Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Która z nas zabiła rodziców?
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MariLuLiz
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 09 Cze 2008
Posty: 152
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 3/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:22:16 29-11-09    Temat postu: Która z nas zabiła rodziców?

Która z nas zabiła rodziców?

Ostatnio zmieniony przez MariLuLiz dnia 16:07:38 06-05-10, w całości zmieniany 15 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Carlisle Ott
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 17 Gru 2007
Posty: 11390
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 15:57:29 29-11-09    Temat postu: Re: Która z nas zabiła rodziców?

Marilu napisał:
Aylin Mujica - Francesca Fernandez
Catherine Siachoque - Montserrat Fernandez
Sonia Smith - Deborah Fernandez
Maritza Rodriguez - Flavia Fernandez


Marilu napisał:
OPIS W SKRÓCIE:
Francesca, Montserrat, Deborah oraz Flavia, piękne i tajemnicze siostry Fernandez. Które po bestialskim zamordowaniu rodziców, odziedziczają cały majątek. A na ich drodze uparty policjant Antonio, który zrobi wszystko by rozwikłać zagadkę morderstwa. Antonio jednak szybko się przekonuje, co znaczy zadarcie z siostrami Fernandez. A finał tej 10 odcinkowej telenoweli będzie dość zaskakujący.


Tą obsadą i tym, że Aylin, Catherine, Sonia i Maritza grają siostry zapewniłeś/aś (przepraszam, ale niestety w profilu nie ma podanej płci ), że będę czytał tą telenowelę. Spełniasz moje marzenie, bo zawsze chciałem obejrzeć telenowelę, w której Aylin, Catherine i Maritza będą grały razem i będą siostrami. A to, że jest tu jeszcze Sonia, to dodatkowy plus ;D

Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
cris
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 16 Cze 2007
Posty: 3684
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 16:12:54 29-11-09    Temat postu:

Brzmi ciekawie:) Czekam na pierwszy odcinek:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MariLuLiz
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 09 Cze 2008
Posty: 152
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 3/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:34:01 04-12-09    Temat postu:

fvvbgfhgj

Ostatnio zmieniony przez MariLuLiz dnia 16:07:19 06-05-10, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MariLuLiz
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 09 Cze 2008
Posty: 152
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 3/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:16:03 04-12-09    Temat postu:

rfgdgdhfgh

Ostatnio zmieniony przez MariLuLiz dnia 16:08:04 06-05-10, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Carlisle Ott
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 17 Gru 2007
Posty: 11390
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 18:40:58 07-12-09    Temat postu:

Wreszcie miałem czas, żeby przeczytać ;D Ciekawość mnie zżerała - nie zawiodłem się Jest parę błędów (wymienię Ci przykładowe, żebyś mogła jeszcze bardziej poprawić styl), ale przy takiej świetnej fabule błędy są niemalże niewidoczne ;D

Cytat:
Bestialskie zamordowanie Marii i Armanda Fernandez, wstrząsnęło miasteczkiem. Mieszkańcy miasteczka jednak powstrzymywali się przed komentarzami, bowiem bali się. Woleli milczeć niż, narazić się rodzinie Fernandez, a co za tym idzie utraty pracy. Antonio młody policjant z Meksyku, zaraz po objęciu funkcji komendanta policji w San Salvador zainteresował się tą sprawą. Wiedział że poprzedni komendant, został odsunięty i zwolniony z pracy przez tą właśnie sprawę. A teraz, on obserwował pogrzeb z dala, na cmentarzu. Widział jak córki Marii i Armanda, przeżywają śmierć swoich rodziców, jak pozostała rodzina jest załamana. Jak ludzie z miasteczka przyszli tłumnie pożegnać małżeństwo Fernandez. Antonio nawet nie zauważył jak obok niego stanęła młoda, lecz kilka lat starsza od niego kobieta, Marina.


Cytat:
Hacjenda należąca do rodziny Fernandez była największa w miasteczku. Zaraz po pogrzebie rodzina Fernandez wróciła na hacjendę.

Cytat:

Po Francesce nie było widać smutku, zresztą zawsze była zimna i wyniosła, nigdy nie okazywała uczuć. Zaraz po pogrzebie poszła do swojej sypialni. Miała dość ciągłego przebywania z siostrami. Za nią poszła jej partnerka, Sandra. Sandra bardzo kochała Franceską, pomimo tego że ona nią pomiatała, biła i maltretowała.


Więcej powtórzeń wypisywać nie będę, myślę, że sama je dostrzeżesz Zamiast imion używaj np słów "kobieta", "blondynka", "brunetka", itd - im więcej znajdziesz takich określeń, tym powtórzeń będzie mniej, a im mniej powtórzeń, tym lepszy styl Polecam Ci, żebyś sobie po napisaniu jeszcze raz uważnie przeczytała - to naprawdę dużo daje Sam mam problemy z powtórzeniami i zgodnie z radą osób z forum czytam to co napisałem - błędy wtedy świetnie widać

Cytat:
Cię też mogą zwolnić i wyrzucić oraz zniszczyć jak mnie.


Na początku i końcu zdania (pierwszy, ostatni wyraz) nigdy nie może być "formy skróconej", czyli np. cię, mi, itp. Zawsze musi być pełna - Mnie, Ciebie

Cytat:

nie chęcę o tym mówisz.


Pierwsze literówka, drugie podejrzewam też

Cytat:
[...]nie widoma. Jak jedyna najbardziej była zżyta z rodzicami.


To pewnie też mała literówka - spacja sobie weszła Za to drugie zdanie jest nieco bez sensu - tzn mi trudno je zrozumieć

Czy chodzi o to, że była najbardziej zżyta z rodzicami, czy też jako jedyna zżyta z rodzicami? Czy też jako jedyna bardzo zżyta?

Wiem, że się czepiam, ale nie robię tego ze złośliwości Mam tylko nadzieję, że to Ci pomoże w dalszej twórczości

Cytat:
szobki


znowu literóweczka

Cytat:
Fernando Martinez mieszkał w samym centrum miasteczka, w niewielkiej kamienicy. Jego mieszkanie znajduje się na drugim piętrze. Antonio i Marina już drugi raz zadzwonili na dzwonek u drzwi


Nie możesz mieszać czasów Tzn możesz, ale to strasznie mąci czytelnikowi Lepiej pisać konsekwentnie w teraźniejszym albo w przeszłym

Zadzwonić na dzwonek? Trochę dziwnie to brzmi Chyba lepiej po prostu "Zadzwonili do drzwi"

Cytat:
Chciałam bym być powrotem kobietą.


"Chciałabym"

A teraz przejdę do mojej ulubionej części, czyli... AKCJI WŁAŚCIWEJ ;D

Odcinek wprowadzający, a już się dużo dzieje ;D Fajny ten pomysł z pokazaniem jednej sceny, a potem cofnięciem akcji o miesiąc Poznajemy nowego komendanta i wszystkie cztery siostry Każda inna - Flavia jako pasjonatka koni i przyrody, będąca matką córki, która uważa, że jedni ludzie są lepsi od innych. Francesca, która bije swoją partnerkę Sandrę i nie znosi przemocy. Deborah - ślepa (a może udaje?), niby taka biedna jak to się mówi sierotka Marysia, a tu okazuje się, że prawdopodobnie podła, wyrafinowana i bezwzględna intrygantka. No i została Montserrat - o niej nie wiemy praktycznie nic

Do tego mamy Barbarę, Gabriela, który wcale nim nie jest i prawdziwego Gabriela ;D Ten wątek może być całkiem, całkiem ciekawy.

Koniec odcinka oczywiście trzymający w napięciu i wręcz zmuszający czytelnika do przeczytanie następnego ;D

Czekam na newik i pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MariLuLiz
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 09 Cze 2008
Posty: 152
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 3/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:33:51 11-12-09    Temat postu:

Dzięki wielkie Carlisle, za skomentowanie pierwszego odcinka. Moja błędy to zmora, ale pracuję nad nimi. Mam nadzieję, że drugi odcinek tak samo ci się spodoba

Ostatnio zmieniony przez MariLuLiz dnia 16:08:48 06-05-10, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Carlisle Ott
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 17 Gru 2007
Posty: 11390
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 17:29:49 11-12-09    Temat postu:

Nie ma za co Robić błędy to rzecz ludzka - teraz z powtórzeniami jest już lepiej - nadal są, ale jest ich mniej Wszystkie, które widziałem dotyczą imion - Czasami używasz ich bez potrzeby - nawet gdybyś nie napisała, że "Antonio zrobił to" i tak byłoby wiadomo, że chodzi o niego, bo cały czas o nim mowa Ale oprócz tego styl masz naprawdę fajny - b. przyjemnie się czyta

Cytat:
Montserrat spojrzała na córkę, była pewna, że je córka słyszała tą rozmowę z córką


Nie o powtórzenie chodzi, chociaż to samo słowo trzy razy w jednym zdaniu to dużo Chodzi o brak logiki - była pewna, że córka słyszała rozmowę z córką? To trochę niemożliwe - chyba chodziło o rozmowę z Brunem

I jeszcze jedno co przykuło moją uwagę:
Cytat:

Poje o Barbary Rivero


Czy chodziło o "Pojedźmy do Barbary Rivero"?

A teraz już wracam do treści - najistotniejszego. Historia się bardzo szybko rozwija, jest dużo akcji, ciągle się coś dzieje

Santiago, Jorge i o dziwo Miriam zastawili pułapkę na siostry... Sprzymierzyli się, żeby je zniszczyć - co z Miriam za człowiek, żeby zrobić coś takiego własnej matce? Masakra... A Jorge nie lepszy. Mówi, że kocha, a w rzeczywistości... Szkoda gadać. Za to Deborah świetnie gra "niewidomą ofiarę losu", wszystkich oszukała, omotała wokół palca - zapewne to nie ona zabiła rodziców, ale nie jest taka, za jaką ją wszyscy uważają... Francesca - jeszcze lepsza niż Deborah Czyżby pozbyła się Sandry, rękami swojej służącej? Coś mi się zdaje, że Sandra jednak przeżyła i będzie miała jeszcze sporo do powiedzenia Ale Francesca wyrasta nam na silną i bezwzględną villanę A Flavia - no właśnie, biedna Flavia Jest naiwna, kocha Jorge i Miriam, którzy chcą ją skrzywdzić. Ale czy na pewno jest taka "święta"? Może także coś ukrywa i w rzeczywistości jest zupełnie inna? Albo będzie inna, jak wykryje zdradę. No i została jeszcze Montserrat, także niby dobra kobieta, która jednak zbłądziła - miała romans. Teraz nie chce utrzymywać kontaktów z byłym kochankiem, a ten dzwoni i przez niego kłóci się z córką. A ten jej synuś to następne ziółko. Przyjechał zgarnąć spadek - pewnie mu się to nie uda Bardzo ciekawy wydaje mi się wątek Barbary i Emilce udającej Gabriela. No i oczywiście Antonio i Marina się na coś natknęli - i przez to mogą za to zapłacić życiem. Zapewne przeżyją, ale na pewno będą mieli jazdę...

Zostaje jeszcze zagadka: Kto zabił? Wydaje mi się, że nie będzie to ani Deborah, ani Francesca, ani Miriam, Jorge, Santiago, Barbara, czy Emilce. To będzie pewnie ktoś niepozorny, po kim byśmy się tego nie spodziewali: Stawiam na Flavię, Montserrat albo Marinę - ta ostatnia także jest podejrzana. Niby skąd morderca miał wiedzieć, że odkryła wraz z Antoniem te zapiski? Pewnie ma wspólnika i się z nim dogadała.

Pozdrawiam serdecznie i czekam do niedzieli
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MariLuLiz
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 09 Cze 2008
Posty: 152
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 3/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:09:26 12-12-09    Temat postu:


JenCarlos Canela - Elias Cepeda, chłopak Palomy


Odcinek mi wyszedł taki "niemrawy". nijaki, uważam że słaby jest w porównaniu z odcinkiem 1 i 2. Ale za to odcinek 4, który pojawi się w czwartek, będzie bardzo ciekawy, dużo się w nim wydarzy. Prawdopodobnie, odcinków wszystkich będzie nie 10, tylko 11 (11 odcinek finałowy)....

ODCINEK 3/10



- Antonio proszę, ocknij się! – Błagała Marina
To były sekundy, gdy rozpędzony czarny Jeep uderzył w auto, kierowane przez Antonio. A następnie zepchnął ich do skalistego, stromego zbocza. Marina nie pamiętała jak wyszła z rozbitego auta, a następnie swoimi siłami wydostała nieprzytomnego Antonia z samochodu.
- Proszę Cię, nie zostawiaj mnie – mówiła do niego
Marina tuliła do siebie nie przytomnego mężczyznę. Była zdenerwowana, przerażona, po jej policzkach płynęły łzy. Kobieta nagle poczuła, że mężczyzna poruszał się. Spojrzała na niego. Powoli otworzył oczy
-Jak dobrze…Antonio! – Krzyknęła z radości
Mężczyzna spojrzał na Marinę, później na wrak rozbitego auta. Uzmysłowił sobie, co się stało. Zaniepokojony zapytał
-Nic ci się nie stało? – Zapytał kobietę
-Nie! – Odpowiedziała
-Twoja głowa, zraniłaś się w czoło
Antonio dotknął czoła kobiety. Sam też był ranny, bolała go głowa i ręka. Marina zauważyła, gdy mężczyzna syknął z bólu
-To nic, ważne, że ty żyjesz – powiedział kobiecie, bowiem zauważył, że jest zaniepokojona jego doznanymi obrażeniami
Serce Mariny poczuło ulgę, długo nie myśląc przytuliła się do mężczyzny. Antonio po raz kolejny syknął z bólu
-Moje żebra – powiedział
-Przepraszam – powiedziała kobieta odrywając się od niego.
To, co Marina zrobiła później, było impulsywne. Pocałowała Antonia w usta. Jednak szybko przerwała mówiąc
- Przepraszam….
Antonio nie pozwolił jej dokończyć, teraz on ją pocałował. Marina odwzajemniła pocałunek. Wtedy usłyszeli krzyk:
- Widziałem jak wasze auto się rozbiło. Nic się państwu nie stało? – Zapytał mężczyzna
Nieznajomy mężczyzna zbliżył się do nich.
-Chciałem zadzwonić po karetkę, ale tu nie ma zasięgu – powiedział
-Nie trzeba, poradzimy sobie – odpowiedział mu Antonio
-Zawiozę państwa do szpitala – zaproponował mężczyzna
Marina wstała o własnych siłach. Antonio też, jednak się zachwiał
-Pomogę panu…….

- Kochanie jesteś taka niespokojna. Czy coś się stało? – Zapytał Gabriel
Telefon otrzymany od Bruna, dla Montserrat był szokiem. Od kilku lat nie widziała się z Brunem, obiecała to córce. A teraz przez niego się pokłóciły. Kobieta martwiła się o córkę, która po tym, gdy wybiegła z domu jeszcze nie wróciła. Zdawałoby się, że Montserrat nie usłyszała pytania męża. Gabriel, więc podszedł do stojącej kobiety, przy oknie. Objął ją w pasie Montserrat i ponowił pytanie
- Czy coś się stało?
Montserrat odwróciła się do męża. Spojrzała na niego
-Muszę ci coś powiedzieć – powiedziała kobieta
-Tak
-On wrócił. Wiem obiecałam ci, że dla dobra naszej rodziny, obiecałam to Polamie. Przez to dzisiaj się pokłóciliśmy, ona wybiegła z domu i dotąd nie wróciła….
Gabriel nie wiedział, o czym, a raczej, o kim mówi Montserrat, głowił się przez chwilę. Po dłuższej chwili powiedział
-Spokojnie kochanie. Kto wrócił? – Zapytał, chodź zdawał sobie sprawę, że takie pytanie jest dosyć ryzykowane
-Bruno, to przez niego się pokłóciłam z Palomą. Przysięgam ci nie kontaktowałam się z nim przez te 6 lat. Wierzysz mi?
Gabriel przytulił żonę. Kobieta zdała sobie sprawę, że on jej wierzy
-Wierzę ci kochanie, a Paloma może jest u Eliasa……


-Powiesz mi, co się stało? – zapytał Palomę, młody mężczyzna
Paloma spojrzała na Elias, który prowadził auto. Chwilę milczała….
- Mogę zostać u ciebie na kilka dni. Moja matka mi obiecała, a dzisiaj słyszałam rozmowę jej z byłym kochankiem
- No jasne, przecież wiesz, że jesteś dla mnie wszystkim – odpowiedział jej Elias

Pobyt w szpitalu Mariny i Antonia trwał kilka godzin. W trakcie badań okazało się, że oprócz potłuczeń nic poważnego nim się nie stało. Chociaż lekarze chcieli ich zatrzymać na kilka godzin, to oboje wypisali się na własne żądanie. Mężczyzna, który ich przywiózł do szpitala, cały czas był z nimi. Gdy mieli wrócić do domu, mężczyzna zaproponował
- odwiozę państwa do domu
- Nie trzeba – odpowiedział Antonio
-Proszę mi nie odmawiać. Pozwolą państwo, że się przedstawię. Nazywam się Bruno Cordoba


- Po co wspominasz o niej! – Krzyknęła Francesca
- Bo w każdej chwili mogę cię wsadzić do więzienia – odpowiedziała jej Sandra
-Nie zrobisz tego
Francesca popchnęła i uderzyła Macarenę. Macarena odpłaciła jej tym samym, chwyciła ją za szyję i popchnęła na ścianę. Francesca oparła się ścianę
-Zostaw mnie – krzyknęła Francesca
Macarena uderzyła ją w twarz i chwyciła za włosy
-Posłuchaj mnie idiotko. Chcę 45% majątku, to mało. Wy podzielicie się resztą…
Francesca roześmiała się, opluła Macarenę, a następnie ją pocałowała
-Dobra. Niech będzie – powiedziała Francesca
Macarena odwzajemniła pocałunek. Szybkim ruchem zdarła z Macareny bluzkę, pieszcząc jej nagie piersi. Jednocześnie mówiąc
-Pamiętaj nie oszukasz mnie. Inaczej ja cię…..



Jorge przytulił przygnębioną Flavię. Przy Jorge, Flavia mogła, choć na chwilę zapomnieć o kłopotach z córką
-Flavio, zobaczysz Miriam w końcu zrozumie – zapewniał kobietę
-Martwię się. Ja cię kocham, a moja córka. Zwłaszcza teraz
-Rozumiem cię. To trudny okres, twoi rodzice zostali zamordowani. Ale ja cię kocham Flavio i zawsze możesz na mnie liczyć
-Naprawdę? – Zapytała kobieta
-Tak
Flavia spojrzała w oczy Jorge. Mężczyzna wyczuł, że kobieta chce mu coś powiedzieć
-Flavio, o co chodzi? – Zapytał
- Ja….Upewniłam się dzisiaj….Jestem w ciąży
Jorge spojrzał zdumiony i zaskoczony na kobietę. Oboje przez chwilę milczeli. Po chwili na twarzy mężczyzny pojawił się szeroki uśmiech. Dla Flavii był to znak, że mężczyzna ją kocha, że ucieszył się z faktu, że jest w ciąży. Przytulił ją do siebie.
-Kocham cię Flavio, nigdy cię nie zawiodę….


-Mamo…..
-Kochanie, córeczko….Jak dobrze, że dzwonisz Gdzie jesteś? Mogę przyjechać po ciebie – ucieszyła się Montserrat
-Nie!! Zostanę na noc u Eliasa. Jutro może wrócę, muszę pomyśleć…………

Marina i Antonio weszli do mieszkania mężczyzny. Mężczyzna czuł się już znacznie lepiej
-To ja już idę. Wrócę jutro rano – powiedziała Marina
-Zostań, mam drugi pokój wolny. Jest już noc, przecież nie będziesz tak sama chodziła – zaproponował mężczyzna
-Nie wiem, mam swoje mieszkanie
-Marina! Zostań – prosił
-Nie Antonio, mam gdzie spać
-Nie musisz być taka uparta
Antonio podszedł do Mariny, kobieta lekko uśmiechnęła się.
-Chcę ci podziękować za to wszystko, co dzisiaj zrobiłaś.
Mężczyzna podszedł do Mariny i pocałował ją w policzek. Ich oczy skrzyżowały się, oboje, chociaż byli ubrani czuli ciepła swoich ciał. Patrzyli na siebie w milczeniu. Mężczyzna wyszeptał
-Teraz to zauważyłem. Masz piękne oczy.
Antonio pocałował ją. Kobieta odwzajemniła pocałunek, jednak nagle odepchnęła od siebie mężczyznę mówiąc
-Nie….Przestań Antonio.
Po chwili Marina wybiegła z mieszkania, mężczyzna został sam………


KOLEJNY ODCINEK W CZWARTEK!!!!!!!!!


Ostatnio zmieniony przez MariLuLiz dnia 22:29:46 12-12-09, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
EveLynn
Cool
Cool


Dołączył: 04 Mar 2007
Posty: 523
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3

PostWysłany: 19:23:13 14-12-09    Temat postu:

Marilu napisał:
Odcinek mi wyszedł taki "niemrawy". nijaki, uważam że słaby jest w porównaniu z odcinkiem 1 i 2. Ale za to odcinek 4, który pojawi się w czwartek, będzie bardzo ciekawy, dużo się w nim wydarzy. Prawdopodobnie, odcinków wszystkich będzie nie 10, tylko 11 (11 odcinek finałowy)....



Piszę tu po raz pierwszy. Bardzo mi się podobały te 3 odcinki i nie przejmuj się, wcale ten trzeci odcinek nie jest zły i nie ustępuje poziomem wcześniejszym dwóm odcinkom. Stworzyłaś ciekawy obraz kilkunastu postaci. Tak naprawdę nie można odczytać do końca jacy są oni naprawdę. W ciągu tych trzech odcinków bardzo wiele się wydarzyło, lubię właśnie czytać takie telki gdzie akcja nie "przynudza". Do moich ulubionych bohaterów należą już: Deborah, Flavia oraz Antonio. Uważam że bohaterki, siostry są najbardziej zagadkowe i na pewno jeszcze zaskoczą. Ciekawi mnie postać Mariny, niby taka zwyczajna, a jaka jest naprawdę. Jestem ciekawa kiedy wyjdzie na jaw prawda o Barbarze i Emilce oraz czy Antonio i Marina będą razem, bo coś się kroi.
Postawiłam sobie pytanie kto zabił rodziców sióstr, ja obstawiam że Marina albo ktoś niepozorny może Paloma?

Czekam na kolejny odcinek i zastanawia mnie dlaczego prawie nikt, oprócz Carlisle nie komentuje twojej telenoweli? We mnie masz już stałą czytelniczkę, czekam na kolejny odcinek.....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Carlisle Ott
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 17 Gru 2007
Posty: 11390
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 19:40:57 14-12-09    Temat postu:

W końcu dotarłem ;D

Cytat:
- Bo w każdej chwili mogę cię wsadzić do więzienia – odpowiedziała jej Sandra
-Nie zrobisz tego
Francesca popchnęła i uderzyła Macarenę. Macarena odpłaciła jej tym samym, chwyciła ją za szyję i popchnęła na ścianę. Francesca oparła się ścianę
-Zostaw mnie – krzyknęła Francesca
Macarena uderzyła ją w twarz i chwyciła za włosy
-Posłuchaj mnie idiotko. Chcę 45% majątku, to mało. Wy podzielicie się resztą…


Tutaj chyba się wkradł błąd. To chyba Macarena to powiedziała

"wy podzielicie się resztą" - to świadczy o tym, że Francesca miała coś wspólnego ze śmiercią rodziców - nie tylko ona. Poza tym wreszcie trafiła na kogoś, kto jej się przeciwstawia - Macarena mi zaimponowała

A tak już komentując czysto sferę akcji:

Flavia w ciąży? No to super. Coś czuję, że pod tą niby uśmiechniętą miną Jorge, kryje się wściekłość ;D Biedna Montserrat - jest uczciwa, a Paloma jej nie wierzy. Na dodatek przyjechał Bruno. Marina wydaje mi się coraz bardziej podejrzana.

Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MariLuLiz
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 09 Cze 2008
Posty: 152
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 3/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:13:04 15-12-09    Temat postu:

Carlisle napisał:
Cytat:
- Bo w każdej chwili mogę cię wsadzić do więzienia – odpowiedziała jej Sandra
-Nie zrobisz tego
Francesca popchnęła i uderzyła Macarenę. Macarena odpłaciła jej tym samym, chwyciła ją za szyję i popchnęła na ścianę. Francesca oparła się ścianę
-Zostaw mnie – krzyknęła Francesca
Macarena uderzyła ją w twarz i chwyciła za włosy
-Posłuchaj mnie idiotko. Chcę 45% majątku, to mało. Wy podzielicie się resztą…


Tutaj chyba się wkradł błąd. To chyba Macarena to powiedziała



Pomyliłam się, tak Macarena to powiedziała

Cytat:
"wy podzielicie się resztą" - to świadczy o tym, że Francesca miała coś wspólnego ze śmiercią rodziców - nie tylko ona. Poza tym wreszcie trafiła na kogoś, kto jej się przeciwstawia - Macarena mi zaimponowała


Tu błędu nie ma, ponieważ Francesca ma wspólnika/wspólniczkę cichego, niewidocznego, a Macarena o tym wie. Kto tym wspólnikiem jest? To będzie spore być może zaskoczenie,

DZIĘKUJE ZA KOMENTARZE Carlisle, którego serdecznie pozdrawiam. Pozdrawiam również EveLynn
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Carlisle Ott
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 17 Gru 2007
Posty: 11390
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 16:57:42 17-12-09    Temat postu:

Nie, z tym o wspólniku Francesci to mi nie chodziło, że to błąd To już był komentarz do akcji, a dlaczego się w tej złej części pojawił, nie wiem Niespodzianka? Może to Flavia albo Montserrat?

Nie ma za co

Dziękuję za pozdrowienia i również pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MariLuLiz
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 09 Cze 2008
Posty: 152
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 3/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:53:07 17-12-09    Temat postu:


Natalia Streignard jako Isamar Salinas, prawniczka i przyjaciółka rodziny Fernandez.

odcinek 4/ 10



Jorge wszedł po cichu do sypialni Flavii. Postawił tacę ze śniadaniem i usiadł przy śpiącej kobiecie. Pocałował ją w usta. Flavia obudziła się, otworzyła oczy i spojrzała na ukochanego.
-Zrobiłem dla ciebie śniadanie – powiedział
Flavia uśmiechnęła się do ukochanego, usiadła na łóżku, mówiąc
-Nie musiałeś
-Musiałem, kocham Cię i mam coś dla ciebie – powiedział tajemniczo
-Co?
-Zamknij oczy, tylko nie podglądaj
Flavia zamknęła oczy. Mężczyzna wyjął małe pudełeczko z kieszeni. Otworzył je, w środku był pierścionek
-Otwórz oczy
Kobieta otworzyła oczy, spojrzała na pudełeczko
-Co to jest? – Zapytała Flavia
-Pierścionek. Chcę……..
Jorge uklęknął przy Flavii, wziął ją z rękę i zapytał się
-Czy zostaniesz moją żoną?
Flavia zaskoczona spojrzała, w milczeniu na ukochanego. Po chwili na jej tworzy pojawił się szeroki uśmiech, a po policzkach popłynęły łzy
-Tak. Zostanę twoją żoną. I wiesz, co Jorge, naszym szczęściem podzielimy się z rodziną…..

Antonio wstał wcześnie rano i od razu zaczął przeglądać zgromadzone przez Fernanda dokumenty. Przejrzał jeszcze raz dokumenty, które dotyczyły Barbary Rivero i Emilce Duran. Gdy zaczął przeglądać kolejne, natknął się na informację dotyczącą Marii i Armanda, ale też miała związek z Mariną. Antonio przeczytał: 14. 05. 2009: Wczoraj odwiedził mnie Armando Fernandez, rozmawialiśmy o jego przeszłości i córce, którą nie uznał, czyli Marinie. Marina była owocem jego romansu z Glorią Ayala. Raz jedyny zdradził żonę, nigdy nie wybaczył sobie tego romansu. Maria mu wybaczyła, to dzięki niej zrozumiał, że źle postąpił nie uznając córki. Marina, gdy poznała swojego ojca, nie oceniała go, od razu znalazła z nim wspólny język. Kilka razy nawet Marina spotkała się z Marią, która była dla niej jak córka. Powiedział mi podczas tego spotkania, że wraz z Marią postanowili zmienić testament. Marina też miała dostać swoją, należną część majątku. Chciał by, jego córki, też ją poznały. 15. 05.2009 roku Fernando i Maria byli umówieni z adwokatem, jednak zostali zabici.

Antonia zaskoczyła przeczytana informacja. Powiedział do siebie
-Marina była córką Armanda Fernandez. Dlaczego ona mi o tym nie powiedziała? – zapytał sam siebie
Wtedy Antonio usłyszał dzwonienie do drzwi. Wstał i poszedł otworzyć, przed drzwiami stała Marina. Kobieta bez słowa weszła do mieszkania mężczyzny
-Cześć. Pomyślałam, że potrzebujesz zakupów, dla tego zrobiłam zakupy. Zresztą jesteś pobijany musisz odpoczywać
Marina rozpakowywała zakupy, Adrian patrzył się na nią w milczeniu. Chwilę później podszedł do niej mówiąc
-Wczoraj to, co się wydarzyło....
Marina spojrzała na niego i przerwała mu
-Nic nie wydarzyło się. Taki niewinny pocałunek i tyle. Masz z tym jakiś problem Adrian?
-Ja nie, to nie było nic znaczącego. - odpowiedział. Dodając po chwili
-Dlaczego mi nie powiedziałaś, że jesteś córką Armanda Fernandeza? - zapytał
Marina zaskoczona popatrzyła na mężczyznę, milczała przez chwilę
-Nie uważałam by to było istotne. O tym, że Armando jest moim ojcem dowiedziałam się trzy lata temu, wybaczyłam mu że mnie nie chciał uznać i widzieć.
-Aha....a wiedziałaś o tym, że w dniu w którym zostali zamordowani, Armando chciał cię włączyć do testamentu? - zapytał Antonio
-Tak....ale, ja tego nie chciałam, nigdy mnie nie interesował majątek Armanda, ale czy to jest ważne.
Marina posmutniała, usiadła na krześle, po jej policzkach popłynęły łzy
-Najpierw Armando, później Fernando, myślisz Antonio że, nie dotknęła mnie śmierć Armanda? Dotknęła. Dużo straciłam. Najpierw moja matka, Nicolasa, którego uważałam przez całe życie za ojca, potem śmierć Armanda i Marii, a później Fernanda. Dla tego postanowiłam pomagać w śledztwie, chce wiedzieć, kto zabił. Może później będę spokojniejsza. Nigdy też ci nie powiedziałam jak doszło do śmierci mojej matki i ojca. Pamiętam to jak dziś miałam wtedy 11 lat. Obudziłam się w nocy, usłyszałam krzyki i wystrzał z broni. Otworzyłam drzwi do swojego pokoju. Wtedy zobaczyłam leżącą na podłodze moją matkę w kałuży krwi. Do mojego ojca ktoś celował z broni, usłyszałam zdanie, które pamiętam do dziś: Nic nikomu nie powiesz, nie pozwolę byś ją zniszczył. Potem usłyszałam wystrzał i mój ojciec upadł na podłogę. Tyle pamiętam, a ten głos zabójcy wciąż mam w głowie. Ten głos, głos - powtarzała
Antonio, gdy wysłuchał wyznania Mariny, zrozumiał jak ona wiele przeszła. Przytulił ją do siebie
-Spokojnie, rozumiem Cię – powiedział
-Ten głos, ten sam głos – powtarzała Marina
-Co chcesz powiedzieć?
Marina poderwała się z krzesła. Wytarła twarz. Zrobiła głęboki oddech i spojrzała na Antonia
-Ten głos, ja go gdzieś słyszałam – podzieliła się rewelacjami
-Gdzie?
Wtedy Marina przypomniała sobie scenę w szpitalu. Gdy nieznajomy mężczyzna, który ich odwiózł do domu ze szpitala.
-To. Ten głos należy do......tego mężczyzny....Bruna....Bruna Cordoby. Antonio! To on jest mordercą! - krzyknęła
Antonio zaskoczony nie wiedział, co ma powiedzieć. Po smutku ma twarzy Mariny pojawił się uśmiech, jakby odżyła
-Musisz go wsadzić do więzienia - powiedziała
Szczęśliwa Marina, impulsywnie rzuciła się na szyję mężczyzny.
-Najpierw musimy znaleźć jakieś dowody. Spokojnie Marino, wyjaśnię to wszystko
-Tak
Marina i Antonio popatrzyli sobie oczy. Marina pocałowała go, mężczyzna odwzajemnił pocałunek. Po chwili kobieta zaproponowała:
-Może pojedziemy dziś, znowu na hacjendę do tej Barbary Rivero....

-Nie mogłam przyjechać na pogrzeb – tłumaczyła się siostrom Isamar Salinas
Isamar Salinas jest prawniczką rodziny Fernanadez, od 8 lat. Była też przyjaciółką Montserrat i Flavii. Teraz przyjechała, by odczytać ostatnią wolę Marii i Armanda
-Rozumiemy cię. Nie martw się tym – zapewniała Flavia
-Nic mnie to nie obchodzi. Dla mnie mogłabyś być nawet na księżycu – powiedziała kąśliwie Francesca
Siostry zasiadły w dużym przestronnym salonie. Była też obecna córka Flavii, dzieci i mąż Montserrat.
-Przystępuję, zatem do odczytu testamentu – powiedziała patrząc na zgromadzoną rodzinę Fernandez
-Poczekaj chwilę Isamar, chcę coś ogłosić, póki jesteśmy tu wszyscy – przerwała jej Flavia
-Mamo zamknij się. Chcę wiedzieć, co dostałam- krzyknęła na matkę Marina
Wtedy do salonu wszedł Jorge. Podszedł do Flavii i objął ją
-Ja i Flavia kochamy się. Flavia spodziewa się mojego dziecka. Pobieramy się – powiedział dumnie Jorge
Wszyscy spojrzeli zaskoczeni na Jorgę i Flavię. Pierwsza przemówiła Deborah, która niewinnie się uśmiechnęła, wyciągając rękę przed siebie
-Siostrzyczko, gratuluję wam szczęścia. Kochacie się, jeszcze raz gratuluję – powiedziała szczerze Deborah
-Dziękuje – odpowiedziała Flavia
Montserrat i Gabriel również, wraz z córką i synem pogratulowali Flavii. Francesca z kolei na wieść o ciąży i ślubie siostry roześmiała się szyderczo, żartując
-I, co zamieszkacie w stajni. A dziecko na sianie będziecie chować – żartowała Francesca
Flavia i Jorge spojrzeli na córkę kobiety. Marina popatrzyła na matkę z wyrzutem, mówiąc
-Najlepiej by było gdybyś umarła, wtedy nie będziesz mi przynosiła wstydu......


-Więc to jest hacjenda Barbary Rivero – powiedziała Marina
Marina i Antonio wyszli z samochodu. Rozejrzeli się wokoło, po chwili mężczyzna powiedział
-Jakoś tu pusto
-Wygląda na to, że właścielka nie dba o swoją hacjendę – powiedziała twierdząco Marina
Marina i Antoni nacisnęli na dzwonek u drzwi. Rozległ się głośny i donośny dzwonek. Stali przez chwilę, jednak nikt im nie otworzył. Mężczyzna ponownie kilka razy nacisnął na dzwonek, jednak nikt im nie otworzył dalej....
-Nie ma nikogo, właścielkii. Trudno, wrócimy jutro – stwierdził
-Nie! - Zaprotestowała Marina
Marina wyjęła z włosów spinkę do włosów i ją wyprostowała.
-Co robisz? - Zapytał
-Fernando nauczył mnie jak można inaczej otworzyć drzwi
-Nie, nie mam nakazu. To będzie bezprawne – zaprotestował
-Aj...Twoje przepisy. Może odkryjemy coś ciekawego – stwierdziła kobieta
Marina chwile później otworzyła drzwi. Uśmiechnęła się do Antonia
-To, co wchodzisz ze mną. Czy może nie?.....

Po odczytaniu testamentu przez Isamar, cała rodzina siedziała w milczeniu. W końcu rozległ się krzyk niezadowolenia
-Co to ma być? Ja, jako wnuczka, tak samo jak Paloma i Santiago, mamy dostawać jedynie, co miesięczne wysokie „wynagrodzenie”. Ja żądam więcej.. Zaskarżę ten testament! - Krzyczała niezadowolona Marina
-Marina, przestań! - Próbowała uspokoić córkę Flavia
-Zamknij się mamo! Nikt mi nie powie, że tylko ja jestem niezadowolona. Że tylko ja chcę więcej....


Antonio i Marina weszli do hacjendy Barbary Rivero. W środku leżało wiele zdjęć, dokumentów, podrobionych dowodów. Oboje zaczęli je przeglądać...
-Patrz Antonio. Tu są zdjęcia rodziny Fernandez. Numery kont, ale nie tylko tej rodziny – powiedziała zaskoczona Marina
-Wygląda na to, że Barbara Rivero oszukała wiele osób. Fernando miał rację
-Tu są jakieś klucze – wskazała mężczyźnie
Antonio wziął do ręki klucze, obejrzał je, po czym powiedział
-To nie są zwykłe klucze. To są klucze do pancernych drzwi – stwierdził
-Ale tu nie ma takich drzwi
-A może są w piwnicy. Ty tu zostań ja zejdę do piwnicy i zobaczę, co tam jest......

Montserrat stała i patrzyła jak Paloma pakuje swoje rzeczy . Zrobiło się jej przykro, że to z jej powodu, próbowała ją zatrzymać
-Córeczko. Proszę zostań. Porozmawiamy, wyjaśnię ci – błagała córkę
-Nie mamo, już mnie nic nie obchodzi. Nie dotrzymałaś obietnicy. Obiecałaś mi i ojcu, że zakończysz znajomość z Brunem. Okłamałaś nas
-Kochanie, to nie tak. Bruno sam zdzwonił. Gabriel mi wierzy. Dlaczego ty nie możesz – prosiła córkę
-Nie pamiętasz już, co on usiłował mi zrobić? - Zapytała
Paloma wyszła bez słowa. Montserrat usiadła na łóżku, wzięła ulubioną maskotkę Palomy, gdy była dzieckiem. Przytuliła ją do siebie, rozpłakała się i zaczęła powtarzać...
-Uwierz mi proszę.......


-Cholerny testament! – Krzyknęła Deborah
-Spokojnie, wiesz, że nie musisz się denerwować – zapewniał Ismael
Ismael podszedł do kobiety. Chwycił ją za rękę i podeszli razem do dużego stojącego lustra. Stanął za kobietą...
-Jesteś przecież niewidoma, naiwną i ufną sierotką – mówił
-Tak. Aj nic nie widzę – śmiała się Deborah
Ismael odsłonił z karku włosy kobiety i pocałował ją. Deborah śmiała się mówiąc
-I, kto mnie uratuje przed tobą. Jestem tak bezbronna
-Wszyscy są zbyt głupi. Ty ich wszystkich przewyższasz inteligencją – zapewniał
Ismael rozepną zamek sukienki kobiety. Powoli zsunął ją, po chwili powiedział
-Jesteś piękna. Uwielbiam Cię.
Kobieta odwróciła się i popchnęła na łóżko mężczyznę. Usiadła na nim. Wtedy usłyszeli głos
-Deborah? Mój boże ty widzisz. Synu?
Zaskoczeni i przerażeni spojrzeli. Przed nimi stała Carlota, zaskoczona, przerażona. Szybko wybiegła z pokoju. Deborah uderzyła w twarz mężczyznę, krzycząc
-Ty Idioto. Miałeś zamknąć drzwi!......

Francesca leżała naga na łóżku. Delikatnymi ruchami plecy masowała jej Macarena..
-I jak tam testament. Nic nie mówisz? - Zapytała Macarena
-Było przecież wiadomo, że rodzice podzielą między nami majątek, a wnukom dali jakieś „zapomogi”- śmiała się Francesca
-I, co teraz? Wiesz ile ja chcę
-Pozabijają się. Marina na to nie pozwoli, śnili się na pieniądze. Ona mi się podoba, mam na nią ochotę. Porozmawiam z nią, może razem dojdziemy do jakiegoś wniosku. A ja będę na to wszystko, wraz z moją wspólniczką patrzeć z boku......

Adrian tak jak przypuszczał klucze były do dużych pancernych drzwi. Otworzył je, w pomieszczeniu było ciemno. Zapalił światło, wtedy zaskoczony zobaczył leżącego i przypiętego kajdankami mężczyznę. Adrian zbliżył się do niego, wtedy zauważył, że on jest cały pokaleczony i pobity. Mężczyzna odwrócił głowę, wystraszył się Adriana. Adrian to zauważył
-Spokojnie, uwolnię cię. Ty jesteś.....Gabriel Alvarado? - Zapytał zaskoczony
-Tak, proszę już nie mogę – błagał mężczyzna
Wtedy mężczyźni usłyszeli głos kobiety, spojrzeli na nią
-Nie tak szybko. Nigdzie nie wyjdziecie. A ty jesteś....Nowym komendantem policji? Więc będę musiała cię zabić – krzyknęła Barbara
-Tak. Barbara Rivero. Gdzie twoja wspólniczka Emilce Duran? - Zapytał Antonio
-Zamknij się! Źle postąpiłeś włamując się do mojego domu!
Barbara powoli nacisnęła za spust pistoletu. Nie zdążyła jednak. Za nią stanęła Marina, która wystrzeliła ze swojej broni w głowę kobiety. Barbara upadła, Antonio spojrzał na Marinę.....


Kolejny odcinek w poniedziałek, ponieważ jutro wyjeżdżam i nie będe miała dostępu do internetu

Chociaż telenowela się jeszcze nie kończy, bo nawet nie ma połowy odcinków, to powiadamiam że telenowela doczeka się kontynuacji, pod zupełnie innym tytułem. W telenoweli tej wystąpi dwójka bohaterów (może trójka), a reszta obsady będzie zupełnie inna. Wstępny tytuł telenoweli to: Miłość, w szponach śmiertelnej rozgrywki


Ostatnio zmieniony przez MariLuLiz dnia 22:36:09 17-12-09, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Carlisle Ott
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 17 Gru 2007
Posty: 11390
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 21:15:14 18-12-09    Temat postu:

Zacznę trochę od końca Cieszę się, że będzie kontynuacja ;D Mam nadzieję, że wśród postaci z tej części, pojawi się Flavia ;D

Co do błędów, to wybacz, ale dzisiaj spędziłem 11h w szkole (i to nie lekcyjnych) i nie będę wszystkich wypisywał... Powiem jedynie, że jest nieco literówek i błędów związanych z pisownią tzw "razem czy oddzielnie" - rzuciło mi się w uwagę "dlatego" pisane rozłącznie Oprócz tego parę razy pogubiłaś się z imionami - Antonia nazywałaś Adrianem... A Miriam Mariną... Ale się nie pogubiłem i wiedziałem kto jest kim

No to teraz to co lubię najbardziej, czyli akcja ;D Oj działo się i to sporo ;D Coraz bardziej podejrzana mi się wydaje Marina. Nie wiem czemu, ale takie mam przeczucie. No i Barbara już wyeliminowana... Ciekawe jak na to zareaguje Emilce A Deborah jednak tylko udawała ślepą Ale przez to, że nie wie jak się zamyka drzwi, została przyłapana przez Carlotę na oszustwie xD

Pozdrawiam i nie mogę się doczekać poniedziałku ;D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin