Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

"Mi Vida De Rosa" by janette6
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
angie
Idol
Idol


Dołączył: 11 Mar 2007
Posty: 1145
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:09:16 27-08-07    Temat postu:

Supcio odcinki!!!!!! czekam na kolejne
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Magi
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 02 Kwi 2007
Posty: 11368
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:47:15 27-08-07    Temat postu:

odcinek cudny
Powrót do góry
Zobacz profil autora
angie7
King kong
King kong


Dołączył: 02 Sie 2007
Posty: 2584
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 15:31:32 28-08-07    Temat postu:

super odcinek czekam na new
Powrót do góry
Zobacz profil autora
angie
Idol
Idol


Dołączył: 11 Mar 2007
Posty: 1145
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:40:02 29-08-07    Temat postu:

Kiedy newik??????
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jeanette
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 08 Kwi 2006
Posty: 3980
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Ciudades Mágicas De La Hada
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:46:09 29-08-07    Temat postu:

Odcinek 9 „Brak biletu równa się więzienie?/ Iguala la carencia de la prisión de boleto?”

Dziewczyna po 5 minutach siedzenia w łazience obmyła twarz. Wytarła dłonie o spodnie nie obchodziło jej co pomyślą ludzie. Klara wyszła przed sklepem postanowiła wrócić autobusem albo czymś innym byle nie z matką. Dziewczyna szukała przystanku autobusowego. Wreszcie po 10 minutach znalazła przystanek. Usiadła na ławeczce czekając na jaki kol wiek autobus. Nie znała tego miasta dlatego nie wiedziała do jakiego ma wejść. Wreszcie przyjechał jakiś autobus. Klara bez zastanowienia wsiadła do niego. Usiadła na wolnym miejscu. Autobus ruszył ociężale. Dziewczyna patrzyła w okno. Mijały kolejne przystanki do autobusu wsiadł mężczyzna w garniturze. Podszedł do dziewczyny która nie zwracała na niego najmniejszej uwagi.
-bileciki do kontroli – te słowa wyrwały ją z zamyślenia. Klara zupełnie zapomniała kupić bilet.
-nie mam –odrzekła patrząc na człowieka który wyglądał jak seryjny morderca.
-brak biletu to poważne przestępstwo –rzekł patrząc małymi oczkami
-bez przesady to takie tycie przestępstwo –próbowała się przeciwstawić dziewczyna
-pyskowanie też jest karalne –mówił nie odrywając wzroku od dziewczyny po chwili dodał – poproszę dowód
-nie mam.. jestem nieletnia – odrzekła dziewczyna
-to legitymacje – nie odpuszczał
-też nie mam – powiedziała dziewczyna nigdy w życiu nie miała takiej sytuacji
-proszę wstać….
-co proszę? –zapytała dziewczyna była w kompletnym szoku
-zabieram panienkę na wypoczynek w pogotowiu opiekuńczym mamusia lub tatuś będzie musiał się pofatygować po niegrzeczną córeczkę.
-mój tata nie żyje – powiedziała wściekła dziewczyna
-jakie to przykre prawie się popłakałem – rzekł z ironią mężczyzna –idziemy – powiedział i szarpnął dziewczynę. Stali przy drzwiach autobusu dopóki ten się nie zatrzymał. Facet mocno popchnął Klarę. Która myślała że zaliczy glebę, a jednak udało jej się ujść bez wpadnięcia na chodnik. Szli chyba z czterdzieści minut. Wtedy dotarli do szarego budynku z napisem „pogotowie opiekuńcze dla nieletnich”.
-zabrałbym cię do aresztu na posterunku policji, ale niestety jesteś nieletnia- dziewczyna była w szoku że takie czuby zgarniają ludzi za jeden mały bilet który kosztuje „2 peso”. „Co za wariaci są na świecie” pomyślała dziewczyna. Mężczyzna rozmawiał długo z kobietą. Po pięciu minutach Klarze było obojętne o czym mówią.
-zostaw mi ją Arni i wracaj do pracy – Arni czyli ten przebrzydły facet ociężale odwrócił się. Syknął coś jej i wyszedł.
-zawsze to robi – powiedziała uśmiechając się
-łapie wszystkich za jeden bilet?
-tak i przyprowadza tutaj
-to jakiś świr – powiedziała dziewczyna
-po prostu chce mi zaimponować –odrzekła kobieta z uśmiechem
-takie końskie zaloty rozumiem
-ehh ta młodzież – rzekła kobieta uśmiechając się
-ile masz lat 22 nie więcej prawda?
-w sumie 30 – odpowiedziała z wielkim uśmiechem
-oj przepraszam pani nie wygląda
-nie lubię tych formalności mam na imię Ana – powiedziała kobieta wyciągnęła dłoń
-a ja nazywam się Klara – odrzekła podając rękę
-więc Klaro miło było cię poznać zmykaj do domu
-tylko nie za bardzo znam miasto- odrzekła zakłopotana dziewczyna
-nowa jesteś w mieście?
-tak –odpowiedziała dziewczyna
-jeśli poczekasz godzinę to cię oprowadzę
-kończysz już prace? –zapytała podejrzliwie dziewczyna
-nie.. –powiedziała kobieta jej uśmiech był taki szczery bez żadnych pretensji. Nie taki jak tych czarownic.
-zrywasz się.. –uśmiechnęła się dziewczyna tak jakby na czymś przyłapała Ane
-mam po prostu przerwę usiądź sobie i trzymaj – podała jej monety –na gorącą czekoladę jest na końcu korytarza
-dzięki –powiedziała dziewczyna odchodząc. Ana wróciła do pracy.

Fabiana zaczeła szukać Klary. Pomyślała że może być z Juanem. Wyszła na zewnątrz Juan stał przy samochodzie. Kobieta szybkim krokiem podeszła do niego.
-Widziałeś Klarę? –zapytała kobieta
-nie myślałem że jest z panią- odrzekł Juan lekko podenerwowany
-to się pomyliłeś, nigdzie jej nie ma, ale wracajmy do domu sama wróci jest w sumie dorosła –powiedziała kobieta wsiadając do auta. Juan nie wiedział co robić nie chciał zostawiać Klary samej w obcym mieście.
-na co czekasz? –zapytała kobieta
-może jeszcze poszukamy pani córki
-ty się nie martw tylko wsiądź do auta i zawieś mnie do domu – powiedziała kobieta. Juan wsiadł do auta i odjechał z pod centrum handlowego.

Minęła godzina. Klara wypiła przez ten czas 3 kubki gorącej czekolady. Miała jak na razie po uszy czekolady. Chociaż ta była najsmaczniejszą gorącą czekoladą jaką w życiu piła, a może to przez zwykły głód. W końcu nie zjadła śniadania przez kłótnie z matką.
-jestem gotowa możemy iść – powiedziała wychodząc z pokoju służbowego w prywatnym stroju –gdzie mieszkasz
-hacjenda Santos- odpowiedziała robiąc krzywą minkę
-czyli jesteś szyszunią- zażartowała kobieta
-mój ojczym jest „szyszunią” nie ja –odpowiedziała Klara
-jaka złośnica, nie denerwuj się bo ci się zmarszczki zrobią- Dziewczyna od razu się uśmiechnęła
-moja obecność poprawia ci humor – dodała Ana –teraz chodźmy pewnie twój ojczym i mama się o ciebie martwią
-pewnie nie – powiedziała pewna Klara, ale poszła za Aną która wyszła z budynku.
Jechały 15 minut. Przez to 15 minut dziewczyna czuła się świetnie wreszcie z kimś mogła porozmawiać tak szczerze. Dojechały do hacjendy.
-i tu się kończy nasza podróż jak będziesz chciała to mnie odwiedź albo dzwoń – powiedziała Ana podając jej wizytówkę
-dziękuje za ratunek – odrzekła z uśmiechem Klara i wyszła z taksówki. Weszła do domu tam na kanapie siedziała matka.
-gdzie uciekłaś? martwiłam się o ciebie – zapytała „zmartwiona” kobieta
-nie udawaj troskliwej matki wiem że dla ciebie najważniejsze są koleżanki
-wyzywałaś je co miałam zrobić? –zapytała „załamana” matka
-mhm….. stanąć po mojej stronie! Do cholery czy to jest takie trudne do zrozumienia?!
-zachowujesz się zupełnie jak twój ojciec –prychnęła Fabiana i odwróciła się na pięcie. Miała zamiar odejść.
-chcesz mnie zostawić… znowu?
-nie wypominaj mi starych błędów, gdybym mogła cofnąć czas zabrałabym cię jak byłaś niemowlakiem
-nie chciałabym być podobna do ciebie, taka idealnie dopasowana nie masz za grosz honoru –powiedziała z obrzydzeniem Klara. Fabiana podeszła i spoliczkowała. Klara złapała się za policzek.
-bicie mnie nie sprawi że przestane cię nienawidzić – powiedziała dziewczyna
-twoje rzeczy na jutrzejszy wyjazd są już spakowane –rzekła z posągową miną Fabiana
-jutro? Jak to jutro?
-nie mam zamiaru znosić twoich humorów
-tak najlepiej się pozbyć córki żeby nie robiła kłopotów
-idź do swojego pokoju – dziewczyna minęła matkę z miną pełną złości i obrzydzenia. Pobiegła po schodach. Weszła do swojego pokoju i trzasnęła drzwiami. Położyła się na łóżko i płakała…..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
angie7
King kong
King kong


Dołączył: 02 Sie 2007
Posty: 2584
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 14:09:18 29-08-07    Temat postu:

super odcinek biedna Klara mieć taka matkę
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Magi
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 02 Kwi 2007
Posty: 11368
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:06:27 29-08-07    Temat postu:

odcinek boski super pomysł i odcinek
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Magi
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 02 Kwi 2007
Posty: 11368
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 8:51:49 31-08-07    Temat postu:

kiedy newik?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bloody
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 23 Lut 2007
Posty: 4501
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:14:51 31-08-07    Temat postu:

Bardzo ciekawa telenowela. Od razu polubiłam Klasrę
Powrót do góry
Zobacz profil autora
angie7
King kong
King kong


Dołączył: 02 Sie 2007
Posty: 2584
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 10:14:00 31-08-07    Temat postu:

kiedy new ??
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Magi
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 02 Kwi 2007
Posty: 11368
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:33:06 02-09-07    Temat postu:

dlaczego nic nie piszesz?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jeanette
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 08 Kwi 2006
Posty: 3980
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Ciudades Mágicas De La Hada
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:01:34 07-09-07    Temat postu:

Odcinek 10 „Nowi przyjaciele i nowi wrogowie/Nuevos amigos y nuevos enemigos”

Nastał ranek. Za oknem było jeszcze szaro. Klara była przytulona do białej poduszki i słodko chrapała. Do pokoju wpadła Fabiana.
-wstań śpiochu! – krzyknęła z uśmiechem kobieta. Klara aż podskoczyła spojrzała na zegarek który wskazywał 6.30.
-dlaczego tak wcześnie? –zapytała dziewczyna przytulając się do poduszki
-o 8 jedziesz na wspaniały obóz gdzie poznasz ludzi w swoim wieku- odrzekła ciągle się uśmiechając
-nigdzie nie jadę wiem że chcesz się mnie pozbyć –powiedziała ze złością wtulając się w poduszkę
-o nie moja panno nie będziesz mi robiła wymówek masz jechać i kropka- Klara oderwała się od poduszki. Spojrzała zaspana na matkę. Starała się żeby jej spojrzenie wyrażało złość, ale niestety nie udało się widać było tylko senność.
-walizki są na dole nowe ciuchy masz jeszcze w szafie to wybierz coś jeszcze – powiedziała kobieta i wyszła z pokoju. Klara zwlokła się z łóżka i zaczeła przeglądać ciuchy. „Jeżeli nie wezmę nic normalnego będę wyglądać jak mały cukierek” pomyślała wyrzucając wszystkie ciuchy w kolorach różowych, zielonych, srebrnych, złotych wszystkie te ciuchy błyszczały. Wreszcie wyciągnęła swoje wspaniałe dżinsy i bluzki. Wzięła torbę powkładała swoje ulubione ciuchy. Później ubrała się w swoje ulubione biodrówki z wytartego dżinsu i bluzkę z motylkami. Związała jeszcze włosy w kucyk i wyszła z pokoju zabierając torbę. Fabiana i Alfredo jedli już śniadanie. Dziewczyna zjadła tost.
-Juan cię odwiezie – powiedziała Fabiana wstając od stołu. –już na ciebie czeka przed domem
Klara wstała też od stołu pożegnała się najgrzeczniej jak mogła i wyszła z jadalni. W salonie nie było już walizek pomyślała że Juan je wziął do auta. Wyszła na przód hacjendy Juan stał przy samochodzie i palił papierosa. Kiedy zobaczył dziewczynę szybko rzucił papieros na ziemię i zgasił. Klara wsiadła do samochodu z uśmiechem.
-nie wydaj mnie przed twoją matką że palę ona tego nie lubi
-nie martw się jej na pewno nic nie powiem – odrzekła dziewczyna. Juan zapalił samochód i odjechał od hacjendy.
-gdzie się wczoraj podziewałaś?
-a co ciebie to obchodzi? –odpowiedziała pytaniem dziewczyna
-martwiłem się….
-ty? Yyy jesteś przecież tylko kierowcą-powiedziała zmieszana dziewczyna
-to może wrócimy do formy formalnej –odezwał się po chwilowej pauzie
-nie, daleko jedziemy? –zapytała dziewczyna próbując zmienić temat
-za 10 minut będziemy na miejscu- odpowiedział po chwili zapytał –na długo wyjeżdżasz
-na miesiąc – odpowiedziała spoglądając na drogę przez zamkniętą szybę
-na pewno poznasz dużo ciekawych osób, ale będę za tobą tęsknić
-czy mi się wydaje czy ty mnie podrywasz? –zapytała zdziwiona dziewczyna
-podrywam cię – odpowiedział z wielkim uśmiechem po czym włączył radio. Przez resztę drogi nie odzywali się do siebie. Wreszcie dotarli do wielkiego budynku który organizował ten obóz. Przed ośrodkiem stał autokar przed autokarem było już dużo osób. Juan włożył walizki do bagażnika w autokarze, a Klara wmieszała się w tłum podeszła do niej ładna dziewczyna. Miała ciemne włosy i oczy.
-cześć nazywam się Claudia – przywitała Klarę dziewczyna
-ja nazywam się Klara i nikogo nie znam – odpowiedziała z lekkim uśmiechem
-już znasz –powiedziała Claudia biorąc Klarę pod rękę i poznawać ze wszystkimi
-teraz będą najważniejsze osoby – powiedziała Claudia
-czyli jakie? –zapytała rozbawiona Klara
-mój chłopak i jego przyjaciel – odpowiedziała kiedy podeszli do nich Klarze zszedł uśmiech z twarzy. Ten przyjaciel chłopaka Klary to ten idiota z bankietu.
-my już się znamy – powiedział kretyn. Klara pomyślała że zaraz mu oczy wydrapie
-skąd się znacie? –zapytała Claudia spoglądając na Klarę
-nie znamy się… nie chociaż to przecież ty jesteś tym głupkiem z bankietu
-licz się ze słowami – odpowiedział trochę zdenerwowany był uczulony jeśli chodzi o nazywanie go „głupkiem”
-ej zero kłótni są wakacje trzeba się cieszyć, a nie kłócić – powiedział chłopak Claudii miał on na imię Lucas, a ten jego koleżka Matthew. Z budynku wyszła opiekunowie którzy powiedzieli że już mają przygotować się do wyjazdu. Wszyscy zaczęli wsiadać do autokaru. Po chwili z budynku wyszedł kierowca kończący picie kawy. Po wypiciu wyrzucił kubek do kosza i poszedł wolnym krokiem do autokaru. Przez ten czas minęło 15 minut. Widocznie kierowcy nigdzie się nie śpieszyło. Tymczasem Claudia wypytała Klarę dlaczego nie lubi tak bardzo Matta.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Magi
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 02 Kwi 2007
Posty: 11368
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:15:08 07-09-07    Temat postu:

nareszcie cos napisałac odcinek wspaniały ale mu dogadała i dobrze mu tak
Powrót do góry
Zobacz profil autora
dosia21
Idol
Idol


Dołączył: 09 Lip 2007
Posty: 1169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Zakopane
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:58:06 07-09-07    Temat postu:

fajne odcinki czekam na new
Powrót do góry
Zobacz profil autora
angie7
King kong
King kong


Dołączył: 02 Sie 2007
Posty: 2584
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 20:24:51 07-09-07    Temat postu:

super odcinek
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 3 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin