Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Blask Twoich oczu - odcinek 88
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 25, 26, 27  Następny
 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Telenowele Strona Główna -> Archiwum
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Araceli12
Idol
Idol


Dołączył: 21 Mar 2008
Posty: 1385
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Jerzmanowice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:31:22 22-04-08    Temat postu:

SUPER OBSADA! Czekam na I odcinek!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Willa
King kong
King kong


Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 2313
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z pięknej i malowniczej okolicy:)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:04:09 22-04-08    Temat postu:

Odcinek postaram się dodać dzisiaj wieczorkiem a jak się nie uda to jutro.
Zapraszam na wywiad z Ligią Petit, odtwórczynią roli Telmy.
http://www.telenowele.fora.pl/nasze-telenowele,51/przeprowadzamy-wywiady-z-aktorami,4484-135.html
Pierwsze dwa odcinki będą się dziać w przeszłości, w chwili urodzin Julietty i śmierci Gabrieli. Właśnie od tego momentu zacznie się dziać akcja. Mam nadzieję że się nie zawiedziecie. Czytam wiele telek na forum i musze przyznać że moja się nie umywa do nich ale mam nadzieję że wam sie spodoba. Jak nadgonię zaległości w czytaniu to wstawię odcinek. Musze przyznać że mam wiele ulubionych, ale waszych akurat jeszcze nie czytałam postaram się teraz nadrobić.
Pozdrawiam wszystkich fanów


Ostatnio zmieniony przez Willa dnia 19:01:04 11-05-08, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lilly_Rose
Mocno wstawiony


Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 6981
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: z Czarnej Perły :P:P
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:31:19 22-04-08    Temat postu:

To czekamy na odcinek
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mili~*~
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 24 Gru 2007
Posty: 12296
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 15:39:02 22-04-08    Temat postu:

I ja
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Willa
King kong
King kong


Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 2313
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z pięknej i malowniczej okolicy:)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:08:33 22-04-08    Temat postu:

Odcinek 1
Roger siedział na korytarzu w szpitalu. Zadzwonili do niego, bo jego żona trafiła tu z poważnymi obrażeniami ciała. Lekarze nic nie chcieli mu powiedzieć, tylko kazali mu czekać. To czekanie go męczyło. Nie lubił szpitali. Pamiętał jak 2 lata temu zmarł mu ojciec. Miał wtedy 20 lat. Nagle z sali, w której leżała Gabriela, jego żona, wyszedł lekarz. Roger wstał i do niego podszedł.
- Panie doktorze! Co z Gabrielą Mendozą? -zapytał.
- Czy Pan jest kimś z rodziny?
- Tak. Jestem jej mężem, Roger Mendoza – przedstawił się.
- Javier Guzman – odp. lekarz – cóż nie mam dla Pana najlepszych wiadomości.
- Proszę mi powiedzieć co się dzieje? Nawet najgorszą prawdę.
- Pańska żona została ciężko pobita i omal nie zgwałcona. Na szczęście przypadkowy mężczyzna, który tamtędy przechodził zapobiegł temu, ale napastnik uciekł.
- A co z dzieckiem?- spytał Roger – moja żona jest w siódmym miesiącu ciąży.
- Zanim Pan przyjechał pana żona urodziła zdrową córeczkę, która leży teraz w inkubatorze.
- Później do niej pójdę. Ale teraz proszę mi powiedzieć co z moją żoną? Jak ona się czuje?
- Nie będę ukrywał że jej stan jest bardzo ciężki. Obrażenia są poważne. Powiem Panu prawdę jest mało prawdopodobne aby przeżyła. Poród i to pobicie ją wykończyły. Bardzo mi przykro.
- O nie, tylko nie to! – rozpaczał Roger – mogę do niej wejść?
- Oczywiście. Czy mam kogoś zawiadomić?
- Tak. Jej rodziców i moją matkę- odpowiedział Roger podając kartkę na której zapisał numery, po czym wszedł do sali w której leżała Gabriela. Ten widok go przeraził. Miała całą twarz w siniakach i we krwi. Gabriela zobaczyła go i uśmiechnęła się. Roger podbiegł do niej.
- Kochanie – powiedział całując ją po twarzy i trzymając ją za rękę.
- Roger… - powiedziała słabym głosem.
- Gabi, nic nie mów. Wyjdziesz z tego zobaczysz. Urodziłaś córeczkę. Razem ją wychowamy. Przeżyjemy jeszcze wiele pięknych wspaniałych chwil, zobaczysz.
- Nie, Roger. Ja wiem, że umrę. Opiekuj się naszą córeczką.
- Nic nie mów. Przeżyjesz, rozumiesz?
- Ja nie przeżyję, wiem o tym…-odp. Gabi
- Nieprawda.
- Nie pocieszaj mnie. Nie przeżyję, czuje to .Kochaj naszą córeczkę, tak samo jak mnie. Niech nigdy nie zabraknie jej miłości. Kocham Cię.
- Ja Ciebie też. Gabi, nie umieraj nie możesz mi tego zrobić!
Ale ona już nie odpowiedziała. Jej ręka wyślizgnęła się z jego ręki i bezwładnie zawisła obok łóżka. Roger podniósł głowę i spojrzał na monitor. Lecz tam była tylko długa czerwona kreska.
Po całym szpitalu rozległ się długi rozpaczliwy krzyk: NIE!!!!!!!!!!!!!!
***
Po ulicach Bogoty jechał szybko czarny samochód z przyciemnianymi szybami. Za kierownicą siedział wysoki mężczyzna. Był wyraźnie zdenerwowany.
- Niech to szlag – mówił sam do siebie – jakiś kretyn musiał przeszkodzić mi w robocie. Byłoby już po wszystkim. Ale to nic. Ona i te przeklęte dziecko na pewno nie przeżyją. Dziecko tego kretyna. Gabi, jak nie możesz być moja to niczyja. A na pewno nie tego głupka. Teraz muszę znikać! Ale wrócę, na pewno kiedyś wrócę. Załatwię tego palanta co mi przeszkodził. Ale nie martw się Roger. Ciebie też dopadnę, prędzej czy później.
***
W szpitalu słychać było krzyk
- To twoja wina. To przez Ciebie moja jedyna córka nie żyje!
- Jak śmiesz obwiniać mojego syna? – odp. Gloria Mendoza – Gabriela została ciężko pobita i omal nie zgwałcona. To ten łotr, który dopuścił się tej zbrodni odpowiada za jej śmierć.
- Może i tak – powiedziała już spokojniejsza Fabiana Perez, matka Gabrieli. Nie mogła się pogodzić ze śmiercią córki – ale gdyby nie była w ciąży na pewno by żyła. Wyszłaby z tego. To poród tak ją zmęczył i wykończył. A przede wszystkim twój syn, który wpędził moją córkę w ciążę. Miała dopiero 20 lat, całe życie przed sobą. Gdyby nie to dziecko Gabusia by żyła.
- Co ty mówisz? Obwiniasz dziecko o śmierć swojej córki. Na miłość Boską, przecież to twoja jedyna wnuczka. To jest niczyja wina, tak po prostu musiało być- odp. zasmucona Gloria coraz bardziej zszokowana zachowaniem Fabiany.
- Ja nie mam wnuczki i nigdy nie będę miała- wykrzyknęła Fabiana i zwróciła się do Rogera- to Ty ją zabiłeś.
- Co ty mówisz? Przecież ja kochałem Gabrielę nadal ją kocham – krzyknął Roger- nigdy bym jej nie skrzywdził.
- Miłość jest ślepa! Odkąd pojawiłeś się w jej życiu, nic nie idzie tak jak powinno. Oddaliliśmy się od siebie.
- A dziwisz się? Próbowałaś nas rozdzielić. Dlatego musieliśmy wziąć ślub w sekrecie.
- I spotkała ją kara za to, że nie posłuchała rodzonej matki. Gdyby wyszła za Roberta, żyłaby do dziś.
- Ona go nie kochała. Gabriela kochała mojego syna i była z nim szczęśliwa. Z niecierpliwością oczekiwała na dziecko – powiedziała Gloria.
- I to dziecko ją zabiło. To dziecko jest przeklęte!
- To dziewczynka – powiedział Roger – twoja wnuczka.
- Nie, nigdy jej nie zaakceptuje! Ona nie powinna w ogóle się urodzić. Ba, nie powinna nawet się począć. Ta dziewczynka zabiła moją córkę!
- Fabiana, lepiej będzie jak sobie pójdziesz i trochę ochłoniesz. Wygadujesz same okropne rzeczy – powiedziała Gloria- Ta dziewczynka jest żywą istotą tak jak ty czy ja, a nie jest jakimś diabelskim pomiotem jak myślisz.
- A żebyś wiedziała, że pójdę, nie mam ochoty mieć nic więcej wspólnego z waszą rodziną. –wykrzyknęła Fabiana- Reinardo, chodź nic tu po nas- powiedziała do swego męża i wyszła.
Reinardo posłusznie poszedł za nią. Nie chciał się z nią kłócić ani się wtrącać. Fabiana była osobą, która nie znosiła sprzeciwu. Bardzo ją kochał i dlatego robił wszystko o co go prosiła. Nie podobało mu się, że wygadywała takie rzeczy. Przecież to dziecko nie było niczemu winne. To tylko mała niewinna istotka.
***
- Może Fabiana ma rację. Może Gabi by żyła, gdyby nie była w ciąży.
- Nie wolno ci tak mówić, nawet myśleć tak nie wolno- pow. Gloria – bo może się to obrócić przeciwko Tobie, a nawet przeciwko Twojej córce.
- Przecież dobrze wiesz, że…
- Przepraszam czy pan Mendoza?
- Tak. To ja – odp. Roger i spojrzał w górę. Ujrzał przystojnego mężczyznę około 25-letniego- chciałbym złożyć Panu najszczersze kondolencje z powodu śmierci żony.
- A skąd Pan wie że…
- To jest właśnie ten Pan co uratował Pańską żonę z rąk napastnika- pow. Javier Guzman, który podszedł do Glorii i Rogera.
- W takim razie bardzo Panu dziękujemy- pow. Gloria- dzięki Panu chociaż dziecko żyje.
- Bardzo się cieszę że mogłem pomóc.
- Później Państwo porozmawiacie. Teraz mamy problem z pańską córką. –zwrócił się Javier do Rogera- przestała na chwilę oddychać, ale opanowaliśmy sytuację. Ale nie widomo na jak długo. Jej stan jest bardzo ciężki.
- Ale jak to? Przecież mówił pan, że po porodzie czuła się dobrze.
- To prawda, ale widzi pan to wcześniak i nigdy nic nie wiadomo. Jej stan jest bardzo ciężki i nie możemy już nic zrobić. Pomoże tu tylko cud. Dlatego trzeba ją ochrzcić. Chodźmy już ksiądz już czeka bo go wezwałem.
Wszyscy udali się do sali noworodków, gdzie leżała jego córeczka. W pomieszczeniu znajdowały się dwie osoby: ksiądz oraz młoda, piękna dziewczyna która czuwała nad dziećmi. Czuwała nad ich bezpieczeństwem. Odwróciła się i zobaczyła stojącego w drzwiach ojca dziewczynki, która za chwilę miała być ochrzczona. Tym człowiekiem był Roger. Serce mocniej jej zabiło na jego widok. Od razu jej się spodobał. Wyszła razem z Javierem żeby nie przeszkadzać. Roger podszedł do inkubatora, w którym leżała jego córka i serce zabiło mu z radości. Miała małe czarne włoski i śliczne oczęta, z których bił niesamowity blask. Jak mógł przez chwilę myśleć, że ta bezbronna i niewinna istotka jest winna śmierci Gabrieli.
- Kocham Cię córeczko, nie umieraj – pow. ze łzami w ochach.
- Jakie imię wybrał Pan dla córki?- spytał ksiądz.
- Imię, Boże przecież ja nie mam imienia- pomyślał ze strachem- Julietta –pow. po chwili, to pierwsze imię które mu przyszło na myśl.
- Julietto, Ja Ciebię chrzczę w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.


Ostatnio zmieniony przez Willa dnia 19:02:39 11-05-08, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Araceli12
Idol
Idol


Dołączył: 21 Mar 2008
Posty: 1385
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Jerzmanowice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:33:37 22-04-08    Temat postu:

Alez wzruszający odcinek zwłaszcza śmierć matki Julietty jestem bardzo ciekawa kim był mężczyzna w czarnym samochodzie z przyciemnianymi szybami, który probował zgwałcić Gabriele natomiast matka Gabi jest okrutna jak może obwiniać o śmierć swojej córki Rogera i wypierać sie swojej jedynej wnuczki.
ALE ODBIEGAJĄC OD JEJ TEMATU NAPRAWDĘ SUPER ODCINEK I CZEKAM NA NEW
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mili~*~
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 24 Gru 2007
Posty: 12296
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 17:19:54 22-04-08    Temat postu:

Sliczny odcinek
Taki smutny
Ale pięknie napisany Naprawde
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lilly_Rose
Mocno wstawiony


Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 6981
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: z Czarnej Perły :P:P
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:26:01 22-04-08    Temat postu:

Odcinek przepiękny.
Tak pięknie napisany- po tym pierwszym odcinku mogę stwierdzić ze masz talent do pisania i Twoja tela będzie wielkim hitem!
Biedny Roger i mała Julietta. On stracił żonę, ona matkę.
Żal mi ich strasznie
Mam nadzieję ze Roger sie pozbiera po tym.
A matka Gaby rzeczywiście okropna, dlaczego wini o śmierć córki Rogera..
Przecież to ten facet w samochodzie, co próbował zgwałcić Gabriele...Właśnie kim on jest?
Czekam na new.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Willa
King kong
King kong


Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 2313
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z pięknej i malowniczej okolicy:)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:48:01 22-04-08    Temat postu:

Bardzo dziekuje za miłe komentarze. Nawet nie wiecie ile to dla mnie znaczy.
Mogę jedynie zdradzić, że ten napastnik na razie zniknie.Mam już napisane 6 odcinków ale na razie nie przepisałam ich jeszcze do komputera i na razie on się nie pojawił. A Fabiana jeszcze namiesza.
Zapomniałam w obsadzie dodać osoby Javiera. Nie chce mi się już tamtego posta zmieniać, żeby nie namieszać. Więć tutaj dodaje.
Pozdrawiam serdecznie



Javier Guzman (Didier Van Der Hove)- odbierał poród Gabrieli. Ojciec Manueli i mąż Larysy.


Ostatnio zmieniony przez Willa dnia 19:03:37 11-05-08, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
WhiteAngel
Idol
Idol


Dołączył: 01 Mar 2008
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:57:16 22-04-08    Temat postu:

Fajny odcinek
Biedyny Roger i Julietta.
Ta baba jest jakaś psychiczna. Co jej dziecko zawiniło?
Ciekawi mnie ten koleś w samochodzie.
Pozdrawiam
i czekam na new
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lilly_Rose
Mocno wstawiony


Dołączył: 14 Mar 2008
Posty: 6981
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: z Czarnej Perły :P:P
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:09:35 22-04-08    Temat postu:

To wpisuj szybko odcinki do komputera i dodawaj je
Już nie mogę sie doczekać!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Orchidea
Idol
Idol


Dołączył: 07 Sie 2007
Posty: 1149
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: lublin

PostWysłany: 22:49:17 22-04-08    Temat postu:

Piękny, choć bardzo smutny odc. Pocieszające jest to, że choć Gabriela żyła krótko, to zdążyła przeżyć prawdziwą miłość.

Ostatnio zmieniony przez Orchidea dnia 18:43:19 14-10-13, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ola3265
Motywator
Motywator


Dołączył: 18 Kwi 2008
Posty: 236
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 11:44:27 23-04-08    Temat postu:

ten odcinek jest wspaniały choć taki smutny
biedny roger i julietta stracili gabryjele
odciek był bardzo wzruszający
czekam na nowy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
.Kaa.
Idol
Idol


Dołączył: 14 Lut 2007
Posty: 1556
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Hollywood.

PostWysłany: 12:39:39 23-04-08    Temat postu:

jej. Basiu jest extra.
jaki sliczny, długi i obszerny odcinek.


jaka smutna 1 scenka ;(
dlaczego ona umarła.?!
biedny roger. musi sie teraz sam zając małą..

piekny CHrzest Juliett.

czekam na newik.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Willa
King kong
King kong


Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 2313
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z pięknej i malowniczej okolicy:)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:57:36 23-04-08    Temat postu:

Dziękuje wszystkim za miłe komentarze. Bardzo się cieszę, że telka wam się podoba.
A odnośnie waszych pytań to Gabriela musiała umrzeć. Taki miałam pomysł,żeby ruszyć z akcją. Ale ona się pojawi we wspomnieniach Rogera,nic nie moge więcej powiedzieć. A następny odcinek będzie troszkę dłuższy od tego. Też będzie smutny. Wiem że nie lubicie takich. ale no cóz, taką mam koncepcję.
Odcinek będzie jutro.
Pozdrawiam.


Ostatnio zmieniony przez Willa dnia 19:04:29 11-05-08, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Telenowele Strona Główna -> Archiwum Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 25, 26, 27  Następny
Strona 2 z 27

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin