Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Maria
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Za głosem serca
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19430
Przeczytał: 79 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:23:54 17-08-15    Temat postu:

Dobrze, że ją wszyscy olali

To prawda, jest strasznie bezczelna. Sodówka jej uderzyła do głowy. Ciekawe czy przy Benjaminie Almonte też była taka pewna siebie W sumie całymi dniami nic nie robi, nie wiem, po co Alex ją trzyma. W ogóle to na miejscu Domingi i Rosario powiedziałabym coś Alexowi na temat zachowania Marii. On też powinien się bardziej jej przyjrzeć to przekonałby się, jakim jest potworem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22165
Przeczytał: 106 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:36:56 17-08-15    Temat postu:

Alex ma na głowie ważniejsze sprawy niż Maryśka np. wcześniej szukanie Jose Luisa a teraz zadowalanie żony (), ale mnie też dziwi, że nikt z pracowników nie poskarży się na nią. To pewnie przez to, że Alex traktuje Maryśkę jak przyjaciółkę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce98
Motywator
Motywator


Dołączył: 01 Sie 2015
Posty: 249
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:38:55 18-08-15    Temat postu:

Tak, ale przecież wcześniej gdy kłóciła się z Monse ktokolwiek mógł coś powiedzieć, jaki to z Niej babsztyl, arogantka i jak traktuję innych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19430
Przeczytał: 79 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:14:34 18-08-15    Temat postu:

To prawda, Alex jest zajęty, teraz bardziej niż wcześniej. Nie ma zarządcy, więc sam musi wszystkiego doglądać. Do tego spędza dużo czasu z Monse, więc nie zauważa zachowania Marii. Nawet nie podejrzewa, jak się zachowuje, gdy go nie ma w pobliżu.

Nie rozumiem, czemu nikt się do tej pory nie poskarżył na Marię (poza Monse), głównie chodzi mi o pracowników. Ale wobec Carloty Maria też jest bezczelna, czy innych gości, zawsze wykonuje polecenia niechętnie i z łaską.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dudziak
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 31 Lip 2011
Posty: 18247
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: małopolska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:56:32 18-08-15    Temat postu:

Moim zdaniem, Dominga i Rosario nie skarżą się na Marię, bo jest im jej po prostu żal. Teraz nie ma nikogo- jej ojciec został zamordowany przez wuja, który również został zamordowany przez Loreto. One mają dobre serca i zapewne mają nadzieję, że z czasem Maria się zmieni i zapomni o Alexie- a przecież wcześniej nie była aż tak leniwa i irytująca
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22165
Przeczytał: 106 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:49:12 18-08-15    Temat postu:

W sumie coś w tym może być.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19430
Przeczytał: 79 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:55:31 18-08-15    Temat postu:

Może i tak, ale są jakieś granice. Może nam być kogoś żal za to jak jego życie się potoczyło, ale jeśli ta osoba nie przyjmuje żadnej pomocy i wszystkich odrzuca, traktuje jak wrogów, to jej nie pomożemy. Tym bardziej, że Dominga i Rosario też nie mają życia usłanego różami (zwłaszcza Rosario oczywiście). Dominga od najmłodszych lat musiała pracować na hacjendzie i nie ma nikogo, potem ten okropny Juventino ją napastował. A Rosario została zgwałcona, pół życia spędziła w więzieniu. Także Maria jest samolubna, bo myśli, że tylko ona jest ofiarą i wszystko jej się należy. A Rosario i Dominga powinny dostrzec w końcu, że Maria sama się doprowadza do autodestrukcji i powinny w porę zareagować.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22165
Przeczytał: 106 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:02:03 19-08-15    Temat postu:

Maryśka jest po prostu złym człowiekiem. Jej chamstwo i pogarda wobec innych nie biorą się znikąd.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce98
Motywator
Motywator


Dołączył: 01 Sie 2015
Posty: 249
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:54:19 19-08-15    Temat postu:

Suerte napisał:
Może i tak, ale są jakieś granice. Może nam być kogoś żal za to jak jego życie się potoczyło, ale jeśli ta osoba nie przyjmuje żadnej pomocy i wszystkich odrzuca, traktuje jak wrogów, to jej nie pomożemy. Tym bardziej, że Dominga i Rosario też nie mają życia usłanego różami (zwłaszcza Rosario oczywiście). Dominga od najmłodszych lat musiała pracować na hacjendzie i nie ma nikogo, potem ten okropny Juventino ją napastował. A Rosario została zgwałcona, pół życia spędziła w więzieniu. Także Maria jest samolubna, bo myśli, że tylko ona jest ofiarą i wszystko jej się należy. A Rosario i Dominga powinny dostrzec w końcu, że Maria sama się doprowadza do autodestrukcji i powinny w porę zareagować.


Właśnie. Ja jakoś nie widzę sensownego wytłumaczenia jej zachowania. Nie zaprzeczę, że straciła ojca, jedyną rodzinę ale inni też lekko nie mieli. gdyby Maria chodź się postarała, to mogłaby zyskać przyjaznych ludzi wokół Siebie. Przecież Alejandrowi ona jest bliska, bardzo bliska. Traktuję ją jak siostrę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22165
Przeczytał: 106 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:48:13 24-08-15    Temat postu:

Myślałam, że Maryśka rozwali Adolfitowi drzwi, waliła w nie jak wariatka! W końcu karma do niej wróciła. Bezczelna próbowała jeszcze kłamać, że to nie ona ukradła pieniądze. Dimitrio szybko ją zdemaskował. Żadnej nauczki Maryśka nie wyciągnęła z tej życiowej lekcji - po całym zajściu chciała zranić Montse, a później prowokowała Macario. Jest podła, ordynarna i okropna.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dudziak
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 31 Lip 2011
Posty: 18247
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: małopolska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:22:07 24-08-15    Temat postu:

Rozkapryszona dziewucha, która sobie ubzdurała, że Montse jej ukradła Alejandra
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19430
Przeczytał: 79 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:05:39 27-08-15    Temat postu:

Lineczka napisał:
Myślałam, że Maryśka rozwali Adolfitowi drzwi, waliła w nie jak wariatka! W końcu karma do niej wróciła. Bezczelna próbowała jeszcze kłamać, że to nie ona ukradła pieniądze. Dimitrio szybko ją zdemaskował. Żadnej nauczki Maryśka nie wyciągnęła z tej życiowej lekcji - po całym zajściu chciała zranić Montse, a później prowokowała Macario. Jest podła, ordynarna i okropna.


Przyszła do Adolfa jak do siebie. Zamiast być mu wdzięczna za pomoc to jeszcze stawiała mu warunki i była podła. Wiadomo, że on jest jaki jest, ale mógł ją w każdej chwili wyrzucić na bruk. Dobrze jej potem nagadał na plaży. W dodatku nie potrafi przyznać się do winy, że to ona ukradła pieniądze.
To prawda, niestety Maria nic się nie nauczyła. Myślałam, że w gabinecie próbowała przeprosić Monse, a ona jeszcze chciała ją zranić i pewnie poróżnić z Alexem, bo tamten też wiedział o romansie Gracieli i Benjamina. Potem te odzywki do Macaria. Czemu ona ze wszystkich musi robić sobie wrogów. Ale niestety wszystko skończyło się na jej korzyść. Nie zdzierżę jej teraz jako pani domu i KOBIETY ALEJANDRA.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22165
Przeczytał: 106 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 8:40:41 28-08-15    Temat postu:

Alejandro nigdy nie był i nie będzie jej. Niedoczekanie. Jest jego kobietą tylko z nazwy, marną pocieszycielką.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dudziak
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 31 Lip 2011
Posty: 18247
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: małopolska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:26:18 28-08-15    Temat postu:

Lineczka napisał:
Alejandro nigdy nie był i nie będzie jej. Niedoczekanie. Jest jego kobietą tylko z nazwy, marną pocieszycielką.

Nawet pocieszycielką bym jej nie nazwała Alex wiedział, że przedstawienie Marii jako swojej kobiety będzie dla Montse sporym ciosem
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19430
Przeczytał: 79 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:44:13 29-08-15    Temat postu:

Zranił Monse, ale sam też sobie robi krzywdę, uszczęśliwiając się na siłę towarzystwem Marii
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Za głosem serca Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 4 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin