Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Za głosem serca-Televisa 2014-TV PULS
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 583, 584, 585 ... 638, 639, 640  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Za głosem serca
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Evela
Cool
Cool


Dołączył: 01 Lip 2015
Posty: 530
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 1:41:48 22-01-16    Temat postu:

Zgadzam się co do Pedra i co do Victora się zgodzę. Co do Josefiny może dlatego, że się obawia. Przecież zastała go raz z 3 kobietami w łóżku (może nie tak dosłownie). Nie chce, być wykorzystana. No ale minęły 2 lata.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mockingbird
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 21 Sty 2016
Posty: 104
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 1:51:18 22-01-16    Temat postu:

"Podobno" to dobre słowo w przypadku Josefiny. Jakoś trudno mi uwierzyć w miłość Finity do Adolfa, skoro ciągle myśli o Dimitriu. Do tego w mieszkaniu swojego byłego męża zachowuje się jakby była u siebie Szkoda mi Adolfa

Też przypuszczałam, że w kartonie jest głowa, ale ze względu na to że to duży karton, obawiałam się, że nie tylko głowa Marii może się tam znajdować Z drugiej strony ciekawe co Adolfo z tą głową zrobił

Teraz już strasznie przedłużają telkę. Nie powiem, bo nawet momentami jest ciekawie, ale to wszystko krąży wokół absurdu. Viktor podejrzewał Jose Luisa o współpracę z Pedrem, a sam ocalił mu życie i przez cały ten czas doskonale wiedział, gdzie się Pedro znajduje. Skoro widział, że Medina zaczyna atakować mógł zawiadomić marynarkę, gdzie przebywa. Sama śmierć Marii dość absurdalna. Pedro sam mógł ją wykończyć, porwać Viktorię bez obietnicy Montserrat, a po drodze jeszcze zabić Alejandra. Troszkę się z nimi wszystkimi bawi, zamiast rozegrać sprawę szybko.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mockingbird
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 21 Sty 2016
Posty: 104
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 1:55:27 22-01-16    Temat postu:

Evela napisał:
Zgadzam się co do Pedra i co do Victora się zgodzę. Co do Josefiny może dlatego, że się obawia. Przecież zastała go raz z 3 kobietami w łóżku (może nie tak dosłownie). Nie chce, być wykorzystana. No ale minęły 2 lata.


Przyjęła jego zaręczyny i wciąż się obawia Zresztą to duży dom, nie musiałaby od razu spać z nim w jednym łóżku. Jakoś z Victorem i Alejandrem mieszkała przez kilka tygodni i jej to nie przeszkadzało, a to praktycznie obcy faceci byli I Dimitriowi dała się wykorzystać przy pierwszej okazji
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karolinka92
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 22 Sty 2011
Posty: 3992
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 2:04:59 22-01-16    Temat postu:

Mockingbird napisał:
Evela napisał:
Zgadzam się co do Pedra i co do Victora się zgodzę. Co do Josefiny może dlatego, że się obawia. Przecież zastała go raz z 3 kobietami w łóżku (może nie tak dosłownie). Nie chce, być wykorzystana. No ale minęły 2 lata.


Przyjęła jego zaręczyny i wciąż się obawia Zresztą to duży dom, nie musiałaby od razu spać z nim w jednym łóżku. Jakoś z Victorem i Alejandrem mieszkała przez kilka tygodni i jej to nie przeszkadzało, a to praktycznie obcy faceci byli I Dimitriowi dała się wykorzystać przy pierwszej okazji


Dokładnie. Dimitrio ją zwyczajnie wykorzystał a ona się dała, mimo że doskonale wiedziała, że obydwoje są w związkach oporów nie miała. Za to z Adolfem ciągle szuka wymówek. Minęły dwa lata, nie raz jej udowodnił,że na prawdę ją kocha
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Evela
Cool
Cool


Dołączył: 01 Lip 2015
Posty: 530
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:56:53 22-01-16    Temat postu:

Fakt, że Dimitrio ją wykorzystał. Jednak ona zaczęła się spotykać z Adolfitem. Pewnie liczyła, że może jednak z Dimitriem do siebie wrócą. A ten rano powiedział, że to był błąd potrzebował tego, żeby zrozumieć, że nic do niej nie czuje -.-. No i fakt, że Josefina ma duży dom i mogłaby go przenocować tymbardziej, że jakoś Alex i Victor u niej mieszkali to czemu nie Adolfo. Nie rozumiem tego, ale może jest tak jak mówię. Kto zrozumie scenarzystów .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
madzienka7
Debiutant
Debiutant


Dołączył: 22 Sty 2016
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:56:55 22-01-16    Temat postu:

Hej czytam to forum od dawna, jednak dopiero teraz zdecydowałam się zalogować.
Zacznę od tego, że dla mnie LQLVMR jest 1 z najlepszych telenowel jakie widziałam, mnie się właśnie podoba to, że protagoniści nie są tak potwornie dobrzy, każdy z nich ma coś na swoim sumieniu, ale nie zgodzę się, że Montse i Alejandro to egoiści, choć nie zawsze podoba mi się ich zachowanie w stosunku do Jose Luisa. I właśnie ostatnie ich zachowanie chciałam skomentowac- wydaje mi się, że to normalne, że tęskni za małą i chce ją mieć przy sobie i to nie swiadczy o egoizmie, a o miłości, ona wie, że JL nic nei zrobi małej, ale to nie zmienia faktu, że nie chce jej stracic na zawsze. Dodatkowo w odbiorze jej zachowania zaszkodziło tłumaczenie, Montse cały czas mówiła: Se llevo czyli zabrał, odebrał, a nie porwał jak to zostało przetłumaczone, jak dla mnie to różnica. Pojawił się tutaj też zarzut o to że mówiła mi hija- moje dziecko, tutaj też to jest kwestia jezyka, bo oglądając dużo telenowel w j. hiszpańskim zauważyłam, że oni zawsze mówią mi hija, mi madre, mi tia, więc nawet jakby np. Montse rozmawiała o Gracieli z Dimitriem to pewnie oboje by mówili MI madre,a nie nuestra madre, albo z Alejandrem o Laurito też oboje powiedzieli by mi hijo, a nie nuestro, nie wiem czemu, ale często tak właśnie mówią.
Zgadzam się z Wami natomiast co do Victora, akurat Pedrowi nie warto ufać i on nie powinien mu pomagać, teraz wszyscy zapłacą za to, że on wtedy nie pozwolił mu umrzeć
Jak dla mnie największym plusem tej telenoweli jest muzyka, obok CME i AB ma chyba najlepiej dobrane piosenki w telkach w ostatnich latach. Szczególnie Amores de cristal, które ostatnio często pojawia się w smutnych momentach.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mockingbird
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 21 Sty 2016
Posty: 104
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:02:59 22-01-16    Temat postu:

Witam Co za podobna sytuacja. Ja też wiele forów śledziłam od dawna, a zaglądam tu chyba nawet od kilku lat, ale też dopiero teraz postanowiłam założyć konto

Co do muzyki to się zgodzę. Piosenki są świetne. Moje ulubione to właśnie Amores de Cristal i El Perdedor, ale praktycznie wszystkie są świetne i dobrze wpasowane w każdą sytuację.

Co do teli to nie jest ona moją ulubioną. Widziałam już wiele innych, gdzie historia protów bardzo mnie poruszyła i od początku do końca kibicowałam głównym bohaterom. W tym przypadku tak nie było. Ani Montserrat ani Alejandro nie przypadki mi do gustu od samego początku. Akurat to, że nie są krystaliczni to dobrze, ale moim zdaniem jednak są egoistami, bo zawsze myślą wyłącznie o swoich potrzebach. Sam fakt, że Alex chciał nazwać córkę Jose Luisa swoim imieniem świadczy o jego wielkim ego. Cała ta sprawa z Rominą to ich wina. Gdyby Jose Luis mógł mieć normalny kontakt z córką nic takiego by się nie wydarzyło. W tym serialu akurat większość postaci nie jest ani krystalicznie dobra ani zła, ale proci akurat są denerwujący i gdyby nie postacie drugoplanowe już dawno bym skończyła z tą telką.

Z kolei dla mnie największym plusem jest Adolfo. Jeszcze nigdy w teli nie spotkałam tak dobrze rozpisanej i zagranej postaci. Pamiętam Ferdinanda z CME i tam jakoś się nie popisał. Zaś Adolfo bardzo zmienił się od początku serialu. Świetna postać, która z małoznaczącej postaci drugoplanowej stała się jedną z ważniejszych postaci LQLVMR. Więcej takich bohaterów w telach
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19279
Przeczytał: 54 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 1:43:24 23-01-16    Temat postu:

To co teraz się dzieje w telce do mnie kompletnie nie przemawia. Victor pomógł Pedrowi, bo bał się, że ten skrzywdzi jego córkę :O Ratując mu życie właśnie jeszcze bardziej naraził rodzinę, a Pedro raczej słowny nie jest... Z kolei Maria pomogła Pedrowi, a on zamiast ją uratować to uratował Alexa (antidotum na truciznę) A myślałam, że chce się na nim zemścić wiadomo za co... Do tego usatysfakcjonowała go jej obietnica, że odda Victorię. A sam nie może jej np. wykraść ze szkoły? Skoro porwał Rosario w biały dzień (której nawiasem mówiąc też nie planował nic zrobić?)... Nie rozumiem, już na kim on tak naprawdę się mści. Tyle dobrego, że nie ma już Ezequiela i Marii Ezequiel też nieźle ostatnio mieszał, raz po jednej stronie, raz po drugiej, ale z nim sprawa była prostsza - chciał być super sprytny i zawsze ratować swoją skórę.

Dobrze, że ta telka wkrótce się skończy, bo już za długo trwa. Aż się boję, co jeszcze się wydarzy!


Ostatnio zmieniony przez Sylwia94 dnia 1:44:09 23-01-16, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mockingbird
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 21 Sty 2016
Posty: 104
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 2:04:51 23-01-16    Temat postu:

Pedro mnie denerwuje. Na początku wątek zemsty mi się podobał, ale teraz to już przesada. Już dawno mógł wykończyć ich wszystkich, a on jeszcze im pomaga Jaki on ma w tym cel Zbyt długo się to ciągnie i obija się o niedorzeczność. Żaden człowiek, nawet pozbawiony zdrowego rozsądku, jak Pedro nie ryzykował, by tak bardzo, bo jak wszyscy wiemy i tak nie skończy się to dla niego dobrze

Victor oskarżył Jose Luisa, bo ten jest szefem policji i mógł udowodnić swoją niewinność? To po co on go w ogóle oskarżał? Nikt go przecież nie podejrzewał, że to on uratował Medinę? Mógł siedzieć cicho, a tak to przez niego wszyscy zaczęli postrzegać JL jako potwora, nawet Refugio
Medina zwrócił wolność Nadii? Rozwiódł się z nią czy co? Skoro Pedro wrócił i wszyscy wiedzą, że żyje to znaczy, że małżeństwo Nadii i Victora jest nieważne...

Esme i Refugio mieli dzisiaj cudowne sceny Długo na takie czekałam, zbyt długo W końcu się pogodzili, doszli do porozumienia i chcieli zacząć od nowa... Niestety za późno Rozumiem Esmeraldę. Obydwoje mieli wiele za uszami i nie potrafili się ze sobą dogadać, ale mogli to zakończyć już dawno temu. Zmarnowali ta dużo czasu, a mogli być szczęśliwi wraz ze swoim dzieckiem. Szkoda, że Esme zrozumiała swój błąd, kiedy już nic nie dało się zrobić. Teraz jeszcze długo będzie żałowała, że nie wybaczyła mężowi, kiedy miała na to okazję
Nie rozumiem po co scenarzystom była ta śmierć? Co to miało zmienić? Czemu miało służyć? Nie rozumiem. Ten wątek zasługiwał na inne zakończenie, szczególnie po tak wielu nieporozumieniach między Refugiem, a Esme. Powinni być szczęśliwi
Jose Luis nie był na pogrzebie swojego jedynego przyjaciela To smutne, powinien być wtedy przy Esmeraldzie i Angelu.

Widać, że Adolfo bardzo to wszystko przeżył. Szkoda, że to zaszło tak daleko, że sam nie potrafi już tego powstrzymać Z drugiej strony to skąd Adolfo wiedział o drugim liście? Przeoczyłam coś?

Dimitrio powiedział księdzu, że jego związek z Monicą był idealny
Jak na idealny związek to strasznie dużo razy się kłócili, rozstawali i znowu schodzili, a Dimek zdradził "miłość swego życie" ze swoją byłą żoną, bo nie był pewien swoich uczuć. Nie wiem jak on, ale ja idealny związek wyobrażam sobie inaczej
Księżulek dobrze mu dzisiaj powiedział. Dimitrio od dwóch lat myśli wyłącznie o zemście. Rozumiem, że zaraz po śmierci Monici mógł pragnąć śmierci Skorpiona. Był w szoku, przepełniał go żal, ale minęło już dużo czasu. Myślałam, że podejdzie do tego z zimną krwią, a on wciąż swoje. Dimitriowi bardzo łatwo przychodzi decydowanie o czyjejś śmierci
Josefina mnie denerwuje Ciągle łazi za Dimitriem, jakby mogła to z chęcią weszłaby mu w tyłek, a on ma ją gdzieś. Nawet nie stara się być dla mniej uprzejmy. Wiem, że to Dimitrio i on praktycznie wszystkich tak traktuje, ale myślałam, że Josefa zmądrzała. Już wystarczająco się przed nim płaszczyła i poniżała. Wystarczy już
Z drugiej strony jest jedną z nielicznych osób, które potrafią Dimitriowi przemówić do rozsądku, a przynajmniej nim potrząsnąć, żeby się opamiętał. Nie wiem czy Graciela zasługuje na przebaczenie i jakoś mi na tym szczególnie nie zależy. Do tego coś mi nie gra z tą jej chorobą Ale Finita ma rację. Dimitrio powinien porozmawiać z matką, żeby potem niczego nie żałował

Romina się rozchorowała, a Montse o wszystko obwinia Jose Luisa Przecież dziecko mogło zachorować będąc w Agua Azul wraz z matką. Jose Luis nie ponosi odpowiedzialności za tą sytuację, przecież nie chciał skrzywdzić Rominy. To też jego dziecko i było widać, że cierpi, a Montse jak zwykle bardzo łatwo wysunęła wnioski Do tego Jose Luis po raz kolejny pokazał klasę. Schował dumę do kieszeni, przyznał się do błędu i przeprosił Montserrat, a ona? Znów strzeliła focha i rozbiła te swoje niezadowolone minki JL dobrze jej powiedział. Powinna go zrozumieć, a ona się nawet nie stara. Czy jest w tym coś trudnego? Miała okazję doświadczyć, jak to jest nie mieć przy sobie swojego dziecka, więc powinna wiedzieć, jak czuje się Jose Luis nie mogąc widywać swojej córki. Czy do tej kobiety nic nie dotrze? Ktoś powinien przemówić jej do rozumu, bo najwyraźniej już sama nie potrafi myśleć Kiedy ona zrozumie, że Jose Luis stał się taki przez nią?
Za to scena z JL i Alejandrem Aż brak mi słów
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19279
Przeczytał: 54 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 2:19:09 23-01-16    Temat postu:

Zgadzam się całkowicie z tym, co napisałaś na temat Pedra. Już dawno mógł wszystkich wykończyć, a on ryzykuje złapanie przez policję, by się z wszystkimi bawić.

To co wymyślili z Victorem jest niedorzeczne. Mógł się pozbyć raz na zawsze Pedra, widział jak ten umierał na jego oczach i zamiast tego przestraszył się jego groźby i mu pomógł. A teraz jeszcze poszeł by ten go zabił, zrobili z Victora strasznego idiotę. Do tego oskarżył JL. Mam wrażenie, że scenarzyści na poczekaniu wymyślili, że to Victor pomógł by wszystkich zszokować, nie analizując za bardzo, co się stało wcześniej. Pewnie chcieli żebyśmy wszyscy podejrzewali JL, a potem niby wielkie zaskoczenie. Ja w sumie podejrzewałam Marię i Gracielę.

Jeszcze nie jestem na bieżąco z dzisiejszymi odc. ale ja nie widziałam za bardzo tej miłości Dimitria do Monici. Były kłótnie i zdrada, której niby potrzebował, by zobaczyć, że nic nie czuje do Josefiny... Poza tym cały ten związek zaczął się zbyt szybko. Kolacja, alkohol, seks i nagle wielka miłość. A wcześniej Dimitrio miał takich dziewczyn na pęczki. Tylko Josefinę naprawdę kochał i kocha wg mnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mockingbird
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 21 Sty 2016
Posty: 104
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 2:25:57 23-01-16    Temat postu:

Co do Dimitria i Josefiny to się zgodzę. Dimitrio mógł być zafascynowany Monicą, a po jej śmierci traktuje ją jak jakąś świętą. Myślę, że gdyby Monica żyła to ten związek i tak nie przetrwałby długo
Powrót do góry
Zobacz profil autora
betty842
Debiutant
Debiutant


Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:27:00 23-01-16    Temat postu:

A powiedzcie mi czego Dimitrio nie może wybaczyć matce? Wiem,że Graciela jest wredna i wiele złych rzeczy zrobiła,przez nią Dimitrio i Josefina się rozstali ale czego Dimitrio nie może jej wybaczyć?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mockingbird
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 21 Sty 2016
Posty: 104
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:10:48 23-01-16    Temat postu:

No cóż... Graciela przyczyniła się do rozpadu małżeństwa Dimitria i Josefiny, a jak twierdzi sam Dimitrio na początku zmusiła go do ślubu z Josefą, przez wiele lat oszukiwała, była kochanką Benjamina, w obecności Dimitria obrażała jego ojca. Dimitrio twierdzi, że to przez matkę miał tak złe relacje z ojcem. No i główną przyczyną jest chyba to, że jej nie ufa. Nie wierzy w przemianę Gracieli. Tak mi się wydaje, ale kto zrozumie scenarzystów
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19279
Przeczytał: 54 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:43:48 23-01-16    Temat postu:

Graciela wyrządziła mu dużo krzywd, tak jak i córce (a raczej córkom). Nie dziwię się Dimitriowi, że jest teraz dla matki oschły i nie chce jej widzieć, gardzi nią. Mimo wszystko, z tego co pamiętam, odwiedził ją w szpitalu, ale zachowuje dystans. Monse z kolei za szybko wybacza. Wg mnie Graciela się wcale nie zmieniła Wystarczy zobaczyć, jak traktuje Rosario i Carlotę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ustronianka
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 3402
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice

PostWysłany: 19:30:50 23-01-16    Temat postu:

Jeśli chodzi o Dimitria- od doskonale zna Gracielę i to dlatego, tu nie chodzi głównie o wybaczenie tylko o zaufanie. Graciela przez wiele lat wychowywała go na swoje podobieństwo, wbijała mu do głowy swoje podłe wartości i to przez nią wiódł takie nędzne życie. Dimitrio się opamiętał, ale przez to, że był wychowywany na jej podobieństwo wie, co nią kieruje. Stąd te jego sceptyczne nastawienie. Za to Monse jak to Monse, naiwna jak zwykle Ale też się jej nie dziwie, dziecko zawsze ma taką cichą nadzieję, że rodzic się jednak zmieni, że pokocha, że zrozumie...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Za głosem serca Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 583, 584, 585 ... 638, 639, 640  Następny
Strona 584 z 640

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin