Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Pecado de la Amor/Grzechy miłości-by Lucia
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erika_Buenfil
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 8:05:15 05-07-07    Temat postu:

Odc.51
Przykro mi-Diego przytulił przyjaciółke
Ona nie mogła umrzec,nie mogła mnie zostawic-mówiła
Uspokój się-powiedział-Juz nie płacz prosze
W szpitalu...
Ernesto siedział przed salą operacyjną czekał az wyjdzie lekarz i powie mu
co z jego żoną i Mauricio,w drzwiach stanąl lekarz
I co?-zaptyał Ernesto
Niestety nie mam dla pana dobrych wieści-zaczął lekarz
Czy Isabela i Mauricio...
Tak,pańska żona i jej brat nie żyją-odparł
Boże,to straszne-Ernesto usiadł na krześle
Przykro mi-i lekarz odszedł
Wieczorem...
Ernesto wrócił do domu siedział tam Gonzalo z małą Valentiną
Przykro mi chłopie-powiedział Gonzalo
Gdzie mama i wujek?-zapytała mała
Ernesto wziął na rece małą Valentinite
Twoja mama i twój wujek...oni wyjechali na długo-rzekł
Wrócą?-zapytała
Raczej nie-odparł
Choc do mnie połoze Cie spać-Gonzalo wziął małą i zaniósł do pokoju
wtedy zadzwoniła komórka Ernesta
Halo-powiedział
Mówi Diego-rzekł
Co sie stało?-zapytał
Rebeca nie żyje-odparł
O Boże,w jaki sposob umarła?-usiadł na fotelu
Wjechał w nią tir-odparł
Isabela i Mauricio tez nie żyją
Przykro mi-odparl-Co z małą?
Gonzalo połozył ją spać-rzekł
Przyjade po nią jestem jej ojcem-powiedział
Dobrze-zgodził sie-Przyjedź







Odc.52
3tygodnie później...
Valentina siedziała w parku myslała o tym co wydarzyło sie w jej życiu
ostatnimi czasy,jak poznała Ernesta,dowiedziała się ze Rebeca to jej matka
wszystkie chwile najpiekniejsze i najgorsze przypomniały jej sie w jednej sekundzie,podszedł do niej clown z balonem w kształcie serca
Nie smuć sie-powiedział
Ona odwróciła się
To dla mnie?-zapytała ocierając łży
Clown kiwnął głową dał jej serce i oddalił się,przysiadł sie do niej Ernesto
Piekne prawda?-zapytał
Ona spojrzała na niego
Ernesto...
Cii...nic nie mów nie trzeba słów-przerwał jej-Kocham Cię i prosze zebys mi wybaczyła
Juz dawno Ci wszystko wybaczyłam-rzekła-I tez Cie bardzo kocham
Swą miłość przypieczetowali namietnym pocałunkiem,widział ich Fabio
który trzymał bron przy sobie,zaszedł ich od tyłu i wycelował
Valentina!-krzyknął
Odwrócili sie,Valentina przestraszona spojrzała na Fabia
Fabio-powiedziała-Opuśc broń
Zabije Cie suko-powiedzial-Zdradzasz mnie
Dobrze wiedziałes ze kocham...
Milcz!-krzyknął-Jesli chcesz zebym oszczedził go to pójdziesz ze mną
Valentina spojrzała na Ernesta
Nie idź z nim-rzekł
Jesli tego nie zrobie on cie zabije
To tchórz,nie zabiłby nawet muchy-powiedział Ernesto
Fabio strzelił by udowodnic ze nie jest tchórzem...







Odc.53
Ernesto!!-krzyknęła Valentina widząc jak pada na ziemie
I co kto tu jest tchórzem!-popwiedział Fabio i wziął Valentine
Puszczaj draniu!-krzyczała-Puszczaj!
Zamilcz,idziemy-Fabio trzymał Valentine bardzo mocno
Ernesto!-krzykneła
Valentina-szeptał leząc na ziemi Ernesto-Fabio zostaw ją,zabij mnie ale ją zostaw
Fabio nie posłuchał jednak Ernesta,wsadził Valentine do swojego wozu i szybko ruszył,Ernesto był postrzelony w brzuch wykrwawiał sie nie mogł nic zrobić
Valentina!!-krzyknął z całych swych sił
W hacjendzie...
Gonzalo i Alma spacerowali koło stawu
To kiedy sie pobiezemy?-zapytał
Kiedy zechcesz-usmiechneła się-Bardzo Cie kocham
A ja ciebie najdroższa-pocałowali sie bardzo namietnie
Zadzwoniła komórka Gonzalo
Halo-odebrał
Gon...Gonzalo-mówił Ernesto
Ernesto?-zapytał-Co sie dzieje?
Fab...Fabio pos...postrzelił mmm...nie i porwał Valentine
zawi.........
Ernesto!Ernesto Jestes tam!-krzyknął kiedy usłyszał sygnał przerwanej rozmowy
Co sie stąło?-zapytała Alma
Fabio postrzelił Ernesta i porwał Valentine-rzekł Gonzalo-Musimy jechac
Ale dokąd?-zapytała
Do parku,tam miał spotkac Valentine-wsiadli do samochodu i pojechali







Odc.54
Fabio wywiózł Valentine do lasku gdzie miał swoją kryjówke
Zostaw mnie!Wypusc!-krzyczała
Nigdy Cie tu nei znajdą-powiedział-Nigdy nie bedziesz z Ernesto,zawsze bedziesz moją kobietą!
Zaczął dobierac sie do niej
Zostaw mnie!-krzyczała-Brzydze sie tobą!
On uderzył ją że straciła przytomność
To cie nauczy żeby tak do mnie nie mówic!-przywiazał ją do krzesła zaklebnował i weszła do niego Sandra
Czesc-powiedziała-Widze że Ci sie udało
Tak,wiesz cos o Ernesto?-zapytał
Żyje na nasze nieszczescie-odparła-Musimy z tąd wyjechać
Czemu sie narażasz?-zapytał
Jeszcze sie pytasz?-podeszła do niego blizej-Jestes lepszy od mojego męża który nie potrafi docenic tego co ma
Fabio usmiechnął się
Tak samo jak moja żona nie potrafi docenic mnie-rzucił Sandre na łóżko i połozył sie na niej-Potrafimy sie dobrze bawic
I zaczeli sie szaleńczo kochać...
W parku...
Potrzebny Ci lekarz-powiedział Gonzalo
Nie,ja tyl...tylko zemdlałem-powiedział Ernesto
Musza ci wyjąć kule-upierał sie Gonzalo
Wyjmią jak znajdziemy Valentine-rzekł
Dokąd on mógł ją zabrac-mówiła Alma
Pojedziemy sladami opon-Ernesto wstał powoli
Jest wiele sladów opon-powiedział Alberto
Wiem,ale ja znam slady Fabia-odparł Ernesto-Jedziemy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Erika_Buenfil
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 7:59:58 07-07-07    Temat postu:

Odc.55
Kilka minut później...
Valentina obudziła się
Spójrz kto sie przebudził-podszedł do niej Fabio
Jak sie masz?-zapytała Sandra
Valentina przeraziła sie widokiem Sandry,zrozumiała ze oni są wspólnikami
teraz powoli traciła nadzieje ze kiedykolwiek ktos ją odnajdzie,modliła sie o to
w duszy,ale nie miała juz sił...
Tydzień później...
Cholera kiedy ją znajdziemy-denerwował sie Ernesto
Napewno wkrótce-odparł Alberto
Wkrótce?Czyli kiedy?Za rok za dwa a moze za 100lat-rzekł
Nie denerwuj się-powiedział Gonzalo
Gonzalo ma racje-powiedziała Alma-Trzeba miec nadzieje i pewność że...
Przerwał im telefon
Halo-odebrał Ernesto
Witaj przyjacielu,jak sie miewasz-usłyszał głos Fabia
Co z Valentina draniu!-krzyknął
Moja żonka ma sie dobrze,tylko krzesło nie wygodne-odparł spokojnie
Daj mi ją do telefonu-powiedział
Najpierw musz obiecac ze przywieziesz 80tys $-powiedział
Chcesz okup?!...No dobra a jesli Ci przywioze te pieniądze to uwolnisz
Valentine?-pytał
Tak-odparł
Dobra,to daj mi Valentine do telefonu-powiedział
Prosze bardzo-trzymał Valentinie słuchawke przy uchu
Kochany-powiedziała przerazona
Valentina kochana moja-powiedział-Nic ci nie jest?
Nie,a tobie?-zapytała
Lepiej,tesknie za tobą i nie martw sie wkrótce bedziemy razem-mówił
Kocham Cię-pwoiedziała
A ja Ciebie-odparł







Odc.56
Alberto siedział w stajni bardzo marttwił się o Valentine choc bardzo krótko ją znał, domyslał sie ze za tym moze stac Sandra i był wsciekły na nią i na siebie ze nie poznał od poczatku jaka moze byc jego żona,jego rozmyslanie przerwało
wejście Evy
Co tu robisz?-zapytała
Mysle o ostatnich wydarzeniach-odparł-Za duzo jak na mnie
Twoja żona to nie złe ziółko-rzekła Eva
Nie chce o niej mówic-odparł-Popełniłem błąd żeniąc sie z nią
Ja nadal bardzo Cie kocham-powiedziała
Alberto spojrzał na nią
Nie mówmy teraz o naszej miłości,teraz wazna jest Valentina i musimy ją odnaleźć bo Ernesto jest załamany-rzekł
Kilka dni później...
Myslisz ze dzis przyniesie te pieniądze?-zapytała zdenerwowana Sandra
Ten głupek zrobi wszystko zeby tylko odzyskac Valentine-odparł Fabio
Uwolnimy ją?-spytała
Fabio spojrzał na żone
Nie,nie pozwole zeby byli szczesliwi-odparł
Valentina to bedzie dla nas cieżar-powiedziała
Jakoś sobie poradzimy-odparł
NIe daleko chaty...
To chyba tutaj-powiedział Ernesto i wziął broń
NIe biez broni-powiedział Gonzalo
Musze,oni napewno mają-Ernesto wyszedł z wozu
Bedziemy cię ubezpieczać!-szepnął Alberto
Fabio!!-krzyknął Ernesto-Jestem tu z pieniedzmi!
Fabio po chwili wyszedł z bronią trzymając Valentine
Ernesto!-krzyknęła
Kochanie zaraz bedziemy razem-powiedział
Połóż tu pieniądze-rozkazał Fabio
Najpierw Valentina-odparł Ernesto
Nie ufasz mi?-zapytał Fabio-Dawaj tą teczke bo ją zabije!
Juz juz spokojnie-Ernesto połozył teczke,Sandra wyszła z chaty i wzieła teczke
po chwili chcieli wbiec do chaty ale Ernesto był sprytniejszy i strzelił w plecy Fabia
i w noge Sandry...







Odc.57-ostatni
Valentina korzystajac z okazji pobiegła w objecia Ernesta
a Fabio upadł na ziemie umierając
Fabio!-krzyknęła Sandra-Kochany nie uemieraj!
Po chwili przyjechała policja aresztowała Sandre i wzieła zwłoki Fabia
Nic ci nie jest?-zapytał Ernesto
Nie,jak dobrze ze ten koszmar sie skończył-łkała Valentina
Teraz bedziemy szczesliwi-powiedział Ernesto-Nic Ci juz nie grozi najdroższa
No to wszystko dobrze sie skończyło-powedział Alberto
To prawda,a co z tobą i Evą?-zapytał Gonzalo
Jak tylko rozwiode sie z Sandrą ozenie sie z Evą-rzekł-A ty i Alma?
Ślub za miesiąc-usmiechnął sie Gonzalo
Kilka miesięcy później...
Wszyscy zjawili sie na slubie Ernesta i Valentiny,Alberto i Eva byli szczesiwym małżeństwem Eva była w drugim miesiącu ciązy tak samo jak Alma która juz była zoną Gonzala i takze była w ciąży w drugim miesiącu,był też Diego z córką
Valentino czy biezesz Ernesta za meza i przysiegasz mu miłość wiernośc
i uczciwość małzeńską oraz ze nie opuscisz go az do smierci?
Tak biore-odpowiedziała
Ernesto czy biezesz Valentine za zona i przysiegasz jej miłość wierność i uczciwość małżeńską oraz ze nie opuscisz jej az do smierci?
Tak,biore-odpowiedział spojrzawszy na ukochaną
Ogłaszam was męzem i żoną-podsumował ksiądz
Zakochani złączyli sie w namietnym pocałunku wsród wielkiego aplauzu w kosciele
wszyscy byli bardzo szczesliwi ze pokonali wszystkie przeciwności losu.
Wieczorem Ernesto i Valentina udali sie tam gdzie pierwszy raz sie kochali księżyc i gwiazdy byli swiadkami ich szczęscia
Na zawsze juz ukochana bedziemy razem-powiedzial
To miejsce było swiadkiem naszej miłości-rzekła-I niech nasza miłość trwa wiecznie
Trzy lata później...
Wszystkie pary były w tym miejscu ze swoimi dziećmi cieszyli sie ze mają wspaniałe dzieci Alberto i Eva mieli syna-Jaime Gonzalo i Alma mieli córeczke-Cristine a Ernesto i Valentina mieli córeczke-...Rebece
Wypijmy za miłość-powiedział Ernesto trzymajac w reku kieliszek
Wszyscy wzniesli kieliszki i wypili zawartość do dna,później spojrzeli w dal usmiechając się i przytulajac do siebie
Miłość to nie grzech to wielki dar Boży który należy pielegnować-powiedzieli wszyscy po czym się namietnie pocałowali

----------------------------------------FIN-----------------------------------


To był ostatni odcinek telenoweli Grzechy miłości

Piosenka przewodnia
Natalia Oreiro-Por Verte otra Vez

Dziękuje wszystkim za czytanie tej telenoweli.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin