Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Conjugal Peccadilloes - EPILOG
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 27, 28, 29 ... 43, 44, 45  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eillen
Generał
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7859
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 8:49:28 24-03-12    Temat postu:

Jakie poruszenie Będę się musiała wysilić, żeby Was zaskoczyć, ale co tam - lubię wyzwania i mam nadzieję, że mi się uda ^^

Brillantez napisał:
Zgadzam się. Mi się Levyrroni trochę zbrzydło po TDA i coraz mniej ich lubię za te marne postacie w tamtej telenoweli. A tutaj fajnie ich sobie wyobrazić w nowych rolach, to coś nowego. Mają szansę na stworzenie cudownej mieszanki wybuchowej, pełnego namiętności związku (a propos mieszanki - może dzidziuś? byłby to niezły powód, aby się jednak zeszli)


Dzidziuś? Hmm... na chwilę obecną, to chyba niemożliwe, zważywszy na fakt, że oni nawet ze sobą nie spali, a w tej chwili, Ana nawet jeśli kiedyś miała chrapkę na swojego męża, to już dawno jej przeszło Zresztą to by było zbyt proste rozwiązanie, a poza tym, już Vero i Franco są ze sobą z powodu dziecka, a ja nie lubię powielać schematów ^^ Coś wymyślę, ale nie gwarantuję, że będzie happy end x 4
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Shelly
Idol
Idol


Dołączył: 20 Gru 2011
Posty: 1681
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:34:46 24-03-12    Temat postu:

Wspaniały rozdział . : D Mam nadzieje że w kolejnym zobaczymy
jakąś akcje z Aną i Sebastianem, bo ta parka mnie rozwala . : D
Ale chciałabym, by byli razem, już bez żadnych kłótni, zdrad i w ogóle,
tak jak przystało na normalne małżeństwo, w końcu tyle odcinków już było,
a u nich nadal pokój nie zagościł ;c
Powrót do góry
Zobacz profil autora
levyrroni
Idol
Idol


Dołączył: 05 Cze 2011
Posty: 1530
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Pomorskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:35:27 24-03-12    Temat postu:

Ana i Sebastian to najbardziej nie przewidywalna para !
Nic nie wzkazuje na to,żeby byli razem i dlatego miło było by zobaczyć właśnie u nich happy end, że mimo wszystko są razem no i że pokonali wszystkie przeszkody na drodzę do szczęścia !
Takie jest moje zdanie

Team Ana Lucia i Sebastian
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7859
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:47:48 24-03-12    Temat postu:

No i właśnie coś wymyśliłam - jak mi się coś nie odwidzi, to za kilka odcinków będzie kolejna przeszkoda na drodze do happy w przypadku Any i Sebulka i może już wcale nie będzie chciały, żeby byli razem
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dull
Generał
Generał


Dołączył: 14 Wrz 2010
Posty: 8468
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:05:40 24-03-12    Temat postu:

Inesita napisał:
No i właśnie coś wymyśliłam - jak mi się coś nie odwidzi, to za kilka odcinków będzie kolejna przeszkoda na drodze do happy w przypadku Any i Sebulka i może już wcale nie będzie chciały, żeby byli razem


Ciekawe, co wymyśliłaś
Powrót do góry
Zobacz profil autora
levyrroni
Idol
Idol


Dołączył: 05 Cze 2011
Posty: 1530
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Pomorskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:06:57 24-03-12    Temat postu:

Pewnie Sebastian znów coś zrobi !
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7859
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:08:10 24-03-12    Temat postu:

Niczego nie zdradzę
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ayleen
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 11 Mar 2009
Posty: 4673
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:00:01 24-03-12    Temat postu:

Aguś, nawet nie wiesz jaki mi się podoba Twój nowy podpis, te sygnaturki. Są fantastyczne!
Przepraszam, że nie na temat, ale musiałam.


Ostatnio zmieniony przez Ayleen dnia 13:00:28 24-03-12, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7859
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:38:55 24-03-12    Temat postu:

Wiem Aniu jak znalazłam wczoraj te zdjęcia to musiałam coś z nimi zrobić i wyszło jak wyszło ^^
________
EDIT:
Obiecałam dziś new, więc oto i on

Odcinek 25.

A
urora siedziała na kanapie z kolanami podciągniętymi pod brodę. Od czasu ostatniej wizyty Martina miała ochotę zapaść się pod ziemię. Najgorsza jednak była choroba jej syna. Była gotowa zrobić wszystko, by tylko ocalić małego Ismaela, nawet jeśli oznaczało to poniżanie się przed Martinem i znoszenie kolejnych upokorzeń. Martin, chcąc nie chcąc, był jedynym ratunkiem dla jej syna.
– Nad czym myślisz? – dobiegł ją głos Any, która chwilę potem siedziała już na kanapie obok niej.
Aurora westchnęła ciężko i wzruszyła ramionami, wpatrując się w resztki wina na dnie swojego kieliszka, który kurczowo zaciskała w dłoniach.
– Życie jest niesprawiedliwe – bąknęła, siląc się na uśmiech. Kiedy David oświadczył jej, że zamieszka z nimi żona ich kuzyna, nie była tym zachwycona i wcale nie dlatego, że jej brat miał wyraźną słabość do Ana Lucíi, co oznaczało ni mniej, ni więcej, jak kolejną wojnę z Sebastiánem. O wiele bardziej niepokoiły Aurorę opowieści Marcosa z czasów szkolnych, kiedy to jako nastolatek podkochiwał się w panience del Bosque. Ana rzeczywiście była śliczna, ale Aurora nie miała bladego pojęcia, dlaczego wszyscy faceci wokół niej, ślinili się na jej widok. Przez chwilę podejrzewała nawet, że David chce się w ten sposób odegrać na Sebastiánie, ale kiedy dostrzegła jak patrzy na Anę, zrozumiała, że to nie tylko chęć zemsty. – Czy ty coś czujesz do mojego brata? – spytała znienacka, kątem oka zerkając na Anę. Brunetka uśmiechnęła się lekko i opuściła głowę nieco zmieszana.
– David bardzo mi pomaga i jestem mu za to ogromnie wdzięczna.
– Nie o to pytam – przerwała jej Aurora, obracając się do niej przodem. Ana przez chwilę patrzyła na nią zdumiona, zastanawiając się nad odpowiedzią. David niewątpliwie był przystojnym i szarmancki mężczyzną, traktował ją z szacunkiem i w każdej chwili gotów był iść jej z pomocą, ale czy to była miłość? Ana wzruszyła ramionami. – Może nie powinnam ci tego mówić, ale chcę byś miała jasną sytuację – zaczęła po chwili Aurora. – Sebastián, zanim ożenił się z tobą, był z kimś związany.
– Wiem – odparła Ana, nie mając pojęcia do czego zmierza Aurora. – Z Jimeną Garrido.
– Właśnie. Powinnaś jednak wiedzieć, że David był w niej szaleńczo zakochany, mieli się nawet pobrać, ale ona wybrała Sebastiána, dla którego była tylko kolejną zabawką.
– Do czego zmierzasz?
– Nie chcę, żebyś stała się przedmiotem rozgrywek między nimi. Sebastián pewnie będzie chciał się odegrać za to, że Jimena, będąc z nim, przespała się z Davidem, a David może chcieć pokazać Sebastiánowi jak to jest, gdy traci się kogoś, na kim bardzo człowiekowi zależy.
– Sebastiánowi nigdy na mnie nie zależało i nadal nie zależy – bąknęła Ana, nie kryjąc żalu.
– Ale tu chodzi o jego dumę. O to, że David zdobędzie coś, czego jemu nie udało się zdobyć.
– On nigdy nawet nie próbował, nie licząc tych wszystkich wieczorów, gdy wracał pijany.
– Żałujesz?
Ana wzruszyła ramionami i uśmiechnęła się lekko.
– Miałyśmy rozmawiać o tobie – powiedziała stanowczo. Nie chciała ciągnąć tego tematu i rozbijać swojego związku z Sebastiánem na czynniki pierwsze. Aurora westchnęła, zastanawiając się czy powinna wtajemniczać Anę w swoje problemy. Jeszcze kilka dni temu, nawet nie przyszłoby jej to do głowy. Teraz jednak była Davidowi naprawdę wdzięczna, że sprowadził ją pod ich dach. Szybko znalazły wspólny język, a Ana Lucía powoli stawała się powierniczką jej największych sekretów.
– Wiesz, że Ismael nie jest dzieckiem Marcosa – zaczęła po chwili. Ana skinęła głową, wpatrując się w zmęczoną i zatroskaną twarz Aurory. – Byłam zła, kiedy powiedział o wszystkim Martinowi i sprowadził go tu, ale teraz, kiedy wreszcie zrozumiałam, że to było jedyne rozsądne wyjście, Martin oświadczył, że to nie może być jego dziecko.
– Jest taka opcja? – spytała łagodnie Ana. Aurora zamarła, jakby nagle coś do niej dotarło i potrząsnęła głową niedowierzając samej sobie.
– To niemożliwe – szepnęła sama do siebie. – Nie byłam święta, ale nie mogę mieć aż takiego pecha – dodała.
– Znajdź tego mężczyznę i wszystko będzie w porządku – powiedziała Ana, ściskając jej dłoń w geście otuchy. Aurora uśmiechnęła się kwaśno.
– On mi już nie pomoże – wyszeptała, podnosząc się z kanapy. – Został mi tylko Martin.
Ana spojrzała na nią zupełnie zdezorientowana, ale po jej minie widziała, że dziewczyna nie powie jej już nic więcej. Sama też nie miała ochoty drążyć tego tematu, więc milczała, przyglądając się, jak jej rozmówczyni wydreptuje ścieżkę obok kominka, chodząc bez celu tam i z powrotem, jakby to miało pomóc jej zebrać myśli.

Milagros wyszła z łóżka i rozejrzała się po małym pokoiku w poszukiwaniu części swojej garderoby. Policzki wciąż paliły ją żywym ogniem, serce waliło jak oszalałe, pompując rozgrzaną krew w najdalsze zakamarki jej ciała, a wszystkie jej mięśnie drżały, powoli dochodząc do siebie po tym niezwykle przyjemnym wysiłku fizycznym.
– Odwieź mnie do domu – powiedziała, pośpiesznie naciągając na siebie top i jeansy. Santiago jednak tylko uśmiechnął się kpiąco, zakładając dłonie za głowę. – No rusz się wreszcie! – fuknęła, rzucając w niego jego własnymi spodniami.
– Do domu, czyli gdzie? – spytał, uśmiechając się tryumfalnie. – Zdaje się, że chwilowo nie masz się gdzie podziać – przypomniał jej. Dziewczyna zmroziła go spojrzeniem, ale kiedy prześcieradło zsunęło się z jego torsu, ukazując jej oczom wspaniałe mięśnie, na których w bladych promieniach słońca wpadających do pokoju przez okno, lśniły wciąż kropelki potu, mimowolnie przygryzła dolną wargę, zastanawiając się czy nie wrócić do jego ciasnego łóżka i nie spędzić z nim jeszcze kilku chwil.
– Nie bądź taki zabawny – mruknęła, podchodząc do łóżka, by z nocnej szafki zabrać swoje rzeczy. Santiago niewiele myśląc, chwycił ją za nadgarstek i pociągnął tak, że klapnęła obok niego na łóżku. – Nie mam ochoty na igraszki – jęknęła, wpatrując się jego ciemne oczy.
– Czyżby? – spytał przekornie, po czym wsunął dłoń pod jej włosy i chwyciwszy ją za kark, musnął jej pełne, różowe usta. – Twoje ciało mówi coś całkiem innego – dodał zmysłowym szeptem ponownie sięgając do jej ust. Zdobycie jej okazało się łatwiejsze niż początkowo przypuszczał.
– Przestań! – powiedziała stanowczo, chwytając go za nadgarstki, ale wciąż trzymał mocno jej twarz w swoich dłoniach. – Nie mogę się pieprzyć dzień i noc, muszę się zastanowić, co z sobą zrobić – dodała łagodniej.
– Tu się nie ma nad czym zastanawiać – odparł Santiago i uśmiechnąwszy się lekko, delikatnie pogładził jej policzek. – Zostaniesz tutaj – powiedział tonem nieznoszącym sprzeciwu. Nie zamierzał pytać jej o zdanie, ale postanowił to za nią.
– Co?
– Zamieszkasz ze mną. Do ojca nie wrócisz, a twój brat…
– Mój brat całe dnie spędza w pracy, miałabym cały dom dla siebie.
– Ale tam nie moglibyśmy się spotykać. Gdybyś ktoś doniósł twojemu ojcu…
– Mam w d***e co myśli mój ojciec.
– Więc? – zagadnął, dając jej tym złudzenie, że to ona sama podejmuje tę decyzję. – Zostaniesz?
– Naprawdę nie ma dla ciebie znaczenia, że ojciec odciął mi dopływ gotówki?
– Najmniejszego – zapewnił. – Całe życie żyję bez gotówki, więc to dla mnie żadna nowość – Milagros uśmiechnęła się, zarzucając mu ręce na szyję. Na usta cisnęły jej się dwa słowa, których dawno temu obiecała sobie nigdy nie wypowiadać, ale uznała, że to nie czas na deklaracje, więc tylko pochwyciła delikatnie jego dolną wargę zębami.
– Rozumiem, że to oznacza „tak” – bardziej stwierdził niż spytał i nie czekając na jej odpowiedź, wpił się z jej usta i przewrócił ją na łóżko, wygodnie lokując się między jej wspaniałymi udami. Gdy sięgnął do zapięcia jej spodni, a ona jęknęła cicho, uśmiechnął się do siebie z satysfakcją. Cała należała już do niego. Teraz musiał tylko przekonać ją, że nie będzie potrafiła żyć bez niego, uzależnić ją od siebie. A może po prostu od dobrego seksu, co zważywszy na jej temperament nie powinno być trudne.


Ostatnio zmieniony przez Eillen dnia 13:54:50 24-03-12, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Shelly
Idol
Idol


Dołączył: 20 Gru 2011
Posty: 1681
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:32:05 24-03-12    Temat postu:

Wspaniały odcinek . ; - D A niech ta Milagros w ciążę zajdzie
i ma za swoje . < 3 Przecież ten chłopak nią cały czas manipuluje.
Ale nie było żadnych scenek z Aną i Sebim - moimi < 3
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kaśka3001
Komandos
Komandos


Dołączył: 13 Lis 2010
Posty: 621
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:40:47 24-03-12    Temat postu:

Te dwa rozdziały są cudowne! W ostatnim rozdziale, zdziwiła mnie trochę sytuacja w której Aurora zwierza się Anie. Myślałam, że nie będą za sobą przepadać, ale na szczęście się myliłam
Brakuję mi troszkę jakieś sceny pomiędzy Sebastianem i Aną. Te sceny są pełne emocji, że aż uwielbiam je czytać. Napisałaś u góry, że będzie kolejna przeszkoda na drodze Any i Sebastiana. Strasznie ciekawi mnie co, to będzie.
Czekam na kolejny
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ayleen
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 11 Mar 2009
Posty: 4673
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:56:26 24-03-12    Temat postu:

A wyszło fajnie, zwłaszcza jak je pomieszałaś.
A co do odcinka, widzisz nie musisz kończyć happy end 4x, a przynajmniej nie w takich parkach jak zaczęłaś. Bo Ana mogłaby być szczęśliwa z David'em, jeżeli tylko on ma dobre intencje do niej. Przyjaźnią się i jest między nimi dobrze, a skoro naprawdę jest nią zainteresowany wszystko mogłoby pójść po dobrej drodze, chociaż fani Any i Sebulka będą zawiedzeni.
A Santiago mógłby brać lekcje u swojej siostry. Bo nic chyba z tego dobrego nie wyjdzie, bo jak sądzę, Mili nie ma tyle siły co Franco, aby przywołać do porządku Santiaga, chyba że się mylę.
PS Ja chcę Sarę i Martina.


Ostatnio zmieniony przez Ayleen dnia 15:57:34 24-03-12, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7859
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:06:36 24-03-12    Temat postu:

Dzięki za komentarze :*

Ana i Sebuś... oh... może coś wymyślę, chociaż moje założenie było takie, że chwilowo będą występować osobno
A co do Sary i Martina - będą Aniu, przecież tu też trzeba wyjaśnić kwestię Martina i jego zdolności do posiadania potomstwa
Powrót do góry
Zobacz profil autora
levyrroni
Idol
Idol


Dołączył: 05 Cze 2011
Posty: 1530
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Pomorskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:14:20 24-03-12    Temat postu:

Szkoda ,że nie było wspólnej scenki miedzy Aną a Sebastianem!
Co do Aurory to zdziwiło mnie to co powiedziała!
Wygląda na to ,że dziewczyny mogą się zaprzyjaznić
Jakoś nie chcę ,zeby Ana była z Davidem !Ciekawe czy on jest taki naprawde czy tylko udaje !Może chcę tylko zemścic się na Sebastianie?
A co do tej przeszkody ciekawe co to będzie !
Pewnie tak jak już pisałam Sebastian znów coś zrobi !
Mimo wszystko chcę żeby Ana Lucia i Sebastian byli razem!

Team Ana Lucia i Sebastian

Czekam na next


Ostatnio zmieniony przez levyrroni dnia 16:15:31 24-03-12, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ayleen
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 11 Mar 2009
Posty: 4673
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:18:49 24-03-12    Temat postu:

A trzeba, trzeba... Ale ich dawno nie było i sie stęskniłam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 27, 28, 29 ... 43, 44, 45  Następny
Strona 28 z 45

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin