Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Za głosem serca-Televisa 2014-TV PULS
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 578, 579, 580 ... 638, 639, 640  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Za głosem serca
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
roksi 20
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 29 Cze 2008
Posty: 19606
Przeczytał: 66 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: słupsk

PostWysłany: 23:42:55 17-12-15    Temat postu:

No właśnie ja też uważam, że ten ślub Monse i JL to błąd. Niech by nawet Monse mieszkała z JL, ale po co ten ślub.
Chociaż pewnie chodziło o ukazanie odwrotnej sytuacji od tej, która była na początku teli.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19537
Przeczytał: 64 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:56:14 18-12-15    Temat postu:

roksi 20 napisał:
A mnie proci nie wkurzaja ja wolę Monse z Alexem. Co, do ślubu to i owszem JL nie przystąwil Monse broni, ani nie porwał syna, ale już o tym, że Alejandro żyje i jest w śpiączce to nie powiedział.A czemu to zrobił to dobrze wiemy, a ta jego gatka o tym, że zrobił to po to, żeby Monse nie cierpiała to tylko sciema.

A tak po za tym to żal mi Monserat bo jej każdy mówi co ma robić, a to matka, a to ciotka, a to nawet Esmeralda wszyscy wiedzą co powinna robić ze swoim życiem.


Ja się z Tobą zgadzam. Co prawda wcześniej denerwowali mnie proci, kiedy Alex był chorobliwie zazdrosny i agresywny, ale ostatnie wydarzenia utwierdzają mnie w przekonaniu, że wolę Monse z Alexem.

Ogólnie wszystkie wątki są dosyć skomplikowane i można na nie patrzeć z dwóch perspektyw - z punktu widzenia Alexa i z punktu widzenia JL. Z punktu widzenia Alexa wygląda to tak, że popełnił błąd odlatując bez żony, ale nie mógł przecież przewidzieć wypadku. Wylądował w szpitalu, w śpiączce, minęło 7 lat, a on widzi Monse wychodzącą za mąż za JL i syna wołającego do niego tato. Na jego miejscu również poczułabym się okropnie. Natomiast z punktu widzenia JL wygląda to tak, że ukrył przed Monse fakt, że Alex żyje i nawet zmusił do kłamstwa Laurita. Ożenił się z nią, nalegając na ten ślub, bo jak widzieliśmy Monse nie chciała za bardzo tego ślubu. Wszyscy zaczęli jej doradzać i sugerować. Może i można wytłumaczyć jego egoizm tym, że wcześniej ciągle się poświęcał itp. a w końcu zawalczył o miłość. Ale po pierwsze wiedział, że prawda w końcu musi wyjść na jaw. A po drugie można powiedzieć, że na siłę uszczęśliwił Monse tym ślubem, bo ona od początku była szczera, że go nie kocha. Do tego układy z Gracielą, powielił błędy Alexa z początku telki.
Podsumowując: Alex wg mnie zawinił tylko tym, że wsiadł do tej przeklętej awionetki. A JL zachowuje się jak Alex po otrzymaniu spadku, chce postawić na swoim kłamiąc i knując!

Mi też żal Monse najbardziej. Wszyscy wiedzą lepiej, co i kogo potrzebuje do szczęścia. Graciela to już naprawdę nie ma żadnych uczuć wobec córki. Zgodziła się nie zdradzać jej "romansu" w zamian za cały spadek

Ale jest jedna rzecz, która mnie rozbroiła - Monse i jej podejrzenie o ciąży. Śmieszą mnie takie sytuacje w telkach, gdy kobiety są wielce zaskoczone, że są w ciąży i zdziwienie "jak to możliwe" Skoro nie chciała dziecka z JL to nie mogła się zabezpieczyć?! Teraz znajdzie się w kłopotliwej sytuacji, jak potwierdzi się ciąża.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Evela
Cool
Cool


Dołączył: 01 Lip 2015
Posty: 530
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 8:36:22 18-12-15    Temat postu:

[quote="Suerte"]
roksi 20 napisał:
Ale jest jedna rzecz, która mnie rozbroiła - Monse i jej podejrzenie o ciąży. Śmieszą mnie takie sytuacje w telkach, gdy kobiety są wielce zaskoczone, że są w ciąży i zdziwienie "jak to możliwe" Skoro nie chciała dziecka z JL to nie mogła się zabezpieczyć?! Teraz znajdzie się w kłopotliwej sytuacji, jak potwierdzi się ciąża.


Może ona jest jak osioł ze Shreka, że nie wie jak to działa hahaha. Ale fakt dużo kobiet w telenowelach szok jak to się stało jakby nie wiedziały skąd się biorą dzieci xD.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dawid
King kong
King kong


Dołączył: 04 Lip 2014
Posty: 2714
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Żyrardów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 16:11:15 18-12-15    Temat postu:

Od 11 stycznia emisja o 14:30 i 15:30.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:29:16 18-12-15    Temat postu:

Jak widzę wszelkie grzeszki Alejandra są mu niemal z miejsca zapominane, chyba jedynie z tego względu, że jest on protagonistą. Jak dla mnie Alex zawinił o wiele bardziej. Po pierwsze dla mnie to nie błąd, że on wsiadł do tego samochodu, a jedynie jego tchórzostwo i egoizm. Z wyraźną świadomością wsiadł do niego zostawiając swoją rodzinę na pastwę losu policji i braku pieniędzy. Wolał uciekać niż stawić czoła oskarżeniom - czy też ukryć się w kraju, a dopiero potem uciec wraz z rodziną. Zastanawiam się mocno, gdzie była w tamtym momencie ta jego wielka miłość do Monse?! I patrzę na to w dokładnie ten sposób, Alex zachował się jak tchórz i egoista, a teraz wraca i ma pretensje do całego świata I czy on nie knuł za plecami Monse!? Bo wydaję mi się, że owszem. Najpierw z Gracielą, a potem z JL - "uznał", że najlepiej będzie jak nie powie jej prawdy, że to JL idzie za niego siedzieć?! A to czemu?! JL nie powiedział jej o tym, że Alex żyje, a Alex wcześniej nie powiedział Monse, że JL jest po ich stronie i że się dla nich poświęca. Ale jak widać to, że JL skłamał będzie mu na zawsze zapamiętane, tylko dlatego że nie jest protem w tej telce. Co do układów JL z Gracielą - to on zdaję się powiedział jej wprost, żeby trzymał się od ich związku z daleka i w ogóle by się nie wtrącała, to sama Graciela postanowiła to zrobić.

Oczywiście Alex miał prawo się poczuć okropnie. Ale wszyscy z jego otoczenia - bo to o te osoby mi chodzi - widzą winę tylko w postawie JL, zresztą sam Alex także. Wszyscy bardzo łatwo zapominają co ten człowiek dla nich zrobił. Jak widzę dla Alexa już się nie liczy, że poszedł za niego do więzienia, że zgodził sie by kobieta którą kocha uważała go za najgorsze, tylko po ty by ona była szczęśliwa. A Rosario?! Rozumiem, że nie polubiła JL za to kłamstwo. Ale ten facet poszedł za jej syna do więzienia, choć cień sympatii i uczciwego zachowania wobec niego mu się należy.
Zresztą najbardziej śmieszy mnie fakt, że Monse i Alex w bardzo łatwy sposób mogliby tą sytuację rozwiązać. W końcu oni prawnie nadal są małżeństwem. Unieważnienie małżeństwa z JL byłoby proste, po tym gdyby Alex przyznałby się, że żyje. Ale poszedłby siedzieć. Więc myśląc jedynie o sobie, woli nadal się ukrywać, krzywdząc człowieka który tyle dla jego rodziny zrobił. Przykro mi ale to jest dla mnie niezrozumiałe. Ciągłe myślenie jedynie o sobie - a JL pierwszy raz pomyślał o sobie i zbiera cięgi. Teraz Monse, Alex i inni knują przeciwko niemu, ale to nic nie znaczy, bo przecież to są proci, oni musza być razem, więc cokolwiek zrobią jest im wybaczane. A najprostszy sposób - powiedzenie prawdy - nie krzywdzący nikogo na około, jest przez nich odrzucany, bo są egoistami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karolinka92
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 22 Sty 2011
Posty: 3992
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 16:54:43 18-12-15    Temat postu:

Stokrotka* napisał:
Jak widzę wszelkie grzeszki Alejandra są mu niemal z miejsca zapominane, chyba jedynie z tego względu, że jest on protagonistą.


I gra go Sebastian Rulli, myślę, że ten fakt nie jest bez znaczenia
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wiśienka
King kong
King kong


Dołączył: 25 Cze 2014
Posty: 2319
Przeczytał: 25 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 7:57:08 19-12-15    Temat postu:

Dawid napisał:
Od 11 stycznia emisja o 14:30 i 15:30.

konkurencja z kotką >
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dawid
King kong
King kong


Dołączył: 04 Lip 2014
Posty: 2714
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Żyrardów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 11:58:02 19-12-15    Temat postu:

Pół godziny konkurencji. Wyniki polepszyły się, więc stąd ta decyzja.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
natalia**
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 21 Mar 2009
Posty: 70846
Przeczytał: 415 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:19:51 20-12-15    Temat postu:

Makario to przegiął w rozmowie z małym
jak mógł takie rzeczy mówić małemu dziecku , jeszcze bardziej zamącił Mu w głowie tym bardziej zę Laurito bardzo lubi JL a ten dziad chciał w jego oczach zburzyć ten obraz a inni siedzą i maja z tego ubaw , masakra jakaś !
Nigdy nie przepadałam ze makariem a teraz to tym bardziej , zawsze bronił Alexa nie ważne co zrobił i nie rozumiem jak Monte moze kochac takiego typa który najpierw Ją wyrzucił z domu jak była w ciąży a potem szybko Mu wybaczyła , wystarczy ze uklęknął i po sprawie do tego wiecznie Ją kontrolował i kazał śledzic bo obwiał sie ze coś zrobi nie tak , jak by wogule Jej nie ufał
ale cynik a jak widac Monte lubi takich facetów , Angelica dobrze powiedziała o Niej że lubi taki typ faceta który trzyma Ją w ryzach a Jl taki nie jest
sto razy wolę jego niż Alexa gbura który jedno mówi a co innego robi .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
roksi 20
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 29 Cze 2008
Posty: 19606
Przeczytał: 66 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: słupsk

PostWysłany: 15:48:17 20-12-15    Temat postu:

Moim zdaniem nalezalo by zacząć od tego, że Monserat nie powinna pozwolić żeby Lauro mowil do JL tato.
Ej no sorry co to ma być w końcu jego ojcem jest Alejandro.
A teraz maly nie wie co myśleć i robi sie mu wode z mózgu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:19:21 20-12-15    Temat postu:

roksi 20 napisał:
Moim zdaniem nalezalo by zacząć od tego, że Monserat nie powinna pozwolić żeby Lauro mowil do JL tato.
Ej no sorry co to ma być w końcu jego ojcem jest Alejandro.
A teraz maly nie wie co myśleć i robi sie mu wode z mózgu.


A niby czemu?
To był jedyny mężczyzna w jego życiu, który sie nim interesował, zajmował, otaczał troską i opieką?! Dzieci bardzo łatwo przywiązują się do ludzi, którzy są dla nich mili, a Laurito nie miał ojca, którego zapewne mieć chciał. Nic dziwnego, że tak mówił do JL. Zresztą zostało mu to wyjaśnione - JL jest jego przyszywanym ojcem, a Alejandro prawdziwym, w ogóle nie widzę tutaj mieszania dziecku w głowie. Może być raczej skonfundowany faktem, że prawdziwy ojciec, którego miał a zmarłego jednak żyje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
natalia**
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 21 Mar 2009
Posty: 70846
Przeczytał: 415 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:36:25 20-12-15    Temat postu:

No własnie też nic złego w tym nie widzę jest wiele rodzin gdzie prawdziwy ojciec nie wychowuje swojego dziecka tylko inny
a tym bardziej zę Laurito spytał się czy mozę tak mówić .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
agniesia81r
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 10 Kwi 2010
Posty: 161
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:24:25 20-12-15    Temat postu: Za głosem serca

Stokrotka* napisał:
Jak widzę wszelkie grzeszki Alejandra są mu niemal z miejsca zapominane, chyba jedynie z tego względu, że jest on protagonistą. Jak dla mnie Alex zawinił o wiele bardziej. Po pierwsze dla mnie to nie błąd, że on wsiadł do tego samochodu, a jedynie jego tchórzostwo i egoizm. Z wyraźną świadomością wsiadł do niego zostawiając swoją rodzinę na pastwę losu policji i braku pieniędzy. Wolał uciekać niż stawić czoła oskarżeniom - czy też ukryć się w kraju, a dopiero potem uciec wraz z rodziną. Zastanawiam się mocno, gdzie była w tamtym momencie ta jego wielka miłość do Monse?! I patrzę na to w dokładnie ten sposób, Alex zachował się jak tchórz i egoista, a teraz wraca i ma pretensje do całego świata I czy on nie knuł za plecami Monse!? Bo wydaję mi się, że owszem. Najpierw z Gracielą, a potem z JL - "uznał", że najlepiej będzie jak nie powie jej prawdy, że to JL idzie za niego siedzieć?! A to czemu?! JL nie powiedział jej o tym, że Alex żyje, a Alex wcześniej nie powiedział Monse, że JL jest po ich stronie i że się dla nich poświęca. Ale jak widać to, że JL skłamał będzie mu na zawsze zapamiętane, tylko dlatego że nie jest protem w tej telce. Co do układów JL z Gracielą - to on zdaję się powiedział jej wprost, żeby trzymał się od ich związku z daleka i w ogóle by się nie wtrącała, to sama Graciela postanowiła to zrobić.

Oczywiście Alex miał prawo się poczuć okropnie. Ale wszyscy z jego otoczenia - bo to o te osoby mi chodzi - widzą winę tylko w postawie JL, zresztą sam Alex także. Wszyscy bardzo łatwo zapominają co ten człowiek dla nich zrobił. Jak widzę dla Alexa już się nie liczy, że poszedł za niego do więzienia, że zgodził sie by kobieta którą kocha uważała go za najgorsze, tylko po ty by ona była szczęśliwa. A Rosario?! Rozumiem, że nie polubiła JL za to kłamstwo. Ale ten facet poszedł za jej syna do więzienia, choć cień sympatii i uczciwego zachowania wobec niego mu się należy.
Zresztą najbardziej śmieszy mnie fakt, że Monse i Alex w bardzo łatwy sposób mogliby tą sytuację rozwiązać. W końcu oni prawnie nadal są małżeństwem. Unieważnienie małżeństwa z JL byłoby proste, po tym gdyby Alex przyznałby się, że żyje. Ale poszedłby siedzieć. Więc myśląc jedynie o sobie, woli nadal się ukrywać, krzywdząc człowieka który tyle dla jego rodziny zrobił. Przykro mi ale to jest dla mnie niezrozumiałe. Ciągłe myślenie jedynie o sobie - a JL pierwszy raz pomyślał o sobie i zbiera cięgi. Teraz Monse, Alex i inni knują przeciwko niemu, ale to nic nie znaczy, bo przecież to są proci, oni musza być razem, więc cokolwiek zrobią jest im wybaczane. A najprostszy sposób - powiedzenie prawdy - nie krzywdzący nikogo na około, jest przez nich odrzucany, bo są egoistami.

Przecież po rzekomej śmierci Alexa Monse mówiła Rosario,że jej ślub z Alexem unieważniono,ponieważ według wynik testu DNA niby udowodnił,że Alex nie był synem swojego ojca.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Evela
Cool
Cool


Dołączył: 01 Lip 2015
Posty: 530
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:38:52 20-12-15    Temat postu:

roksi 20 napisał:
Moim zdaniem nalezalo by zacząć od tego, że Monserat nie powinna pozwolić żeby Lauro mowil do JL tato.
Ej no sorry co to ma być w końcu jego ojcem jest Alejandro.
A teraz maly nie wie co myśleć i robi sie mu wode z mózgu.


Właśnie dobrze, że pozwoliła. Laurito wiedział, że jego ojcem jest Alex, ale że jest w niebie. No i tak bardzo mu go brakowało, że Monse dała mu zdjęcie taty do plecaka. Bardzo się cieszył, że pojawił się JL, którego bardzo pokochał i chciał mówić do niego tato. JL nie chcial mu go zastępować. Jak Laurito powiedział, ma 2 tatusiów jeden co się nim opiekuje z góry i drugi który się nim opiekuje na ziemi. Ale inną kwestią, że Monse nie powinna się zgodzić żeby robić teraz małemu wode z mózgu. Alex mowi mu nagle, że jest jego jedynym ojcem a nie JL. A Macario powiedział co powiedział jakby mały nie miał już dość zamętu kiedy się dowiedział, że tata żyję. To jeszcze trzeba mu było nagadać na JL i pewnie go to bardzo zabolało. Tymbardziej, że wszyscy przyglądali się i śmiali.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Evela
Cool
Cool


Dołączył: 01 Lip 2015
Posty: 530
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:38:54 20-12-15    Temat postu:

roksi 20 napisał:
Moim zdaniem nalezalo by zacząć od tego, że Monserat nie powinna pozwolić żeby Lauro mowil do JL tato.
Ej no sorry co to ma być w końcu jego ojcem jest Alejandro.
A teraz maly nie wie co myśleć i robi sie mu wode z mózgu.


Właśnie dobrze, że pozwoliła. Laurito wiedział, że jego ojcem jest Alex, ale że jest w niebie. No i tak bardzo mu go brakowało, że Monse dała mu zdjęcie taty do plecaka. Bardzo się cieszył, że pojawił się JL, którego bardzo pokochał i chciał mówić do niego tato. JL nie chcial mu go zastępować. Jak Laurito powiedział, ma 2 tatusiów jeden co się nim opiekuje z góry i drugi który się nim opiekuje na ziemi. Ale inną kwestią, że Monse nie powinna się zgodzić żeby robić teraz małemu wode z mózgu. Alex mowi mu nagle, że jest jego jedynym ojcem a nie JL. A Macario powiedział co powiedział jakby mały nie miał już dość zamętu kiedy się dowiedział, że tata żyję. To jeszcze trzeba mu było nagadać na JL i pewnie go to bardzo zabolało. Tymbardziej, że wszyscy przyglądali się i śmiali.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Za głosem serca Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 578, 579, 580 ... 638, 639, 640  Następny
Strona 579 z 640

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin