Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Diabelskie dusze
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 76, 77, 78  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Ocena telci
Celujący! :D
66%
 66%  [ 38 ]
Bardzo dobry :)
10%
 10%  [ 6 ]
Dobry :]
7%
 7%  [ 4 ]
Dostateczny
1%
 1%  [ 1 ]
Dopuszczający :\
1%
 1%  [ 1 ]
Niedostateczny!!!
12%
 12%  [ 7 ]
Wszystkich Głosów : 57

Autor Wiadomość
Paulineczka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 13 Sie 2006
Posty: 11440
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Columbia :D

PostWysłany: 16:30:01 30-01-07    Temat postu:

Odcinek 15
Gustavo już chciał ją pocałować, ale Laura lekko odchyliła głowę.
- Wszystko w swoim czasie koteczku.- powiedziała szeptem.
Gustavo nie mógł się opanować, miał ochotę na Laurę.
- Chodź ze mną.- powiedział.
- Kończę pracę za dwie godziny.- odrzekła Laura.
- Będę na pewno, ale obiecaj, że nie wykręcisz mi już takiego numeru jak wtedy.
- Obiecuję.- Laura zbliżyła się do Gustava. Ich usta były kilka milimetrów od siebie... Gustavo spojrzał na jej różowe piękne usta i już chciał je pocałować, ale Laura wstała z krzesła.
- Za dwie godziny...- powiedziała i poszła. W pewnym momencie zatrzymała się i z daleka posłała mu całusa. Gustavo uśmiechnął sie.
Po chwili do Gustava przyszła Raquel.
- Chodźmy stąd!- powiedziała.
- Jak sobie życzysz ślicznotko.- odparł mężczyzna i razem wyszli z baru.
* * * * * *
Laura wyszła o pół godziny wcześniej z pracy.
Szybko pobiegła do swojego domu i przebrała się w wyzywające ubrania:
krótką spódniczkę i obcisłą bluzkę z dużym dekoltem.
Zrobiła sobie mocny makijaż.
Po chwili pobiegła do baru, w którym pracowała, bo tam umówiła się z Gustavem.
- To będzie mój pierwszy raz...- powiedziała sama do siebie stojąc przed barem.
Gustavo podjechał pod bar swoim samochodem.
- Oj co za ślicznotka z ciebie.- powiedział, a Laura wsiadła do samochodu.
Wkrótce dotarli do domu Gustava.
Weszli do środka, a potem poszli do pokoju chłopaka.
Laura zobaczyła na stoliku dwa kieliszki i czerwone wino oraz kilka świec.
Wyglądało to tak romantycznie... Dziewczyna nigdy czegoś takiego nie widziała...
Usiadła na krześle przy stoliku, a Gustavo na przeciwko niej.
Oboje pili wino.
W pewnym momencie Laura podeszła do Gustava i usiadła mu na kolanach.
Gustavo zbliżył sie lekko do niej i pocałował ją w usta.
To był pierwszy pocałunek w życiu Laury. Czuła sie jak nigdy dotąd.
Potem Gustavo zaczął ściągać jej bluzkę, a ona rozpinać mu koszulę. Gustavo wziął kobietę w swe ramiona i rzucił ją na łóżko.
Kochali się namiętnie przez całą noc...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Paulineczka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 13 Sie 2006
Posty: 11440
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Columbia :D

PostWysłany: 11:02:31 02-02-07    Temat postu:

Odcinek 16

Rano Gustavo i Laura leżeli w łóżku.
- I co, podobało ci się?- zapytał mężczyzna.
- Raczej tak...
- Raczej tak?? Spodziewałem się innej odpowiedzi!
- Jakiej?- zapytała Laura.
- Myslałem, że powiesz, że było wspaniale i, że to najlepszy sex w twoim życiu!
- To był mój pierwszy raz...
- Żartujesz!- zdziwił się mężczyzna.
- Mówię poważnie.
- A więc zaliczyłem dziewicę...
Laura spojrzała nie niego.
- Zaliczyłeś?? Czy naprawdę zależy ci tylko na tym??
- Przestań, nie psuj mi humoru.
- Myślałam, ze cos nas łączy, ale widocznie nie mam tu czego szukać.- powiedziała kobieta i już chciała wyjść z łóżka, ale Gustavo objął ją w pasie.
- Zaczekaj!- powiedział i przyciągnął ją do siebie.- Wykorzystajmy jakoś ten czas...
- Nie przyszłam tu tylko po to, żeby stać sie twoją zabawką.
- Dobrze, zostań moją dziewczyną.
Laura spojrzała mu w oczy. Cieszyła się, bo tego właśnie chciała...
Zostać jego dziewczyną, potem żoną i stać się bogata.
- Chętnie!- odparła i pocałowała go.
* * * * * *
Louis rozmawiał z matką spacerując po ogrodzie.
- Gustavo przyprowadził do domu kolejną panienkę.- powiedziała Octavia ze smutkiem.
- Nie martw się... Nie przejmuj się nim...
- Muszę przyznać, ze była wyjątkowo ładna, a mój syn takie uwielbia.- rzekła matka.
Po chwili Louis przypomniał sobie, kiedy pierwszy raz zobaczył Laurę w pokoju Gustava.
- Jak wyglądała?- zapytał matkę.
- Widziałam ją tylko z daleka, przez okno, jak wysiadała z samochodu Gustava.
- Nie ważne, poiedz mi tylko jak wyglądała?
- Miała długie ciemne włosy, była szczupła, ale nie za bardzo wysoka...- opowiadała Octavia.
Nagle oboje zobaczyli Gustava i Laurę idących w stronę samochodu chłopaka.
- To ona.- powiedziała Octavia do Louisa.
Louis teraz rozpoznał Laurę i poczuł ukłucie zazdrości w sercu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Paulineczka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 13 Sie 2006
Posty: 11440
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Columbia :D

PostWysłany: 19:08:34 03-02-07    Temat postu:

Odcinek 17
Laura i Gustavo jechali jego samochodem.
- Zawieść cię do domu czy do pracy?- zapytał Gustavo.
- A czy nie możemy wspólnie spędzić tego czasu??
- Nie wiem...
- Pojedźmy gdzieś, co ty na to?- spytała Laura i pocałowała Gustava w usta.
- No dobrze ślicznotko, pójdziemy na lody?
- Jasne, z toba pójdę wszędzie...- odpowiedziała Laurita.
* * * * * *
Tymczasem Julia była w pracy. Pracowała w małym sklepie spożywczym jako sprzedawczyni.
Do sklepu wszedł przystojny mężczyzna.
- Dzień dobry.- powiedział.
- Dzień dobry, podać coś?
- Zaraz, musze sie zastanowić. Co ja miałem kupić, niech sobie przypomnę.- mówił mężczyzna uśmiechając się.
- Co pan tak zapomina?- zapytała Julia z uśmiechem.
- Juz wiem, poprosze mleko i kilka świeżych bułeczek.
Julia dała mu je do woreczka, a on po chwili zapłacił i wyszedł ze sklepu.
Jednak zaraz znowu wszedł do środka.
- Zapomniałem o czymś, jeszcze mąka.- rzekł, a Julia zaśmiała się. Dała mu mąkę i on zapłacił i wyszedł.
Po chwili znowu wszedl do sklepu.
- Bardzo przepraszam, zapomniałem jeszcze o soku pomarańczowym.- powiedział.
Julia uśmiechnęła się do niego i podała mu sok.
* * * * * *
Laura i Gustavo miło spędzali czas. Właśnie byli w drogiej restauracji i jedli lody.
- Spróbuj moich.- powiedział mężczyzna i nałożył trochę lodów na łyżeczkę. Laura otworzyła usta, a on włożył jej łyżkę do buzi.
Laura uśmiechnęła się.
- Teraz ty spróbuj moich.- rzekła i zrobiła to samo.
Gustavo ubrudził się lodami.
- Jestes brudny.- powiedziała Laura.
- Gdzie?
- O, tutaj.- rzekła kobieta i dotknęła dłonią jego wargi.
On nie czekając na nic pocałował ją.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Paulineczka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 13 Sie 2006
Posty: 11440
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Columbia :D

PostWysłany: 16:22:27 04-02-07    Temat postu:

Odcinek 18
Dwa dni później Gustavo zaprosił Laurę na romantyczną kolację w jego domu.
Laura wystroiła się. Ubrała krótką obcisłą sukienkę, w której wyglądała bardzo pociągająco.
Pojechała taksówką do domu Gustava.
- On będzie mój i jego fortuna także...- myslała sobie podczas jazdy taksówką.
W końcu dojechała na miejsce. Zapłaciła kierowcy i wysiadła z samochodu.
Zapukała do drzwi domu i bardzo zdziwiła się, kiedy zamiast Gustava ujrzała Louisa.
- Cześć, kogo ja tu widze.- powiedział.
- Przyszłam do Gustava.
- Nie ma go...
- Jak to nie ma?- zapytała Laurita.
- Musiał załatwić pewna bardzo ważną sprawę.
- I tak po prostu mnie zostawił!
- Prosze się nie martwic, w jego pokoju wszystko jest uszykowane, więc może pani tam razem ze mną na niego poczekać.- zaproponował Louis.
Laura zmierzyła go wzrokiem.
- Co pan sobie myśli?! Ja przyszłam do Gustava, a nie zabawiać się z panem!- krzyknęła.
- Kto powiedział, że będziemy sie zabawiać? Po prostu porozmawiamy...
- Nawet nie mam ochoty z panem rozmawiać. Gustavo miał rację, jest pan idiotą.
Laura wyszła na ulicę... Myślała, że którys kierowca zatrzyma się i zawiezie ją do domu. Ale niestety myliła się... Nikt się nie zatrzymał, jechało bardzo mało samochodów. Laura postanowiła sama dojść do swego domu. Minęło pół godziny, zrobiło sie ciemno i zaczął padać deszcz. Laura była cała przemoczona. Nie miała siły iść dalej.
W pewnym momencie przejeżdżający obok niej samochód zatrzymał się.
- Prosze wsiadać.- rzekł kierowca otwierając jej drzwi. Laura szybko wsiadła do samochodu.
- Prosze mnie zawieźć do...- zaczęła mówić, ale mężczyzna jej przerwał.
- Nie ważne dokąd, najlepiej do mojego mieszkanka.- powiedział kierowca.
- Chyba pan żartuje!
- Nie laleczko, mówię najpoważniej na świecie!
Laura próbowała otworzyc drzwiczki i wysiąść z samochodu, ale nie udało jej się to.
- Niestety ustawiłem blokadę.- rzekł.
- Wypuść mnie! To przestaje być śmieszne!
- Sama chciałas tutaj wsiąść, także nie miej do mnie pretensji.
- Otwieraj te drzwi! Idioto!- krzyczała Laura.
- Na przyszłosć, nie ubieraj takich wyzywających sukieneczek kotku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Paulineczka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 13 Sie 2006
Posty: 11440
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Columbia :D

PostWysłany: 8:11:12 07-02-07    Temat postu:

Dziękuje wam Klaudusienieczko i Maticzku Jesteście super!


Odcinek 19
Laura jechała samochodem z tajemniczym mężczyzną.
- To nie jest śmieszne! Dosyć tego!- krzyknęła.
- Nie marudź, bedziemy się świetnie bawić.
- Nie mam zamiaru wchodzić do twojego mieszkania!
- Ale ja mam zamiar cię tam wprowadzić siłą!- odpowiedział mężczyzna i zaśmiał się.
Kilka minut później dotarli na miejsce. Laura wysiadła z samochodu, a mężczyzna trzymał ją mocno za rękę.
- Puszczaj! To boli!- krzyczała Laura.
- Milcz dziwko!
Mężczyzna zaprowadził ją do swojego mieszkania.
Weszli do środka.
- Tak ślicznie wyglądasz w tej sukieneczce...- powiedział mężczyzna i zaczął całować Laurę.
- Puszczaj mnie draniu!
- Nazywam się Nino.
Laura nie wiedziała co robić.
Próbowała uciec, ale drzwi były zamknięte.
- Otwieraj te drzwi!- krzyknęła.
Nino wyciągnął kluczyki z kieszeni i pomachał nimi przed twarzą Laury.
Kobieta wyciągnęła rękę, aby je wziąść, lecz Nino znowu schował je do kieszeni.
- Nie denerwuj mnie!- mówiła Laura.
Nino rzucił ją na łóżko.
Próbował zedrzeć z niej ubranie.
Laura krzyczała.
Po chwili wstała z łóżka i szybko chwyciła szklany ciężki wazon, który stał na stoliku.
Rozbiła wazon na głowie Nina.
Mężczyzna upadł na ziemię i stracił przytomoność. Laura wystraszyła się... Po chwili wyciągnęła z jego kieszeni kluczyki i wybiegła z mieszkania.
- Zasłużył sobie na to.- powiedziała sama do siebie biegnąc w stronę swego domu. W głebi duszy bała się, jakie mogą być konsekwencje tego czynu...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Paulineczka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 13 Sie 2006
Posty: 11440
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Columbia :D

PostWysłany: 13:20:31 08-02-07    Temat postu:

Odcinek 20
Następnego dnia Laura była w pracy w barze i obsługiwała klientów.
Nagle do baru wszedł Gustavo. Podszedł do Laury od tyłu i objął ja w pasie.
- Cześć koteczku.- rzekł.
- Nie chcę cię znać! Jak mogłeś tak mnie potraktować!- krzyknęła Laura odpychając go.
- Jak?? O co ci chodzi??
- Przyszłam do ciebie na kolację i cię nie zastałam!
- Oj kochanie przestań... Po prostu musiałem coś załatwić.- tłumaczył Gustavo.
- Nawet nie wiesz co mi się wczoraj przydarzyło!
- Laura, nie zachowuj sie jak dziecko.- powiedział Gustavo.
- Ja? Jak dziecko?? To raczej ty się tak zachowujesz, mogłeś sie ze mną nie umawiać!
- Przepraszam, ale cos ważnego mi nagle wypadło.
- Czy może być coś ważniejszego ode mnie??- pytała zdenerwowana Laurita.
- Przyjdź do mnie dzisiaj wieczorem na kolację... Na pewno będe czekał, przysięgam.
Gustavo wyszedł z baru.
- Niestety musze tam iść, bo nie chcę stracić jego pieniędzy.- powiedziała Laura sama do siebie.
* * * * * *
Julia była w pracy w sklepie. Nagle do środka wszedł ten sam mężczyzna, który kilka dni temu był w sklepie i nie pamiętał co ma kupić.
- Witam ponownie.- rzekł.
Julia usmiechnęła się.
- W czym moge pomóc?- zapytała.
- Chciałbym kupić...Hmmm, co ja miałem kupić??
Julia zaśmiała się.
- Znowu pan zapomniał.- rzekła Julia.
- Już wiem, miałem kupić kostkę margaryny.
Julia podała mu margarynę, a on zapłacił.
Potem wyszedł ze sklepu, ale znowu wrócił.
- Przepraszam, jeszcze mleko.- powiedział.
Julia zaśmiała się i podała u mleko.
- Tak naprawdę nie przyszedłem tutaj wcale po margarynę ani po mleko. Tylko, żeby znowu spotkac panią.- powiedział mężczyzna.
Julia uśmiechnęła się.
- Miło mi, jestem Eduardo.- powiedzial i pocałował dziewczyne w dłoń.
- Ja mam na imię Julia.
- Cóż za piękne imie... Dasz sie zaprosić na kolację?- zapytał Eduardo.
- Przykro mi, dzisiaj jestem zajęta.
- Dobrze, to przyjdę jutro i zapytam jeszcze raz! Dowidzenia.- powiedział Edu i wyszedł ze sklepu.
* * * * * *
Gustavo spotkal się z Evaristem w jego domu.
- Jak ci idzie z ta Laurą?-zapytał Evaristo.
- Dobrze, w końcu się z nią przespałem...
- I jak było?
- Tak jak zwykle. Tyle, ze ona była dziewicą.- powiedział Gustavo.
- Zamierzasz być z nią jeszcze długo?
- Jeszcze kilka dni i się z nią pożegnam!
- Nie rozumiem jak można tak traktować kobiety.- odparł Evaristo.
- W końcu one zostały stworzone, zeby nam usługiwać. My mężczyźni jesteśmy ich władcami!- rzekł Gustavo i zaczął się śmiać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Paulineczka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 13 Sie 2006
Posty: 11440
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Columbia :D

PostWysłany: 10:26:05 10-02-07    Temat postu:

Odcinek 21
Wieczorem Laura pojechała do domu Gustava na kolację.
Zapukała do drzwi. Gustavo otworzył...
- Witaj koteczku.- rzekł z uśmiechem i zaprosil ją do środka.
Oboje poszli w stronę jego pokoju. PO drodze natknęli się na Octavię, która zmierzyła Laurę wzrokiem. Wkrótce Laura i Gustavo dotarli do jego pokoju.
Jedi kolację. Nagle Gustavo podszedł do Laury i zaczął ja całować.
- Zrób cos dla mnie.- powiedział całując ją po szyi.
- Co?
- Zrób striptiz!
Laura zdziwiła się.
- Nie mogę, nie umiem.- odpowiedziała.
- Oj nie przesadzaj. Jestem strasznie na ciebie napalony, zrób to!
Laura uśmiechnęła się.
Stanęła na środku pokoju.
Zaczęła tańczyć... Najpierw ściągnęła bluzkę i rzuciła nią prosto w Gustava. Potem rozpięła swoje spodnie. Tańcząc ściągała je powoli. Po chwili rzuciła je na fotel.
Była w samej czarnej bieliźnie.
Gustavo podbiegł do niej. Wziął ją na ręce i położył Laurę na łóżku. Zaczęli się namiętnie kochać.
* * * * * *
Tymczasem Louis będąc w swoim pokoju myślał o Laurze.
Przypominał sobie, kiedy pierwszy raz ją zobaczył w pokoju brata... oraz kiedy Laura przyszła do Gustava i Louis rozmawiał z nią przy drzwiach.
- Jest taka ładna.- myślał Louis, wspominając kobietę.- Gustavo na pewno ją skrzywdzi, a ona na to nie zasługuje.
Louisowi bardzo spodobała się ta dziewczyna.
- Dlaczego ona tak bardzo mi sie podoba?- zadawał sam sobie pytanie.
* * * * * *
Laura i Gustavo kochali sie namiętnie. Czuli się razem wspaniale.
Kobieta czuła, że wkrótce wszystkie pieniądze Gustava będą należały do niej... Że on już wpadł w jej sidła.
Gustavo natomiast myslal, że Laura się w nim zakochała tak jak inne kobiety.
Rano Laura spała obok niego.
Gustavo przyglądał sie jej.
- Jest taka śliczna.- powiedzial sam do siebie.
Nie mógł się powstrzymac i namiętnie ją pocałował w usta... Potem pocałował ją w szyję.
Laura obudziła się.
- Cześć.- powiedziała.
Gustavo uśmiechnął się do niej.
- Musze ci o czymś ważnym powiedzieć.- rzekł.
Laura myslała, że mężczyzna chce jej się oświadczyć.
- Z nami koniec.- dodał Gustavo, a Laura nie wierzyła w to co usłyszała.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Paulineczka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 13 Sie 2006
Posty: 11440
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Columbia :D

PostWysłany: 16:17:00 10-02-07    Temat postu:

Odcinek 22
- Żartujesz??- krzyknęła Laura.
- Przykro mi, ale znudziłaś mi się...
Laura spojrzała na niego. Miała oczy pełne nienawiści.
- Ja ci sie znudziłam??- zapytała.
- Niestety tak. Chyba lepiej będzie jeśli sobie pójdziesz, bo jestem umówiony z inną.
- Masz rację, ty też mi się znudziłeś. Myślałeś, że naprawde cie kocham?? To się myliłeś, ja nie kocham nikogo, a takiego debila tym bardziej!- krzyknęła Laura.
Gustavo zdziwił się. Zawsze kobiety błagały go, aby z nimi był, a Laura była inna...
- nigdy nie było mi aż tak nudno u boku żadnego mężczyzny.- dodała dziewczyna ubierając się.
- Nie ukrywaj, widac, że mnie kochasz.
- Co?- Laura parsknęła śmiechem.- Nawet nie wiesz ile mężczyzn marzy o mnie! A ty mnie odtrącasz... Ale tym lepiej, bo ja też miałam zamiar to zrobić. Wyświadczyłeś mi przysługę.
Laura uśmiechnęła się i wyszła z pokoju Gustava.
Wybiegła z jego domu, gdy nagle usłyszała...
- Zaczekaj!- krzyczał Loius biegnąc w jej stronę.
- Czego chcesz??
- Porozmawiać... Gustavo cie zostawił, tak?
- Nie twoja sprawa!- odpowiedziała Laura.
- Laura, przestań...
- Skąd znasz moje imie??
- Podsłuchiwałem kiedys waszą rozmowe.- rzekł Louis.
- nie wiesz, że to nieładnie??
- Ja nie toleruje tego co mój brat robi kobietom, jestem inny niż on... Ostrzegałem cię.
- Przykro mi, ale musze iść.- odparła Laura i pobiegła w stronę ulicy. Zatrzymała taksówkę i odjechała do domu.
* * * * * *
Tymczasem Julia i Eduardo spacerowali razem po parku.
- Mamy nie wiele czasu, zaraz musze iść do pracy.- rzekła Julia.
- Wiem, ale ciesze sie, że spędze z tobą chociaż te kilka minut.- odpowiedział Edu uśmiechając się.
- Jesteś taki miły.
- Ty również, ciesze się, że cię spotkałem.
Julia uśmiechnęła się.
- Ja też tego nie żałuję...- rzekła Julia.
- Bardzo cię polubiłem i nawet mi się podobasz.- powiedział Eduardo i zblizył się do dziewczyny.
- Przepraszam, musze już iść.- powiedziała i szybko pobiegła.
Eduardo wołał ją, ale ona udawała, że nie słyszy.
* * * * * *
Laura była sama w swoim mieszkaniu.
- Gustavo jeszcze mnie popamięta.- powiedziała ze złością.
- Ja mu jeszcze pokażę. I tak będę bogata, już wiem co zrobię. On nawet nie będzie mi potrzebny.- dodała.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Paulineczka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 13 Sie 2006
Posty: 11440
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Columbia :D

PostWysłany: 17:00:45 12-02-07    Temat postu:

Odcinek 23
Dwa dni później Laura postanowiła udac sie do domu Gustava.
Ubrała się ładnie, ale już nie tak wyzywająco jak kiedyś.
Gdy dotarła na miejsce, zapukała do drzwi.
Po chwili Gustavo otworzył.
- Co ty tu robisz??- zapytał zdziwiony.
- Ja...
- Widze, że jednak sie we mnie zakochałaś, ale niestety z nami koniec.
Laura uśmiechnęła się.
- Wcale nie przyszłam do ciebie, tylko do Louisa...- odparła.
Gustavo bardzo się zdziwił.
- Do Louisa??
- Tak, jest w domu?- zapytała Laurita unosząc głowę lekko do góry.
- Nie! nie ma go!
- Na pewno??
- Mówię, że go nie ma, to nie ma!- powiedział Gustavo ze złością.
- Wolę się upewnić.- rzekła Laura z uśmiechem i bez pytania weszła do domu.
Zaczęła sie rozglądac i nagle zobaczyła Louisa zbiegającego ze schodów.
- Laura??- spytał Louis podchodząc do niej.- Co ty tu robisz??
- Przyszłam do ciebie.- odpowiedziała z uśmiechem.
Gustavo wciąż przyglądał się Laurze.
- Do mnie?- spytał Louis.
- Tak, chciałam porozmawiać i przeprosić za moje wcześniejsze zachowanie.
- Co powiesz na spacer po ogrodzie??
- Chętnie.- odpowiedziała dziewczyna i razem z Louisem wyszli na dwór.
Gustavo wściekły pobiegł do swojego pokoju.
Tymczasem Laura i Louis spacerowali po ogrodzie.
- Zachowałam się głupio, wybacz mi.- powiedziała kobieta patrząc Louisowi w oczy.
On był oczarowany dziewczyną.
- Już dawno ci wybaczyłem, byłaś kolejną ofiarą mojego brata... ale ja jestem zupełnie inny niz on i nigdy bym nie skrzywdził takiej kobiety.
- Jeszcze nigdy żaden mężczyzna nie był dla mnie tak miły.- rzekła Laura z uśmiechem.
Louis złapał ją za rękę.
- Kobiety powinno się traktować z szacunkiem. Przykro mi, że mój brat tak cię wykorzystał.
Gustavo obserwował ich przez okno.
- Do cholery!- krzyknął i kopnął z całej siły w ścianę, po czym rzucił szklaną ramkę ze zdjęciem Louisa o podłogę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Paulineczka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 13 Sie 2006
Posty: 11440
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Columbia :D

PostWysłany: 12:32:45 14-02-07    Temat postu:

Odcinek 24
Laura uśmiechała się do Louisa.
- Czuję, że zostaniemy dobrymi przyjaciółmi.- powiedziała.
- Ja też tak uważam. Polubiłem cię, gdy pierwszy raz cię ujrzałem.
- Ja również...
- Powiem ci coś, tylko nie pomyśl sobie o mnie źle. Nawet mi sie spodobałaś- rzekł Louis patrząc kobiecie w oczy.
Laura uśmiechnęła się.
- Ty też mi się spodobałeś.
- Naprawde??- zdziwił się Louis.
- Oczywiście, jesteś bardzo przystojny i taki miły.
Louis złapał ją za dłonie.
- Ciesze się, że tak o mnie sądzisz.- powiedział.
- Musze już iść, ale myślę, że jeszcze kiedys się spotkamy.- rzekła Laurita.
Wyciągnęła z torebki kawałek kartki papieru.
- Dam ci mój numer telefonu.- powiedziała i napisała na kartce numer. Louis również jej napisał.
- A teraz wybacz, ale musze już iść.
Laura pocałowała Louisa w policzek i poszła.
* * * * * *
Gustavo siedział w salonie na kanapie i oglądał telewizję. Nagle do domu wszedł uśmiechnięty i zadowolony Louis.
Gustavo spojrzał na niego.
- Stój.- powiedział.
- O co chodzi?- spytał Louis.
Gustavo podszedł do niego.
- Zostaw Laurę w spokoju!- krzyknął Gustavo.
Louis zaśmiał się.
- Najpierw ją wykorzystałes, a teraz nawet nie chcesz, żeby się ze mną spotykała?? Przecież ona nic dla ciebie nie znaczy!
- Zostaw ją!- powiedział Gustavo.- Dobrze ci radzę...
* * * * * *
Następnego dnia Laura właśnie szykowała sie do pracy. Malowała się w swoim mieszkaniu przed lustrem.
- Jestem śliczna.- powiedziała patrząc w lustro.
Nagle ktoś zapukał do drzwi.
- Juz idę!- powiedziała Laura.
Otworzyła i zdziwiła się na widok policjantów.
- Pani Laura Perez Guzman?- spytali.
- Tak, o co chodzi??
- Jest pani oskarżona o próbę zabójstwa pana Nino Gutierez.- powiedział jeden z policjantów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Paulineczka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 13 Sie 2006
Posty: 11440
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Columbia :D

PostWysłany: 8:49:05 17-02-07    Temat postu:

Odcinek 25
- Ja nic nie zorbiłam!- powiedziała zdenerwowana Laura.
- Będzie się pani tłumaczyć na komisariacie. Pojedzie pani z nami.
- On chciał mnie zgwałcić, musiałam coś zrobić!- krzyczała.
- Prosze o spokój.
- Nigdzie nie pojde! To on jest wszystkiemu wienien!
- Pojedzie pani z nami.- rzekli policjanci.
* * * * * *
Godzinę później Louis siedział w swoim pokoju i myślał o Laurze.
Wspominał dzisiejsze chwile spędzone z nią.
- Może ona mnie pokocha i będziemy razem??- myślał.
Nagle zadzownił jego telefon komórkowy.
- Słucham.- odebrał Louis.
- Prosze, pomóż mi!
- Laura?? Co się stało??
- Oskarżyli mnie o próbę zabójstwa! Chcą mnie wsadzić do więzienia! ale to nie była moja wina!- mówiła Laura.
- Uspokój się, jestes na komisariacie?
- Tak, błagam pomóż mi!- powiedziała kobieta.- Ja nie mogę tu zostać.
- Nie bój się, zaraz tam będę.
- Dziękuję...
Louis rozłączyl się i wybiegł ze swojego pokoju.
* * * * * *
Laura była na komisariacie...
Była wściekła...
- Niestety musi pani zostać przez jakiś czas.
- Co???- zdenerwowała się.
- Musi pani zostac w celi.
- Nie, wykluczone!- krzyczała Laura.
Godzinę później Laura siedziała na łóżku w celi. Była tam sama...
- Cholera! Mam nadzieję, że Louis cos zrobi!- mówiła sama do siebie.
Nagle zobaczyła Louisa idącego do niej.
- Louis!- powiedziała i złapała za kraty.
- Wyciągnę cię stąd, wszystko będzie dobrze...zobaczysz.- powiedział dotykając jej dłoni.
Laura spojrzała mu w oczy.
- Ja naprawde zrobiłam to w obronie własnej, uwierz mi...
- Nie tłumacz mi się, ja ci wierzę i zawsze będe ci wierzył.- powiedział Louis zbliżając się lekko do niej. Pragnął ją pocałować, ale niestety ona była za kratkami, w celi.
- Jesteś wspaniały, dziękuję ci za wszystko.- rzekła Laura uśmiechając się.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Paulineczka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 13 Sie 2006
Posty: 11440
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Columbia :D

PostWysłany: 16:19:44 18-02-07    Temat postu:

Odcinek 26
Laura obudziła się. Leżała na twardym, starym łóżku.
- Więc to jednak nie był sen... Jestem tu naprawde.- powiedziała rozglądając się po celi.
Przypomniała sobie wczorajsze spotkanie z Louisem i nagle zaśmiała się.
- Głupi Louis myśli, że naprawde coś do niego czuję! Co za naiwność!- rzekła szeptem sama do siebie śmiejąc się. Nagle Laura przestała się smiać...
- Ale on musi mi pomóc, musi!- dodała.
* * * * * *
Tymczasem Gustavo leżał w łóżku z Raquel.
- Cudowna noc kotku.- powiedziała kobieta patrząc mu w oczy.
Gustavo uśmiechnął się.
- Nigdy nie spotkałam tak namiętnego mężczyzny.- dodała Raquel.
Gustavo spojrzał na nią i wyobraził sobie, że leży obok niego Laura.
Zaczął całować Raquel... najpierw w usta, a potem po szyi.
Położył się na niej i nagle zdał sobie sprawę, że to nie jest Laura.
Zaczął się jej przyglądać.
- Nie przestawaj!- powiedziała Raquel śmiejąc się.
Gustavo spojrzał tylko na nią.
Raquel zaczęła go całować.
Ale on odwrócił głowę w inną stronę.
- Co się z tobą dzieje?- zapytała.
* * * * * *
Do Laury przyszedł Louis wraz z adwokatem.
- Laura, cześć. Przyprowadziłem adwokata, który pomoże ci się stąd wydostać.- powiedział Louis.
- Dziękuję.
- Miło mi, jestem Rodrigo Santavez.- przedstawił się mężczyzna.
- A ja Laura Perez Guzman.- powiedziała Laura uśmiechając się.
- Pomoge pani... O ile to co pani mówi jest prawdą.
- Nino Gutierez chciał mnie zgwałcić, więc uderzyłam go szkalnym wazonem w głowę. Lecz zrobiłam to w obronie własnej.- opowiadała kobieta.
- Jak pani się u niego znalazła?
- Wracałam do domu z nieudanej randki. Szłam sama ulicą. Ten mężczyzna zapropnowal, że podwiezie mnie do domu, więc się zgodziłam. Ale on planował co innego. Zawiózł mnie do swojego mieszkania.- powiedziała Laurita.
- Liczę, że Laura wyjdzie na wolność. Niech pan sie o to postara.- powiedział Louis do Rodriga Santaveza, a on tylko uśmiechnął się.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Paulineczka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 13 Sie 2006
Posty: 11440
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Columbia :D

PostWysłany: 17:50:37 21-02-07    Temat postu:

Odcinek 27 ( troche głupi, bo pisałam go w czasie 10 minut)
KIlka godzin później do Laury przyszedł Nino Gutierez.
- Ty draniu!- krzyknęła Laura i złapała za kraty, jakby chciała je rozerwać własną siłą.
- Witaj koteczku... Miło cię znowu widzieć.
- Jak śmiesz tu przychodzić po tym wszystkim!
- Ciesze się, że jesteś w więzieniu, bo tu jest twoje miejsce.- powiedział Gutierez.
- Wiesz, że ja nic tobie nie zrobiłam! Ty jesteś wszystkiemu wienien i masz mnie stąd wyciągnąć!- krzyczała Laura.
- Hahaha.- zaśmiał się Nino.- Pomarzyć zawsze można.
- Słuchaj no, idioto! Jeśli tego nie zrobisz, pożałujesz!
Laura mocno trzymała rękoma krat. Nino dotknął jej dłoni, ale ona szybko odsunęła ją.
- Nie dotykaj mnie!- rzekła ze złością.- Wyznaj wszystkim całą prawde, bądź mężczyzną!
- Niestety nie udało ci się, nic mi się nie stało, ale zapłacisz mi za to...- powiedział Nino.
- Masz mnie stąd wyciągnąć! To ty powinieneś tu siedziec, a nie ja!
- Wyciągnę cię stąd pod jednym warunkiem...
- Jakim?- zapytała Laura.
Nino spojrzał jej głęboko w oczy i uśmiechnął się.
- Wyciągnę cię stąd. Wiem, że sam wylądauje w więzieniu, ale bardzo chce, żebyś mnie pocałowała. Tylko to się dla mnie liczy.- powiedział.
- Co??- zdziwiła się Laura.
- zrób dla mnie tylko to... jeden namiętny, długi pocałunek... A wyciągnę cię stąd.
- Chcesz tylko jedenego pocałunku?- spytała kobieta śmiejąc się.
- Pragnę tego najbardziej na świecie. Jeśli mnie pocałujesz, zrobię dla ciebie wszystko. Straciłem głowę dla ciebie.- powiedział patrząc na jej usta.
- Wszyscy mężczyźni za mną szaleją... nie tylko ty.- powiedziała Laurita.
- Pocałuj mnie! Teraz!
- Nigdy! Nigdy nie zbliżę się do ciebie!
- Zrobisz to, bo chcesz wyjść z tego piekła!- mówił Nino Gutierez.
- Prędzej czy później sam mnie stąd wyciągniesz...
- Przekonamy się!- powiedział.- A mogłaś stąd wyjść za jeden pocałunek... Zmarnowałaś swą szansę.
Nino odszedł.
* * * * * *
Louis własnie wychodził z domu, ponieważ wybierał się do Laury.
Nagle Gustavo go zatrzymał.
- Dokąd to?- spytał.
- Nie ważne!
- Pewnie znowu gdzies idziesz z Lauritą!
- Nie!- powiedział Louis.
- Kłamiesz! Gdzie idziesz idioto?!
- Do więzienia...
- Co??- zdziwil się Gustavo.
- Tak, Laura jest w więzieniu!- odpowiedział zdenerwowany Louis.
Gustavo spojrzał na niego.
- Jade z tobą! I nie próbuj mi się sprzeciwiać!- krzyknął Gustavo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Paulineczka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 13 Sie 2006
Posty: 11440
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Columbia :D

PostWysłany: 16:46:57 23-02-07    Temat postu:

Odcinek 28
Laura siedziała sama na łóżku w celi i rozmyślała o tym, co powiedział jej Nino Gutierez.
- Może popełniłam błąd? Może powinnam była go pocałować??- mówiła szeptem sama do siebie i nagle usłyszała kroki.
Podszedł do niej Louis.
- Cześć Laura, jak się czujesz?- zapytał.
- A jak mam się czuć??
Nagle Laura zobaczyła Gustava idącego w stronę brata.
Bardzo zdziwiła sie na jego widok.
- Co ty tutaj robisz?- zapytała.
- Przyjechałem cię odwiedzić i zobaczyć jak cierpisz w więzieniu!- powiedział Gustavo.
Laura miała ochotę go uderzyć.
Ale niestety była za kratkami.
- Louis po co go tutaj przywiozłeś?- zapytała Laura.
- A co, przeszkadzam ci??- uśmiechnął się Gustavo.
- Louis prosze zostaw nas samych.
- Na pewno tego chcesz?- spytał Louis.
- Tak...- odparła Laura.
Louis odszedł, a Laura i Gustavo zostali sami.
- no widzisz, wylądowałaś w więzieniu.- rzekł mężczyzna.
- Zamknij się! Po co tutaj przyjechałeś?? Przecież nie jesteśmy już razem!
- Chciałem tylko na ciebie popatrzeć...
- Nie chcę cię widzieć! Idioto!- krzyknęła Laurita trzymając mocno krat.
Gustavo dotknął jej dłoni, złapał ją i przyciągnął do siebie.
Chciał ją pocałował i udało mu się, mimo, że dzieliły ich kraty.
Całowali się namiętnie długo, aż nagle kobieta przerwała.
- Jak śmiesz!- krzyknęła i wytarła usta dłonią.
- Nie ukrywaj, że ci sie podobało. Tylko tego pragniesz. Moich czułych pocałunków, bo ty kochasz tylko mnie!- mówil Gustavo patrząc jej w oczy.
Laura rozmeśmiała się.
- Nigdy cię nie kochałam i nie będę kochała!- powiedziała.- Może inne dziewczyny na ciebie lecą i tracą dla ciebie głowę, ale ja nie jestem taka jak one. Ja nie pozwolę żadnemu mężczyźnie mnie tak traktować!
- Kochasz mnie! Powiedz, że mnie kochasz!- krzyczał Gustavo.
- Nie kocham cię, nie kocham i nie rób sobie żadnych nadzieji!
- Jesteś zwykłą prostaczką i biedaczką. Tutaj jest twoje miejsce i nie wyjdziesz stąd!- powiedział i odszedł.
- Wyjdę stąd, na pewno!- powiedziała szeptem sama do siebie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Paulineczka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 13 Sie 2006
Posty: 11440
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Columbia :D

PostWysłany: 8:41:30 24-02-07    Temat postu:

Odcinek 29
Następnego dnia do Laury przyszedł Louis razem z adwokatem Rodrigo Santavezem.
- Mamy nowinę.- rzekł adwokat.
- Jaką?
- Laura, już dzisiaj wychodzisz z więzienia!- rzekł Louis.
- Naprawde??- ucieszyła się kobieta.
- Tak! Nino Gutierez wycofał oskarżenie i sam przyznał sie do winy.- wytłumaczył Rodrigo Santavez.
Laura uśmiechnęła się.
- Wiedziałam, że to zrobi!- rzekła.
- Jeszcze musze coś załatwić i jeszcze dzisiaj wyjdzie pani na wolność.
- Nareszcie!
- Tak się cieszę! Znowu będziemy mogli się spotykać!- powiedział Louis z uśmiechem.
Laura spojrzała mu w oczy.
- Och Louis, juz wpadłeś w moje sidła.- pomyślała.
* * * * * *
Tymczasem Julia była wpracy w sklepie, gdy nagle wszedł tam Eduardo.
- Cześć Juli, masz dzisiaj wolny wieczór?- zapytał.
- Cześć, a dlaczego pytasz?
- Bo chciałbym zaprosic cię na imprezkę. Co ty na to?
- Czemu nie... o ile nie będzie tam niebezpiecznych ludzi.- odparła uśmiechając się.
- Nie martw się, będzie mało osób. Około dziesięciu.
- Ok, mogę iść. To o której?- spytała.
- Może być o 18?
- Jasne...- odpowiedziała Julia.
- Bardzo się ciesze, że ze mną idziesz.- rzekł Eduardo.
- Jesteś wspaniałym przyjacielem.
* * * * * *
Tymczasem Carmen była na basenie razem ze swoją przyjaciółką Celią.
- Wciąż o nim myślisz?- spytała celia.
- Tak bardzo go kocham. Chciałam go odzyskać, ale nie mam odwagi pójść do niego. Nie mogę.
- Jeśli go kochasz, musisz o niego wlaczyć.
- Masz rację, będę walczyła o Gustava.- powiedziała Carmen.
- Ale moze jednak on na ciebie nie zasługuje?
- To prawda jest draniem, ale ja go kocham i nie zamierzam z niego zrezygnować.- rzekła Carmen uśmiechając się i po chwili wskoczyła do basenu. Pływała...
Celia również zaczęła pływać.
- On jeszcze będzie ze mną, musi ze mna być.- rzekła Carmen do przyjaciółki.



Przypominam, że w roli Celii jest Marlene Favela, a w roli Carmen Barbara Mori.
Eduarda ( nowego przyjaciela Julii) zagra Gabriel Soto.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 76, 77, 78  Następny
Strona 2 z 78

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin