Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Psycholog i Psychiatra
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Uczucia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lilijka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 18 Lip 2007
Posty: 14259
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Neverland
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:12:40 25-08-09    Temat postu:

Ale jeśli ktoś chce i potrzebuje tej pomocy, to dobry psycholog może pomóc
Takie jest moje zdanie, osobiscie się nie wybieralam i nie wybieram


Ostatnio zmieniony przez Lilijka dnia 15:14:08 25-08-09, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce Maria
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 3136
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:30:54 25-08-09    Temat postu:

Nie, nie byłam.. Nie uważam aby obca osoba była wstanie mi pomóc, przyjaciel owszem, ale obca osoba..? W życiu.. Nie zna mnie.. Nie wie co ja czuję.. jaka jestem.. chyba że psycholodzy umieją czytać nam w myślach.. W co szczerze wątpię.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lizzie
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 25634
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:36:11 25-08-09    Temat postu:

Gabriella, więc Ty masz powód by twierdzić tak jak mówisz, rozumiem, że mogłaś się zrazić
Ale z psychologiem jak z przyjaciółmi. Zawodzą, lecz to nie znaczy, że mamy nie szukać innych, tych prawdziwych, odrzucać okazję do poznania kogoś wartego uwagi.

Dulce Maria, zniechęcasz mnie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce Maria
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 3136
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:46:13 25-08-09    Temat postu:

Lizzie czemu..? Ja po prostu mam taką opinię.. Nie znaczy że każdy musi tak mieć.. zwykle nie przekraślam czegoś dopóki nie spróbuję [nie mówię o jedzeniu] Ale jestem zniechęcona do nich.. czasem uważam że powinnam iść do kogoś.. szukac pomocy z Moją chorą głową.. ale w sumie co ten ktoś może mi pomoc..? Sama nie wiem.. Jestem raczej typem, który sam sobie ze wszystkim radzi.. nawet przyjaciół nie ''wykorzystuję''.. po prostu nie lubię sie przyznawać do mych słabości.. i wiem że niepozoliłabym sobie na taką pomoic od obcej osoby.. czułabym się niezręcznie etc..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lizzie
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 25634
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:58:00 25-08-09    Temat postu:

Dlatego, że ja chcę być psychologiem i choć wiem, że się do tego w tej chwili nie nadaję, wiem na pewno, że nie chcę pracować nad papierkami tylko robić coś co komuś pomoże...A gdy Ty tak mówisz smutno mi się robi, bo uogólniasz w tej chwili wszystkich jako złych. Ja będę się starała jak najlepiej spełniać swoją pracę, którą jako prace przynoszącą mi pieniądze traktować nie będę, bo zależy mi na ludziach, nie zarobkach.
Jeżeli oczywiście naprawdę zostanę psychologiem, bo szanse na to są jak 6 w lotka

Wiem też, że trudne jest zwierzanie się przed obcą osobą, sama bym się nie odważyła, ale chociaż nie mów, że wszyscy oceniają tylko na podstawie jakichś schematów książkowych myśląc, że wszystko o tobie wiedzą...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce Maria
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 3136
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:04:50 25-08-09    Temat postu:

No może i racja.. Nie wiem.. Wiem że są tacy jak ty co chcą pomagać.. I może w jakiś sposób pomagają.. nigdy nie byłam u Nich to nie wiem.. Wiem, że mi by nie pomogli.. jestem uparta, zawzięte, skryta w sobie wbrew stworzonym przeze mnie pozorą gdzie wszyscy myślą że jestem odważna, wybuchową ostrą dziewczyną.. która nikogo i niczego się nie boi.. Nie ufam do końca przyjaciołom, a co dopiero obcym, czasem mam wrażenie że mogłabym gadać z psychologiem i mówić mu wszystko, bo ich ponoć obowiązuje tajemnica..;p i nie moga nic powiedziec..;d ale i tak bym nie potrafiła.. Nie ja..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lizzie
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 25634
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:14:16 25-08-09    Temat postu:

Ale nawet jeśli nie przestrzegli by tej tajemnicy to myślisz, że będą latać po osiedlu i rozgłaszać to co Ty im tam powiedziałaś?
A wszystkiego też nie musisz mówić, zwierzać się z całego życia, tylko to co będziesz chciała, aby na jakiejś podstawie mógł Ci pomóc.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce Maria
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 3136
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:17:11 25-08-09    Temat postu:

Nie, ale wiesz przyjdzie do domu i bedzie opowiadać rodzinie o tym co się dzialo w pracy i nagle ''.. przyszła do mnie taka wariatka [pisze o sobie] i..'' ja nie umialabym pójsć do psychologa.. bez urazy, ale miałabym wrażenie że ludzie wzieliby mnie za wariatkę i sama bym się tak uważała..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lizzie
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 25634
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:25:36 25-08-09    Temat postu:

Za wariatkę? Psycholog to nie psychiatra
Na pewno nie opowiadałby on o Tobie jak o wariatce, przecież to jego praca, wie czym się zajmuje, styka się z wieloma ludźmi. Nie wyobrażam sobie, żeby miał zacząć zdanie od tego co napisałaś
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce Maria
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 3136
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:29:38 25-08-09    Temat postu:

Ja wiem, że psycholog, a nie psychiatra, ale mimo wszystko bym się tak czuła i nie mówię, żeby tak mówił, ale ja bym miała takie wrażenie..;p po prostu mam taki bajzer we łbie.. i takie wyobrażenie, ale nie mówię, że tak jest, ale że mi się tak uroiło..;p
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gabriella
Mocno wstawiony


Dołączył: 01 Maj 2008
Posty: 5502
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:15:18 25-08-09    Temat postu:

Ja nie skreślam wszystkich psychologów, tylko tych u których byłam Lizzie, oni mnie zrazili, ale wiem, że są i tacy, których powołaniem jest pomoc zagubionym w świecie duszyczką. Jeśli masz zamiar być psychologiem z powołania ( a po tym co czytałam w Twoich postach to tak) to znaczy, że będziesz jedną z nielicznych osób, których gabinet mogłabym odwiedzić mimo zrazy z przeszłości:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bones
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 26 Paź 2009
Posty: 3094
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 1:27:49 30-10-09    Temat postu:

Lizzie ja tez chciałabym byc psychologiem ale watpie czy mi sie to uda.
Jesli nie psychologia to jade na misje choc to tez nie jest takie proste.

A co do psychologów. Miałam stycznosc z wieloma, w sumie leczylam sie tylko a moze dla niektorych az dwa lata i powiem ze psychologów z ,,powołaniem" jest niewielu.
Ja miałam szanse trafic na psychologa-ksiedza ktory bardzo mi pomogł. Był cierpliwy a nie ja wiekszosc... chciała jak najszybciej mnie wyleczyc. Potrafił ze mna rozmawaic a nie wyciagac na siłe informaje o tym co mnie meczy..
Mysle ze psycholog powinien posiadac dobrze rozwniniete te dwie cechy : cierpliwosc i umiejetnosc rozmowy. Dodała bym tez wrazliwosc na los drugiego człowieka.

Niestety obecnie na studia psychologiczne idzie coaraz wiecej osob dlatego ze jest to ,,Łatwy" kierunek. Chociaz nie wiem gdzie oni to wyczytali.

A co do psychiatry. Ze wzgledu na moja chorobe tez mialam z nimi stycznosc.
Wiekszosci ludzi słowo psychiatra kojarzy sie z leczeniem wariatow i czubków mowiac potocznie. Nie rozumiem takiego toku myslenia. Niektorym ludziom naparwde potrzebny jest psychiatra. Nie jest to zaden pan od wiazania w kaftan bezpieczenstwa.
Owszem czasem sa takie sytuacje ze trzeba umiescic czlowieka w kaftanie ale w wiekszosci przypadkow jest to konieczne ze wzgledu na autoagresje. Bedac w szpitalu widzialam takie sytuacje. Ktos prosił o zabezpieczenie go badz tez danie proszkow nasennych dlatego ze chcial sie uchronic przed natretnymi myslami dotyczaczymi samookaleczenia. Ale wracajac do psychologow oni w duzej mierze sa powołani do leczania ciała człowieka. Poprzez zalecanie im odpowiednich lekow. Antydepresantow itp.
I tak na koniec moge smialo powiedziec ze połowa społeczenstwa wpadała w stan depresji, tylko rzadko kiedy kieruja sie z tym do lekarza co moze byc fatalne w skutkach. A ze depresji sa rozne rodzaje to sprawa.

No to chyba tyle na ten temat. Rozpisałam sie troche.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Vondynizer
Generał


Dołączył: 03 Sie 2009
Posty: 8424
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:09:03 30-10-09    Temat postu:

to już taki stereotyp u nas się wykrystalizował psychiatra= leczenie wariatów. sama chodziłam długo i nie powiem, że uważam to za kompletnie stracony czas. po tym, co mnie spotkało, nie nadawałam się do psychologa, gdyż miałam poważne problemy z psychiką. i mój psychiatra był świetnym człowiekiem, nie ma co. gdy lekarze uznali, że leki i terapia ustabilizowały mój stan- zaczęłam chodzić na delikatniejsze terapie do psychologa. i szczerze wolałam te u psychiatry wizyty. lepiej się na nich czułam. a nie łatwo jest opowiadać komuś, dlaczego próbowało się skończyć z własnym życiem. poza tym są też grupy wsparcia, nawet dla młodzieży, to wbrew pozorom pomaga. serio.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bones
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 26 Paź 2009
Posty: 3094
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 1:52:23 31-10-09    Temat postu:

Dla mnie najlepszym lekarstwem była miłosc bliskich i odrobina zainteresowania, czułosci...gdyby nie moi przyjaciele moje proby samobojcze skonczylyby sie sukcesem w złym znaczeniu tego słowa. Chociaz leki, antydepresanty tez wiele mi dały...lepszy nastoj wyciszenie mysli plus kilka kilogramow:lol:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Vondynizer
Generał


Dołączył: 03 Sie 2009
Posty: 8424
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:36:26 31-10-09    Temat postu:

w moim przypadku było podobnie. poczułam, ze może jednak ktoś się interesuje tym, co się ze mną dzieje. niestety, gdy trochę doszłam do siebie- zostałam znów sama. z jedyną przyjaciółką i ówczesnym chłopakiem, z którym się do dziś przyjaźnię. gdyby nie oni, kto wie czy znów bym nie spróbowała.

ale nie powiem- terapia tez dała mi swoje. ale tylko dlatego, że trafiłam na odpowiedniego człowieka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Uczucia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11  Następny
Strona 9 z 11

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin