Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Tu eres mi Vida -(LEVYRRONI) by ZampiVanez (odc 16) - FIN
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ZampiVanez
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Maj 2013
Posty: 49794
Przeczytał: 275 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:13:56 13-01-14    Temat postu: Tu eres mi Vida -(LEVYRRONI) by ZampiVanez (odc 16) - FIN

Opis


Piękna Teresa zaręczona z przystojnym Gerardo nie jest z nim szczęśliwa ale bardzo go kocha.Postanawia z nim zerwac,kiedy każde idzie w swoją strone przydarza im się wiele rzeczy...tajemnice z przeszłosci wychodzą na jaw a miłość okazuje sie silniejsza niż przedtem..



Obsada :

William Levy - Gerardo Oliveira
Maite Perroni - Teresa Montilla
Alfonso Herrera - Oscar Pineda
Laura Carmine - Ingrid Campusano
Brandon Peniche - Victor Ibańez
Altair Jarabo - Mirna Contreras


Ostatnio zmieniony przez ZampiVanez dnia 19:48:37 05-04-14, w całości zmieniany 9 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ZampiVanez
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Maj 2013
Posty: 49794
Przeczytał: 275 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:14:42 13-01-14    Temat postu:

Odc.1

Trinidad...
Gerardo miał własnie koncert w małej tawernie siedziała tam takze Teresa znudzona słuchała spiewu narzeczonego,usiadła przy niej Mirna
Czemu jestes taka znudzona?-spytała-Przeciez Gerardo gra wspaniale
Wiem,ale moje życie jest nudne-odparła-Musze je odmienic
Co chcesz zrobic?-spytała zaintrygowana Mirna
Wyjeżdżam do Kanady tam poukładam sobie życie-odparła
A co z Gerardo?-spytała
Rozmawialam z nim,chce sie znim rozstac-powiedziała
Co!-zdziwiła sie Mirna-Jestescie razem 10lat a ty chcesz sie z nim rozstac!
Gerardo ma mi odpowiedziec po występie-rzekła
Oboje zwariowaliscie,myslałam ze sie pobiezecie przeciez sie kochacie-mówiła
Gerardo skończył spiewac spojrzał na Terese on poszedł na zaplecze ona pobiegła za nim
Ona zwariowała,zeby on tylko nie dołączył do niej-pomyslała Mirna
Gerardo!-Teresa zatrzymała go przed wyjsciem
Chcialem tego uniknąć-odparł
Nie unikniemy tego-powiedziała-Mów co postanowiłeś
Bardzo cie kocham,chce dla ciebie jak najlepiej,i mysle ze tak powinnismy sie rozstac niech kazde z nas pójdzie swoją drogą spróbujmy życia innego niz tu na tym zadupiu,zakochaj się w kimś i bądź szczęśliwa-mówił
Gerardo-powiedziała załamanym głosem
On podszedł do niego pogłaskał po twarzy ona bardzo to lubiała gdy Gerardo ją głaskał po twarzy płacząc złączyli swe usta w długim i namiętnym pocałunku po nim spojrzeli na siebie
Żegnaj Teresa,żegnaj na zawsze-powiedział
...Żegnaj Gerardo-powiedziała
Gerardo odwrócił sie na pięcie i wyszedł ukrywając swoje łzy a Teresa rozpłakała się bo wiedziała ze straciła ukochanego ale jednak myslała ze tam gdzies czeka na nią prawdziwa miłość...
Teresa wyszła z tawerny płakała Mirna podbiegła do przyjaciółki
To juz koniec-powiedziała-Rozstalismy się
No i na ci to było-mówiła Mirna-Kochacie sie,czemu to robicie
Jutro wylatuje do Kanady-powiedziała
Marnujecie swoje życie-powiedziała Mirna-Zapamiętaj sobie moje słowa ty i Gerardo i tak będziecie razem wrócice do siebie słyszysz wrócicie
Gerardo siedział na kamieniu rozmyslał o Teresie o razem spedzonych latach
Co zostawila cie?-spytał podchodzący do niego Victor
Zostaw mnie samego-powiedział-Prosze
Zaraz odejde,ale najpierw dam ci to-podał mu koperte
Co to jest?-spytał
Nie czytam cudzych listów-odrzekł Victor
Gerardo zaczął czytac list
To od Oscara Pinedy-rzekł
Nie znam,kto to taki?-spytał Victor
Szef wytwórni muzycznej w Kordobie chce...mnie posłuchac-powiedział
Serio!-ucieszył sie Victor
Tak!-usmiechnął sie Gerardo-Straciłem miłość ale zyskałem szanse na rozwinięcie sie zawodowo
No i jest ten plus waszego rozstania-powiedział Victor-Kiedy jedziesz do Kordoby?
Za tydzien-odparł
A jutro...
Teresa własnie wsiadała do samolotu z zalem patrzała na Trinidad przezyła tu swoje szczęśliwe lata ale takze te smutne kiedy samolot miał startowac zobaczyła Gerarda oboje patrzeli na siebie smutnym wzrokiem łzy leciały im po policzkach nic juz nie dało sie zrobić...samolot ruszył a Teresa razem z nim odleciała do Kanady
Kocham cię Teresa Montillo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!-krzyczał za odlatującym samolotem-Wczoraj dzis i na zawsze będę cie kochał!!!!!!
Tego wyznania nie słyszała Teresa która juz była w powietrzu....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ZampiVanez
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Maj 2013
Posty: 49794
Przeczytał: 275 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:15:58 13-01-14    Temat postu:

Odcinek 2

Mirna podeszła do Gerarda który patrzył w niebo
Zwariowaliscie chyba-powiedziala-Rozstaliscie sie po 10latach przeciez lada chwila wzielibyscie ślub!
Gerardo spojrzał na Mirne
Tak będzie lepiej,moze Teresa odnajdzie tego jedynego-odparła-I swój raj na ziemi
Jeszcze zobaczycie że będziecie razem robicie błędne koło-mówiła zdenerwowana Mirna
Co sie dzieje?-spytał Victor
Moze przemówisz swojego przyjacielowi do rozumu bo jakos mi sie nie udało-rzekła
Nie musze,on wie co robi-powiedział
Teresa i Gerardo są dla siebie stworzeni będą razem rozumiesz to ze rozstali się by spróbowac zycia nie oznacza ze ich miłość sie skończy bo tak nie będzie-mówiła pewna siebie Mirna
Oj przestań zanudzac z tą miłością ona nie istnieje liczy się pieniądz rozumiesz pieniądz i sława no nie Gerardo-podszedł do niego Victor
Tak moze masz i racje od dzis dla mnie liczą sie pieniądze i sława!-odrzekł-Żegnaj na zawsze Tereso Montillo
6lat później...
Wiele zmieniło się w życiu Teresy dostała posade w wytwórni fonograficznej w Kordobie była zaręczona z szefem tej wytwórni Oscarem Pinedą
Witaj skarbie-przywitał się Oscar wchodząc do wytwórni
Witaj-usmiechneła się-Masz dzis pełno spotkań
Tak wiem,ale odwołaj spotkanie z Carlosem Olivaresem-odparł
Sam je odwołał ma cos waznego do załatwienia-rzekła
A to dobrze musze sie dzis spotkac z moją gwiazdą El Gero-powiedział
El Gero?Co to za dziwny pseudonim-rozesmiała się Teresa
Dziwny pseudonim ale to moja największa gwiazda-odparł
Gerardo siedział w limuzynie razem z piękną kobietą która kleiła sie do niego jak rzep
Kto cie kocha najbardziej na swiecie?-pytała
Ty-usmiechnął się
No własnie,twoja kocica najbardziej cie kocha-odparła
A fani?-spytał
No tez,ale ja najbardzeij-usmiechneła się
Ingrid-zaczął
Tak słonko?-spytała
Jestes ze mną z miłosci czy dla pieniędzy?-walnął pytanie prosto z mostu
Oczywiscie ze z miłosci-rzekła-Nie wierzysz mi?
Oj wiesz jestem bogaty i sama wiesz jak to jest-powiedział
Gerardo Oliveira ja Ingrid Campusano kocham cie nie dla pieniędzy ale kocham cie ze jestes ze mną i to wszystko-powiedziała-A ty mnie kochasz?
Oczywiscie mój kwiatuszku jestes dla mnie niczym gwiazda na niebie-mówił-Następną piosenke zadedykuje tobie
Oh,najdroższy-pocałowała go namiętnie
Kiedy podjechali pod wytwórnie Gerardo i Ingrid wysiadli z limuzyny i oboje weszli do niej i od razu weszli do gabinetu Oscara
No witam moją gwiazde-powiedział Oscar-No i witam takze ciebie Ingrid jak zawsze piękna
A ty jak zawsze czarujący-odrzekła
No dobra dobra koniec z tymi umizgami Oscar pogadajmy o interesach-zaczął Gerardo
El Gero moze bys troche przystopował-rzekł Oscar-Chce ci kogos przedstawic
Narzeczoną?-spytał
Tak-odparł widząc ze Teresa własnie weszła do pokoju-Kochanie to jest własnie El Gero
Teresa spojrzała na niego wydawał jej sie znajomy a ona także była dziwnie dla niego znajoma przyglądali sie sobie dłuzszej chwili
Teresa Montillo-przedstawiła się
Gerardo Oliveira-odparł
Terese zatkało na dzwięk nazwiska piosenkarza jednak Gerardo nawet nie wzdrygnął na dzwięk nazwiska Teresy.Czyżby na zawsze o niej zapomniał?
Pójde po nasz kontrakt-powiedział Oscar wychodząc
A ja pójde przypudrowac nosek zaraz wracam-Igrid zostawiła ich samych
Nie wierze,że znowu sie widzimy-rzekła Teresa
Twoje marzenia się spełniły-powiedział-Chciałaś byc szczęśliwa,więc chyba jestes
Tak jestem,kocham Oscara mam prace dom-mówiła-Ty chyba tez nie narzekasz
Nie,ja jestem zadowolony z życia mam pieniadze,jestem sławny mam kobiete-wyliczał
Bardzo kochasz Ingrid?-spytała
Gerardo rozesmiał się
A co to jest miłość?-spytał-Ingrid mi sie bardzo podoba pociąga mnie i dlatego z nią jestem,nie wierze w miłość
Zmieniłes się-rzekła-Nie przypominasz tamtego Gerarda sprzed szesciu lat
No widzisz,teraz jestem lepszym człowiekiem tamten Gerardo który kochał cie ponad życie który płakał za tobą który pragnął się z tobą ozenic juz nie żyje teraz jestem nowym Gerardo El Gero!-powiedział
Teresa nie mogła uwierzyc ze człowiek którego znała i którego tak bardzo kochała tak bardzo sie zmienił...
Ingrid wychodząc z toalety natkneła sie na Oscara
Czekałem na ciebie-powiedział
Chyba nie mamy o czym rozmawiac-powiedziała
Owszem mamy-odparł
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ZampiVanez
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Maj 2013
Posty: 49794
Przeczytał: 275 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:48:30 13-01-14    Temat postu:

Odcinek 3

Oscar wziął Ingrid za rękę
Zostaw moją gwiazde w spokoju-powiedział Oscar
A co jestes zazdrosny?-spytała-Misiaczku przeciez jesli chcesz moge ci...
Nie gadaj bzdur dobrze cie znam chcesz go oskubac,zostaw go znajdź soobie inną ofiare-mówił
Tu sie mylisz-wyswobodziła się z uscisku jego ręki-Kocham Gerarda jak nigdy nikogo nie kochałąm nie pozwole zebys nas rozdzielił
Zostaw go!-rzekł-To polecenie
Ingrid rozesmiała się
Nie słucham cię-powiedziała
A moze chcesz zeby twój ukochany dowiedział sie ze maczałas palce w...-lecz Ingrid mu przerwała
Nie szantażuj mnie-powiedziała-Oscar dobrze wiesz ze nigdy ze mną nie wygrasz lepiej się trzymaj z daleka od mojego związku z Gerardo bo pozałujesz ze ze mną zadarłes
I odeszła zostawiajac wsciekłego Oscara
Jeszcze zobaczymy czyje będzie na wierzchu-i takze poszedł po chwili za Ingrid
Kiedy Ingrid weszła do gabinetu zapanowała cisza a zaraz potem wszedł Oscar
No więc juz mam naszą umowe-powiedział
Oscar,to będzie nasza ostatnia umowa wyjeżdżam do Londynu tam znajde nowego producenta-powiedział
Co!Chyba zwariowałes!-zdenerwował sie OScar
Nie nie zwariowałem,postanowiłem tak i zdania nie zmienie-powiedział Gerardo
Razem z Gerardo wyjeżdżamy do Londynu i tam weżmiemy ślub-rzekła Ingrid
Ale nasza umowa-powiedział Oscar
Wazna jest jeszcze trzy miesiące po tych trzech miesiącach wyjade-odparł-Dowidzenia miłobyło panią poznać
Gerardo odwrócił sie na pięcie i wyszedł z Ingrid a Oscar wsciekły potargał dokument który trzymał w ręce
Spokojnie,znajdziesz nową gwiazde-powiedziała Teresa
Nie rozumiesz!Dzięki Gerardo zarabiam kupe forsy on nie moze odejść nie moze zostawić mnie i nie moze przestawac dla mnie zarabiac,ja na to nie pozwole-powiedział zdenerwowany Oscar
Kilka dni później...
Trinidad
Victor siedział w barze pijąc whisky podeszła do niego Mirna
Mozna?-spytała
Siadaj-powiedział
Tęsknie za Teresą-rzekła
Układa sobie życie dokładnie tak jak chciała-rzekł-Przynajmniej masz z nią kontak
A ty nie masz z Gerardo?-spytała
Wiesz,on jest sławnym piosenkarzem wogole zmienił numer i nie oddzywa się-odparł-Sława mu w głowie zawróciła
Tesknie za czasami kiedy Gerardo i Teresa byli znami w Trinidad i byli razem-mówiła Mirna
Oni juz nigdy nie będą razem-powiedział Victor-Nigdy
Kordoba...
Musisz mi pomóc kochanie-prosił Oscar
Ale jak?-spytała
Pojedź do mieszkania Gerarda i wyciągni z szuflady jego teksty piosenek-powiedział
To kradziez!-rzekła
Tylko w ten sposob zatrzymamy go przy sobie-powiedział
Ale to kradziez i szantaz-powiedziała
Nie wazne co to jest wazne zeby El Gero nadal pracował ze mną-powiedział Oscar
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ZampiVanez
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Maj 2013
Posty: 49794
Przeczytał: 275 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:49:35 13-01-14    Temat postu:

Odcinek 4

Ingrid była własnie w Trinidad zaszła do baru
Spójrz jakas nowa-powiedział Mirna
Nie zła laska-odparł
Mirna próbowała ukryc zazdrość
Lepiej uwazaj bo sie zakochasz-rzekła
Podeszła do nich
Przepraszam nazywam się Ingrid Campusano szukam Victora Ibańesa-powiedziała
To ja-odparł-A kim pani jest?
Narzeczoną Gerardo Olveira-odparła
Serio!?-spyał Victor-A to ci dopiero nie złą laske sobie wybrał
A czego pani chce?-spytał Mirna
Podobno to pan znalazł dla niego Oscara Pinede więc teraz Gerardo powołuje sie na pana i chce zeby to pan znalazł mu nową wtyczke w Londynie on tam nikogo nie zna-powiedziała
Zajme sie tym-rzekł
Doskonale dopóki pan nie znajdzie zatrzymam się w Trinidad-usmiechneła się
Mirna była wsciekle zazdrosna widziała jak Victor i Ingrid patrzą na siebie...
Teresa choc z duzymi obawami posłuchała Oscara i poszła do mieszkania Gerarda nie było go więc odetchneła z ulgą kiedy zaczeła szukac tekstów w szufladzie natkneła się na sterte listów do niej nie wysłanych jeden był nawet zaczęty więc zaczeła czytać
Teresa,mineło sześć lat a ja nadal nie moge o tobie zapomniec jsetem z Ingrid ona nawet nie pomaga mi o tobie zapomniec nawet to że jestem sławny nic mi nie pomaga,pragne teraz z tobą być,objąć cie powiedziec ze cie kocham usłyszec to samo z twoich ust-czytała-Wiele piosenek napisałem z myslą o tobie,nasza miłość była tak piękna jak lato w Trinidad,pamiętasz?Nie,pewnie zapomnialas i...
Teresa-powiedział Gerardo
Ona odwróciła się do niego
Ja...-lecz on jej przeszkodził
Wiem,Oscar cie tu przysłał-odrzekł-Weź te teksty mi juz nie będą potrzebne
Podał jej
Gerardo,czemu nie wysłałes do mnie tych listów?-spytała
A po co?-spytał-Nie było sensu
Ty...nadal...mnie kochasz-powiedziała
Wziął ją w ramiona
Tak kocham cię nigdy nie przestałem zawsze byłas jestes i będziesz w moim sercu-nie czekajac na odpowiedz oraz na ruch Teresy on zaczął ją całowac ona czuła to samo co przedlaty wielką miłość do Gerardo podziw oraz wielką namiętność...pragneła z nim byc...
Po chwili jednak Teresa odtrąciła go
Nie rób tego więcej-powiedziała
Oboje tego chcemy oboje nadal bardzo sie kochamy-mówił
Nie,nie kocham cie nie kocham-i wybiegła z mieszkania
Tereso Montillo wiem ze nadal mnie kochasz a i ja nadal cie kocham-rzekł dotykając swoich ust które przed chwilą całowała Teresa
Teresa wybiegła z budynku czuła sie zagubiona nigdy jeszcze nie była tak zagubioona jak w tym momencie wiedziała jedno że ten pocałunek sprawił jej duzo przyjemność...
Victor przyprowadził Ingrid do swojego domu
Nie jest taki wygodny jak pewnie mieszkanie Gerardo,ale jednak będziesz tu mieszkała-powiedział Victor
Mi sie podoba-usmiechneła sie Ingrid-A widziałam ze twoja narzeczona była wsciekle zazdrosna
Marina nie jest moją narzeczoną-odrzekł
Aha-odparła-Trinidad piękne miejsce,czy...Gerardo miał tu kogos?
Tak-odparł-Byli bardzo w sobie zakochani ale sie rozstali
Opowiesz mi o tym?-spytała
Tak oczywiscie-zgodził się Victor
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ZampiVanez
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Maj 2013
Posty: 49794
Przeczytał: 275 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:50:46 13-01-14    Temat postu:

Odcinek 5

Teresa weszła do gabinetu gdzie czekał na nią Oscar
I co masz?-spytał
Tak,dał mi to Gerardo-odparła
Dał?-rzekł zdziwiony-Co powiedział?
Nic,poprostu mi je dał,ale on i tak nie bedzie dla ciebie juz spiewał-rzekła
Jescze sie przekonamy-Oscar wstał-Nie długo wróce
Dokąd idziesz?-spytała
A jak myslisz?Porozmawiam z Gerardo-rzekł-Tak tego nie zostawie
I wyszedł,a Teresa usiadła w fotelu nadal wspominając dzisiejszy pocałunek dotkneła swych ust
Nie,ja kocham Oscara,Gerardo to przeszłość-próbowała sobie to wmówic lecz na próżno jej miłośc do Gerarda była tak silna jak potrzeba by z nim teraz byc...
Gerardo lezał na łóżku
Teresa,najdroższa-mówił-Tak bardzo cie kocham,nie potrafie wymazac cie z serca
Nagle wparował do mieszkania Oscar
Co tu robisz?-spytał Gerardo
Musimy porozmawiac-powiedział-Nie zostawisz mnie bez grosza
Ja rezygnuje z kariery nie wystąpie nawet w Londynie-powiedział-Chce odpocząć
Odpoczniesz po smierci a teraz musisz dla mnie zagrac-rzekł
A co zrobisz,jesli tego nie zrobie?-spytał
Oscar ruszył na Gerarda zaczął go okładac pięsciami obaj bili sie tak bardzo jak bardzo się nienawidzili obaj kochali tą samą kobiete Oscar wiedział ze Gerardo był pierwszą miłością Teresy...
Teresa miała złe przeczucia przerwał jej telefon
Halo-odebrała
Witaj tu Marina-powiedziała
Marina jak miło cie słyszec-odrzekła Teresa-Co słychac?
To co zawsze,Victor nie zwraca na mnie uwagi-odparła-A teraz jeszcze ta dziewczyna Gerarda
Ingrid jest w Trinidad?-spytała
Tak,zamieszkała u Victora-odparła
Ingrid kocha Gerarda podobno-odrzekła
A co widziałas juz sie z nim?-spytała
Tak,on..nadal mnie kocha-odparła
No a ty?-spytała
Ja...chyba tez-powiedziała
Prędzej czy później będziecie razem-powiedziała pewnym siebie głosem Marina
Gerardo i Oscar przestali się bic Gerardo krwawił był cieżko pobity
To jak,zmieniłes zdanie?-spytał
On spojrzał nan iego z nienawiścią
Nie-odrzekł-Nie będę dla ciebie spiewał
Nie rozumiem cie,mozesz byc wiekszą gwiazdą a ty cholera rezygnujesz!-krzyknął
Nie chce pracowac dla ciebie,przejrzałem na oczy-powiedział wstając z łóżka podszedł do niego chwiejącym sie krokiem-Dla mnie najwazniejsza jest miłość a nie kariera
Jakbym cie słyszał przedlaty mówiłes to samo-powiedział-Nie wracaj do tamtych czasów jestes sławnym El Gero!
Masz cos czego ja nigdy nie będę juz miał-powiedział
Chodzi ci o Terese?-spytał Oscar-Masz racje jej juz nigdy nie będziesz miał Teresa Monitllo jest moja rozumiesz moja!
Mam nadzieje ze kiedys zrozumie z jakim draniem sie związała-odparł-Czy Teresa wie ze masz żone i dziecko?
Przymkni się-powiedział
A więc nie wie-usmiechnął sie Gerardo-To sie dowie
Jesli sie do niej zblizszy to...-lecz Gerardo przerwał Oscarowi
To co mi zrobisz?Pobijesz mnie?Oj przestań Oscar kiedy ty skończysz z groźbami-powiedział-Teresa ma prawo znac prawde
Jesli to powiesz,zniszczysz moje życie zniszczysz moje szczęście,to cie zabije,a wiesz ze jestem do tego zdolny-powiedział Oscar
Tak,wiem-odparł
Jutro masz przyjść na nagranie-rzekł Oscar wychodząc
A Gerardo wyjął z pod materaca magnetofonik
Mam cie w rękach Oscarze Pineda,juz jutro wszyscy sie dowiedzą jakim draniem jestes
Gerardo nagrał całą rozmowe z Oscarem chciał jak najszybciej uwolnic sie od niego
zaczął dzwonic
Halo-powiedział-Czy to policja?
Dla Oscara zaczeła rozstąpywac sie ziemia po której chodził...
Mirna zaczepiła Victora
Zostawiłes swojego goscia samego?-spytała
Tak-odrzekł
Musimy porozmawiac-powiedziała
O czym?-spytał
Kocham cię-wyznała-Kocham jak nikogo nigdy nie kochałam,Victor powiedz prosze czy takze mnie kochasz
Mirna wreszcie wyznała Victorowi co czuje jednak bała się że Victor jej nie kocha...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ZampiVanez
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Maj 2013
Posty: 49794
Przeczytał: 275 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:00:59 07-02-14    Temat postu:

Odcinek 6

Jestem zaskoczony tym wyznaniem-odparł Victor
Wiedzialam,żę mnie nie kochasz nie musisz nic mówic-odwrócila sie Mirna i kiedy była gotowa odejsć Victor ją zatrzymał
Kocham Cię-powiedział
Mirna odwróciła sie i spojrzała mu w oczy
Naprawde?-spytała
Tak,od pierwszego dnia kiedy cie zobaczyłem w jeziorze kocham cię-wyznał-Nie potrafilem ci tego wyznac,ale dzięki temu ze ty takze mi to wyznałas ja zdobyłem sie na odwage
Kochany-podbiegła do niego i mocno go objeła
Będziemy razem-powiedział-Pobiezemy sie jak najszybciej
Tak pobiezemy sie-powiedziała-Kocham Cię
Ja takze cie kocham-odparł
Mirna i Victor byli najszczęśliwszą parą w całym Trinidad...
Gerardo wybrał sie na policje
El Gero?Co pan tu robi?-zdziwił się komendant
Mam dla pana cos waznego-odrzekł-Wiem ze podejzewacie o cos Oscara Pinede
I to od kilku lat-odparł
Tu są dowody na wszystko-powiedział Gerardo
A cóż to jest?-spytał komendant
Taśma zaraz ją pan wysłucha-odrzekł
Kiedy Victor wrócił do domu zastał w koszulce Ingrid przebiegł ją wzrokiem
Jest mi gorąco-odrzekła-Ale jesli cie to krępuje to...
Ależ skąd-powiedział-Wieczorem przyjdzie Marina
Nie lubie jej a ona mnie chyba-powiedziała-Chyba cie kocha
Tak wiem ja tez ją bardzo kocham-rzekł
Ingrid bardzo podobały się niebieskie oczy Victora bardzo chciała go zdobyc
Przywiozłam wino moze sie napijemy-zaproponowała
Nie,zostawmy to na wieczór-powiedział
Daj spokój nie chce zeby wino sie zmarnowało napijemy sie teraz za zdrowie twoje i Mirny-powiedziała
Victor usmiechnął się
Dobrze-zgodził się
Teresa siedziała na tarasie kiedy Oscar podszedł i objął ją
Nie słyszałam jak wróciłes-powiedziała
No widzisz wygląda na to ze jestem duchem-rozesmiał się
Teresa odwróciła sie do niego
Boze!Co ci sie stało!-krzyknęła przerazona
Nic takiego-powiedział-Mała bójka
Chyba nie z Gerardo-rzekła
Tępak z niego-rzekła-Nie przejmuj sie
Kilka minut później...
I co pan o tym sądzi?-spytał Gerardo po wysłuchania nagrania
Od dawna go podejzewałem i teraz dzięki tobie mam dowody-powiedział
Zaaresztuje go pan?-spytał
Tak,wysle moich ludzi musi jak najszybciej stanąć przed sądem-powiezdiał komendant
A w Trinidad...
Juz mi nie dolewaj-prosił juz wstawiony Victor
Wino ci nie smakuje?-spytała
Smakuje ale kręci mi sie w głowie-odparł
Wino po to jest-zblizyła sie do niego i zaczeła rozpinac mu bluzke
Co robisz?-spytał rozwesolony jaak zawsze po wypiciu
Ty takze tego chcesz-rzekła-Kochaj sie ze mną
Kocham Marine-powiedział-Nie...nie zdradze jej
Mirna sie nie dowie-mówiła Ingrid
A Gerardo?-spytał
On jest daleko niczego sie nie dowie-mówiła-A ty mi sie bardzo podobasz
Victor poddał sie namiętności oboje zaczeli sie namiętnie całowac i rozbierać
Mirna własnie szła do domu Victora chciała wczesniej go zobaczyć drzwi były otwarte więc weszła
Victor!-krzyczała za nim-Jestes w domu!
Kiedy weszła do salonu zobaczyła Ingrid i Victora całujących się i prawie gołych łzy napłyneły jej do oczu
Victor!!!-krzyknęła
Odskoczyli od siebie Ingrid zakryła się kocem
Mirna-powiedział Victor
Mogłam sie tego spodziewac-powiedziała ocierając łzy
Ja i Ingrid...-zaczął lecz Mirna wybiegła z domu a kiedy on chciał zanią pobiec Ingrid go powstrzymała
Nie warto-powiedziała
Musze jej wyjasnic-mówil
Gdyby cie naprawde kochała zrozumiałaby tą sytuacje-odparła
Victor posłuchał Ingrid i nie pobiegł za Mirną która bardzo pragneła wytłumaczenia z jego strony jednak on za nią nie biegł więc doszła do wniosku ze Victor tak naprawde jej nie kocha i nigdy nie kochał...
Kordoba...
Oscar podlewał własnie swoje kwiaty gdy nagle usłyszał dzwonek do drzwi
Kogo tam u licha niesie-powiedział podchodzac do drzwi a kiedy otworzył ujrzał Gerarda-No zmądrzałes
Tak i to bardzo-powiedział
Oscar ujrzał policje
Jest pan aresztowany-powiedział jeden z nich
Oscar stał przerazony zrozumiał ze Gerardo zastawił na niego pułapke kiedy został zauty w kajdanki spojrzał na Gerarda wsciekłym pełnym nienawisci wzrokiem
Jeszcze sie spotkamy-powiedział Oscar-Zapłacisz mi za to
Nie wątpie-usmiechnął sie Gerardo
Oscar został wyprowadzony przez policjantów a Gerardo cieszył się ze Oscar tak skończył....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ZampiVanez
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Maj 2013
Posty: 49794
Przeczytał: 275 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:02:29 07-02-14    Temat postu:

Odcinek 7

Teresa wyszła z pod prysznica zdziwiła sie na widok Gerarda
Co tu robisz?-spytała
Uwolniłem cie od Oscara-powiedział
Nie rozumiem-powiedziała
Policja go zabrała-powiedział
Za to ze cie pobił?!-zdziwiła się-No tak przeciez jestes sławnym piosenkarzem
Nie ironizuj-prosił-Nie dlatego ze mnie pobił ale ze miałem dowody jego zbrodni
O czym ty mówisz?-nie rozumiała o co chodzi
Zaraz zrozumiesz-wyjął mały magnetofonik-Usiadź i słuchaj
Oscar został wtrącony do aresztu
Jestem niewinny!Nic na mnie nie macie!-krzyczał-Żądam adwokata!
Podszedł do krat komendant
No prosze wreszcie widze cie za kratami Pineda-powiedział
Nic na mnie pan nie ma-powiedział
Mam i to duzo np chciałes popełnic bigamie bo masz juz zone i dziecko albo to ze wszystko rozwiązujez przemocą oj Pineda posiedzisz sobie-mówił
Chce adwokata-rzekł wsciekły
Adwokat raczej nie będzie ci potrzebny nie ma za cie kaucji-rzekł-Jedziesz prosto do pierdla Pineda
Zapłaci mi za to Gerardo Oliveira mi za to zapłaci przysięgam!!-mówił wsciekły Oscar który pałał rządzą zemsty i nienawiści
Boże co z niego za zły człowiek-powiedziała Teresa po wysłuchaniu kasety
No teraz widzisz wkim sie zakochałas-odrzekł
Myslałam ze to dobry człowiek ze nic mi złego przy nim sie nie stanie-mówiła
Nie zaprzeczyłas-powiedział
W czym?-spytała
Nie powiedziałas ze go nie kochasz,czyli go kochasz-powiedział
Gerardo...-zaczeła lecz Gerardo wstał i przerwał jej
Choc boli mnie serce to zrezygnuje z ciebie chociaz bardzo cie kocham myslałem że to cos zmieni ale widze ze ty go naprawde kochasz-mówił-Wyjade jak najdalej od ciebie i...nie wiem jak zapomne o tobie
Kiedy miał juz wychodzic ona wstała z fotela
Kocham Cię Gerardo-powiedziała-Zawsze cie kochałam i będę kochała
Gerardo odwrócil sie i spojrzał na nią
Naprawde mnie kochasz?-spytał
Tak,i to bardzo-odrzekła
Wpadli sobie w ramiona wreszcie zrozumieli że są dla siebie przeznaczeni że kazde z nich potrzebuje się nawzajem żeby życ...
Dzień później...
Victor obudził sie z potęrznym kacem w łóżku zobaczył Ingrid
Boże co ja zrobiłem-powiedział-Ingrid,obudź sie Ingrid
Ona otworzyła oczy i przetarła je spoglądając na Victora
Dzień dobry-usmiechneła się
Co tu robisz?-spytała-Czemu jestes nago w moim łóżku?
Juz nie pamiętasz?-spytała-No tak za duzo wypiłes
Pamiętam ze Marina...o Boże zdradziłem ją-powiedział
Tak,no cóż siła namiętności jest potęzniejsza od miłosci-powiedziała
Zdradziłas Gerarda a ja i Gerarda i Marine-powiedział-Jak ja im spojrze w oczy
Nie marudź-rzekła-Nie lubie takich facetów
Czemu to zrobiłas?Czemu mnie uwiodłas?-pytał
Bo mi sie spodobałes i musiałam cie zdobyc tak sie więc stało byłes wspaniały tylko szkoda ze ciągle mówiłes o Marinie ale to nic nie jestem zazdrosna ani w tobie zakochana-odparła
Zaczeła sie ubierać
To nie moze sie powtórzyc-powiedział
Zobaczymy jak to sie wszystko ułozy skarbie-odparła wchodząc do łązienki
Jaki ze mnie kretyn!-wkurzyłs ie Victor
A tymczasem...
Gerardo i Teresa szczęśliwi lezeli obok siebie
Co teraz?-spytała Teresa
Jak to co?Pobiezemy sie-odparł
Teresa rozesmiała się
Kiedy i gdzie?-spytała
Chocmy dzis do koscioła weźmiemy slub bez pompy-powiedział
Jestes wariatem-usmiechneła się
Wariatem bo cie kocham i jestem szczęśliwy!-krzyknął-Niech cały swiat dowie sie o mojej miłości
Wybiegł z łózka na taras
Co ty wyprawiasz?-spytała wstając
LUDZIE JA EL GERO KOCHAM TERESE MONTILO!!!!!!!!-krzyczał
Uspokój sie-mówiła
Nie nie uspokoje sie bo cie kocham-w tym momencie oboje byli bardzo ale to bardzo szczęśliwi
Masz racje JA TERESA MONTILLO KOCHAM EL GERO!!!-oboje tak krzyczeli bo bardzo sie kochali...
Victor szukał Mariny znalazł ją nad rzeką
Marina!-krzyknął
Ona próbowalą uciec ale on ją powstrzymał
Czego chcesz!-krzyknęła
Musimy porozmawiac-powiedział-Chce ci wszystko wytłumaczyc
A co tu tłumaczyc kretynie!-krzyknęła-Oddalam ci sie a ty...co mało ci było ze do tamtej polazłes!!Lepsza jest odemnie!Co ona takiego ma czego ja nie mam!
Kocham cie-powiedział
Dla ciebie miłość oznacza łóżko-powiedział-Z nami koniec juz nie jestesmy razem
Marina wybacz mi-prosił-Ja cie kocham byłem pijany...
A ja byłam trzeźwa kiedy szłam z tobą do łóżka i byłam trzeźwa kiedy widziałam jak mizdrzyłes sie z tą...dziwką!-mówiła
Nie potrafie bez ciebie zyc,to sie wiecej nie powtórzy-mówił
My sie więcej nie powtórzymy-rzekła-Z nami koniec Victor!Rozumiesz koniec!
Victor próbował ją zatrzymac ale ona bbyła tak wsciekła ze ugryzła go w ręke on z bólu cofnął ją a ona pobiegla jak najdalej od niego...
Kordoba...
Gerardo i Teresa stali własnie przed ołtarzem
Napewno chcecie sie pobrac?-spytał ksiądz
Oczywiscie niczego innego nie pragniemy-odparła Teresa
A więc-zaczął-Gerardo czy biezesz sobie za żone Terese i przysięgasz jej miłość wierność i uczciwość małżeńską oraz to ze nie opuscisz jej az do smierci?
Tak biore-odrzekł patrząc na Terese
Tereso czy biezesz sobie za męza Gerarda i przysięgasz mu miłość wierność i uczciwość małżeńską oraz to ze nie opuscisz go az do smierci?-spytał
Tak biore-odparła
Na mocy koscioła katolickiego ogłaszam was męzem i zoną mozecie sie pocałowac-ogłosił ksiądz
Teresa i Gerardo wreszcie zostali małżeństwem byli bardzo szczęśliwi ale nie wiedzieli że ich szczęście będzie trwało bardzo krótko...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ZampiVanez
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Maj 2013
Posty: 49794
Przeczytał: 275 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:20:25 10-02-14    Temat postu:

Odcinek 8

Kilka dni później...
Gerardo i Teresa wrócili razem do Trinidad na ich widok Marina podbiegła do nich i usciskała ich
Jestescie razem?-spytała
Tak kilka dni temu pobralismy sie-odparła szczęśliwa Teresa
Mówiłam ze i tak bedziecie razem-odrzekła
A co tu słychac?-spytał Gerardo-Jak ci sie układa z Victorem?
Nawet mi o nim nie mów-powiedziala zdenerwowana-Ten...kretyn zdradził mnie z Ingrid
Z Ingrid??-spytał-Mogłem sie domyslac ze jest ze mną dla pieniędzy
Ta kretynka uwiodła go-powiedziała-Albo on ją uwiódł
Ingrid zauwazyla ich własnie
Witaj kochany-próbowała go pocałowac ale on ją odepchnął-Co sie stało?
Jeszcze sie pytasz!-krzyknęła Marina
To co ona powiedziała jest nieprawdą-mówiła-Kocham cie
A ja ciebie nie kocham,jestem z Teresą to ją kocham zawsze kochałem-rzekł
To nie mozliwe-powiedziała
A jednak mozliwe-odparł Gerardo
A po za tym ja i Gerardo pobralismy sie i od kilku dni jestesmy małżeństwem-powiedziała Teresa
Ingrid z wsciekłością spojrzała na całą trójke szybko pobiegła do mieszkania Victora
Co sie stało?-spytał
Masz sie ze mną natychmiast ozenic-powiedziała
Victor spojrzał na nią jak na wariatke
Odbiło ci?-spytał
Masz sie ze mną ozenic!Zrozumiano!-krzyknęła-Dzis i o tej poze
No co tak stoisz jak słup soli-powiedziała Ingrid-Idziemy do koscioła!
Zaraz zaraz-powiedział-Czemu chcesz za mnie wyjść?
Bo mam ochote!-krzyknęła-Gerardo mógł ozenic sie z Teresą to ja moge wyjść za ciebie
No nareszcie odzyskali rozum!-usmiechnął się Victor
Zaraz ci przyłoze-powiedziała-No idziesz czy mam cie zanieść chociaz jestem kobietą
Marina nie chce mnie znac-powiedział-No cóż ten slub to moze byc nie zła zabawa
I to jaka-odparła
No to chocmy-zgodził sie Victor
Victor z Ingrid wyszli z domu natkneli sie na Marine,Gerarda i Terese
Idziecie z nami?-spytała Ingrid
Dokąd?-spytała Teresa
No do koscioła-odrzekła Ingrid-Pobieramy się
Marinie napłyneły łzy do oczu i pobiegła jak najdalej od nich
I widzisz co jej zrobiłes!-krzyknął Gerardo-Jak mozesz byc taki okrutny dla niej
Dobra przestańmy-powiedziała Ingrid-Sami sobie pójdziemy bez was
I oboje poszli
Ta Ingrid zwariowała-powiedziała Teresa
Nie tylko ona,zwariował i Victor-odrzekł Gerardo-Szaleństwo wisi w Trinidad
No cóż-usmiechneła się Teresa-Wychowalismy sie tutaj
No tak-usmiechnął sie Gerardo-My takze jestesmy szaleni
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ZampiVanez
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Maj 2013
Posty: 49794
Przeczytał: 275 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:21:14 10-02-14    Temat postu:

Odcinek 9

Ingrid i Victor weszli do koscioła
prosze księdza prosze udzielic nam slubu-powiedziała Ingrid
Ksiądz zaskoczony spojrzał na Victora
Szybki jestes synu-powiedział-Najpierw Marina teraz ta panienka
No widzi ksiądz,takze mężczyźni są zmienni-odparł-Moze ksiądz tez sie zmieni i zostanie np piłkarzem zamiast księdzem
Ech-westchnął ksiądz-Dobra stańcie przed ołtarzem
Oscar został przewieziony do więzienia teraz akurat był w sądzie miał byc ogłoszony wyrok
Ogłaszam że Oscar Pineda jest winny wszystkiemu co zrobił-ogłosił sędzia-I skazuje go na 10lat więzienia!
Nie!!!!-krzyknął Oscar zakuwany w kajdanki-Sędzia kalosz!!Nie jestem mordercą nie jestem nim!!
Został zabrany z sali
Ingrid czy biezsz Victora za męża i przysięgasz mu miłość wierność i uczciwość małżeńską oraz to ze nie opusciz go az do smierci?-spytał ksiądz
Tak,biore-odparła
Victor czy biezesz Ingrid za żone i przysięgasz mu miłość wierność i uczciwość małżeńską oraz to ze nie opuscisz go az do smierci?-spytał
Victor zamknął oczy jakby cos go bolało jego mina była kwaśna
Tak,biore-odrzekł
No to oglaszam was mężem i zoną-ogłosił ksiądz
Nadszedł wieczór...
Victor szukał Mariny znalazł ją nad jeziorem chciała uciec ale on ją zatrzymał
Ozeniles sie z Ingrid-poiwedziała-Czego odemnie chcesz?
Prosze,wysłuchaj mnie-prosił
Nie musze-odparła-Jestes zonaty
Ozeniłem sie z Ingrid dla jaj-usmiechnąłs ie Victor
Nie złe jaja sobie zrobiłes-odparła-Mnie juz straciłes
Nie mów tak-powiedział-Wybacz mi i wróc do mnie
Nie,nie będę z facetem który jest zonaty-powiedziała odchodząc
Victor bardzo kochał Marine a ona kochała jego jednak mimo ze była na niego wkurzona postanowila go odzyskac wiedziała ze o szczęście musi walczyc...
Teresa i Gerardo siedzieli w barze swiętując swoje szczęście
Martwie sie o Mirne i Victora-rzekła
Ja tez,nie wiem co Ingrid wykombinowała-odparł Gerardo
Myslisz ze będzie chciała nas rozdzielic?-spytała
To jest mozliwe,Ingrid jest zdolna do wszystkiego-powiedział
Kordoba...
Do sali widzeń w więzieniu dla mężczyzn wszedł Oscar z nadzieją że to będzie Teresa jednak to była inna kobieta
Natalia??-spytał-Co tu robisz?
Witaj Oscar,tak to ja Natalia twoja żona-rzekła
Oscar usiadł przerazony
Znasz całą historie?-spytał
Tak,i rozwiedziemy sie jak najszybciej-rzekła
Ja...-Oscar chciał sie wytłumaczyc ale Natalia mu niepozwoliła
Wszystko jest jasne nigdy mnie nie kochałes zawsze zdradzałes nigdy ci tego nie wybacze,to jest twoja kara,wyjade z naszą córką jak najdalej nie pozwole żebys sie z nią widywał-mówiła
Kocham Erice chce byc z nią-mówił mając łzy w oczach
Ty i miłość do córki?Oscar ty nawet nie wiesz co to jest miłość nigdy nie kochałes zawsze pieniądze cie interesowały-mówiła-Kochałam cie a ty...ech jutro przyjdzie do ciebie mój adwokat masz podpisac papiery
Oscar spóscił głowe nie chciał by zona widziała jego łzy
Żegnaj Oscar mam nadzieje ze zmądrzejesz i ze juz nigdy sie nie zobaczymy-pozegnała się z nim i wyszła a Oscar otarł łzy był wsciekły i pałał nienawiścią
Teraz tym bardziej sie zemszcze nienawidze cie Gerardo Oliveira zemszcze sie zapłacisz mi za wszystko-powiedział wsciekły
Marina spotkała Ingrid w sklepie
I co szczęśliwa?-spytała Marina
Nie wiem o co ci chodzi-odparła
Nie pozwole zebys odebrała mi miłość Victora narazie jeszcze mnie kocha-powiedziała
Oj przestań,to małżeństwo to zabawa-rozesmiała sie Ingrid-Kocham Gerarda
Ale on jest mężem Teresy-odparła
Długo nim nie zostanie-odrzekła Ingrid
Odwrócila się na pięcie wsiada do samochodu i odjechała...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ZampiVanez
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Maj 2013
Posty: 49794
Przeczytał: 275 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 1:05:34 09-03-14    Temat postu:

Odcinek 10


2tygodnie później...
Ingrid spotkała Gerarda w pubie
Witaj-przywitała sie-Szczęśliwy?
On spojrzał na nią
Tak,a ty szczęśliwa?-spytał
Tak,Victor jest wspaniały-odparła
Daruj sobie-rzekł-Nie jestem o ciebie zazdrosny
A ja nie chce zebys był o mnie zazdrosny-powiedziała-Moze ja naprawde zakochałam sie w Victorze
Jesli tak,to zostaw go bo on kocha Marine-odpowiedział
A jestes tego pewien?-spytała
...Zostaw mnie w spookoju-poprosił
No dobrze,ale wróce-usmiechneła sie wychodząc
Ingrid przed pubem zauwazyla Marine i Victora kłucili się mimo że to była kłutnia Ingrid poczuła coś czego nigdy nie czuła była wsciekle zazdrosna o Victora...
Wieczór...
I co pogodziłes sie z Mariną?-spytała
Próbuje-odrzekł
A moze dasz sobie z nią spokój-zaproponowała
Kocham ją i nigdy z niej nie zrezygnuje,chyba mnie rozumiesz w końcu kochasz Gerarda-powiedział
Ingrid spojrzała na Victora
Tak,masz racje kocham Gerarda-odrzekła
Ingrid za nic w swiecie nie chciała sie przyznac że zakochała sie w prostym biedaku a był nim Victor...jej mąż....
Rano...
Teresa z samego rana wybrała sie lekarza bardzo bolała ją głowa i miała zawroty a takze nudności towarzyszyła jej Marina bo Gerardo miał występ w pubie
I co mi jest panie doktorze?-spytała
Pan Bóg obdarzył panią nie zwykłym darem jaki jest macierzyństwo-odrzekł-Jest pani w ciąży
Teresa była bardzo szczęśliwa tak jak nigdy,zostanie matką wreszcie będzie spełnioną kobietą
Gratuluje-usmiechneła sie Marina
Jestem szczęśliwa-odrzekła-Nie moge sie doczekac kiedy powiem o tym Gerardo
On takze będzie szczęśliwy-odparła Marina-No widzisz mówiłam ze wy i tak będziecie razem
Tak mówiłas-rozesmiała sie Teresa
Ingrid z Victorem przyszła do pubu chciała sie z nim pokazac by wzbudzic zazdrość w Gerardo
Nie rozumiem po co tu przyszlismy-powiedziała Ingrid
Victor spojrzał z zaskoczeniem na zone
Przeciez sama chciałas tu przyjść-odparł
No tak masz racje,ale miałam nadzieje ze zabiezesz mie gdzies indziej-odparła
Wybacz,ale powinnas sie leczyc-rzekł Victor
Teresa i Marina weszły do pubu Victor i Marina wymienili sie spojrzeniami Ingrid poczuła zazdrość była z tego powodu wsciekła że nie jest zazdrosna o Terese tylko o Marine...
Gerardo skończył spiewac poszedł do garderoby a za nim Teresa
I jak było?-spytał gdy byli juz razem
Wspaniale spiewałes-odparła-Mam dla ciebie wiadomość
Jaką?-spytał-Chyba nie chcesz mnie znowu zostawic
Teresa rozesmiała się
Nie-powiedziała-Byłam u lekarza
I?-spytał wyczekując odpowiedzi
Gerardo...będziemy mieli dziecko jestem w ciaży-wyznała
Gerardo był najszczęśliwszym człowiekiem na swiecie przytulił do siebie Terese
Wspaniale!Kocham cie!-krzyknął-Nareszcie zostane ojcem!
Jestes moim życiem-powiedziała-Ty i nasze dziecko oboje jestescie moim życiem
A ty i to dziecko moim-rzekł
Gerardo!-powiedziała kobieta stojąca za nim
On odwrócił się
Natalia??-rzekł zdziwiony
Pomóż mi prosze-prosiła
Kto to jest?-spytała Teresa
Żona Oscara-odparł
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ZampiVanez
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Maj 2013
Posty: 49794
Przeczytał: 275 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 1:06:52 09-03-14    Temat postu:

Odcinek 11

CO sie stało?-spytał Gerardo-Czemu jestes przerażona?
Rozwiodłam sie z OScarem-odparła
To dobrze-rzekł-I dlatego jests przerazona?
Oscar juz nie siedzi-rzekła
Wypuscili go??-zdziwił się Gerardo
Nie!On uciekł!-powiedziała
Teresa i Gerardo spojrzeli na siebie przerażeni Oscar uciekł a im grozi niebezpieczeństwo...
Kordoba...
Oscar szybko wbiegł do swojeego mieszkania
Nareszcie-powiedział-Oby policja tu nie weszła
Usiadł na łóżku znalazł pod drzwiami gazete wziął i zaczął czytać
Gerardo Oliveira i Teresa Montillo wzieli ślub-przeczytał i spojrzał w drzwi-To nie mozliwe oni nie mogli sie pobrać
Zdenerwowany podarł gazete
Musze cos zrobic zeby sie zemscic za wszystkie krzywdy-powiedział-Musze sie zemścić a ktos mi w tym pomoze
Kilka dni później...
Trinidad...
Myslisz ze Oscar będzie chciał sie zemścic?-spytała Teresa
Tak na 100%-odrzekł
Usłyszeli pukanie do drzwi Gerardo podszedł i otworzył
Czesc-przywitał sie nieznajomy
Pedro?Co tu robisz?-spytał zaskoczony wizytom brata Oscara
Nie wpuscisz mnie?-spytał
Wchodź-powiedział Gerardo
Co tu robisz?-spytała Teresa
Przyjechałem za Natalią-odrzekł-Pewnie tu jest
Tak mieszka z nami-powiedział Gerardo
Widziałes sie z Oscarem?-spytała Teresa mając nadzieje ze Pedro wie cos o bracie
Nie-odparł-Dobrze wieciec ze Oscar i ja nie nadajemy na tych samych falach więc wogole nie widziałem sie z nim
Natalia wyszła z pokoju
Pedro-rzekła
Witaj najdrozsza-oboje wpadli sobie w ramiona
Teskniłam-rzekła
Ja także-usmiechnął się
Ale przytyles-powiedziała
No wiem,ale tu strace pare kilo zostaje w tym miescie juz wynajołem sobie mieszkanie-powiedział
Victor ciągle chciał rozmawiac z Mariną obiecał sobie ze przestanie a to będzie ostatni raz
Prosze porozmawiaj ze mną-prosił
Nie-powiedziała-Nie mamy o czym
Mamy,bo ja cie kocham-rzekł-A moje małżeństwo z Ingrid jest...
Powazne i pełnym miłości-dokończyła wchodząca do baru Ingrid
Co ty tu u diabła robisz?-spytał
Szłam za tobą-powiedziała-I my tez powinnismy porozmawiac
My nie mamy o czym-powiedział-Kocham Marine dobrze o tym wiesz
A ja kocham ciebie-powiedziała
Victor spojrzał na Ingrid i rozesmiał się
Dobry żart tylko w złym stylu-rzekł
To nie zart-powiedziała-Ja naprawde cie kocham
To nie na moje nerwy!-krzyknęła Marina wychodząc z baru
Marina!-krzyknął Victor za nią i miał juz wybiec ale Ingrid go powstrzymała-
Co ty wyprawiasz?-spytał
Nie kocham Gerarda tylko ciebie-wyznała-Victor jestes milością mojego życia
To wyznanie zaskoczyło Victora miał nadzieje odzyskac Marine a ozenił sie z Ingrid dla zabawy a zabawa przeszła w prawdziwe życie...
Marina szła płakawszy nie zauwazyła samochodu który zatrzymał sie przed nią
Mogłabys uwazac!-krzyknął Pedro
Przepraszam,ale to pan jechał jak -krzyknęła
Pedro wysiadł z auta i podszedł do niej blizej
Przepraszam-odparł usmiechając się-Jak masz na imie?
Marina,a pan?Nie widzialam tu przedtem pana-powiedziała
Przyjechałem za narzeczoną-odrzekł-Jestem Pedro,to co zgoda?
Wyciągnął ręke
Tak-usmiechneła sie podając mu rękę
Czemu jestes smutna?-spytał
Świat mi sie wali facet którego kocham ozenił sie zinną chciałam o niego zawalczyc ale mam dosć-mówiła
Nie wolno sie poddawc-odparł-Moi znajomi Gerardo i Teresa są małżeństwem
Jestes ich znajomym?-spytała-Oni są moimi przyjaciółmi
A to niespodzianka-usmiechnął się-Własnie do nich jechałem
A ja szłam do nich-rzekł
To wsiadaj pojedziemy razem-Oboje wsiadli do auta i odjechali
Ingrid i Victor kłucili się
Pobralismy sie dla zabawy chciałas odzyskac Gerardo choc tego nie pochwalałem do cholery nie rozumiem nic z tego!-krzyczał
Zakochałam sie w tobie,to tak trudno zrozumiec?-spytała-Ja to z trudem zrozumiałam
Ja ciebie nie kocham i powinnismy sie jak najszybciej rozwieść to nie jest juz zabawa-powiedział
Nie dam ci rozwodu-powiedziała-Słyszysz nie dam!
I wybiegła z domu...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ZampiVanez
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Maj 2013
Posty: 49794
Przeczytał: 275 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:24:26 31-03-14    Temat postu:

Odcinek 12

Pedro i Marina zjawili sie u Gerarda i Teresy
Gdzie sie spotkaliscie?-spytała
O mały włos a potrąciłbym ją-rzekł-A gdzie Natalia?
W pokoju-odparł
Pójde do niej-Pedro poszedł do Natali
Czy cos sie stało?-spyała Teresa
Myslałam ze odzyskam Victora ale sie myliłam-powiedziała-Ingrid jeszcze pare dni temu mówiła ze chce odzyskac ciebie a teraz okazało sie ze go kocha
A Victor?-spytał Gerardo
Nie wiem,juz nic nie wiem-usiadła-Mam dosyc
Oscar cie tu przysłał?-spytała Natalia
Kochanie,skąd ten pomysł?-spytał
Bo dobrze cie znam,powiedz prawde-prosiła
No dobrze,rozmawiałem z nim-wyznał-Ale nie zgodziłem sie na nic
On będzie chciał zemsty-rzekła
To prawda-odpowiedział-Ale najbardzeij mu zalezy na tym zeby sie zemscic na Gerardo i Teresie
Kilka miesięcy później...
Nadszedł dzień porodu Teresy
Gerardo był bardzo przejęty i bardzo ale to bardzo zdenerwowany
Usiądź bo dziure w podłodze wydepczesz-powiedział Victor
Nie moge siedziec-odpowiedział-Moj tył mi na to nie pozwala
Victor rozesmiał się
Teresa urodzi ci wspaniałe i cudowne dziecko-rzekła Ingrid-Będziecie szczęśliwi
Zmieniłas sie-odrzekł Gerardo
Ingrid spojrzała na Victora
No w pewnym stopniu tak-usmiechneła sie-Juz cie nie kocham
Pedro własnie wyszedł z pokoju gdzie Teresa rodziła
I????-spytał Gerardo
Gratuluje ci masz córke-powiedział
Gerardo usmiechnął się i przytulił wszystkich po kolei a potem pobiegł do Teresy kiedy ją ujrzał z ich córką był dumny
Spójrz na nią-poiweidziała
Jest piękna-odparł-Jak sie czujesz?
Dobrze-odparła-Nasza mała Ana
Gerardo spojrzał na Terese jego córka będzie miała na imie tak jak jego zmarła matka
Ana Oliveira-powiedział z dumą-Witaj na swiecie skarbie
Ich szczęście było tak wielkie jak nieswiadomość ze juz wkrótce przyjdą najgorsze dni w ich życiu....
Kilka dni później...
Teresa i Gerardo urządzili przyjęcie na cześć małej Any byli wszyscy ich przyjaciele opróćz Natalii i jej córki które wybrały sie do miasta
Ingrid podeszła do Pedra
Co słychac Pedro?-spytała
Nie myslałem ze cie tu spotkam-powiedział
A jednak wylądowałam w tej dziurze-powiedziała-Wyszłam za biedaka którego kocham a on mnie nie kocha
Twój mąż kocha Marine-powiedział
Wiem-odrzekła-Niestety,ale moze znajde zapomnienie w twoich ramionach
Ingrid zaczeła sie do niego łasic jak kot
Kocham Natalie-powiedział
I co z tego oboje kochamy inne osoby ale chyba mozemy sie zabawic-mówiła
Victor patrzył na żone był o nią strasznie zazdrosny i miał tego swiadomość jednak nie wiedział czemu tak sie dzieje podszedł do niego Gerardo
Ingrid robi wszystko zeby o tobie zapomniec-powiedział
Victor spojrzał na przyjaciela
Niech robi co chce mnie nie obchodzi-odparł
Jestes tego pewny?-spytał
O co ci chodzi?-denerwował sie Victor
O to ze nie wiesz co czujesz zadaj sobie pytanie czy kochasz Marine czy Ingrid swoją żone-powiedział
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ZampiVanez
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Maj 2013
Posty: 49794
Przeczytał: 275 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:25:48 31-03-14    Temat postu:

Odcinek 13

Mirna po odejściu Gerarda od Victora podeszła do niego
Victor-zaczeła
Słucham-spojrzał na nią
Kochasz ją?-spytała
Dobrze wiesz,że jestes jedyną kobietą którą kocham-powiedział
To dlaczego ożeniłes sie z nią?-spytała
Z głupoty chcielismy oboje się zabawic to miała byc dobra zabawa ale ona zakochała się we mnie i teraz próbuje wzbudzic we mnie zazdrość-mówił
Uwierze ci bo cie kocham i juz zyc bez ciebie nie potrafie-przytuliła sie do niego a Ingrid szlak trafił podeszła do nich i odłączyła Mirne od Victora
Co ty sobie wyobrażasz!-krzyknęła Ingrid
Ingrid opanuj sie-prosił Victor
Nie będę patrzała jak ona sie do ciebie przytula-mówiła-Jestes moim męzem!
Pobralismy się dla zabawy-rzekł
To prawda-zgodziła się-Ale ja sie w tobie zakochałam
Nic na to nie poradze-powiedział-Chocmy kochanie
I oboje z Mirną odeszli na bok a Ingrid buchała z wsciekłości i z zazdrości...
Teresa i Gerardo szczęśliwi ze mają córke nie przejmowali sie tym że Oscar jest na wolnosci chcieli byc jednak pewni ze nic im nie grozi
Pedro był w kuchni przestraszył sie widokiem Oscara
Co tu robisz?-spytał
Wiedziałem ze mi nie pomozesz więc sam przyjechałem-powiedział
Co chcesz zrobic?-pytał przerazony Pedro
Jak to co?-spytał-Chce sie zemscic i to zrobie jak najszybciej
Teraz??-spytał
Tak-wyjął broń-Wszyscy sie dowiedzą kim jest Oscar Pineda
I wyszedł z kuchni
Boże co teraz-powiedział Pedro-Musze cos zrobic
W salonie wszyscy dobrze sie bawili nagle usłyszeli strzał i wszycy sie przestraszyli
Witam zgromadzonych!-krzyknął Oscar
Teresa przytulila sie do Gerarda była przerazona
Co tu robisz?!-spytała
Witaj skarbie-usmiechnął się-Uciekłem by sie zemścic
Pedro spotkał przed domem Natalie z Ericą
Tam w srodku jest Oscar-powiedział
Boze-przeraziła sie Natalia-I co teraz?
Musimy uciekac-powiedział
Nie,nie będę uciekała-powiedziała
Co chcesz zrobic?-spytał
Pójde tam-powiedziała
Nie nie,ja pójde ty zostaniesz tu z Ericą-powiedział
Pedro pocałował Natalie i wszedł znowu do domu...
No i co Gerardo myslałes ze juz dałem wam spokój!-mówił Oscar
Teresa bała sie Oscara coraz bardziej tuliła się do Gerarda co wprawiało w zazdrość Oscara
Zostaw ją!-krzyknął Oscar-Teresa do mnie!
Nie nie idź do niego-mówił Gerardo
Teresa przestraszona podeszła jednak do Oscara on przystawił jej pistolet do skroni
No tak lepiej lubie posłuszne kobiety-mówił i zaczął ją całowac po szyi
Przestań!-krzyknął Gerardo
No co,to moja kobieta zawsze byłą moja i będzie moja!-krzyczał
Zostaw ją Oscar-prosił Pedro
A ty się zamknij!-krzyknął-Nic nie wiesz o zyciu!!
Wiem duzo zostaw Terese-prosił
Nie!Będziemy razem az do smierci!-mówił Oscar który zaczął tracic zmysły
Uspokój się prosze porozmawiajmy spokojnie-denerwował się Pedro
Matka zawsze cie uwielbiała bo byłes najmłodszy zawsze byłem na bocznym torze nigdy ale to nigdy nie byłem z kobietą którą chciałem,az wreszcie ozeniłem sie z Natalią wiedząc ze cie kocha-mówil-Ty takze zapłacisz za wszystko
Wycelował w niego i pistolet i wystrzelił ale Mirna zasłoniła go własnym ciałem..
Mirna!!-krzyknął Victor podbiegając do niej
Oscar wykorzystując chwile zamieszania razem z Teresą wymknął się z domu
Oni uciekli!-krzyknął Gerardo-Oscar zabrał Terese!!!
Gerardo wybiegł z domu
Czemu to zrobiłas?-spytał Pedro
N...nie wiem zrobiłam to odruchowo-powiedziała-To jedyna dobra rzecz jaką zrobiłam w moim życiu
Nie umrzesz-powiedział Victor-Musisz życ
Umre,ale ty musisz życ dalej-powiedziała-Będę cie zawsze kochała
Kochanie-mówił przez łzy
Mirna zamkneła oczy i umarła...
Victor płakał nad jej ciałem poczuł wielki ból stracił ukochaną kobiete...
Gerardo szukał Oscara nie widział go nigdzie usłyszał znowu strzał pobiegł w tamtą strone zobaczył Erice płaczącą nad ranną matką
Natalia!-krzyknął
To był Oscar-powiedziała
Gdzie on teraz jest?-spytał
Ws...wsiadł do samochodu i odjechał w tamtą strone-powiedziała-Gerardo po mojej smierci zaopiekuj się...Ericą i Pedro
Dobrze obiecuje-powiedział-Ale nie umrzesz,wyjdziesz z tego
Pedro wyszedł z domu
Natalia!-krzyknął
Co z Mirną?-spytał Gerardo
Nie żyje-odrzekł-Ty jedź za moim bratem i twoją żoną a ja sie wszystkim zajme
Przypilnuj mojej córki-poprosił
Dzień który miał byc najszczęśliwszym dniem w zyciu Teresy i Gerarda stał się najgorszym w całym miescie Trinidad...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ZampiVanez
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Maj 2013
Posty: 49794
Przeczytał: 275 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:27:41 31-03-14    Temat postu:

Odcinek 14

A tymczasem...
Oscar jechał jak szalony związał Terese
Błagam cie wypuść mnie-prosiła
Nie,byłas i będziesz na zawsze moja-powiedział
Kocham Gerardo a nie ciebie!-krzyczała-Mamy dziecko!
I to był twój błąd!Gerardo i ta mała juz nie będą twoją rodziną teraz ja będę twoim męzem!-krzyczał
Niedoczekanie twoje!-krzyknęła-Wole umrzeć niz byc z takim człowiekiem bez serca jak ty!
Otworzyła drzwi auta
Co ty wyprawiasz!-krzyknął
Zaczeli się szarpać ale Teresa wyleciała z auta Oscar szybko zachamował przez chwile siedział w samochodzie ale szybko potem wybiegł
Teresa!-krzyczał-Nie mozesz umrzeć!
Teresa była nieprzytomna krwawiła Gerardo wziąl ją na ręce i zaniósł do chaty która była nie daleko tam połozył ją na łóżku
Musze znaleźć lekarza-powiedział-Wytrzymaj zaraz wróce!
I wybiegł z chaty i własnie w tej chwili wrócił zarosnięty stary mężczyzna w dziurawych szatach kiedy ją zobaczył z rąk wyleciała mu butelka
Lucia-powiedział-Wrócilas
Mężczyzna podbiegł do niej i pogładził po włosach krwawiła i była na skraju życia
Tym razem cie uratuje najdroższa-mówił-Kochanie Bóg mi cie znowu zesłał znowu jestesmy razem
Nie znalazłem lekarza!-wbiegł Oscar
Kim pan jest!-krzyknął męzczyzna-Co pan tu robi!
A pan?-spytał-Prosze nie dotykac mojej żony!
Lucia jest moją żoną!-krzyknąl i wyciągnął nóż
Oscar przestraszył sie i podniósł ręce do góry
Spokojnie człowieku to nie jest Lucia tylko Teresa-powiedział
DObrze wiem kim ona jest!-krzyknął i spojrzał na Terese
Oscar wykorzystał chwile nieuwagi i zaczął sie szarpac z człowiekiem szarpali się przez chwile az wreszcie którys z nich dostał nozem w brzuch....
Nie znalazłem ich-powiedział Gerardo wchodzący do domu-Ani sladu
Nie mogli daleko odjechac-powiezdiał Pedro
A jednak znając Oscara który jest zdolny do wszystkiego mysle ze zajechali juz bardzo daleko-powiedział
I co teraz?-spytała Ingrid
Nie wiem,ale jesli nie odnajde Teresy żywej zastrzele się-powiedział Gerardo który był w rozpaczy...
Nie mów tak!-krzyknął Pedro-Masz Ane ona cie potrzebuje
Wiem,ja takze ale bez Teresy nie przezyje-mówił
A ja nie przezyje bez Mirny-powiezdiał Victor i wyszedł a za nim Ingrid
Co z Natalią?-spytał Gerardo
Lekarz wyciagł jej kule i będzie dobrze-powiedział
Chociaz ona będzie zyc-powiedział-Biedna Mirna
Przed domem...
Victor nie mogł powstrzymac łez był załamany smiercią ukochanej podeszła do niego Ingrid
Wiem ze to boli ale spróbuj wytrzymac to-powiedziała
Nie moge,nie potrafie-mówił-Kochałem ją a ona umarła
To straszne-powiedziała-To po części moja wina
Dlaczego twoja?-spytał
Bo wyszłam za ciebie i zakochałam sie w tobie-powiedziała-Ty powinienes byc z Mirną,ale dam ci rozwód i wyjade nie chce zebys cierpiał bardziej
Victor bez słowa patrzał na Ingrid zmieniła sie bardzo teraz mu była bardzo potrzebna...
A w chatce...
Oscar padł zakrwawiony na ziemie dostał mocny cios w brzuch nozem patrzał na mężczyzne z wsciekłoscią i wielką nienawiścią
Teresa Montillo-powiedział-Ona tak sie naz...nazywa
Nie,to Lucia moja żona-mówił stary
Oscar zmarł na oczach mężczyzny...
Męzczyzna jak najszybciej pozbył sie ciała Oscara wsadził go do dziury i zakopał kiedy wrócił do chaty Teresa zaczeła sie wybudzach
Kochanie-powiedział
Zaczeła otwierac oczy przestraszyła sie na widok nieznajomego
Kim jestes?Gdzie ja jestem?-pytała
Spokojnie najdroższa to ja twój mąz-mówił
Co to za zart!-krzyknęła-Gdzie jest Gerardo?
Kim on jest?-spytał-To twoj kochanek!To z nim uciekłas!Lucia odpowiedz!!
Nie jestem Lucia,mam na imie Teresa-powiedziała-Kim jestes?
Nie poznajesz mnie?-pytał-To ja Ismael
Ismael?-spytała i nagle przypomniała sobie pewną historie-Ismael tak tak poznaje to znaczy słyszałam o tobie w miasteczku duzo o tobie mówią
Wszyscy sie mnie boją-mówił-Ty takze bo uciekłas odemnie ale juz cie nie wypuszcze juz będziemy razem
Ismaelu zrozum ja nie jestem Lucia nie jestem twoją żoną-mówiła-Gerardo jest moim męzem on mnie potrzebuje mamy córke która tez mnie potrzebuje
Ismael usiadł przy niej
Nie wazne jak masz na imie czy jestes Teresą czy Lucią wazne ze jestes tu Bóg cie tu przysłał a ja juz cie nie wypuszcze-mówił
Teresa w tej chwili bardzo pragneła znaleźć sie w ramionach męza i pragneła trzymac w ramionach córke....
Nadszedł wieczór...
Gerardo siedział z córką przy kominku bardzo martwił się i tęsknił za Teresą
Juz nie długo do nas mama wróci zobaczysz będziemy wszyscy razem szczęśliwi-mówił
Pedro wbiegł do domu
Wybacz ze bez pukania ale mam wiadomość-rzekł zdyszany
Co sie stało?-spytał przerazony
Znalazłem zwłoki Oscara w dole nie daleko Anturi-powiedział
A Teresa?-spytał
Nie było jej-odparł
Co mogło sie stac-mówił Gerardo
Ismael czuwał nad snem Teresy dał jej zioła na uspokojenie
Teresa miała sen piękny sen o Gerardo i córce chciała bardzo z nimi być
Obudziła się i przerazona rozglądała się po chacie
Juz sie obudziłas-rzekł
Ismaelu błagam cie wypuść mnie-prosiła
Nie,nigdy tego nie zrobie-powiedział-Jestes moja Lucio
Nie jestem Lucia!-krzyknęła-Mam na imie Teresa!
Dla mnie będzie Lucią i nie sprzeciwiaj mi się bo nie chce ci zrobic krzywdy-powiedział
Teresa przeraziła się Ismaela ten człowiek miał cos w sobie czego trzeba było się bać miał opaske na lewym oku i wielką szrame na twarzy...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin