Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Por Amar sin Ley - Televisa - 2018
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 56, 57, 58 ... 68, 69, 70  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Televisa
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Liam
Generał
Generał


Dołączył: 13 Gru 2018
Posty: 8022
Przeczytał: 113 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 22:40:36 20-04-19    Temat postu:

Otóż we czwartkowym odcinku Alejandra umarła, lekarze nic nie mogli zrobić i zdecydowali się odłączyć ją od respiratora.

W wczorajszym odcinku odbył się pogrzeb Alejandry.

W Meksyku teraz rozpętała się burza, odnośnie śmierci protagonistki. Pełno hejtów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Julita
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 14972
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:17:03 22-04-19    Temat postu:

Czyli jednak umarła
U mnie Ale i Ricardo planują razem zamieszkać i są tacy szczęśliwi Szkoda, że tak to rozegrali. Też wolałabym aby wyjechali, ale nie śmierć

Ledwo rozpoznałam Mimi Morales, która wystąpiła w tych ostatnich ( dla mnie ) odcinkach. Coś mi tam zaczęło świtać po chwili, a później zobaczyłam męża jej bohaterki to tak samo: myślałam i myślałam skąd ja tego aktora znam i dopiero po dłuższym czasie mnie oświeciło, że to Jose Angel z "Gdzie jest Elisa?" hehehe



ania192 napisał:


Julita napisał:
Mnie tam póki co ten serial nie nudzi Nawet ten wątek z Marlene Według mnie to odświeżenie obsady nawet działa na korzyść, przynajmniej na tym etapie co ja jestem.



Odświerzenie obsady bardzo wyszło na korzyść jednak chyba jest zbyt dużo tych nowych postaci bo Manuela i Loreny to prawie nie ma, a Camili jest jeszcze mniej.


Większość czasu w odcinku jednak pochłaniają te sprawy prawnicze i starcza im czasu głównie na protów i Victorię z Robem, ale te nowe twarze to i tak jakieś tam urozmaicenie heheheh


TO JA 2004 napisał:


W Meksyku teraz rozpętała się burza, odnośnie śmierci protagonistki. Pełno hejtów.


Zobaczymy jak to się odbije na ratingach

TO JA 2004 napisał:


Ja się Anię nie dziwię, że odeszła z telenoweli, teraz spełnia swoje marzenia.



W graniu w telenowelach nie ma nic złego, a już na pewno nie są gorsze od grania w serialach. Ale też się nie dziwię Anie, że spróbowała czegoś innego: nowe wyzwanie zawodowe Szkoda tylko, że skoro Castro wiedział, że Anę czekają nagrywki do Dynastii mógł zaplanować krótszy ten sezon ( choćby nawet 45 odcinków ) albo wejść na plan wcześniej. Albo zupełnie zmienić koncept historii na ten sezon i mogło nie być Alejandry i Ricarda. A tak uśmiercił główną bohaterkę i wkurzył widzów Szkoda reszty bo serial naprawdę dobrze się ogląda i szkoda by było gdyby im oglądalność teraz spadła. A teraz Castro pozostawił widzów bez nadziei na powrót Alejandry i żałobą prota po protce. Przecież w odcinku 25 Ricardo mówił o ślubie z Ale i że wie, że to ona jest miłością jego życia.
Smutno mi bo zbliżam się pomału do tych odcinków. Poza tym nie wiem czy jestem gotowa na rozpacz w wykonaniu Davida
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ania192
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 26 Lis 2014
Posty: 4847
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 17:34:43 23-04-19    Temat postu:

Julita napisał:
Czyli jednak umarła
U mnie Ale i Ricardo planują razem zamieszkać i są tacy szczęśliwi Szkoda, że tak to rozegrali. Też wolałabym aby wyjechali, ale nie śmierć

Ledwo rozpoznałam Mimi Morales, która wystąpiła w tych ostatnich ( dla mnie ) odcinkach. Coś mi tam zaczęło świtać po chwili, a później zobaczyłam męża jej bohaterki to tak samo: myślałam i myślałam skąd ja tego aktora znam i dopiero po dłuższym czasie mnie oświeciło, że to Jose Angel z "Gdzie jest Elisa?" hehehe


Ten aktor grał też w Tierra de reyes postać Emilio Valverde ojca Isadory



TO JA 2004 napisał:
Julita napisał:


Ja się Anię nie dziwię, że odeszła z telenoweli, teraz spełnia swoje marzenia.



W graniu w telenowelach nie ma nic złego, a już na pewno nie są gorsze od grania w serialach. Ale też się nie dziwię Anie, że spróbowała czegoś innego: nowe wyzwanie zawodowe Szkoda tylko, że skoro Castro wiedział, że Anę czekają nagrywki do Dynastii mógł zaplanować krótszy ten sezon ( choćby nawet 45 odcinków ) albo wejść na plan wcześniej. Albo zupełnie zmienić koncept historii na ten sezon i mogło nie być Alejandry i Ricarda. A tak uśmiercił główną bohaterkę i wkurzył widzów Szkoda reszty bo serial naprawdę dobrze się ogląda i szkoda by było gdyby im oglądalność teraz spadła. A teraz Castro pozostawił widzów bez nadziei na powrót Alejandry i żałobą prota po protce. Przecież w odcinku 25 Ricardo mówił o ślubie z Ale i że wie, że to ona jest miłością jego życia.
Smutno mi bo zbliżam się pomału do tych odcinków. Poza tym nie wiem czy jestem gotowa na rozpacz w wykonaniu Davida



Pytanie czy Ana podjeła dobrą decyzje o odejściu z Televisy. Dynastia ma fatalne opinie gdyż wszyscy podobno grają tam jak drewna w tym Ana. Miałam nieszczeście widzieć z 3 sceny z Aną w tym serialu no i scenariuszowo i postaciowo było gorzej niż źle

Castro właśnie ze względu na Ane wszedł na plan wcześniej od razu po zakończeniu pierwszego sezonu. Te 35 odcinków z jej odziałem to i tak dużo jak na fakt że w połowie sierpnia zaczynała nagrywki do Dynasti, choć we wrześniu miała jeszczep parę dni dogrywek. Nie chce straszyć ale jest jeszcze Julian Gil i jego rozpacz choć chyba David był gorszy Na szczęście drewno Victor Garcia i jego rozpacz została zmiejszona do minimum bo tego bym już nie zniosła. Jeszcze Ana w pełnym makijażu podczas scen umierania w ogóle nie przypominała osoby która za chwile ma wyzionąć ducha Jedyną osobą która ratowała tam sytuacje była Azela która była bez makijażu i co najwazniejsze grała.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Julita
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 14972
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:18:46 24-04-19    Temat postu:

ania192 napisał:
Nie chce straszyć ale jest jeszcze Julian Gil i jego rozpacz choć chyba David był gorszy Na szczęście drewno Victor Garcia i jego rozpacz została zmiejszona do minimum bo tego bym już nie zniosła. Jeszcze Ana w pełnym makijażu podczas scen umierania w ogóle nie przypominała osoby która za chwile ma wyzionąć ducha Jedyną osobą która ratowała tam sytuacje była Azela która była bez makijażu i co najwazniejsze grała.



Nie wiem czy jestem na to gotowa hahahha

Widziałam już odcinek z postrzeleniem Alejandry i w nim zachowanie Carlosa było jakieś takie nienaturalne. Chciał w jakiś tam sposób zakłócić przebieg tej kolacji ( wiedział o pierścionku dla Ale od Ricarda ), ale to było dosyć dziwne, że AŻ tak próbował wyłazić tą uwagę Alejandry.... A później po postrzale odgradzał wszystkich, żeby być przy rannej Ale i zupełnie się nie liczył z tym, że zamiast lamentów trzeba jej pomóc - ot choćby zatamować krwawienie. I później ta niepotrzebna szarpanina z Ricardem.
Tak samo dziwnie było usłyszeć słowa Victorii, że czemu takie coś spotyka takiego faceta jak Ricardo, który cały czas myśli o innych itp. Raczej ja bym pomyślała: czemu takie coś spotkało Alejandrę- to ona walczy o życie

Ale to są jedyne takie moje zgrzyty co do tej całej akcji

Szkoda Alejandry Smutno mi jest, bo w ostatnich odcinkach jak na złość pokazywali że jej się wszystko układa. Ona i Ricardo byli tacy szczęśliwi.

Sofia i Javier mieli sporo scen razem. Lubię takie postacie jak Javier, niby taki obcesowy w kontaktach z innymi. Może jeszcze nie ma chemii między nim a Sofią, ale póki co ich relacja jest bardzo służbowa i im więcej czasu by ze sobą spędzali mogłoby coś między nimi fajnego być
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ania192
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 26 Lis 2014
Posty: 4847
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 0:26:59 30-04-19    Temat postu:

Julita napisał:
ania192 napisał:
Nie chce straszyć ale jest jeszcze Julian Gil i jego rozpacz choć chyba David był gorszy Na szczęście drewno Victor Garcia i jego rozpacz została zmiejszona do minimum bo tego bym już nie zniosła. Jeszcze Ana w pełnym makijażu podczas scen umierania w ogóle nie przypominała osoby która za chwile ma wyzionąć ducha Jedyną osobą która ratowała tam sytuacje była Azela która była bez makijażu i co najwazniejsze grała.



Nie wiem czy jestem na to gotowa hahahha

Widziałam już odcinek z postrzeleniem Alejandry i w nim zachowanie Carlosa było jakieś takie nienaturalne. Chciał w jakiś tam sposób zakłócić przebieg tej kolacji ( wiedział o pierścionku dla Ale od Ricarda ), ale to było dosyć dziwne, że AŻ tak próbował wyłazić tą uwagę Alejandry.... A później po postrzale odgradzał wszystkich, żeby być przy rannej Ale i zupełnie się nie liczył z tym, że zamiast lamentów trzeba jej pomóc - ot choćby zatamować krwawienie. I później ta niepotrzebna szarpanina z Ricardem.
Tak samo dziwnie było usłyszeć słowa Victorii, że czemu takie coś spotyka takiego faceta jak Ricardo, który cały czas myśli o innych itp. Raczej ja bym pomyślała: czemu takie coś spotkało Alejandrę- to ona walczy o życie


Victoria ostatnio ma coś dużo takich tekstów o Ricardzie Mimo że ostatnio jego postać jest nie do wytrzymania i to nie tylko z powodu okropnej gry Zepedy ale też zachowania Ricarda Pogrzeb Ale mnie rozczarował gdyż zabrakło tam kolejnej chyba piątej próby bójki między Carlosem i Ricardem


Julita napisał:
Sofia i Javier mieli sporo scen razem. Lubię takie postacie jak Javier, niby taki obcesowy w kontaktach z innymi. Może jeszcze nie ma chemii między nim a Sofią, ale póki co ich relacja jest bardzo służbowa i im więcej czasu by ze sobą spędzali mogłoby coś między nimi fajnego być


Chemii na razie nie ma ale ich sceny są świetne on zawsze negatywnie nastawiony do wszystkiego, a ona wręcz przeciwnie zawsze tryska optymizmem Przeciwieństwa sie przyciagają i mam nadzieje że tak będzie w ich przypadku W szczególności że jesteśmy po 41 odcinkach a miedzy Sofią i Ricardem nic nie ma i co ważniejsze ona wydzieje teraz na parę odcinków prowadzić sprawę w Stanach. To oznacza że po połowie produkcji para SofiCardo nie będzie istnieć i może przy odrobinie szczęścia nigdy nie powstanie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Liam
Generał
Generał


Dołączył: 13 Gru 2018
Posty: 8022
Przeczytał: 113 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 17:00:50 30-04-19    Temat postu:

Oczywiście, że w graniu w telenowelach nie ma nic złego Jednak wiele aktorów marzy o karierze w Hollywood
Czy Ana będzie żałowała odejścia z Televisy to się okaże, póki co "Dynastia" została zamówienie na 3. sezon, więc Ana Brenda do kwietnia 2020 będzie zajęta. Może "Dynastia" hitem w The CW nie jest ale za to jest wielkim hitem na Netflixsie.
Moim zdaniem to bardzo dobra produkcja, a rola Any na początku 2. sezonu była nudna ale teraz bardzo się rozwinęła. Nie uważam, żeby grali tam jak drewna...
"Dynastia" jest bardzo hejtowana na polskich forach, ale zwykle piszą to osoby, które obejrzały tylko 1. odcinek.
Jednak na polskim Netfixsie też jest popularna.

Najlepiej podczas pogrzebu Alejandry wypadła Azela Robinson, która wypadła bardzo naturalnie.

Oby nie łączyli Sofii i Ricarda, co najwyżej może ich połączyć głęboka przyjaźń.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Julita
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 14972
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:23:16 02-05-19    Temat postu:

"Dynastii" nie oglądałam ani jednego odcinka, ale może kiedyś obejrzę odcinki z Aną

Jakoś przetrwałam odcinki w szpitalu i na pogrzebie w wykonaniu Juliana i Davida chociaż nawet z tą ich grą było różnie, czasem aż zęby bolały a czasem było w miarę Ale mnie jednak bardziej irytował Carlos. Już odchodząc od kwestii gry aktorów, a bardziej mi chodzi o zachowanie. Z jednej strony rozumiem, że Carlos cierpiał, bo on kochał Alejandrę, ale czy musiał tym swoim cierpieniem aż tak zawładnąć całą scenę? W szpitali i później na cmentarzu kiedy cierpiał to musiał to robić w samym centrum. To mnie trochę drażniło, bo miałam wrażenie że on konkuruje z Ricardo o to który bardziej cierpi po Alejandrze. W szpitalu też przesadzał obwiniając o wszystko Ricarda. Ciężko mu było zaakceptować, że za decyzją Ale odłączoną ją od aparatury, która sztucznie podtrzymywała jej życie. Ten moment był trudny dla wszystkich, ale jej rodzina zaakceptowała to ( z trudem i bólem), więc po co ta szopka w jego wykonaniu? Mogę zrozumieć ból i bezsilność w takiej sytuacji, ale czasem trzeba pomyśleć o innych i o ich cierpieniu. Alejandra już nie żyła, podtrzymując sztucznie funkcje życiowe nie oznaczało, że Ale się obudzi jak ze złego snu. Tak jak pisałam, mogę zrozumieć jego ból, ale jego zachowanie momentami było bardzo drażniące.
W tym wszystkim najbardziej mi szkoda było rodziców Ale, oni stali z boku i opłakiwali utratę córki z dala od tej szopki tych dwóch samców

I też uważam, że Azela zagrała świetnie. Z resztą oboje rodziców Ale zagrali te sceny bardzo dobrze, tak wyważone, bez zbędnej przesady. Stopniowo godzili się z jej odejściem. Dla mnie najsmutniejsza scena to ta jak już odłączyli Ale od respiratora i rodzina wyszła na korytarz i powiedzieli tym co tam czekali, że Ale odeszła- podobała mi się w tej scenie gra Cantu



W końcu też swoje pięć minut mieli młodsi prawnicy Lorena i Miguel Nareszcie dali im więcej scen do grania. Wszystko przez zamieszenia po strzelaninie, "dzieciaki" zostały same w kancelarii i mogły się wykazać

Szkoda, że Victorii nie było wtedy w Meksyku. Wyjeżdżała przekonana o polepszeniu stanu zdrowia przyjaciółki a tu wszystko tak się skończyło Biedna i to jeszcze cały czas musiała pracować, Dobrze, że miała Adriana, który ją wspierał. Widać, że ona mu się podoba. Lubię go, choć jest zagrożeniem dla Robcia, ale nie mogę się do niego przyczepić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ania192
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 26 Lis 2014
Posty: 4847
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 16:08:36 05-05-19    Temat postu:

TO JA 2004 napisał:
Oczywiście, że w graniu w telenowelach nie ma nic złego Jednak wiele aktorów marzy o karierze w Hollywood
Czy Ana będzie żałowała odejścia z Televisy to się okaże, póki co "Dynastia" została zamówienie na 3. sezon, więc Ana Brenda do kwietnia 2020 będzie zajęta. Może "Dynastia" hitem w The CW nie jest ale za to jest wielkim hitem na Netflixsie.
Moim zdaniem to bardzo dobra produkcja, a rola Any na początku 2. sezonu była nudna ale teraz bardzo się rozwinęła. Nie uważam, żeby grali tam jak drewna...
"Dynastia" jest bardzo hejtowana na polskich forach, ale zwykle piszą to osoby, które obejrzały tylko 1. odcinek.
Jednak na polskim Netfixsie też jest popularna.


Widziałam właśnie parę scen z początku sezonu z Aną i faktycznie jej postać wypadała strasznie nieciekawie, no i czytałam te niepochlebne opinie u nas na forum. Jednak skoro robią trzeci sozon to muszą mieć dobrą oglądalność

TO JA 2004 napisał:
Najlepiej podczas pogrzebu Alejandry wypadła Azela Robinson, która wypadła bardzo naturalnie.


Julita napisał:
I też uważam, że Azela zagrała świetnie. Z resztą oboje rodziców Ale zagrali te sceny bardzo dobrze, tak wyważone, bez zbędnej przesady. Stopniowo godzili się z jej odejściem. Dla mnie najsmutniejsza scena to ta jak już odłączyli Ale od respiratora i rodzina wyszła na korytarz i powiedzieli tym co tam czekali, że Ale odeszła- podobała mi się w tej scenie gra Cantu


Dobra passa Azeli sie nie skończyła, w tym sezonie wreszcie błyszczy i dostała sneny na miarę swych umiejętności aktorskich. Gdyż w zeszłym sezonie padały oponie że to jedna z jej najgorszych ról w karierze. W dalszych scenach rozpaczy po śmierci córki i walki o uratowanie domu nadal jest świetnia

TO JA 2004 napisał:
Oby nie łączyli Sofii i Ricarda, co najwyżej może ich połączyć głęboka przyjaźń.


Chyba nie ma co już liczyć na to, Sofia jest wyraźnie zauroczona Ricardem do tego jego dzieci zaakceptowały ją i nawet polubiły. Po tekstach ze Sofia jest piękna i pytaniu czy ma faceta dzieci określiły swą przynależność do teamu SofiCardo i pewnie będą działać na jego rzecz. Choć ja nadal liczę na powstanie SoviVier, przemiana Javiera dzięki Sofii byłaby o wiele ciekawszym wątkiem. Jednak sceny Sofii i dzieci były urocze i nawet Ricardo był jakiś taki bardziej znośny

Julita napisał:
W końcu też swoje pięć minut mieli młodsi prawnicy Lorena i Miguel Nareszcie dali im więcej scen do grania. Wszystko przez zamieszenia po strzelaninie, "dzieciaki" zostały same w kancelarii i mogły się wykazać


W kim zakochana jest Lorena? Wydawało mi sie że mówiła ze ten facet ma żonę ale na twitterze obstawiają że to może być Ricardo lub Roberto

Julita napisał:
Szkoda, że Victorii nie było wtedy w Meksyku. Wyjeżdżała przekonana o polepszeniu stanu zdrowia przyjaciółki a tu wszystko tak się skończyło Biedna i to jeszcze cały czas musiała pracować, Dobrze, że miała Adriana, który ją wspierał. Widać, że ona mu się podoba. Lubię go, choć jest zagrożeniem dla Robcia, ale nie mogę się do niego przyczepić.


Victoria niech sie wreszcie określi bo ile można, juz połowa sezonu. Moja cierpliwość juz sie kończy a co dopiero u osób które oglądają od pierwszego sezonu Roberta ciągle odtrąca, a Adrianowi który cały czas ją wpiera i robi do niej maślane oczy i niby jest jej przyjacielem wyjeżdża po raz kolejny z tekstem że to jej życie prywatne i z nim o nim nie będzie rozmawiać Adrian akurat ma prawo wiedzieć dlaczego Roberto go cały czas atakuje i go nie lubi W szczególności że jak na razie Adrian jest spoko postacią
Powrót do góry
Zobacz profil autora
La Paisana
Big Brat
Big Brat


Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 918
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:57:41 05-05-19    Temat postu:

ania192 napisał:
... Moja cierpliwość juz sie kończy a co dopiero u osób które oglądają od pierwszego sezonu ...


W pierwszym sezonie czekaliśmy (chyba) do 75 odcinka na pierwszego "beso" to i teraz wytrzymamy... Tak poważnie pisząc początek sezonu był obiecujący dla pary Victoria & Roberto jednak z odcinka na odcinek jest coraz gorzej.. O ile Roberto zmienił się pozytywnie i widać, że mu zależy o tyle z postacią Victorii jest coraz gorzej. Starania Robcia - sceny z pierwszego sezonu i początku bieżącego były miłe dla oka a teraz to istny horror ze względu na to jak on się płaszczy przed Vicky. Kiedy zobaczymy ich szczęśliwych... w kawałku ostatniego odcinka ?!?! Cały potencjał tej pary prysł dla mnie I jeszcze to avance - Roberto mówi do Victorii a ona się bawi tel...wiem, że ona nie chce się przyznać, iż czuje coś do niego ale takie "słabe" zachowania Vicky

Ogólnie po śmierci Ale do tej produkcji wkradł się jakiś chaos... jest za dużo postaci, za dużo wątków. Jest wszystko ale nie ma tego czegoś co by ciągnęło do dalszego oglądania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ania192
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 26 Lis 2014
Posty: 4847
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 23:15:44 05-05-19    Temat postu:

La Paisana napisał:
ania192 napisał:
... Moja cierpliwość juz sie kończy a co dopiero u osób które oglądają od pierwszego sezonu ...


W pierwszym sezonie czekaliśmy (chyba) do 75 odcinka na pierwszego "beso" to i teraz wytrzymamy... Tak poważnie pisząc początek sezonu był obiecujący dla pary Victoria & Roberto jednak z odcinka na odcinek jest coraz gorzej.. O ile Roberto zmienił się pozytywnie i widać, że mu zależy o tyle z postacią Victorii jest coraz gorzej. Starania Robcia - sceny z pierwszego sezonu i początku bieżącego były miłe dla oka a teraz to istny horror ze względu na to jak on się płaszczy przed Vicky. Kiedy zobaczymy ich szczęśliwych... w kawałku ostatniego odcinka ?!?! Cały potencjał tej pary prysł dla mnie I jeszcze to avance - Roberto mówi do Victorii a ona się bawi tel...wiem, że ona nie chce się przyznać, iż czuje coś do niego ale takie "słabe" zachowania Vicky



Jeśli będą szczęśliwi dopiero na koniec sezonu to będzie to dramat. Roberto powinien dać sobie przynajmniej chwilowy spokój i niech ona zawalczy jeśli jej zależy. Chyba Castro uznał ze musi być godna następczyni Alejandry dlatego teraz najbardziej niezdecydowaną postacią została Victoria


La Paisana napisał:
Ogólnie po śmierci Ale do tej produkcji wkradł się jakiś chaos... jest za dużo postaci, za dużo wątków. Jest wszystko ale nie ma tego czegoś co by ciągnęło do dalszego oglądania.


Niby mam podobne odczucia że jest za dużo wątków i na początku było za mało Sofii, prawie wcale nie ma Loreny i Manuela czy też Camili. Jednak po przeliczeniu/zestawieniu obsada nie powiększyła sie. Z odejściem Any jest po równo dodatkiem jest tylko wątek przestępców.

Ana Branda/Kimberly dos Ramos
Géraldine Bazán/Mar Zamora
Eva Cadeno/Julio Vallado
Pablo Valentín/Marco Mendez
Ilithya Manzanilla/Alejandra García
Manuel Balbi/Marc Clotet
Isabella Camil/Erica Buenfil
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Julita
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 14972
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:07:43 06-05-19    Temat postu:

A ja wytrzymam ( chyba ) bo jednak mimo wszystko lubię ten watek i oni od początku ( mam na myśli też 1 sezon ) byli dla mnie głównym powodem, dla którego ten serial oglądałam Ale zgadzam się, że tak ten watek nie może wyglądać przez resztę sezonu, bo ile można! Robert to dorosły facet ( Victoria z resztą dorosła też jest ), nic złego nie zrobił. Okej wie, że u Victorii ma łatkę gracza, podrywacza i niestałego w uczuciach, ale on robi co może żeby zmieniła zdanie. Ile razy ma przepraszać za przeszłość?? On jej nie zdradził- mimo że nawet nie byli w praktyce parą, był jej wierny bo chciał aby im wyszło. A ta swoje... Victoria ma problem sama ze sobą, nie z Robertem. Niestety Adrian jej w tym problemie nie pomoże, bo ona nawet gdyby z nim była to nie byłaby w ten związek zaangażowana, bo ona się własnie tego boi. Tak szczerze to ja nie miałabym pretensji gdyby Robert spróbował z kimś innym. No bo ile razy można być odtrącanym?? On ją kocha i wierzy w ten ich związek dlatego cały czas się stara, ale ile można?? W końcu starci cierpliwość i Victoria będzie zadowolona bo stanie się to co ona mu cały czas wytykała, ale nie zauważy że tym razem to sama jest temu winna. On chciał dać im szanse, ale ona nie. Oby Robert teraz miał dziewczynę, taka stałą dziewczynę- może wtedy by Victoria oprzytomniała gdyby zobaczyła go w stałym związku. Tylko, że wtedy mogłoby być już za późno dla nich, więc takie rzeczy to tylko w prawdziwym życiu, nie w telenowelach

Lore i Ricardo chyba nieee. Prędzej Roberto, ale ja obstawiam Alonsa
Powrót do góry
Zobacz profil autora
La Paisana
Big Brat
Big Brat


Dołączył: 24 Sie 2012
Posty: 918
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:44:13 09-05-19    Temat postu:

Julita napisał:
Tak szczerze to ja nie miałabym pretensji gdyby Robert spróbował z kimś innym. No bo ile razy można być odtrącanym?? On ją kocha i wierzy w ten ich związek dlatego cały czas się stara, ale ile można?? W końcu starci cierpliwość i Victoria będzie zadowolona bo stanie się to co ona mu cały czas wytykała, ale nie zauważy że tym razem to sama jest temu winna. On chciał dać im szanse, ale ona nie. Oby Robert teraz miał dziewczynę, taka stałą dziewczynę- może wtedy by Victoria oprzytomniała gdyby zobaczyła go w stałym związku ....


Po dzisiejszym odcinku( wczorajszym właściwie) to samo pomyślałam. Przez 130 odcinków Vicky nie dała się mu przekonać do siebie to co on by musiał zrobić w tych 40stu ostatnich odcinkach... Zniszczyli tą parę do reszty dzisiaj. A skoro wszystko co zaszło między Victorią a Roberto było wg niej błędem to po co on ma się dalej starać... Co gorsza ten sam schemat "oporności" Victorii na Roberta zaczynają chyba kopiować u Loreny i Manuela. Istna kicha
Mimo, iż nie byłam jakąś zagorzałą fanką pary Leo& Oli miło było i jest ich znowu zobaczyć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ania192
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 26 Lis 2014
Posty: 4847
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 20:09:28 09-05-19    Temat postu:

Julita napisał:
Lore i Ricardo chyba nieee. Prędzej Roberto, ale ja obstawiam Alonsa


Co te kobiety widzą w tym Ricardzie Nie ma wątpliwości, po Lorenie widać że to właśnie w nim jest zakochana. Nawet Manuel to zauważył i wie już kto jest jego rywalem

La Paisana napisał:
Co gorsza ten sam schemat "oporności" Victorii na Roberta zaczynają chyba kopiować u Loreny i Manuela. Istna kicha


Victorii i Roberta szkoda ale nie mam nic przeciwko tej oporności Loreny wobec Manuela nawet sie z niej cieszę bo nie chce Sofii z Ricardem. Może Castro nas zaskoczy i zrobi wszystko inaczej niż nam sie wydaje. Lorena skończy z Ricardem, Juan z Tatianą, Fer pozna Manuela i narodzi sie między nimi miłość, Sofia będzie z Javierem, a Victoria zostanie ostatecznie sama lub jakimś cudem da szansę Adrianowi

Wydaje sie mało prawdopodobne aby Fer wróciła do Juana skoro rzuciła go z powodu jego zmiany zachowania na skutek awansu społecznego. Jak się dowie o tym że ten cały czas za jej plecami kręcił z Tatianą to tylko przekona ją że podjęła właściwą decyzję
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Matilda_la
Idol
Idol


Dołączył: 20 Wrz 2007
Posty: 1021
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 4:54:02 19-05-19    Temat postu:

Wiecie co mnie najbardziej irytuje w tej telce po śmierci Ale???

A to, że Ale i Ricardo przez ponad 90 odcinków pierwszej i 30 odcinków drugiej części PASL nie udało się ożenić a oni na siłę nam fundują miłość miedzy Sofi i Ricardem w ostatnich odcinkach drugiej serii i ja mam uwierzyć ze nagle po takiej miłości jaka łączyła Ale i Rici teraz Ricardo nagle zakocha sie w Sofii w 40 odcinków? jak nie udało się tego zrobić w 90 odcinkach pierwszej części miedzy Ale i Ricardem.

Sorry ale nie mam nic do Sofii ale w nagle ich uczucie nie uwierzę.I jeszcze te wymuszone sceny gdzie po nocy Ricardo szuka numeru Sofii w telefonie .... to jakiś bzdet co oni nam chcą wcisnąć???

A Carlos od razu smutek w ramionach innej utopił, i taka była jego wielka miłość do Ale....

Nie mogą po prostu zostawić w drugiej części Ricarda bez pary tak jak zrobili to w pierwszej części?? po co ten wątek z Sofii ?? przecież tego uczucia nie da sie dojrzeć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ania192
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 26 Lis 2014
Posty: 4847
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 20:53:13 23-05-19    Temat postu:

Matilda_la napisał:
Wiecie co mnie najbardziej irytuje w tej telce po śmierci Ale???

A to, że Ale i Ricardo przez ponad 90 odcinków pierwszej i 30 odcinków drugiej części PASL nie udało się ożenić a oni na siłę nam fundują miłość miedzy Sofi i Ricardem w ostatnich odcinkach drugiej serii i ja mam uwierzyć ze nagle po takiej miłości jaka łączyła Ale i Rici teraz Ricardo nagle zakocha sie w Sofii w 40 odcinków? jak nie udało się tego zrobić w 90 odcinkach pierwszej części miedzy Ale i Ricardem.

Sorry ale nie mam nic do Sofii ale w nagle ich uczucie nie uwierzę.I jeszcze te wymuszone sceny gdzie po nocy Ricardo szuka numeru Sofii w telefonie .... to jakiś bzdet co oni nam chcą wcisnąć???

A Carlos od razu smutek w ramionach innej utopił, i taka była jego wielka miłość do Ale....

Nie mogą po prostu zostawić w drugiej części Ricarda bez pary tak jak zrobili to w pierwszej części?? po co ten wątek z Sofii ?? przecież tego uczucia nie da sie dojrzeć.


Przed początkiem tego sezonu miałam taką wizję że wątek Sofii i Ricarda zacznie sie od pierwszych odcinków. Spodziewałam się też konfliktu na lini Alejandra Sofia, który nie potrwa zbyt długo z powodu śmierci tej pierwszej po jakiś 15 odcinkach. Jednak juz w drugim odcinku uśmiałam sie jak sie okazało się ze szykuje sie między paniami przyjaźń Gdyby tak to wyglądało byłoby to owiele bardziej sensownie i nie byłoby problemu że między Sofią i Ricardem zaczęło sie za szybko rodzić uczucie. Castro tez nie powiinien na koniec na siłę nagle uszczęśliwiać Alejandre i tak mocno pchać do przodu jej związek z Ricardem aby po chwili doprowadzić do jej śmierci.
Nie mogli zostawić Ricarda bez pary gdyż w jego wątku musi sie coś dziać przez ponad 50 odcinków gdyż PASL2 wygląda na to że ma 86+finał. No i co ważniejsze to Ana odeszła z obsady, a nie David więc on przez nią nie powinnien być pokrzywdzony tym że nagle będzie grać znacznie mniejszą rolę. Gdyby nam dali Ricarda rozpaczajacego po śmierci Ale przez reszte odcinków to byśmy rzucili oglądanie po paru odcinkach gdyż nie byliśmy juz wstanie znieść jego koszmarnej gry scen rozpaczy w szpitalu i na pogrzebie.

To że Carlos po śmierci Ale poszedł od razu do łożka z Nancy to jest do przyjecia dziwne byłoby gdyby ktoś taki jak Ricardo próbował w taki sposób zapomnieć.

Liczyłam na Sofie z Javierem ale nic z tego nie będzie i właściwie jestem mocno zdziwiona tym że Sofia zaczyna mi się podobać coraz bardziej z Ricardem. Do tego smocno bawią mnie sceny z narzucającom sie Ricardowi Loreną i nie mogę sie doczekać jak dowie się że jednak woli on od niej Sofie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Televisa Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 56, 57, 58 ... 68, 69, 70  Następny
Strona 57 z 70

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin