Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Za głosem serca-Televisa 2014-TV PULS
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 513, 514, 515 ... 635, 636, 637  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Za głosem serca
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ustronianka
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 3402
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice

PostWysłany: 22:39:13 19-04-15    Temat postu:

Ta scena JL i Montse na plaży Uwielbiam ją A ślub z Angeliką będzie przepiękny.. Graciela mówi na Finitę Fenomena W Dimitrio już powoli zaczyna coś pękać, za niedługo zjawi się Amelia i wyjdą na światło dzienne kolejne czarne tajemnice Gracieli, co doleje oliwy do ognia.. Chociaż jeszcze trochę na ostateczną przemianę Dimitrio trzeba poczekać Maria teraz będzie masakryczna, to "jej czas" Pamiętam, jak bardzo nienawidziłam wtedy Alejandro. To przez nich Lauro umarł.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Raquel Becker
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 08 Sty 2012
Posty: 49569
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:54:31 19-04-15    Temat postu:

Cudowna była ta scena na plaży Monse y Jose Luisa . Już przede mną bedzie ten odcinek . A ja źle usłyszałam hahaha .Ciekawe co jeszcze Graciela ukrywa . Ale pewnie warto czekać na jego przemianę . Maria to podnosi mi ciśnienie do 300 . Szkoda mi Lauro bo był wspaniałym ojcem dla Monse , a Alejandra wyrzuty jakoś mnie nie przekonują W dużej mierzy przez niego Lauro umarł . Nie wiem jak Monse mu to wybaczy .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marzenka20
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 13239
Przeczytał: 125 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warka i okolice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:35:58 23-04-15    Temat postu:

Na mnie te sceny te wywarły wrażenie i pamiętam jak się zastanawiałam:
Jak to będzie między protami? Jak Monse mu to wybaczy? Już widziałam oczami wyobraźni scenę jak on skruszony ją przeprasza ale ja na jej miejscu nie wiem czy po takich upokorzeniach i obelgach bym się przemogła i przebaczyła. I wreszcie ta scena gdy do tego doszło też mnie mega zaskoczyła, nie spodziewałam się tego jak on ją przepraszał, jak się zachował. To było świetne, zaskakujące i poruszające. Z resztą Covarrubianka zobaczysz.
Pamiętam też jak JL uciekał przed policją i schronił się u Angeliki. Zastanawiałam się wtedy co z nim będzie? Było mi go bardzo szkoda.
Nie spodziewałam się aż takiego zwrotu akcji, odwrócenia jego losów.
Teraz znowu jestem po wzruszającym momencie, aż mi się oczy zaszkliły a to wszystko dzięki genialnej Angie. Scena nad morzem, kiedy żegna się z Alejandrem i wrzuca butelkę z obrączką to kolejna która mnie poruszyła.
Wiem że Alejandro żyje ale i tak smutno mi się zrobiło. W jaką rozpacz bym wpadła gdyby jednak naprawdę nie żył.
Scenarzyści mogli trochę dłużej go poukrywać, wtedy byłoby więcej dramatyzmu. Gdyby widzowie nie wiedzieli że jednak przeżył to o wiele więcej łez by się wylało.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ustronianka
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 3402
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice

PostWysłany: 22:40:04 23-04-15    Temat postu:

No ale czy ktoś by w to uwierzył?

Co do tej sceny, o której piszesz- uwielbiam ją! Uważam, że to jedna z najlepszych w tej telce i bardzo często do niej wracam. Zachowanie się bohaterów, obrót akcji, PERFEKCYJNA gra zarówno Angie jak i Sebastiana, muzyka w tle- geniusz Dla mnie wyszła doskonale i właśnie takiej oczekiwałam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marzenka20
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 13239
Przeczytał: 125 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warka i okolice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:05:52 23-04-15    Temat postu:

Żeby uwierzyć to musieli by dobrze się ukrywać na planie i zakazać produkcji i aktorom mówienia o tym. Bywało już że proci umierali w środku akcji. No ale to za wiele by ich pewnie kosztowało nerwów i w ogóle.
Ja bym się pewnie nabrała, pod warunkiem że tak by to odwrócili iż widz miałby uwierzyć że JL zostanie teraz protem i zastąpi Alejandra w sercu Monse. W sumie można powiedzieć że mieliśmy tu 2 protów.
Co do sceny to fakt - genialna i taka niespodziewana. Jakoś nie wpadłam na to że on może paść przed nią na kolana... Najlepsze co mógł zrobić. Po tym jak wyzywał ją od najgorszych itp to było piękne, doskonale oddało "honor i szacunek" dla Monserrat.
A i co do zaskakujących momentów to oczywiście Pedro Medina. W życiu nie domyśliłabym się czemu unika kobiet. To było perfect!!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ustronianka
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 3402
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice

PostWysłany: 9:33:37 24-04-15    Temat postu:

Mnie ciężko byłoby uwierzyć, że pozbyli się Sebasa w środku telki Zazwyczaj takie akcje są poprzedzone głośnym skandalem, dlaczego aktor odchodzi itp
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marzenka20
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 13239
Przeczytał: 125 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warka i okolice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:23:47 24-04-15    Temat postu:

No ale jakby to dłużej poukrywali, że jednak żyje, to byłoby więcej niepewności...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marzenka20
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 13239
Przeczytał: 125 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warka i okolice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:42:31 06-05-15    Temat postu:

Dotarłam do 140 odcinka. Oczywiście sporo scenek, które chciałam skomentować pozapominałam ale te ostatnie muszę przypomnieć.
Po pierwsze to odnośnie całej telenoweli muszę przyznać że piękne i wzruszające sceny mieli matka z synem czyli Alejandro z Rosario.
Najpierw jak wyznała mu prawdę, potem jak przekształcił matkę w "damę" a teraz jak się spotkali po powrocie. Wg mnie Sebastian jak i Ana Bertha zagrali teraz swoje najlepsze role i byli bardzo przekonujący.
Co do ostatnich odcinków to mam problem ze zrozumieniem Gracieli. Już nie wiem czy jej zależy na dzieciach czy nie. Z jednej strony bardzo się przejęła Monse kiedy ją postrzelili ale mimo to nie dba o nią gdy chodzi o jej "interesy". Przejęła się też możliwością że Fabiola jest jej córką, jakby jej zależało. No ale przed laty nie zawahała się żeby ją porzucić. W ogóle ona tak się dziwnie zachowuje że sama już nie wiem kiedy odczuwa coś naprawdę a kiedy udaje dla swoich potrzeb.
Podobała mi się scena jak krytykowała Ezequiela że jego pieniądze są "brudne" a on jej dogadał coś w stylu że nie przeszkadza jej to w korzystaniu z nich i źe nikt jej nie zmusza do mieszkania z nim i Carlotą itp
A teraz Adolfo. Mimo wszystko bardzo go lubię, mimo że wiem iż stał się zabójcą i prowadzi nielegalne interesy. Na początku myślałam że jednak z niego nie zrobią mordercy i liczyłam na to, no ale niestety. Szkoda.
Trzeba przyznać że się wyrobił i mimo iż zabija to ma też dobre serce choć to brzmi absurdalnie.
Piękne były sceny z Nadią i Victorią po 7 latach. Chociaż mógł być bardziej wylewny w stosunku do małej i więcej ją poprzytulać ...
A scena spotkania z Finitą po latach mnie rozbawiła. Ta przyszła a on z kilkoma babami i jeszcze portfel mu ukradły.
Wspomnę jeszcze o Monice bo się rozpisałam, a nie zamierzałam. Ja jej nie lubię jako osoby, jest sztuczna i takie dziwne rzeczy robi z ustami jak mówi, nie potrafię tego opisać. Poza tym wkurza mnie bo miesza się do relacji Dimitria z matką i na siłę próbuje go zmieniać. Wyciąga od niego wszystko a powinna być cierpliwa i wyrozumiała. W ogóle nie rozumiem co on z nią robi. I nie zgadzam się że jest piękna. Dla mnie o wiele ładniejsza jest np Esmeralda. Monica jest sztuczna zarówno w charakterze jak i wyglądzie" dziwny wypchany tyłek, wysoka jak wieża, sztuczne silikony które o mało jej nie wypłyną itp. Czepiała się Esmeraldy że gruba jest i nic nie robi, że powinna się więcej ruszać niż jeść ale do cholery! Po pierwsze nie m pojęcia jak to jest być w ciąży a po drugie nigdy nie była w poważnym związku więc po co się wypowiada skoro nie ma o tym pojęcia. Dziwne że jest sama skoro jest taka wspaniała...
Beznadziejna baba!!!
Na razie to tyle.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ustronianka
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 3402
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice

PostWysłany: 23:52:39 06-05-15    Temat postu:

Oj tak, te sceny Rosario i Alejandra... Rulli naprawdę dał czadu w tej produkcji Podobnie jak Daniela Castro- bo o tym, o czym wspomniałaś Marzenka, i ja nieraz pisałam Że Daniela potrafiła poprzez Gracielę w niesamowity sposób manipulować widzem, bo nikt nie był w stanie stwierdzić, co rzeczywiście Graciela myśli i czuje. Z nią przechodzi się przez niezły wachlarz emocjonalny. Ja generalnie do postaci Moniki nic nie miałam, oprócz tego, że nie do końca podobało mi się jak poprowadzono jej wątek, a raczej pewne relacje. No, ale to już sama odkryjesz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Raquel Becker
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 08 Sty 2012
Posty: 49569
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:47:06 07-05-15    Temat postu:

Marzenka ale jesteś już daleko z odcinkami
Ja dalej stoję na 60 bo ostatnio brakuje mi weny do oglądania Ale jak wróci to będę jechała z odcinkami jak błyskawica .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marzenka20
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 13239
Przeczytał: 125 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warka i okolice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 1:19:48 07-05-15    Temat postu:

Covarrubianka to oglądaj bo jeszcze niezłe akcje przed tobą. Ja w sumie oglądam od chyba czerwca ub roku więc dość się ociągałam ale też co za dużo to nie zdrowo no i są jeszcze inne produkcje. Teraz przyspieszyłam bo chcę skończyć przed lipcem a tu jeszcze ponad 50 odcinków...Ale warto, świetna telka. Myślałam że mi się nie spodoba bo nie ma typowej romantycznej historyjki jakie lubię, nie ma zakochania od pierwszego wejrzenia głównej pary no ale i tak mnie wciągnęło, także inne wątki no i chyba przy żadnej telce tyle się nie wzruszałam.
Ustronianka niestety doczytałam kiedyś o Monice że umrze także nie ma zaskoczenia co do jej postaci bo z góry wiem że nie będzie z Dimitriem.
I właściwie to się cieszę, bo jak już napisałam ja jej nie trawię.
Nie lubię teraz strasznie JL! taki prawy był i zależało mu na Monse a ślub z nią brał dobrze wiedząc że Alejadro może żyć. Nie rozumiem go bo dawniej szczęście Monse było dla niego najważniejsze. I teraz przypominają mi się słowa Angeliki do Fabioli : że gdyby Monse i jemu było dane być razem to po pewnym czasie by się rozstali.
Zgadzam się. Myślę że JL nigdy nie kochał Monse tylko na początku go zafascynowała, a potem wpadł w obsesję bo była zakazana i nie mógł z nią być.
I tak jest do tej pory, teraz ją "ma" i uważa za własność i będzie jej pilnował i zniewalał jakby była jego własnością właśnie...
Monse też nigdy go nie kochała, zauroczyła sie nim i jego dobrocią, i tyle.
Pewnie nigdy nie zrozumiem jak mogła zakochać się w "gwałcicielu" no ale trudno, to telenowela. Uważam że mogli inaczej to rozegrać, prędzej bym w tą miłość uwierzyła gdyby Alejandro ją uszanował i nigdy do niczego nie zmuszał, ewentualnie by się szarpali i tyle.


Ostatnio zmieniony przez Marzenka20 dnia 1:21:10 07-05-15, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ustronianka
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 3402
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice

PostWysłany: 7:54:01 07-05-15    Temat postu:

No nie będzie jej, ale niestety jej wątek będzie się ciągnął jeszcze długo po
Co ciekawe Marzenka, JL sam potwierdzi twoje słowa. Aczkolwiek ja tak nie uważam, że on jej nie kochał. Jednym z ogromnych plusów tej teli dla mnie jest to, że tutaj postaci są takie ludzkie, a nie sztandarowo czarno-białe. To widać było od początku u Alejandra, u Montse też no i w końcu natrafiło na Jose Luisa. Jak dla mnie to on już miał dość tego, że ciągle rzucano mu kłody pod nogi i musiał się poświęcać dla innych, poczuł, że w końcu może być szczęśliwy i postanowił, że nie pozwoli, by mu to odebrano. Chociaż tak, zgadza się, że kosztem innych. Ale w głębi to on nadal jest dobrą postacią tylko rozgoryczoną.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marzenka20
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 13239
Przeczytał: 125 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warka i okolice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:43:46 07-05-15    Temat postu:

No tego czy on okaże się jednak dobry to nie wiem, bo jeszcze nie mam za sobą całości. Potem zobaczymy czy się z tobą zgodzę.
Na razie widzę że gra na dwa fronty. Kiedyś krytykował Alejandra za koneksje z matką Monse a teraz sam nie jest szczery i płaci jej matce. Poza tym mimo wszystko podle się zachował żeniąc się z Monse mimo iż podejrzewał że Alejandro może żyć.
Wie jak ona go opłakiwała i mówił jej że nigdy nie wyprze go z życia jej i Laurita a mimo to np usuwa jego zdjęcia z domu.
Poza tym do jakiej on sytuacji doprowadził! Na pewno zastanawiał się jaki zada ból i dylemat Monse jeśli okaże się że jej mąż wróci. Gdyby ją kochał jak twierdzi to by jej nie naciskał i nie "zniewalał" i jeszcze to podejrzenie ciąży! Masakra!
Teraz to dopiero ją uwiązał. Posłuchał Gracieli!!! i ją zaciążył!!!! Czy to nie podłe????
A i zastanawia mnie jakim cudem facet po wyjściu z więzienia obejmuje funkcję "szeryfa"???!!!!!
Mimo wszystko za coś siedział i publicznie był winien. Jak teraz może być stróżem prawa???!!! To akurat absurd!!!!
Zgodzę się że postaci są realistyczne, ale nie brak też absurdów.
Czepiam się ale np Alejandro nic się nie zmienił po tych 7 latach, z resztą nie tylko on a mimo wszystko 7 lat to szmat czasu. Charakteryzatorzy mogli się lepiej postarać.
W tej chwili nie trawię JL.
No ale są też plusy z mojej strony. Fajnie pokazali scenę "hotelową" protów. Jak się Alejandro przygotował: kwiaty, szampana a potem prosto do łóżka. Faceci to tylko o jednym he he a potem jeszcze obiadek przygotował, jak się stara dla żonki, znaczy się nieoficjalnej małżonki.
W ogóle to podoba mi się jak poprowadzili ta historię, bo zupełnie ją odwrócili i to w tak fajny sposób. Najpierw życie okradło JL, potem sytuacja drastycznie się zmienia i Alejandro jest tym perdedorem. Super to obmyślili
A i kłótnia Chayo kontra Chela he he majstersztyk. Rosario wreszcie pokazała Gracieli że nie jest szarą myszką i broniła syna jak lwica. Chwali jej się to.
Pewnie o czymś zapomniała, ale tak sie już rozpisałam że to już kolejnym razem
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Raquel Becker
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 08 Sty 2012
Posty: 49569
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:51:43 07-05-15    Temat postu:

No muszę znależć czas chociaż na jeden odcinek dziennie
Ale też mam przeczucie że LQLVMR dadzą nam w tv4 na jesień
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marzenka20
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 13239
Przeczytał: 125 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warka i okolice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:58:32 07-05-15    Temat postu:

Mi na tym nie zależy. Mam już całą telkę pobraną i ją obejrzę do końca. Poza tym telewizja mnie denerwuje, bo albo dają beznadziejne godziny albo nagle przerywają emisję!
Mogę ci tylko napisać, że jeszcze wiele "akcji" przed tobą, nie tylko z protami ale i innymi bohaterami. Będzie się działo. Nie wiem czy już jesteś na pojedynku, ale potem też są fajne sceny, głownie takie wzruszające. Mi to aż łzy się zakręciły w oku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Za głosem serca Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 513, 514, 515 ... 635, 636, 637  Następny
Strona 514 z 637

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin