Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Gorzka zemsta-Zmieniona Historia-by Laura_cazenave

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erika_Buenfil
Generał


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 8:56:46 07-07-07    Temat postu: Gorzka zemsta-Zmieniona Historia-by Laura_cazenave

Nastepna moja zmieniona historia

OPIS

Bracia Reyes są bogaci przystojni,ale nieszczęśliwi nie mają szczęścia w miłości są z kobietami ale ich nie kochają no i one są z bracmi wyłącznie dla wielkiem fortuny.Juan(29) jest z piękną lecz przebiegłą Dinorą Rosales Oscar(27) ze starszą od siebie Eduviną Trueva no i Franco(25) który jest z początkującą piosenkarką Rosario Montes. Pewnego dnia na ich hacjendzie zjawiają się trzy piękne kobiety które chcą u nich pracować to trzy siostry Norma(29) Jimena(26) i Sara(24) budzą one wielkie zainteresowanie wśród braci siostry zakochują sie w nich w zajemnością.Sara zostaje stajenną Jimena kucharką a Norma pokojówką. Czy miłość pomiędzy bogatymi pracodawcami a biednymi służącymi jest prawdziwa czy tylko udawana?Jednak siostry skrywają pewną tajemnice która za wszelką cene nie moze wyjść na jaw.Czy siostry i bracia zaznają kiedyś szczęścia? Co ich czeka?Czy pokonają przeciwności losu? O tym dowiemy sie w kolejnych odcinkach na które zapraszam


Ostatnio zmieniony przez Erika_Buenfil dnia 8:58:10 07-07-07, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Erika_Buenfil
Generał


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 8:57:24 07-07-07    Temat postu:

Odc.1

Na hacjendzie Reyesów bracia rozmawiali o swoim życiu wszyscy trzej byli nie szczęśliwi bo nigdy nie byli zakochani.

Po co nam pieniądze skoro nie mamy kobiety którą moglibyśmy pokochać!-krzyknął zdenerwowany Oscar
Uspokoj się-powiedział Juan

Przynajmniej mamy takie które nas zadowalają-powiedział Franco

Ty może tak ale ja nie mam chce sie zakochac rozumiecie zakochać nie chce być ze starą Eduviną by zgarnąć majątek chce żyć szczęśliwie z kobietą która da mi dzieci z którą sie ze starzeje-powiedział Oscar

My też tego chcemy-powiedział Juan-Ale nigdy tak sie nie stanie

Dziewczyny lecą tylko na nasze pieniądze-powiedział Franco

No i o to mi chodzi po co nam pieniądze skoro nie mamy prawdziwej miłości!-krzyknął Oscar

Tak już musi być i tego nie zmienisz-powiedział Juan

A może jednak-powiedział Oscar

Co masz na myśli??-spytał Franco

Wyjade tam dokąd nikt mnie nie zna poszukam kobiety w której sie zakocham-powiedział Oscar

Daj spokój Oscar to głupota-powiedział Juan

Być może głupota ale jednak by coś zdziałało-powiedział Oscar a do salonu weszła Eva

Evo co sie stało??-spytał Franco

Czyżby która z naszych narzeczonych sie zjawiła?-spytał Juan

Nie zjawiły sie trzy kobiety do pracy na hacjendzie-powiedziała Eva

Co takiego?-powiedział Franco-Przecież chodziło nam o trzech facetów a nie trzy kobiety

Jedna do stajni druga do kuchni a trzecia do sporzątania domu i sypialni-powiedziała Eva

Chodźmy musimy z nimi porozmawiać-powiedział Oscar i wszyscy trzej wstali skierowali swe kroki przed hacjende i kiedy tam wyszli ujrzeli trzy piękne kobiety siostry były pod wrażeniem swoich przyszłych pracodawców.

Dzień dobry my w sprawie pracy-odezwała sie jedna z nich

Przepraszamy ale chodziło nam o mężczyzn a nie o kobiety-powiedział Juan

Przepraszam że zapytam ale czy...panowie są innej orientacji??-spytała Jimena

Nie nie-odpowiedział szybko Oscar któremu spodobała się Jimena od pierwszego wejrzenia

Która z was pracowała kiedyś wśród koni?-spytał Juan

Ja-odparła Sara-Od kilku lat pracowalam na pewnej hacjendzie i dobrze sie sprawdzałam

Co o tym myślisz Evo?-spytał Oscar

Możemy je przyjąć na próbe-powiedziała Eva

No dobrze próba będzie przez miesiąc jeśli w ciągu miesiąca nie sprawdzicie sie to wynocha-powiedział gruboskurny Juan

Tak jest-powiedziała Sara

To jak macie na imie?-spytał Oscar

Ja Sara-odparła

Norma-odparła

Jimena-odparła

A ja jestem Oscar-odparł

Juan-odparł

Franco-odparł







Odc.2

Następnego dnia Sara przyjechała najwcześniej z sióstr i od razu zaczęła pracować.

Nagle do stajni wszedł Franco -Pani tak wcześnie??-zapytał -Muszę cięzko pracować żeby panowie byli ze mnie zadowoleni-powiedziała Sara

Dobrze. Może mi pani przygotować konia?? Za 10 minut chcę jechać na pastwiska sprawdzić jak idą prace-powiedział Franco

Dobrze już idę przygotować panu konia-powiedziała Sara i poszła

Gdy Sara pzrygotowała konia Franco przyszedł i zapytał - Może pani pojedzie ze mną? Oglądnie okolicę? -zaproponował Franco

Nie mogę musze pracowac -broniła sie Sara

Ja pani pozwalam -powiedział Franco

No dobrze-powiedziała Sara i przyprowadziła sobie konia i razem z Franciem pojechała na pastwiska

Norma przyjechała do pracy najpóźniej.

Po drodze do salonu spotkała Juana i Oscara. Przywitała się z nimi. Chciała odejśc jednak Juan i Oscar ją zatrzymali -

Gdzie są pan siostry nie przyszły do pracy? -spytał Juan

Przyjechały wcześniej ode mnie. Nie wiem gdzie są. -odparła Norma

Dobrze to my idziemy ich szukać a pani niech posprząta-powiedział Oscar.

Juan jednak zatrzymał Normę i powiedział -

Pani idzie ze mną szukać panienki Sary a ty Oscar idź posukać drugiej siostry -rozkazał Juan

Z przyjemnością-powiedział Oscar i poszedł

Tymczasem na pastwisku Sara z Franciem oglądali prace. Sara była dobra w tej branży. Franco podziwiał jak dobrze sobie radzi. -

Dobrze sobie radzisz.Skąd pochodzisz?? -spytał Franco

...Chyba muszę już wracać don Juan pewnie mnie potrzebuje-powiedziała Sara

W tym momencie Franco podszedł do Sary i lekko ją pocałował.

Tą scenę widzieli Norma i Juan. Sara po pocałunku zaczęła krzyczeć -

Dlaczego pan to zrobił?! -spytała Sara

Nie wiem. -odparł zmieszany Franco

Pan ma narzeczoną!! Niech pan się ode mnie odczepi!!-powiedziała Sarai zdenerwowana a równie szczęśliwa pojechała do stajni. -

Co ja zrobiłem. Coś mnie pociągnęło do tego ruchu-pomyślał Franco Juan postanowił pogadać z Franciem a Norma z Sarą







Odc.3

Oscar znalazł Jimene w kuchni gotowała była tak zajęta że nie usłyszała kiedy wszedł przestraszyła sie kiedy usłyszała jego glos

A więc tu jesteś-powiedział Oscar i wtej własnie chwili wylała garnek wody na podłoge

Oj co ze mnie za nie zdara-powiedziała Jimena i schyliła sie by zetrzeć wode Oscar też wziął szmatke by pomóc Jimenie ich ręce spotkały się ze sobą ich wzrok także

Masz takie ładne oczy-powiedział Oscar

Przepraszam mam nadzieje że mnie pan nie zwolni za to ze rozlałam wode-powiedziała Jimena wstając

Nie bądź nie mądra-powiedział Oscar wstajac-Mówmy sobie po imieniu

Nie to nie wypada-powiedziała Jimena

Wypada wypada-powiedział Oscar

Don Oscar jest pan moim pracodawcą-powiedziała Jimena

Jesteśmy tak samo ludźmi więc może zaczniesz mówic mi po imieniu jestem Oscar-powiedział

Ale...-Jimena chciała coś powiedzieć lecz Oscar jej przerwał

Nie ma żadnych "ale" jeśli nie chcesz po dobroci to więc potraktuj to jako rozkaz z mojej strony-powiedział Oscar

No dobrze niech będzie jak chcesz-powiedziała Jimena

Od razu lepiej-powiedział Oscar-A teraz możesz wrócić do pracy-uśmiechnął się wychodząc

A Norma rozmawiała z Sarą o pocałunku jej i Franka

Nie wolno ci sie z nim całować to jeden z naszych pracodawców-powiedziała Norma

Wiem,ale on mi sie podoba-powiedziała Sara

Zauważyłam-powiedziała Norma

Nie wiem coś mnie pociąga ku niemu ale co to nie wiem-powiedziała Sara

Przestań o nim myslec wybij go sobie z głowy-powiedziała Norma

Spróbuje ale to nie będzie łatwe-powiedziała Sara

Ale musisz spróbowac-powiedziała Norma








Odc.4

Kiedy było południe siostry były w kuchni i jadły obiad Eva podeszła do nich i usiadła przy nich

Jak wam sie tu podoba?-spytała Eva

Bardzo ładnie-odpowiedziala Jimena

Bracia Reyes to mili ludzie-powiedziała Norma

Tak,znam ich od dziecka-powiedziała Eva

Od dziecka?Jest pani ich nianią?-spytała Sara

Tak-odpowiedziała Eva

Słyszałam że mają narzeczone-powiedziała Jimena

I pewnie sie żenią-powiedziała Sara

Bracia są nieszczęśliwi nie kochają swoich narzeczonych pragną wielkiej miłości-powiedziała Eva

To dlaczego z nimi nie zerwią?-spytała Jimena

Bo nie spotkali tej jedynej-powiedziała Eva

To niech szukają dużo jest młodych dziewczyn-powiedziała Norma

Chcieliby ale uważają że chcą ich tylko dla pieniędzy-powiedziala Eva

Przecież to przystojni mężczyźni-powiedziała Norma

Wiem,ale to nieszczęśliwi chłopcy-powiedziała Eva

Juan wybrał sie z Franco na przejażdzke konno by porozmawiać znim o tym pocałunku

Tu spokojnie porozmawiamy-powiedział Juan

Chcesz mi robic kazanie?-spytał Franco

Nie,dlaczego?-spytał Juan

Bo pocałowałem Sare-odparł Franco

Nie powinieneś tego robic-powiedział Juan

To było silniejsze odemnie-powiedział Franco

Ona ci sie podoba?-spytał Juan

Tak jest bardzo ladna-powiedział Franco

Norma też mi sie podoba ale jej nie całuje-powiedział Juan

Obiecuje że już nigdy nie pocałuje Sary ani żadnej z siostr-powiedział Franco

Oby-powiedział Juan
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Erika_Buenfil
Generał


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:50:06 08-07-07    Temat postu:

Odc.5

Oscar siedział z Eduviną na tyłach hacjendy siedziała przytulona do niego Eduvina była pomarszczoną starszą kobietą nazywano ją Czarną Wdową miała ośmiu mężów których pochowała

Kochanie kiedy sie pobiezemy?-spytała Eduvina

Nie wiem-powiedział Oscar

No chyba nie boisz sie być moim dziewiątym męzem-powiedziała Eduvina

Nie co ci przyszło do głowy-powiedział Oscar

Już sie przestraszyłąm-powiedziała Eduvina

Nie długo sie pobieżemy-powiedział Oscar

Wspaniale-powiedziała Eduvina

Do hacjendy przyjechała piękna kobieta to Dinora Juanowi nawet sie podobała bo była w jego wieku Eva ją przywitała

Witam-powiedziała Eva

Witaj Evo zastałam Juana?-spytała Dinora

Nie pojechał z bratem konno ale zaraz powinien byc-powiedziała Eva

Zaczekam na niego w salonie-powiedziała Dinora wchodząc

Dinora miała jedną wade była rozkapryszoną kobietą.Usiadła w salonie

Coś panience podać?-spytała Eva

Nie dziękuje nie rób sobie kłopotu-powiedziala Dinora i nagle wszedł Juan-Witaj kochany-pocałowała go namiętnie

Witaj co tu robisz?-spytał Juan

Nie cieszysz sie że przyjechałam?-spytała Dinora

Ciesze ciesze ale nie mówiłaś że dzisiaj wpadniesz-powiedział Juan

Chyba nie musze zapowiadać swoich wizyt-powiedziała Dinora

Oczywiscie że nie ale poprostu mnie zaskoczyłas-powiedział Juan

A do stajni wszedł Franco przypatrywał sie pracy Sarity ona bardzo mu sie podobała

Naprawde bardzo dobrze ci idzie-powiedział Franco a Sara odskoczyła przestraszona

Oj przestraszył mnie pan-powiedziała Sara

Nie chciałem-powiedział Franco-Nie żałuje że cie zatrudniłem

To sie ciesze-powiedziała Sara nie odsuwała sie gdy Franco do niej podchodził

Bardzo mi sie podobasz-powiedział Franco

Don Franco ja...-Sara próbowała coś powiedzieć lecz Franco jej przerwał

Nic nie mów pozwól mi sie pocalować-powiedział Franco który postanowił nie spełnić obietnicy danej Juanowi Sara bardzo mu sie podobała i postanowił ją zdobyć.Ich usta złączyły sie w długim namiętnym pocałunku...







Odc.6

Pocałunek Sary i Franka trwał dłuższą chwile Sara odepchnęła go jednak i uderzyla w twarz

Prosze nigdy więcej tego nie robic!-krzyknęła wściekła

Dlaczego?Nie podobał ci sie pocałunek?-spytał Franco

Nie!-krzyknęła Sara

Mnie bardzo-powiedział Franco

Jest pan bezczelny!Wykożystuje pan fakt że jest pan moim szefem!- krzyknęła Sara

Oboje jestesmy młodzi więc dlaczego nie mozemy sie ponieść namiętnosci-powiedział Franco

Nie podoba mi sie pan nie jest pan w moim typie-powiedziała Sara

Spokojnie nie będę więcej cie dotykał-powiedział Franco

Mam nadzieje-powiedziała Sara

Wracaj do pracy ja i moi bracia nie lubimy obijania sie-powiedział Franco odchodząc zostawiając zdenerwowaną Sare dotknęła swoich ust i powiedziała

Nie daruje ci tego Franku Reyes-powiedziała Sara

Po spotkaniu z Dinorą Juan postanowił wykąpać sie w swoim pokoju zastał Norme która ścielała łóżku na jego widok stanęła przed nim

Podgląda mnie pan?-spytała Norma

Nie,własnie wszedłem-powiedział Juan

Zaraz wychodze-powiedziała Norma

Nie przeszkadzaj sobie-powiedział Juan

Don Juan chciałam powiedzieć że ten pocałunek Sary z don Franco sie nie powtórzy-powiedziała Norma

Wiem i ja też mam taką nadzieje-powiedział Juan

To ja już pójde-powiedziała Norma przeszła obok Juana który zmieżył ją wzrokiem od stop do glow była bardzo piękną kobietą podszedł do niej

Zaczekaj-powiedział

Tak?-spytała

Bardzo mi sie podobasz-powiedzial Juan lecz Norma nic nie odpowiedziała nie chciała mu powiedziec tego samego on podszedł do niej ona nie zrobiła żadnego kroku ich usta złączyły sie w namiętnym pocałunku założyła mu ręce na szyje i całowali się z namiętnością z wielką namiętnością








Odc.7

Juan i Norma po raz pierwszy sie kochali od tej pory postanowili ukryc swój romans.

4miesiące później...

Siostry przeprowadziły sie do hacjendy by nie spóźniac sie do pracy pewnego wieczora przez okno do pokoju Sary wszedł Franco przestraszyła sie na jego widok

Co pan tu robi?-spytała przestraszona

Spokojnie to chyba troche romantyczne kiedy przez okno do pokoju kobiety wchodzi mężczyzna-powiedział Franco

Nie-odpowiedziała Sara

Przez cztery miesiące nie zbliżałem sie do ciebie tak jak chciałas ale dłużej nie moge-powiedział Franco łapiąc ją za ramiona

Prosze mnie puscic-mówiła Sara

Nie udawaj wiem ze czujesz to samo co ja podobam ci sie moze nawet więcej kochasz mnie-powiedział Franco

Jest pan bezczelny-rzekła Sara

Byc moze ale jesteś piękna nie potrafie byc obojętny kiedy cie widze-powiedział Franco-Przez ostatnie miesiące miałem ochote przytulic cie pocałowac byc z tobą czuc cie blisko siebie jednak uspokajałem sie ale dłuzej juz tak nie wytrzymam

Nie,prosze-powiedziała sciszonym głosem ich usta były o centymetr od siebie

Saro daj sie poniesc chociaz raz namiętnosci nie udawaj ze nic do mnie nie czujesz-mówił Franco

Jest pan moim szefem-mówiła Sara

I co z tego oboje jestesmy ludźmi którzy czują i pragną a ja cie pragne ty tez napewno mnie pragniesz-mówił Franco

Tak nawet nie wiesz jak bardzo-powiedziała to co dyktowało jej serce

Kocham cię Saro kocham z całego serca-wyznał Franco

Ja ciebie też i to bardzo-wyznała Sara i tej własnie nocy nalezeli do siebie byli szczęśliwi bo nie musieli juz niczego ukrywać...

W kuchni Norma piła mleko wszedł Juan usmiechneli sie do siebie

Nie spisz?-spytał

Przyszłam po mleko-powiedziała Norma

Stęskniłęm sie za tobą-powiedział Juan-Dlaczego nie przyszłas?

Juan prosze-powiedziała Norma

To ja cie prosze nie dusmy w sobie tych uczuc-powiedział Juan

To nie ma sensu-powiedziała Norma

Co nie ma sensu?My?-spytał Juan

Co własciwie do mnie czujesz?Jestem tylko twoją zabawką-powiedziała Norma

Nie prawda-powiedział Juan

Nie?To kim jestem dla ciebie?-spytała Norma

Miłością mojego zycia-wyznał Juan







Odc.8

Juan prosze jestes tylko mną zauroczony to nie jest miłość-powiedziała Norma

A skąd to mozesz wiedziec co czuje moje serce??Kocham cie Normo tak jak nigdy zadnej kobiety nie kochałem chce byc z tobą miec z tobą dzieci nie chce sie juz ukrywac-mówił Juan

Jestem biedna a ty bogaty nie mozemy więc byc razem-powiedziała Norma

A od kiedy to bogaci nie mogą zyc z biednymi?Dawno mineły juz te czasy żyjemy w wolnym kraju-powiedział Juan biorąc za ręke Norme

Nie wiem czy to dobry pomysł-powiedziała Norma

Nie kochasz mnie lepiej powiedz ze zabawiłas sie mną ze mnie kochasz taka prawda będzie najlepsza niz ukrywanie prawdy-powiedział Juan

Nie znasz mnie nie znasz mojej przeszłosci-mówila Norma

Ty także nie znasz mojej przeszłosci kochanie nam pisane jest byc razem-powiedział Juan

Wybacz,ale to za duzo jak na mnie musze sie zastanowic-powiedziała Norma

Dobrze jak chcesz dam ci czas na zastanowienie się jutro wieczorem dasz mi odpowiedź spotkamy się za hacjendą-powiedział Juan

Dobrze-zgodziła sie Norma

Dobranoc-odpowiedział Juan i wyszedł

Gdybys tylko znał prawde-powiedziała wzdychając Norma

Sara i Franco leżeli szczęśliwi obok siebie

Kocham cie Saro-rzekł Franco

Ja też cie kocham Franco-powiedziała Sara

Nie uciekajmy juz od siebie nie bójmy sie tego co nas łączy-powiedział Franco

Ale co dalej??-spytała Sara

Jak to co?Będziemy razem dopóki śmierc nas nie rozłaczy-powiedział Franco

Ale...-Sara próbowała cos powiedziec ale Franco jej przerwał

Nic nie mów nie psujmy tej magicznej chwili najdroższa-powiedział Franco i zaczeli sie całowac z wielką miłością i namiętnością...







Odc.9

Nazajutrz bracia siedzieli przy sniadaniu

Jestescie jacys dziwni-powiedziała Eva

My?Dziwni?Wydaje ci sie-powiedział Juan

No własnie jestescie-odpowiezdiał Oscar

No widzicie nawet Oscar to zauwazył-powiedziała Eva

Nie,nie prawda-powiedział Franco

Napewno nic sie nie wydarzyło?-spytał Oscar

Gdyby sie cos wydarzyło to chyba powiedzielibysmy wam-powiedział Juan

A w kuchni siedziały siostry Jimena tez zauwazyła ze siostry są jakies dziwne

No słucham-powiedziałą Jimena

Ale co?-spytała Norma

Dlaczego jestescie takie dziwne i milczące-spytała Jimena

Oj wydaje ci sie-powiedziała Sara

Mnie sie nigdy nic nie wydaje no mówcie-powiedziała Jimena

Zakochałysmy sie-odpowiedziała Norma

Co takiego?W kim wy dwie?-spytała zdziwiona Jimena

Tak my dwie w jednym czasie-odpowiedziała Sara

W kim?-spytała Jimena

Ja w Juanie a ona w Franco-powiedziała Norma

Co takiego??!W naszych pracodowcach!Zwariowałyscie!!-krzykneła Jimena

Ciszej bo jeszcze cie ktos usłyszy-powiedziała Norma

Od kiedy to trwa?-spytała JImena

Od kilku tygodni-odpowiedziała Norma

Serce nie sługa Jimeno a ty nie zakochałas sie w Oscarze?-spytała Sara

Nie,przeciez bracia Reyes to...to nasi wrogowie-powiedziała Jimena- NIe przyjechałysmy zeby sie zakochac

Ale sie stało to dobrzy ludzie-powiedziała Sara

Jak was słucham to mi sie nie dobrze robi-powiedziała Jimena-Nawet jeść mi sie odechciało-powiedziała wychodząc z kuchni







Odc.10

Franka własnie odwiedziła Rosario nie był z tego powodu szczęśliwy ale nie chciał jej zranic oblegała ją tak jak lep na muchy

Kiedy sie pobieżemy?-spytała

Nigdy o tym nie chciałas rozmawiac-powiedział Franco

Ale teraz chce,dojrzałam do roli zony i do roli matki-przytuliła sie do Franka

Ale ja jeszcze nie dojrzałem-powiedział wstając

Franco,co sie z tobą dzieje-spytała Rosario

Nic,poprostu nie dojrzałem do małżeństwa-powiedział Franco

Masz kogos?-spytała Rosario

Nie,dlaczego akurat sie o to pytasz?-spytał Franco

Nie chce cie stracic-powiedziała przytulając go i wtej chwili zobaczyła ich Sara smutno jej sie zrobiło odeszła szybkim krokiem a Franco nie miał jak za nią pobiec poniewaz nie chciał zeby Rosario domysliła sie prawdy

Spotkamy sie wieczorem?-spytała Rosario

Nie wiem,pewnie będe miał duzo pracy-powiedział Franco

Będe na ciebie czekała kochany-pocałowała go i odeszła a Franco nie czekając na odjazd Rosario pobiegł za Sarą szukał ją no i znalazł w stajni podszedł do niej

Sarito-powiedział Franco

Dlaczego nie jestes z narzeczoną?-spytała Sara

Porozmawiajmy-powiedział Franco

Mam juz dosyc ukrywania prawdy-powiedziała Sara-Kocham cie i nie chce sie ukrywac jak jakas przestępczyni

Obiecuje ze nie długo wszyscy sie dowiedzą o naszym związku-powiedział Franco

Naprawde?-spytała Sara

Tak,nie długo cały swiat dowie sie ze sie kochamy-powiedział Franco usmiechnął sie do ukochanej i przytulił ją wiedział ze to dla Sary trudna sytuacja zresztą dla niego też...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Erika_Buenfil
Generał


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:01:43 09-07-07    Temat postu:

Odc.11

Oscar przechadzał sie po hacjendzie natknął sie na Jimene która wracała z talerzami

Miło cie widziec-powiedział
Widujesz mnie na codzień-usmiechneła sie Jimena

No tak-odpowiedział Oscar-A moze wyjdziemy gdzies wieczorem?

Nie,to nie mozliwe-odpowiedziała Jimena

Dlaczego?-spytał Oscar

Bo mam inne plany-odpowiedziała Jimena

I własnie teraz podeszła Eduvina

Witaj kochany-powiedziała i pocałowała go w policzek

Co tu robisz?-spytał

Jak to co?Wpadłam w odwiedziny-powiedziała

To ja pójde do kuchni-powiedziała Jimena odchodząc

A co ty rozmawiasz z kucharką?-spytała Eduvina

Nie moge?-spytał Oscar

Jestem zazdrosna-odpowiedziała Eduvina

Nie musisz ona wogole mi sie nie podoba-skłamał Oscar

To moze ustalismy wreszciee wszystko na nasz slub?-spytała

Tak,to własciwy moment-odpowiedział Oscar biorąc pod ręke Eduvine

Do pokoju weszła Sara

Co sie stało?-spytała Norma

To nie mogło mnie sie przytrawic-powiedziała wsciekła Sara

Ale co takiego?-spytała Norma

Pamiętasz ze przybyłysmy w konktretnych celach?!-powiedziała Sara

Naturalnie-powiedziała Norma-Ale obie sie zakochałysmy w tych celach

Nie to ty sie tylko zakochałas-powiedziała Sara

Co ty mówisz?-spytała Norma

Ja nie kocham Franco-powiedziała Sara

Nie rozumiem-powidziała Norma

Mogłam w inny sposób próbowac sie zemścic-powiedziała Sara

Mozesz mi powiedziec co sie stało?-spytała Norma

Stało się!Jestem w ciązy!-krzyknęła Sara







Odc.12

Co takiego?!-powiedziała Norma wstając z łóżka

Ta ciąża pokrzyżuje nam wszystkie nasze plany-powiedziała Sara

Byłaś u lekarza?-spytała Norma

Nie,zrobiłam sobie test-odpowiedziała Sara

No to natychmiast jedziemy do lekarza-powiedziała Norma

Ale po co??Lekarz powie to samo-protestowała Sara

Lepiej sie dowiedziec od lekarza niz sprawdzac na jakims tescie-powiedziała Norma

A Bracia Reyes?Co im powiesz?-spytała Norma

Nie martw sie oni i tak pojechali załatwic pewne sprawy-powiedziała Norma

Dobrze chodźmy-zgodziła sie Sara i obie wyszły z pokoju

Bracia byli w restauracji

Mozecie mi powiedziec co sie z wami dzieje?-spytał Oscar

Nic,a z tobą?-spytał Franco

Ja zapytałem pierwszy-upierał sie Oscar

No dobra,zakochalismy sie-odpowiedział Juan

Obaj od razu??-zdziwił sie Oscar

Tak-odpowiedziaŁ Franco

Domyslam sie ze w siostrach Elizondo-odpowiedział Oscar

Tak ja w Normie a Franco w Saricie-powiedział Juan

Zwariowaliscie-rzekł Oscar

A co ty nie związałes sie z Jimeną?-spytał Franco

Przyjaźnimy sie jest miła i sympatyczna ale pomiędzy nami nie ma miłosci-powiedział Oscar-A tak po za tym jestem ciekaw skąd one są

A co cie naszło?-spytał Franco

Wydaje mi sie to dziwne zeby trzy siostry szukały pracy w jednej chacjendzie a po za tym wszyscy nasi sąsiedzi znają pewną rodzine trzy hacjendy od nas-powiedział Oscar

Pewnie to zbieg okolicznosci-powiedział Juan

Nie jestem tego taki pewny-powiedział Oscar-Lepiej uwazajcie na nie

Franco i Juan spojrzeli na siebie potem na Oscara bardzo zdenerwowały ich słowa Oscara ale Franco wierzył ze Sara go kocha Juan takze ale on jako jedyny postanowił zbadac całą sprawe....

Sara i Norma były w gabinecie lekarskim czekając na wyniki badań kiedy wreszcie zjawił sie lekarz Sara bardziej sie denerwowała

I co doktorze?-spytała lecz lekarz milczał patrząc na wyniki...







Odc.13

Czy moja siostra jest w ciąży?-Norma nie wytrzymywała milczenia lekarza a Sara coraz bardziej się denerwowała

Niestety,nie-odpowiedział lekarz a Sara spojrzała na Norme i usmiechneła się chociaz w srodku poczuła smutek

Dziękujemy-odpowiedziała Sara i obie wyszły

Nie jestes smutna?-spytała Norma

Nie,jestem szcześliwa-odpowiedziała Sara

Nie chcesz miec dziecka?-dopytywała Norma

Chce,ale kiedy wreszcie wszystko załatwimy to wtedy-odpowiedziała Sara

Nigdy cię nie zrozumiem-odpowiedziała Norma

Kilka dni później...

Juan ostatnio wiele myslał o zachowaniu siostr Elizondo postanowił jednak ze załatwi tą sprawe sam oddalił sie troche od Normy przestał jej wierzyc a ona nie rozumiała jego zachowania bo on jej unikał ale Norma zastała go w kuchni

Mozemy porozmawiac?-spytała

O czym?-spytał

O nas-odpowiedziała Norma

Normo ostatnio jestem bardzo zajęty to dlatego nie spędzamy ze sobą więcej czasu-odpowiedział Juan

Czyżby?-Norma była podejżliwa

A ty nigdy nie byłas zajęta?-spytał Juan

Byłam i jestem,ale mam czas-odpowiedziała Norma

Ja dzisiaj tez mam czas-odpowiedziaŁ Juan

To moze spędzimy ten wolny czas razem-odpowiedziała Norma

Tak,doskonały pomysł przyniose wino i urządzimy sobie cudowny wieczor-powiedział Juan całując Norme

To czekam-odpowiedziała a Juan wyszedł

Sara wpadła na pewien pomysł szukała własnie Franco i zastała go w stajni

Czesc-powiedziała

Witaj kochanie-rzekł

Nie mów tak głosno-rzekła

Dlaczego?-spytał Franco

No nasz związek jest tajemnicą-odpowiedziała Sara

No tak masz racje-odpowiedział Franco

Musze ci o czyms powiedziec-odpowiedziała

Co takiego?-spytał

Nie wiem tylko jak ci o tym powiedziec-zakręcała Sara

Wal prosto z mostu-usmiechnął sie Franco

Dobrze,Franco ja...jestem w ciąży-odpowiedziała Sara







Odc.14

Co?!-Franco był zaskoczony tym co powiedziała mu Sara

Jestem w ciąży będziemy mieli dziecko-powtórzyła Sara

Jestes pewna?-spytał Franco

Tak,a co nie cieszysz sie?-spytała

Nie-odpowiedział Franco

Jak to?-powiedziała Sara

Głuptasie oczywiscie bardzo sie ciesze!!!-Franco zakręcił Sarą ze szczęścia ze zostanie ojcem-Jestem taki szczęśliwy

Przez chwile myslałam ze nie jestes-odpowiedziała Sara

Kocham cię!-krzyknął Franco

Ciszej-powiedziała

Dlaczego?Teraz mozemy sie pobrac nie musimy sie ukrywac-rzekł Franco

Pobrać?-powiedziała Sara

Tak,jedziemy do urzędu-powiedział Franco

Jak to?Teraz?-spytała Sara

Tak,teraz-odpowiedział Franco wziął za ręke Sare i zaprowadził do samochodu

Jimena była w kuchni gotowała kiedy wszedł Oscar

Czesc-powiedział

Oh to ty-Jimena była troche zmieszana jego widokiem bardzo jej sie podobał Oscar,ale to był jej wróg

Moze gdzies dzis wyjdziemy-zaproponował Oscar

Jestem dzis zajęta-odpowiedziała Jimena

Spokojnie,to tylko przyjacielski wypad-powiedział Oscar

Napewno?-spytała

Oczywiscie,mam narzeczoną i nie zdradze jej mimo ze jeste stara-usmiechnął sie Oscar

No tak masz racje,zgoda-odpowiedziała Jimena







Odc.15

Sara i Franco jechali do urzędu

Jestem taki szczęśliwy-rzekł Franco

Franco,czy to nie za szybko?-spytała Sara

Nie,jestesmy zakochani w sobie do szaleństwa i będziemy mieli dziecko i ty sie pytasz czy to za szybko?!-powiedział Franco

Ale Franco...-Sara próbowała cos powiedziec ale Franco jej przerwał

Kochanie,nic nie mów wazne ze zaraz będziemy małzeństwem-Franco spojrzał na Sare i pocałował ją nie patrzał na droge Sara spojrzała jednym okiem i zauwazyła wielki tir który sie zblizał

Franco!-krzyknęła

Franco spojrzał i próbował wychamowac ale mu sie nie udało zderzyli sie z tirem...

Rosario była w barze rozmawiala z przyjaciółką

To kiedy slub?-spytała Rosario

Armando mi sie jeszcze nie oswiadczył-rzekła Panchita-A ty kiedy wychodzisz za mąż?

Nie długo-odpowiedziała Rosario

Franco oswiadczył ci sie?-spytała Panchita

Tak-odpowiedziała Rosario-Ale denerwuje mnie cos

Co takiego?-spytała

Te siostry które są na hacjendzie-odpowiedziała

Siostry?Jakie siostry?-spytała Panchita

Siostry które pracują u nich-odpowiedziała

A jak sie nazywają?-spytała Pancha

Elizondo-odpowiedziała

Elizondo??-Pancha nie mogła uwierzyc własnym uszom przeciez ona zna te siostry bardzo dobrze
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Erika_Buenfil
Generał


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:15:14 09-07-07    Temat postu:

Odc.16

Znasz rodzine Elizondo??-spytała zaintrygowana Rosario

Tak,Armando przyjaźni sie z Fernandem Escandonem męzem Gabrieli Elizondo wdowy po Bernardzie Elizondo-odpowiedziała

Aha,opowiedz mi wszystko po kolei-odpowiedziała Rosario zainteresowanym głosem

Na pomoc Sary i Franka nikt nie przychodził nikogo nie było w pobliżu a oboje nieprzytomni lezeli w rozbitym samochodzie...

Kilka minut później...

Eva odebrała telefon

Halo-powiedziała-Hacjenda braci Reyes

Dzień dobry,mówi doktor Mendoza-zaczął

Ah dzień dobry doktorze-rzekła Eva

Nie jest dobry-odpowiedział

A co sie stało?-spytała

Franco miał wypadek lezy w szpitalu-odpowiedział

Mój Boże!-krzyknęła

A w barze...

I to cała historia-powiedziała Pancha

Czyli bracia Reyes przedstawili Fernanda Escandon rodzinie Elizondo-podsumowała Rosario

Tak nie lubie Fernanda to zwykły drań ale cóż przyjaźni sie z Armandem-powiedziała

Hmmm...-mysli Rosario-A jesli te siostry są córkami Gabrieli?

O tym sama musisz sie dowiedziec-rzekła Pancha

Oczywiscie musze-rzekła Rosario







Odc.17

Wszyscy zjawili sie w szpitalu byli bardzo wstrząśnięci tym co sie stało...

Doktorze co z Franco i Sarą?-spytała Norma

Z Frankiem nic nie jest ale Sara ucierpiała najbardziej-odpowiedział lekarz

Boże co z nią?-spytała Jimena

Jest w ciężkim stanie nie wiadomo czy przezyje-odpowiedział lekarz

A tymczasem w hacjendzie Elizondo był Armando rozmawiał on z przyjacielem

A gdzie twoje córki?-spytał z usmiechem Armando

Nie zartuj sobie,wyprowadziły sie-odpowiedział Fernando

To chyba dobrze-odpowiedział

Tak,ale Gabriela mnie o to obwinia-rzekł

No to stary musisz ją udobruchac-rzekł Armando

Nienawidze jej,marze zeby umarła-odpowiedział-I wtedy zgarne cały majątek

Musisz poczekac bo jej córki zyją-odpowiedział

Ale odeszły-odpowiedział Fernando

Tak,ale moze wrócą-rzekł Armando

Norma Sara i Jimena nigdy nie wrócą na hacjende kiedy ja tu będe-rzekł Fernando

Do pokoju gdzie lezał Franco wszedł lekarz

Jak sie czuje Sara?-spytał

Nadal jest w ciężkim stanie-odpowiedział lekarz

A dziecko?Co z dzieckiem?-spytał Franco

Z jakim dzieckiem?-zdziwił sie lekarz

No Sara była w ciąży-odpowiedział Franco

Nie Franco,ona nie była w ciąży-odpowiedział lekarz a Franca zamurowało nie wiedział co ma powiedziec ani jak sie zachowac...







Odc.18

Co!Jak to!-krzyknął Franco nie mogł uwierzyc ze Sara go oszukała

Sara nie była w ciąży dzisiaj była u mnie z takimi podejżeniami ale powiedziałem jej ze nie jest w ciąży-powiedział lekarz

Jak mogła mnie tak oszukac-rzekł Franco-A moze ona chciała zajść w ciąże

Raczej nie,ona ucieszyła sie kiedy powiedziałem jej ze nie jest w ciąży-rzekł lekarz

Prosze Carlos zostaw mnie samego-prosił

Dobrze-odpowiedział wychodząc

Dlaczego Saro dlaczego mnie oszukałas-Franco choc bardzo kochał Sare postanowił ją znienawidzic i nigdy juz jej nie uwierzyć...

Sara własnie obudziła się cała obolała czuwały przy niej siostry

Jak sie czujesz?-spytała Jimena

Wszystko mnie boli-odpowiedziała

Dobrze ze nic ci nie jest-odpowiedziała Norma

A co z Franco?-spytała Sara

Jest przytomny-odpowiedziała Jimena

Jak to sie stało?-spytała Norma

I wogole dlaczego jechaliscie razem?-spytała Jimena

Wmówiłam mu ze jestem w ciąży-odpowiedziała Sara

Co takiego?!-Norma nie mogła uwierzyc w postępek siostry

I wtedy Franco postanowił sie ze mną ozenic-powiedziała Sara

A wiec chodziło ci zeby za mnie wyjść-rzekł Franco wchodząc do pokoju

Franco-rzekła Sara

Teraz jeszcze bardziej cię nienawidze-rzekł Franco-Nie rozumiem dlaczego przybyłyscie na hacjende

Franco prosze-rzekł Juan który towarzyszył Franco

No mówcie słucham!-krzyknął Franco

No ja też bardzo chętnie posłucham-powiedziała wchodząca do pokoju Rosario Montes...







Odc.19

Rosario co tu robisz?-Franco był zaskoczony jej widokiem

Wpadłam bo dowiedziałam sie co sie stało a po za tym mam wiadomość o tych trzech panienkach-rzekła Rosario

Co ty pleciesz?-powiedział Oscar

No to ja mam mówic czy wy?-spytała Rosario

Norma Sara i Jimena spojrzały się na siebie były przerażone Norma najbardziej bo naprawde zakochała sie w Juanie nie wyobrazała sobie bez niego zycia...

Gabriela tymczasem siedziała z Raquel na tarasie

Tak bardzo brakuje mi moich dziewczynek-rzekła

One nienawidzą Fernanda-rzekła

Wiem,ale on jest moim mężem i muszą sie z tym pogodzic-powiedziała Gabriela

A moze Norma nadal go kocha i to ona podburzyła siostry do odejścia razem z nią-powiedziała Raquel

Nie,Norma nie kocha Fernanda jestem tego absolutnie pewna-powiedziała Gabriela

Nie byłabym tego taka pewna-odpowiedziała Raquel

Nagle zdenerwowany Olegario wybiegł ze stajni i podbiegł do hacjendy

Pani Gabrielo!-krzyknął

Co sie stało Olegario?-spytała

Panienka Sara miała wypadek leży w szpitalu-krzyknął

Mój Boze-przeraziła sie Gabriela

Tymczasem w szpitalu...

I to cała historia-powiedziała Jimena

Czyli chciałyscie sie na nas zemścic-powiedział Oscar

Tak-odpowiedziała Sara

Ale ja wam naszczęście przeszkodziła kto wie ile to by si jeszcze ciągneło-rzekła

To nie nasza wina ze Fernando Escandon to zły człowiek jest naszym znajomym i dlatego...-Juan próbował cos powiedziec ale Norma mu przerwała

Fernando był moim narzeczonym i znam go lepiej niz wy go znacie-rzekła Norma
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Erika_Buenfil
Generał


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 8:22:05 10-07-07    Temat postu:

Odc.20

Nie chce tego słuchac-rzekł Juan

Chcieliscie poznac prawde-rzekła Norma-To wam mówie

Zakochałem sie w tobie Saro a ty mnie cały czas oszukiwałas myslałem że...ach juz nie wazne-powiedział Franco odwracając sie i razem z Oscarem wyszedł z pokoju

Mam nadzieje Normo ze juz nigdy sie nie spotkamy-rzekł Juan

Juan-powiedziała Norma

Żegnaj Normo-powiedział wychodząc a Norma spojrzała na niego smutnym wzrokiem

Normo czy ty sie w nim naprawde zakochałas?-spytała Sara

Tak-odpowiedziała

Mam nadzieje ze juz na zawsze odejdziecie z zycia braci Reyes i mojego oczywiscie-rzekła Rosario odwróciła sie na pięcie i wyszła

I co teraz?-spytała Norma

Nie wiem-odpowiedziała Jimena

W pokoju pojawiła sie Gabriela

Mama??-Sara była zaskoczona

Jak sie czujesz córeczko?-spytała

Skąd sie dowiedziałas?-spytała Sara

Nie wazne-powiedziała

Mamo ciesze sie ze cie widze-powiedziała Jimena

Siostry przytuliły matke były bardzo szczęśliwe

Juan wyszedł ze szpitala załamał sie po dowiedzeniu sie prawdy kochał Norme a ona nie wiedział czy ona go kocha

Juan!-krzyknął kobiecy głos

Dinora??Co tu robis?-spytał

Dowiedziałam sie co sie stało-powiedziala

Dinora moze to nie odpowiednia pora ale...wyjdziesz za mnie?!-powiedział Juan Dinore to pytanie bardzo ucieszyło ale nie wiedziała co sie stało ze Juan tak nagle chce sie z nią ozenic...







Odc.21

Naprawde?!-spytała zaskoczona Dinora

Tak,chce sie z tobą jak najszybciej ozenic-powiedział

Zgadzam się wyjde za ciebie-Dinora ucieszona uwiesiła mu sie na szyi jak dziecko Norma wszystko widziała oboje wymienili sobie spojrzenia Norma wycofala się by nie widział jej łez...-Kiedy slub?

Nie wiem,ustal date-powiedział Juan

Moze za miesiąc-odpowiedziała

Doskonale za miesiąc sie pobiezemy-zgodził sie Juan

Norma płakała Jimena zobaczyła ją i zrobiło jej sie smutno wiedziała ze siostra kocha Juana objeła ją

Co sie stało?-spytała

Widziałam Juana z Dinorą-odpowiedziała

To jego narzeczona-rzekła

Wiem ale...-lecz Jimena jej przerwała

Zapomni o nim Bracia Reyes należą do przeszłosci-powiedziała JImena

Masz racje ale to trudne-odpowiedziała Norma

Będziecie musiały zapomniec o Juanie i Franco-rzekła JImena

A ty czujesz cos do Oscara?-spytała Norma

To nie wazne-odpowiedziała Jimena-Wiem tylko że pomyliłysmy sie co do braci Reyes to dobrzy ludzie i nie wiedzą jaki naprawde jest Escandon

Chodźmy do Sary-powiedziała Norma

Obie wstały i poszły do siostry...

Franco rozmawiał z Rosario

Przyspieszmy nasz slub-zaczął Franco

Naprawde????-spytała zaskoczona Rosario

Tak pobiezmy sie jeszcze w tym tygodniu-odpowiedział Franco







Odc.22

Wspaniale-rzekła Rosario

Mam nadzieje ze zdążysz wszystko przygotowac-rzekł Franco

Oczywiscie suknie mam gotową-odpowiedziała

Doskonale-odpowiedział Franco

A podróż poslubna?-spytała Rosario

Wyjedziemy tak dokąd zechcesz-odpowiedział Franco

Dziękuje najdroższy-rzekła i przytuliła go Franco postanowił ozenic sie z Rosario chociaz bardzo kochał Sare...

Sara leżąc rozmyslała o Franco zdała sobie sprawe ze naprawde go kocha nie potrafiła sobie wybaczyc tego co zrobiła weszły do niej siostry

Jak sie czujesz?-spytała Norma

Duzo lepiej-odpowiedziała Sara-Widziałyscie braci Reyes?

Widziałam Juan obejmował Dinore-odpowiedziała Norma

Napewno Juan ozeni sie z Dinorą a Franco z Rosario-powiedziała Sara

Tak a Oscar z Eduviną-rzekła Jimena

Mamy pecha-powiedziała Sara

Same tego pecha zesłałysmy na siebie-powiedziała Norma

I co teraz?-spytała Sara

Teraz musimy nauczyc sie życ bez ukochanych-rzekła smutnym tonem Norma...

Eduvina spacerowała z Oscarem po parku

To smutne co sie wydarzyło-rzekła Eduvina

Naszczęście Franco czuje sie duzo lepiej-odpowiedział Oscar

A ty jak sie czujesz?-spytała Eduvina

Dobrze-odpowiedział Oscar

Przepraszam ze w takim momencie ale chce wiedziec kiedy sie pobiezemy?!-spytała Eduvina

Pobiezemy sie za trzy miesiące-odpowiedział Oscar

Naprawde!?-rzekła zaskoczona Eduvina

Tak po co zwlekac-rzekł Oscar








Odc.23

Gabriela wpadła w odwiedziny do hacjendy Reyesów zastała tam Eve

Donia Gabriela?-Eva zdziwiła sie na jej widok

Witaj Evo i nie tak oficjalnie jestesmy same-odpowiedziała

No tak wybacz-rzekła

Ile to juz lat?-spytała Gabriela

12lat-odpowiedziała

Własnie ostatni raz spotkałysmy sie na grobie naszych rodziców-odpowiedziała

Ciszej nie chce zeby ktos sie dowiedział ze jestesmy siostrami-rzekła

Boisz sie?Ja sie nie boje-odpowiedziała Gabriela

Nie chce sie tłumaczyc-odpowiedziała Eva

Evo wiem skrzywdziłam cię i chce...-Gabriela próbowała cos powiedziec ale Eva jej przerwała

Nie wracajmy do tego nie chce o tym rozmawiac-rzekła

Napewno?-spytała Gabriela

Tak-odpowiedziała Eva-I lepiej będzie jak juz pójdziesz

Dobrze ale mam nadzieje ze jeszcze sie spotkamy-odpowiedziała Gabriela

Dozobaczenia-rzekła Eva

Juan i Oscar siedzieli na ławce w parku

I co żenimy sie z kobietami bez miłosci-rzekł Juan

Ale przynajmniej nas nie zdradzą-rzekł Oscar

Bo zalezy im na reputacji majątku i dobrym imieniu-wyliczał Juan-Gdyby chociaz one nas kochały

Ale was nie kochają-odpowiedział Oscar

Masz racje i napewno dobrze robimy-odpowiedziaŁ Juan








Odc.24

Dwa dni później...

Franco wyszedł ze szpitala przed wyjściem z niego postanowił po raz ostatni porozmawiac z Sarą...

Czesc-powiedzial

Franco??Co tu robisz??-spytała zaskoczona

Chcialem sie z tobą pozegnac-odpowiedział

Juz wychodzisz?-spytała

Tak-odpowiedział-Mimo tego co pomiędzy nami sie wydarzyło nadal bardzo cie kocham i jestem głupi ze tu przyszedłem ale musiałem cie zobaczyc

Franco ja...-próbowała cos powiedziec ale Franco jej przerwał

Życze ci szczęścia-powiedział odwrócił sie na pięcie ikiedy chciał juz wyjść...

Kocham Cię Franco-rzekła

Franco odwróćił sie i spojrzał na ukochaną

Ja tez Cię kocham ale mam nadzieje ze nigdy sie juz nie spotkamy-powiedział Franco

Mam do ciebie proźbe-rzekła

Jaką?-spytał

Pocałuj mnie-powiedziała

Sara...-Franco próbował cos powiedziec ale Sara mu przerwała

Ostatni raz-rzekła

Nawet nie wiesz jak tego pragne-odpowiedział

Podszedł do niej przytulił ją tak bardzo jak bardzo ją kochał ich usta po raz ostatni złączyły sie w długim i namiętnym pocałunku...

Juan czekał na korytarzu na Franco natknął sie na Norme

Czesc-powiezdiała

Czesc-odpowiedział

Franco wychodzi?-spytała

Tak-odpowiedział

Czyli ostatni raz sie widzimy-powiedziała

Taką mam nadzieje-odpowiedział Juan ciężko mu było widząc Norme

Kocham Cię-powiedziała

Normo koniec tej gry-powiedział Juan

To nie jest gra kocham cię i zawsze będe cie kochała-rzekła Norma spojrzała na niego i odeszła a Juan odprowadził ją tęsknym wzrokiem...







Odc.25

Franco własnie wrócił do hacjendy

Tak sie ciesze ze juz jestes-rzekła Eva

Ja tez,wreszcie we własnym domu-odrzekł smutno Franco

Teraz zajme sie tobą-odpowiedziała Eva

Evo ja chciałem wam cos powiedziec-rzekł Franco

Co takiego?-spytał Oscar

Żenie się w sobote z Rosario-odpowiedział Franco

Co takiego?-Juan nie dowierzał w słowa Franco

Postanowiłem i nie zmienie zdania-rzekł Franco

Ale ty jej nie kochasz-rzekła Eva

I co z tego nie chce zostac sam,a teraz pójde na góre wybaczcie-odpowiedział Franco i wyszedł z salonu

I co o tym myslicie?-spytała Eva

Załamał sie chłopak-rzekł Oscar

Zresztą ja tez sie zenie z Dinorą-odpowiedział Juan

Zwariowałes!!-krzyknęła Eva

Ja tez sie zenie-odpowiedział Oscar

No nie,padło wam na głowy-powiedziała Eva

Tak,miłość która nie jest dla nas-rzekł Juan

Ech chłopcy chłopcy-westchneła Eva

Nigdy juz nie znajdziemy tej jedynej-powiedział smutno Oscar

Jestescie jeszcze młodzi-rzekła Eva

I co z tego-krzyknął Juan-Nas chcą tylko dla pieniędzy a nie dlatego ze nas kochają

Juan poszedł na góre

Wszyscy trzej bracia cierpieli z powodu sióstr Elizondo...







Odc.26

Nadszedł dzień slubu Franco z Rosario...

Franco bardzo sie denerwował bracia przekonywali go zeby sie nie zenił

Nie rób tego-prosił Juan

Nie rozumiesz że nigdy nie spotkam wielkiej miłosci-rzekł Franco

Franco!-krzyknął Oscar

Nie przekonacie mnie-rzekł Franco

Z Rosario nie będziesz szczęśliwy-mówił Juan

Ona jest dobrą napewno nigdy mnien ie zdardzi-rzekł Franco

Skąd to mozesz wiedziec-rzekł Franco

Nie no nie rób tego-prosił Oscar

Juz postanowione-odpowiedział Franco

Sara stała przed hacjendą podeszła do niej Norma

Dzisiaj Franco sie zeni-rzekła smutno

Nic na to nie poradzisz-rzekła Norma

A jesli poradze?Jesli tam pojade i powstrzymam go-mówiła Sara

Nie,lepiej tego nie rób-powiedziała Norma

Kocham Franco chce byc z nim-mówiła Sara

Saro prosze cie przemysl to-prosiła Norma

Tak własnie zrobie pojade tam i powstrzymam Franco-powiedziała Sara

Norma próbowała powstrzymac Sare przed wejściem do samochodu ale jej miłość do Franco była silniejsza i odjechała...

Franco czekał na Rosario przed ołtarzem kiedy ona szła do ołtarza Franco widział Sare w tej roli wreszcie Rosario podeszła do niego

Kocham cię-rzekła

Franco usmiechnął sie smutno nie miał juz odwrotu przynajmniej tak myslał....








Odc.27

Juan patrzał na brata który za chwile miał zrójnowac sobie zycie

Sara jechała do koscioła szybko

Musze zdążyc musze cie powstrzymac Franco-powiedziała Sara

Norma powiedziała rodzinie co sie stało

Sara tam pojechała???-rzekła Gabriela

Tak kocha Franco i nie potrafi bez niego zyc-rzekła Norma

A ty bez Juana?-spytał

Tak-odpowiedziałą Norma

To jedź do niego-rzekła Gabriela

Nie,nie ponize sie-odpowiedziała Norma

A tymczasem w kosciele...

Rosario czy bieżesz sobie za męza Franco Reyesa i przysięgasz mu miłośc wierność i uczciwość małżeńską oraz to ze nigdy go nie opuscisz az do smierci?-spytał ksiądz

Tak biore-odpowiedziała

Ksiądz spojrzał na Franco

Franco czy biezesz sobie za zona Rosario Montes i przysięgasz jej miłość wiernośc i uczciwość małżeńską oraz to ze nigdy jej nie opuscisz az do smierci?-spytał ksiądz

Franco spojrzał na Rosario i na księdza odwrócił sie i spojrzał na braci którzy kiwali przecząco głową

Franco ksiądz cie zapytał-rzekła przerazonym głosem Rosario

Ja...-lecz Franco nic nie zdążył powiedziec

NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!-krzyknęła wbiegająca do koscioła Sara
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Erika_Buenfil
Generał


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 8:56:39 11-07-07    Temat postu:

Odc.28

Sara?-Franco nie dowierzał ze ją widzi

Franco ja Kocham cię nie chce byc z daleka od ciebie-powiedziała Sara

Franco ludzie sie na nas patrzą-rzekła Rosario

Franco spojrzał na Rosario a potem na Sare

Saro bardzo mnie zraniłas ale nadal bardzo cie kocham-powiedział Franco

Więc chocmy z tąd kochany-rzekła Sara

Nie,nie potrafie na nowo ci zaufac nie chce zyc z kobietą ktora mnie oszukiwała-rzekł Franco

Kocham Cię-powiedziała Sara

Będzie lepiej jak juz nigdy sie nie spotkamy-odpowiedział Franco

Franco!!-krzyknął Juan-Kochacie sie powinniscie byc razem

Co to ma byc Franco!-krzyknęła zdenerwowana Rosario

Tak,prosze księdza biore Rosario Montes za zone-odpowiedział Franco odwracając sie plecami do Sary ona na niego spojrzała i wyszła z koscioła załamana a Francowi poleciały łzy z oczu własnie zrozumiał jaki błąd popełnił zeniąc sie z Rosario...

Sara wsiadła do auta łzami zalewała się łzami nie potrafiła ich powstrzymac straciłą Franca na zawsze...

A w kosciele...

Franco i Rosario ogłąszam was mężem i zoną mozecie sie pocałowac-powiedział ksiądz

Rosario i Franco odwrócili sie do siebie twarzą po twarzy Franca spływały łzy

Teraz nie pozwole ci odejść Francu Reyes-pomyslała Rosario

Franco i Rosario pocałowali się

Będzie tego załował-rzekł Juan do Oscara

Tak to prawda będzie załował-powtórzył Oscar







Odc.29

Sara szybko zjawiła sie w domu Gabriela staneła przed nią

I co?-spytała

Przytul mnie mamo-rzekła

Sara wpadła w ramiona matki Gabriela juz poczuła co sie stało wyszły Norma i Jimena i spojrzały na siebie i weszły do hacjendy...

Wieczorem Franco wyjechał z Rosario do Paryża siedział w hotelowym pokoju w łóżku to była ich noc poslubna rozmyslał o Saricie tak bardzo ją kochał postanowił do niej zadzwonic

Halo-powiedziała służąca

Dominga?-spytał głos

Kto mówi?-spytała

Franco Reyes-odpowiedział

Don Franco?Czemu pan dzwoni-spytała

Jak sie czuje Sara?-spytał

Jest strasznie smutna-odpowiedziała

Daj mi ją-rzekł

Nie,lepiej nie-odpowiedziała

Prosze cie przełącz mnie-powiedział

Dobrze-rzekła

Sara rozmawiała z Jimeną i Normą

Zapomni o nim-rzekła Jimena

Nie potrafie za bardzo go kocham-rzekła Sara

Ja tez kocham Juana-odpowiedziała Norma

Zadzwonił telefon

Halo-odebrała Sara

Nikt w słuchawce sie nie oddzywał

Kto tam?-spytała

....Sara-rzekł

Franco-powiedziała







Odc.30

Tak to ja-odpowiedział

Jimena i Norma zrozumiawszy ze Sara chce zostac sama wyszły

Czemu dzwonisz?-spytała

Chciałem...chciałem się dowiedziec jak sie czujesz?-spytał

Domyslasz się chyba-rzekła

Wybacz mi-powiedział

Nie mam ci czego wybaczac,rozumiem-odpowiedziała Sara

Kocham Cię i nigdy nie przestane-rzekł i odłozył słuchawke

Halo,Franco halo-mówiła i potem spojrzała na słuchawke-Ja też Cię kocham-i odłozyła połozyła sie na łóżku

Franco trzymał jeszcze słuchawke w ręce myslał o Saricie z łazienki wyszła Rosario w negliżu zmysłowa i seksownie ubrana prawie nie miała niczego zblizyła sie do Franco i zaczeła go całować

Nie jestes zmęczona?-spytał

Nie,to nasza noc poslubna-rzekła całując go dalej

Rosario prosze cię nie jestem w nastroju-rzekł Franco

A kiedy będziesz?-spytała

Franco spojrzał na Rosario widział przed sobą nie zone tylko Sare za którą mimo tego ze rozmawiał z nią przez telefon bardzo tęsknił zaczął więc całowac sie z Rosario jej chociaz było przykro ze mąż mysli ze kocha sie z Sarą było na ręke jednak ze sie z nią kocha...

Juan z Dinorą lezeli w łóżku

O czym tak rozmyslasz?-spytała

Mysle o Franco-rzekł

Aaha myslisz o tym zajściu w kosciele-rzekła

Tak-odpowiedział Juan

NIe martw się,dobrze ze nie wybrał Sary Elizondo Rosario jest od niej sto razy piękniejsza no nie tak piękna jak ja no ale moze ujdzie w tłoku-rzekła Dinora







Odc.31

Nadszedł ranek Rosario spała a Franco lezał rozmyslając o Sarze ona także o nim myslała bardzo oboje chcieli byc teraz ze sobą...

Juan własnie był na pastwisku sprawdzał konie kiedy pod ogrodzenie podjechała Norma oboje spojrzeli na siebie smutnym wzrokiem bardzo chcieli byc teraz ze sobą ona zsiadła z konia a on podszedł do ogrodzenia

Czesc-powiedział

Co u ciebie?-spytała Norma

Radze sobie,nie długo się zenie-odpowiedział

To gratuluje-odpowiedziała załamanym głosem

A...jak Sara sie czuje?-spyatł Juan

Teskni za Franco-odpowiedziała Norma

A Franco pewnie teskni za nią-odpowiedział Juan

Dlaczego musiało sie tak stac?-spytała Norma

Na to pytanie musisz odpowiedziec sobie sama-odpowiedział Juan- Wy wkroczyłyscie na hacjende jako biedne siostry Elizondo potrzebujące pracy

Juan prosze cie nie mów juz o tym-rzekła Norma

Nadal nie potrafie zrozumiec waszego postępowania nie wiedzielismy jaki naprawde jest Fernando-rzekł Juan

Myslałysmy ze...-próbowała cos powiedziec ale Juan jej przerwał

Że jestesmy z nim w zmowie tak?Że żerujemy na waszych pieniądzach jakbysmy my nie mieli z nimi kłopotów my mamy po dziurki w nosie pięniędzy przez to nie mamy spokoju w naszych serach nie rozumiałyscie nas i dlatego nie jest pisane nam byc razem-wydusił z siebie Juan a Norma nagle źle sie poczuła-Normo co ci jest?

Nie wiem,źle sie czuje-rzekła i po chwili upadła jak długa na ziemie Juan przeskoczył ogrodzenie

Normo!Kochanie!-krzyczał







Odc.32

Norma!!!Pomóżcie mi!!-krzyczał Juan do swoich pracowników

Co sie stało?-spytał Miguel

Zemdlałą pomóżcie mi ją zanieść do domu-rzekł Juan

Franco siedział w pokoju Rosario brała kąpiel a on rozmyslał o Saricie wyszedł z pokoju...

Juan wezwał lekarza

Spokojnie pewnie to nic takiego zwykłe zasłabnięcie-rzekła Eva

A jesli to cos innego?-spytał Juan

Spokojnie-rzekł Oscar

Lekarz własnie zszedł ze schodów

I co doktorze?-spytał Juan

To nic takiego-rzekł

A co jej jest?-spytał przerazonym głosem Juan

Pani Norma spodziewa sie dziecka-odpowiedział lekarz

Juan o mało nie zemdlał z wrazenia jego twarz zmieniała sie jak w kalejdoskopie

Juan będziesz tatą!-krzyknął Oscar

Nie,to nie moze byc moje dziecko-rzekł Juan biegnąc na góre

Co mu sie stało?-spytał Oscar

Nie wiem-rzekła Eva wychodząc z pokoju

Juan wbiegł do pokoju

Juan?!-rzekła Norma

Normo...ozenie sie z tobą-wykrztusił z siebie Juan







Odc.33

Juan...ja nie wiem co powiedziec-rzekła zaskoczona Norma

Nic nie mów,ozenie sie z tobą-rzekł Juan

Ale...-próbowała cos powiedziec ale Juan jej przerwał

Wiem byc moze to nie moje dziecko,ale chce mu dac swoje nazwisko i kochac go jak ojciec-rzekł Juan

Co takiego!!Przeciez to twoje dziecko-rzekła Norma

Byc moze,ale po tym co sie wydarzyło chyba moge w to wątpic-rzekł Juan

No wiesz co-krzykła Norma

Wiem przepraaszam wybacz...ale donia Gabriela wolałaby zeby jej córki nie były samotnymi matkami-rzekł Juan

I chcesz sie dlatego ze mną ozenic?-spytała Norma

Tak,ale tez dlatego ze...nie wazne poprostu chce sie z tobą ozenic-rzekł Juan

Ale jak będzie wyglądało to nasze małżenstwo?Wyobrazasz to sobie?-spytała Norma

Tak,będziemy małzeństwem pełni przyjaźni i miłosci dlatego dziecka a moze z czasem nabiezemy do siebie zaufania-rzekł

Dobrze...wyjde za ciebie-odpowiedziała Norma

A tymczasem w hacjendzie Elizondo...

W pokoju Sary siedziała Jimena

Norma długo nie wraca-rzekła Jimena

Pewnie spotkała Juana-odpowiedziała Sara

A jesli stało jej sie cos złego-rzekła Jimena

Daj spokój co mogłoby jej sie stac-rzekła Sara

Zadzwonił telefon

Halo-odebrała

Saro-powiedział męski głos

Franco????Po co dzwonisz??-spytala Sara

Kocham Cię-rzekł-Podejdź do okna

Po co?-spytała

Prosze Cię podejdź do okna-prosił Franco

No dobrze-zgodziła sie Sara

Kiedy podeszła do okna ujrzała Franca stojącego pod jej oknem...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Erika_Buenfil
Generał


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:59:31 14-07-07    Temat postu:

Odc.34

Co sie stało?-spytała Jimena

Ja...musze na chwile wyjść-rzekła Sara wychodząc a Jimena podeszła do okna i zauwazyła Franco usmiechneła sie

Oni nie potrafią bez siebie zyc-westchneła

Co tu robisz Franco????-spytała Sara

Nie potrafilem bez ciebie wytrzymac-rzekł Franco

Ale...-lecz Franco jej przerwał

Nie wytrzymałem i przyjechałem Rosario nawet nie wie ze tu jestem-odpowiedział

Wracaj do Paryza-rzekła

Nie,chce byc z tobą-powiedzial

Ale ja nie chce juz byc z tobą-odpowiedziała Sara-Franco masz zone Rosario nią jest musisz z nią byc

Kocham ciebie a nie ją-powiedział

Nie rozbije twojego małzeństwa-rzekła Sara

Rozwiode sie z Rosario i pobiezemy sie-powiedział Franco

Franco nie rozumiesz!!Pomiędzy nami wszystko skończone nie będziemy razem!-powiedziała Rosario

Czy to twoja ostateczna decyzja?-spytał Franco przez łzy

...Tak-odpowiedziała Sara

Sara...-próbował cos powiedziec ale Sara mu przerwała

Odejdź Franco i nigdy nie wracaj zapomni o mnie a ja zapomne o tobie-rzekła Sara odwróciła sie na piecie i weszła do hacjendy a Franco patrzał nadal w strone gdzie weszła Sara nie mógł uwierzyc że pomiędzy nim a Sarą wszystko skończone a jednak...

Dinora siedziała w domu na kanapie kiedy zadzwonil telefon

Halo-odebrała

Mówi Rosario-rzekła

O Rosario co słychac?-spytałą Dinora

Franca nie ma pewnie pojechał do tej zdziry-rzekła

No przeciez mogłas sie tego spodziewac on ją kocha-rzekła Dinora

Musimy cos zrobic-rzekła Rosario-Pomóz mi prosze







Odc.35

Nadszedł wieczór...

Franco wrócił do hotelu

Gdzie byłes?-spytała Rosario

Musiałęm załatwic pewną sprawe-odpowiedział Franco

Jaką?I gdzie?-wypytywała

Oj Rosario prosze cie jestem zmęczony-powiedzial

Z kim byłes!-krzyknęła

Z nikim!-zdenerwował sie Franco-Wybacz połoze sie ledwo trzymam sie na nogach

Franco połozył sie na łóżku był smutny bo dzis ostatecznie Sara i on się rozstali...

A Juan i Norma byli na hacjendzie Elizondo

A więc chcecie sie pobrac?-spytała Gabriela

Tak,jak najszbciej-odpowiedział Juan

A Dinora?-spytała Jimena

Wszystko jej wyjasniłem i zrozumiała-skłamał Juan

No dobrze skoro sie kochacie to nie mam zadnych wątpliwosci mozecie sie pobrac-odpowiedziała Gabriela

Lecz Jimena zauwazyła na twarzy siostry smutek wiedziała ze cos sie stało...

Dlaczego za niego wychodzisz?-spytała JImena wchodzac do jej pokoju

Jimeno...jestem w ciąży-odpowiedziała Norma

Co!Z Juanem?!-spytała

Tak,Juan chce sie ze mną ozenic ale nie wierzy ze to jego dziecko-odpowiedziałą Norma

Nic nie rozumiem,to dlaczego chce sie z tobą ozenic-rzekła Jimena

Chce uznac to dziecko-odpowiedziała Norma

Ech Normo nic nie rozumiem z tego-rzekła Jimena przytulając siostre







Odc.36

Juan własnie stał przed hacjendą Rosalesów czekając na Dinore podbiegła do niego i objeła go mocno za szyje

Kochany jak dobrze ze jestes-rzekła

Dinoro musimy powaznie porozmawiac-odpowiedział odsuwajac ją od siebie

Co sie stało?-spytała

Musimy sie rozstac za dwa tygodnie zenie sie z Normą Elizondo-odpowiedział Juan

CO!!!!!!!!!-krzyknęła Dinora była zaskoczona słowami Juana

A w Paryzu...

Rosario własnie połozyła sie przy Franco objęła go

Rosario prosze-rzekł Franco

Jestesmy małzeństwem to ja cie prosze zebys zapomniał o Sarze Elizondo-powiedziała Rosario

O to juz nie musisz mnie prosic-rzekł tajemniczym głosem

Jak to?-spytała Rosario

Zapomne o niej raz na zawsze-odpowiedział i odwrócił sie do Rosario- Spróbuje byc dla ciebie dobrym mężem

Franco tak sie ciesze-rzekła Rosario

Tak,ja tez sie ciesze-odpowiedział Franco

Własnie tej nocy Franco i Rosario spędzili ze sobą cudowną noc poslubną Franco mimo ze kochał sie z Rosario nadal myslał o Saricie...

Jak to przeciez mielismy się pobrac-powiedziała Dinora patrząc na Juana

Norma jest w ciąży i chce sie z nią ozenic-rzekł Juan

A więc to dlatego-rzekła Dinora-Jest w ciąży i od razu chcesz sie z nią ozenic

Tak-odpowiedział Juan

Bez problemu mozemy adoptowac dziecko-rzekła Dinora

Nie Dinoro wiem ze nie chcesz miec dzieci i nie chce zebys sie poswięcała-rzekł Juan

Ale to nie jest twoje dziecko-rzekła DInora

A jesli moje?-spytał Juan

Ale ty...-lecz Juan jej przerwał

Nie chce o tym mówic z nami koniec-powiedział Juan wsiadł do auta i odjechał...







Odc.37

Dzień później...

Zwariowałes!-krzyknął Oscar-Żenisz sie z Normą

Tak-odpowiedział Juan-Norma jest w ciąży

Ale to nie moze byc twoje dziecko-rzekł Oscar

Przeciez wiem o tym i skręca mnie z zazdrosci ze Norma spała z kimś innym-rzekł Juan

A jesli to jest twoje dziecko-rzekł Oscar

Przeciez jestem bezpłodny to jak to moze byc moje dziecko-rzekł Juan

Dlaczego jej tego nie powiesz?-spytał Oscar

A po co?!-rzekł Juan

I co cudze dziecko będzie do ciebie mówiło "tata"-rzekł Oscar

Tak bardzo tego pragne zeby dziecko tak do mnie mówiło-usmiechnął sie Juan

Ja ci chyba do rozumu nie przemówie-powiedział Oscar i wyszedł

Na hacjendzie Elizondo wszyscy siedzieli przy stole

To jednak biezecie slub-rzekł Martin

Tak-odpowiedziała Norma

Ale nie rozumiem czemu ten pospiech-rzekła Gabriela

Jestem w ciąży mamo-odpowiedziała Norma

No to pospieszcie sie ze slubem weźcie za dwa dni-rzekla Gabriela

Nie,będzie tak jak ustalone-rzekła Norma

Kochasz go?-spytała Gabriela

Tak,jak nikogo przedtem-wyznała Norma








Odc.38

Kilka godzin później...

Jimena i Sara siedziały na tarasie

Co myslisz o slubie Normy z Juanem?-spytała Jimena

Nie wiem pobierają sie nie tylko dla dziecka ale to był pretekst dla Juana bo on kocha Norme-rzekła Sara

No tak,ale mama nie powinna była sie zgodzic-rzekła Jimena

Dlaczego??-spytała Sara

Reyesowie mimo wszystko są naszymi wrogami-odpowiedziała Jimena

Daj z tym spokój jakimi wrogami-zdenerwowała sie Sara

Oni sprowadzili Fernanda Escandona-rzekła Jimena

I co z tego,dobrze ze Escandona juz nie ma-rzekła Sara

I miejmy nadzieje ze nie wróci-odpowiedziała Jimena

Spójrz ktos przyjechał-powiedziała Sara patrząc na samochód

Faktycznie-odpowiedziała Jimena

Z samochodu wysiadł przystojny młody dobrze ubrany mężczyzna Jimena zaniemówiła na jego widok

Antonio!-krzyknęła

Witaj skarbie-powiedziała

Jimena poleciała mu w ramiona a Gabriela wyszła z hacjendy

Co sie stało?-spytała

Antonio wrócił-odpowiedziała Sara

A więc małzeństwo znowu razem-odpowiedziała Gabriela

Tak-odpowiedziała Sara







Odc.39

Jak dobrze ze wróciles-powiedziała Jimena

Ja tez,bardzo sie za tobą stęskniłem-odpowiedział Antonio

Mamo!-krzyknął mały chłopczyk

Roberto!-ucieszyła sie Jimena i wpadła w ramiona synkowi-Taka jestem szczęśliwa

Stęskniłem się-odpowiedział mały

Ja tez synku-odpowiedziała Jimena-Leć do babci i cioć

Mały wyleciał z ramion matki i pobiegł w strone hacjendy

Och kochany nawet nie wiesz jak ja za wami tęskniłam-rzekła Jimena przytulając męza

Roberto chciał wracac ale naszczęscie opanowalismy kryzys-rzekł Antonio

On ma dopiero 7lat-rzekła Jimena

Ale jak na takiego malucha duzo wie-usmiechnął sie Antonio

No dobrze choćmy do domu-odpowiedziała Jimena

Martin wjechał do pokoju Normy

Nie zejdziesz na dół?-spytał

Nie,po co?-spytala Norma

Przyjechał Antonio i Roberto-rzekł dziadek

Naprawde wrócili?Jimena pewnie jest szczęśliwa-usmiechneła sie Norma

I to jeszcze jak-odpowiedział dziadek

To dobrze ma wreszcie męza i syna przy sobie-odpowiedziała

No a ty za kilka dni będziesz miała ukochanego przy sobie i pamiętaj walcz o jego miłość z całych sił niech uwierzy ci ze to jego dziecko nie pozwól mu odejść-powiedział Martin







Odc.40

Juan siedział w gabinecie i rozmyslał o slubie z Normą kiedy zadzwonił telefon

Halo-odebrał
Czesc Juan-rzekł Franco

Witaj Franco jak podróż?-spytał

W miare dobrze,słyszałem ze zenisz sie z Normą-powiedzial

Tak to prawda-odpowiedział Juan

Wiesz co robisz?-spytał Franco

Chociaz tak będe blisko kobiety którą kocham-odpowiedział Juan

Masz racje-odpowiedział Franco

Braciszku nawet nie wiesz jak bardzo pragne jej powiedziec jak bardzo ją kocham-odpowiedział Juan

A ja pragne byc z Sarą-odpowiedział Franco

Oscar własnie stał przed ogrodzeniem kiedy zauwazył nadjeżdżającego faceta na koniu

Kim pan jest?-spytał Oscar

My sie chyba nei znamy ale jestesmy sąsiadami-odpowiedział Antonio zsiadając z konia-Nazywam sie Antonio Coronado

Oscar Reyes-przedstawił się-Jest pan z rodziny Elizondo?

Tak-odpowiedział

Bratem sióstr Elizondo?-spytał Oscar

Nie,męzem Jimeny Elizondo-odpowiedział Antonio

Oscara zamórowało nie wiedział co ma powiedziec kobieta w której sie zakochał okazała się męzatką...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Erika_Buenfil
Generał


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:17:37 15-07-07    Temat postu:

Odc.41

Jimeny?Nic nie mówiła ze jest mężatką-rzekł Oscar

A znacie sie?-spytał podejrzliwy Antonio

Tak troche sie znamy-odpowiedział Oscar-W końcu jestesmy sąsiadami

No tak-odpowiedział Antonio-Wyjechałem z synem do Toronto by tam sie troche podszkolił

Macie syna?-neidowierzał Oscar

Tak Roberta ma 7lat-odpowiedział Antonio

Aha,przepraszam musze juz iść-powiedział Oscar

Miło było poznac-rzekł Antonio

Mam nadzieje ze jeszcze sie spotkamy-odpowiedział Oscar

Oscar wsiadł na konia i odjechał

W hacjendzie Jimena siedziała przy łóżku synka który własnie zasnął weszła Norma

I jak?-spytała

Ciii...włąsnie usnął-rzekła

Jak on urósł-rzekła Norma

No tak sie ciesze ze jest znowu ze mną-powiedziała Jimena

No on i Antonio-powiedziała Norma

Własnie jestesmy wszyscy razem-usmiechnęła sie Jimena

Oscar wparował wsciekły na hacjende

Ej ej co sie stało!-krzyknął Juan

Kolejne kłamstwo sióstr Elizondo-rzekł zdenerwowany

Jakie?-spytał Juan

Jimena jest mężatką oraz ma 7-letniego syna Roberto-rzekł wkurzony Oscar







Odc.42

No i co z tego ze ona ma męża?-spytał Juan

Nie rozumiesz?Ja kocham Jimene-powiedział Oscar

No ale zenisz sie z Eduviną-odpowiedział Juan

I co z tego?-spytał Oscar

Ech braciszku nigdy cie nie zrozumiem-rzekł Juan wychodząc z salonu

Antonio wrócił do hacjendy Jimena czekała na niego

Gdzie byłes?-spytała

Konno przejechac sie-odpowiedział-I wiesz spotkałem niejakiego Oscara Reyes

To nasz sąsiad-odpowiedziała

Bardzo miły-odpowiedział

No tak-odpowiedziała Jimena i zauwazyła samochód a z niego wyszedł JUan

Kto to?-spytał Antonio

Brat Oscara-odpowiedziała Jimena

Jest Norma?-spytał podchodzący Juan

Tak czeka na ciebie w gabinecie-odpowiedziała

Miło mi Antonio Coronado-rzekł

Juan Reyes-odpowiedział i wszedł do hacjendy

Co go łączy z Normą?-spytał Antonio

Za tydzień pobierają sie-odpowiedziała Jimena

Aha-westhnął Antonio







Odc.43

Juan wszedł do gabinetu Norma czekała na niego i usmiechneła sie kiedy go zobaczyła

Jak sie czujesz?-spytał

Dobrze,ciesze sie ze jestes-powiedziała

Czemu mnie wezwałas?Chcesz sie wycofac?-spytał

Nie,chce ustalic kilka warunków-odpowiedziała

Jakich?-spytał Juan

Gdzie zamieszkamy?Bardzo chciałabym mieszkac tutaj nadal-rzekła Norma

Dobrze będzie jak zechcesz ale ja tez chce cos ustalic-odpowiedział

Co takiego?-spytała Norma

Oddzielnia sypialnia-odpowiedział Juan

Aha dobrze-odpowiedziała Norma była troche tym zmieszana i zakłopotana uraził ją tymi słowami bardzo go kochała...

Oscar siedział w salonie rozmyslając o Jimenie kiedy weszła Eduvina

Witaj mój skarbeńku-krzyknęła

O Edu nie zauwazyłem jak weszłas-rzekł zmieszany

No wiesz potrafie byc nie zauwazalna-odpowiedziała-Nie moge doczekac sie naszego slubu powinnismy ustalic szczegóły

Słuchaj mozemy przełozyc nasz slub?-spytał Oscar

Dlaczego?-spytała zaskoczona Eduvina

Mój brat sie zeni-odpowiedział Oscar

A więc on i Dinora sie zdecydowali-odrzekła Eduvina

Zmianna panny młodej Juan zeni sie z Normą Elizondo-odpowiedział Oscar

Naprawde??A to niespodzianka-odpowiedziała Eduvina







Odc.44

Franco siedział przy oknie rozmyslając o Saricie podeszła do niego Rosario i objęła go

Kochanie czy mógłbys mnie wypromowac?-spytała

Chcesz znowu spiewac?-spytał Franco

Tak chciałabym zrobic kariere-odpowiedziała

Dobrze,ale wracajmy juz-rzekł Franco

Dlaczego?Paryż ci sie nie podoba?-spytała Rosario

Podoba ale nie mam tu co robic chciałbym byc z braćmi Juan sie zeni chce przy nim byc-odpowiedzial Franco

Dobrze-rzekła Rosario-Jutro wrócimy

Sara siedziała na tarasie podszedł do niej Antonio

Jestes smutna?-spytał

Nie wydaje ci sie-odpowiedział

Znamy sie nie od dzis co sie dzieje-spytał siadając-A juz wiem tęsknisz za Mauriciem?

Nie,nawet o nim nie wspominaj-powiedziała

Dobrze,ale dzwonił do mnie ostatnio i mówił ze bardzo za tobą teskni-powiedział

To obłudnik do tego zakłamany-rzekła Sara

Zmienił się-powiedział

Byc moze,ale ja juz go nie kocham-odpowiedziała Sara

Nie?A kogo w takim razie kochasz?-spytał Antonio

Wybacz,ale nie mam ochoty rozmawiac na ten temat-odpowiedziała Sara i odeszła zostawiając swoją komórke która własnie zadzwoniła

Halo-odebrał Antonio

Kto mówi?-spytał Franco

Antonio Coronado a kto dzwoni?-spytał Antonio

Franco Reyes ale czy to nie jest komórka Sary Elizondo?-spytał zaskoczony Franco

Tak,ale nie ma jej cos przekazac?-spytał Antonio

Nie,dowidzenia-i rozłączył się Franco zrozumiał że Sara ponownie go oszukała pomyslał ze mężczyzna z którym rozmawiał był kimś waznym dla Sary...







Odc.45

Dwa dni później...

Franco!-krzyknęła z radości Eva

Wrócilismy-odpowiedział

Tak sie ciesze słonco-przytuliła go

Pójde sie rozpakowac-odpowiedziała Rosario odchodząc

Gdzie moi bracia?-spytał Franco

Oscar gdzies z Eduviną a Juan na hacjendzie Elizondo mieszka tam od wczoraj-rzekła Eva

Mieszka??-Franco nie dowierzał w słowa Evy

No tak przeprowadził się tam-odpowiedziała Eva

Zadzwonie do niego-rzekł Franco

Chcesz usłyszec jej głos?-spytała Eva

Nie,Sara przestała dla mnie istniec-odpowiedział Franco siadając

Pójde do kuchni-rzekła Eva odchodząc

Franco usiadł na kanapie i zaczął wykręcac numer

Halo-odebrała Sara

Dzień dobry-rzekł Franco

Franco??-niedowierzaiła Sara

Tak,chciałbym rozmawiac z Juanem-rzekł oschle Franco

Juan jest w tej chwili zajęty jest w stajni-odpowiedziała

Dobrze to później zadzwonie-odpowiedział Franco

Franco zaczekaj-zaczeła Sara

Słucham-odpowiedzial

Spotkajmy sie-poprosiła

Kiedy i gdzie?-spytał Franco

W Santa Clara jade tam dzisiaj-odpowidziała Sara-Bądź wieczorem







Odc.46

Franco całe południe chodził zamyslony Rosario podejżewała ze ma to związek z Sarą

Rosario musze wyjechac w interesach-skłamał Franco

A kiedy wrócisz?-spytała

Jutro-odrzekł

Dobrze,jedź chociaz będę tęskniła-odpowiedziała Rosario

Tak ja tez-odpowiedział Franco wychodząc

Norma siedziała na tarasie podszedł do niej Antonio

A to co?Jestes smutna?-spytał

Nie,zamyslona mysle o slubie-rzekła Norma

Wiesz co mnie dziwi?-spytał

Co?-zapytała

To ze nie spisz z narzeczonym w jednym pokoju-odpowiedział Antonio

Nie jestesmy jeszcze małżeństwem-odpowiedziała Norma

Nie widze zebyscie oboje tryskali radością nie kochacie się?-powiedział

Antonio prosze cie zajmi sie zoną i synem a odemnie sie odczep-odpowiedziała odchodząc

Cos mi tu smierdzi-rzekł Antonio

Sara własnie miała jechac do Santa Clara kiedy pod hacjende podjechał czarny samochód z niego wysiadł przystojny młody mężczyzna Sara i Jimena zaniemówiły na jego widok

Witaj Saro-rzekł mężczyzna

Mauricio?Co tu robisz?-spytała zaskoczona Sara

Przyjechałem by cie zobaczyc-odpowiedział mężczyzna







Odc.47

Mauricio przyjechałes w nieodpowiednim momencie własnie wyjeżdżam-rzekła Sara

Własnie widze,ale moze znajdziesz dla mnie chwile-prosił

Czego ty chcesz?-spytała Sara

Wyjaśnic kilka spraw-wyjasnił

Tu nie ma co wyjasniac odszedłes wyjechałes zostawiłes mnie-powiedziała

Kocham cię błagam wybacz mi-prosił

Mauricio uklęknął przed nią

Wyjdź za mnie-poprosił

Ale masz tupet przyjeżdżach po czterech latach i prosisz mnie o ręke-rzekła Sara

Nie kochasz mnie juz?-spytał

Nie kocham-odpowiedziała

Nie wierze ci nadal mnie kochasz widze to w twoich oczach-powiedział

To źle widzisz kocham innego-wyznała

Saro kochanie prosze cię-mówił

Odejdź mi z drogi-rzekła Sara wsiadając do auta on podbiegł do auta

Kochanie mamy jeszcze czas mozemy byc razem pamiętasz przysięgalismy sobie miłość-mówił

Ty tą przysięge zniszczyłes a teraz odejdź bo nie chce cie przejechac-rzekła

Mauricio odsunął się a Sara odjechała

Nie powinienes wracac-rzekła Jimena

W kim sie zakochała Sara?-spytał Mauricio

A czy to wazne?-spytała Jimena

Tak dla mnie wazne-odpowiedział Mauricio

W Franco Reyes-odpowiedziała Jimena

Franco??Cholera ten idiota zawsze staje mi na drodze do szczęścia-odpowiedział szybko wsiadł do auta i odjechał w strone hacjendy braci Reyes....







Odc.48

Antonio podszedł do Jimeny

Co sie stało?-spytał

Przyjechał Mauricio-odpowiedziała

To chyba dobrze-odpowiedział

Ty zadzwoniłęs do niego?-spytała Jimena

Tak-odpowiedział Antonio

Antonio jak mogłes-rzekła Jimena

Co jak mogłem?przeciez Mauricio i Sara bardzo sie kochają-odpowiedział

Mauricio moze i ją kocha ale nie Sara-odrzekła Jimena

Jak to?-spytał

Ona kocha Franco Reyesa a nie Mauricia Arizmendiego-rzekła Jimena i weszła do hacjendy

Nie zły bałagan-westchnął Antonio

Franco własnie jechał do Santa Clara był w połowie drogi kiedy ktos zatarasował mu droge wsciekły wysiadł

Człowieku zycie ci nie miłe!-krzyknął

Raczej tobie-powiedział wysiadający

Mauricio??-niedowierzaił Franco

Znowu stanołes mi nadrodze Reyes-rzekł

Nie rozumiem-rzekł Franco

Sara jest moja rozumiesz moja!-krzyknął Mauricio

Nadal nie rozumiem-rzekł Franco

Nie rozumiesz?To moze zrozumiesz to-krzyknął Mauricio i uderzył go w brzuch Franco znalazł sie na masce swojego samochodu...







Odc.49

Odbiło ci!-krzyknął Franco

Tak,jesli chcesz dostac Sare musisz stoczyc ze mną walke-rzekł

Nie mam zamiaru sie znowu z tobą bic-rzekł Franco

O kogut sie boi-usmiechnął sie Mauricio

Mam cie dosyc!-krzyknął rozwścieczony Franco zaczeli sie bic przejeżdżająca Sara widziała wszystko wysiadła z auta

Przestańcie!!!!!-krzyknęła

Sara?-powiedział Mauricio

Zachowujcie sie jak mężczyźni a nie jak koguty na ringu-rzekła

Sara ma racje-odpowiedział Franco

Jeszcze sie spotkamy Franco Reyes-odpowiedział Mauricio wsiadł do auta i odjehał

Oj Franco-westchneła Sara

On zaczął-rzekł

Jak dzieci w piaskownicy-rzekła

Jesli mamy zamiar tak rozmawiac to lepiej odjade-odpowiedział

Nie,jedziemy razem do Santa Clara opatrze cię-rzekła

Oboje wsiedli do swoich samochodów i odjechali...







Odc.50

Jimena własnie wybrała sie na przejażdżke konno zauwazyła Oscara siedzącego na skale

Oscar!!-krzyknęła

On spojrzał w dół zauwazył Jimene i zszedł ze skały podchodzac do niej

Co słychac?-spytał
Dobrze,a co u ciebie?-spytała

Przygotowuje sie do slubu-rzekł

Aha,życze szczęścia-odpowiedziała

Dlaczego nie powiedziałas ze masz męza i syna?-spytał

A po co?-spytała Jimena

Jak to po co!Nie rozumiesz-krzyknął Oscar

Ale czego?-nadal nie rozumiała o co chodzi

Kocham Cię Jimeno od pierwszego dnia kiedy cie zobaczyłem wiązałem z tobą nadzieje ale wszystkie nadzieje prysły kiedy dowiedziałem sie ze masz męża i syna-odpowiedział

Oscar,ja nie wiedziałam ja...-próbowała cos powidziec ale Oscar wsiadł na konia i przerwał jej

Nic więcej nie mów niech zostanie jak jest-powiedział i odjechał zostawiając Jimene samej sobie...

Nadszedł wieczór...

Sara i Franco omijali sie mimo ze byli w jednym domu nie wiedzieli jak zacząć rozmowe siedzieli w dwuch osobnych sypialniach

Tak byc juz nie moze-powiedział Franco wychodząc ze swojego pokoju zapukał do jej drzwi

Prosze!-krzyknęła a on wszedł

Porozmawiajmy skoro juz tu jestesmy-zaczął Franco

Dobrze usiadź-rzekła Sara

Nie,wole stac-rzekł Franco

Franco prosze cie nie unoś sie dumą-mówiła Sara

Chce tylko ci zadac jedno pytanie-zaczął

Jakie?-spytała Sara

Co cie łączy z Antoniem Coronado?-spytał Franco







Odc.51

Antonio?To mąż Jimeny-odpowiedziała Sara

Tak??-powiedział Franco który nie ukrył przed Sarą swojej zazdrości

A co myslałes?-spytała-Że to moj narzeczony albo mąż?

No tak-odpowiedział

Ech Franco Franco-westchneła Sara

Wygłupiłem sie co-usmiechnął się Franco

No raczej tak-odpowiedziała Sara takze usmiechając się

Oboje smiali sie dawno juz tego przy sobie nie robili wydaje sie ze pokonali pewną przeszkode

No tak,to moze juz pojade-odpowiedział Franco

Odwrócił sie kiedy miał otworzyc drzwi Sara podeszła do niego i dotkneła jego ramienia

Nie odchodź-rzekła-Zostań ze mną

Mielismy juz o sobie zapomniec-powiedział

Tak,ale ja nie potrafie-wyznała Sara

Szczerze mówiąc to ja tez nie potrafie-powiedział Franco

Spojrzeli sobie głęboko w oczy i zaczeli się całować namiętnie wylądowali w łóżku zapomnieli o tym co sie wydarzyło oni byli teraz najważniejsi...

A na hacjendzie Elizondo...

Juan własnie siedział w kuchni i pił wode kiedy weszła Norma

Co tu robisz?-spytała

Nie mogłem usnąć,a ty?-rzekł

No ja tez-odpowiedziała Norma

Spojrzeli na siebie Juan podszedł do Normy odgarnął jej włosy

Co robisz?-spytała

Ciiii nic nie mów-powiedział Juan i zaczął namiętnie całowac Norme ona poddała się tym pocałunkom to była ich noc...







Odc.52

Nadszedł ranek...

Sara obudziła sie u boku Franka była szczęśliwa ze go widzi pocałowała go w usta a on obudził się

Czesc-powiedział

Jak sie spało?-spytała

Wspaniale-odpowiedział

No tak,ale szkoda ze musimy wracac do rzeczywistosci-odpowiedziała Sara

No tak,musze wracac do domu-odpowiedział Franco

A nie mozesz zostac jeszcze do jutra?-spytała Sara

Rosario będzie cos podejzewac-rzekł Franco

A no tak zapomnialam o twojej żonie-odpowiedziała Sara

No ale moge do niej zadzwonic i powiedziec ze musze jeszcze zostac bo przedłuzyła sie narada-odpowiedział

Jak chcesz-odpowiedziała Sara

Kocham Cię i kazdy dzień z tobą dodaje mi energi do zycia-powiedział Franco i zaczeli sie namiętnie całowac oboje chcieli uwierzyc ze będą szczęśliwi ale nie wiedzieli jednego tego ze los zgotował im jeszcze wiele przeciwności...

Juan obudził sie w pokoju Normy był troche zdezorientowany a kiedy ona sie obudzila usmiechneła sie i pocałowała go

Żałujesz?-spytała

Nie,kocham cię-rzekł

Długo musielismy udawac-rzekła Norma

Tak,ale juz przestaniemy-odpowiedział Juan

To dobrze-powiedziała Norma

Normo powiedz mi jedno...czyjego dziecka sie spodziewasz?-spytał Juan

Juan na miłość Boską to twoje dziecko-powiedziała

Nie,to nie mozliwe-powiedział Juan

Dlaczego?-spytała Norma

Bo ja jestem bezpłodny-wyznał Juan







Odc.53

Co takiego?-niedowierzała Norma

Kilka lat temu dowiedziałem sie ze jestem bezpłodny-rzekł Juan

Ale to nie mozliwe,ja jestem przeciez w ciąży-powiedziała zaskoczona Norma

Niestety musiałem ci o tym powiedziec-rzekł Juan

Juan!Zróbmy badania jeszcze raz-rzekła Norma

Po co?-spytał

Żeby poznac prawde-odpowiedziała

A tymczasem w Santa Clara szczęśliwi Sara i Franco siedzieli przy wodospadzie przytuleni

Niech ta chwila trwa wiecznie-rzekł Franco

Niestety jutro musimy wracac-powiedziała Sara

Rozwiode sie z Rosario-powidział Franco

Myslisz ze ona zrozumie?-spytała Sara

Mam nadzieje ze tak-powiedział Franco

Franco,musze ci o czyms powiedziec-rzekła Sara

O czym?-spytał Franco

Chciałam zebysmy tu sie spotkali nie tylko zeby porozmawiac ale o czyms waznym musze ci powiedziec-wyznała Sara

Co takiego?-spytał Franco

Sara wzięła jego ręke i dotknęła swojego brzucha

Jestem w ciąży-rzekła

A Franco nie wiedział co powiedziec ani co zrobic jego szczęście własnie trwało...







Odc.54

W ciąży?-niedowierzał Franco

Tak,w trzecim miesiącu-odpowiedziała

Ale to pewne?-spytał

Tak,nie oszukuje cię-rzekła

Kochanie,jestem szczęśliwy-krzyknął szczęśliwy Franco i przytulił mocno Sare-Teraz będziemy razem

Mam nadzieje-odpowiedziała

W hacjendzie Elizondo własnie wszyscy jedli sniadanie

Juan z Normą gruchali jak dwa gołąbki

Widac ze jestescie szczęśliwi-zauwazyła Jimena

Tak i to bardzo-usmiechnął sie Juan

I tak własnie ma wyglądac para zakochanych-usmiechneła się Gabriela

Zauwazyłem ze nie spałes Juan w swoim pokoju-rzekł Antonio

Antonio-szturchneła go Jimena

No co-powiedział

A to chyba normalne u zakochanych par-odpowiedział Juan

Macie jakies plany na dzisiaj?-spytała Jimena

Tak,musimy cos załatwic-odpowiedziała Norma

Wrócimy na obiad-odrzekł Juan

Oboje wstali i wyszli z jadalni

No i co otym myslicie?-spytał Antonio

Szczęście do nich znowu zapukało-odpowiedziała Gabriela

Dominga podeszła z telefonem do Gabrieli

Ktos do pani-rzekła

Kto?-spytała

Nie przedstawił sie-odpowiedziała

Gabriela wzięła od niej słuchawke

Halo-rzekła

Witaj kochana Gabriela-powiedział męski głos

Kto mówi?-spytała przerazona

Nie domyslasz się?-spytał

Fernando-rzekła
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Erika_Buenfil
Generał


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:50:08 16-07-07    Temat postu:

Odc.55

Po co dzwonisz?-spytała

Chce porozmawiac spotkajmy sie prosze-rzekł

Nie mamy o czym rozmawiac-mówiła

Mamy,nadal jestesmy małżeństwem-powiedział

Juz nie długo-odpowiedziala

Czekam na ciebie w barze Alcala bądź za 2h-powiedział i rozłączył sie

Halo,halo,Fernando-mówiła i oddałą telefon Domindze

To był on?-spytała Jimena

Tak,ale nie wazne-rzekła odchodząc

Kim jest Fernando?-spytał Antonio

Mąż mamy-odpowiedziała Jimena

Aha-westchnął Antonio

Sara i Franco siedzieli w Santa Clara szczęśliwi na kanapie mieli zostac rodzicami i własnie to przepełniało ich serca szczęściem

A jak damy mu na imie?-spytał Franco

A jesli to będzie dziewczynka?-spytała Sara

No to wymyslmy juz imiona-prosił Franco

Dobrze,a więc synek będzie miał na imie Jose Rodolfo-rzekła

A nie Jose Franco?-spytał

Dobrze-zgodziła sei Sara

A córeczka Ana Sara-rzekł

hmm tak dobrze zgadzam sie-odpowiedziała

To załatwione-usmiechnął się Franco

A Juan i Norma byli w szpitalu Norma czekała na Juana któremu pobierano krew własnie wyszedł z gabinetu

I co?-spytała

Wyniki będą za 1h-odpowiedział Juan

Musimy poczekac-rzekła Norma







Odc.56
Będzie dobrze-pocieszała Norma ukochanego
Wiem,a jesli wynik będzie negatywny-bał sie Juan
Słuchaj,to twoje dziecko rozumiesz spodziewam sie twojego dziecka-zapewniała go Norma
Ale komu zalezałoby zebym wierzył ze jestem bezpłodny-rzekł Juan
A moze Dinora-odpowiedziała
Dinora?Dlaczego akurat ona?-spytał Juan
Ona nie chciała miec dzieci sam mi to mówiłes-wyjasniła
No tak,ale nie sądze zeby była do tego zdolna-rzekł Juan
Oj Juan nie bądź naiwny-powiedziała Norma
Panchita z nową piosenkarką rozmawiały gdy nagle weszła Rosario
Rosario!-krzyknęła Pancha
Witaj-przytuliła ją Rosario
Jak pozdróż?-spytała
Niestety wrócilismy wczesniej bo Franco miał wiele waznych spraw-odpowiedziała i spojrzała na kobiete-A to kto?
Nowa piosenkarka bardzo dobra-odpowiedziała Pancha
Miło mi Pepita Ronderos-rzekła
Rosario Montes-Reyes-odpowiedziała
Mam nadzieje ze sie zaprzyjaźnimy-rzekła
Raczej to nie mozliwe ty jestes z nizin a ja z wyzyn jestem zoną bogatego i sławnego biznesmana-rzekła
Ah tak?-rzekła Pepa
Tak-odpowiedziała Rosario
hmm to uwazaj zebys nie spadła i nie złamała nogi-rzekła Pepita odwracając sie wzięła szklanke z wodą i oblała Rosario
Ty!!!-krzyknęła wsciekła Rosario
Miło było cie poznac oj przepraszam panią dowidzenia-rzekła odchodząc a Pancha ukrywała swój smiech
No i z czego sie smiejesz!-krzyknęła Rosario
Nie powinnas obrażac Pepy-rzekła Pancha
To zwykła idiotka widzisz jak sie ubiera?Jak ulicznica-rzekła Rosario
Nie zapominaj ze ty takze sie tak ubierałas-odpowiedziała Pancha
Byc moze,chocmy do garderoby musze sie wysuszyc-rzekła i obie poszły do garderoby








Odc.57

Juan bardzo sie denerwował Norma była przy nim cały czas

Kiedy będą te wyniki-mówił
Spokojnie pewnie zaraz przyjdzie lekarz-powiedziała

Mam nadzieje-rzekł Juan

I własnie w tej chwili przyszła pielęgniarka i podała Juanowi wyniki

Otwórz-rzekł Juan

No przeciez to są twoje wyniki-odpowiedziała

Prosze cie-mówił

No dobrze-zgodziła sie i zaczeła otwierac koperte

I co?-spytał

Norma spojrzała na Juana

Wiedziałem znowu taki sam wynik-rzekł Juan

Juan!Na 100% mozesz miec dzieci-przeczytała Norma

Naprawde?To nie żart-spytał Juan

Nie,to nie żart-rzekła Norma

Jestem szczęśliwy!-krzyknął z radości Juan

No widzisz mówiłam ze będzie dobrze-przytuliła ukochanego Norma

Rosario rozmawiała z Panchitą

Skąd ty ją wytrzasnełas-poiwedziała Rosario

Armando ją znalazł-rzekła

Aha pewnie mają romans-rzekła Rosario

Panchita zaczeła plakac

Przepraszam ja nie chciałam-mówiła

Nie,masz racje Armando i Pepita mają romans-rzekła

Rosario nie wiedziała co powiedziec zatkało ją...







Odc.58

Nic nie rozumiem-powiedziała Rosario

czego nie rozumiesz?-spytała Pancha

Pepita ma romans z Armando to dlaczego ty jej we wszystkim pomagasz?-spytała Rosario

Ona tak samo jak ja padła ofiarą Armanda Navarro-rzekła

Nie kochasz go?-spytała

Kocham,ale to mężczyzna należący do kazdej kobiety-wyjasniła

Porozmawiam z nim-oswiadczyła Rosario

Nie,lepiej nie-mówiła Pancha

Jak to nie!!Przeciez ty go kochasz jests moją przyjaciółką chce ci pomóc-mówiła

Nie przemówisz mu do rozsądku on jest zatwardziały-odpowiedziała

Gdzie on jest?-spytała Rosario

W piwnicy-odpowiedziała

Pojde do niego ty tu siedź i czekaj na mnie-rzekła Rosario wychodząc

Nadszedł wieczór...

Juan i Norma szczęśliwi wrócili do hacjendy czekał na nich Antonio

Gdzie byliscie?-spytał

hehe Antonio nie musimy ci sie tłumaczyc-usmiechnął się Juan

Martwiłem sie-odpowiedział

Norma spojrzała na Juana i oboje rozesmiali się

A gdzie Jimena?-spytała Norma

Pojechała na przejażdżke konno-odpowiedział

Pójde do kuchni jestem troche głodny-odpowiedział Juan odchodząc Antonio złapał za ręke Norme kiedy ta miała wchodzic na schody

Co jest?-spytała

Chcesz wzbudzic we mnie zazdrość?-spytał

O czym mówisz?-spytała

Dobrze wiesz od samego początku kiedy przyjechałem chciałas wzbudzic we mnie zazdrość nie pamiętasz juz naszych wspólnych nocy?!-mówił

Odczep się!-powiedziała

Dobrze ze Jimena nie wie że Roberto jest twoim synem!-krzyknął a Jimena w tym czasie weszła do salonu

Co takiego!-krzyknęła

Jimena-wymamrotał Antonio

A więc Roberto jest twoim synem-powiedziała spoglądając na Norme-Twoim i Antonia

Norma nie wiedziała co powiedziec ani co zrobic Antonio tak samo oboje znaleźli sie w sytuacji której nie było dna...







Odc.59

Jimeno porozmawiajmy-rzekła Norma

Antonio oszukałes mnie zresztą ty także Normo-mówiła Jimena-Mówiłes ze to dziecko że Roberto jest dzieckiem jakiejs dziwki!A okazało sie ze mojej siostry

Co sie tu dzieje?-spytał wchodzący Juan

Nic kochany-rzekła Norma

Nic?Twój narzeczony ma prawo sie dowiedziec prawdy

O czym?-spytał Juan

Roberto nie jest moim synem-rzekła Jimena

Co?-niedowierzał Juan

No tak kiedys ci to wyjasnie,okazuje sie ze matką Roberto jest nie kto inny jak Norma-powiedziała

Juan spojrzał na Norme czuł sie podle i odrzucało go wprost od niej

Jestes wstrętną kłamczuchą-rzekł Juan

Juan ja ci to wyjasnie-zaczeła

Nie nie chce wyjasnien nie chce cie widziec-rzekł wychodząc z hacjendy

Jimeno-zaczeła Norma

Dziękuje ci za Roberta ale teraz nienawidze cie-rzekła i wybiegła z hacjendy

Jimena!!-krzyknęła Norma gotowa biec za siostrą ale Antonio ją powstrrzymał

Zostaw ją-rzekł

Nienawidze cie-krzyknęła i pobiegła na góre

Jimena wzięła konia i ruszyła na przejażdżke jej oczy były mokre od łez pragneła uciec i nigdy nie wrócic oszukali ją mąż i siostra którą tak bardzo kochała zatrzymała sie na skale przestraszyła sie kiedy ktos dotknął jej ramienia

Oscar?-zaczeła

Jimeno co sie stało?Dlaczego płaczesz?-pytał

Oh Oscar przytul mnie-rzekła

Moja maleńka co ci oni zrobili-rzekł przytulając ukochaną

Nie pytaj prosze i nic nie mów przytul mnie tak bardzo jak bardzo mnie kochasz-rzekła

Kocham cie i to bardzo nigdy w to nie wątp-rzekł

Bardzo chciałabym w to uwierzyc-powiedziała spoglądając mu w oczy pragneła zapomniec o tym co przed chwilą sie wydarzyło a w ramionach Oscara była bezpieczna zaczeli sie całowac namiętnie coraz namiętniej az w końcu zdjeli z siebie ubrania zaczeli sie kochac Jimena nie miała zadnych przeszkód czuła cos do Oscara i wiedziała ze on ją kocha...








Odc.60

Juan siedział w stajni Norma znalazła go i podbiegła

Porozmawiajmy-rzekła

Masz racje,co chcesz mi powiedziec?-spytał

Kochałam Antonia ale Jimena jest moją siostrą więc...-Juan jej przerwał

Więc postanowiłas oddac swoje dziecko własnej siostrze-dokończył

Tak-odpowiedziała

Nie myslałem ze potrafisz byc zdolna do czegos takiego-powiedział

Nie ozenisz sie ze mną?-spytała

Ożenie,spodziewasz sie moje dziecka wiec ślub będzie-odpowiedział

A jesli nie będe chciala za ciebie wyjść?-spytała

Wtedy wszyscy sie dowiedzą ze Roberto jest synem twoim i Antonia a jak mniemam to Jimena tylko wie-rzekł

Nie poznaje cie-rzekła

Ja tez cie nie poznaje zakochałem sie w kobiecie dobre,wrażliwej a okazało sie ze ta kobieta jest potworem-odpowiedział i odszedł zostawiając załamaną Norme

Jimena i Oscar kochali się na skałach w pewnej chwili Jimena uniosła sie

Co my zrobilismy-rzekła

To co nam serce dyktowało-odpowiedział Oscar

Zdradziłam Antonia-rzekła

A ja Eduvine-odpowiedział

Oscar to co zrobilismy to jest niewybaczalny błąd!-krzyknęła

Kocham cię-rzekł

Wybacz Oscar,ale ja cie nie kocham-powiedziała załozyła na siebie bluzke i szybko zbiegła ze skały

Pamiętaj Jimeno ze bardzo cię kocham!-krzyknął

Jimena wsiadła na konia i odjechała...








Odc.61

Sara i Franco lezeli w łóżku zbliżał sie dzien wyjazdu z Santa Clara

Nie chce wyjeżdżac-rzekł Franco

Będziemy musieli stawic czoło problemom jakie nas czekają-westchneła Sara

No tak musze porozmawiac z Rosario-odpowiedział

Co jej powiesz?-spytała Sara

Spróbuje jej nie zranic-rzekł Franco

Rosario siedziała w garderobie kiedy rozległo sie pukanie do drzwi

Prosze!-krzykneła

I wszedł pukający

To ty?-spytała zaskoczona

Tak,nie myslałem ze jeszcze sie spotkamy-odpowiedział Mauricio

Co cie do mnie sprowadza?-spytała

Franco i Sara-odpowiedział

A co ty masz do nich?-spytała zaskoczona

Kocham Sare a oni są teraz razem-odpowiedział

Co takiego?-wstała zaskoczona

Nie mów ze nie wiedziałas,pobiłem sie z Franco na drodze oboje jechali gdzies-rzekł

Cholera-wkurzyła się

Moze razem złączymy swoje siły-zaproponował

Chcesz mi pomóc?-zaskoczona Rosario spytała

Tak-rzekł

W takim razie witaj wspólniku-rzekła wyciągając rękę

To mi sie podoba-odpowiedział podawając jej dłoń






Odc.62

Minęla noc Sara i Franco własnie jechali do swoich hacjend zadne z nich nie chciało tam wracac jednak musiało. Przy sniadaniu na hacjendzie Elizondo panowała cisza nikt ze sobą nie rozmawiał

Cos sie stało?-spytała

A co miało sie stac?-spytała Jimena

Wszyscy jestescie dziwni-rzekł Martin

Dziadku wydaje ci sie-rzekła Jimena

Juan-rzekła Gabriela

Słucham-odpowiedział

Co sie stało-spytała

Nic,poprostu jest dzis zły dzień-rzekł wstając

Nie skończyłes jesc-rzekła

Nie jestem głodny-rzekł odchodząc

Mozecie mi powiedziec co sie stało?-Gabriela chciała wiedziec

Nic mamo-odpowiedziała Norma

Juan wyszedł przed hacjende wtedy Sara wysiadała z auta

Witaj Juan-rzekła szczęśliwa

I co jak spotaknie z Franco?-spytal

Udane,jestem szczęśliwa-rzekła przytulając Juana

To bardzo sie ciesze-rzekł Juan odchodząc

Franco wrócił do hacjendy

Hej!Wróciłem!-krzyknął

Witam Franco-rzekła Eva przytulając Franca

I wtedy weszła Rosario

Witaj Rosario-rzekł Franco

Witaj-odpowiedziała
Musimy porozmawiac-odpowiedział

Ja tez musze ci cos waznego powiedziec-powiedziała Rosario








Odc.63

Dobrze przejdźmy do gabinetu-zaczął Franco

Dobrze-odpowiedziała

Oboje wyszli z salonu Eva przeczuwała złą aure w powietrzu czuła ze cos sie stanie

Juan własnie jechał swoim autem ale nie wiedział gdzie jedzie zatrzymał sie przy barze wysiadł z auta i wszedł do niego

Prosze butelke tequili-zamówił

Juz podaje-odpowiedział barman

Juanowi przyglądała sie piękna kobieta która po chwili podeszła do niego

Juan?!-rzekła-Juan Reyes

Juan spojrzał na nią i zmierzył ją wzrokiem

Tak,z kim mam przyjemność-spytał

To ja Gertrudis Moreno-powiedziała

Boże tyle lat!-krzyknął z radości i przytulił ją-Nie poznałem cię kiedy ostatni raz cie widziałem byłas...no byłas inna

Tak wiem,ale sie zmieniłam-rzekła-A ty co tu robisz?

Mówią ze na kłopoty dobry jest alkohol-odpowiedział

Jakie masz kłopoty?-spytała zaciekawiona

A masz czas?-spytał

Oczywiscie-rzekła

No to siadaj-usmiechnął się

Norma siedziała na balkonie kiedy weszła Sara

Co sie stało?-spytała

A co miało sie stac?-zapytała Norma

Widze ze ty i Jimena nie oddzywacie sie do ciebie powiedz co takiego sie stało?-upierała sie Sara

Jesli ci powiem znienawidzisz mnie-rzekł

To az takie straszne?-spytała Sara

Tak-odrzekła Norma

To mów-usiadła Sara






Odc.64

Jimena siedziała w gabinecie wszedł Antonio

Porozmawiajmy-rzekł

O czym?Bo raczej nie mamy tematów do rozmowy-rzekła

Mamy-odpowiedział-Kochanie prosze cię

Przemyslałam to wszystko-powiedziała

Tak?I co?-spytał

Franco i ROsario siedzieli w gabinecie milczeli

No więc mielismy rozmawiac-rzekła Rosario

No tak a więc...-Rosario mu przerwała

Jestem w ciąży będziemy mieli dziecko-rzekła przerywając mu a Franco nie wiedział co powiedziec własnie runął jego swiat

Co takiego?-spytał niedowierzającym głosem

To co słyszałes kochanie będziemy mieli dziecko-odpowiedziala Rosario wstała i objeła go-Musimy wymyslic imiona ja juz nawet wiem nasz syn będzie miał na imie Jose Franco a córeczka moze...Sara

Rosario!-krzyknął

No co?Sara to jest ładne imie-rzekła

Chce rozwodu-rzekł

Dlaczego?-spytała

Nie kocham cię,kocham Sare i pragne z nią byc-wyjasnił

A co ze mną?Co z naszym dzieckiem?-pytała

Będę sie nim zajmował dam mu swoje nazwisko ale ty i ja nie mozemy byc razem

Franco!-krzyknęła zrozpaczona

To koniec!-krzyknął i wyszedł

Zapłacisz mi jeszcze Francu Reyes-mruknęła

Norma wszystko opowiedziała Saricie była tym wszystkim troche zaskoczona

Nie wiem co powiedziec-rzekła

Pewnie mnie teraz znienawidzsz-powiedziała Norma

Masz racje powinnam tak zrobic,ale jestes moją siostrą więc żal mi ciebie-rzekła Sara-Na miejscu Juana dawno odeszłabym od ciebie

Sara wstała odwróciła sie na pięcie i wyszła zostawiając załamaną Norme...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Erika_Buenfil
Generał


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:32:43 16-07-07    Temat postu:

Odc.65

Franco co sie stało?-spytał Oscar podchodzący do niego

Wszystko sie poplątało-westchnął

Ale co takiego?-spytał

Rosario jest w ciaży-rzekł Franco

Gratuluje braciszku-rzekł usmiechnięty Oscar

Nie ma co gratulowac-rzekł Franco

Jak to nie cieszysz się?-spytał zaskoczony Oscar

Nie rozumiesz?-spytał Franco-Chce byc z Sarą

Wyjasniliscie sobie juz wszystko?-spytał Oscar

Tak,Sara jest w ciąży-wyjasnił Franco

Chłopie nie źle sie wkopałes-rzekł Oscar

To nie jest smieszne-wyjasnił Franco

Wiem,ale ja tez nie jestem w dobrej sytuacji-powiedział Oscar

Co sie stało?-spytał Franco

Spałem z JImeną-wyjasnił Oscar

No to chłopie nie źle sie wkopałes-rzekł Franco

Kocham ją i marze zeby z nią byc-usmiechnął się smutno Oscar

No mów co postanowiłas-rzekł Antonio kiedy byli w gabinecie

Zrozumiałam cos czego bałam sie zrozumiec-wyjasniła

Nie rozumiem-rzekł

Antonio ja...-kiedy próbowała cos powiedziec wbiegł Roberto

Mamo!Mamo!-krzyknął

Roberto co tu robisz?-spytała

Pojedziemy do wesołego miasteczka?-spytał

Tak-rzekła Jimena

Nie teraz-powiedział Antonio

Ale tato-powiedział mały

Teraz rozmawiam z mamą-odpowiedział

Dobrze-powiedział wychodząc mały

Więc co zrozumiałas?-spytał Antonio

Nie kocham Cię Antonio juz dawno przestałam cię kochac, chce rozwodu-powiedziałą jednym tchem od razu ulzyło jej kiedy wreszcie to powiedziała męzowi...







Odc.66

Antonia zatkało własnie przed chwilą usłyszał od Jimeny ze chce rozwodu

Dlaczego?-spytał

Chyba jasno sie wyraziłam nie kocham cię-rzekła

No wiem jestes na mnie zła że nie powiedziałem o tym ze to Norma jest matką Roberta ale to nie powód zeby sie rozwodzic-powiedział Antonio

Ech Antonio nic nie rozumiesz przez ten czas kiedy ciebie nie było zrozumiałam pare spraw choc nie chciałam sie przyznawac ze moja miłość do ciebie dawno wygasła-powiedziała Jimena

Masz kogos?-spytał

Nie nie mam-powiedziała

Masz!To Oscar Reyes!-krzyknął

Jimena nie zaprzeczała ani nic nie powiedziała

Wiedziałem to on-zdenerwował się Antonio

A gdyby nawet to co-powiedziała-Mam prawo zmienic swoje życie

Ten laluś odebrał mi twoją miłość,zabije drania-zdenerwoawny Antonio był gotowy na wszystko wybiegł z hacjendy Jimena przestraszyła sie i wybiegła za nim ale on był tak szybki ze nie zdąrzyła go dogonic wsiadł do auta i odjechał...

Co sie stało?-spytał martin który siedział przed hacjendą

Przytul mnie dziadku-rzekła załamana Jimena

Juz dobrze będzie wszystko dobrze-powiedział przytulajac Jimene

Oscar własnie rozmawiał z Eduviną raczej słuchał jej bo nie dawała mu dojśc do głosu

Piękny ten kościoł tutaj będzie nasz slub-mówiła

Musimy porozmawiac-rzekł Oscar

Cały czas przeciez rozmawiamy-powiedziała

To ty raczej mówisz a nie ja-powiedzial

Widze ze sie denerwujesz-rzekła

Bo chce ci cos waznego powiedziec-zachowywał spokój Oscar

Ale jesli to nie chodzi o slub moze poczekac prawda-powiedziała

Nie,nie moze-powiedział

Oh Oscar-powiedziała

To jest wazne!-przecedził przez zęby

Wybacz,ale to powiesz mi po slubie jestem zbyt zafascynowana slubem zeby słuchac czegos po za tematem o slubie-powiedziała

Ślubu nie będzie-zdązył powidziec Oscar

Co takiego?-spytała

To co słyszałas nie ozenie sie z tobą-powiedział Oscar

Gdzie ten drań!-krzyczał Antonio lecz Eva go nie powstrzymała przed wejściem

Wybacz Oscar-rzekła Eva

Co tu robsiz Antonio?-spytał Oscar

Mamy do pogadania draniu-powiedział Antonio







Odc.67

Czego chcesz?-spytał Oscar

Spałeś z Jimeną zawróciłes jej w głowie a teraz ona chce rozwodu!-krzyczał Antonio

Co to ma znaczyc?-spytała Eduvina

Pani syn...-zaczął Antonio

To nie mój syn tylko narzeczony-rzekła Eduvina

No to pani narzeczony zniszczył moje małżeństwo!-krzyczał

Nie moja wina ze Jimena cie nie kocha!-krzyknął

Ona mnie kocha tylko ty zawróciłes jej w głowie-rzekł

Masz nie pokolei w głowie-odparł Oscar

Juz ja ci pokaże draniu-Antonio rzucił sie do bitki biedne Eva i Eduvina nie potrafiły rozdzielić bijących się mężczyzn...

Jimena chodziła przerażona po pokoju wjechał do niej Martin

Co sie dzieje?-spytał

Oh dziadku martwie sie-rzekła

Jesli chodzi o Antonia to pewnie zaraz wróci-rzekł Martin

On moze wracac i nie wracac nie obchodzi mnie ten drań-powiedziała

Co ci takiego zrobił?-spytał

Gdybys wiedział znienawidziłbys także...-i w tym momencie ugryzła sie w język zeby nie powiedziec tego co zamierzała

Kogo bym znienawidził?-spytał Martin

A nie wazne dziadku-mówiła

Ważne-dopytywał się

Nagle weszła Norma

Dziadku zostaw nas same prosze-powiedziała Norma

Dobrze-i wyjechał

Czego chcesz?-spytała Jimena

Porozmawiac-rzekła Norma

Ja nie chce z tobą rozmawiac-powiedziała Jimena i wyszła zostawiając Norme samą w pokoju...







Odc.68

Sara siedziała przed hacjendą zauwazyła podjeżdżający samochód to był Franco ucieszyła sie na jego widok

Kochany-podbiegła do niego

Spakuj się wyjeżdżamy-odrzekł

Jak to?Rozmawiałes z żoną?-spytała

Tak,ona jest zdolna do wszystkiego musimy z tąd jak najszybciej wyjechac-powiedział

Nie,Franco nie zostawie sióstr dziadka i mamy-powiedziała

Oni wszyscy są wazni odemnie?-spytał

Franco nie każ mi wybierac-błagała

Chce życ z tobą i z naszym dzieckiem jak najdalej od tego całego zgiełku chce ułozyc sobie zycie z dala od problemów- mówił

To zamieszkaj tutaj-zaproponowała

Musimy wyjechac-powiedział

Ukrywasz cos przedemną?-spytała

Nie-odparł

Widze po twoich oczach mów-prosiła

Rosario...Rosario...jest w ciąży-powiedział

Świat Sary totalnie sie zawalił to co przed chwilą powiedział jej Franco wywarło u niej wielki szok...

Oscar i Antonio nadal się bili Juan ich rozdzielił

Co tu sie dzieje!-krzyknął

Twój brat odebrał mi zone-rzekł Antonio

A ty Antonio odebrałes mi nadzieje na szczęście-powiedział Juan

Co ty także chcesz dostac!No dalej dalej!-krzyczał

Norma nie jest tego warta-odpowiedział-Lepiej z tąd wyjdź bo obije ci morde bardziej niz mój brat

Jeszcze sie z wami policze przeklęci bracia Reyes-Antonio wyszedł był bardzo poturbowany

Siostry Elizondo to nasze przekleństwo-rzekł Juan

Kocham Jimene i nie zamiezam jej opuszczac-odparł Oscar wychodząc z salonu...







ODc.69

Juz jestem!-krzyknęła Gertrudis

O to fajnie martwiłam się-odrzekła Pepita

Wiesz kogo spotkałam-zaczeła

Kogo?-spytała Pepita

Juana Reyes-odrzekła

Ty go znasz?-spytała Pepita

No a ty?-spytała

Oczywiscie to brat Franco Reyesa-odrzekła Pepita

Wyzalił mi się-odpowiedziała-Nic sie nie zmienił

Chyba nie chcesz go poderwac-spytała

Dlaczego nie?Bardzo mi sie podoba-odrzekła

Saro dlatego musimy wyjechac-namawiał ją Franco

Chcesz uciec od własnego dziecka?-pytała Sara

Nie!Chce byc z tobą!-mówił

Rosario spodziewa sie twojego dziecka nie mozesz ich opuscic-powiedziała

Ale to ciebie kocham i ty takze urodzisz mi dziecko-powiedział

Wybacz,ale wracaj do Rosario-rzekła Sara

Saro...-Franco żałował tego ze powiedział Saricie prawde

Żegnaj Franco-odwróciła sie na pięcie i weszła do hacjendy...







Odc.70

Norma znalazła Jimene w gabinecie
Porozmawiajmy-prosiła

O czym mamy rozmawiac!-krzyknęła Jimena-Chcesz mi powiedziec jak ci było w łóżku z moim mężem!

Kochałam Antonia i tylko tak mogłam z nim troche pobyc-rzekła

Nie masz wstydu-rzekła Jimena

Z siostrzanej miłości wyrzekłam sie własnego dziecka-mówiła Norma

Jesli chodzi o Roberta to ci go nie oddam on jest moim dzieckiem!!-krzykneła Jimena

Jimeno nie pozwól zeby przemawiała przez ciebie nienawiść-rzekła Norma

Teraz tylko to czuje do ciebie nienawiść i wstręt i wiesz nie zdziwiłabym sie gdyby Juan odwołał ślub-Jimena wyszła zostawiając zapłakaną Norme jej swiat runął na ziemie straciła miłość siostry i miłość narzeczonego...

Franco wrócił załamany do hacjendy czekała na niego Rosario

Mam sie wyprowadzic?-spytała

Franco spojrzał na żone

Rób co chcesz-odrzekł

Sara dała ci kosza-usmiechneła się

Odczep się odemnie!-krzyknął Franco wbiegając na góre

A Juan wrócił na hacjende

Kochany-Norma próbowała sie do niego przytulić

Zostaw mnie-rzekł chłodno

Wróciłeś czyli wybaczyłes mi?-spytała

Wróciłem,ale ci nie wybaczyłem i nigdy ci nie wybacze-odrzekł-Pobieżemy się nasze dziecko musi miec obojga rodziców kiedy dorosnie rozwiedziemy się

Słowa Juana były dla Normy wielkim szokiem...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Erika_Buenfil
Generał


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:01:49 17-07-07    Temat postu:

Odc.71

Armando wszedł do garderoby Pancha własnie sie malowała

Mozemy porozmawiac?-spytał

A niby o czym?-spytała-Jesli chodzi o twoj romans z Pepą to nic nikomu nie powiem

Nie chodzi o to-odrzekł

A o co?-odwróciła sie do niego

Nie ozenie sie z tobą-odrzekł

Pancha spojrzała na Armanda bardzo go kochała zniosła jego romans z Pepitą ale tego juz nie mogła podeszła do niego i uderzyła go w twarz

Nigdy za ciebie nie wyszłabym łajdaku-i wyszła

Sara płakała w swoim pokoju

Sara czy mozemy...-Jimena weszła do pokoju siostry miała jej cos do powiedzenia ale kiedy zobaczyła jak płacze-Co sie stało?

Czy ja nigdy nie będę szcześliwa?-zapytała Sara

Ale co sie stało?-Jimena nie rozumiała co sie stało

Jestem w ciąży z Franco-rzekła Sara

Gratuluje!-ucieszyła sie Jimena-Ale to nie powod do płaczu

Rosario takze jest w ciąży-wyjasniła Sara

No teraz to jest powod-odrzekła Jimena-Rozstałas sie z nim?

Dziecko Rosario nie jest niczemu winne-odrzekła Sara

Co teraz zrobisz?-spytała Jimena

Sama je wychowam z daleka od Franca-rzekła Sara-Wyjade z tąd jeszcze tej nocy







Odc.72

Saro nie mozesz tego zrobic-powiedziała Jimena

Musze tylko tak zdołam przezyc bez Franco-odrzekła pewna siebie Sara-Pójde sie spakowac-i wyszła

Franco siedział pokoju goscinnym rozmyslał o Saricie

Nie moge cie stracic nie moge-pomyslał

Co sie stało?Czemu Rosario płacze?-spytał wchodzący Oscar

Nic mnie to nie obchodzi-odrzekł Franco

Przeciez rozmawiałes z nią o rozwodzie-powiedział Oscar

Powiedziałem Saricie o ciaży Rosario-odrzekł Franco

Debilu!!Zgubiałes!-krzyknął Oscar

Nie chciałem miec przed nią tajemnic-odrzekł Franco

No i co?Dała ci kosza?-spytał Oscar

Tak-odrzekł Franco

My nie mamy szcześcia do kobiet-odrzekł Oscar

Ty tez?-spytał Franco

Wiem,że Jimena kocha Antonia ale nie potrafie jej przestac kochac-odrzekł Oscar

Po co my sie zakochiwalismy w siostrach Elizondo-mówił Franco

Pewnie zeby cierpieć bo po to jestesmy stworzeni-odrzekł wychodząc Oscar

Gabriela spotkała sie z Fernando w restauracji

Czemu chciałes sie spotkac?-spytała

Chce sie dowiedziec czy nasze małzeństwo ma jakis sens-odrzekł Fernando

Nie,musimy sie rozwieść-odrzekła

Ale ja cie kocham!-mówił

Moje córki nie akceptują cie-powiedziała Gabriela

One są juz dorosłe pomysl o sobie-mówił Fernando-Ja bardzo cie kocham a Sara Jimena i Norma są zazdrosne bo kiedys próbowały mnie zdobyc ale im sie nie udało

Mówisz prawde?-spytała zaskoczona

Tak-odrzekł






Odc.73

Jimena wyruszyła na przejażdżke konno chciała odreagowac ostatnie przeżycia natkneła się na Oscara stał przed granicą zeszła z konia i podeszła do niego

Wiem ze Antonio był u ciebie-odrzekła

Tak,ale nic powaznego mi sie nie stało-odparł

Wybacz,to moja wina ja i ty...-Jimena nie wiedziała jak sie wytłumaczyc

Nie musisz mi sie tłumaczyć oboje jestesmy dorośli-odrzekł Oscar-Czyli to co między nami zaszło to był błąd?

Ja mam męża a ty...-Oscar jej przerwał

A ja mam narzeczoną-dokończył-Kocham Cię

Ja nie wiem co do ciebie czuje rozwodze sie z Antonio ale mamy syna dla którego to będzie nie dobre rozwiązanie-rzekła Jimena

Roberto jest synem Normy-rzekł Oscar

Nigdy go jej nie oddam!-krzyknęła

Postaw sie na miejscu Normy zrozum co ona teraz przeżywa nie mozesz byc wobec niej okrutna przeciez ona dała ci wszystko co miała-mówił

Jimenie zrobiło się dziwnie przykro z powodu słów Oscara

Masz racje-odrzekła

Ty Sara i Juan odpychacie ją bez tłumaczeń wysłuchajcie jej-powiedział Oscar

Dziękuje Ci-rzekła Jimena

Nie musisz mi dziękować-odrzekł

Pojade juz-rzekła Jimena wsiadając na konia

Jimeno a my mamy szanse byc razem?-spytał Oscar

Nie,nigdy nie będziemy razem-rzekła Jimena odjeżdżając Oscar stał przed granicą przybity jego marzenia rozprysły sie niczym bańka mydlana

Sara jechała własnie samochodem na lotnisko miała jechac do Nowej Zelandii chciała byc jak najdalej od Franca i całego tego zgiełku nagle źle sie poczuła nie widziała drogi oczy miała zamglone jej głowa runeła na kierownice straciła przytomność...








Odc.74

Franco miał złe przeczucia bał sie o Sare czuł ze potrzebuje pomocy i miał dobre przeczucia Sara miała wypadek lezała nieprzytomna na jezdni wykrwawiała się ale dzięki Bogu ktos tamtędy przejeżdzał...

Sara!!-krzyknął Mauricio-O Mój Boże najdroższa

Mauricio wziął Sare na plecy i wsadził do swojego samochodu-Zaopiekuje sie tobą będziemy juz razem na zawsze

Rosario przyszła do baru Armando ucieszył sie na jej widok

Co cie tu sprowadza?-spytał

Mam do ciebie sprawe-odrzekła

Tak?Jaką?-spytał Armando

WIem ze nienawidzisz Franco-odrzekła

I??-Armando nie wiedział o co jej chodzi

Pomóż mi zemścic sie na nim-powiedziała

Armando usmiechnął sie nie wiedział czemu ona chce sie mścic ale ten pomysł bardzo mu sie spodobał

Mauricio zawiózł Sare do znajomego lekarza

Prosze ci pomóż mi-powiedział kładąc ją na kozetce

To twoja dziewczyna?-spytał

Arturo nie zadawaj pytań tylko uratuj ją-prosił

Mauricio bardzo sie denerwował nie chciał stracic Sary to była dla niego szansa na życie z nią...







Odc.75

Juan siedział w gabinecie i popijał wino weszła do niego piękna służąca Adela

Czy cos panu podac?-spytała

Juan spojrzał na kobiete i podszedł do niej

Masz na mnie ochote widze-rzekł

Adela spuściła wzrok na doł

No nie zaprzeczaj przeciez widze,ja tez mam na ciebie ochote-odrzekł gładząc ją po twarzy

Prosze pana ja...-lecz Juan zaczął ją całować ona nie mogła mu sie oprzeć wzbudzał w niej wielką namiętność jakiej nigdy do nikogo nie czuła zamkneli drzwi do gabinetu ona popchneła go na kanape usiadła na nim-Taką cie wole

No i taka teraz będę-odrzekła

Nikt nawet Norma nie podejrzewała co sie teraz dzieje za drzwiami gabinetu...

I co z nią?-spytał Mauricio

Mam dla ciebie złą wiadomość-odrzekł lekarz

Jaką?Przeciez nie umarła widze ze oddycha-powiedział Mauricio

...Sara straciła dziecko-odrzekł

Mauricio usiadł z wrażenia

Ona byla w ciąży?-spytał

Tak,nie wiedziałes o tym?-spytał

...Nie-odparł spoglądając na Sare

Sara zaczeła się budzić a Mauricio podszedł do niej

Gdzie ja jestem?-spytała

Jestes w bezpiecznym miejscu kochana-rzekł Mauricio

Kim jestes?-spytała Sara

Nie pamiętasz mnie?-spytał zaskoczony

Franco to ty?-rzekła Sara

Mauricio spojrzał na Sare a potem na lekarza...







Odc.76

Pani Saro...-zaczął lekarz

Tak to ja Franco-skłamał Mauricio zrobi wszystko by zdobyc ukochaną kobiete-Jak się czujesz?
Nic nie pamiętam,i jestem cała obolała-odrzekła

Jechalismy na nasz ślub i mielismy wypadek-skłamał

Franco mielismy sie pobrać??-spytała zaskoczona Sara

Tak-odrzekł

Nic nie pamiętam-powtórzyła

Spokojnie pomoge ci odzyskac pamięć-odrzekł

Sara nie podejrzewała że jej życie zmieni się o 180 stopni że jej prawdziwa miłość Franco Reyes jest daleko od niej a to jest Mauricio mężczyzna którego nienawidzi...

Franco zjawił sie na hacjendzie Elizondo

Dominga!-krzyknął-Zastałem Sare?

Panienki Sary nie ma wyjechała dzis rano do Nowej Zelandi-odrzekła

Jak to!!-zdenerwował się-Nie to nie możliwe

Franco nie wiedział co ma zrobić nie chciał uwierzyć że Sary nie ma w Kolumbii

Franco co tu robisz?-spytała wychodzaca z hacjendy Jimena

Przyjechałem do Sary,Dominga powiedziała mi ze wyjechała-odrzekł Franco

Bo to prawda wyjechała dzis rano-powiedziała Jimena

Czemu do cholery jej nie zatrzymałas!-krzyknął Franco

Dobrze wiesz jaka ona jest-powiedziała Jimena

Straciłem ją-powiedział-A ja tak bardzo ja kocham

Przykro mi-odrzekła

Franco wsiadł do samochodu i odjechał był załamany po wyjeździe Sary teraz juz naprawde ją stracił ją...i dziecko







Odc.77

Juan wszedł do sypialni gdzie lezała Norma

Juan kochany mozemy porozmawiac?-spytała

Juan spojrzał na nią

O czym?-spytał

Wiem,ze straciłes do mnie zaufanie,ale powiedz ze mnie kochasz ze zenisz sie ze mną z miłości a nie tylko dla tego dziecka-mówiła Norma

Dobrze wiesz ze cie kocham,ale to kłamstwo które wyszło na jaw zmieniło mój stosunek do ciebie moze kiedyś na nowo ci zaufam ale tego nie gwarantuje-odrzekł wchodzac do łazienki

Mauricio i Sara weszli do mieszkania Sara rozglądała sie wokoło

Nie pamiętam tego mieszkania-odrzekła Sara

To normalne po takim wypadku-odrzekł-Ale będzie dobrze wszystko sobie przypomnisz

Franco...czy ja byłam w ciąży??-spytała Sara patrząc na kołyske

...Nie,ale marzymy o dziecku-odrzekł przytulając Sare

Acha-spojrzała na niego-Dlaczego cie nie pamiętam?Jestes taki dobry i czuje ze cie kocham

Moze sobie przypomnisz kiedy poczujesz smak mojej miłości-zaczeli się całować Sara odwzajemniała jego pocałunki Mauricio był w siódmym niebie tej nocy Sara nalezała do niego a Sara dziwnie sie czuła czuła sie tak jakby zdradziła kogoś jakby kochała sie z osobą którą nie kocha,ale postanowiła uwierzyc "Franco" bardzo tego pragneła...

Franco siedział w barze upijał się

Co sie stało kolego?-spytał barman podając mu już trzecią butelke

Opuściła cie kiedys kobieta?-spytał Franco

Wiele razy,ale nie załamywałem sie tak jak ty-odrzekł barman

Bo jej pewnie nie kochałeś a ja kocham ją ponad życie Sara jest jedyną kobieta którą kiedykolwiek kochałem-mówił-Ale dosyc zapomne o niej życie toczy sie dalej







Odc.78

Kilka dni później...
Nadszedł dzień slubu Juana z Normą oboje byli troche zdenerwowani inaczej wyobrazali sobie swój slub

Zebraliśmy sie tu po to by połączyć swiętym i nierozerwalnym węzłem małżeńskim-rzekł ksiądz

Dinora i Fernando w tejże własnie chwili stali w aucie przed kosciołem

I co zrobimy?-spytał Fernando

Kiedy wyjdą strzelisz do Normy-powiedziała Dinora

A jesli Gabriela mnie zuawazy to nici z naszych planów-rzekł Fernando

Zamkni się-Dinora była gotowa na wszystko byle tylko zemścic sie na Juanie i Normie

Sara siedziała przy oknie rozmyslając o swojej przeszłosci chciała cos sobie przypomniec ale nie mogła nic podszedł do niej Mauricio i objął ją

Zastanawiałem sie nad wazną sprawą-rzekł Mauricio

Nad jaką?-spytała

Moze wyjedziemy z Kolumbii np. do Stanów-odrzekł

Nie,chce zostac tutaj-rzekła

No dobrze-powiedział

Franco-rzekła

...Tak?-spytał

Mielismy sie pobrac prawda?-spytała

No tak-odrzekł

Pobieżmy się jutro-powiedziała

Mauricio usmiechnął się był bardzo szczęśliwy

Dobrze kochana będzie jak zechcesz-powiedział lecz zrozumiał że musi załatwic pewną sprawe-Ale musze ustalic wszystko w urzedzie

I wybiegł z domu jak proca...







Odc.79

A w kościele...

Juanie czy bieżesz sobie za zone Norme i przysięgasz jej miłość w zdrowiu i chorobie w ubustwie i bogactwie i czy nie opuścisz jej aż do smierci?-spytał ksiądz

Juan spojrzał na Norme i na jej brzuch

Tak-odparł

Normo czy bieżesz sobie za męża Juana i przysięgasz mu miłość w zdrowiu i chorobie w ubustwie i bogactwie i czy nie opuścisz go az do smierci?-spytał ksiądz

Tak-odrzekła

W takim razie oglaszam was mężem i żoną mozecie sie pocałować-powiedział ksiądz

Zamiast pocałunku w usta wsród aplauzu był pocałunek w policzek zdziwiło to księdza i pewnych gości,ale ważne było ze JUan i Norma byli nareszcie małżeństwem...

Mauricio wrócił do domu w bardzo szybkim tempie

Szybko sie uwinołes-rzekła Sara-Gdzie byłes?

Kupiłem obrączki mozemy sie pobrać nawet dzisiaj-powiedział

Tak?-zdziwiła się Sara

No chodźmy-powiedział

Ale...nie spieszymy sie za bardzo?-spytała Sara

Kochanie prosze cie nie wykręcaj się gdyby nie ten wypadek bylibysmy juz po slubie-powiedział

Dobrze chodźmy-powiedziała i oboje wyszli z mieszkania

Juan i Norma wychodzili z kościoła sypali im ryż na głowe

Idą-rzekła Dinora

Fernando wystawił pistolet

Strzelaj-rzekła Dinora

Kula padła...







Odc.80

Wszyscy się przestraszyli nie wiedzieli co sie stało lecz wszystko po chwili było jasne

Norma!!!-krzyknął Juan gdy ta padała na ziemie

Siostrzyczko-płakała Jimena

Doskonale-rzekła Dinora

Odjeżdżamy zanim nas zauwazą-powiedział Fernando i szybko odjechał

Pomocy!NIech ktoś wezwie tą karetke!-krzyczała Gabriela

Nasze dziecko Juan-mówiła Norma

Spokojnie będzie dobrze wytrzymajcie-mówił załamany

Sara i Mauricio zjawili się w USC

Dzień dobry-rzekł urzędnik

Nazywam się Franco Reyes-mrugnął do urzędnika-A to moja narzeczona Sara Elizondo

Prosze usiąść-rzekł-Macie państwo swiadków?

Nie nie mamy-powiedział Mauricio-Ale weźmiemy pana sekretarke i tego pana

Doskonale prosze usiąść-odrzekł

Dinora i Fernando wrócili do domu

Strzał w dziesiątke-mówiła szczęsliwa Dinora

Oby nie przezyła tego-powiedział Fernando

Spokojnie ta kula byla zakarzona-odrzekła Dinora

Fernando spojrzał na wspólniczke

O czym ty mówisz?-spytał

No tak-odrzekła

Co to za choroba?-spytał Fernando

Najgorsza z możliwych-powiedziała

Czyli?-spytał Fernando

AIDS-odrzekła Dinora

Dobrze a teraz prosze powtarzać za mną Ja Franco Reyes biorce ciebie Saro Elizondo za żone i slubuje ci miłość wierność i uczciwość małżeńską-mówił urzędnik

Ja Franco Reyes biore ciebie Saro Elizonod za zone i slubuje ci miłość wierność i uczciwość małżenską-powiedział Mauricio

Ja Sara Elizondo biore ciebie Franco Reyesa za męża i slubuje ci miłość wiernośc i uczciwość małzeńską-powiedział urzędnik

Sara stała przed nimi jak zaklęta nie mogła wykrztusic ani jednego słowa raz patrzała na urzędnika raz na "Franca"...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Erika_Buenfil
Generał


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:30:58 18-07-07    Temat postu:

Odc.81

Norme szybko przewieziono do szpitala Juan bardzo sie denerwował byli przy nim bracia

Spokojnie będzie dobrze-rzekł Oscar

Boje się stracic ich oboje-powiedział Juan

Moja córeczka nie moze umrzec Boże prosze cie nie bież jej jeszcze do siebie-mówiła Gabriela

Z sali wyszedł lekarz

I co z Normą doktorze?-spytała Jimena

Wykrwawiła sie ale jest dobrze-odrzekł lekarz

A co z dzieckiem?-spytał Juan

Było źle,ale naszczęście opanowalismy sytuacje-odrzekł lekarz-Pani Norma nie straciła dziecka

Wszyscy odetchneli z ulgą Juan był szczęśliwy obiecał sobie że stworzy Normie prawdziwy dom

Jest jednak cos co powinniscie państwo wiedziec-rzekł lekarz

Co takiego?-spytał Juan

Pani Reyes...jest skazana na wózek inwalidzki-odrzekł lekarz

I w tej własnie chwili chwilowa sielanka rodziny zmieniła się w straszną stype jakby był pogrzeb a nie chwila po operacji...

Pani Saro prosze powtarzac za mną-prosił urzędnik

Co sie stało Saro?-spytał przerażony Mauricio

Nie wiem,czuje ze cos złego komus sie przytrawiło-powiedziała

Kochanie-powiedział Mauricio

Wybacz Franco muszę do toalety-rzekła wychodząc

Co sie stało?-spytał urzędnik

Nie wiem,przepraszam na chwile-Mauricio wybiegł za Sarą








Odc.82

Juan wszedł do Normy

Jak sie czujesz?-spytał

Dobrze-odrzekła

Ta kula była przeznaczona dla mnie,czemu akurat ciebie trafiła-mówił

Nie ważne komu była przeznaczona wazne że żyje ja i dziecko-powiedziała

Masz racje to jest najważniejsze-powiedział

Wybacz,jestem zmęczona przespie się-rzekła

To śpij ja będę czuwał przy tobie-powiedział

Mauricio zatrzymał Sare przed toaletą

Co ty wyprawiasz-mówił
Nie wiem,dziwnie sie poczułam jakby cos złego sie stało-rzekła

Masz tylko mnie,twoja rodzina nie żyje-mówił

Norma i Jimena to moje siostry one też nie żyją??-spytała

Pamiętasz je?-spytał zaskoczony

Tak jak przez mgłe-odrzekła-Co sie znimi stało?

CHcesz o tym teraz rozmawiac?-spytał

A kiedy!-denerwowała się

Twoje siostry...zgineły w pożarze razem z twoją matką i dziadkiem masz tylko mnie-skłamał

Sara usiadła na fotelu źle sie poczuła

Co ci jest?-spytał

Nie wiem-powiedziała

Zawioze cie do lekarza-zaproponował

Sara spojrzała na niego

Nie-powiedziała-Wracajmy do urzędnika

Czyli wyjdziesz za mnie?-spytał

Tak-odpowiedziała







Odc.83

Jimena stała przed szpitalem podszedł do niej Antonio

To straszne co sie wydarzyło-powiedział Antonio

Tak-odrzekła-Zrozumiałam ze mogłam stracic siostre

Wybaczyłas jej?-spytał

Tak to moja siostra-powiedziała

A mnie wybaczyłas?-spytał

Jimena spojrzała na męża

Spróbuje-odrzekła

Najdrozsza tak sie ciesze!!-przytulił ją był bardzo szczęśliwy ze sie nie rozwodzą całe to zajście widział Oscar któremu przykro sie zrobiło na widok ukochanej w ramionach innego odwrócił się na pięcie i wszedł do szpitala...

Fernando zdenerwowany chodził po domu

Czemu sie tak denerwujesz?-spytała Dinora

A jesli ona przezyła jesli nasz plan sie nie udał-mówil

To zadzwoń do hacjendy moze cos wiedzą-powiedziała

Masz racje-odrzekł

Usiadł wziął słuchawke i zaczął wykręcac numer

Halo-zgłosiła sie Gabriela

Witaj kochana-rzekł Fernando

Fernando jak dobrze ze dzwonisz-rzekła

Czy cos sie stało?-spytał

Ktos postrzelił Norme-powiedziała

Ojej postrzelił?Ale żyje?-spytał

Dzieki Bogu tak,ale jest skazana na wózek inwalidzki-powiedziała

Przykro mi,spotkajmy sie jutro-poprosił

Dobrze,tam gdzie zawsze-odrzekła

Fernando odłozył słuchawke

I?-spytała Dinora

Ta suka ma szczęście przezyła,ale jest sparalizowana-odrzekł zdenerwowany

To i tak za mało ona musi umrzeć nie poddamy sie dopóki nie skończymy z Normą Elizondo-powiedziała Dinora

Pani Elizondo prosze powtarzac za mną Ja Sara biore ciebie Franco Reyesa za męza i przysięgam cie kochac w zdrowiu ichorobie w ubóstwie i bogactwie dopóki smierc nas nie rozdzieli-powiedział urzędnik

Sara spojrzała na Franco

Ja Sara...biore ciebie Franco Reyesa za męża i przysięgam cie kochac w zdrowiu i chorobie w ubóstwie i bogactwie dopóki śmierc nas nie rozdzieli-powtórzyła

Prosze podpisać-rzekł urzędnik wskazując palcem

I własnie stało się Mauricio dopiął swego Sara została jego żoną i nikt ani nic juz ich nie rozdzieli...







Odc.84

Kilka dni później...

Norma postanowiła zostac w szpitalu do końca ciąży nie chciała narażac dziecka.Juan to rozumiał cały czas przy niej siedzial jednak Norma kazała mu iść do domu wypocząć.Juan ją posłuchał i kiedy wszedł do sypialni zastał Adele

Witaj skarbie-rzekła

Co tu robisz?-spytał zamykając drzwi

Nie stęskniłes sie za mną?Bo ja bardzo-mówiła

Wyjdź prosze-rzekł

Oj Juan oboje dobrze wiemy że nie potrafimy sie sobie oprzec-powiedziała

To ze przespalismy się ze sobą trzy razy nie oznacza że teraz będziemy spali codziennie-powiedział-Kocham żone

No a kiedy to zrozumiałes?-spytała-Kiedy miała ten wypadek?No nie rozsmieszaj mnie Juan dobrze było wiadomo ze z tego wyjdzie

Miałas cos z tym wspólnego?-spytał podejrzliwie

Nie,ale chętniie bym ją zabiła-odrzekła-A nie domyslasz sie kto jest temu winien?

Kto!-krzyknął

Ech tego nie wiem,domysl się-powiedziała przechodząc obok niego

Dinora-powiedział

Adela spojrzała na niego

Brawo Sherlocku-powiedziała wychodząc

Juz ja sie z tobą policze Dinoro Rosales-Juan postanowił zemścic sie na Dinorze znienawidził jej tak bardzo jak kochał Norme...

Mauricio przeniósł Sare przez próg Sara nie była jednak szczęśliwa ze wyszła za niego

Juz na zawsze będziemy razem-rzekł Mauricio-Nie jestes szczęśliwa?

Jestem-odparła

To czemu jestes smutna?-spytał

Kim był Mauricio???-spytała Sara

Mauricio przeraził się nie było mu na ręke że Sara zaczeła sobie przypominac przeszłość...







Odc.85

Dinora siedziała na tarasie Ursula próbowała zatrzymać rozjuszonego Juana ale nie potrafiła

Wybacz córeczko-rzekła

Co tu robisz Juan?-spytała Dinora

Gdybys nie była kobietą dałbym ci w twarz-rzekł

Nie rozumiem-rzekła

Postrzeliłaś Norme przez ciebie lezy w szpitalu jest sparaliżowana!-krzyknął Juan

Dinora zachowała zimną krew

Co to za głupota-rzekła

Nie potrafiłas sie pogodzic z tym że cie rzuciłem i chciałas sie zemścic-powiedział

Daj spokój nie jestes jedynym mężczyzną na tym swiecie mam juz kogos nowego-rzekła

Nie wierze ci-powiedział-A wiesz dlaczego?

Dlaczego?-spytała

Jesteś nędzną żmiją nikt by cie nie chciał chyba ze do łóżka do tego sie nadajesz-rzekł

Dinora nie wytrzymała i dała mu w twarz

Pożałujesz tych słów przysięgam-rzekła

Żegnam-i wyszedł

Nieokrzesany brutal-rzekła Ursula

Zostaw mnie samą mamo-poprosiła

Napewno?-spytała

Tak!-krzyknęła Dinora

Ursula odwróciła sie na pięcie i odeszła

Do pokoju Normy weszła Jimena

Jak sie czujesz?-spytała

Dobrze-odparła

Normo wybacz mi moje postępowanie-poprosiła-Roberto jest twoim synem i masz prawo do niego oddam ci go

Czemu zmieniłas zdanie?-spytała zaskoczona Norma

Twój wypadek zmienił wszystko zrozumiałam wiele rzeczy nie rozwiode sie z Antoniem bo to mój mąż i jednak go kocham-powiedziała Jimena

A Oscar?-spytała Norma

Oscar nic dla mnie nie znaczy-odrzekła Jimena








Odc.86

Oscar wybrał sie do hacjendy Eduviny

Co tu robisz?-spytała zdziwiona

Przyszedłem cie przeprosić za to co sie wydarzyło w hacjendzie-odrzekł

Nie gniewam sie miałes prawo na skok w bok-rzekła-Nie wiem czy sie pobieżemy

Ale ja wiem-odrzekł

I?-spytała

Pobiezemy się w tą sobote-powiedział

Eduvine bardzo to zaskoczyło a jednocześnie ucieszyło była bardzo szczęśliwa kochała Oscara i zalezało jej na jego pieniądzach...

Franco wszedł pijany do sypialni

Franco-powiedziała Rosario-Jesteś pijany

I co z tego-powiedział-Chyba wolno mi

A to wszystko przez tą idiotke Sare Elizondo-powiedziała

A masz racje wszystko przez Sare kocham ją to znaczy kochałem bo własnie próbuje przestac ją kochać ale jakos cholera nie moge jej wyrwać z serca-powiedział-Wiesz jak sie odkochać??

Najlepiej byc z inną-odrzekła

No ja jestem z inną cały czas jestem z tobą-powiedział-Jestes moją zoną

Dobrze ze sobie przypomniałes-rzekła Rosario

Rosario...zacznijmy jeszcze raz-poprosił

Rosario nie mogła uwierzyc w słowa Franca

Czy ja dobrze słysze?-spytała-Franco Reyes mój mąż chce zacząć jeszcze raz

Tak będziemy mieli dziecko więc warto zacząć wszystko od początku wiesz najlepiej to będzie jak zapomnimy o tym co sie wydarzyło powiedzmy że dopiero co sie pobraliśmy i była mała kłótnia ale jest juz ok-powiedział Franco

Dobrze-usmiechneła się Rosario

Franco usiadł przy Rosario pogładził ją po twarzy

Jestes piękna-odrzekł

NIe gadaj tyle tylko bież sie do dzieła-odrzekła usmiechając się

Franco i Rosario spędzili ze sobą noc Franco i tak nie potrafił zapomniec o Saricie czuł że to własnie z nią się kocha a nie z własną żoną...







Odc.87

Nadszedł wieczór...

Sara i Mauricio spali już Sara miała głęboki sen i własnie przysniła jej sie twarz Franco prawdziwego Franco jednak nie wiedziała kim jest ten człowiek który jej sie przysnił obudziła się przerażona

Co sie stało?-spytał Mauricio który sie obudził

Nie wiem,miałam sen-rzekła

Jaki?-spytał

Przysnił mi się dziwny mężczyzna-rzekła

Jaki?-przeraził sie Mauricio

Miał niebieskie oczy i blond włosy usmiechał sie do mnie-mówiła

Cholera i co teraz Sara zaczyna sobie wszystko przypominac-myslał Mauricio

Franco kim był ten mężczyzna?-spytała Sara

To pewnie Mauricio-odrzekł

Czemu on mi sie przyśnił?-spytała Sara

Moze będzie chciał nas rozdzielic ale nie mysl o tym kochana śpij-prosił

Sara połozyła się jednak nadal myslała o mężczyźnie ze snu bała sie tego co jeszcze moze sie stać...nie wiedziała jednego nie wiedziała ze mężczyzna ze snu to jej milość Franco Reyes

Nadeszła sobota...

Oscar stał przed ogrodzeniem miał dzis się ozenic z Eduviną rozmyslał o Jimenie nie potrafił zapomniec o swojej jedynej miłości o ich pierwszym razie nagle zobaczył Jimene na koniu

Witaj Oscar-przywitała się

Witaj-odrzekł

Wyglądasz jakby cos sie stało-rzekła

Jimeno dzis...jest wielki dzień-odrzekł

Nie rozumiem?Wygrałes jakis milion?-usmiechneła sie

Żenie sie-odrzekł

Jimenie nagle usmiech zniknął z twarzy

Z Eduviną Trueba?-spytala

Tak-odrzekł







Odc.88

Żenisz się-rzekła Jimena

Tak-odrzekł-Za 2h

...Życze ci szczęścia w małżeństwie-powiedziała wsiadając na konia

Kocham Cię-powiedział

Jimena spojrzała na Oscara

Żegnaj Oscar-i odjechała

Na zawsze pozostaniesz w moim sercu!!-krzyknął za odjeżdżającą Jimeną

2h później...

W USC własnie odbywał sie slub Oscara z Eduviną

Eduvino prosze podpisać-rzekł urzędnik

Oscar i Eduvina powiedzieli sobie "tak" teraz tylko musieli podpisac papiery

A teraz ty Oscar-odrzekł urzędnik

Oscar wziął w drżące ręce długopis spojrzał na Eduvine nie kochał jej ale wiedział ze z Jimeną nigdy nie będzie podpisał papiery

Doskonale w takim razie Oscarze i Eduvino jestescie małżeństwem-powiedział urzędnik

Eduvina ze szczęście objęła Oscara wszyscy bili im brawo jedynie Juan i Franco byli nie zadowoleni z postępowania brata Franco dobrze wiedział co to jest małżeństwo bez miłości...

Jimena lezała w pokoju płakała weszła do niej Gabriela

Co sie stało córeczko?Czemu płaczesz?-pytała Gabriela

Mamo,czy kiedys zrozumiałas za późno że kochasz kogos a ten ktos własnie sie zenił?-spytała Jimena

Nie-odrzekła-Kochasz Oscara?

Tak-odpowiedziała

Poradze ci cos-rzekła

Jimena spojrzała na matke

Zaczni walczyć o to czego chcesz zaczni słuchac głosu serca jesli to serce chce byc szczęśliwe to musisz to zrobic uwolni się z tego bezsensownego małżeństwa-powiedziała

Nie chce skrzywdzic Antonia on mnie kocha-powiedziała Jimena

Na hacjendzie zjawiła sie piękna nie znajoma Martin nie wiedział kim jest młoda dama widział ją po raz pierwszy

Dzień dobry-rzekła

Kim pani jest?-spytał Martin

Nazywam się Ruth Uribe-odrzekła-Jestem znajomą Antonia







Odc.89

Znajomą?A skąd sie znacie?-spytał Martin

Oj to długa historia-powiedziała Ruth

Antonio wyszedł z hacjendy na widok Ruth stanął przerażony

Co tu robisz?-spytał

Przyjechałam cie odwiedzic-rzekła

Antonio wziął za ręke Ruth i podeszli do auta

Chcesz mi zrujnować życie-rzekł zdenerwowany

Twoja żona musi poznać prawde-rzekła-Musi wiedziec ze to mnie kochasz a nie ją

To co nas łączyło to był przelotny romans-rzekł Antonio

Było nam razem dobrze-powiedziała Ruth

Było i minęło mam syna i żone mam rodzine rozumiesz a teraz wracaj tam skąd przyjechałas-mówił

Oj Antonio jestes nie miły,lepiej uważaj znam twoje tajemnice-powiedziała

Grozisz mi?-spytał

Nie,ale jesli nie pozwolisz mi tu zamieszkać to potraktuj to wtedy jak groźbe-odrzekła

Jesteś...-zaczął

Jestem kobietą którą kochasz misiaczku-rzekła-A teraz powiedz rodzince że nie mam sie gdzie zatrzymać

Ruth miała w ręku Antonia był wsciekły że jego była kochanka zjawiła sie znowu w jego życiu nie chciał stracic tego co ma

Oscar i Eduvina weszli do pokoju hotelowego

Czemu nie wchodzisz?-spytał Oscar

Najpierw musisz mnie przeniesć-rzekła

Acha-westchnął wziął Eduvine na ręce i przeniósł na łóżko

Jestem szczęśliwa-powiedziała

Pójde sie przebrac-powiedział

Przebrać?Oj nie kochany nie odejdziesz teraz-usmiechneła sie chwytając go za szyje

Edu co robisz?-spytał

To nasza noc poślubna najdroższy chyba powinnismy skonsumowac nasze małżeństwo-powiedziała Eduvina

Dla Oscara zaczeły sie trudne momenty w życiu był z kobietą starszą od siebie której nie kochał i nigdy juz nie pokocha...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Erika_Buenfil
Generał


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:59:27 19-07-07    Temat postu:

Odc.90

Kochani to jest Ruth Uribe moja znajoma pomagała mi za granicą w pracy-przedstawił Antonio

Miło państwa poznac-usmiechneła sie Ruth patrząc na Jimene-Ty pewnie jestes Jimena

Tak trudno nie zauwazyc-rzekła opryskliwie-Przepraszam ale musze wyjść

Odwróciła sie na pięcie i wyszła z hacjendy a za nią pobiegł Antonio

Co sie stało?-spytał

Musze sie odswierzyc-odrzekła Jimena

Jestes zazdrosna o Ruth?Nie martw sie to tylko moja znajoma-powiedział

Antonio nie jestes pępkiem świata-rzekła-Rób co chcesz mnie to nie obchodzi

Co sie z tobą stało?Czemu tak sie zachowujesz?-pytał

Nie wiesz?-spytała-Antonio po co wróciłes?Czemu nie wysłałes Roberta samego po co zjawiłes sie z nowu w moim życiu!

Antonio patrzał na żone nie rozumiejąc co sie z nią dzieje

Nie rozumiem czemu mi to robisz?czemu sprawiasz mi przykrość-pytał

Nie kocham cię,moze nawet nigdy cie nie kochałam nie wiem,ale powiem ci jedno Kocham Oscara Reyesa mam zamiar walczyc o niego rozumiesz i ty mi w tym nie przeszkodzisz-wsiadła do samochodu i odjechała

Antonio poczuł zazdrość,złość i nienawiść do Oscara bardzo kochał żone i nie chciał jej stracić postanowił że nie wypuści ją z rąk tak szybko

Sara własnie podlewała kwiaty w domu kiedy zadzwonił telefon

Halo-odebrała

Mauricio??-spytał kobiecy głos

To pomyłka tu nie mieszka Mauricio-odrzekła Sara

A z kim rozmawiam?-pytała dalej

Z żoną Franco Rodrigueza Sarą Elizondo-powiedziała-A pani to kto?

Rosario Montes-odrzekła szczęśliwa zrozumiała że Sara straciła pamięć a Mauricio wykonał świetną robote...







Odc.91

Cos mam przekazac?-spytała Sara

A nie nic później zadzwonie-odrzekła-Dowidzenia

Prosze poczekac-rzekła szybko

Tak?-spytała

Czy my sie nie znamy?-spytała-Pani nazwisko jakbym znała

Nie nie znamy się dowidzenia-odrzekła pospiesznie Rosario i odłozyła słuchawke

Dziwne dałabym głowe sobie uciąc ze ją znam-odrzekła Sara i wróciła do podlewania kwiatów

Rosario usmiechała się sama do siebie jednak zabolał ją brzuch wszedł Franco

Cos sie stało?-spytał

Nie nic-odrzekła

Widze ze cos cie boli Rosario co sie dzieje?-pytał Franco

Nic!-powtórzyła-Pójde do kuchni po wode

Ja ci przyniose-rzekł Franco

Nie,nie jestem przecież obloznie chora-i wyszła

Rosario zatrzymała sie przy schodach zatrzymała sie przy poręczy

Co sie dzieje-rzekła-Boże pomóż mi

Zrobiła krok zakręciło jej sie w głowie i spadła ze schodów

AAAAAAAAAAAA-krzyknęła

Franco szybko wybiegł z pokoju

Rosario!-krzyknął i zbiegł po schodach-Eva!Eva!

Szybko podbiegła

O Boże!-krzyknęła

Dzwoń po karetke-powiedział-Ona krwawi







Odc.92

Oscar i Eduvina leżeli obok siebie ona spała jak kamień Oscar wstał ubrał się napisał cos na kartce i wyszedł nie budzac żony...

Rosario została szybko do szpitala Franco powoli odchodził od zmysłów nie chciał by dziecku i zonie cos sie stało

Juan wszedł do pokoju Normy

Witaj skarbie-usmiechneła się

Jak sie czujesz?-spytał

Dobrze-odparła-Jimena dzis przywiezie Roberto

To wspaniale-odrzekł

Czy cos sie stało?-spytała Norma

Rosario miała wypadek została przewieziona do szpitala w cieżkim stanie-odrzekł Juan

O Boże to straszne-rzekła Norma

Franco jest rozstrzęsiony a na dodatek Oscar ozenił sie z Eduviną-odrzekł Juan-Nasza rodzina ma pecha

Będzie dobrze-powiedziała Norma-Tylko wiesz martwie sie o Sare nie dała znaku życia

Tak też mnie to niepokoi,Franco wogole nie chce o niej rozmawiać udaje ze nigdy jej nie było-powiedział Juan

A tymczasem w parku...

Jimena siedziała na ławce mysląc o Oscarze płakała nie potrafiła powstrzymać łez nagle zobaczyła Oscara który stał przy drzewie

Oscar!!-krzyknęła wstając a on odwrócił się

Jimena-powiedział

Zaczeli do siebie biegnąć jak dwoje nastolatków wpadli sobie w ramiona

Kocham cię-powiedziała-Nie wiem jak mogłam byc taka ślepa

Ja tez cie kocham najdroższa-odrzekł szczęśliwy Oscar

Na ten pocałunek oboje czekali od dawna wreszcie nie kryli swojej miłości przed sobą....








Odc.93

Sara siedziała na kanapie kiedy wszedł Mauricio

Witaj kochanie-przywitał się

Franco-rzekła-Kim jest Rosario Montes?

Mauricio spojrzał na Sare przestraszył sie bardziej że przeszłość zaczeła powracać

Rosario Montes??-spytał-Nie znam

Pytała sie o jakiegoś Mauricia-odrzekła

hmm nie przypominam sobie zadnej Montes to pewnie jakaś pomyłka-powiedział

Acha-rzekła wstając i nagle zakręciło jej sie w głowie

Sara!-krzyknął kiedy opadła na kanape

Nie wiem co sie dzieje od rana źle sie czuje boli mnie głowa i kręci mi sie w głowie-odrzekła

Jedziemy do szpitala-zmartwił sie Mauricio

Wziął Sare pod ręke i wyszli z domu

Franco chodził po korytarzu denerwował sie bał o zone i dziecko,ale wyszedł lekarz

Co z moją zoną i dzieckiem?-spytał

Nie mam dobrych wieści-odrzekł lekarz

Boże!Cos z Rosario albo dzieckiem!-krzyknął przerażony

Pani Rosario nie była w ciąży-odrzekł lekarz

Co!Jak to!-zdenerwował sie Franco-Nie była w ciąży!

Pańska żona jest bezpłodna,wmówiła panu ze jest w ciąży?!-spytał lekarz

Cholera,ale ja byłem głupi wierząc jej-odrzekł wsciekły Franco-A co z Rosario?

Niestety jest w cieżkim stanie nie przeżyje-powiedział lekarz-Chce z panem rozmawiać

Franco nie czekając na nic poszedł do Rosario mimo ze go okłamała z wiązku z ciążą to jednak była jego żona i miał wobec niej obowiązki....







Odc.94

W tej samej chwili do tego samego szpitala przyjechali Mauricio i Sara

Doktorze moja zona źle sie czuje-powiedział zmartwiony

Prosze ze mną do gabinetu-odrzekł pospiesznie lekarz

Franco był juz u Rosario

Franco wybacz mi-prosiła

Nic nie mów,oszczędzaj siły-powiedział

Nie wiele mi juz zostało-powiedziała-Zrobiłam to wszystko z miłości,nie chciałam zebys był z Sarą,wiele złego wam wyrządziłam

Nie mów tak-prosił-To nie twoja wina

Moja-odrzekła-Franco obiecaj mi coś

Co tylko chcesz-Franco bardzo martwił sie stanem żony

Sara...ona...-próbowała powiedziec Franco o tym czego sie dowiedziała lecz nie potrafiła złapać oddechu

Co z Sarą?-pytał-Rosario co z Sarą!

Mau...jako...ty...ona-lecz Rosario nie zdążyła wyznac prawdy zmarła...

Rosario!Rosario!-krzyczał-NIE!!!!!!!!!

Franco był załamany jego zona własnie umarła i nie dowiedział sie co z Sarą o co chodziło Rosario

Oscar i Jimena siedzieli obok siebie na ławce szczęśliwi ze są razem

Czemu ozeniles sie z Eduviną?-spytała Jimena

To było jedyne rozwiązanie myslałem ze mnie nie kochasz-odrzekł

Ale wiesz gdys sie z nią nie ozenil nie siedzielibysmy tu razem szczęśliwi-rzekła

Miłość jest piękna jestem taki szczęśliwy-rzekł Oscar

Szkoda tylko ze tego szczęścia nie podzielają z nami Sara i Franco oraz Juan i Norma-powiedziała Jimena

Apropo Normy zawieziesz do niej Roberto?-spytał Oscar

Tak to jest syn powinien wychowac sie przy matce-rzekła Jimena

Kocham cie-rzekł Oscar

A ja ciebie-powiedziała Jimena

I co mi jest doktorze?-spytała Sara

Nie mam dobrych wieście-powiedział lekarz-Ma pani...

Doktorze!!!-przerwal mu wchodzący Franco

Sara odwróciła sie i wstała Mauricio nie mógł nic poradzić na to nie przewidział ze tak to sie skończy Sara i Franco przyglądali sie sobie...







Odc.95

Sara-powiedział Franco i spojrzał na Mauricia-Ty i Mauricio? Jestescie razem

Sara dość długo przyglądała sie mu wreszcie przerwała milczenie

Przecież to ten mężczyzna ze snu-powiedziała Sara

Tak tak...musimy iść później przyjdziemy-rzekł zdenerwowany Mauricio

Ale zaraz to nie jest Mauricio to jest Franco a ty jestes Mauricio-odrzekła Sara

Franco nie dowierzał w słowa Sary własnie zrozumiał ze mogła stracic pamięć spojrzał na Mauricia

Gdyby nie smierc Rosario i to ze jestesmy w szpitalu dawno skopałbym ci morde-powiedział Franco-To jest Mauricio mężczyzna który cie skrzywdził który nas skrzywdził! Co z naszym dzieckiem??

Sara poroniła-odrzekł spokojnym tonem Mauricio który zaczął sie poddawać

O Boże-rzekł Franco-Mauricio nienawidze cię z całego serca

Ale nie rozumiem to za kogo ja w końcu wyszłam?-spytała Sara

Co takiego?-niedowierzał Franco

Mauricio spojrzał na Franca

W świetle prawa zostałaś żoną Mauricia Rodrigueza-odrzekł

Ale...papiery-odrzekła Sara

Sfałszowałem-powiedział Mauricio-Wybaczcie zostawie was

I wyszedł razem z lekarzem

Saro kochanie-powiedział Franco próbując zblizyc sie do niej

Nie zblizaj sie-rzekła

Czemu?-spytał

Nie znam cie nie potrafie zaufac nie pamiętam kim jestes-mówiła i nagle zemdlała

Sara!-krzyknął łapiąc ją-Doktorze!!

I Mauricio i lekarz wparowali do gabinetu

Co jej jest doktorze?-spytał Mauricio

Ma góza mózgu-odrzekł-To wylew!Trzeba jak najszybciej operować!







Odc.96

Jimena i Oscar weszli do pokoju Normy

Co ja widze-usmiechneła się

Kochamy sie i jestesmy razem-odrzekł Oscar

Wiedziałam ze zmądrzejecie-odrzekła

Mamy cos dla ciebie-powiedziała Jimena

Co takiego?-spytała Norma

Do pokoju wszedł Roberto
Roberto-rzekła

Cześć mamo-powiedział

Norma ze wzruszenia sie popłakała syn podbiegł do niej i mocno ją przytulił Juan wchodząc wzruszył sie na ich widok był szczęśliwy ze Norma ma wreszcie syna przy sobie Jimenie było ciężko ale to był syn Normy więc nie mogła go jej odebrać

Będziemy miec swoje dzieci-powiedział Oscar

Wiem-odrzekła-Ale Roberto był moim pierwszym dzieckiem

Wiem kochanie-rzekł

Do pokoju wbiegł Franco

Co sie stało?-spytała Jimena

Sara jest operowana-odrzekł Franco

Co!!!-krzyknęła Jimena

To długa historia ale wam opowiem-odrzekł Franco

A tymczasem w restauracji...

Pobiezmy sie jak najszybciej-poprosił Fernando

Ale nie wiem co na to moje córki-rzekła Gabriela

Nie wazne ja nie licze sie z ich zdaniem mają swoje zycie a ty masz swoje-powiedział

Ale Fernando...-zaczeła

KOniec rozmowy jutro ustalimy date slubu-powiedział

Gabriela była szczęśliwa a jednoczesnie bała sie ze córki mogą sie od niej odwrócić bardzo je kochała ale kochała tez Fernanda...







Odc.97

I to cała historia-odrzekł po chwili Franco

Biedna Sara-powiedziała Norma-Oby operacja sie udała

Mauricio to drań-powiedziała Jimena-Jak on mógł

I najważniejsze-powiedział Franco-Rosario nie żyje i nigdy nie była w ciąży

Przykro nam-powiedział Oscar

2h później...

Franco i Mauricio obaj czekali na korytarzu

Franco-rzekł

Czego chcesz?-spytał

Kocham Sare zrobiłem to wszystko z miłosci-mówił

Odebrałes mi kobiete i dziecko-powiedział-Wmówiłes jej wiele kłamstw

Jesli operacja sie uda usune się zrezygnuje z Sary-powiedział

A co z waszym małżeństwem?-spytał

Uniewaznie je-odrzekł Mauricio

Franco po chwili namysłu wstał i podszedł do Mauricia

Nie-powiedział

Nie rozumiem-odrzekł

To ja sie usune-powiedział

Mauricio był zaskoczony słowami Franca

Czemu?-spytał Mauricio

Sara i ja wiele dawalismy sobie szans my nie mozemy byc razem ona pewnie zakochała sie w tobie i zapomniała o mnie taka jest moja decyzja odchodze z waszego życia-powiedział

Dziękuje-powiedział Mauricio

Nie musisz mi dziękowac nawet nie wyobrażasz sobie jaka ta decyzja była dla mnie trudna-powiedział

Domyslam się-powiedział

Nagle wszedł lekarz

I co doktorze?Co z Sarą?-pytał Mauricio

Żona czuje sie dobrze chce rozmawiać z panem Reyesem-powiedział lekarz

Czy odzyskała pamięć?-spytał Mauricio

Tak w pełni-odrzekł lekarz

Franco spojrzał na Mauricia

Mauricio powiedz jej że...a zresztą powiedz jej co chcesz-powiedział wychodząc z korytarza...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Erika_Buenfil
Generał


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 6:07:13 20-07-07    Temat postu:

Odc.98

Idziemy?-spytał lekarz

Mauricio spojrzał na lekarza

Franco!-wybiegł za nim

Ech ta młodzież-westchnął lekarz

Mauricio wybiegl na zewnątrz Franco własnie wsiadał do samochodu

Franco!!!-krzyknął

On odwrócił się a Mauricio podszedł do niego

To ty idź do Sary ona cie kocha a nie mnie-powiedział

Ale co z naszą umową?-spytał Franco

Nie było żadnej umowy Sara to cudowna kobieta nie zabiore ci jej na siłe ona nigdy ze mną nie będzie i choc mi pęka serce usune sie bys ty mógł byc z Sarą-odrzekł

Franco usmiechnął się

Dziękuje nawet nie wiesz jak sie ciesze ze to słysze-odrzekł

Lec do niej-powiedział

Franco szczęśliwy jak nigdy pobiegł do ukochanej która czekała na niego

Oscar wrócił do hotelu czekała na niego wsciekła Eduvina

Gdzie byłes!-krzyknęła

Ty juz nie spisz?-spytał

Od 1h zastanawiam się gdzie podziewa sie mój mąż-odrzekła

Byłem w szpitalu-odrzekł-...Pogodziłem sie z Jimeną

Eduvina wstała zdenerwowana

Co to ma znaczyc?-spytał

Kochamy się...wybacz ale ty i ja musimy sie rozwieść nie kocham cię chce byc z Jimeną-powiedział

Ty draniu!Bydlaku!-zaczeła go bić była zdenerwowna

Spokojnie!Wiedziałas dobrze ze cie nie kocham-powiedział trzymając ją za ręce

Ale to ja cie kocham i to ja jestem twoją zoną a nie Jimena Elizondo!Nie dam cie rozwodu!Słyszysz nie dam!-krzyknęła







Odc.99

To nie moze byc prawda ja Eduvina Trueba kobieta piękna,dojrzała oszukana przez młodego opryczka i to w dodatku mojego męża!-krzyczała chodząc po pokoju

Spokojnie-powiedział-Bo jeszcze ci sie cos stanie

Obchodzi cie to Oscarze Reyes?Bo to co sie teraz ze mną stanie mnie nie za bardzo obchodzi!-krzyczała

Mam dosyć twojego gdakania nie rozstane sie z Jimeną za zadne skarby swiata!-i wyszedł zdenerwowany trzaskając drzwiami

O nie Oscarze Reyes nie wypuszcze cie z rąk juz na zawsze zostaniesz moją żoną-powiedziała pewna siebie Eduvina Trueba-Reyes

Franco wszedł do pokoju gdzie lezała Sara ona spojrzała na niego

Franco-rzekła

Jestem tu-powiedział-Jak sie czujesz?

Lepiej-odrzekła-Kiedy cie widze jest mi ciepło na sercu i lepiej sie czuje

Ja...nie wiem co powiedziec-rzekł

Nic nie mów najdroższy prosze cie bądźmy razem nie potrafie bez ciebie żyć-powiedziała Sara-Rosario napewno zrozumie a dziecko moze będziesz mógł widywać

Rosario nie żyje-odrzekł

Boże-rzekła po chwili Sara-Przykro mi to straszne

I co najważniejsze nigdy nie była w ciąży oszukała mnie wmówila mi to zeby rozdzielic nas-powiedział

Ale teraz juz będziemy razem-powiedziala Sara

Tak będziemy.Kocham cie Saro kocham z całego serca-mówił szczęśliwy

Och Franco mój najdroższy-w tej chwili oboje byli szczęśliwi postanowili ze nikt i nic ich nie rozdzieli nie wiedzieli jednak ze los zgotował im jeszcze wiele przeszkód...

Norma rozmawiała z Roberto

A czemu ty jestes moją mamą a nie mama Jimena?-spytał

To długa i trudna historia-rzekła Norma-Jak dorośniesz opowiem ci a Jimena jest twoją ciocią

Roberto!-krzyknął wchodzący Antonio-Wyjdź z pokoju musze porozmawiac z ciocią Normą

To moja mama-powiedział

Uciekaj z pokoju!-jeszcze raz krzyknął

Roberto wybiegł o mało nie rozpłakawszy się

Czego ty chcesz?Roberto o mało sie nie rozpłakał-mówiła Norma

Teraz porozmawiamy-rzekł Antonio

Norma bardzo sie bała Antonia nie wiedziała czemu,ale widac było ze nie przyszedł nastawiony w pokoju...








Odc.100

Roberto z płaczem podbiegł do Juana

Co sie stało?-spytał Juan

Tata na mnie nakrzyczał kazał mi wyjść z pokoju mamy-powiedział

Antonio jest u Normy?-spytał
Tak-odrzekł

Nie płacz jestes duzym mężczyznom nie mozesz sie mazac-usmiechnął sie Juan

Wiesz wujku chciałbym zebys był moim tatą-powiedział maluch

A ja chciałbym zebys był moim synem-powiedział przytulając malucha

Czego chcesz Antonio?-spytała Norma

Masz zostawic w spokoju mojego syna on jest mój i Jimeny-powiedział

Myslisz ze mając Roberta zatrzymasz przy sobie Jimene?Mylisz sie ona kocha Oscara i chce z nim byc-mówiła

Nie,ty jej namieszałas w głowie Jimena jest moja i będze moja zawsze-powiedział

Pomieszało ci sie w głowie JIMENA nie jest twoją własnością!-krzyczała Norma

Wiedziałem ze mnie jeszcze kochasz jestes zazdrosna-mówił

Kocham Juana nie wiem jak mogłam cie kochać dobrze ze to wpore zrozumiałam-rzekła

Jeszcze zobaczymy czyje będzie na wierzchu-odrzekł wychodząc

Norme bardzo kosztowała rozmowa z Antonio źle sie czuła i nie chciala mówic o tym nikomu by nikogo nie martwić

Sara i Franco siedzieli razem w pokoju byli szczęśliwi własnie weszli Jimena Juan Roberto i Oscar

Witajcie gołąbki-rzekł Juan

Wspaniale was widziec-rzekła szczęśliwa Sara

Ciociu stęskniłem się-przytulił sie do niej Roberto

Ja za tobą tez maluchu-odrzekła-Będziemy teraz wszyscy razem szczęśliwi







Odc.101

Juan wszedł do pokoju Normy

Czego chciał Antonio?-spytał

Chciał zebym oddała Roberta Jimenie bo on chce nadal z nią byc-rzekła

Idiota jak on moze cie o to prosic-mówił-Roberto to twój syn nie pozwol zeby ci go zabrał

A jak Jimena i Oscar?-spytała Norma

Cieszą sie sobą są szczęśliwi-odrzekł JUan-Sara i Franco takze są szczęśliwi

To dobrze-usmiechneła sie Norma-Wybacz kochanie chce zasnąć

Dobrze spij-powiedzial

Norma przewrócila sie na drugi bok poleciały jej łzy nie chciala oddawac syna ale wiedziała do czego zdolny jest Antonio...

Armando siedział w gabinecie wleciała do niego Pancha

Armando!-krzykneła

Co sie stało?-spytał

Rosario nie zyje-odrzekła zapłakana

Armando wstał spojrzał na nią nie dowierzając w to co przed chwilą od niej usłyszał

Jak to nie żyje-powiedział-Nie to nie mozliwe,kłamiesz!

Miała wypadek zmarła w szpitalu-powiedziała

Nie!!!!!!!!-krzyknął wybiegając do baru-Nalej mi!

Barman był przestraszony Armando był gotowy na wszystko nalał mu Armando szybko wypił

Zabije kazdego kto sie do mnie teraz zbliży!!-krzyknął wsciekły

Co sie stało?-spytała Pepita

Zamkni jadaczke bo zaraz dostaniesz kulke-odrzekł wybiegając

Panchis co sie stało?-spytała Pepita

Rosario nie zyje-odrzekła

O nie!!-krzyknęła Pepita







Odc.102

Antonio wrócił do hacjendy w złym humorze czekała na niego Ruth

Cos sie stało?-spytała

Nie twoja sprawa-odparł

Choc tu na chwile mam kilka pytań-rzekła

Jakich?-spytał podchodząc

Mam wielką ochote sie zabawic-rzekła-Masz moze cos zebym mogła sie zabawic?

Antonio usmiechnął się

Przeciez nie bierzesz-odrzekł

Wiem,byłam troche za grzeczna prosze cie daj mi coś-prosiła

Mam amfe za 1000$-odrzekł

Wspaniale daj mi prosze-mówiła

Nie dam ci tego teraz,przyjdź na tyły dyskoteki "PLATA" tam ci dam-odrzekł

Wspaniale-usmiechneła się

Antonio wszedł na góre Ruth złapała za słuchawke i wykręciła numer

Chalo tu Ruth Uribe tak tak wieczorem za dyskoteką "Plata"-mówiła odkładając słuchawke-Słodka będzie moja zemsta Antonio

Oscar własnie wrócił do hotelu

Przyjechałem po swoje rzeczy!-krzyknął wchodząc do pokoju nie słyszał zadnej odpowiedzi-Eduvina!Jesteś tu!

Kiedy wszedł do łazienki zobaczył ją całą we krwi pływała w wodzie raczej w swojej krwi

O Boże!!-krzyknął wstrząsniety-Eduvino cos ty zrobila

Eduvina popełniła samobójstwo nie potrafiła wytrzymac ani chwili dłuzej bez Oscara tak bardzo go kochała a on odszedł do innej...

Armando rozrabiał w barze Panchita i Pepita zadzwoniły po policje

Armando Navarro!-krzyknął policjant

O co chodzi?-spytał

Jest pan aresztowany-odrzekł

Ja za co?-spytał-Nic złego nie zrobiłem

Zagraza pan innym a zresztą był juz pan kiedys aresztowany i wyszedł za dobre sprawowanie po trzech latach więc teraz cos dołozymy i posiedzi pan sobie kilka lat-powiedział policjant

To wy zadzwoniłyscie po policje!-krzyknął-Wy dziwki!kretynki!!

Armando uspokój sie-prosiła Pepita

Nienawidze was!!-krzyczał

Armando Navarro juz nikomu nie zagrozi został aresztowany...








Odc.103

Nadszedł wieczór...

Ruth czekała za dyskoteką tak jak ustaliła z Antoniem spóźniał się myslała że nie przyjdzie ale naszczęście sie zjawił

No nareszcie ile mozna czekac-powiedziała

Spokojnie-powiedział-Jestes az taka napalona na amfe

Mam ochote sie zabawic-wyznała

Masz kase?-spytała

Najpierw towar potem kasa-odrzekła

No dobrze-powiedział wyciągając torebeczke z białym proszkiem

Wspaniale-usmiechneła sie biorąc do ręki

A teraz kasa-powiedział

Już-odrzekła sięgając za kurtke i zamiast kasy wyjeła pistolet a potem wylecieli z ukrycia policjanci

Ręce do góry!-krzyknął jeden z nich

Co to ma znaczyc!-przeraził sie Antonio

Od dawna mielismy cie na muszce a Ruth nam pomogła-odrzekł-No rączki rączki

Antonio spojrzał na Ruth z wielką nienawiścią a Ruth smiała sie z tego była szczęśliwa ze wreszcie Antonio dostał za swoje

Kilka dni później...

Wszyscy zebrali się na cmentarzu zegnając Eduvine byli wszyscy jej przyjaciele potem poszli do hacjendy

Biedna Eduvina-rzekł Franco

Wybaczcie ze to powiem,ale dostała za swoje-odrzekła Sara

Saro-powiedział Oscar

Gdyby tak sie nie stało nadal nie chciałaby dac ci rozwodu-odrzekł Franco

Wiem,ale zal mi jej-odrzekł Oscar

Podeszła do nich Eva

Oscar policja znalazła ten list-odrzekła

Oscar wziął go do ręki i zaczął czytać

Co tam pisze?-spytał Franco

Drogi Oscarze,przemyslając wszystko postanowiłam skończyc ze sobą wiem ze kochasz Jimene a ja jestem dla ciebie za stara ty i twoi bracia powinniscie byc szczęśliwi wiem że to co przydażyło sie Normie to sprawka Fernanda Escandona i Dinory Rosales byłam ich wspólniczką w zbrodniach,ale nie kazałam strzelac do Normy.Fernando chce ozenic sie z Gabrielą pewnie są w drodze do koscioła nie dopuśccie do ich slubu to sie źle skończy Dinora podczas ceremoni będzie chciała zabic Gabriele-przeczytał Oscar

O Boże mama!-krzyknęła Jimena

Jedziemy do koscioła-rzekł Oscar

Ale do którego?-spytała Sara

Kosciól "Del Bosque"-odrzekł Oscar

I wszyscy wybiegli z hacjendy...







Odc.104

Fernando i Gabriela własnie jechali do kościoła

Fernando bardzo cie kocham ale nie wiem czy to własciwa decyzja-odrzekła

To jest wspaniała decyzja oboje bardzo sie kochamy więc powinnismy byc razem-powiedział całując ją w rękę

Gabriela miała złe przeczucia kochała Fernanda,ale nie chciała za niego wychodzic nie chciała go także zranić

A w szpitalu...

Norma spała we snie poruszyła palcami ockneła się

Doktorze!!!Doktorze!!!-wołała

Doktor Ramos szybko sie zjawił

Co sie stało?-spytał

Poruszyłam palcami-odrzekła

Lekarz odkrył ją i patrzał na nogi

Spróbuj jeszcze raz-powiedział

Norma znowu poruszyła palcami a lekarz usmiechnął się

Wspaniale to jakis cud-usmiechnął się-Cud

Tak doktorze to cud-odrzekła

Fernando i Gabriela byli juz w kosciele Fernando ruszył do powoli ale Gabriela stała nie ruchomo

Co jest?-spytał

Nie wiem,wybacz nie moge-powiedziała

Rozumiem cie,ale zrozum nas kochamy sie powinnismy byc razem-odrzekł

Moje córki mnie znienawidzą-odpowiedziała

Niech robią co chcą-odparł widząc ze Dinora juz podjeżdża-Wejdźmy prosze i pobiezmy się

Nie Fernando!Postanowiłam nie wyjde za ciebie-powiedziała

Dinora wycelowała w Gabriel

Żegnam Gabrielo Elizondo-usmiechneła się Dinora

Nacisneła spust ale zamiast trafic w Gabriele którą szybko odepchnął Juan pocisk trafił w Fernanda

Cholera-powiedziała

I gdy sie odwrócila stała za nią policja

Poddaje sie-powiedziała

Doskonale-odrzekł policjant

Co sie stało?-spytała Gabriela

To była pułapka-odparł Juan-Fernando Escandon i Dinora Rosales chcieli cie zabić







Odc.105-ost.

Gabrieli poleciały łzy podeszła do Fernanda żył ale juz nie długo

Fernando-rzekła

Ja...naprawde cie kochałem Gabrielo kiedy Dinora miała strzelac chciałem cie obronic,chciałem zginąć zamiast ciebie-mówił

Naprawde mnie kochałes?-spytała

Będę nawet cie kochał po smierci-rzekł-Masz dobrego zieńcia i pewnie dobre córki byłem złym człowiekiem chciałem sie zmienic ale nie potrafiłem

Kocham Cie Fernando kocham z całej duszy-rzekła Gabriela

Ja tez cie kocham Gabrielo i będę kochał nawet po smierci-powiedział i zmarł

Niech pan Bóg mu wybaczy-powiedział Oscar

On mnie kochał-rzekła Gabriela

Tak kochał,ale nigdy tego nie okazywał-odrzekła Sara

Kilka dni później...

Odbył sie pogrzeb Fernanda wszyscy byli nad grobem córki wspierały matke która postanowiła zapomniec o wszystkich złych rzeczach które sie wydarzyły wszyscy poszli odwiedzic Norme

Jak sie czujesz?-spytała Gabriela

Dobrze-odrzekła usmiechając się-Mam dla was niespodzianke

Jaką?-spytał Juan

A raczej dwie niespodzianki,pierwsza to ta ze Juan będziemy miec córeczke-odrzekła

Naprawde!Kochanie cudownie-usmiechnął sie Juan

A ja będę miał siostrzyczke?-spytał Roberto?

Tak-odesmiała sie Norma

A druga niespodzianka?-spytała Sara

Norma usiadła na łóżku i wstała wszyscy ze zdziwieniem patrzyli jak chodzi nikt nie mógł w to uwierzyc to był dla nich wielki szok i wielkie szczęście

Najdroższa-o mało nie rozpłakał się Juan

Ten cud stał sie kilka dni temu chciałam zebyscie wszyscy widzieli jak chodze-usmiechneła sie Norma

To wspaniale-odrzekł Juan

Kilka miesięcy później...

Sara i Franco oraz Jimena i Oscar staneli na ślubnym kobiercu byli szczęśliwi ze mogą sie pobrać razem Juan i Norma nie długo mieli zostac rodzicami malutkiej Cristiny

Saro i Jimeno czy bieżecie sobie za mężów Franco i Oscara oraz przysięgacie im miłość wierność iuczciwość małżeńską?-spytał ksiądz

Tak-obie odpowiedziały

Franco i Oscarze czy biezecie sobie za żony Sare i Jimene oraz przysięgacie im miłość wierność i uczciwość małżeńską?-spytał ksiądz

Tak-obaj równo odpowiedzieli

Saro i Franco ogłaszam was męzem i żoną-rzekł ksiądz

Wszyscy bili brawo

Jimeno i Oscarze was takze ogłaszam mężem i żoną-powiedział ksiądz

Teraz wszyscy byli w pełni szczęśliwi Norma także ale nagle poczuła ukłucie w brzuchu

Normo co sie dzieje?-spytał

Nie wiem,chyba sie zaczeło-powiedział Juan

Oscar i Franco zauwazyli ze Norma powinna jechac do szpitala odwołali wesele i pojechali wszyscy do szpitala od 1h Norma rodziła wszyscy bardzo sie denerwowali ale najbardziej Juan

Ile to jeszcze potrwa-mówił

Spokojnie braciszku-rzekł Franco

Wszyscy sie denerwujemy-odparła Sara

Wyszedł lekarz

I co?-spytał Juan

Gratuluje panie Reyes ma pan zdrową i piękną córke-odrzekł lekarz

Juan ucieszył sie wszyscy pobiegli do Normy

Najdroższa-powiedział

To owoc naszej miłosci-powiedziała Norma

W tej cudownej chwili musimy zrobic zdjęcie-rzekła Gabriela

No własnie Ruth zrób nam zdjęcie-poprosiła Norma

Dobrze ustawcie sie wszyscy!-poprosiła

Wszyscy ustawili się tak jak umieli i tak jak poprosiła ich Ruth zdjęcie które zrobiła będę wspominac pokolenia pary które były na tym zdjęciu były wspaniałe każdy chciałby byc tak zakochany jak siostry Elizondo i bracia Reyes.



--------------------FIN---------------------
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin