Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Pod jego dyktando. NEW ;) Odcinek 67 ! (01.06.2017)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 38, 39, 40  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze telenowele
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Justyśka
King kong
King kong


Dołączył: 05 Sie 2009
Posty: 2055
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:55:46 07-02-14    Temat postu:

Bardzo się ciesze że Cię sie podoba opowiadanie loveliuess naprawdę taki kometarz jak twój jest bardzo motywujący obiecuje że w niedziele dodam nowy pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
loveliuess
Debiutant
Debiutant


Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 38
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mysłowice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:54:54 09-02-14    Temat postu:

Bardzo się ciesze ze cie zmotywowałam do działania A tak przy okazji mam na imię Karolina
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Justyśka
King kong
King kong


Dołączył: 05 Sie 2009
Posty: 2055
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:16:33 09-02-14    Temat postu:

Odcinek 8.!

Jakie to boskie uczucie móc obudzic sie koło niego, w jednym łóżku pod jedną pościelą, czuc jego zapach. Christian spała praktycznie rozwalając się na całe łóżko , przytulając do siebie . Mogłam tak na niego patrzeć i patrzeć , ani trochę nie żałuje tego co wczoraj zrobiłam, mogła bym tak zawsze spędzac noc. Noc właśnie , przeciez nie odezwałam sie do Olivi, pewnie sie martiwiłao mnie, delikatnie zdjełam jego ręke z siebie , chwyciłam jego koszula która leżała koło łóżka, i załozyłam na siebie, zawsze mi sie to marzyło , żeby móc chodzić w koszuli faceta, przyciągnęłam końce kołnierzyka do nosa, żeby poczuć jego zapach. Po cichu wyszłam z pokoju , no tak można było sie domyślić 10 nieodebranych połączeń od Olivi
-Cześć Olivia
-no dzień dobry , jak miło że oddzwaniasz, tylko szkoda ze nie wcześniej
-Przepraszm Cię, ale noo po prostu wyleciało mi to z głowy, nocowałam u christiana
-Emili no domyśliłam się gdzie możesz być, i co było ? poszliście do łóżka ?
-poszliśmy ,Olivia... on jest cudowny
-Trzymam kciuki
-Dobra kończe , pogadamy jak wrócę - Będę musiała opowiedziec to Olivi, bo nie wytrzymam. Otworzyłam drzwi na taras , od razu wleciało do środka poranne ciepłe powietrze
-Wyglądasz w tej koszuli lepiej niż ja- Christian skradł mi buziaka - Włosy miała całe rozczochrane w sumie w takim wyglądał nawet lepiej
-tak mówisz? zakręciłam przed nim piruet żeby pokazać sie w całej okazałości
-Czemu mnie nie obudziłaś ? dawno wstałaś ?
-przed chwilą
-Napijesz się kawy ?
-nie przepadam za kawą
-zaraz zrobię jakieś sniadanie, tylko skoczę do sklepu- Christian założył na siebie siwe spodnie od dresu i czarny T-shirt. W sumie to wcale nie miałam ochoty na jedzenie, chyba jeszcze nie minęła mi ekscytacja po wczorajszym wieczorze. Razem z Christianem przygotowaliśmy śniadanie, na samą myśli że , musiałam wracać do domu i jutro znowu isć na uczelnie aż mnie skręcało . Chociaz tyle , że teraz po sesji, i tak mam większy luz.
-Bardzo się rozpychałem w nocy ?
-bardzo -roześmiałam sie
- i pewnie przygniotłem Cie do siebie ręką ?
-dokładnie -obydowoje sie rozesmialiśmy
-spanie z Tobą w jednym łóżku to nic przyjemnego , rozpychasz się i wierzgasz
-ale i tak wydaje mi sie ze wolisz spać ze mną
-wiesz jakies tam plusy są
-no ja mam nadzieje -
-Chyba ktoś puka do drzwi - powiedziałam bo usłyszałam ciche stukanie, Chrisitan poszedł odtworzyć , strałam sie obciągnac koszule jak najniżej
-Cześ Christian
-Matt ? wchodź wchodź , coś sie stało ?- Chrisitian zaprosił do środka jakiegoś kolegę , w sumie nawet podobni byli do siebie
-yy może ja Ci przeszkadzam ?-chłopak się speszył na mój widok , w sumie tak samo jak i ja na jego
-to jest Emili - jego kolega podszedł i przywitał się ze mna a ja w tym momencie na siłe starałam sie zakryć wszytko pod koszula- chodźmy moze na taras , powiesz mi o co chodzi .Nie rozmawiali długo , w sumie nie wiem czy minęło 10 minut, jak widziałam ich na tarasie , wydawało mi sie że o coś się spierają. Gdy Matt już wyszedł widziałam że chyba coś jest nie tak, jak by był poddenerwowany .
-Coś się stało ?
-nie czemu ?
-no nie wiem takie mam wrażenie jak byś był poddenerwowany
-wydaje Ci się
-a kto to był ? jakiś twój przyjaciel ?
-Matt ? Matt to mój brat
-masz brata ? nic nie mówiłeś
-mam 2 braci.nie pytałaś wcześniej
-opowiedz mi cos o nich
-Matt ma 25 lat i w tym roku kończy studia , prawnicze
-no to widzę odważnie na prawnika trzeba mieć mocne plecy żeby zrobić aplikacjie itp
-No raczej nie ma z tym problemu , ojciec jak prawnikiem i ma kancelaria, także ma prostą drogę cały czas
-a drugi brat ?
- Tomas to ten najmłodszy ma 23 lata
-skoro ty architekt brat prawnik to obstawiam że on będzie lekarzem - roześmiałam sie
-nie , Tomas jest zawodowym żołnierzem
- Zazdroszcze Ci
-czego ?
-no rodzeństwa , też bym chciała miec braci , albo chociaż siostrę
-w sumie masz racje - cały czas kojarzyłam fakty ze sobą , ten mężczyzna na bankiecie na którego Christain tak ostro zareagował, to samo nazwisko i jeszcze teraz powiedział mi że jego ojciec jest prawnikiem. Wszytsko łączy się w to że temnten facet był jego ojcem .. tylko ewidentnie coś sie wydarzyło .
- Mogę o coś zapytać ?
-pytaj -
-Twoje nazwisko i nazwisko tego mężczyzny na bankiecie to wcale nie żaden zbieg okoliczności prawda ?- w sumie troche głupio sie poczułam zadajac to pytanie , moze nie powinnam sie wtracać , przeciez gdyby chciał to powiedział by mi to odrazu
-Nie .
-Dlaczego mi nie powiedziałeś ze to Twój ojciec i mama?
-Naprawdę gadanie o moim ojcu to ostatnia rzecz na którą mam ochotę , wiec moze od razu skończmy temat .
- Okej nie było pytania- zastanawiało mnie jego zachowanie, na pewno nie mają dobrych stosunków miedzy sobą , zrobiła się taka niezreczna cisza, po co ja sie o to pytałam , jak bym nie mogła sie powstrzymać - yyy to ja juz chyba będę się zbierać
- Już ?
- muszę dojsć do ładu, przecież nie będę cały dzień w twojej koszuli chodzić
-jak dla mnie mozesz tak cały czas chodzić
- domyślam sie
- nie musisz się uczyć przeciez , więc zostań
- nie mam nic do przebrania , marzę o prysznicu
- możesz go wziąsć tutaj , a koszul mam całkiem sporo także wybieraj jaką tylko chcesz - i oczywiście nie potrafiłam mu odmówić , mam nadzieje że atmosfera się naprawi -pójde wziąsć ten prysznic -chciałam iść do łazienki ale Christian mnie złapał i posadził na stole
-moge iść z Tobą ?
-nie nie możesz -
- w takim razie moze poszukam jegoś filmu ? jakie lubisz ?
-wszystko byle nie horror.- Po całym dniu spędzonym razem , aż żal było mi jechac do domu. Wydaje mi się że chyba coś z tego będzie , skoro tak zachowuje się w stosunku do mnie , i to jest taki facet że facet , chyba właśnie najbardziej działa na mnie ta jego męskosć , stanowczość...Christian odwiózł mnie do domu , oczywiscie na pożegnanie zaczęłam go namiętnie całować , i akurat wtedy telefon zaczął dzwonić - odbiore -
-kto to był ?- zapytał Christian gdy tylko skończyłam rozmowę
- kolega ze studiów , ma egzamin poprawkowy i ma przyjść po książki i notatki
- teraz ?
- za godzinę ma przyjść
- mam nadzieje że nie zamierza u Ciebie zostać na dłuższe spotkanie
- a dlaczego ?
- no bo nie chce żeby zostawał
- proszę Cię .-spojrzałam na niego znaczącą . No juz bez przesady . Nie będzie decydował czy się z kimś spotykam czy nie, ale jak by nie patrząc to słodkie , tak jak by był zazdrosny . W mieszkaniu oczwysićie wszystko opowiedziałam Olivi , musiałam się z nią poradzić , w końcu tyle wrażeń co przeżyłam , były warte opowiedzenia.



Matt Brown



Tomas Brown


Miło mi Cie poznać Karolina moje imie znasz z nika i cieszę sie ze Ci sie podoba


Ostatnio zmieniony przez Justyśka dnia 19:26:28 09-02-14, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Justyśka
King kong
King kong


Dołączył: 05 Sie 2009
Posty: 2055
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:17:14 13-02-14    Temat postu:

Odcinek 9.!

-Na każdy jego dotyk , cała drżałam , noo naprawdę to było takie uczucie, nawet nie wiem jak Ci to opowiedzieć - opowiadałam podekscytowana Olivi przebieg pierwszej nocy z Christianem
-nie musisz mi tego tłumaczyć, czyli mówisz ze było bosoko ?
-naprawdę bosko
-a Christian ?
-ale co Christian
- dobry wiesz w teges szmeges ?
-Olivia -zasłoniłam twarz rękami
-no co dobry jest w łóżku ?
- dla mnie było cudownie, ale wiesz ja nie jestem doświadczona
-z tego co mi opowiedziałaś jak zaczęła sie wasz noc tooo podejrzewam że z niego to taki bardziej ogierek , więc nie bój sie on Cie tam wyszkoli
-hahahahaah co ty tu do mnie gadasz ?
-a co ty masz 5 lat ? gadajmy jak dorosłe hahaha
-zobaczymy jak to będzie
-ale ciągnie Cie do niego prawda ? imponuje Ci ?
-strasznie.. ja nie wiem chyba czasem tak sie go wstydzę
-ty troche bardziej uwierz w siebie, ale miej też głowę na karku , bo ja Ci coś mówiłam kiedyś
-tak tak wiem , spokojnie.- Co ja bym bez tej Olivi zrobiła , tylko zazdroszczę jej troche tej pewnosci siebie, przebojowości, ale ma racje musze trochę bardziej w siebie uwierzyć , aaaa w sumie moge zadzownic do niego pierwsza co mi szkodzi.. cały czas czekałam aż on to zrobi pierwszy . Trzy głębokie wdechy , zajmuje jak zawsze miejsce na paprapecie , wybieram numer, i czekam.. i czekam.. cały czas tylko głuchy sygnał . Nie odebrał.. . No nie czuje sie jak idiotka , że nie odebrał. Mogłam nie dzwonić. Może zmienił zdanie ? Od niedzieli odezwał sie tylko raz , moze po prostu , zaciągnął mnie do łóżka zabawił sie .. i tyle . Nie nie Emili spokojnie jak zawsze za dużo myśle . Zebrałam swoje rzeczy i poszłam na uczelnie zobaczyc wyniki sesji , nie mogłam i tak przestać myślec , dlaczego nie odebrał ode mnie telefonu.
- Jest już lista -zapytałam chłopaków wbiegając na uczelnie
-jest jest
- co ?
-no Emili zaliczyłaś na dwie 5 i 4,
-oooo jak bosko , wiedziałam ze poszło mi dobrze ale nie myślałam ze aż tak
-a wy ?
-aaa no my troche gorzej , aleee też zaliczone
-to co impreza ? idziemy dzisiaj oblać wyniki - zapytała jedna z moich koleżanek z roku , na co oczywiscie można było usłyszeć jeden wielki aplauz
-yyy nie wiem czy pójde- jakos przez Christian , nie miałam ochoty..
-no co ty ? nie wygłupiaj sie - wszyscy dookoła mnie namawiali . Zaczełam nerwowo przegrzebywać torebkę , gdy tylko usłyszałam rozchodzący sie dźwiek mojego telefonu, z nadzieją ze to Christian. Poczułam ulgę jak zobaczyłam na wyświetlaczu jego imię .
-tak ? -zapytałam trochę nie śmiało
- Dzwoniłaś ?
- Chciałam się zapytać co u Ciebie , i czy może sie spotkamy ? - głupio było mi o to pytać ale sie przełamałam
- Nie mogę dzisiaj ,
- yy a czemu ?
- Jestem zajęty, odezwę sie do Ciebie jak będę mógł.
- ok to cześć
- trzymaj sie .- nie wiem... co się stało , czyżby moje podejrzenia sie sprawdziły ? Miałam wrażenie jak by gadał ze mną na odwal sie. Może mu sie narzucam ? mogłam posłuchać Olivi...
-Emili no chodź rzesz z nami
- to gdzie sie spotykamy i o której ?- jednak po tej rozmowie zmieniałam zdanie.. i coś czuje że swoje podejrzenia i smutki zatopię w alkoholu , chyba zrobiłam z siebie kretynke . Co ja sb w ogóle myślałam ..? na pewno się nie odezwie. Pobawił sie zaliczył i podziekował. Jestem żałosna.. Wieczorem znów założyłam moje ulubione jeansy z dziurami. W nich czułam sie najwygodniej. Gdy przyszłam do klubu impreza trwała już w najlepsze.. wedle nacisków reszty wypiłam od razu parę karniaków, czystej wódki . Zaczęlismy tańczyć potem pic potem znowu tańczyć potem znowu pić, i juz właczyła mi sie nieśmiertelność, a Christian juz sie nie liczył.
-To co jeszcze raz Emili toast za sesje
- za sesje - chyba muszę przystopować z alkoholem boo juz zaczynam sie czuc coraz gorzej . Eliot zaprosił mnie do tańca, tańczyliśmy pare piosenek , cos mnie podkusiło żeby sprawdzić telefon , i o dziwo zobaczyłam na ekranie 9 nie odebranych połączeń od Christiana , i akurat w tym momencie Christain zadzwonił znwou , wybiegłam na korytaż aby móc go lepiej słyszeć.
-Gdzie do cholery jesteś ? i dlaczego nie odbierasz telefonu ? -Christian prawie wydarł sie do telefonu
- nie ma mnie w domu - całkowicie bez sensu odpowiedziałam na jego pytanie, ale cóż.. alkohol we krwi nieustanie krążył.
-zauważyłem jestem pod Twoim mieszkaniem, co to za muzyka ? Pytałem gdzie jesteś ?
- w klubie- powiedziałam juz trochę mniej odważnym głosem.
-którym ?
-czy to ważne ?
-mów w którym jesteś
-Lazurze -wypowiedzenie tej nazwy chyba nie poszło mi zbyt dobrze
-piłaś - stwierdził .
-i co z tego . ?- zapytałam ale on sie rozłączył, ale co to było ? czemu był taki zdenerwowany ? przecież podobno był taki zajęty.. Stałam przy barze z Eliotem , skusiłam sie na jeszcze jeden kieliszek , zachowanie Christiana mnie teraz trochę zdezorjętowało, nie zauważyłam kiedy Eliot zaczął mnie obejmowac..
- Co ty robisz - oburzyłam sie .I nagle jak grom z jasnego nieba
-Spieprzaj z tymi łapami- Christian odepchnął Eliota i pociągnął mnie za rękę
-Co ? - Eliot tym razem popchnął Christiana , nie minęła sekunda ,a Christian w odwecie przyłożył Eliotowi tak że ten upadł na podłoge
-Christian co ty robisz ? -krzyknęłam
-Wychodzimy-jeszcze mocniej pociągnął mnie za rękę , po chwili juz byliśmy przed samochodem Christiana
-Co to miało być ? Co ty robisz - zaczęłam krzyczeć
- Co ja robie ? Co ty robisz ? upiłaś się .!
- mogę robic co mi sie podoba - Christian pchnał mnie na samochód i pociągnął za pod brudek żeby patrzyła mu w oczy
- posłuchaj mnie uważnie, chyba nie zdajesz sobie z tego sprawy , ale jesteś moja kobietą , i nie będziesz robić co Ci się podoba , tylko to na co ja Ci pozwolę- mówił to takim tonem że aż serce zaczęło mi szybciej bić a śline z trudem przełknęłam
-bo to nie tak...
- a jak ? co to był za kretyn ?
-to tylko kolega.. za dużo wypił dlatego mnie przytulił- zaczęłam sie tłumaczyć przed nim jak małe dziecko
-nikt nie będzie Cię dotykać po za mną .! , dlaczego mi nic nie powiedziałaś że chcesz wyjsć ?
-myślałam ze sie spotkamy , alee mnie olałeś , więc poszłam na impreze ze znajomymi z roku
-Emili ja pracuje.!!! To co skoro ja nie mogłem to poszłaś sie pobawić gdzie indziej ?
-ja myślałam ze ty nie chcesz sie spotkac ..- chciało mi sie wyć.. łzy same zaczęły mi leciec . Teraz dopiero zrobiłam z siebie jeszcze większą kretynkę ..
-Pojedziemy do mnie , tam pogadamy- posłusznie wsiadłam do samochodu , całą drogę nie rozmawialiśmy , kompletna cisza. Zdążyłam już wytrzeźwieć .. miała ochotę na butelkę zimnej wody. Weszliśmy do jego mieszkania , Christian podał mi butelkę z wodą jak by czytal w moich myślach , a sam sobie nalał whisky lub coś w tym stylu, i po chwili usiadł przy mnie na kanapie.
-Nie odzywałeś sie pare dni , i kiedy juz sie zdecydowałam zadzwonić do Ciebie .. miałam wrażenie ze gadasz ze mna na odwal sie.., a nie odbierałam telefonu bo po prostu nie słyszałam ..- zaczęłam mu sie tłumaczyć
- Emilli naprawdę nie miałem czasu , mój wspólnik zrobił błąd w projekcie, klijent się wściekł , od 2 dni nie wychodziliśmy z biura tylko poprawialiśmy projekt. -Ja nie mam 15 lat żeby całymi dniami pisać sms albo dzwonic
-nie o to mi chodziło .
-Oddzwoniłem do Ciebie , powiedziałem że odezwę sie jak będę mógł , jak tylko skończyliśmy poprawki, przyjechałem do Ciebie, dzwoniłem, ale ty się dobrze bawiłaś w tym czasie
-Przeszło mi przez myśl , ze skoro mnie zaliczyłeś .. to już nie chcesz się ze mna spotykac - Christian głośno wzdychnął
-chodź do mnie - wyciągnął do mnie ręcę i wziął na kolana - Emili moze z nie którymi tak bym postąpił , ale nie z Tobą , a to że nie miałaś nikogo przede mną , schlebia mi. Jeszcze bardziej podniecało mnie to jak drżałaś pod każdym moim dotykiem, widziałem że się bałaś, nie wiem czy mnie czy seksu..
-Bo bałam , ale Chciała isć z Toba do łóżka..
-zależy mi na Tobie i nie potraktował bym Cie tak . -przejechał ręką po moim policzku
- Ja.. też coś czuje do Ciebie
- To akurat nie trudno było zauważyc-roześmiał sie - lubie jak sie tak rumienisz przy mnie i zawstydzasz
- tak wiem , tak już po prostu mma - nie mogłam powstrzymać uśmiechu
- I zapamiętaj sobie że telefony ode mnie masz odbierać , i że już nie będziesz tak sobie wychodzić gdzie chcesz ani z kim chcesz.
- jestes zazdrosny ?
- bardzo, a po za tym mówiłem Ci , że lubie jak jest tak jak chce, a nie lubie jak ktoś a szczególnie moja kobieta nie robi tego co chce.
-Czyli mam być pod Twoje dyktando ? - nie zdawałam sobie sprawy z tego że az tak go to zdenerwuje że będzie aż tak zaborczy, nie podejrzewałam, nawet że ta sprawa z tym klubem aż tak go zdenerwuje , ani tego że taki będzie zazdrosny .., ale powiedział ze jestem jego kobietą.. że zależy mu na mnie..Christian nic nie odpowiedział.. chwile na niego popatrzyłam , i zmieniłam pozycje siadając na nim okrakiem , ściągnęłam z siebie koszulkę , równocześnie ze mną Christian ściągnął też swoją .Patrzył na mnie rozpalonym wzrokiem , przyciągnął bliżej siebie , jednym machnięciem rozpiął mój stanik, teraz ja przywarłam do niego jeszcze bardziej , i namiętnie całować , naprawdę miałam straszną ochotę na to żeby znowu mnie posiadł, może to przez alkohol, ale miałam ochotę ściągnąć z niego całe ubranie , i kochać sie . Christian szybko przewrócił mnie na plecy
-wolę gdy ja jestem na górze -stwierdził nie odrywając twarzy od mojej szyji , obcałowywując kolejne skrawki mojego ciała , zatapiając ręce we włosach , próbowałam sie z nim siłować , żeby znowu byc na górze , ale raczej byłam bez szans, Christian chwilę droczył się ze mną -próbuj dalej -roześmiał sie . Poczułam jego ręcę przy biodrach , jego dłonie szybko pozbyły się moich jeansów , ja również pomogłam mu w pozbyciu sie spodni, poczułam jak jego zęby zaciskają sie na moim sutku , lizał je i przygryzał coraz mocniej, na każde jego przygryzienie zaczęłam sie wzdrygać i pojękiwać , kciukiem zaczął masować guziczek mojej muszelki , czułam , że nie wytrzymam , mój oddech znacznie przyśpieszył , pozbyliśmy sie bielizny , a raczej on pozbył się naszej bielizny , uświadomiłam sobie jedną rzecz , że ani za pierwszym razem ani teraz Christian nie użył żadnego zabiezpieczenia , odepchnęłam go od siebie , zanim doszło do zbliżenia
-Co się dzieje ? -zapytał
- a gumka ? Wtedy też jej nie było ?
- Nie zamierzam tego zakładać , chce Cię czuć .
-ja tak nie chce , boje sie
-ale ja tak chce - odpowiedział mi tonem głosu nie przyjmującym sprzeciwu , nim zdążyłam coś powiedzieć , złapał mnie za nadgarstki i przycisnął do kanapy , po sekundzie poczułam jego ruch w sobie, ten jeden ruch sprawił że całe moje ciało przepełniła fala podniecenia , wcale nie zamierzałam sie temu sprzeciwiać, przyciągnęłam jego twarz , nasze języki zaczęły szaloną gonitwe za sobą . Kazdy następny jego ruch we mnie był coraz głębszy, szybszy i mocniejszy, znów słyszłam jak dyszy mi do ucha , co chwile je przygryzając , Chciałam wypowiedzieć jego imię ,ale jedyne na co mnie było stać to pojękiwanie ,
-ach .. ach.. ach..-wydawałam z siebie miedzy oddechami , przy każdym pchnięciu słyszałam jak Chrisitian stłumia w sobie ciężki oddech , czułam ze juz nie wytrzymam , podniecenie coraz mocniej rozchodziło sie po moim ciele docierając do każdego nawet najmniejszego miejsca, zaczęłam drżeć , miałam wrażenie że Christian wiedział że zbliżam się do końca ze będę szczytować , zaczął wtedy jeszcze mocniej i zdecydowaniej poruszać sie we mnie, kilka jego ruchów , i uderzyła we mnie fala rozkoszy, czułam jakbym sie rozlatywała na milion kawałeczków... , zamknęłam oczy , a on jeszcze pozostał we mnie bez ruchu , dając mi poczuć pełną rozkosz..


Ostatnio zmieniony przez Justyśka dnia 22:25:31 13-02-14, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
loveliuess
Debiutant
Debiutant


Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 38
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mysłowice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:48:22 16-02-14    Temat postu:

super odcinki Christian powoli już pokazuje swoja zazdrość i zaborczość w stosunku do niej, co jeszcze pokaże na co go stać ;)Jestem ciekawa co tam wykombinowałaś z jego rodzinka bo widzę ze tam jest jakaś tajemnica. Czekam na odcinek
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Justyśka
King kong
King kong


Dołączył: 05 Sie 2009
Posty: 2055
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:07:47 16-02-14    Temat postu:

Postaram sie dodać na dniach loveliuess:) dziękuje za miłą opinie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
loveliuess
Debiutant
Debiutant


Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 38
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mysłowice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:37:04 18-02-14    Temat postu:

kiedy mogę liczyć na ten odcinek?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Justyśka
King kong
King kong


Dołączył: 05 Sie 2009
Posty: 2055
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:53:53 18-02-14    Temat postu:

bliżej piątku ;( mam sporo nauki ;/ ale wstawię jak najszybciej bedzie sie dało ) może uda mi się wcześniej
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Justyśka
King kong
King kong


Dołączył: 05 Sie 2009
Posty: 2055
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:58:02 22-02-14    Temat postu:

Odcinek 10.!

Oczywiscie cały następny dzień spędziłam z Christianem , dobrze że to była sobota wiec ani ja nie musiałam isć na uczelnie ani on do pracy. W suemie to przez cały dzień nie robiliśmy nic. Mi to bardzo odpowiadała, mogłam razem z nim spędzać każą chwile, i oczywiscie chodzić w jego koszuli, sam zapach jego koszuli którą miałam na sobie działała na mnie pobudzająco.
-musimy o czymśpogadać Emili- nagle wypalił Christian gdy oglądaliśmy jakiś film .
- o czym ?
-mówiłaś w nocy o zabezpieczeniu- od razu jakoś tak sie zaniepokoiłma.. przecież ja nie mogła bym bym w ciąży , nie chche na razie , tego , przecież na pewno on też by nie chciał.. wiec dlaczego nie chce uzyć zabezpieczenia
-Christina ja tak nie chce boje sie , mówiłam Ci
-a ja Ci mówiłam że tego nie zamierzam tego zakładć.. , chcę Cię całą czuć .
-ale tak nie mozemy robić, co jeśli zaszła bym w ciąże? trudno.. chyba będziesz musiał zmienic swój nawyk.
-to nie wchodzi w grę. Jak na razie nie czuje się w roli ojca, więc pójdziesz do lekarza w poniedziałek po tabletki.
-ja ? -zapytałam trochę nie pewnie
-tabletki antykoncepcyjne są dla kobiet
-dlaczego to ja mam sie dostosowac do Ciebie ? i to ja mam barać tabletki , bo ty nie lubisz w gumce .. ja też wielu rzeczy nie lubie .
-a co ty dzisiaj taka pyskata- ? Christian lekko sie zaśmiał
-przestań
-pojadę z Tobą do lekarza w poniedziałek.
-to chyba w ogóle nie słuchasz co ja mówię
-jeżeli tak bardzo chcesz ok , założe... ale wątpie ze by Ci się bardziej podobał seks z gumką , tym bardziej że już przyzywczaiłem Cię do seksu bez niej .
-Dobrze , pójde po te tabletki - postanowiłam zawieszenie broni
-ale do tego czasu musimy sobie jakoś radzić- Christian zaczynał rozpinać mi guziki od koszuli, i jakby jemu na złosć rozległo sie pókanie do drzwi
-cholera kogo teraz niesie -wstał otworzyć drzwi, i po chwile juz było słychac tylko okrzyki radosći
-Czemu nie dzwoniłeś że przyjedziesz ? -zapytał Christian chłopaka który przyszedł , domyśliłam sie ze jest to drugi brat Christiana , gdyż był w stroju wojskowym
-taka niespodzianka
-właź
-a nie przeszkadzam Ci ?- zpaytał jego brat spoglądajac na mnie
-a przestań , to jest Emili a to mój brat-przedstawił nas sobie
-domyśliłam sie po mundurze- usmiechając sie poddaliśmy sobie rękę
-miło mi Cie poznać , nic mi się mój brat nie chwalił ,że wpadł w sidała -roześmiał się
-pójdę się ubrać- bo przecież nie będę tak parodowała przed nim w koszuli, całkiem fajny wydaje sie ten jego brat. Gdy wróciłam do pokoju zażarcie rozmawiali o czymś
-Christian odpuść juz
-nie
-dzisiaj idziemy wszyscy na kolacje, jak rozmawiałem z mamą prosiła zebym Cię przekonał , mówiła że widziała Cie .
- tak widzielismy sie i co najelepsze ojciec jest prawnikiem firmy z którą współpracuje i mam z nim umowy podpisywać.
-to moze w końcu jakis przełom ?
-Tomas, doskonale wiesz jak jest , wiec nie wiem po co
mnie przekonujesz
-nie mozemy w końcu normalnie byc jak rodzina wszyscy się spotkac
-wątpie żebym ojciec tego chciał, juz raczej przywykłem do tego że on ma tylko 2 synów a nie 3
- co ty w ogóle gadasz, wiesz jaki on jest i on pierwszy ręki nie wyciągnie, ktoś musi pierwszy
- a dlaczego to mam być ja
-chociaż by ze względu na mame
-skończmy już tą rozmowe, jeżeli bym przyszedł to tylko bym wam wszytkim posupł kolacje, a my mozemy spotkac sie jutro - z rozmowy chłopaków , zrozumiałam że cos poważnego musiało się stać pomiędzy nim a ojcem, zżerała mnie ciekawosć , ale nie chciałam go o to wypytywac zbytnio , gdy Tomas poszedł juz jednak nie wytrzymałam
-o co chodzi z Twoim ojcem ? czemu nie chcesz sie z nimi spotkac ?
-mówiłem Ci już kiedyś że nie chce gadac na ten temat
-nie bedę na legac skoro nie chcesz- muszą chyba toczyc ze sobą straszna wojne skoro nawet nie chce mi powiedzieć o co chodzi. Postanowiliśmy z Christianem ze tez pójdziemy na kolacje. Pojechaliśmy jesze do mnie do mieszkania , i tam się wykąpałam , i doprowadziłam do porządku , znów założyłam tą białą zwiewną sukienkę , wieczór był bardzo ciepły. Poszliśmy do reustałracji w której oczywiscie nigdy nie byłam. Gdy tylko ta weszliśmy Christian stanął jak wryty, i od razu mina mu zrzedła, zaraz przy pierwszym stoliku siedziała rodzina Christiana, pewnie nie spodziewał się że może ich tu spotkać
-nooo jak dobrze że się zdecydowałeś - Tomas wstał od stołu do nas , wszyscy na nas patrzyli tak jak by nie wiedzieli co powiedzieć
-nie zdecydowałem , jestem tu przypadkiem , przecież nie mówiłeś mi gdzie bedziecie
-no widzisz to najwidoczniej przeznaczenie-odezwał sie drugi z braci
-nie ważne czy przypadkiem czy nie , zostań z nami -odezwała się matka Christian
-raczej nie , zjemy kolacje gdzie indziej
-nawet nam nie przedstawisz swojej dziewczyny ? -zapytała kobieta
-to jest Emili a to moja mama - podałyśmy sobie z kobieta dłonie , i przyjaźnie sie do mnie uśmiechnęła
-a ojca nie masz ?- odezwał sie jakimś takim nie miły głosem
-a ty masz syna ? bo ja mam wrażenie ze ty masz 2 dwuch synów
-nie dramatyzuj , trzeba było mieć trochę rozumu w głowie
- a ty dalej nie możesz tego przeżyć , i nie dociera do Ciebie , ze to ty tego chciałeś nie ja
- sam sobie życie spieprzyłeś
-chyba tylko według Ciebie
-przestańce -błagalnym głosem odezwała sie mama Christiana
- wstyd mi za Ciebie , nie taki miał być mój syn - gdy usłyszałam to co mówi ojciec christiana do niego , nawet mnie to ukuło .. nie mogłam nic wycztać z twarzy Christiana
- naprawdę przepraszam Cię tato że masz takiego syna, tak wiem że jestem Twoją porażka, więc może wiećej razy nawet nie zaczynajcie rzadnego tematu o spotkaniu , z tak złym synem -ostatnie słowa skierował do swojej maamy- Dowidzenia. - skwitował i razem z nim skierowałam sie do wyjscia, miałam wrażenie że Christian zaraz wybuchnie, było jeszcze słychać jak mama Christian wołała za nami żeby został, ale on sprawiał wrażenie jak by tego nie słyszał , gdy tylko wyszliśmy Chrisitian wyciągnął ze schowka papierosy nim zdążyłam cos powiedzieć czarnowłosy mnie uprzedził
-nawet o nic nie pytaj , i przperaszm Cie Emili ale nici z naszej kolacji, odwiozę Cie do domu , chce sam .
-na pewno ? może lepiej Ci będzie jeśli z kimś porozmawiasz
-nie . - widać było że bardzo zabolało go to co powiedział jego ojciec, strasznie mi było go żal, sama nie wiedziałam jak bym mogła mu pomó , zresztą on nie chciał dać sobie pomóc. W nocy nie mogłam zaznąć , cąły czas myślałam o tamtej sytłacji , strasznie martwiłam sie o niego , na pewno czuł się teraz okropnie. Zastanawiała mnie tez matka Christuiana skoro on ma spór z ojcem , dlaczego jego mama nie trzyma bardziej jego strony . Nie rozumiałam tej sytłacji .Z rozmyśleń wyrwał mnie dzwonek do drzwi , szybko wyskoczyłam z łóżka , miałam dziwne przeczucie że to mój czarno włosy
- Christian ? - nie myliałam sie , otwierajac drzwi zobaczyłam pijanego Christiana
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Justyśka
King kong
King kong


Dołączył: 05 Sie 2009
Posty: 2055
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:19:41 04-03-14    Temat postu:

Odcinek 11.!

-Christian co ty tu robisz ?-ja jakoś nie robiłam mu awantury gdy on przyszedł pijany nie wiadomo gdzie był i co robił , gdybym to ja tak zrobiła to pewnie bym taki ochrzan dostała jak nie wiadomo co , ale byłam praktycznie pewna że tak na niego podziało to spotkani z rodzicami , że przyszedł pijany i w ogóle taki jakis podłamany
-mogę wejść ?
-jasne wchodź - Olivia w tym momencie wyskoczyła z pokoju , i szybko sie zorjetowała że chyba to nie najelepsza pora na pogawędki , powiedzieli sobie z Christianem skromne cześć , i rozeszliśmy sie do pokojów. Christian usiadł na łóżku , niecierpliwie pocierając twarz ręką.
-chcesz może coś do picia ?
-nie dzięki
-Christian powiedz mi co się stało ? podejrzewam że od tak sie nie upiłeś- zapadła chwila ciszy , siadłam na przeciwko niego i czekałam na jaką kolwiek odpowiedź , patrząc na ta jego smutną twarz, ten taki nie pokój , w sumie nie wiedziałam jak ma sie zachowac , nie chciałam też na siłę wypytywac.
-wiesz jak to jest,byłem pierwszym syne, jestem najstarszy z braci, ojcicec od zawsze ode mnie wymagał najwięcej , chciał żebym był idealny . Idealny ale dla niego .- wydaje mi się że chyba w końcu po tym wieczorze cos w nim pękło , że chce z siebie zrzucić ten ciężar.- zawsze był surowy wobec mnie, i zawsze było się nam ciezko dogadac , oboje mamy zbyt mocne charaktery, co zresztą pewnie zauważyłaś chociaż tylko przez chwile mogłaś go poznać
-to fakt .
-Ojciec ma kancelarie, i od zawsze było postanowione że pójdę na studia prawnicze, że przepisze tą kancelarie na mnie, taki rodziny interes, oczywiście najbrardziej zadowolony by był gdyby nasza cała trójka była prawnikami, ale nie rozumiem dlaczego zawsze wobec mnie był taki nie ugięty , zawsze oczekiwał odemnie z reszta od Matta i Tomasa też żebyśmy byli twardzi , żebyśmy stąpali mocno po ziemi , nigdy w niczym nie pobłażał , czasem bardziej chyba był jak dyktator niż ojciec.
-a co się stało że nie zostałeś prawnikiem tylko architektem ?
-prawda jest taka ze ja nim nigdy nie chciałem być prawnikiem. Prawo to nie dla mnie , dla mnie to jest zbyt nudne , przez całe życie na lekcjach histori przespałem, ale on oczywiście uważał że ja uwielbiam prawo że ja chce być prawnikiem tak jak on że chyba ja w ogóle chce być taki jak on. Ciągle mi powtarzał że jestem jego pierworodnym i to wobec mnie zawsze będzie najwyżej podnosił poprzeczkę
-jak zareagował na to gdy powiedziałeś mu że nie chcesz isć na prawo ?
-nie powiedziałam mu nigdy tego . Ja chciałem od samego poczatku iść na architekture, po maturze złozyłem papiery na architekture i na prawo. Chociaż w sumie nie wiem po co . Doszłem do wniosku , ze może zawiodę ojca ale nie będę robić tego czego nie chce .
- kiedy zamierzałeś mu powiedziec to że pójdziesz na inne studia ?
-kiedy bd wyniki przyjętych
-i to jestem powodem waszego sporu ?
- nie do końca. Nie byłem też nigdy łatwy , buntowałem sie , robiłem na przekur, wiesz jak o co mi chodzi. Czasem brałem narkotyki
-narkotyki ? - trochę mnie zamurowało ..
-tak narkotyki
-a teraz ?
-niee, dawno skończone , ale no co byliśmy na iprezie, tam byli policjanci wiesz w cywilu.. no i poszło , złapali nas, na komisariat
- zadzwoniłeś do ojca po pomoc ?
-nie.. jak tylko sobie pomyślałam jak on na to zareaguje to aż mie ciarki przechodziły , wiedziałem ze sie wścieknie, ale to był wiesz było jego towarzystwo więc bardzo szybko się dowiedział o wszytkim. Pamiętam że jak wleciał ta ten komisariat to myslałem że mnie rozszarpie, oczywiscie wyciągnął mnie z komisariatu , z tyloma kontaktami nie było to dla niego trudne
-wiesz miał prawo się zdenerwować
-od razu jak wyszlśmy z komisariatu to pierwsze co dostałem w pysk. Ojciec nie mógł się pogodzić , że jego syn , syn adwokata który też miał nim zostać złapany za narkotyki . Przecież to był wstyd , wszyscy jego znajomu o tym się dowiedzieli . Nie mógł mi tego darowac , że mu przyniosłem taki wstyd , wiesz ja pierworodny co powinnem być idealny, a tu nagle taki zong.
- a co było potem ?
-potem była sprawa w sądzie, dostałem wyrok w zawieszeniu i grzywne , a wiesz to automatycznie wiąze się z tym ze mam to w kartotece, a nikt z brudną kartoteką nie moze przecież iść na prawo, no i właśnie tu sie kończy ta historia. Ojciec sie wściekł , wyrzucił mnie z domu, powiedział ze ma już tylko 2 synów, że przyniosłem wstyd całej rodzinie ,że zepsułem nam reputacje, że nie zamierza mieć syna ćpuna że nie taki miał być jego syn , ze sobie spieprzyłem życie , bo teraz nie będę mogł iść na to jego zasrane prawo . i tak dalej i tak dalej.- strasznie żal mi się zrobiło teraz Christian , nawet nie chce sobie wyobrażać jak musiał się czuć , jak ojciec moza powiedziec wyrzucił go z rodziny . Mocno go przytuliłam do siebie, po chwil dalej mówił
- tumaczyłem mu że ja i tak chciałem isć na architekture , i że tam złożyłem papiery , że i tak bym nie był tym prawnikiem , ale on mi nie wierzył. Także radziłem sobie sam ...
- jak ty w ogóle dałes rade ? skońćzyć studia utrzymać sie ?
-przez całe wakacje pracowalem , i to ciężko , Na studiach też pracowałem , no i z klubu tez miałem pieniądze ?
- z jakiego klubu
-byłem piłkarzem , od zawsze piłka to była moja miłosć , jak byłem dzieckiem to wszędzie z nia chodziłem , podobniez piłke nożną mam we krwi.
-mmm czyli z Ciebie jest sportowieć z tąd te muskuły- chciałam troche zażartować żeby rozluźnic już tą nieprzyjemną atmosfere, Christian lekko sie uśmiechnął.
-podziwiam Cię za dałeś sobie rade , przypuszczam że ja bym nie dała sobie rady
-wiesz dlaczego się tak zaparłem ?
-dlaczego ?
-dla ojca. Chciałem mu pokazać, że dam sobie bez niego radę , że sam do wszytkiego w zyciu dojde.. chciałem -Christian przez chwile przestał mówić - chciałem żeby był ze mnie dumny.
-i na pewno jest , tylko może tego nie okazuje
-nie jest. Nigdy nie odpuści tamtej sprawy, a chciałbym od niego ułyszeć że mimo wszytko jest ze mnie dumny, ale nie usłysze tego , zresztą nidgy mi tego nie mówił , bo wiesz pochwały zmiękczają a przeciez ja według niego musiałem na twarde faceta wyrosnąć
-a co z mamą ? nic nie chciał zrobić zeby was pogodzić
-chciała , ale tego się nie da naprawić , ani on nie popuści ani ja , zresztą sama widziałaś
-utrzymujesz z nią normalny kontakt
-niby między nami nic się nie stało , mama stara się utzymac kontakt ze mną , ja w sumie też , ale to nie jest wszytko takie proste.
-moze ty powinnieneś bardziej o to zabiegać , taka wieczna wojna nie ma sensu
-oni tam sobie wszyscy siedza , cała idealna rodzinka , a ja wiesz taka czarna owca ..- strasznie zrobiło mi sie zal Christiana tak to smutno powiedział , dopiero teraz zobaczyłam że nie w każdej chwil;i jest z niego taki twardziel
-nie wiem co mam Ci powiedziec - bo naprawdę nie wiedziałam jak go pocieszyć
-dobra może lepiej będzie jak już sobie pójdę , nie będe Cię zamęczał tymi głupotami
-to nie są głupoty , zawsze Cię wysłucham
-wiesz że w sumie nikomu tak sie o tym nie wygadałem ?
-ciesze się że masz do mnie zaufanie , Christian jesteś dla mnie naprawdę kimś więcej..
-moge zostać na noc ? może to głupio zabrzmi ale chce sie miec do kogo przytulić - trochę innej odpowiedzi sie spodziewałam.. że powiem mi to samo..
-jasne że możesz - mój czarnowłosy .. szkoda mi go , nie spodziewałam się ze jego konflikt z rodziną tak wygląda, chociaz z tymi narkotykami, trochę mnie zaskoczył.. chyba nawet nie chce wiedziec jaki był gdy był nastolatkiem, ale dlaczego nic mi nie odpowiedział na moje wyznanie ? wyszło to tak ze nic do mnie nie czuje a dobrze mu tak jest bo moze się do kogoś przytulić .. Emili skończ.. nie można wszytkiego tak rozstrząsać .! Położliśmy się , ale jakoś ja nie mogłam usnąć .. Christian jak zawsze przyciągnął mnie mocno do siebie , przytulił .. tylko że on zasną w mgnieniu oka. Chciała bym żeby już zawsze tak było , żebym codzień zasypiała i budziła sie w jego ramionach
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Suechan
Detonator
Detonator


Dołączył: 09 Lis 2013
Posty: 481
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:29:22 10-04-14    Temat postu:

Bardzo podoba mi się twoje opowiadanie, czekam z niecierpliwością na najnowszy rozdział!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
domek1201
Obserwator


Dołączył: 29 Gru 2012
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 12:17:12 11-04-14    Temat postu:

Super opowiadanie, czekam z niecierpliwością na następny rozdział
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Justyśka
King kong
King kong


Dołączył: 05 Sie 2009
Posty: 2055
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:57:59 12-04-14    Temat postu:

Witam nowych czytelników , i dziękuje za miłe opinie:) postaram sie dodać newsa na dniach .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Suechan
Detonator
Detonator


Dołączył: 09 Lis 2013
Posty: 481
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:23:26 13-04-14    Temat postu:

Bardzo fajny odcinek, w ogóle dziękuję, że dałaś w tym opowiadaniu postać Matta i liczę, że ją bardziej rozwiniesz. Ten aktor jest po prostu świetny, ale nie tak jak główny prot. <<3
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Justyśka
King kong
King kong


Dołączył: 05 Sie 2009
Posty: 2055
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:08:12 13-04-14    Temat postu:

Odcinek 12

Poranne promienie słońca które padały na moją twarz , powoli zaczęły mnie budzić , przekęrciłam sie na drugą strone żeby móc sie przytulić do Christiana.. ale jego tam nie było , rozejrzałam się po pokoju , i pusto . Pomyślałam sobie że może jest w kuchni , w łazience, ale nigdzie go nie było , nie zostawił żadnej wiadomosci .. , ale czy ja zrobiłam cos nie tak ? , dlaczego sobie poszedł , ? dlaczego nic nie powiedział ?
- widziałaś jak Christian wychodził ? -zapytałam Olivi wchodząc do niej do łóżka i wtulając sie w kołderkę
-nie widziałaś jak Christian wychodził ?
-nie widziałam , dopiero teraz sie obudziałam . Stało sie coś ?
-właśnie nie wiem
-Emili co się stało ? co wyszedł jak jeszcze spałaś ?
-właśnie tak , nawet nie wiem kiedy wyszedł nie zostawil żadnej wiadomosci , nie wiem co sie dzieje , moze zadzwonie do niego ?
-oszalałaś ?
-ale czemu?
-tak ty będziesz dzwonic Emili puknij sie w łeb .! , to on chyba jak na razie zwalił sprawę, nie proś się go
-może masz racje .Do rodziców pojadę na obiad , a pan jaśnie hrabia niech sie wypcha
-no zaczynasz gadać normalnie , ja też w końcu muszę sie wybrać do swoich , ale dzisiaj mi sie nie chce ruszyć .- Ogarnęłam się trochę i pojechałam do rodziców, mmmm jak mi brakowała jedzenia mojej mamy , a ona co chwile podstawiała mi pysznosći pod nos, pare dni w domu i na pewno przybyło by mi conajmniej 5 kilo
-opowiedz cos wiecej , nic nam nie mówisz - mama ciągle próbowała sie mnie o wszystko wypytac
-no ale co ja mam wam powiedziec ?
-jak na studiach albo może , w sprawach sercowych ..-podpytywała mama
-mamo , przestań
-no co , już nawet nie można zapytać , nigdy nam nikgo nie przedstawiałaś -z opresji tłumaczeni wyrwał mnie dzwięk telefonu z drugiego pokoju , przez chwile zastanawiałam sie czy odebrac , pan jaśnie hrabia raczył się odezwać... po chwili namysłu jednak zdecydowałam że nie odobiore , niech sobie hrabia nie myśli, nasisnęłam czerwoną słuchawkę i schowałam telefon do kieszeni , na pewno sie zdenerwuje, nie lubie gdy nie odbieram a tym bardziej gdy jeszcze odrzucam połączenie , ale dobrze mu tak za wczoraj , Christian dzownił do mnie jeszcze 2 razy , ale dalej byłam nie ugięta , dopiero sms " odbierz ten telefon do jasnej cholery " spowowdował że zmieniłam zdanie
-słucham -powiedziałam oschle
-co sie z Tobą dzieje ? dlaczego odrzucasz połaczenia ?
-jestem u rodziców, zajęta jestem
-aż tak że nie mozesz odebrac telefonu ode mnie ?
-no moze nie mogę
-kiedy będziesz wracac od rodziców ? chciałem Cie zabarac do siebie. Powiedz o której i gdzie to przyjade po Ciebie - Christian spuścił juz z tego jedo chłodnego tonu
-nie mam dzisiaj czasu na spotkanie
-to przyjade po Ciebie i odwiozę do domu , żebyś się nie tukła autobusami
- nie trzeba poradze sobie
-Emili o co Ci chodzi ? nie graj ze mna w jakieś gierki tylko po prostu mów
-o nic, musze juz kończyć . cześć- az byłam z siebie dumna że mu tak pojechałam , niech się nauczy ze mnie sie tak nie zostawia jak dzisiaj , Olivia napewno była ze mnie dumna . Co prawda mógł by po mnie przyjechać , zaczyna pokrapywac a ja muszę isć taki kawał na przystanek, no ale cóż uniose sie honorem , chociaż jak to mówią głupi ma zawsze szczęście , akurat jechał mój znajomy Carrik , a to oznacza podwózkę za free, co nie zmienia faktu że podjeżdżając pod blok trochę pożałowałam , że mnie podwiózł , pod blokiem stał nie kto inny jak Christian . Ładnie podziękowałam Carrikowi, i tak troche nie pewnie podeszłam do niego
- Co to był za frajer - od razu usłyszałam ostro
-kolega
-słuchaj a to ciekawe , że mówisz ze nie masz czasu , że nie trzeba po Ciebie przyjeżdżać , a potem widze Cię na mieście , jak wsiadasz do jakiegoś frajera do samochodu i on moze Cie zawieźć do domu ja nie
-uspokój, pokrapywał deszcz, spotkałam go po drodze , dlaczego miałam sie nie zgodzić żeby mnie nie podwiózł , zastanów się
- a dlaczego ja nie mogłem po Ciebie przyjechac
-może nie mam ochoty dzisiaj na spotkanie z Tobą
-Powiesz mi o Co ci Chodzi czy będziesz tak się bawić ?
-a nie domyślasz się ?
-chodzi Ci o to że rano wyszłem nie obudziłem Cię , ani nie powiedziałem że wychodze tak ?
-no brawo sherlocku
-musiałam wyjsc , a po prostu nie chciałem Cie budzić i tyle , a ty robisz z tego nie wiadomo co
-no masz racje.. dobra skończmy to , ide do mieszkania -wcale nie chciałam isć do mieszkania i tylko miałam nadzieje że mnie zatrzyma
-ale do mojego
-zapomnij
-już sie nie obrażaj , i wsiadaj pojedziemy do mnie
- a takie magiczne słowo ?
-przepraszam , lepiej ? -wcale nie zabrzmiało to przekonywująco
-późno juz jest , jutro muszę iść na zajecia
-to w czym problem , weź rzeczy na jutro ja Cie rano zawioze pod uczelnie
-no nie wiem
- mam straszną ochotę Cie...- nie musiał kończyć , domyśliłam sie co miał na myśli. Noooo jakos specjalnie nie musiał mnie przekonywać , pare jego słów i jestem urobiona. Pojechaliśmy do jego mieszkania, w sumie nawet dobrze nie zdążyliśmy wejść , odżucił moją torbkę na podłogę , złapał mnie w pasie i podniósł mnie sobie na biodra, mocno wpił się w moje usta ściskając pośladki
-Co ty robisz? -lewo wydusiłam w przerwie miedzy pocałunkami, gdy zżucił ze stołu jedym machnięciem gazety i posadził mnie na nim
-przepraszam Cię za dzisiejszy ranek - patrzył na mnie, wygłodniałym wzrokiem
-może wolała bym inną formę przeprosin
-ale ja nie wytrzymam jeśli zaraz Cię nie będę miał , więc grzecznie rozłóż nóżki - cały czas nogi miałam ścisniętę
-nie rozłożę - droczyłam sie z nim i mocno scisnęłam je do siebie, Christian popatrzył na mnie wzrokiem takim jak by moje słowa w ogóle nie miały żadnego znaczenia , jedym ruchem złapał za moje kolana i rozłożył mi nogi i mocno przyciągając do siebie tak mocno przyciągnął mnie do siebie że czułam już go na sobie , jak pulsuje, miałam ochote czuć go jeszcze bardziej , chciałam sie przybliżyć móc sie ocierać o niego, Christian tym razem nie przeprowadził żadnej gry wstępnej ze mną , tym razem to nie miał być pełen czułości i delikatności seks, tylko zaspokojenie żądzy mojego czarnowłosego . Szybko zdjął moją koszulkę , jak i szybciej pozbył się mojego stanika , był rozpalony do czerowności , spodnie ściągnął ze mnie wręcz brutalnie , a strinigi mało co nie zostały w strzępach . Pomogłam rozpiąść mu pasek od spodni , i nie minęła sekunda i juz poczułam go w sobie, wszedł we mnie szybko i mocno , bez żadych oporów , czulam jak na początku moja muszelka mocno zaciskała się na nim przy jego mocnych pchnięciach, każdy jego ruch był coraz mocniejszy , zaczęłam sie wić na stole , kurczyć , ta fala podniecenia którą mi dawał , przechodziła po całym moim ciele jak spazmy..Christian bardzo szybko i intesywnie oddychał , złapał mnie mocno za nadgartki i przycisnął jeszcze mocniej do stołu, fala rozkoszy była z każdym pchnięciem była jeszcze intensywniejsza, synchronizowałam z nim nasze ruchy , pomagając mu ruchem bioder, słyszałam tylko jego głośne sapanie, oba moje nadgarstki złapał jedną dłonią i przycisnął do stołu nad głową , a druga złapał mnie pod brodą tak żebym skierowała swój wzrok na niego
-masz na mnie patrzeć - rozkazał gdy miałam zamknietę oczy, a było to bardzo trudne nie ustająco na niego patrzeć przy takich doznaniach. Jedyne co byłam wstanie wydobyć z siebie , to jęki, chciałam go przytulić , chwycić za włosy, po prostu go dotknąć , ale nie pozwoił mi na to , każdy mój ruch rękoma aby wyrwac się z jego uścisku kończył się fiaskiem , i nadszedł moment w którym moje ciało przeszło isty tajfun , zaczęłam się tak wić po stole , że Christian musiał mocniej mnie trzymać , po Chwili sam szczytował..
-Nieźle sobie dałaś radę - usłyszałam jego głos nad moim uchem
-starałam się - najbardziej namietnie jak potafie wbiłam się w jego usta,po chwili znów podniósł mnie sobie z lekkością na biodra i zaczął isć w strone sypialni
- Christian nie dam rady już -poprosiłam błagalnie. Kolejne takie przeżycie raz po razie chyba by mnie wykończyło
-Widzę że muszę Cię podszkolić , musisz zawsze być gotowa żeby mnie zaspokoić , kiedy tylko będę chciał
- Z Twoim libido będzie cieżko
-nie masz innego wyjścia, na razie Ci odpuszczę , pójdziemy wziąść kąpiel, ale nie myśl że na tym zakończymy nasz wieczór, to był dopiero początek - aż przeszedł mnie dreszcz, widzę że czeka mnie noc pełna wrażeń.. i to ogromnych


Suechan specjalnie na Twoja prośbę rozwinę wątek Matta ) tylko muszę coś wymyślić
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze telenowele Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 38, 39, 40  Następny
Strona 2 z 40

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin