Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Se puede Amar - 4. (24.09)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze telenowele
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25186
Przeczytał: 69 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:59:48 21-09-16    Temat postu:

To się okaże Na razie Amar nie poświęciła mu ani jednej myśli, nawet po spotkaniu w salonie sukien ślubnych, więc... To też musi coś znaczyć

Nauczysz mnie jak zrobić ten efekt, który jest nałożony na animke?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:02:44 21-09-16    Temat postu:

W takim razie czekam

Jasne Nie jest to takie trudne jak się wydaję - w zasadzie to mega łatwa sprawa a ponieważ sama posiłkowałam się już gotowym tutorialem, podrzucam jedynie link do niego: [link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25186
Przeczytał: 69 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:36:19 21-09-16    Temat postu:

Tak właściwie, to marzy mi się ogarnięty obsesją villan, ale ponieważ nie umiem pisać takich postaci, to pewnie nic z tego nie będzie

Dziękuje i dziękuję, Claudia to taka nowa obsesja
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:59:11 21-09-16    Temat postu:

Ty już głupot nie gadaj umiesz, umiesz i na pewno Ci się uda takiego zrobić pytanie tylko który będzie tym obsesyjnym vilanem

Nie ma za co właśnie zauważyłam - dziewczyna jest naprawdę urocza ale nigdzie jej nie widziałam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25186
Przeczytał: 69 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:05:25 21-09-16    Temat postu:

A który na razie wariuje i się wkurza?

Grała w Sueno de Amor a wcześniej w UCHED
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:52:34 21-09-16    Temat postu:

Ale to jak na razie zawsze coś się może zmienić - zwłaszcza, że villani potrafią być całkiem przebiegli

Niestety nic z tego nie oglądałam ale bardziej niż w SdA podobał mi się jej występ w La rosa del Guadalupe(?) czy cokolwiek w tym stylu, gdzie zagrała - zdaję się antagonistkę, oczywiście wnioskując po Twoich animacjach
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25186
Przeczytał: 69 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:04:14 21-09-16    Temat postu:

I to się nie zmieni, mma taki brak Alberto w roli villana, że sam mi się narzucił



Protem będzie w drugiej części Bailar con Fuego (o ile kiedykolwiek ja napiszę )

To Como dice El dicho i też wolę jej w roli villany, ma taką buźkę, że pasuje na uwodzicielkę jak ulał.


Ostatnio zmieniony przez Sunshine dnia 19:04:42 21-09-16, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25186
Przeczytał: 69 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:36:09 24-09-16    Temat postu:

    Odcinek 4

Chetumal, Quintana Roo
Rodrigo pokręcił głową z miną wyrażającą rozczarowanie i wycisnął numer na ekranie telefonu.
- Heriberto? Chyba miałeś rację, twierdząc, że nowy narzeczony twojej córki nie jest godny zaufania. Prześlę Ci zdjęcia, ale lepiej, żeby Elvira znalazła sobie kogoś innego - Elvira, adoptowana córka jego najlepszego przyjaciela, była dobrym dzieciakiem. Miła, śliczna, urocza... Jakimś cudem jedna, zawsze trafiała na kompletnych dupków. Jak ten - Manolo Aguilera, otoczony wianuszkiem dziewczyna, na pierwszy rzut oka parających się najstarszym zawodem świata, sączył drinka w towarzystwie kumpli. Zazwyczaj Rodrigo by nawet powieka nie drgnęła na taki obrazek, ale jeśli chodziło wejście kogoś takiego do rodziny Rivera del Castillo... Cóż rodziło to pewien problem. Prasa nie dąłby im żyć, gdyby hulaszcze życie narzeczonego Elviry wyszło na jaw. Trzeba tylko przekonać do tego Elvirę, to jednak nie pozostawało w jego gestii. Mężczyzna otworzył internetową skrzynkę pocztową i załączył zdjęcia do meila adresowanego do Heriberta, po czym przeskoczył do odebranych. Jak zwykle mnóstwo reklam i spamu, jednak jeden tytuł zwrócił jego uwagę "Amaranta Celestun... Angelica Rivera del Castillo?". Mięśnie ramion napięły mu się mimowolnie. To niemożliwe, nie po tylu latach... Jednak jego wątpliwości rozwiały się, gdy otworzył pierwszy załącznik. Niemożliwe, a jednak... To była Angelica, jak amen w pacierzu. Mail oprócz załączników zawierał jedynie adres w Puebli. Rodrigo już miał ponownie wykręcać numer Heriberta, ale zawahał się w pół ruchu. Powinien to sprawdzić, zanim rozbudzi ich nadzieje. Zamiast tego wybrał inny numer i przyłożył telefon do ucha.
- Dzień dobry, chciałbym zamówić bilet lotniczy do Puebli z portu w Chetumal. Możliwie jak najszybciej...
***
Puebla, Puebla (kilka dni wcześniej)
- Wciąż nie rozumiem, dlaczego po twoją suknię ślubną musiałyśmy jechać aż tutaj - Carolina, była żona jej brata i tak się składało jej najlepsza przyjaciółka, przewróciła oczami przeglądając kolejne modele na wieszaku. Z Tuxpan do Puebli, najechać tyle kilometrów dla skrawka tiulu, który w ogólnym rozliczeniu nie ma najmniejszego znaczenia. Sama wiedziała o tym najlepiej. Ona miała suknię szytą rzez projektanta na zamówienie, jedyną taką na świecie, jednak jej małżeństwo rozpadło się zaledwie kilka miesięcy po ślubie. Później Guillermo ledwie mógł ją znieść, a ona, żeby nie pozostać mu dłużna, trwoniła jego majątek na zachcianki. Dlatego teraz od dawna byli po rozwodzie, a gdy tylko pojawiała się w domu, musiała sobie w końcu uświadomić, że to już nie był jej dom, mogła być pewna, że mężczyzna zniknie w przeciągu trzech kolejnych sekund. To, że zgodził się na ich wspólną wyprawę do Puebli wciąż ją szokowało, jednak... Było niewiele rzeczy, których Guillermo nie był w stanie zrobić dla swojej młodszej siostry.
- Ponieważ, ja tak chcę - odpowiedziała Flor z naiwnością dziecka i takimi samymi iskierkami w oczach. - Salvador dął mi swoją kartę kredytową i powiedział, że mogę kupić co tylko chcę, a ja chcę suknię ślubną od Cristiny Leonides. Skoro główna siedziba jest w Puebli to jasne, że jedziemy do Puebli. I właśnie tu jesteśmy - Florencia aż promieniowała ekscytacją, wiec nie zauważyła, jaka Guillermo przewraca oczami za kierownicą. Carolina chcąc nie chcąc przykleiła uśmiech do twarzy i wysiadła z samochodu. Forencia niemal wbiegła do salonu wesoła jak szczygiełek, zostawiając brata i byłą bratową daleko za sobą. Carolina otworzyła usta, chcąc nawiązać choćby cień dialogu, ale po chwili zrezygnowała i poszła za Florencią, nie zauważając szoku na twarzy Guillerma, który zatrzymał się tuż przy pierwszym manekinie. A przynajmniej sądziła, że to był manekin.
- Powinnaś wybrać coś bardziej w swoim stylu - głos przy jej uchu posłał dreszcz wzdłuż jej kręgosłupa. Znała ten głos aż za dobrze.
- Guillermo - Amar obróciła się tak szybko, że omal nie spadła z podestu. Gdyby to był harlequin zapewne utonęłaby w jego oczach, nie zauważając odchodzącej w inną stronę salonu Caroliny. - Miło Cię widzieć - powiedziała z trudem, wcale nie czując przyjemności ze spotkania.
- Wychodzisz za mąż? - Amar obróciła się w stronę lustra zamykając oczy, by odzyskać trochę kontroli nad gonitwą wspomnień w jej głowie.
- Tak, jak widać? A Ty, co tu robisz? - Mimowolnie rozejrzała się po salonie w poszukiwaniu Caroliny, jednak nie dostrzegła nikogo poza Camilą i jej nową zdobyczą oraz objuczoną górami tiulu ekspedientką.
- Florencia poluje na suknię ślubną - zaskoczona Amar spojrzała na jego odbicie w lustrze. To już? Pamiętała Flor, jak podlotka w wieku licealnym, którego radość życia rozświetlała pomieszczenie. Ale... Teraz mogła mieć już 20 lat, tak. W sumie nie taki znowu wczesny wiek na zamążpójście biorąc standardy w ich kraju. - Amar...
- Braciszku, zobacz! - Florencia z mocą petardy wpadła w ramiona brata machając mu przed nosem welonem. Taką samą radością zareagowała widząc kto stoi na podeście i zajmuje Guillerma rozmową. - Amar! O mój Boże, jak Ty pięknie wyglądasz. Wychodzisz za mąż? Bo ja też. Kiedy? Za kogo? No mów! - Flor zajęła swoją osobą całą przestrzeń, biorąc Amar za ręce i podskakując wokół niej jak podekscytowany szczeniaczek.
- Po kolei- też się cieszę, że Cię widzę, tak, za dwa miesiące, z Ernesta Cordobę. I Ty też pięknie wyglądasz - Flor rozpromieniła się jak słoneczko i zaczęła szczebiotać, zmuszając Amar do refleksji, że niektóre rzeczy nie zmieniają się nigdy, podczas gdy inne... Wciąż potrafił rozpoznać to palące uczucie spojrzenia Guillerma wypalające jej dziurę karku. Zmieniło się tylko to, że nie potrafiła wydobyć z siebie żadnej reakcji, prócz natychmiastowej chęci odwrotu. Spojrzenie, które kiedyś rozpalało jej krew w żyłach, teraz jedynie ją przerażało. Nie była pewna, czy nie powinno jej przerażać już wcześniej.


Ostatnio zmieniony przez Sunshine dnia 15:37:05 24-09-16, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:10:21 25-09-16    Temat postu:

Wiesz ja nadal nie mogę się przekonać do Guille jako tego złego - chyba przede wszystkim przez tą sygnaturkę w pierwszym poście, gdzie Alberto się tak słodko uśmiecha, że kolana miękną
No ale chyba blisko nam do odkrycia "prawdy" o Amar - a dokładniej o jej pochodzeniu, jestem ciekawa jak dziewczyna zareaguje
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze telenowele Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin