Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

(Nie)tolerancja
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Uczucia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lizzie
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 25634
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:23:09 28-06-09    Temat postu: (Nie)tolerancja

O tolerancji i jej braku ogólnie.

Uważacie się za osoby tolerancyjne? Jakich postaw, zachowań nie tolerujecie?
Chciałabym, żeby rozmowa poza zagadnienia na temat tolerancji rasowej, religijnej itd. zeszła także na nasze codzienne otoczenie, czyli np. jakich nawyków ludzi, znajomych nie potraficie zaakceptować, co drażni Was w ludziach, a także jakie cechy w nich lubicie, za co ich szanujecie? Może to wykroczy troszkę za termin tolerancja, ale chciałabym, żebyśmy sobie tak podyskutowali...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Leyla
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 22 Cze 2007
Posty: 48283
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:07:29 28-06-09    Temat postu:

A więc tak,
Uważam się za tolerancyjną, ponieważ sama nie zawsze jestem tolerowana przez otoczenie i wiem jak to jest. Nie cierpię gdy ludzi nie toleruje się z powodu wyglądu, lub bo są chorzy i wyglądają inaczej niż reszta społeczeństwa.
Nie lubię, gdy chłopacy wyśmiewają się przykładowo z grubych dziewczyn, lub z chudych, co znam na własnej skórze, zbyt wysokich albo za niskich.
Dla mnie nie ma znaczenia, jak wyglądają moje koleżanki.
Ale ta nietolerancja jest najgorsza, nie rozumienie, że każdy jest inny, niektórzy mają problemy i nie można ich poniżać..
Nie zrozumiem ludzi, którzy mają wstręt do czarnych, chińczyków itp. Przecież to też ludzie, a niewiele osób chciałoby się bliżej z nimi poznać, boją się albo brzydzą.. ;/
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lizzie
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 25634
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:40:39 28-06-09    Temat postu:

Najczęściej osoby najbardziej tolerancyjne to ludzie odrzucani przez środowisko, ale nie jest to oczywiście regułą. Ja staram się być tolerancyjna. W żadnym wypadku nie dyskryminuję ludzi z takich powodów jak religia, rodzaj słuchanej przez nich muzyki i tak dalej. Jestem strasznie wrażliwa na cudze cierpienie i nie obchodzi mnie to czy skrzywdzona osoba jest innej orientacji, koloru skóry, a to co odczuwa. Nie akceptuje jedynie ludzi krzywdzących innych, osób postępujących według mnie źle, łamiących pewne ważne wartości.
Chciałabym, żeby wszyscy się przekonali, że to, iż jest się innym nie oznacza gorszym...Może to dziwne co powiem, ale kocham dziwaków, ludzi mających swój świat, pasje, ludzi którzy pokazują mi coś innego, swoje podejście do świata, inspirują mnie...Dla mnie to jest fascynujące;)
Zawsze bardziej zainteresuje mnie osoba odrzucana od znanej i rzucającej się w oczy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lilijka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 18 Lip 2007
Posty: 14259
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Neverland
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:14:07 28-06-09    Temat postu:

Nie żywię nietolerancji w stosunku do nikogo, do żadnej grupy ludzi, ani do nikogo z osobna... sama się spotkałam z określeniami na swój temat typu "Rumunka, Hinduska", chociaż nie ma w tym ani krztyny prawdy, więc wiem jak to miło. Mogłabym mieć znajomych o chocby zielonym kolorze skóry, wisi mi to, bo nie po tym się ocenia;)
Religia też nie ma dla mnie znaczenia, podobnie jak kraj pochodzenia. Moja kolezanka ma uraz do Żydów, uważa, że to przez nich mielismy u nas II wojnę... no przecież to chore jest. Mnie nawet pociąga kultura żydowska, cygańska, kiedyś tak zapatrzyłam się na rodzinę czeczeńską, czy rumuńską, rozmawiającą w swoim języku, aż musiało to śmiesznie wyglądać Ale mnie to fascynuje. I podobnie jak Lizzie, uwielbiam ludzi na swój sposób dziwnych, innych Moze dlatego, ze sama się chyba do takich zaliczam.

Nietolerancję moję jedynie żywić do ludzi nietolerancyjnych... oceniających po wyglądzie, nabijających się z "ofiar", pustych, płytkich...

W ludziach drażni mnie właśnie ta pustość, płytkość, dzielenie innych na lepszych i gorszych, prześladowanie "gorszych".
A za co szanuję? Za własne zdanie, własne, ciekawe, uzasadnione poglądy, poczucie humoru, za zrozumienie. Czasami po prostu za to, że są. Lojalność, prawdomówność, szczerość... może to oklepane, ale dla mnie wazne
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gabriella
Mocno wstawiony


Dołączył: 01 Maj 2008
Posty: 5502
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 7:25:49 29-06-09    Temat postu:

Jestem osobą otwartą na ludzi, często nawiązuje kontakty z różnymi grupami społecznymi.
Jestem tolerancyjna, nigdy nie skreślam nikogo za kolor skóry ani religię.
Uważam również, że ludzie popełniają błędy i to nie oznacza, że są złymi ludźmi.
Jest jednak coś czego nie umiem zaakceptować w ludziach.
Jest to brak szacunku do własnej osoby. Ludzie którzy się nie szanują tracą człowieczeństwo.
Bo jak bez godności można pozostać człowiekiem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Katie:)
King kong
King kong


Dołączył: 11 Lip 2007
Posty: 2574
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:32:43 29-06-09    Temat postu:

Jestem osobą tolerancyjną. Nigdy nie skreślam ludzi ze względu na to, jakiej słuchają muzyki, jaki mają kolor skóry i tak dalej. Nie cierpię ludzi, którzy poniżają osoby chore, grube lub po prostu nie podobają się im z wyglądu...
Sama mogłam się o tym przekonać... Kiedy moja koleżanka, która już nie chodziła później ze mną do klasy, miała właśnie dużo problemów.. Wszyscy naśmiewali się z niej dlatego, że jej rodzice byli bardzo biedni, nie mieli żadnego wykształcenia i po prostu nie stać ich było na wiele rzeczy. Monika często przychodziła do szkoły w tłustych włosach, poza tym miała bardzo zły stan swoich zębów, ponieważ jak wiadomo dużo trzeba płacić u dentysty i wogóle, a ich nie było stać na jakieś nitki do czyszczenia zębów( których zawsze używam w trosce o higienę, Monika była bardzo słaba z nauki, chyba miała ograniczenie umysłowe, ale niestety nie udała się do psychiatry po opinię i wiele innych rzeczy, z których się niej naśmiewali. A ja? A ja jej broniłam , nie obchodziło mnie to, że będą się ze mnie nabijać, ja jestem osobą wierzącą i nie wstydzę się pomagać ludziom w potrzebie..
Nienawidzę u ludzi przede wszystkim chamstwa, poniżania innych, wulgarności i fałszu.
Natomiast cenię przede wszystkim prawdomówność, szczerość, lojalność, mających własne na dany temat, nie bojących się stanąć w obronie pokrzywdzonej osoby i wiele innych cech...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kakashi
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 06 Maj 2008
Posty: 19464
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Aguilehouse
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 23:10:28 29-06-09    Temat postu:

Owszem, uważam się za osobę tolerancyjną.
Ale ja nie jestem jakoś wybitnie otwarty do ludzi, których nie znam. Dlatego wiele osób postrzega mnie na pierwszy rzut oka, jako wrednego i złośliwego.
Jednak przyjaciele wiedzą, jaki potrafię być. W każdej sytuacji można na mnie liczyć! Zaufać mi...
Jestem tolerancyjny, ale w stosunku do normalnych (bo nie będę tolerował morderców czy pedofilii).
Nie obchodzi mnie jakiej ktoś jest orientacji, w co wierzy czy ile ma pudru na twarzy. Każdy powinien być taki, jakim chciałby być, ale niestety nie zawsze tak jest. A to dlatego, że część się boi, że środowisko go wyśmieje, nie zaakceptuje. Nie znoszę nietolerancyjnych ludzi, którzy myślą, że są fajni, bo krzykną na kogoś "pedał", "grubas" czy "dziw*a". Otóż nie każdy ma wytrzymałą psychikę, ale oczywiście oni tego nie rozumieją.
Spotkałem się z przypadkiem, że chłopak napisał dziewczynie na gumce do mazania "Wyglądasz, jak świnka Peppa" i ona później miała depresję. To, faktycznie jest trochę śmieszne, ale naprawdę niektórzy mają bardzo słabą psychikę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lilijka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 18 Lip 2007
Posty: 14259
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Neverland
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:55:21 30-06-09    Temat postu:

O, wlasnie, mnie tez przez brak otwartosci i swego rodzaju niesmialosc (w którą ludzie dobrze mnie znający często nie wierzą) niektorzy postrzegają jako zarozumiałą i uwazającą się za jakis osmy cud swiata, a wcale tak nie jest;/
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce Maria
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 3136
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:45:08 30-06-09    Temat postu:

Ja jestem tolerancyjna.. Tyle powiem..;D
A i Lilibeth, wiesz ja też tak mam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gabriella
Mocno wstawiony


Dołączył: 01 Maj 2008
Posty: 5502
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:44:27 01-07-09    Temat postu:

Nietolerancja jest jednym z głównych przyczyn braku pokoju na świecie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gatita
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 17 Lis 2007
Posty: 20642
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z Wenezueli ;)

PostWysłany: 19:10:45 02-07-09    Temat postu:

Ja też uważam podobnie, jak Wy. Jestem tolerancyjna! Staram się nikogo nie oceniać, jeśli go nie znam. Nie ważny jest dla mnie kolor skóry, ilość kasy w portfelu, orientacja seksualna, wyznanie. No, ale tak jak chyba większość z Was nie toleruję niektórych zachować ludzkich:
*męczenia zwierząt, zakłamania, ZDRADY (tego chyba nie byłabym w stanie wybaczyć, nikomu...Mówię "chyba", bo pewności nie mam ) wyśmiewania innych, słabszych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Carlisle Ott
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 17 Gru 2007
Posty: 11390
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 19:36:55 02-07-09    Temat postu:

Powiem tak: Jakoś nie uważam siebie za nietolerancyjną osobę... Nie mam nic do osób o odmiennym sposobie ubierania się, innym kolorze skóry, religii, czy orientacji seksualnej. Zanim zacznę osądzać, staram się daną osobę poznać...

Do do osób o innej orientacji seksualnej, to znalazłem się w krępującej sytuacji (przynajmniej tak mi się wydaje ), bo siedziałem z 3 koleżankami na przystanku PKS na dworcu i podeszło takich dwóch panów, którzy mi wyglądali na gejów. Poczuliśmy się trochę dziwnie, więc przestaliśmy rozmawiać, ale też się na nich nie gapiliśmy, a potem koleżanka odwróciła głowę (fakt, że zachciało jej się śmiać, ale nie zrobiła tego) i jeden z nich się zbulwersował. Spojrzał się na nas tak nieprzyjemnie i powiedział "Czy macie jakiś problem?". Koleżanka odpowiedziała "Nie, nic!" i sobie poszli, ale potem się odwróciłem w kierunku, w którym poszli i dalej się na nas tak dziwnie gapili...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lizzie
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 25634
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:54:58 02-07-09    Temat postu:

To trochę dziwne, że prawie wszyscy tu na forum z taką zgodnością twierdzimy, że jesteśmy tolerancyjni, a w realnym świecie rzadziej spotyka się takie osoby. Nie myślicie, że to dlatego, iż każdy zamyka się w sobie, obawia drugiej napotkanej osoby i często, choć temu przeczymy, jednak oceniamy ludzi po pozorach, bo jak mamy to zrobić nie zaznajamiając się uprzednio?
Sama przyznaję, że często myślę o kimś nieprzychylnie i nie chodzi mi tu o wyśmiewanie się z tego co osoba ma na sobie, a już z początku myślę o człowieku jak o kimś nietolerancyjnym, byle uśmiech i myślę, że śmieje się ze mnie, a może wcale tak nie jest i on to samo myśli o mnie...

Danił, ale co oni robili? Obejmowali się czy coś w tym rodzaju? W widoczny sposób prezentowali swoją orientację? A koleżanka czemu chciała się śmiać?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gatita
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 17 Lis 2007
Posty: 20642
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z Wenezueli ;)

PostWysłany: 20:01:19 02-07-09    Temat postu:

Lizzie, ja myślę, że wszyscy tak piszą, bo tak myślą. A jak jest w realu? Hm.. Mnie też się czasami zdarza ocenić kogoś strój, rzucę np. "Rany, ale spódnica", w gruncie rzeczy jednak nie robię tego złośliwie, raczej z przyzwyczajenia, (o ile tak można to nazwać) xP
A jeśli chodzi o bycie sobą, to staram się zawsze być sobą. Jak mi się chce płakać, to płaczę, chociaż umiem się wstrzymać. Jak śmiać, to się śmieję, a jak piszczeć, to piszczę. Niech sobie ludzie mówią, co chcą. Jednak tak naprawdę sobą mogę być tylko przy jednej, może dwóch osobach. One znają mnie mega dobrze, nie muszę niczego ukrywać, bo wiem, że nigdy nie użyją tego przeciwko mnie i nie będą mnie krytykować.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Carlisle Ott
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 17 Gru 2007
Posty: 11390
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 10:09:33 03-07-09    Temat postu:

Lizzie napisał:
To trochę dziwne, że prawie wszyscy tu na forum z taką zgodnością twierdzimy, że jesteśmy tolerancyjni, a w realnym świecie rzadziej spotyka się takie osoby. Nie myślicie, że to dlatego, iż każdy zamyka się w sobie, obawia drugiej napotkanej osoby i często, choć temu przeczymy, jednak oceniamy ludzi po pozorach, bo jak mamy to zrobić nie zaznajamiając się uprzednio?
Sama przyznaję, że często myślę o kimś nieprzychylnie i nie chodzi mi tu o wyśmiewanie się z tego co osoba ma na sobie, a już z początku myślę o człowieku jak o kimś nietolerancyjnym, byle uśmiech i myślę, że śmieje się ze mnie, a może wcale tak nie jest i on to samo myśli o mnie...

Danił, ale co oni robili? Obejmowali się czy coś w tym rodzaju? W widoczny sposób prezentowali swoją orientację? A koleżanka czemu chciała się śmiać?


Hmmm, ja często tak mam i wydaje mi się, że ktoś się ze mnie śmieje albo mnie obgaduje Ale powiem, że rzadko kiedy nie miałem racji Wiesz, napisałem że się staram poznać, zanim osądzę, ale są rzeczy nad którymi się nie panuje (tzw. szybki osąd w głowie )...

Napisałem, że to chyba była dla nas krępująca sytuacja, bo nie mam pewności Nie, nic z tych rzeczy, chociaż wyraźnie miałem takie wrażenie. Tzn. nie wiem, czy się obejmowali, bo starałem się na nich nie gapić Ale kiedy koleżanka się odwróciła, żeby stłumić śmiech (dobrze jej to wyszło, nie zaśmiała się... Chociaż wcześniej śmiała się cały dzień Właśnie dlatego, że śmiała się cały dzień, byle co ją rozśmieszało a), to on stanął i się zaczął bulwersować i powiedział to, co napisałem wcześniej... Wtedy tak mi się nasunęło jeszcze bardziej na myśl, że to rzeczywiście mogła być prawda... No i to, jak się potem razem na nas dziwnie gapili Aż mnie ciarki przeszły
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Uczucia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 1 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin