie pamięta to czuję, że było między nimi coś naprawdę magicznego. I nie kłócą się o głupoty, ufają sobie i w zasadzie na niemal każdym kroku pokazują jak za sobą tęsknią czy jak są o siebie zazdrośni - a to między innymi jest częste jak się kogoś kocha. Naprawdę w bardzo fajny sposób pokazują ich miłość - a nie wieczne kłótnie i oskarżenia Nicolasa, że ona go zdradziła. W zasadzie to ja wolę kiedy oni naprawdę nie rozstają się z powodu jakichś głupich rzeczy, bo straciłabym ochotę do tej telki, jakby zaczęli mi odstawiać takie sceny. A związek Reiny i Javiera jest taki, bo oni już byli kiedyś w sobie zakochani, a to uczucie wróciło i tak to czują.

Też tak myślę, ta historia jest przedstawiona w taki sposób nietypowy, a zarazem dla mnie wiarygodny, ufają sobie, starają się za wszelką cenę być razem, spotykać(jak np transport Reiny do ukrywającego sie Javiera w tym pudle), korzystają z każdej wolnej chwili

Stokrotka* napisał:
Co do Smith i Supremo - to ja nie wiem, ale tutaj mam właśnie wrażenie, że oni wręcz stoją w miejscu. Niby powiedzieli, że się kochają, ale jednak cały czas coś przed sobą ukrywają - wiem, że to pewnie w dużej mierze wynika z ich charakterów, ale chyba oczekiwałam, żeby pokazali to, że są rozdarci, pomiędzy tym czy zaufać i powiedzieć, a tym że lepiej jak mniej osób o tym wie. No i oczywiście postawa Patricia mnie ogromnie denerwuję bo miłość do siostry przesłania mu wszystko i teraz jestem niemal pewna, że on chciał, żeby Bolivar ożenił się z Estefanią, tylko po to żeby ją uszczęśliwić mam nadzieję, że on w końcu przejrzy na oczy i czekam aż Reina dowie się kim jest jej przyrodni brat.

Też mam takie wrażenie, że stoją w miejscu Mogliby coś więcej ruszyć z tym wątkiem, choć ostatnio to i tak jest chyba trochę lepiej, ale to i tak czekam na coś więcej. Chciałabym podobnie jak już ktoś pisał, że Smith dowie się prawdy o Fernando i będzie chciała mu pomóc stanąć po właściwej stronie, bo teraz to Fernando jest zbytnio zaślepiony tą miłością do siostry, a przynajmniej ja to tak odbieram



Dziewczyny wszystko kwestia gustu. Wam się podoba para protków, mi nie Ciągle dzieje się to samo z nimi...albo chcą ich zabić, albo uprawiają seks gdzie tylko się da. Nie wiem, ale mnie to nudzić zaczęło. Poza tym irytuje mnie Siller..nigdy nie przepadałam za tym aktorem. Jedyny raz kiedy mi się podobał było z Vanessą Pose w Aurorze To była wg mnie jego najlepsza partnerka telenowelowa. I może też wkurzam się trochę, bo ja wiem, że oni są protagonistami, ale wkurza mnie, że ich scenek jest od cholery, a np. taka cudowna parka z wielką chemią jaką wg mnie są Smith i Supremo ma scenek jak na lekarstwo. I za każdym razem jak są razem to musi albo Javier dzwonić, albo Smith ma zły humor BO JAVIER coś tam..i ciągle coś..wszystko się w okół Javiera i Reiny kręci..ja wiem, że to proci ale chciałabym aby nie wszystko się w okół nich kręciło...

I tak wątek Smith i Suprema stoi w miejscu i wkurza mnie to niesamowicie. I Supremo jest zaślepiony miłością do swojej psychicznej siostrzyczki. Podejrzewam, że dopiero pod koniec telki on uświadomi sobie co jest dla niego dobre, a co złe, a być może będzie musiał stracić Smith, aby zrozumieć, że ona jest dla niego ważniejsza. Mam nadzieje, że miłość do Smith pomoże mu zejść ostatecznie na dobrą drogę i nie chronić tak bardzo swojej psychicznej siostrzyczki

A i jeszcze dodam, że wkurza mnie jak Javier traktuje Smith. Już by mógł jej w końcu wybaczyć, nawet wysłuchać jej nie chce...i przy każdej okazji tylko "rani ją" słowami. Nie wiem czy tu będzie musiało się stać tak jak w każdej teli, nie wiem czy Smith będzie musiała stracić życie w obronie syna, albo będzie musiała być umierająca, aby on zrozumiał jak ona go kocha?? Nie wiem czemu nawet nie da jej 5 minut aby jej wysłuchać, ona go porzuciła aby uratować mu życie a on tego nie rozumie!!! Jest po prostu głupi i uparty, wkurza mnie jego postawa...i wkurza mnie, że chroni Estefanię chociaż wie, że ona jest Reina de Diamantes...reasumując wkurza mnie ta postać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
loca90
King kong
King kong


Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 1019
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:57:09 24-08-14    Temat postu:

Naomi16 napisał:
Stokrotka* napisał:
Ja też uwielbiam parę Reina i Javier zwłaszcza, że jak dla mnie bardzo inteligentnie prowadzą ich wątek - w końcu oni już byli w sobie kiedyś zakochani, Javier wszystko pamięta i nie może odrzucić tego uczucia tak po prostu, a Reina mimo że nie pamięta to czuję, że było między nimi coś naprawdę magicznego. I nie kłócą się o głupoty, ufają sobie i w zasadzie na niemal każdym kroku pokazują jak za sobą tęsknią czy jak są o siebie zazdrośni - a to między innymi jest częste jak się kogoś kocha. Naprawdę w bardzo fajny sposób pokazują ich miłość - a nie wieczne kłótnie i oskarżenia Nicolasa, że ona go zdradziła. W zasadzie to ja wolę kiedy oni naprawdę nie rozstają się z powodu jakichś głupich rzeczy, bo straciłabym ochotę do tej telki, jakby zaczęli mi odstawiać takie sceny. A związek Reiny i Javiera jest taki, bo oni już byli kiedyś w sobie zakochani, a to uczucie wróciło i tak to czują.

Też tak myślę, ta historia jest przedstawiona w taki sposób nietypowy, a zarazem dla mnie wiarygodny, ufają sobie, starają się za wszelką cenę być razem, spotykać(jak np transport Reiny do ukrywającego sie Javiera w tym pudle), korzystają z każdej wolnej chwili

Stokrotka* napisał:
Co do Smith i Supremo - to ja nie wiem, ale tutaj mam właśnie wrażenie, że oni wręcz stoją w miejscu. Niby powiedzieli, że się kochają, ale jednak cały czas coś przed sobą ukrywają - wiem, że to pewnie w dużej mierze wynika z ich charakterów, ale chyba oczekiwałam, żeby pokazali to, że są rozdarci, pomiędzy tym czy zaufać i powiedzieć, a tym że lepiej jak mniej osób o tym wie. No i oczywiście postawa Patricia mnie ogromnie denerwuję bo miłość do siostry przesłania mu wszystko i teraz jestem niemal pewna, że on chciał, żeby Bolivar ożenił się z Estefanią, tylko po to żeby ją uszczęśliwić mam nadzieję, że on w końcu przejrzy na oczy i czekam aż Reina dowie się kim jest jej przyrodni brat.

Też mam takie wrażenie, że stoją w miejscu Mogliby coś więcej ruszyć z tym wątkiem, choć ostatnio to i tak jest chyba trochę lepiej, ale to i tak czekam na coś więcej. Chciałabym podobnie jak już ktoś pisał, że Smith dowie się prawdy o Fernando i będzie chciała mu pomóc stanąć po właściwej stronie, bo teraz to Fernando jest zbytnio zaślepiony tą miłością do siostry, a przynajmniej ja to tak odbieram



Dziewczyny wszystko kwestia gustu. Wam się podoba para protków, mi nie Ciągle dzieje się to samo z nimi...albo chcą ich zabić, albo uprawiają seks gdzie tylko się da. Nie wiem, ale mnie to nudzić zaczęło. Poza tym irytuje mnie Siller..nigdy nie przepadałam za tym aktorem. Jedyny raz kiedy mi się podobał było z Vanessą Pose w Aurorze To była wg mnie jego najlepsza partnerka telenowelowa. I może też wkurzam się trochę, bo ja wiem, że oni są protagonistami, ale wkurza mnie, że ich scenek jest od cholery, a np. taka cudowna parka z wielką chemią jaką wg mnie są Smith i Supremo ma scenek jak na lekarstwo. I za każdym razem jak są razem to musi albo Javier dzwonić, albo Smith ma zły humor BO JAVIER coś tam..i ciągle coś..wszystko się w okół Javiera i Reiny kręci..ja wiem, że to proci ale chciałabym aby nie wszystko się w okół nich kręciło...

I tak wątek Smith i Suprema stoi w miejscu i wkurza mnie to niesamowicie. I Supremo jest zaślepiony miłością do swojej psychicznej siostrzyczki. Podejrzewam, że dopiero pod koniec telki on uświadomi sobie co jest dla niego dobre, a co złe, a być może będzie musiał stracić Smith, aby zrozumieć, że ona jest dla niego ważniejsza. Mam nadzieje, że miłość do Smith pomoże mu zejść ostatecznie na dobrą drogę i nie chronić tak bardzo swojej psychicznej siostrzyczki

A i jeszcze dodam, że wkurza mnie jak Javier traktuje Smith. Już by mógł jej w końcu wybaczyć, nawet wysłuchać jej nie chce...i przy każdej okazji tylko "rani ją" słowami. Nie wiem czy tu będzie musiało się stać tak jak w każdej teli, nie wiem czy Smith będzie musiała stracić życie w obronie syna, albo będzie musiała być umierająca, aby on zrozumiał jak ona go kocha?? Nie wiem czemu nawet nie da jej 5 minut aby jej wysłuchać, ona go porzuciła aby uratować mu życie a on tego nie rozumie!!! Jest po prostu głupi i uparty, wkurza mnie jego postawa...i wkurza mnie, że chroni Estefanię chociaż wie, że ona jest Reina de Diamantes...reasumując wkurza mnie ta postać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Naomi16
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 03 Cze 2013
Posty: 37641
Przeczytał: 162 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:46:07 24-08-14    Temat postu:

Ja rozumiem, że każdy może wolić inne parki Ale jednak ja jestem bardzo zadowolona że prowadzą wątek protów tak, a nie inaczej Że nie mamy 50-odcinkowych przerw bez protów jak to czasem bywa Moim zdaniem to nie do końca wina Reiny i Javiera że u Smith i Supremo nic się ostatnio nie dzieje Tutaj dużą winę też ponosi Fernando, który nie potrafi być do końca szczery, bo jestem pewna, że Smith pomogłaby mu mimo wszystko, gdyby tylko jej powiedzial prawdę

Z jednym się zgodzę, z tym, że Javier podle traktuje Smith i mógłby wysłuchać Sarę i to co ma do powiedzenia, bo ona naprawdę nie zrobiła tego z jakiegoś wyrachowania czy coś tam takiego, ale to, że "chroni" Estefanię to wydaje mi się, że to część jego misji

Animki odcinek 33

































Powrót do góry
Zobacz profil autora
loca90
King kong
King kong


Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 1019
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:49:04 24-08-14    Temat postu:

Naomi16 napisał:
Ja rozumiem, że każdy może wolić inne parki Ale jednak ja jestem bardzo zadowolona że prowadzą wątek protów tak, a nie inaczej Że nie mamy 50-odcinkowych przerw bez protów jak to czasem bywa Moim zdaniem to nie do końca wina Reiny i Javiera że u Smith i Supremo nic się ostatnio nie dzieje Tutaj dużą winę też ponosi Fernando, który nie potrafi być do końca szczery, bo jestem pewna, że Smith pomogłaby mu mimo wszystko, gdyby tylko jej powiedzial prawdę


To jest zrozumiałe. Każdemu podoba się co innego, ja oglądam tę telkę dla wątku Smith, pewnie jakby jej nie było to nawet bym nie oglądała. Poza tym mi w rzadko której telce się protagoniści podobają. I nie chodzi mi o to aby ciągle ich rozdzielali, ale mnie np. tyle "miodu" między protami przyprawia o mdłości. Wolałabym aby się kłócili i godzili non stop itp. Wolałabym więcej "fuego", a fuego to nie tylko seks wg mnie A co do tego, że Fernando jest winny..no jednak w ostatnich scenkach Smith i Supremo to ciągle Javier im przeszkadza. Kilka odcinków temu byli w łóżku i się kochali i kto dzwonił? Javier Potem leżeli razem przytuleni i przyszedł sms..w jakiej sprawie? A że Javierowi coś się stało..wcześniej na początku jeszcze jak zaczynał się ich romans i byli w hotelu kto zadzwonił i im przerwał? JAVIER. Potem w 50 odcinku byli w łóżku znowu rano całowali się i znowu telefon do Suprema, że Javierowi coś się stało..ciągle Javier, Javier, Javier..a Smith często jest nie w humorze przez kogo? Przez Javiera Tylko tej parce zawsze przerywają sceny miłosne i mnie to frustruje nie ukrywam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Naomi16
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 03 Cze 2013
Posty: 37641
Przeczytał: 162 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:10:05 24-08-14    Temat postu:

loca90 napisał:
Naomi16 napisał:
Ja rozumiem, że każdy może wolić inne parki Ale jednak ja jestem bardzo zadowolona że prowadzą wątek protów tak, a nie inaczej Że nie mamy 50-odcinkowych przerw bez protów jak to czasem bywa Moim zdaniem to nie do końca wina Reiny i Javiera że u Smith i Supremo nic się ostatnio nie dzieje Tutaj dużą winę też ponosi Fernando, który nie potrafi być do końca szczery, bo jestem pewna, że Smith pomogłaby mu mimo wszystko, gdyby tylko jej powiedzial prawdę


To jest zrozumiałe. Każdemu podoba się co innego, ja oglądam tę telkę dla wątku Smith, pewnie jakby jej nie było to nawet bym nie oglądała. Poza tym mi w rzadko której telce się protagoniści podobają. I nie chodzi mi o to aby ciągle ich rozdzielali, ale mnie np. tyle "miodu" między protami przyprawia o mdłości. Wolałabym aby się kłócili i godzili non stop itp. Wolałabym więcej "fuego", a fuego to nie tylko seks wg mnie A co do tego, że Fernando jest winny..no jednak w ostatnich scenkach Smith i Supremo to ciągle Javier im przeszkadza. Kilka odcinków temu byli w łóżku i się kochali i kto dzwonił? Javier Potem leżeli razem przytuleni i przyszedł sms..w jakiej sprawie? A że Javierowi coś się stało..wcześniej na początku jeszcze jak zaczynał się ich romans i byli w hotelu kto zadzwonił i im przerwał? JAVIER. Potem w 50 odcinku byli w łóżku znowu rano całowali się i znowu telefon do Suprema, że Javierowi coś się stało..ciągle Javier, Javier, Javier..a Smith często jest nie w humorze przez kogo? Przez Javiera Tylko tej parce zawsze przerywają sceny miłosne i mnie to frustruje nie ukrywam

A mnie się z kolei taki sposób pokazania protów bardzo podoba Ale to moje zdanie Nie uważam też, żeby mieli za mało ognia

A co do Smith i Supremo to ja niestety nadal utrzymuje, że to Fernando tutaj jest najbardziej winny... Bo to nie wina Javiera że dzwoni akurat w takich momentach xD Winny by był, gdyby celowo chciał zepsuć związek Smith i Supremo, a tak to on nie ponosi winy, tak się po prostu składa, a jeszcze skoro Fernando jest szefem i każe się o wszystkim informować to stale dostaje jakieś telefony xD A że Javier to protagonista telki to od niego wiadomości pokazują xD Tak ja na to patrzę

Animki odcinek 34





















Powrót do góry
Zobacz profil autora
Naomi16
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 03 Cze 2013
Posty: 37641
Przeczytał: 162 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:11:26 24-08-14    Temat postu:

dubel

Ostatnio zmieniony przez Naomi16 dnia 22:14:13 24-08-14, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
loca90
King kong
King kong


Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 1019
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:25:32 24-08-14    Temat postu:

A ja uważam, że Javier może być protagonistą telki ale są jakieś granice..dlaczego Connie i Isidro mogą mieć dużo fajnych scenek..i inne parki też, a Smith i Supremo ZAWSZE przerywają jakieś durne telefony? A mnie nie interesuje, że Supremo jest szefem, niech chociaż raz do kurki nędzy wyłączy telefon. I ja naprawdę nie oczekuje dużo..oczekuje żeby chociaż raz Smith i Supremo mieli jakąś porządną i trwającą ponad 2 minuty scenkę bez telefonów itp...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Naomi16
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 03 Cze 2013
Posty: 37641
Przeczytał: 162 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:34:43 24-08-14    Temat postu:

No ja również bym chciała, aby coś tam się w końcu zaczęło dziać Ale to nie wina Javiera czy innych parek Po prostu tamte parki mają inne historie i Smith i Supremo ma inną i tak już jest
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:49:12 24-08-14    Temat postu:

Może dlatego, że Connie i Isidro mają zupełnie inne charaktery a mają takie fajne scenki, bo nie boją się okazywać sobie uczucia, wiedzą już chyba o sobie wszystko i mogą na sobie polegać. Dlatego ich scenki są bardziej urokliwe niż Patricia i Smith - którzy nadal na ten moment, nie ufają sobie na tyle, żeby zdradzić swoje tajemnicę.

Javier jest protagonistą tej telki, a więc będzie z nim najwięcej scen, z nim i z Reiną - nic dziwnego. I jak dla mnie to oni wcale nie przesadzają, bo naprawdę scen protów jest średnia ilość na odcinek, są też inne parki i cała zgraja innych scen, które muszą być, żeby kręciła się telenowela. A co do przerywania to - dla mnie - to jest naturalna kolej rzeczy. Bo to jednak nie Supremo i Smith są protagonistami, a więc nie będą pokazywać ich "zbliżenia" krok po kroku - takie rzeczy zwykle u protów tylko są. A oni mają swoją sceną, całują się, coś się dzieję, a kiedy już nie ma nic co mogliby zrobić to dają telefon. To też jest może swego rodzaju budowanie napięcia. Chociaż ja wolałabym, żeby oni wreszcie porozmawiali niż cały czas całowali się po kątach - bo to ich relacji nie rozwinie, a mi właśnie tego brakuję. Pójścia o krok dalej. Zaufania tej drugiej osobie.

A co do traktowania Javiera przez Smith to w tym przypadku moim zdaniem ona ma dużą część winy po swojej stronie. Bo już kilkanaście odcinków temu powinna mu wszystko wykrzyczeć, zamiast milczeć - nawet jeżeli on nie chciałby jej słuchać. Mogła go zamknąć w gabinecie i powiedzieć całą prawdą, caluteńką, a to czy by jej wybaczył to już by była jego sprawa. Zresztą teraz też nie rozumiem czemu ona tak daję mu się traktować, tak może i to jest jej syn, ale przecież ona - nie tylko jako jego matka - ale również jako człowiek zasługuję na jego szacunek, a przynajmniej na to, żeby odzywał się do niej w bardziej kulturalny sposób, zwłaszcza kiedy są w pracy - w końcu mało istotne jest przy jakiejś akcji, że ona go porzuciła Javiera mogę zrozumieć - bo on raczej zna część prawdy, a jako porzucone dziecko, które całe życie walczyło, uważa, że i ona mogła o niego walczyć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Naomi16
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 03 Cze 2013
Posty: 37641
Przeczytał: 162 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:17:38 24-08-14    Temat postu:

Stokrotka* napisał:
Może dlatego, że Connie i Isidro mają zupełnie inne charaktery a mają takie fajne scenki, bo nie boją się okazywać sobie uczucia, wiedzą już chyba o sobie wszystko i mogą na sobie polegać. Dlatego ich scenki są bardziej urokliwe niż Patricia i Smith - którzy nadal na ten moment, nie ufają sobie na tyle, żeby zdradzić swoje tajemnicę.

Dokładnie, oni mają inne historie, inne charaktery i dlatego każda parka tak się od siebie różni Co mnie bardzi cieszy swoją drogą

Stokrotka* napisał:
Javier jest protagonistą tej telki, a więc będzie z nim najwięcej scen, z nim i z Reiną - nic dziwnego. I jak dla mnie to oni wcale nie przesadzają, bo naprawdę scen protów jest średnia ilość na odcinek, są też inne parki i cała zgraja innych scen, które muszą być, żeby kręciła się telenowela. A co do przerywania to - dla mnie - to jest naturalna kolej rzeczy. Bo to jednak nie Supremo i Smith są protagonistami, a więc nie będą pokazywać ich "zbliżenia" krok po kroku - takie rzeczy zwykle u protów tylko są. A oni mają swoją sceną, całują się, coś się dzieję, a kiedy już nie ma nic co mogliby zrobić to dają telefon. To też jest może swego rodzaju budowanie napięcia. Chociaż ja wolałabym, żeby oni wreszcie porozmawiali niż cały czas całowali się po kątach - bo to ich relacji nie rozwinie, a mi właśnie tego brakuję. Pójścia o krok dalej. Zaufania tej drugiej osobie.

No mogliby się otworzyć przed sobą, powiedzieć sobie wszystko i wtedy jakoś razem spróbować przez to przejść
Powrót do góry
Zobacz profil autora
loca90
King kong
King kong


Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 1019
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:46:59 24-08-14    Temat postu:

Stokrotka* napisał:


Javier jest protagonistą tej telki, a więc będzie z nim najwięcej scen, z nim i z Reiną - nic dziwnego. I jak dla mnie to oni wcale nie przesadzają, bo naprawdę scen protów jest średnia ilość na odcinek, są też inne parki i cała zgraja innych scen, które muszą być, żeby kręciła się telenowela. A co do przerywania to - dla mnie - to jest naturalna kolej rzeczy. Bo to jednak nie Supremo i Smith są protagonistami, a więc nie będą pokazywać ich "zbliżenia" krok po kroku - takie rzeczy zwykle u protów tylko są. A oni mają swoją sceną, całują się, coś się dzieję, a kiedy już nie ma nic co mogliby zrobić to dają telefon. To też jest może swego rodzaju budowanie napięcia. Chociaż ja wolałabym, żeby oni wreszcie porozmawiali niż cały czas całowali się po kątach - bo to ich relacji nie rozwinie, a mi właśnie tego brakuję. Pójścia o krok dalej. Zaufania tej drugiej osobie.


Zupełnie nie rozumiesz o co mi chodzi Ja nie oczekuje aby mi walnęli teraz scenę jak Smith i Supremo są w łóżku i kochają się przez 5 minut, bo rozumiem, że czegoś takiego nie zobaczę właśnie z takiego powodu o jakim mówisz- bo nie są protagonistami. Ale wkurza mnie, że ich scenki trwają po 2-3 minuty na odcinek i jak już są razem to ZAZWYCZAJ nawet nie można się nimi nacieszyć, bo zara telefon dzwoni. Chyba najlepsze scenki mieli na początku romansu jak jeszcze Smith nie wiedziała, że to jej szef..dochodzę do takiego wniosku. Tak masz racje, mi też brakuje tego żeby porozmawiali szczerze, ale ja też nie oczekuję, że będą mieli jakieś romantyczne scenki, kolacje, kwiaty, albo wieczne wyznania miłości również z tego powodu co piszesz..bo każda parka jest inna, Smith i Supremo oboje są po jakiś przejściach, oboje są "twardzi"...przyznam, że zaskoczyłam się kiedy Smith wyznała Supremo, że go kocha, bo byłam przekonana, że nigdy do tego nie dojdzie, albo że jak już to w ostatnim odcinku..nie spodziewam się po tej parze czułych wyznań miłosnych itp..bo jak słusznie mówicie taka jest ich historia, taka a nie inna..pewnie pod koniec telki porozmawiają, pewnie Smith pozna prawdę o Patriciu, pokłócą sie, może nawet ona pomyśli, że on jej nie kocha, że uwiódł ją bo miał jakiś plan etc..pewnie taki był zamysł scenarzystów i dlatego oni nie rozmawiają..bo pewnie Smith będzie musiała poznać prawdę, poczuć się zdradzona itp, a Supremo będzie musiał się przekonać jaka jest jego walnięta siostrzyczka aby zdać sobie sprawę, że tylko Smith może go uratować i być jego szczęściem itp..i pewnie DOPIERO WTEDY OBOJE SIĘ OTWORZĄ PRZED SOBĄ I POROZMAWIAJĄ. Fajnie by było aby do tego doszło wcześniej, ale nie liczę na to..na obecny moment ja po prostu liczę na jakieś fajne scenki..fajne scenki bez głupich telefonów, bez dyskutowania o Javierze i Reinie itp..inne parki mogą się całować etc i nikt im nie przerywa..a tutaj coś takiego jest NON STOP. A jak już im nie przerywają to scenka trwa 20 sekund..chciałabym aby chociaż w jednym odcinku Smith i Suprema było tyle co Connie i Isidra..ale nie wiem czy się doczekam..hmmm..dlatego powtórzę się..chyba najlepszy etap był jak oboje byli w swojej "misji"...tęsknie za tamtymi odcinkami..

Cytat:

A co do traktowania Javiera przez Smith to w tym przypadku moim zdaniem ona ma dużą część winy po swojej stronie. Bo już kilkanaście odcinków temu powinna mu wszystko wykrzyczeć, zamiast milczeć - nawet jeżeli on nie chciałby jej słuchać. Mogła go zamknąć w gabinecie i powiedzieć całą prawdą, caluteńką, a to czy by jej wybaczył to już by była jego sprawa. Zresztą teraz też nie rozumiem czemu ona tak daję mu się traktować, tak może i to jest jej syn, ale przecież ona - nie tylko jako jego matka - ale również jako człowiek zasługuję na jego szacunek, a przynajmniej na to, żeby odzywał się do niej w bardziej kulturalny sposób, zwłaszcza kiedy są w pracy - w końcu mało istotne jest przy jakiejś akcji, że ona go porzuciła Javiera mogę zrozumieć - bo on raczej zna część prawdy, a jako porzucone dziecko, które całe życie walczyło, uważa, że i ona mogła o niego walczyć.


Tak tutaj zgadzam się z Tobą. Smith mogłaby wykrzyczeć Javierowi całą prawdę...ale ona jest zbyt słaba...mam wrażenie, że kiedy Javier się pojawia to zaraz ten cały jej twardy charakter gdzieś znika..staje się bezbronna..i jedyne czego chce to przebaczenia i miłości syna I też wydaje mi się że NIESTETY ale będzie musiało się stać coś naprawdę mocnego...aby Javier jej wybaczył..jakie to kurde przewidywalne co nie?? Bo nie wierzę, że Javier pewnego dnia tak sam z siebie przyjdzie do Smith i zdecyduje sie jej wysłuchać..bardzo w to wątpię..na pewno scenarzystka i na to przygotowała jakąś akcje..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:01:24 25-08-14    Temat postu:

Ehh może źle się wyraziłam. Nie do końca chodziło mi o takie sceny jak ma np. Reina i Javier, tylko takie mniej więcej jak Connie z Isidro. Chodziło mi głównie o to, że ich scenki są stosunkowo krótkie, bo oni wręcz nie mają o czym rozmawiać, bo nadal sobie nie ufają. Leżeli by w łóżku i pewnie rozmawiali o kolejnych sprawach bo żeby mieli ciekawsze i dłuższe scenki - przynajmniej dla mnie - coś w ich wątku powinno ruszyć, bo naprawdę jak na razie to oni stoją w miejscu we wzajemnej relacji a to powoduję, że nie mają o czym rozmawiać i ich sceny są przerywane innymi wydarzeniami, bo prężnie idą z akcją i cały czas coś się dzieję

Co do Javiera to też mi się wydaję, że będzie musiało się stać coś strasznego, żeby on przejrzał na oczy może Estefania "zabije" Smith, a wtedy i Bolivar i Supremo przejrzą na oczy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
loca90
King kong
King kong


Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 1019
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:53:03 25-08-14    Temat postu:

Stokrotka* napisał:
Ehh może źle się wyraziłam. Nie do końca chodziło mi o takie sceny jak ma np. Reina i Javier, tylko takie mniej więcej jak Connie z Isidro. Chodziło mi głównie o to, że ich scenki są stosunkowo krótkie, bo oni wręcz nie mają o czym rozmawiać, bo nadal sobie nie ufają. Leżeli by w łóżku i pewnie rozmawiali o kolejnych sprawach bo żeby mieli ciekawsze i dłuższe scenki - przynajmniej dla mnie - coś w ich wątku powinno ruszyć, bo naprawdę jak na razie to oni stoją w miejscu we wzajemnej relacji a to powoduję, że nie mają o czym rozmawiać i ich sceny są przerywane innymi wydarzeniami, bo prężnie idą z akcją i cały czas coś się dzieję

Co do Javiera to też mi się wydaję, że będzie musiało się stać coś strasznego, żeby on przejrzał na oczy może Estefania "zabije" Smith, a wtedy i Bolivar i Supremo przejrzą na oczy


No może masz rację że nie mają o co czym rozmawiać, to niech się całują...hahaha mi tam to nie przeszkadza zbytnio xD Kurde podobały mi się odcinki jak Supremo uwodził Smith, jak wzbudzał w niej zazdrość..albo jak zrobił jej striptiz przy łóżku xD To było coś..pewnie zara wyjdzie sprawa cała z Estefanią i akcja ruszy...też mi się nie podoba, że Supremo tak kłamie..i manipuluje na wszystkie możliwe sposoby..podmienił wyniki DNA..rozpięta się piekło jak Smith się dowie..kto wie może nawet w tym tygodniu do tego dojdzie...

No oby to nie musiało być "zabicie" Smith..ale podejrzewam, że jakaś mocna akcja. Nie zdziwiłabym sie jakby Estefania coś kombinowała. Ona chyba chce się pozbyć wszystkich osób, które potencjalnie mogłyby rozdzielić ją z braciszkiem..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Telenowele wyemitowane Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 76, 77, 78 ... 266, 267, 268  Następny
Strona 77 z 268

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin