Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Zaklęta miłość
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 682, 683, 684, 685  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Zaklęta miłość
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
buldozka
Komandos
Komandos


Dołączył: 26 Lut 2014
Posty: 600
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:57:14 05-10-19    Temat postu:

Skończyłam!!!! Z wielkim opóźnieniem, ale jednak. Strasznie mi w pewnym momencie było ciężko skończyć tę telkę. Bardzo się cieszę, że ją w końcu oglądnęłam, ogólnie oceniam ją jako fajną, może nie trafi do grona moich najulubieńszych, ale mimo wszystko była ok. Czasami bardziej wciągająca, czasami mniej, ale ogolnie ok. Przede wszystkim mam wrazenie, ze to byla telka o facetach, mam na mysli, ze to meskie postaci byly najbardziej wyraziste, to oni rozwiazywali problemy, pomagali lub zagrazali innym w najwiekszym stopniu, a postacie damskie byly o wiele bardziej mdle. Dla mnie to bylo bardzo ciekawe, bo zazwyczaj telki koncentruja sie na protce i ogolnie kobietach, to protowi czesciej ma sie cos do zarzucenia, to facet porzuca dziecko najczesciej w telkach (tu bylo odwrotnie w przypadku Raquel), to kobiece postaci pokazuja, ze sobie ze wszystkim radza itp. Byla to zaleta, ale i czasami wada, zwlaszcza w przypadku protki.

Co mi sie podobało:

- PROT!!! Nie chce sie juz w nieskonczonosc powtarzac, bo pisalam to juz sto tysiecy razu tu na watku i nie tylko ja - Alex byl protem idealnym; spostrzegawczym, inteligentnym, pomocnym, dobry syn, brat, przyjaciel, walczacy o milosc, uzywajacy mozgu
- Bruno - był rewelacyjnym, nocnym villanem, na prawde wzbudzal emocje, Zepeda rewelacyjnie go zagral, to bylo dla mnie odkrycie jesli chodzi o tego aktora
- piekna przyjazn Fernando i Alexa, bardzo lubilam to, jak zawsze mogli na sobie polegac i byli jak bracia
- Roberto <3 uwielbialam go! zarowno przed, ja i po przemianie, super cieply i sympatyczny, szkoda, ze nie zostal z Paula, zmarnowali ogromny potencjal, chociaz w jego przypadku metamorfoza i zostanie na koniec z odmieniona Raquel i tak bylo fajniejszym rozwiazaniem niz to, co nam zafundowali z Paula
- Paula - fajna, spojna postac z charakterem, zaliczam ja do plusow tej teli pomimo tego, ze zostala z Gabrielem
- pomimo, ze wolalam Roberto z Paula, podobala mi sie przemiana Raquel, uwazam, ze to bylo ciekawe zakonczenie dla tej pary i fajnie, ze chociaz jedno dziecko Victorii nie skonczylo zle ;p
- zwiazek Victorii i Fernando - podobal mi sie ten watek i to, jak go pokazali, to ze mieli oni chemie, fajne sceny, nawet lozkowe i pokazali zwiazek starszej kobiety z mlodszym mezczyzna naturalnie, nie sztywno i zbyt przyjacielsko, jak to czasami bywa, aktorzy dobrze grali, zwlaszcza Soto, ale Daniela tez, Victorie troche bardziej polubilam jednak dopiero w drugim etapie, natomiast caly czas denerwowalo mnie to, ze co chwie zmieniala zdanie i zaczynala to swoje "nie mozemy byc razem bo to, bo tamto, bo co ludzie powiedza"
- pomimo, ze indywidualnie nie przepadalam za kazdym z tych bohaterow, to podobala mi sie ta paczka Pedro+Chucho+Meche+Gabriel, to jak sie trzymali razem, mieszkali sobie i prowadzili biznes
- przemiana Katii i Lisette w fajne osoby
- Don Porfirio i Felipe, ich przyjazn oraz sami bohaterowie, to ze Porfirio byl taki inteligenty w ostatniej swojej scenie i zalatwil profesorka i Elene
- Felipa - za to, ze byla zabawna i pyskata ;p
- etap "zalotow" MJ i Alexa w Toluce, i ogolnie etap, gdy myslala, ze jest Sandra, wtedy protka byla dla mnie przyjemniejsza w odbiorze, bo miala wiecej charakteru

Co mi sie nie podobalo:

- Victoria na poczatku - tez sie juz nie chce powtarzac, bo bylysmy zgodne, ze zachowywala sie okropnie
- zbedny watek z terapeutka Irene
- absurdalne pomijanie Pauli, jako corki Eleny, nie wiem co im odbilo, ale to sie rzucalo w oczy, ze zachowywali sie, jakby jej nie bylo, jakby ona nie byla corka Eleny, jakby w ogole to nie mialo znaczenia
- nieogarnianie Pedro - to sie rzucalo w oczy zwlaszcza na poczatku, pakowal wszystkich w problemy i nie wyciagal wnioskow ze swojego zachowania, ale na szczescie potem bylo lepiej
- zwiazek Pauli i Gabriela - beznadziejna sprawa, nie przekonali mnie nigdy, czasami nawet wydawalo sie, ze pokazywali, ze Paula zaczela sie nim interesowac, gdy on zaczal miec szanse na kariere i pieniadze, niewypal i naciagany, nieprzekonujacy watek
- niestety protka czesto mnie rozczarowywala, byla bierna i bez charakteru wiekszosc czasu, brakowalo mi, zeby musiala sie wysilic i zawalczyc o Alexa, on zawsze dawal z siebie wiecej, nie mowie, ze byla niesympatyczna, bo dalo sie ja lubic, ale nie tego oczekuje osobiscie od protek, ona zawsze byla ratowana, bez inicjatywy i sprawiala wrazenie drugoplanowej roli
- dziwny byl tez slub cywilny Alexa i MJ - mowili ze chca skromny, tylko dla rodziny, a potem widzimy wielka fieste na caly ogrod pelna nieznajomych ludzi ;p Zdenerowalo mnie tez, gdy Alex proszac Victorie o bycie swiadkiem razem z Fernandem, potem wymienil dla jej komfortu Fernanda na Hernana, podczas gdy to Fernando najbardziej mu pomogl i byl dla niego jak brat, poza tym, nie pokazali nawet tej sekretarki Mari na tym slubie, za to swiadkowymi byla banda jakis obcych bab ;p dziwne to bylo..

Jeśli chodzi o ostatni odcinek, to byl on dla mnie troche chaotyczny, ale tak czesto bywa. Fajnie bylo zobaczyc w koncu szczesliwych protow, Victoria tez wreszcie pogodzila sie z Fernando.

Rozwalily mnie te piski tlumow na slubie protow - wiem, ze pewnie sceny byly krecone w Meridzie przy udziale fanow, tak mi sie przynajmniej wydaje, ale wygladalo to dziwnie, w koncu nie byli az takimi celebrytami. Szkoda tez, ze poswiecili na te sceny koscielne tyle czasu - wolalabym zamiast patrzec tyle czasu jak spiewaja i ogladac kadr na obcych ludzi w kosciele zobaczyc jakies dodatkowe scenki miedzy bohaterami

Dziewczyny dziękuję za wspolne ogladanie i komentowanie Gdyby nie to, pewnie bym sie nigdy za ta telke nie wziela, a wisiala na mojej liscie od dawna


Ostatnio zmieniony przez buldozka dnia 0:03:10 06-10-19, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Julita
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 14282
Przeczytał: 26 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:30:57 06-10-19    Temat postu:

buldozka napisał:



- absurdalne pomijanie Pauli, jako corki Eleny, nie wiem co im odbilo, ale to sie rzucalo w oczy, ze zachowywali sie, jakby jej nie bylo, jakby ona nie byla corka Eleny, jakby w ogole to nie mialo znaczenia


Mnie tez to bardzo irytowało. Nawet przez moment zwątpiłam w swoje uważne oglądanie. Myślałam, że może coś przeoczyłam i Paula była córką kogoś innego. Wszyscy mówili tylko o MJ Była taka scena kiedy Paula coś tam nawymyślała matce, a wtedy Pedro albo MJ ją zaczęli stopować, że nie powinna tak mówić. Ale kurcze, ta dziewczyna miała prawo być zła i pokazać swoją wściekłość. Została porzucona przez tą kobietę, matka zostawiła malutką córeczkę z nieporadnie życiowo ojcem, a sama wyszła za bogacza, zabrała jej siostrę, którą Paula nigdy nie poznała. Paula miała prawo być zła na matkę. I jeszcze to jak Elena się pojawiła bo szukała "Sandry" i zupełnie pomijała inną córkę tak jakby ta nic nie znaczyła. To musiało boleć Paulę. Tylko, że nawet scenarzyści nie poświęcili na to dużo czasu, bo dali Pauli tylko czas antenowy, żeby martwiła się o siostrę.


Dzieki Tobie przypomniałam sobie, że sama nie napisałam podsumowania

Napiszę takie mini podsumowanie * mini bo nie jestem wstanie zawrzeć wszystkiego co mogłabym napisać o tej świetnej teli

Godna polecenia produkcja! Cieszę się, że w końcu się za nią zabrałam. Słyszałam wiele dobrego o tym serialu, wiele pochwał nad Williamem i nad Davidem, ale i tak byłam pozytywnie zaskoczona

Plusy:
* zdecydowanie największy plus teli: PROT. Inteligentny, mądry, rozsądny, wytrwały (!)ale też romantyczny, czuły, troskliwy, do tego taki męski i przystojny Szukam i szukam i ja nie widzę w nim żadnych wad! Nie mam się do czego przyczepić.
* rywalizacja prota z villanem. Obie postacie, prot jak i villan byli mego mocni i to oni przykuwali największą uwagę. Co do Bruna: był zły do szpiku kości ale mimo to potrafiłam mu momentami współczuć. Ewidentnie stał się taki przez błędne decyzje rodziców: ojciec, który go nigdy nie uznał, traktował go gorzej. Bruno nawet nie wiedział, że to jego biologiczny ojciec, po prostu nienawidził nowego męża matki, który wraz z nią faworyzuje swojego syna. Bruno czuł się odrzucony przez matkę, a swoją frustracje wyładowywał na Alexie- w jego przekonaniu winnemu tej sytuacji, bo był "bardziej kochany". Uważam, że koniec Bruna był sprawiedliwy, ale jednak nie ukrywam że sama postać była genialna i David zagrał ją bardzo dobrze. Co prawda niektóre pomysły Bruna nie były trafione, nie wszystko mu się udawało, ale wiele mu uchodziło na sucho mimo ewidentnej winy, ale to zasługa Victorii, która go ślepo broniła
*Roberto Lubię takie niejednoznaczne postacie, które interesująco ewoluują I Robcio taki był. Do tego świetnie zagrany przez Marcelo Szkoda, szkoda i jeszcze raz szkoda, że nie połączono go z Paulą. Trochę rozumiem, że chciał się skupić na córeczce, ze uważał, ze Paula jest za młoda, że po tym co on przeszedł nie jest dla niej odpowiedni, ale oni we dwoje mogli to przezwyciężyć! Już bym wolała, żeby zostawili otwarte zakończenie między ta dwójką, niż tak jak zakończyli. Np. Paula przyjechałaby do niego i byłaby scena jak np. Robcio uśmiecha się do niej na lotnisku i Paula odwzajemnia ten uśmiech. Spotkanie przyjaciół, ale zostawiliby widzom furtkę że może kiedyś między nimi będzie coś więcej A tak wsadzili tego Gabriela
*Paula! Jedyna żeńska postać, którą lubiłam. Charakterna dziewczyna, miała swoje wady, ale kto nie ma ( poza Alexem ) Narobiła trochę głupot, nagadała ich jeszcze więcej, ale i tak ją lubiłam.
*Fernando Wspaniały przyjaciel! Tak jak Alex, bardzo rozsądny i wiele razy on też był głosem rozsądku dla swojego przyjaciela. Pokazali wspaniałą męską przyjaźń. Zarówno Gabryś jak i Will byli wiarygodni w roli najlepszych przyjaciół. Albo tak dobrze grali, albo się po prostu polubili, bo te ich swobodne żarty, uśmiechy. Wspaniale się na nich patrzyło. No i Fer był jak Alex wytrwały w uczuciu, długo próbował zbliżyć się do Victorii, ale był wytrwały. Z resztą był też wspaniałym bratem, na którego Katia mogła zawsze liczyć

To była taka mocna Piątka

Na plus zaliczam też:
* wątek Lissette. Ciekawie podeszli do tematu choroby, ona sama nigdy nie była złą dziewczyną, może tylko trochę rozpuszczoną, ale choroba pomogła jej się zmienić, dojrzeć
*szybka akcja, momentami rozwój wydarzeń mocno zaskakujący, tak jak pojawienie się bliźniaczki do tego w zupełnie inny sposób rozegrany ten wątek niż w innych telach
*akcja na hacjendzie u Porfilia. Sam staruszek był fajną postacią, Elena i Jorge byli bezwzględni, ale sama intryga z podmianą choć niedoskonała ale ciekawy pomysł na wątek Może ciut za długa ten zanik pamięci MJ trwał, ale podobało mi się jak Alex i Paula przyjechali do tej wsi i podając się za kogoś innego, próbowali się zbliżyć do MJ. Alex jak zwykle podbił moje serce, tym jak próbował rozkochać swoją zonę w sobie na nowo, a sceny jak ona go odrzucała rozdzierały moje serce, ale sam Will mógł się wtedy wykazać
* oczywiście dużym plusem jest aktorstwo. Bardzo dobrze zagrana telenowela!
*duuuuuuuuuuużo scen miłosnych

Plus/minus- bo sama nie wiem jak to ocenić, bo zbyt dużo czasu te postacie mnie wkurzały:
* Victoria; z nią to miałam sinusoidę. Na początku mnie wkurzała, później trochę się uspokoiła, a na koniec znowu mnie wkurzała z przerwami Denerwowało mnie to, że za wszelką cenę nie chciała w oczach innych wyjść na nieidealną Wciąż podkreślano tą jej wspaniałość, ale jednocześnie widać było jak jej dzieci się staczały. Albo co wygadywała na MJ na początku...
* Katia: to dziewuszysko mnie irytowało i to bardzo. Utrapienie! Dopiero pod koniec jak jej prawie już nie było to zaczęłam patrzeć na nią przychylniej
*Pedro i Chucho w pierwszej połowie teli było ich trochę za dużo....

* Maura nie była dla mnie minusem, ale jeśli miałabym ją ocenić jako główną villanę, to jednak wypadła blado, ale była dla mnie bardziej rozpuszczoną dziewczynę, która po prostu zapędziła się w tych swoich akcjach, która nie myślała o konsekwencjach swoich czynów i spotkała ją zasłużona kara

* tak po środku oceniam MJ. Niby nie była kiepską protką, ale jednak potrafiła irytować ( na początku teli i to jej ciągłe odgrażanie się że chce odejść kiedy tylko Alex chciał od niej wyjaśnień). Poza tym tak jak Was, mnie też denerwowało to, że nie starała się o Alexa. Zupełnie nie było takiego momentu, kiedy ona by się o niego starała. Raz tylko zrobiła mu wyrzuty o spoufalanie się z Maurą, ale Alex nic nie zrobił a poza tym to za mało! Z resztą Victoria tak samo nie starała się o Fer, odpuszczała przy każdej okazji, to on musiał latać za nią



Gdyby ktoś się zastanawiał, ale bał by się np. z powodu Willa to nie ma obaw, bo jest świetny! Obok Zepedy najmocniejsze ogniwo! Mnie samą nawet dziwią te opnie o Willu, bo to moja trzecia tela z nim i uważam, że nie jest złym aktorem. W każdej teli umiał partnerować, dobrze wypada jako ten główny aktor wyglądu mu tez nie da się odmówić, a w Pasion mógł się wykazać też aktorsko, bo w Burzy tak średnio, ale to była po prostu specyficzna telenowela Nie widziałam Triumfu Miłosci, czy Nie igraj z aniołem wiec może stamtąd takie opnie o nim, ale każdemu mogą sie zdarzyć wpadki Tu zagrał rewelacyjnie!
Jak ktoś nie lubi Jackie to tez nie ma obaw, bo w duecie z Willem on nadrabia za nich oboje
Powrót do góry
Zobacz profil autora
hayleyss
Mocno wstawiony
Mocno wstawiony


Dołączył: 29 Lip 2016
Posty: 5313
Przeczytał: 58 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:41:15 10-10-19    Temat postu:

Super podsumowania dziewczyny z większością się zgadzam. tylko mnie jakoś postać MJ zepsuła odbiór całej pary protów.

Co do Wiliama, to zgadzam się z Toba. I w "nie igraj z aniołem" i w "triumfie miłości" nie zagrał źle, ja akurat tą drugą telkę lubię, chodź to niewypał ale raczej fabularnie były słabe, przerysowane, kiczowate. a Sam Wiliam i tutaj i tutaj był zdecydowanie plusem, niż minusem
Powrót do góry
Zobacz profil autora
LuzPablo85
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 06 Lip 2016
Posty: 4893
Przeczytał: 85 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: maisto k.Poznania/Wlkp
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 10:21:36 30-10-19    Temat postu:

Ja oglądam Sortilegio i bardzo podoba mi się ta telenowela uwielbiam tu intrygi Bruna jestem po 21 odcinku i uważam że Bruno namiesza w układzie rodziny Lombardo bo będzie próbować podważyć testament ojca i odebrać Alexowi nie tylko żobęc ale i firmę i rezydencje i ciekawe jak Raquel zaraguje na to że jest dzieckiem Antonia i czy będą namiętne sceny MJ i Alexa jutro obejrzę 22 i 23 odcinek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Atahan
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 28 Cze 2017
Posty: 4790
Przeczytał: 81 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Śląsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 11:36:38 02-11-19    Temat postu:

Po 47 odcinkach mogę stwierdzić, że to najlepsza telenowela, jaką oglądałem.
Jak proci się pokłócą, czy pojawią się między nimi jakieś nieporozumienia, to nie fochają się na siebie przez pół telki, tylko po 2-3 odcinkach się godzą. Bruno, jako czarny charakter był spoko, aczkolwiek teraz mam wrażenie, że jest trochę przerysowany. Porównam to trochę do "Kara Sevda" - tam Emir też był straszny, ale jednak miał w sobie jakieś malutkie pokłady miłości. Było to widać i przez to postać wydawała się naturalniejsza w odbiorze. Natomiast Bruno jest aż za zły. Na matkę krzyczy, że dzi*ka. Brata i siostrę obraża, Katią się bawi. Sędzie morduje. Eh...
Nie mogłem na scenie, jak Roberto się dowiedział, że jego ukochany Ulisses sypia z jego żonką. - to była tak cudowna scena . Byłem i zdziwiony i śmiać mi się chciało z tego zbiegu okoliczności.

Generalnie telka wychodzi naprzeciw wszystkiemu. Jest wymyślona naprawdę ciekawa opowieść. Związek Alexa i Marii Jose, który został zbudowany na intrydze Bruna. Victoria, która zakochała się w Fernandzie, ale dzieli ich tylko różnica wieku. Trójkąt Raqel, Ulisses i Robreto też jest świetnie wymyślony, dzięki temu, że z Ulissesa i Roberta zrobiono bi. Gdyby nimi nie byli, to pewnie Raqel biegałaby tylko od jednego do drugiego, a tak mamy dużo bardziej pokręconą relację między nimi.

Maura i Lisset same w sobie grają świetnie. Nie muszą knuć intryg skomplikowanych jak rozbrajanie bomby. Jak i jedna, tak i druga dobrze grają swoją rolę.

Katia jest taka denerwująca. Paula jest mniej więcej w jej wieku, i choć popełniła kilka błędów, to jest jakaś bardziej rozgarnięta. A Katia? Dla niej najważniejsze jest to, żeby Bruno zaprosił ją do sypialni.

Jak na razie denerwuje mnie wątek Chuca, ojca Marii Jose i Pauli, Meche i Gabriel. Wiem, że te postacie miały wyjść na dobre, ale tutaj zostało zrobione to samo, co z Brunem - wyszły aż za dobre.

Mimo wszystko telenowela bardzo mi się podoba i nie zdziwię się, jak za 3-4 lata znowu ją obejrzę. A przede mną jeszcze z 40 odcinków.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
hayleyss
Mocno wstawiony
Mocno wstawiony


Dołączył: 29 Lip 2016
Posty: 5313
Przeczytał: 58 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:02:34 03-11-19    Temat postu:

W sumie racja, że wątek protów jest dość oryginalny no i genialny Alex
Też denerwował mnie wątek ojca MJ, Chuchu i cała otoczka wokół Nich, bo wg mnie było ich trochę za dużo
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Atahan
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 28 Cze 2017
Posty: 4790
Przeczytał: 81 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Śląsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 17:18:20 03-11-19    Temat postu:

hayleyss napisał:

Też denerwował mnie wątek ojca MJ, Chuchu i cała otoczka wokół Nich, bo wg mnie było ich trochę za dużo

Właśnie. Ja rozumiem, że byli potrzebni przy występku Pauli, ale w obecnych odcinkach są nie potrzebni. Boję się, że jak jeszcze dojdą te z Madrytu, to już będzie tyle postaci, że każdy będzie miał tylko 'swoje 5 minut'. oby tak się nie stało.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
hayleyss
Mocno wstawiony
Mocno wstawiony


Dołączył: 29 Lip 2016
Posty: 5313
Przeczytał: 58 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:33:18 07-11-19    Temat postu:

I jak tam? na jakim etapie telki jesteś?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Atahan
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 28 Cze 2017
Posty: 4790
Przeczytał: 81 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Śląsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 18:11:48 07-11-19    Temat postu:

hayleyss napisał:
I jak tam? na jakim etapie telki jesteś?

Jestem po 53 odcinku. Jakie emocje były i w 52 i 53. Nie pamiętam, żebym oglądał taką telkę.
Aczkolwiek gra Gabriela Soto, trochę taka... strasznie udawany był ten ból.

Chodzenie i mówienie, że Victoria jest dzi*ką to rutyna tej telki. Tego nie może zabraknąć. Ale te wszystkie kłótnie, intrygi . To pierwszy raz, żeby po ponad 50 odcinkach, telenowela dalej tak działała na moich emocjach. Carla stworzyła jeszcze jakieś telki podobne do tej?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Julita
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 14282
Przeczytał: 26 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:15:43 12-11-19    Temat postu:

Atahan napisał:
Carla stworzyła jeszcze jakieś telki podobne do tej?


Oglądałam chyba tylko 3 jej tele, w tym jedną w dzieciństwie ale wszystkie były świetne. Ostatnią oglądałam własnie Sorti, ale przed nią widziałam Pasion ( Sidła namiętności) i jeśli chodzi o akcje i ciekawy scenariusz to tak: dzieje się tam dużo, nie ma zapychaczy i jakiś niedorzeczności. Ciekawie rozpisane postacie i super prot! Tylko, że to telenowela kostiumowa poza tym w pierwszych odcinkach stylizacja protki jest bardzo nieciekawa ( Susana wygląda bardzo niekorzystnie ) ale jeśli ktoś się tym nie zniechęci to może przeżyć świetną przygodę z tą telenowelą. Bardzo polecam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Atahan
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 28 Cze 2017
Posty: 4790
Przeczytał: 81 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Śląsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 10:09:35 13-11-19    Temat postu:

Będę musiał obejrzeć.
Czemu obecni scenarzyści nie potrafią stworzyć takiej telki, jak Carla. Obecnie emitowana "Przeklęta" to śmiech na sali w porównaniu do "Zaklętej...". 58. Odcinek świetny. Jak się Raqel rzuciła na Marię Jose, a później z nożem na Roberta. Może i niezła patologia, ale jest niebywała akcja, telka ma pootwierane dużo wątków, a mimo wszystko, wszystkie są świetnie prowadzone. Na prawdę przyjemnie się ogląda bez tych wszystkich zapychaczy. Bohaterowie nie rozmawiają na jeden temat przez 50 odcinków.
Fernando i Victoria - parą niebywała. Czekam na ich ślub, aczkolwiek jakiś problem po drodze też ich pewnie czeka. Alex jest świetnym protem. Używa mózgu i nie daje się omamić Brunowi.
Serio ogromny szacunek za pomysł i scenariusz, który wymiata. Szkoda, że nie ma z tych 10 odcinków więcej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Atahan
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 28 Cze 2017
Posty: 4790
Przeczytał: 81 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Śląsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 16:16:04 17-11-19    Temat postu:

Odc. do 60
No i Raqel trafiła na odwyk. Roberto zdrowieje i widać, że najbardziej to Pauli zależy, żeby wyzdrowiał. Boję się, że ta relacja, jak u rodzeństwa przerodzi się w coś więcej. Oby nie, bo jednak Roberto zostanie ojcem. Maria Jose została już mamą, ale okoliczności to były złe. Z Bruna zrobili ten typ antagonisty, którego nie lubię. Można knuć intrygi, być wrednym, ale popychać ciężarną i kopać ją w brzuch, to już jest przykre. Ta Felipa, to też miała ruchy. Nawaliło się tu ostatnio pełno bohaterów, no i czuję, że teraz sprawa z bliźniaczkami się pojawi, z tego wyjdzie jeszcze jakiś jeden problemik i będzie koniec telenoweli. Jeszcze Raqel urodzi dziecko. W sumie zostało mi już 30 odcinków do końca - 2/3 za mną.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ania192
King kong
King kong


Dołączył: 26 Lis 2014
Posty: 2983
Przeczytał: 107 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 0:37:27 07-12-19    Temat postu:

Atahan napisał:
Carla stworzyła jeszcze jakieś telki podobne do tej?

Amor real (prawdziwa miłość) chyba najlepsze dzieło Estrady i jedna z moich ulubionych produkcji. Choć latami Carla Estrada była uważana za królową telenowel i nawet jej ostatnia bioseria Silvia Pinal była wielkim sukcesem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Atahan
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 28 Cze 2017
Posty: 4790
Przeczytał: 81 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Śląsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 22:45:31 21-12-19    Temat postu:

No i telenowela za mną.

Ze wszystkich telenowel, które widziałem "Zaklęta miłość" zajmuje najwyższe miejsce, ale opuściłem odcinki 80-89, o tym za chwilę...
Telka wyróżnia się od innych za sprawą bardzo dobrego scenariusza. Carla Estrada stworzyła coś, przy czym nie dało się mówić o dłużyznach, o tym, że bohaterowie przez 40 odcinków chodzili i rozmawiali o wszystkim i o niczym. Historia kobiety, która na początku historii nie wie, w jakim świecie żyje jest na plus. Zakochała się w Brunie, myśląc, że to Alejandro, z czasem zaczęła jednak czuć coś do najmłodszego brata z wzajemnością. Musieli pokonać wiele przeciwności losu, ale ostatecznie im się udało i wzięli piękny kościelny ślub.

Bohaterowie
1. Maria Jose - biedna dziewczyna, została ofiarą spisku Bruna. Z czasem poznaje prawdę i długo jest szczęśliwa, jednak Bruno nie dawał za wygraną. Najpierw myślała, że straciła Alejandra, a później, że jest Sandrą.

2. Alejandro - wreszcie prot, który ma i używa mózgu. Nie wierzył we wszystko, co mu się powiedziało, nie był takim pelikanem, jak ponad połowa protów. Znał każdego na wylot i wiedział, co może się po nim spodziewać, dlatego od początku nie ufał bratu.

3. Bruno - jako villan dobry. Dobry, ponieważ z czasem stawał się coraz bardziej oderwany od rzeczywistości moim zdaniem. Brakowało u niego takiego umiaru, wszystko przychodziło mu z łatwością. Dziwię się, że nie wynajął rakiety i nie wystrzelił Alexa w powietrze, na Księżyc. Kiedy knuł intrygi lubiłem go, ale kiedy zaczął się stawać arogancki i chamski, już nie. Nigdy nie zapomnę jak kopał ciężarną Marię Jose w brzuch.

4. Victoria - tą to zrozumieć było trudno. Nie była specjalnie wierna, ale to nie znaczy, że miała się zachowywać, jak cierpiętnica. Nie dawała sobie przemówić, że kocha Fernanda praktycznie do ostatnich minut telki, oprócz kilku scen z wcześniejszych odcinków.

5. Fernando - lubiłem go, nie liczył się dla niego wiek i widać, że cenił także Alexa. Nie miał jakiś większych zastrzeżeń do tego, że Victoria jest jego matką, bo byli dla siebie jak bracia. Fajnie, że się nie poddawał i ostatecznie był z Victorią.

6. Raqel
Roberto
Ulisses - to trio często przyprawiało mnie o różnego rodzaju emocje. Od śmiechu, po zaszokowanie, a nawet zniesmaczenie. Romanse Raqel z Ulissesem, Roberta z Ulissesem, sprawa z dzieckiem - to się strasznie poplątało. No i Raqel taka cudowna, a nie dość, że sięgnęła dna przez alkohol, to jeszcze wszystkie jej przyjaciółki to jej zdaniem lafiryndy, dziw*i i Bóg wie jeszcze co. Dziwne było dla mnie jej nagłe pogodzenie się z Robertem, miałem wrażenie, że to już takie na szybko było robione.

7. Pedro - oj... tu by można było dużo pisać. Brakowało w nim takich męskich postanowień. Elena zabrała jedną córkę... "Trudno.". Porwała drugą, zrobiła jej pranie mózgu - wybaczył. Gdyby wiele lat temu miał więcej pewności siebie, to Sandra pewnie nadal by żyła. Oczywiście to nie jest tak, że to tylko jego wina, ale przez swoją niepewność i 'ciapowatość' też do tego doprowadził.

8. Paula - miałem nadzieję, że jednak będzie z Robertem, bo bardzo do siebie pasują. Raqel mogłaby być z Ulissesem i jakoś moim zdaniem inaczej mogło się to potoczyć. To, że Ulisses wiele odcinków leżał w śpiączce, było trochę bez sensu. Ogólnie postać Pauli oceniam na fajną, czasem denerwowała, ale była dużo lepsza od Katii.

9. Gabriel
Chucho
Meche
- kolejna trójca, która mnie w pewnym momencie irytowała, za dużo ich było, ogólnie w pewnym momencie było za dużo postaci. Gabriel jako postać był dla mnie nie do strawienia, cud że do ostatnich odcinków nie użalał się nad sobą. Meche też taka nijaka, a Chucho... wolałbym, żeby został w tej wiosce i lepiej byłoby, gdyby Alex czasem go po prostu odwiedzał.

10. Elena - na koniec zrozumiała swój błąd, jednak przez całe życie biegła za pieniędzmi i to ją zgubiło. Narobiła pełno głupstw, nawet bigamistką została, z jednym mężem się nie rozwiodła, a już drugiego miała, jeszcze wmówiła Porfiriowi, że Sandra jest córką Cristobala. Brawo...

11. Jorge - od początku go nie lubiłem, przyprawiał mnie o jakieś przerażenie. Chodził, jak na jakiś psychotropach, albo narkotykach i ciągle szperał ludziom w mózgach. Nie wiem, jak Elena mogła spać z nim w jednym łóżku, ja na jej miejscu to bym się bał.

12. Maura - lubię Anę Brendę, ale Maura w pewnym momencie stała się zbyt zachłanna, Alex wiele razy jej tłumaczył dlaczego nie mogą być razem, ale ona jakby miała pamięć krótkotrwałą. Skończyła w więzieniu, pewnie zrozumiała swoje błędy.

13. Katia
Lisette - Lisette i Katia wprowadzały jakiś ruch do telki. Fajnie, że Lisette się zmieniła pod koniec telki, nie wiem jak skończyła Katia, bo w finale jej nie widziałem.

O reszcie postaci się nie będę wypowiadać już, bo jakoś nie wpłynęły moim zdaniem bardzo na fabułę. Dlaczego nie obejrzałem odcinków 80-89? Bo w pewnym momencie poczułem zmęczenie tą telką. Te ciągłe awantury, skandale, no ile można? Najciekawszy moment teli to moim zdaniem odcinki 5-65. Tu się działo mega dużo. Te wszystkie awantury, kłótnie, namiętności, sekrety wychodzące na wierzch, tu się naprawdę dużo działo. A już 'starcia tytanów' w ostatecznym stadium kłótni i jakieś plaskacze, co to były za emocje!!! To się naprawdę dobrze oglądało! Ale z wejściem Eleny, Jorga, Porfiria, Emiliana i innych moim zdaniem wszystko jakby klękło i już nie chciało mi się oglądać. Knuli i knuli i trochę to było dla mnie zbyt nierealne... Jorge taki naukowiec, a nie przewidział takich rzeczy, jak chociażby to, że można odkryć tatuaże. Uwierz, że nie tylko ty masz specjalistyczny sprzęt w swojej klinice. ...
Fajnie, że postawiono na happy-end. Wystarczająco plag spadło na rodzinę Lombardo.

Najlepsza para: Oczywiście Alex i Maria Jose
Najlepszy bohater: Fernando, Alejandro, Roberto
Najlepsza bohaterka: Victoria, Raqel, Maria Jose
Najlepszy czarny charakter: niestety Bruno
Ulubiona scena: Raqel atakująca nożem Roberta Aż musiałem przyciszyć tą scenę, takie krzyki były.
Najromantyczniejsza scena: Scena miłosne Marii Jose i Alexa pod wodą.
Najgorszy bohater: Pedro, Jorge
Najgłupszy bohater: Pedro, Katia

Moja przygoda z tą telką zaczęła się w sierpniu, skończyła w grudniu i była to bardzo ciekawa historia, chociaż pod koniec Carla mogła już sobie darować te porwania. A teraz krótka przerwa od świata latino, wracam do turkiszy na "Meandry uczuć", ale w planach już czeka "Prawdziwe uczucie" i "Teresa". Oby były równie ciekawe, co "Zaklęta miłość".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
LuzPablo85
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 06 Lip 2016
Posty: 4893
Przeczytał: 85 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: maisto k.Poznania/Wlkp
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 3:38:53 17-02-20    Temat postu:

Atahan jła dopiero po 35 odcinkach Sortilegio i bardzo podoba mi się ta telenowela, ma bardzo dynamiczną akcję w ostatnich przeze mnie obejrzanych odcinkach to najlepszy był cytat dnia "lepsza mądra starość niż głupia młodość" wypowiedziane przesz jeśli się nie mylę przez służącą Victoriii do Raquel.

Niezła była dramatyczna akcja jak Maria Jose i Paula w pracy zostały napadnięte i niestety okazuje się że życie dziecka Marii Jose jest zagrożone i potrzebna jest transfuzja krwi.

Maura dopina swego i udało jej się pocałować Alexa na oczach Katii i Bruna. Co do Katii to jest ona rozpieszczona i planuje ustawiać się po swojemu bez podjęcia pracy czy nauki i leci na Bruna, pewnie zajdzie z nim w ciążę.

Fajne sceny miał jej brat Fwrnando z Victorią jak namiętnie ale z rozwagą całowali się w samochodzie Victorii i mądrze jej powiedział Fernando że Victoria nei musi się oglądać na to co zrobią i pomyślą Bruno i Raquel bo jest dorosła i nie musi się przecież nich pytać o zdanie z kim ma się spotykać.

Jeszcze plusa ma dla mnie Alexa rzeczywiście z niego prot który w "kaszę nie daje sobie dmuchać", ponieważ stanął mężnie w obronie matki przed Raquel. Bruno dowiedział się prawdy od Maury jaką intrygę wymyśliła z Ulisesem i Roberto by rodzielić protagonistów. Wiemy że Ulises ma tajemnicę z matką Sandry i Marii Jose ciekawe czy wygada się Maurze i Roberto? A Roberto ma u mnie minusa mimo że lubuę jego postać bo próbował wykorzystać Raquel bo mimo złego traktowania mężą nie zasłużyła na próbę gwałtu.

Dziś po południu zabiorę się za kolejny odcinek tej fajnej telenoweli, A jaka piosenka towrzyszła wie ktoś w scenach Victorii i Fernando z scen z royall rosa Victorii z mniej więcej od 16 min 13sek dio ok 17 min 52 sek 34 odcinka bo śliczny kawałek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Zaklęta miłość Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 682, 683, 684, 685  Następny
Strona 683 z 685

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin