Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Konik na biegunach
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5 ... 56, 57, 58  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Klaudusieniczka
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 30 Sie 2006
Posty: 3843
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:06:33 23-08-07    Temat postu:

Ekstra odcinek;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jen
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 10 Mar 2007
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 19:40:24 23-08-07    Temat postu:

odcinek bardzo mi się podoba i chcę więęęcej
czekam niecierpliwie do jutra
Lena jest trochę uparta, nie chce dać sobie pomóc ;/, zamknęła się w sobie, mam nadzieję że pobyt w tym miejscu pozwoli jej zapomniec o smutkach ;]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NeSska*
Generał
Generał


Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 7631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3

PostWysłany: 19:57:12 23-08-07    Temat postu:

super odcinek bardzo mi się podoba Twoja telka:D Ciekawe czy Lena wkońcu ulegnie wszystkim i przyzna im rację czy dalej będzie się upierała przy swoim:D
Czekam na new:D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 20038
Przeczytał: 21 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:29:17 23-08-07    Temat postu:

super odcinek! Ja tam popieram Lene chodziaż z tymi lekami to przesadziła
Powrót do góry
Zobacz profil autora
@si@
King kong
King kong


Dołączył: 10 Sty 2007
Posty: 2244
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 12:00:16 24-08-07    Temat postu:

Odcinek 7

Lena po cichu wzięła do ręki walizkę. Nawet nie spojrzała na łózko współlokatorki. Zresztą zdązyła już zauważyc, że ta śpi jak kamień.
Pewnie dają jej jakieś leki. - pomyslała zamykając drzwi z drugiej strony.
Zdjęła buty i na palcach powolutku szła ciemnym korytarzem. Przystanęła na moment. Ta cała sytuacja ją denerwowała.
- Czuję się jak złodziej. - rzuciła pod nosem i znowu zaczęła cichutko kroczyć korytarzem - ale nie mogę dłużej tu zostać.
Nagle mijając łazienki usłyszała czyjeś kroki.
Cholera! Ktoś tam jest, jeszcze mnie zobaczy! - pomyślała i szybko schowała się w łazience.
Pielęgniarka przeszła szybko, nie zdając sobie sprawy z siedzącej nieopodal Leny.
Lena po omacku poszukała torby, ale nie mogła jej znaleźć, więc przesunęła się dalej i szukała. Nagle. Dotknęła czegoś mokrego. To nie była woda, to było coś gęstrzego. Znieruchomiała, ale po chwili przesunęła rękę dalej.
Boże! - wyszeptała czując pod swoimi dłońmi czyjąś bezwładną rekę.
Odskoczyła przerażona i podbiegła do włącznika zapalając światło.
Widok, który ujrzała przed sobą przeraził ją.
- Isabel...- wyszeptała nie mogąc ruszyć się z miejca.
Dziewczyna lezała na podłodze z bladą twarzą i zamkniętymi oczami, a obok jej dłoni pełno było krwi!
Lena wzięła głeboki oddech i przełamała strach, podbiegła do Isabel i zaczęła klepac ją po twarzy.
- Coś ty zrobiła! - wykrzyknęła niemalże patrząc na podcięte zyły u rak.
- nie ma czasu do stracenia! - rzuciła pod nosem i szybko wybiegła w poszukiwaniu pielęgniarki.
- Pomocy! - wrzasnęła tak, że niemal od razu przybiegła do nie pielęgniarka, która wcześniej ją minęła.
- co się stało? - spytała kobieta i spojrzała na zakrwawione ręce i bluzkę Leny.
- Isabel...ona podcięła sobie zyły! Lezy tam, w łazience! - zawołała Lena.

***
Lena siedziała przy ścianie i patrzyła jak pielęgniarka i jeszcze jeden lekarz opatruja Isabel. Była taka blada.
- Czy ona...? - spytała szeptem Lena.
- zyje. - odparła pielegniarka i w tej samej chwili w łazience pojawił się zaalramowany całą sytuacją Adolfo.
- Nie, tylko nie to. - rzucił pod nosem wyraźnie wzruszony widokiem Isabel.
- Straciła dużo krwi, ale żyje. - pocieszył go lekarz, po czym wziął ją na ręce.
- Dzięki tej młodej damie. - dodała pielęgniarka wychodząc za lekarzem.
Adolfo spojrzał na Lenę skurczoną pod ścianą. Potem jego wzrok powędrował na walizkę stojąca obk niej.
- Wybierałaś się gdzieś? - spytał bardzo spokojnie.
Lena popatrzyła na niego trochę przerazona, ale on podał jej rękę i rzucił:
- Wstań.
Lena szybko go posłuchała i patrzyła na jego ruchy. wziął w dłoń jej walizkę i podał jej ją do ręki.
- Idź tam, gdzie chciałaś.
- Dziękuję za twoją szlachetnośc. - usłyszał jej ironiczny głos.
- Tak nie będziemy rozmawiać. - rzucił już mniej przyjaznym tonem i dodał - To nie więzienie. Mogłaś odejśc stąd normlanie, a nie wymykac się jak złodziej.
Lena popatrzyła na tego dziwnego człowieka i rzuciła:
- A więc pozwalasz mi odejść?
- Tak. Widzę, że nic do ciebie nie dociera.
Lena nic nie odpowiedziała, tylko ominęła go i wyszła.
Lekarz, który opatrywał Isabel wróciłteraz do łazienki i spytał:
- A ta gdzie się wybiera?
- Ucieka stąd.
- I pozwalasz jej na to? - zdziwił się.
- Wróci. - powiedział pewnie Adolfo i po chwil iobnaj wyszli z łazienki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
cris
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 16 Cze 2007
Posty: 3684
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 12:10:10 24-08-07    Temat postu:

biedna Isabel...dobrze, że Lena ja znalazla:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jen
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 10 Mar 2007
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 16:30:40 24-08-07    Temat postu:

szkoda mi Isabel
dlaczego Lena nie chce pomocy? ;/
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 20038
Przeczytał: 21 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:40:19 24-08-07    Temat postu:

super odcinek na szczęście Isabel przeżyła, ciekawe czy Lena rzeczywiście wróci
Powrót do góry
Zobacz profil autora
angie7
King kong
King kong


Dołączył: 02 Sie 2007
Posty: 2584
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 21:33:40 24-08-07    Temat postu:

fajny odcinek czekam na kolejny odcinek
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Klaudusieniczka
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 30 Sie 2006
Posty: 3843
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:40:59 24-08-07    Temat postu:

Super odcinek, ciekawe czemu Isabel to zrobila...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
@si@
King kong
King kong


Dołączył: 10 Sty 2007
Posty: 2244
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 11:57:55 25-08-07    Temat postu:

Odcinek 8

Siedzieli w kółku jak zwykle, tylko tym razem bez Isabel i Leny.
Adolfo przesunął po nich wzrokiem i zastanawiał się, jak ma im wyjaśnić to, co stało się z Isabel. Szukał właściwych słów.
- Isabel chciała się zabić. - zaczął wreszcie i dodał - Nie będę wam opowiadał bajek. Powiem tylko tyle, że bardzo mnie to dotknęło, ale to ponownie był jej wybór. Jestem tu dla was i zawsze jestem otwarty na wasze problemy. Możecie śmiało mi móić, jeżeli potrzebujecie mojej pomocy.
- Może to nie w tymj lezy problem. - usłyszał nagle za sobą głos Leny i nagle zobaczył jak siada obok niego w kółku.
- Może nie trzeba czekać, aż ten ktoś poprosi o pomoc. - dokończyła i ciągnęła dalej - Trzeba samemu zapytać. Tak byłoby ławtiej.
Adolfo popatrzył na nią i uśmiechnął się, a Lena mówiła dalej:
- Kiedy mój narzeczony umarł, nie cchiałam, żeby ktokolwiek myślał, że nie dam sobie z tym rady. Nie chciałam niczyjej litości, więc nikomu nie mówiłam o tym, że jest źle. Nikt zresztą nie pytał. Myśleli, że jeśli nie płaczę, pracuje i jem, to wszystko jest w porządku. I właściwie się nie mylili, bo to przecież ja kazałam im tak myśleć. Szkoda, że prawda była inna. Każdą czynność robiłam tak, żeby ani przez chwile nie myśleć o Hugo. W noc, kiedy wzięłam tabletki nie myślałam o samobójstwie. I tak na dobra sprawę pomyślałam o nim dopiero wtedy, kiedy ocknęłam się w szpitalu.
Wszyscy patrzyli na Lenę w skupieniu, a kiedy skończyła i popatrzyła na nich, to po raz pierwszy wydali się jej oni przyjacielsko do niej nastawieni.
- To było wspaniałe. - powiedział ktoś.
- Wreszcie się otworzyłaś dorzucił ktoś inny.
Lena uśmiechnęła się, a Adolfo odparł:
- W takim razie koniec na dziś, możecie wracać do siebie.

***
Lena popatrzyła na Adolfo, kiedy wszyscy już odeszli.
- Chyba naprawde mi ulżyło.
- Po to tu jesteś. - odparł wesoło.
- Nie bałeś się, że nie wrócę?
- Wiedziałem, że wrócisz.
- Nie myśl sobie, że już całkiem się otowrzyłam!
- Wcale tak nie myśle. To dopiero początek drogi. Jestem z ciebie dumny. Uparta kozo!
Lena zaśmiała się, a Adolfo rzucił:
- Miło słyszeć twój śmiech!

***
Lena powoli weszła do swojego pokoju. Okazało się, że Isabel tez już tam jest.
- Cześć.
Isabel popatrzyła na nią z dziwnym wyrazem oczu i spytała:
- To ty mnie znalazłaś, prawda?
- Tak, ale powinnam cię za to ochrzanić, bo pomieszałąś mi szyki.
- Jak to?
- Chciałam stąd uciec, ale znalazłam ciebie. Musiałam się tobą zająć.
- Wcale nie musiałaś. mogłas pozostawić to wszystko swjemu biegowi.
- Dlaczego to zrobiłaś?
Isabel zaśmiała się gorzko i odparła:
- Bo mi i tak wszystko zwisa. Już od dawna nie mam po co żyć.
- Życie jest zbyt piękne, żeby...
- daruj sobie te moralizatorskie gadki. - ucieła jej Isabel i spytała nagle:
- Na ile lat wyglądam według ciebie?
- Nie wiem, może 27?
- Pudło, ale byłaś blisko. Mam 25 lat. - odparła i dodała - Jak to idzie? Miłość, ślub i że cię nie opuszczę aż do śmierci i tak dalej. Rok temu miałam wszystko co mozna nazwać szczęśćiem: wspaniałego męża, dwuletnią córeczkę i świetną pracę w firmie zajmującej się reklamą. Wystarczył jeden dzień, żeby to wszystko znikło na zawsze.
Isabel przerwała, bo głos ugrzężł jej w gardle.
- Co się stało? - spytała Lena z niekłamanym zainteresowaniem.
- Wracaliśmy z urodzin mojej mamy. Śpiewaliśmy piosenke, jak zwykle podczas jazdy samochodem. Pamiętam tylko tyle, że mój mąż raptownie skręcił w prawo.
Isabel przełknęła ślinę i dodała:
- tylko ja przeżyłam, rozumiesz? Miałam tylko sinikai i złamaną rękę, a ój mąz i córeczka zginęli na miejscu.
Lena podeszła do niej, a Isabel odparła:
- Teraz już rozumiesz, nie mam dla kogo żyć.
Lena objęła ją mocno, po czym sama opowiedziała jej historię swojego dramtu. Tego dnia, poczuła, że coś połączyło ją z Isabel już na zawsze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jen
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 10 Mar 2007
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 12:11:13 25-08-07    Temat postu:

Między Leną a Isabel zaczyna tworzyć się przyjaźń Mają ze sobą wiele wspólnego, obie staciły tych, których kochały Myślę, że te dośwoadczenia sprawią, że będą się lepiej rozumiały i może z czasem zapomną o smutnej przeszłości
Polubiłam Adolfo, jest szczery, nie owija w bawełnę, mówi co myśli. To lubię :]
Wiem, że się powtarzam, ale twoja telcia jest jedną z moich ulubionych
Powrót do góry
Zobacz profil autora
angie7
King kong
King kong


Dołączył: 02 Sie 2007
Posty: 2584
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 12:17:38 25-08-07    Temat postu:

fajny odcinek dobrze ze Lena powoli się otwiera
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NeSska*
Generał
Generał


Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 7631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3

PostWysłany: 20:45:13 25-08-07    Temat postu:

śliczny odcinek szkoda mi isabel:*:*:*
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 20038
Przeczytał: 21 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:22:21 25-08-07    Temat postu:

super odcinek biedna Isabel, jej historia jest rzeczywiście smutna
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5 ... 56, 57, 58  Następny
Strona 4 z 58

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin