Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Za głosem serca-Televisa 2014-TV PULS
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 587, 588, 589 ... 638, 639, 640  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Za głosem serca
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Evela
Cool
Cool


Dołączył: 01 Lip 2015
Posty: 530
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:42:47 28-01-16    Temat postu:

Też uważam, że Alejandro ratował dzieci. Cały czas byli razem z JL. Jednak kiedy to on miał mieć powierzone zadanie osłonił dawnego rywala ratując mu życie. Przez co ten miał szansę, by rozbrajać bomby przy klatkach Rominy i Laurita. Dziwi mnie tylko to, że JL biegł do klatek (pewnie Medina coś nakombinował, bo to niemożliwe jest) miał 60 s. W momencie, gdy zaczął rozbrajać bombę córki miał 40s. Udało mu się w 30s. Została mu Laurita - 20s, niby też się szybko uporał tam zostało 10s kiedy bomba dalej działała. Zdążył ją wyrwać z jego klatki, pobiec kawałek, odrzucić ładunek i jeszcze odbiec, no niestety nie starczyło mu na tyle czasu, by bezpiecznie uciekł. Coś musiało być zrobione tak, by nikt z nich nie przeżył. Ale zastanawia mnie, że dobiegnięcie do dzieci zajęło mu te 20s a tu połowę z tego i tyle zdołał zrobić. Taką miałam rozkminę w trakcie oglądania dzisiejszego odcinka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
madzienka7
Debiutant
Debiutant


Dołączył: 22 Sty 2016
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:02:57 28-01-16    Temat postu:

Wiadomo jak to jest w serialach, tam czasem takie rzeczy są naciągane, że te kilka/ kilkanaście sekund to nie problem. Chociaż ja zawsze wole oglądać realne akcje, dopracowane do ostatniej sekundy. Mnie bardziej zastanawia jak Alejandro mógł przeżyć taki postrzał, Pedro mógł trafić np. w rękę to wtedy byłoby to bardziej realistyczne, ale wiadomo, że chodziło o budowanie emocji.

Ja tez uważam, że poza takim zakończeniem jakie dzisiaj widzieliśmy jedyne, które miałoby sens jest, takie w którym ginie i JL i Alejandro. Gdyby to JL przeżył to i tak by z Montse nie wrócili do siebie, gdyby tak scenarzyści zrobili to "skopaliby" całą telkę, cała ta walka Montse i Alexa o ich miłość nie miałaby wtedy sensu, jeśli znowu połączyliby Montserrat z Jose Luisem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Angelica
Moderator
Moderator


Dołączył: 25 Gru 2006
Posty: 153419
Przeczytał: 531 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Baker Street
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:09:40 28-01-16    Temat postu:

dosyć szybko minęło to 197 odcinków ,
ostatni odcinek był świetny , scena z ratowaniem dzieci przez Jose Luisa
Alejandro zasłaniający JL włąsną piersią
szczególnie ciekawy był ten pomysł z nie mówieniem od razu który z nich zginął ,
dopiero później dowiadujemy się , że to Alejandro przeżył

Pedro w więzieniu dostał to , na co zasłużył
Graciela też zasłużyła na taki los, teraz może przemyśleć wszystkie swoje błędy


Ostatnio zmieniony przez Angelica dnia 23:15:02 28-01-16, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Evela
Cool
Cool


Dołączył: 01 Lip 2015
Posty: 530
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:10:21 28-01-16    Temat postu:

Też uważam, że zepsuli by gdyby JL i Monse do siebie wrócili. Tym bardziej, że on powiedział, że już nic do niej nie czuję. W sumie Pedro przeżył taki sam postrzał jeszcze prawie normalnie funkcjonował. Tak w ogóle teraz myślę. Alejandro dostał kulkę blisko serca, dlaczego miał taką chustę (zapomniałam jak się to fachowo nazywa) na ręce? Jak wtedy, gdy go postrzelili na hacjendzie . A co do tych klatek jak tak sobie myślę, to JL musiał mieć mniej niż te 60 s. Obejrzałam tą scenę jeszcze raz i uważam, że Pedro (po tym co powiedział po wybuchu) zaplanował to tak, by nikt z nich nie przeżył. Ani JL, ani Alejandro, ani nawet dzieci.
Dokładnie, Pedro w więzieniu bardzo często będzie się schylał po mydło .


Ostatnio zmieniony przez Evela dnia 23:11:25 28-01-16, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marzenka20
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 13315
Przeczytał: 82 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warka i okolice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:35:29 28-01-16    Temat postu:

Obejrzałam finał i tak jak za pierwszym razem w oryginale tak i teraz polały się łzy. Nie byłam w stanie się opanować. Strasznie żal mi JL i gdy ratował dzieci a potem zginął emocje wzięły nade mną górę. Prawdziwy przegrany - El perdedor. Tak się zastanawiam odnośnie życia: czy faktycznie tak nie jest? że ci dobrze cierpią i wiele tracą swoją uczciwością a źli cieszą się luksusami i innymi pogardzają???? JL był przykładem wzorowym niemalże ale niestety wygląda na to że się nie opłaciło choć z drugiej strony możemy uznać że źle ulokował swoje uczucia, ale przecież początkowo były odwzajemnione. Nie ma wątpliwości że życie go okradło. Podobało mi się potem podczas pogrzebu jak go pokazali szczęśliwego i spokojnego razem z Refugiem a potem Angelicą. Wreszcie otrzymał nagrodę, tam w niebie. Tak to sobie można tłumaczyć. Lżej wtedy na duszy się zrobiło.
Pedra nawet mi było żal tam w więzieniu.
Zastanawiam się do dziś czy Monse wiedziała że Laurito daje pieniądze Gracieli?
Wydaje mi się że tak. Bo to dziwne że akurat jej dali gdzie byli i inni bezdomni no i mina Monse też raczej na to wskazywała.
No i na koniec ten pogrzeb. Scena stulecia dla mnie jak Monse idzie do trumny. Angelique była wtedy świeżo po pożegnaniu własnej mamy i moim zdaniem emocje w niej odżyły i to było widać. I ta muzyka w tle. Bardzo smutna, przykra scena. Co do Alejandra to miałam wątpliwości czy i on przeżył bo ubrali go na biało, więc może anioł??? No ale przecież anioł nie miałby temblaka no bo po co?
To była, jest i będzie jedna z najlepszych telenowel w historii w moim rankingu nie tylko za sprawą wybitnego, przekonwertowanego scenariusza ale i genialnej obsady, cudownych wątków pobocznych, wspaniałej muzyki i tego, że mimo iż to nie jest typ telenoweli które są moim "fetyszem" ( ha ha ) uzależnił mnie od siebie.
Dziękuję za powierzenie roli Monse ANGELIQUE BOYER! Zachwyciła nie tylko kapitalną grą ale i cudownym wyglądem którym mogłam się do woli napawać i te jej stylizacje. Już kiedyś pisałam że ciągnęło mnie do dalszych odcinków m.in z ciekawości jak się ubierze i umaluje.
Liczę że niebawem stacja powtórzy emisję tej perełki. Angie nigdy dość a tym czasem czekam niecierpliwie na kolejną jej telenowelę która również zapowiada się jako wielki HIT i na pewno ukaże w całej krasie cały jej kunszt aktorski.
AngieBoyerFANxsiempre!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ustronianka
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 3402
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice

PostWysłany: 0:07:55 29-01-16    Temat postu:

Podpisuję się pod tym rękami i nogami. Jeśli kiedyś usłyszę, że Angelique nie umie grać to z czystym sumieniem wyśmieję tą osobę.

Ten finał był... epicki. Nawet nie wiem jak go nazwać. Chodzi mi głównie o scenę w kościele. Wyszedł na przeciw oczekiwaniom widza. Z resztą cała telka taka była, dlatego tak bardzo mnie urzekła. Że grała z widzem, manipulowała nim. Nic nie było tak jak się tego spodziewano. Bo czego oczekiwano w finale? A no ślubu. Ołtarza, kobierca. Panny młodej ubranej na biało i marszu weselnego. Szczęśliwego zakończenia. A tymczasem tutaj mamy wszystko na opak- pogrzeb, kobieta ubrana na czarno, marsz żałobny, trumna. Wgniotło mnie w fotel i wgniata za każdym razem jak go oglądam. No i to, że do końca nie wiadomo co tak na prawdę stało się z Alejandro. Przeżył? Zginął? Finał pod interpretację widza, za co wielkie ukłony w stronę twórców.

Tą telę uważam za jedną z najlepszych jakie kiedykolwiek wyszły z pod skrzydeł Televisy. Produkcja liczyła z elitą aktorską, bo śmiało można powiedzieć, że tam każdy dawał z siebie 200%. Angelique, Sebastian (do tej pory uważałam go za przeciętnego aktora, ale tutaj na prawdę pokazał, na co go stać), Daniela Castro (ta manipulacja widzem, o której pisałam- ona to opanowała do perfekcji), Ferdinando Valencia, Osvaldo Benavides, niesamowity Luis Roberto Guzman (podczas kręcenia wiele osób zarzucało mu "dziwną grę", a warto pamiętać, że Luis Roberto jest przede wszystkim aktorem filmowym, dlatego jego warsztat odbiega stylem od kolegów) no i Sergio Sendel. Kurczę zaraz po finale w Mx zostawiłam tu posta z moimi ulubionymi scenami, chętnie bym się do niego dokopała, ale ciężko będzie )
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marzenka20
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 13315
Przeczytał: 82 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warka i okolice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:49:05 29-01-16    Temat postu:

Fotki z finału















Powrót do góry
Zobacz profil autora
patisia2000
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 104
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 1:51:52 29-01-16    Temat postu:

Na stronie superseriale.se.pl
wyczytałam ,że Montserrat jest w ciąży.Czy to prawda?

[link widoczny dla zalogowanych]


Proszę o odpowiedz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Evela
Cool
Cool


Dołączył: 01 Lip 2015
Posty: 530
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:02:48 29-01-16    Temat postu:

Nie. Monse nie była 3 raz w ciąży. Zresztą jak to streszczenie jest napisane. Na tamtej stronie często mają błędy.
Cytuję:
Jose Luis i Alejandro udają się do Pedra, który więzi Rominę i Lauritia. Między mężczyznami dochodzi do bójki. Starcie przegrywa Alejandro. Jose Luis nie może mu pomóc, gdyż od niego zależy los dzieci.
Sprostowanie:
Fajnie, że Alajandro nie odbył walki z Pedrem. To raz, a dwa że osłonił JL własnym ciałem, gdy chciał go zabić. Nawet widać na zdjęciach.
Cytuję:
Alejandro rusza na poszukiwanie Montserrat. Kobieta wyznaje ukochanemu, że oczekuje kolejnego dziecka
Sprostowanie:
Od momentu, gdy marynarka pojmała Pedra utrzymywano, że jeden z nich przeżył. Ale do końca nie było wiadomo, który z nich przeżył. Czy Alejandro, czy Jose Luis. Monse szła sama z dziećmi do kościoła na mszę żałobną. Żegnała się ze zmarłym i gdy wychodziła dopiero dołączył do niej Alejandro. Nie wiem co oglądała osoba pisząca to streszczenie, ale na pewno nie tą telenowelę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
JustyS0302
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 09 Lip 2015
Posty: 108
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:27:03 29-01-16    Temat postu:

Szkoda, że to już koniec LQLVMR, może i nie oglądałam wszystkich odcinków, ale zawsze mi smutno jak jakiś długo oglądany serial dobiega końca Też mogę stwierdzić, że jest to najlepsza telenowela jaką od kilku lat udało mi się zobaczyć. Nie ze względu na historię, bardziej chodzi mi o bohaterów, takich prawdziwych, z krwi i kości. Przede wszystkim tymi bohaterami byli Montserrat, Adolfo i Dimitrio. Cała resztą im nie ustępuje, ale to takie moje perełki aktorskie. Kiedy kilka miesięcy temu pierwszy raz widziałam finałowy odcinek byłam pod ogromnym wrażeniem. Zwłaszcza zapadła mi w pamięć scena kiedy Dimitrio i Montse konfrontują się z matką. To był aktorski majstersztyk, nie spodziewałam tego powiem szczerze :-) No i oczywiście scena kiedy Montserrat idzie środkiem kościoła aby pożegnać się z Jose Luisem ... muzyka, którą dobrali trafia prosto w serce i jeszcze bardziej potęguje uczucie smutku. Dzieki Bogu, że pokazali Jose Luisa z Angelicą i Refugiem bo inaczej nie wiem czy doszłabym do siebie po takim finale
Co jeszcze mnie mega wzruszyło to było chyba jak Adolfo przyszedł we śnie do Josefiny ... A za dużo było tych wzruszeń ...

Marzenka20 napisał:
Dziękuję za powierzenie roli Monse ANGELIQUE BOYER! Zachwyciła nie tylko kapitalną grą ale i cudownym wyglądem którym mogłam się do woli napawać i te jej stylizacje. Już kiedyś pisałam że ciągnęło mnie do dalszych odcinków m.in z ciekawości jak się ubierze i umaluje.


To dokładnie jak ja! Zawsze byłam ciekawa stylizacji Montse ;-) W każdym odc. taka piękna i elegancka, no powiedzcie, która dziewczyna nie chciałaby tak wyglądać xD Uwielbiam ją!

Chyba jak narazie nie będę w stanie zacząć oglądać żadnej nowej telenowelki, wątpię żeby w najbliższym czasie nakręcili tak dobrą. Chociaż mam ogromną nadzieję !!! Zwłaszcza jeśli chodzi o tą nową z Angelique, Sebastianem i Davidem. Tej nie mogę się doczekać
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Evela
Cool
Cool


Dołączył: 01 Lip 2015
Posty: 530
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:42:49 29-01-16    Temat postu:

Długo myślałam jak dobrać słowa na temat wejścia do kościoła Monse, gdy wszyscy w stali i patrzyli na nią wzrokiem. W tym kościele Monserat i Alejandro wzięli ślub. To zapoczątkowało rozstanie Jose Luisa i Monse i rozpoczęcie się nowej historii (hacjenda, fałszywa tożsamość itd.). W tym kościele po latach Monse i JL stają na ślubnym kobiercu. Jednak po tym pojawia się Alejandro i dalej historię znamy. I to teraz w tym kościele JL przy ołtarzu, ale nie jako pan młody a zmarły. I Monse wchodząca, wszyscy wstają jak na ślubie. Ale ona jest ubrana na czarno, zapłakana. Żegna swoją pierwszą miłość JL, wychodzi z Alejandrem swoją prawdziwą miłościa. Telenowela nie kończy się ślubem, a pogrzebem. Scena według mnie była piękna, miała w sobie to coś i ja odebrałam to w ten sposób jaki przedstawiłam wyżej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
madzienka7
Debiutant
Debiutant


Dołączył: 22 Sty 2016
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:47:48 29-01-16    Temat postu:

To prawda, że w opisach telki jest dużo błędów, już wcześniej widziałam, że dużo faktów jest przekręconych, ale wczoraj z tą bójką i ciążą Montserrat to już przesadzili. TV Puls powinien znaleźć do robienia opisów bardziej kompetentną osobę, bo niepotrzebnie wprowadzają widzów w błąd.

Tak samo jak tłumacz zresztą, bo jednak bardzo często zdarzały się błędy, może nie duże, ale jednak czasem mogły zmienić odbiór postaci przez widza. Telkę już dwukrotnie oglądałam w j. hiszpańskim i niektóre sceny znam bardzo dobrze i teraz oglądając ją na Pulsie po polsku zauważyłam, że często coś zostało przekręcone. Tak jak w finałowym odcinku jak Graciela sobie przypominała sceny z dziećmi i Dimitrio do niej krzyczał zrzucając z wózka "quiero que te pares" powinno zostać przetłumaczone jako "chce, żebyś wstała" a nie żebyś przestała. Najlepsze jest to, że w 196 odcinku przetłumaczyli to dobrze
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Julita
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 14125
Przeczytał: 27 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:31:19 29-01-16    Temat postu:

Stój Monse na pogrzeb Sukienka śliczna, ale taki dekolt na pogrzeb?! I co ona zrobiła z żebrami. Biedna Angie chyba wcisnęli ją w jakiś gorset, bo wyglądała nienaturalnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22258
Przeczytał: 107 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:02:31 29-01-16    Temat postu:

Oglądałam te ostatnie odcinki i wgniotły mnie w fotel. Cóż za akcja, cóż za emocje i zakończenie! Świetna telenowela i nietuzinkowe postaci. Planuję ją sobie powtórzyć w najbliższym czasie, zwłaszcza że regularnie oglądałam ją do 80 odcinka a później urywki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jimena22
Komandos
Komandos


Dołączył: 13 Lip 2011
Posty: 600
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:05:09 29-01-16    Temat postu:

Finał boski. Ostatnie kilka odcinków strasznie wzruszające. Naprawdę świetna telenowela televisy, niespodziewałam się naprawdę. Preferowałam bardziej telki Telemundo ale ta historia mnie porwała. Uwielbiam momenty przechodzenia w czasie czyli ...cytat "kilka miesięcy później" a tu było takich przejśc kilka. Cóż szkoda że to koniec, świetna historia i bohaterowie. Ujęly mnie zmiany charakterów postaci szczególnie Dimitria i Adolfa. Ten drugi w głębi serca był dobrym człowiekiem, potem już zagubił się i nie umiał znaleść wyjścia z tej sytuacji.

Nie wiem jak wy oglądaliście alternatywny finał dostępny w necie?

Ja tak, ale wole chyba ten pokazany w TV , gdzie ginie tylko Jose Luiz.
Moja ulubiona telka TELEVISY oby kiedyś pojawila się równie ciekawa historia warta zobaczenia bo Za głosem serca długo jej nie zapomne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Za głosem serca Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 587, 588, 589 ... 638, 639, 640  Następny
Strona 588 z 640

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin