Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czas zemsty, czas miłości/Ouro verde - TVI 2017 - iTVN
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 15, 16, 17, 18, 19, 20  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Telenowele wyemitowane
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hombree
Idol
Idol


Dołączył: 02 Sie 2017
Posty: 1977
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 20:43:08 18-06-20    Temat postu:

W końcu trio miało spotkanie i Bia poznała Verę. Wszystko byłoby spoko, gdyby nie fakt, że Vera kompletnie nie przypomina w tych scenach antagonistki. Ciekawe czy to się zmieni Mam nadzieję, że tak, bo potrzeba tej produkcji jakiegoś mocnego powera.

Renzo napisał:
Wierzę, że powód dla którego dostali Emmy jeszcze przed nami. Choć często zdarzają się nudniejsze momenty tak jakby teraz player wyrzucił ją z oferty to by mi brakowało Ouro Verde Choć proci nie są razem, a Bia miewa ostatnio momenty zwątpienia to jednak są to silne osobowości, a nie płaczka i kretyn. Z tego co zrozumiałem z artykułów to postać Davida/Catariny ma być jedną z ciekawszych, bo to obraz walki z własną naturą + jakieś tam perypetie z Tomasem. A nie zapominajmy, że David to nieślubny syn Jose, więc automatycznie brat Miguela i Antonia, a więc wujek/ciotka Tomasa, z którym będzie mieć romans


Tak, wątek Davida/Catariny jest ciekawy, bo jeszcze takiego w telenowelach nie widziałem i to zdecydowanie numer jeden na drugim planie. Powiązania, o których piszesz sprawią, że może być niezłe zamieszanie tylko obawiam się, że to będzie trwało i trwało A może nawet najlepsze rozwinięcie będzie w II serii, której Player nie kupił

akane saotome napisał:
Jesteśmy na 28 odcinku, a czuję się jakbym oglądałam 10 różnych serii, połączonych ze sobą taśmą klejącą jak potwór Frankensteina. Mamy tylko fałszywe pojęcie tego że te wątki jakoś się łączą. Gdyby usunąć połowę nie wpłynęłoby to na główny wątek. A tak być nie powinno.


Mam podobne odczucia. Lubię wątki drugoplanowe, ale gdy właśnie wpływają na ten główny motyw. Tutaj mamy kilka historii, niektóre nie są ze sobą powiązane, a jak już próbują je połączyć to wychodzi to nieudolnie, bo bohaterowie spotykają się przez przypadek w wyniku zbiegu okoliczności i to jest nienaturalne. No proszę, takie zabiegi nie powinny mieć miejsca w telenoweli, która dostała Emmy Czasami mam wrażenie, że oglądam produkcję pokroju "M jak miłość" - przyznacie, że oprócz wyraźnie zarysowanych protagonistów, telenowela niewiele różni się od Emki


Ostatnio zmieniony przez Hombree dnia 20:44:24 18-06-20, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Renzo
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 10 Kwi 2007
Posty: 27745
Przeczytał: 91 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 21:10:12 18-06-20    Temat postu:

Atahan napisał:
A co do Salvadora... niech już sobie ma tą depresję, Claudia będzie miała co robić.


Z depresją będzie nie do zniesienia W dodatku wokół Claudii krąży Bernardo, a to pewnie pogrąży jeszcze Salvadora w czarnych myślach, bo kuzyn jest ciekawszy i co ważne pełnosprawny.

akane saotome napisał:
Mamy tylko fałszywe pojęcie tego że te wątki jakoś się łączą. Gdyby usunąć połowę nie wpłynęłoby to na główny wątek. A tak być nie powinno.


A jednak w dwudziestym ósmym odcinku dochodzi do spotkania Very z Bią Ta ostatnia widać zazdrosna Okazuje się, że Vera to dawna znajoma Jorga z Rio, z którą przed laty mężczyzna się spotykał. I co ciekawe Vera spodziewała się jego dziecka, które nakazał jej usunąć! Scenarzyści chyba chcą nam ocieplić wizerunek Miguela podrzucając do ogrodu zbłąkanego psiaka. Ciekawostką było, że Miguel kiedyś przygarniał takie psiaki do czasu, aż nie został pogryziony przez jednego z nich. Zabawna była scena jak piesek uciekł, a Rita pobiegła za nim w obawie, że coś zniszczy Ten jej tekst odnośnie Ines, że jak taka biedna osoba może brać wolne z powodu choroby córki Bię odwiedził wypity Edu, który próbował się do niej dobrać, na szczęście dziewczyna sobie z nim poradziła Jorge stara się przekonać, że nie ma nic wspólnego z atakami na aktywistów, ale zlecenie na Edu zdaje się trochę podważać te słowa Nie mniej czekam, aż Arnaldo rozprawi się z nim, bo działa mi na nerwy Dodatkowo do gry wtrąciła się Valeria, która jak mnie bawiła tak teraz irytuje Mam tylko nadzieję, że Edu nie trafi jako kolejny do naszego szpitala
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Atahan
Moderator
Moderator


Dołączył: 28 Cze 2017
Posty: 5557
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Śląsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 21:45:08 18-06-20    Temat postu:

Odcinek 29
A nie mówiłem, że tu sypiają z kim popadnie. Vera w ciąży z Jorgem, jeszcze on ją prosił, żeby usunęła dziecko, i jeszcze się spotkali 9 lat później, ręce mi opadły. I czuję, że to niejedna jeszcze taka niespodzianka, pewnie przez te 15 lat prot jeszcze coś tam ma, co nas zaskoczy, protka pewnie też. Poza tym zaczynamy poznawać Jorga od trochę innej strony, ale nie mam nic przeciwko temu. Pieniądze ma, władzę ma, to niech irytujące typy jak Edu wracają gdzie trzeba. Tym bardziej, że ten Edu jest jakiś niezrównoważony emocjonalnie, w sensie to jest postać, w którą ja absolutnie nie wierzę. Jeszcze jak Valeria... to Valeria, tak on. W jednej chwili mówi o kobiecie, w której jest szaleńczo zakochany i całuje się z drugą. To faktycznie... miłość. A ta Valeria: kocha Tiaga, Goncala zaliczyła, wzdycha do Jorga, do Edu się czasami zbliża, Laurentino czeka, Antonio też, Tomas, do końca zdąży wszystkich zaliczyć. Rita z tekstem: "Jak biedna osoba może nie pracować mając chorą córkę?" No dokładnie, też tego nie rozumiem Końcówka odcinka baardzo fajna Jorge tak ładnie się zbliżał do Bii, później myślałem, że sobie pójdzie, a on wraca. Myślę sobie, że chce się jeszcze szybko pożegnać, a ten zamknął drzwi No racja, teraz już im nikt nie wejdzie, oprócz tego gościa, który przyniósł kwiaty i przyprowadził Jorga.
Odcinek bez Otela odcinkiem piękniejszym. Wkurza mnie jeszcze David, trzepnąłbym go za te dokumenty, kopie pod mamą dołki. Jeśli robi to po to, żeby zdobyć w jakiś sposób zainteresowanie Tomasa to już całkiem nie wytrzymam. Coś czuję, że tutaj właśnie wchodzimy w etap problemów i wszystkim tym 'dobrym' kończy się już ten dobry czas.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Atahan
Moderator
Moderator


Dołączył: 28 Cze 2017
Posty: 5557
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Śląsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 21:45:03 19-06-20    Temat postu:

Odcinek 30
Jorge otwarcie porozmawiał z Antonim, nie udawał i nie robił jakiś podchodów. Ale jednak widać, że Antoni nie jest zły, jakoś zależy mu na stosunkach z bratem. Owszem, ma swoje nałogi i może jest pod wpływem Rity czasami, ale przy Ines widać, jaki jest naprawdę. Ciekawe, jakie zadanie dostanie od Jorga oraz ciekawi mnie to, czy się z tego zadania wywiąże. Zdziwiło mnie, że Ines i Vera się znają. Przez chwilę obmyśliłem kolejną teorię spiskową, a mianowicie Enrique jest synem Very, a ona ukryła chłopca przed Jorgem, ale szybko mi ten pomysł minął z głowy, bo Enrique zna przecież swoją mamę, no i ma 7 lat, prawie 8. Ciąża trwa 9 miesięcy, więc gdyby urodziła wtedy, gdy rozstała się z Jorgem, to Enrique miałby już pełne 8 lat. Edu niedługo pożegna Portugalię i dobrze, bo jest wkurzający. Nie będę powtarzać tego, co już pisałem na jego temat. A Rita poszła do wróżki, najważniejszym pytaniem jest: "Czy będę mieć romans z Jorgem?", nic innego nie jest ważne. Myślę, że Rita może być tą osobą, która dzięki wróżce może poznać kilka 'sekretów' Jorga, kto wie, może ta wróżka zobaczy, że kiedyś miał inną tożsamość itd.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Liam
Generał
Generał


Dołączył: 13 Gru 2018
Posty: 7787
Przeczytał: 127 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 22:15:48 19-06-20    Temat postu:

Hombree napisał:
Czasami mam wrażenie, że oglądam produkcję pokroju "M jak miłość" - przyznacie, że oprócz wyraźnie zarysowanych protagonistów, telenowela niewiele różni się od Emki

Dokładnie Dlatego zastanawiam się czy dalej oglądać ale z drugiej strony szkoda mi porzucać serial.
Szkoda, że Player nie postawił zamiast tej na "Miłość po miłości". Nie dość, że krótka to jeszcze naprawdę dobra.


Ostatnio zmieniony przez Liam dnia 22:16:27 19-06-20, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Renzo
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 10 Kwi 2007
Posty: 27745
Przeczytał: 91 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 23:01:46 21-06-20    Temat postu:

Atahan napisał:
Jorge otwarcie porozmawiał z Antonim, nie udawał i nie robił jakiś podchodów. Ale jednak widać, że Antoni nie jest zły, jakoś zależy mu na stosunkach z bratem. Owszem, ma swoje nałogi i może jest pod wpływem Rity czasami, ale przy Ines widać, jaki jest naprawdę.


Ja myślę, że Antonio cierpi na syndrom drugiego brata podczas, gdy pierwszy dominuje nad nim i jest jakby głową rodziny. Dodatkowo widać, że w związku dominuje Rita, a jak sam niedawno przyznał ją pociąga żądza władzy. Dziwne, że romans Rity i Miguela tak szybko się skończył czy jest na bliżej nieznanej stopie Nie mniej bracia zgodnie postanowili działać przeciwko sobie - Miguel chce wrobić Antonia w defraudację firmowego konta (tak de facto to on i tak coś tam przecież podkradał), a ten z kolei podjął współpracę z Jorgem przeciwko bratu Gdyby Bia wiedziała, że jej przyjaciółka romansuje z jej wujem

Atahan napisał:
Zdziwiło mnie, że Ines i Vera się znają. Przez chwilę obmyśliłem kolejną teorię spiskową, a mianowicie Enrique jest synem Very, a ona ukryła chłopca przed Jorgem, ale szybko mi ten pomysł minął z głowy, bo Enrique zna przecież swoją mamę, no i ma 7 lat, prawie 8. Ciąża trwa 9 miesięcy, więc gdyby urodziła wtedy, gdy rozstała się z Jorgem, to Enrique miałby już pełne 8 lat.


Mnie nie zdziwiło Vera to przecież siostra Tiaga, więc pewnie przez niego się znają. Teoria nie taka zła pomijając metryczkę wiekową, ale chyba ze zbliżenia Very i Jorga na świat przyszedłby mulat, a Enrique ewidentnie jest murzynkiem Na moje oko Vera usunęła ciążę albo po prostu nie urodziła z przyczyn losowych.

Mnie bardziej zaskoczyła znajomość Hadji z Catią Jakiś romansik był w Brazylii. Oj, niech no tylko Jessica się dowie Czas Edu w Portugalii jest policzony, ale czuję, że chłopak będzie się mścił przy pomocy Laurentino Sergio nie wiem spłacił anonimowo dług matki, a Joaquin tylko czai się na notatnik Pezao.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Atahan
Moderator
Moderator


Dołączył: 28 Cze 2017
Posty: 5557
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Śląsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 20:42:23 22-06-20    Temat postu:

Z tego, co pamiętam to Rita i Miguel co jakiś czas mieli romans, odkąd tylko ta została żoną Antoniego, a skoro teraz tego nie pokazują... napisałbym, że Miguel stara się o odbudowanie rodziny i nie w głowie mu romanse, ale to scenariusz Marii Joao Casty, tutaj jak się nie układa, to do łóżka, nie ważne z kim. Rita ma chyba inny cel teraz, bo jak była u wróżki to jej jedynym zmartwieniem (albo nadzieją) było to, czy będzie mieć romans z Jorgem.

Osobiście się trochę gubię w tym, kto tu się z kim zna. Zupełnie mi umknęło, że Tiago i Jorge się znają, więc pomyślałem, że poznali się przez Verę. W sprawie romansu Hadji i Catii też myślę inaczej, wcale mnie nie zdziwił. To trochę nawiązuje do mojej poprzedniej odpowiedzi, ale tutaj często każdy z każdym. Jakby się tak dokładniej zastanowić to bohaterowie, którzy byli tutaj oddani jednej osobie, albo mieli mało do zagrania, albo byli tymi nielicznymi wyjątkami.

Odcinek 31
Tak, jak przypuszczałem Vera dziecko urodziła. Przeczuwałem to odkąd pojawiła się wzmianka o dziecku. Enrique przez wiek mi nie pasuje, ale skoro Jorge ot tak kazał podłożyć narkotyki Edu, to może i Vera oddała dziecko komuś na wychowanie i żeby się ewentualnie Jorge nie domyślił prosiła o przestawienie dat urodzenia Wiem, za bardzo odpłynąłem. Na razie mnie ciekawi, co się dzieję z tym dzieckiem, gdzie jest i co robi.

Co do protagonistów... już to pisałem, ale oni mają ze sobą świetną chemię. Mam wrażenie, że aktorzy znają się ze sobą całe życie, bo są bardzo wiarygodni i mają ciekawie rozpisane ze sobą sceny. Wyjście do imprezy zakłócił Edu. Ale obstawiam, że w jutrzejszym odcinku Jorge powie to samo Bii, co powiedział Edu, jak ten się u niego zjawił. W końcu jak ciągnąć intrygę to z jednym kłamstwem, a nie każdemu mówić coś innego. Chyba, że powie jej prawdę. Czekam na ich wylot do Zielonego Złota i mam nadzieję, że Salvador nie będzie bardzo 'zawadzał' w tym, żeby proci mieli ze sobą jakieś cudowne scenki

A Antonio udał się do kościoła. Teraz jestem już pewny, że on nie jest zły, tylko po prostu błądzi. Z jednej strony brat, który jest nad nim, a z drugiej Rita i jej żądza władzy. Pomijając już lichwiarzy i nałogi (które moim zdaniem pojawiły się przez te naciski, bo widać jak przy np. Ines Antonio się uspokaja i jest szczęśliwy). Ciekawe, czy zazna szczęścia, czy przyjdzie mu jednak zapłacić na koniec.
O nowych postaciach pisać mi się nie chce. Ich wątek pewnie będzie prowadzony jeszcze jutro, to może wtedy coś więcej napiszę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Atahan
Moderator
Moderator


Dołączył: 28 Cze 2017
Posty: 5557
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Śląsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 21:04:30 23-06-20    Temat postu:

Odcinek 32
Bardzo fajny odcinek! Wczoraj nie było mojej ulubienicy, ale dzisiaj mi to wynagrodziła. Rita miała iście cudowną scenę z Tomasem Aż się biednemu gorąco zrobiło... oczywiście od tej kawy.

Jorge kontynuuje kłamstwo, ciekawe, ile będą ciągnąć sprawę z narkotykami. Mam na myśli, czy nagle o niej zapomną, czy jednak Edu będzie chciał pokazać, że jest niewinny. Proci mieli ładne chwile w domu i w barze... do momentu wejścia Pauli (czy jak jej tam). Nie powiem śmiać mi się chciało, ale z reakcji Jorga i jego miny: "pomocy", niż z samej Pauli. Jessica powiedziała Bii, że Vera i Jorge mieli romans dawno temu, ale jednak Bia jest zazdrosna... albo czuje się oszukana przyznam, że czasami mi trochę ciężko za nią nadążyć.

Nie próbuje już nawet myśleć kto jest kim dla kogo w rodzinie Hadji. Czy ja dobrze zrozumiałem, że kuzyn Hadji jest ojcem dziecka Ines? Hadja jest bratem Tiaga, czyli Vera to jego siostra. Nawet w "Yasak Elma" to nie jest tak poplątane.

Sergio już się spotkał ze swoją 'koleżanką', a w zasadzie... nawet nie wiem, jak go nazwać. Kolega, przyjaciel mi tu nawet nie pasuje... 'brat'? Nutka zapachniała mi typową turecką telenowelą z akcją na prowincji o konserwatywnych korzeniach, a i owi panowie przywitali się, tak jak często witają się w tureckich serialach. Ale czuję, że z tego może wyjść coś grubego. Ataki terrorystyczne, a teraz jeszcze jakieś zadania, nie zdziwię się, jak ktoś skończy na tym źle i w równie głupi sposób, co Mafalda.

Za to Monica i Miguel postanowili ratować swój związek Nie wiem, na ile Miguel jest szczery. Niby mówi o miłości, ale z drugiej strony słowa Monici mogą być prawdą i próbuje uratować to małżeństwo ze względu na udziały w banku Pewnie w najbliższych odcinkach wyjdą prawdziwe intencje Miguela. A Amanda i Jose ... nie wiem, czy coś tu z tego wyjdzie. Nawet jeśli wyjdzie, to Amanda pewnie będzie musiała się zmierzyć z odejściem Jose, ale tym razem ostatecznym.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hombree
Idol
Idol


Dołączył: 02 Sie 2017
Posty: 1977
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 23:27:13 24-06-20    Temat postu:

Liam napisał:
Hombree napisał:
Czasami mam wrażenie, że oglądam produkcję pokroju "M jak miłość" - przyznacie, że oprócz wyraźnie zarysowanych protagonistów, telenowela niewiele różni się od Emki

Dokładnie Dlatego zastanawiam się czy dalej oglądać ale z drugiej strony szkoda mi porzucać serial.
Szkoda, że Player nie postawił zamiast tej na "Miłość po miłości". Nie dość, że krótka to jeszcze naprawdę dobra.


Też się nad tym zastanawiałem i nie chciałem rzucać tej telenoweli, ale gdy dziś włączyłem Playera i miałem zamiar odpalić kolejny odcinek, zwyczajnie mi się nie chciało. Zatem po co się męczyć? Ja póki co odpuszczam, bo serial zaczął mnie niemiłosiernie nudzić. Tak jak pisałem we wcześniejszych postach: odpycha mnie mnogość postaci drugo- i trzecioplanowych, których imion nie sposób zapamiętać, wszystko zrobiło się mało telenowelowe, główny wątek nie jest rozwijany tak jak tego oczekiwałem. Nakreślili zbyt wiele wątków, które traktowane są po macoszemu, przez co żaden z nich nie jest na tyle intensywny, by naprawdę wciągnąć i zaciekawić. Jest mnóstwo ciekawszych propozycji do obejrzenia, więc nie ma sensu katować się czymś na siłę. Tym, którym się podoba, życzę miłego oglądania
Powrót do góry
Zobacz profil autora
akane saotome
Cool
Cool


Dołączył: 14 Mar 2014
Posty: 508
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 5:25:28 25-06-20    Temat postu:

Hombree Dokładnie, ja już od zeszłego tygodnia nie oglądam i nawet mnie nie ciekawi co tam się dalej podziało, bo niestety coś mi podpowiada że nic specjalnego. Chyba portugalskie telenowele po prostu mi nie pasują.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Renzo
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 10 Kwi 2007
Posty: 27745
Przeczytał: 91 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 9:26:28 25-06-20    Temat postu:

Atahan, wygląda na to, że jako jedyni pozostaliśmy na polu bitwy

Atahan napisał:
Z tego, co pamiętam to Rita i Miguel co jakiś czas mieli romans, odkąd tylko ta została żoną Antoniego, a skoro teraz tego nie pokazują... napisałbym, że Miguel stara się o odbudowanie rodziny i nie w głowie mu romanse, ale to scenariusz Marii Joao Casty, tutaj jak się nie układa, to do łóżka, nie ważne z kim. Rita ma chyba inny cel teraz, bo jak była u wróżki to jej jedynym zmartwieniem (albo nadzieją) było to, czy będzie mieć romans z Jorgem.


A to teraz mu zależy na rodzinie? Tu się sprawdza ta teoria jakoby Rita kręciła się przy osobie mającej władzę - wcześniej był to Miguel, później próbowała wskórać coś u Antonia, ale na tej płaszczyźnie coś się wypaliło, więc czekać aż Jorge obejmie władzę Tylko co wtedy Bia na romans ciotki z ukochanym?

Atahan napisał:
Tak, jak przypuszczałem Vera dziecko urodziła. Przeczuwałem to odkąd pojawiła się wzmianka o dziecku. Enrique przez wiek mi nie pasuje, ale skoro Jorge ot tak kazał podłożyć narkotyki Edu, to może i Vera oddała dziecko komuś na wychowanie i żeby się ewentualnie Jorge nie domyślił prosiła o przestawienie dat urodzenia Wiem, za bardzo odpłynąłem. Na razie mnie ciekawi, co się dzieję z tym dzieckiem, gdzie jest i co robi.


Póki co sprawa dziecka Very i Jorga to jedna wielka tajemnica na którą odpowiedź zna jedynie matka dziecka Mam nadzieję, że dane nam będzie poznać ją w tej temporadzie (swoją drogą wierzę, że te ponad 200 odcinków upchali w wersji 110 i nie ominą nas takie smaczki jak ostateczne konfrontacje Jorga z Miguelem i Laurentino, poznanie tożsamości dziecka Very, zdrada Joaquina czy prawda o chorobie Hadjy). Przez chwilę pomyślałem, że tym dzieckiem może być Sól, która została adoptowana przez Ines, ale to się chyba wiekowo nie zgadza Swoją drogą Vera w retrospekcjach wyglądała identycznie jak w "A Única Mulher"
Edu domyślił się, że ta afera z narkotykami to sprawka Jorga i mimo powrotu do Brazylii zapowiedział zemstę i teraz jestem pewien, że o pomoc zwróci się do Laurentino

Atahan napisał:
Co do protagonistów... już to pisałem, ale oni mają ze sobą świetną chemię. Mam wrażenie, że aktorzy znają się ze sobą całe życie, bo są bardzo wiarygodni i mają ciekawie rozpisane ze sobą sceny. Wyjście do imprezy zakłócił Edu. Ale obstawiam, że w jutrzejszym odcinku Jorge powie to samo Bii, co powiedział Edu, jak ten się u niego zjawił. W końcu jak ciągnąć intrygę to z jednym kłamstwem, a nie każdemu mówić coś innego. Chyba, że powie jej prawdę. Czekam na ich wylot do Zielonego Złota i mam nadzieję, że Salvador nie będzie bardzo 'zawadzał' w tym, żeby proci mieli ze sobą jakieś cudowne scenki


Jest chemia, jest pożądanie Bardziej od Bii podoba mi się Jorge. To taki inny typ protagonisty niż do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Człowiek pomimo tej chemii odnosi wrażenie, że Jorge przed miłość stawia zemstę, miłość to taki relaksik po kombinowaniu, tak jak mówi tytuł raz czas zemsty, raz czas miłości Też obstawiam, że Jorge się wybroni i zarzuci Edu kłamstwo i manipulację, a po ostatniej akcji u Bii wiadomo, że mężczyzna przestał być wiarygodny w jej oczach. Wyjazd do Zielonego Złota może mieć dobry wpływ na Salvadora, aczkolwiek tam chłopak może poznać o Jorgu i znaleźć się pod wpływem Edu i Laurentino

Te wnętrza zaczynają mnie nieco przytłaczać Do tej pory najjaśniejsze miejsca jakie pokazano nam dotychczas to hacjenda Ouro Verde i... cmentarz podczas pogrzebu Mafaldy Nawet restauracja Very korzysta tego samego laboratoryjnego oświetlenia co w szpitalu czy banku Jak sobie tak porównamy jak jasną scenografię dostaliśmy w "A Única Mulher" to aż szkoda gadać, a serial powstał rok później. Ciekawe czy mimo pogróżek ze strony Otelo De Almeida wyzna prawdę Lucio. Za łatwo coś idzie to zacieranie śladów, niebawem to chyba cuda będą się dziać, żeby udowodnić komuś winę Judite jak wcześniej jej współczułem tak teraz lata jak ślepa kura, ale na szczęście jest Sergio jako jej równowaga Czekam co ciekawego przygotowuje jej synalek Może napad na bank? Amanda jak się odstrzeliła na kolację z Jose Staruszek już wie, że jego syn jest uwikłany w szemrane interesy, które mogły mieć związek z porwaniem Mafaldy.

Atahan napisał:
Jessica powiedziała Bii, że Vera i Jorge mieli romans dawno temu, ale jednak Bia jest zazdrosna... albo czuje się oszukana przyznam, że czasami mi trochę ciężko za nią nadążyć.


Ja nie wiem czym została oszukana? Co by jej dała wiedza, że Jorge i Vera przed laty byli parą? Szczególnie, że lata teraz za nią jak piesek i nie w głowie mu dawna kochanka

Atahan napisał:
Nie próbuje już nawet myśleć kto jest kim dla kogo w rodzinie Hadji. Czy ja dobrze zrozumiałem, że kuzyn Hadji jest ojcem dziecka Ines? Hadja jest bratem Tiaga, czyli Vera to jego siostra. Nawet w "Yasak Elma" to nie jest tak poplątane.


Tiago i Vera nie są rodzeństwem Hadjy. Hadja zapytał Jorga czy miał jeszcze kogoś po za Verą, bo Bia była pierwszą dziewczyną po jego kuzynce z którą go widział

Wyglada to więc tak:

× Jessica - żona,
× Claudia - córka,
× Vera - kuzynka,
× Tiago - kuzyn,
× Pedro - kuzyn (?)

Atahan napisał:
Za to Monica i Miguel postanowili ratować swój związek Nie wiem, na ile Miguel jest szczery. Niby mówi o miłości, ale z drugiej strony słowa Monici mogą być prawdą i próbuje uratować to małżeństwo ze względu na udziały w banku Pewnie w najbliższych odcinkach wyjdą prawdziwe intencje Miguela.


Podobała mi się ta scena, gdy Miguel próbuje przekonać Monicę do walki o ich małżeństwo. I ta scena w sypialni jak się całują Były iskry! Tak jak już wcześniej wspominałem wydaje mi się, że Miguel póki co nie jest taki demonicznie zły i posiada jeszcze jakieś ludzkie odruchy w przeciwieństwie do takiego Otelo. Szczególnie, że przygarnął pieska, a jak zostało to powiedziane w młodości przygarniał zbłąkane zwierzęta

Atahan napisał:
A Amanda i Jose ... nie wiem, czy coś tu z tego wyjdzie. Nawet jeśli wyjdzie, to Amanda pewnie będzie musiała się zmierzyć z odejściem Jose, ale tym razem ostatecznym.


W tym przypadku nawet, gdyby uśmiercili Jose to liczę, że dane nam będzie nacieszyć się ich szczęściem
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Atahan
Moderator
Moderator


Dołączył: 28 Cze 2017
Posty: 5557
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Śląsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 11:28:08 25-06-20    Temat postu:

Pozostaliśmy ostatni. Sam napewno zostanę do końca, bo jak już pisałem dalej bardzo mnie ta telenowela dalej ciekawi. A ty, Renzo, jak nie wchodziłeś, to nie wchodziłeś, jak teraz to czytania, a czytania mam

Renzo napisał:
A to teraz mu zależy na rodzinie?

Po wczorajszym odcinku stwierdzam, że tak. Sprawdziło się łóżko, ale ogólnie było widać szczęście nie tylko w jego oczach, ale i Monici. Ich związek odżył. Kiedy Otelo się pytał, czy Monica uwierzyła w jego kolejną bajeczkę, on odpowiadał, że czuje, jakby udawało im się odbudowywać małżeństwo. Od czegoś trzeba zacząć... małżeństwo to fundament tej rodziny, jeśli ma odzyskać zaufanie i przyjaźń od strony rodziny, musi mieć chociaż jedną osobę, która go będzie wspierać. Czyli Monicę. Gdyby Miguel nie był czarnym charakterem życzyłbym mu, jak najlepiej, ale ma sporo za uszami i Otelo już to wykorzystuje. Nie podoba mi się to, nie cierpię jego postaci i mam nadzieję, że doczeka się prawdziwego końca, a nie jak Mafalda potknie się i umrze.

Renzo napisał:
Póki co sprawa dziecka Very i Jorga to jedna wielka tajemnica na którą odpowiedź zna jedynie matka dziecka Mam nadzieję, że dane nam będzie poznać ją w tej temporadzie (swoją drogą wierzę, że te ponad 200 odcinków upchali w wersji 110 i nie ominą nas takie smaczki jak ostateczne konfrontacje Jorga z Miguelem i Laurentino, poznanie tożsamości dziecka Very, zdrada Joaquina czy prawda o chorobie Hadjy).
Ja niestety nie, bo odcinek 33 to był w oryginale 29 i jeszcze nie zdążył się skończyć. Do końca pewnie uda im się zrobić tą różnice 97 w oryg. = 110 na eksport.

Renzo napisał:
Przez chwilę pomyślałem, że tym dzieckiem może być Sól, która została adoptowana przez Ines, ale to się chyba wiekowo nie zgadza
Też tak pomyślałem, ale tam jest to pogmatwane. Pedro jest chyba jednak biologicznym ojcem Sol, nawet jeśli woli obserwować niedźwiedzie, więc odpada. A co do wieku Chyba nie podano, ile Sol ma lat. Pewnie jeszcze zdążą tam coś pokręconego stworzyć.

Wnętrza mi nie przeszkadzają, oprócz szpitala. Reszta mi się podoba, ale po prostu już jestem do tego przyzwyczajony, bo w tureckich serialach hacjend nie ma. Większość się dzieje w rezydencjach, które najczęściej są podobnie oświetlone. Judite właśnie dlatego ma takie życie, jakie ma. Ona jest zbyt łatwowierna, zbyt naiwna i zbyt uczciwa. Od razu dostrzegła w Joaquinie samo dobro, chociaż oni tam akurat wszyscy ślepi. Sergio wątpię, żeby planował napad na bank. Oni się witali, jak ci wszyscy zamachowcy, terroryści. Bardziej obstawiam, jakieś morderstwo w imię Allaha, czy coś w tym stylu. Nie znam się na wierzeniach terrorystów, ale to powitanie w islamskim stylu tak mi wspomniało. Wolałbym jednak, żeby to już był napad na bank, bo jeszcze wrócimy do szpitala.

Renzo napisał:
Tiago i Vera nie są rodzeństwem Hadjy. Hadja zapytał Jorga czy miał jeszcze kogoś po za Verą, bo Bia była pierwszą dziewczyną po jego kuzynce z którą go widział
Byłem pewny, że kiedy wyszła choroba Hadji, to pojawiło się, że oni są braćmi. Tym tropem stwierdziłem, że Vera jest ich siostrą, ale w tym przypadku mam podobnie, jak Hombree, za dużo postaci dodali na raz. To nie "Moda na sukces", tutaj jest więcej wątków, przez co ta relacja u nich była jakoś słabo przedstawiona (mam na myśli oczywiście te powiązania).

Renzo napisał:
odobała mi się ta scena, gdy Miguel próbuje przekonać Monicę do walki o ich małżeństwo. I ta scena w sypialni jak się całują Były iskry! Tak jak już wcześniej wspominałem wydaje mi się, że Miguel póki co nie jest taki demonicznie zły i posiada jeszcze jakieś ludzkie odruchy w przeciwieństwie do takiego Otelo. Szczególnie, że przygarnął pieska, a jak zostało to powiedziane w młodości przygarniał zbłąkane zwierzęta
Myślę, że scenarzystka chce go przedstawić, jako postać niejednoznaczną. Która błądzi, jak każdy człowiek, ale w tym wypadku za bardzo. To, że poszedł w stronę korupcji i prał pieniądze w banku... każdemu może do głowy uderzyć żądza pieniądza. Problem jest taki, że Miguel nie potrafi się z tego ocknąć, jakby zaakceptował, że zlecenie morderstwa też jest jakimś wyjściem i żeby ratować swój tyłek trzeba się do tego zastosować. Najlepsze się zacznie, jak powoli wszystkie sekrety Miguela z Jorgem na czele zaczną wychodzić na światło dzienne. Wtedy będziemy mogli zaobserwować prawdziwą twarz Miguela i jak się zachowuje w sytuacjach kryzysowych. Przynajmniej, tak mi się wydaje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Renzo
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 10 Kwi 2007
Posty: 27745
Przeczytał: 91 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 9:12:35 26-06-20    Temat postu:

Atahan napisał:
Pozostaliśmy ostatni. Sam napewno zostanę do końca, bo jak już pisałem dalej bardzo mnie ta telenowela dalej ciekawi. A ty, Renzo, jak nie wchodziłeś, to nie wchodziłeś, jak teraz to czytania, a czytania mam


Spokojnie, zostanę z Tobą! Ja mimo tej wielowątkowości w miarę łapię się co i jak Przede wszystkim czekam na konkretne działania Laurentino przeciwko Jorgowi, działania Jorga przeciwko Miguelowi, wątek Catariny i Tomasa i powód dla którego Vera nazywana jest antagonistką
Ja to uwielbiam jak coś oglądam i ktoś mi takie eseje napisze do odcinka także mój drogi czekam na Twoje rozprawki Ja będę chyba oglądać po dwa odcinki, w zależności jak czas pozwoli.

Atahan napisał:
Sprawdziło się łóżko, ale ogólnie było widać szczęście nie tylko w jego oczach, ale i Monici. Ich związek odżył. Kiedy Otelo się pytał, czy Monica uwierzyła w jego kolejną bajeczkę, on odpowiadał, że czuje, jakby udawało im się odbudowywać małżeństwo. Od czegoś trzeba zacząć... małżeństwo to fundament tej rodziny jeśli ma odzyskać zaufanie i przyjaźń od strony rodziny, musi mieć chociaż jedną osobę, która go będzie wspierać. Czyli Monicę. Gdyby Miguel nie był czarnym charakterem życzyłbym mu, jak najlepiej, ale ma sporo za uszami i Otelo już to wykorzystuje. Nie podoba mi się to, nie cierpię jego postaci i mam nadzieję, że doczeka się prawdziwego końca, a nie jak Mafalda potknie się i umrze.


Mónica w sumie od dłuższego czasu sprawiała wrażenie jakby brakowało jej tak istotnej w każdym małżeństwie rzeczy jak seks, ale Miguel na szczęście stanął na wysokości zadania i oboje są zadowoleni i spełnieni, czego nie można powiedzieć o zazdrosnym Otelo, który postanowi zepsuć tę sielankę w ich związku Przyprowadził kobietę do schorowanego de Almeidy, by ten nagadał na jej męża. Tego trochę nie rozumiem Poprzednio zastraszył staruszka, że ten aż następnego dnia wrócił częściowo do sprawności, a teraz ten ma pogrążyć Miguela jak gdyby nigdy nic? Chyba, że to tylko oskarżenia słowne, a Otelo przejął dowody, ale to przecież już było lata temu Też liczę, że koniec Otelo będzie konkretny, a nie wynik przypadku czy co gorsza po prostu więzienie

Atahan napisał:
Też tak pomyślałem, ale tam jest to pogmatwane. Pedro jest chyba jednak biologicznym ojcem Sol, nawet jeśli woli obserwować niedźwiedzie, więc odpada. A co do wieku Chyba nie podano, ile Sol ma lat. Pewnie jeszcze zdążą tam coś pokręconego stworzyć.


Też jednak utwierdzam się w tej myśli. Co do dziecka Very przez myśl nawet przeszedł mi Jamisbraun, ale on przecież już był dzieckiem, gdy Ze pojawił się na hacjendzie Cavalcantiego, więc na bank odpada, bo to już kawaler.

Salvador wrócił do domu, więc o jednego mieszkańca Źle Oświetlonego Szpitala mniej W grze pozostały dzieciaki i teraz czekać, aż Sol ogarnie chorobę, Enrique znajdzie matkę, która przywróci mu radość życia i chęć leczenia, a gówniak Guilherme odjedzie na swoim wózeczku w siną dal Ale do tego czasu na pewno ktoś znów zagrzeje szpitalnego kocyka Swoją drogą Salvador się troszkę podłamał, że Mónica ściągnęła do niego pielęgniarkę. Sytuacja się zmieniła i już nie jest tak sprawny jak wcześniej, więc powinien to przełknąć i do czasu zakończenia rehabilitacji skorzystać z pomocy. Lepiej zdziałać coś dobrze z czyjąś pomocą niż nieudolnie samemu i szlochać jakim to jest się beznadziejnym i życie nie ma sensu Może ta znajomość Judite z Joaquinem będzie mieć jakieś obustronne korzyści? On zacznie zmieniać się na dobre, a ona.. w drugą stronę? W końcu Sergio jest jaki jest i może wyssał to z mlekiem matki? Co do zamachu w banku to nic nie jest wykluczone, nie wiem czy on nie jest dofinansowywany przez państwo. Nie mniej jakiś zamach się szykuje i podejrzewam, że wtedy Lucio bardzo się zdziwi, o biednej Judite nie wspominając

Atahan napisał:
Renzo napisał:
Tiago i Vera nie są rodzeństwem Hadjy. Hadja zapytał Jorga czy miał jeszcze kogoś po za Verą, bo Bia była pierwszą dziewczyną po jego kuzynce z którą go widział
Byłem pewny, że kiedy wyszła choroba Hadji, to pojawiło się, że oni są braćmi. Tym tropem stwierdziłem, że Vera jest ich siostrą, ale w tym przypadku mam podobnie, jak Hombree, za dużo postaci dodali na raz. To nie "Moda na sukces", tutaj jest więcej wątków, przez co ta relacja u nich była jakoś słabo przedstawiona (mam na myśli oczywiście te powiązania).


Mi się wydaje, że oni pomimo, że są kuzynami to traktują się jako rodzeństwo Może takie relacje są normalne w Portugalii U nas umiera się w kartonach, tam od potknięcia o kamień podczas ucieczki

Atahan napisał:
Renzo napisał:
Podobała mi się ta scena, gdy Miguel próbuje przekonać Monicę do walki o ich małżeństwo. I ta scena w sypialni jak się całują Były iskry! Tak jak już wcześniej wspominałem wydaje mi się, że Miguel póki co nie jest taki demonicznie zły i posiada jeszcze jakieś ludzkie odruchy w przeciwieństwie do takiego Otelo. Szczególnie, że przygarnął pieska, a jak zostało to powiedziane w młodości przygarniał zbłąkane zwierzęta
Myślę, że scenarzystka chce go przedstawić, jako postać niejednoznaczną. Która błądzi, jak każdy człowiek, ale w tym wypadku za bardzo. To, że poszedł w stronę korupcji i prał pieniądze w banku... każdemu może do głowy uderzyć żądza pieniądza. Problem jest taki, że Miguel nie potrafi się z tego ocknąć, jakby zaakceptował, że zlecenie morderstwa też jest jakimś wyjściem i żeby ratować swój tyłek trzeba się do tego zastosować. Najlepsze się zacznie, jak powoli wszystkie sekrety Miguela z Jorgem na czele zaczną wychodzić na światło dzienne. Wtedy będziemy mogli zaobserwować prawdziwą twarz Miguela i jak się zachowuje w sytuacjach kryzysowych. Przynajmniej, tak mi się wydaje.


Też mam Miguela za postać niejednoznaczną. Z jednej strony walczy o rodzinę w cieniu tragedii, nieświadomie doprowadził do kalectwa syna i w kryzysie przygarnął pieska, z drugiej jak wspomniałeś wkradła się żądza pieniądza i facet jest w swoim żywiole. Nie podobało mi się jego rozmowa z Amandą i groźba pod adresem Davida Amanda na szczęście poker face i mam nadzieję, że jakoś ostrzeże Jose o działaniach syna

Kilka ogólnych przemyśleń do całego odcinka...
Bliscy Very rozdrapują jej największą ranę z przeszłości, czyli uczucie do Jorga I mimo, że jak twierdzi kobieta jest już dojrzalsza to wielka miłość nie wygasła i ta trauma z ich dzieckiem. Za bardzo eksponują nam ich uczucie w retrospekcjach i myślę, że poważniejszy kryzys między protami może być dla Very zapalnikiem do walki o Jorga Tym kryzysem wydaje mi się będzie zemsta mężczyzny na rodzinie Ferreira da Fonseca, gdy Bia zrozumie, że nie jest na pierwszym miejscu, a Jorge zrozumie popełnił błąd.
Tomas i Catarina mają się coraz bardziej ku sobie, ale ona póki co trzyma go na dystans Już się o noski ocierali, już prawie dostaliśmy beijo i zostaliśmy w niewiedzy Ta bajka jednak nie będzie mieć dobrego zakończenia...
Valeria postanowiła zemścić się na Tiagu i udała poronienie Trochę takie igranie z ogniem, wszak skąd musiało nastąpić krwawienie i jako lekarz mógłby sprawdzić czy faktycznie wystąpiło czy nie. Ale pewnie wyjdzie na korzyść kobiety i ta będzie grać na jego wyrzutach sumienia.
Jorge spotkał się z Jose i zaproponował, by miejsce Miguela na fotelu prezesa objął Antonio, a ku mojemu zaskoczeniu staruszek wyskoczył z propozycją do samego Monforta
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Atahan
Moderator
Moderator


Dołączył: 28 Cze 2017
Posty: 5557
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Śląsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 21:43:17 26-06-20    Temat postu:

W takim razie przechodzę do pisania rozprawek, ale dziś przez te burze (3 już mnie nachodzi) jestem wyjątkowo leniwy, więc tym razem bez cytowania, będę tylko wspominał, do czego się odnoszę.

Już nie wierzę, że pozbędziemy się szpitala. Nawet jeśli Sol wyzdrowieje, a do tego pewnie długa droga i ta dwójka dzieci też pójdzie w niepamięć. Pewnie Salvador będzie musiał tam czasem jechać. Wkrótce pewnie Monica wróci do pracy na pediatrii i będzie przeprowadzać jakieś konwersacje z Tiagiem, albo z tą pielęgniarką. Jeszcze niejedna osoba pewnie tam trafi od postrzelenia. Zamach się szykuje, według naszych teorii spiskowych. Może ten szpital jest jakimś mocnym sponsorem tego serialu?

Co do wczorajszego odcinka, to nie napisałem nic, bo po prostu ten odcinek nie wzbudził we mnie większych emocji. Oprócz tego Otela, który wręcz nasłał Monicę do tego Rocośtam, dzięki czemu poznała prawdę o Miguelu nie wydarzyło się za wiele. Za to w dzisiejszym odcinku już się działo, wróciła moja ukochana Rita i od razu odcinek przeleciał mi tak szybko. Przez chwilę się zastanawiałem, kim jest ten biedak, którym musi się zająć Antonio i już się obawiałem kolejnej nowej postaci, ale Rita myślałą o czymś innym
Antonio: Nie potrzebuję androloga.
Rita: Od razu dwóch, albo trzech.
I ona się dziwi, że mąż ma ją gdzieś. Antonio udał się do Ines, ale ona to sama nie wie, czego chce, co jest akurat w tej telce normalne. Ona mówi, że nie chce być kochanką, a jej ciało mówi drugie, jak Antonio ją do siebie przysuwa. Jest to bardzo ciekawa wersja jogi i chyba sam się na taką zapiszę. Ale wracając... myślę, że wkrótce albo powie Bii o tym, z kim się zaczęła spotykać, bo najzwyczajniej będzie szukać jakiegoś wsparcia, czy doradzenia, albo tym razem to ona się z nim spotka. Chyba, że Antonio nie da za wygraną.

Kolejna sprawa, która mnie bardzo zastanawia. Wczoraj pisałem o tym, jak Miguelowi uderzyły pieniądze do głowy, ale Jorge robi dokładnie to samo. On miał się zemścić na Miguelu, po cholerę stwarza sobie dodatkowych wrogów. Już i tak ma na głowie Laurentina, po co mu jeszcze Edu. W sprawie tego z kasyna jeszcze zrozumiem, bo jakoś to pewnie będzie powiązane ze sprawą. Na dodatek zjawiła się Vera, która chce odzyskać Jorga i jest tak strasznie irytująca, że czekam tylko aż proci wylecą do tej Amazonii. Na dodatek ta Valeria jej jeszcze kładzie do głowy, tylko różnica między nimi jest taka, że Vera to jeszcze jest jakaś porządna, a Valeria sypia z kim popadnie, chociaż kocha Tiaga do szaleństwa.

Końcówka odcinka była dla mnie czymś przykrym i jednocześnie poczułem rozgoryczenie. Szkoda mi tego staruszku, jak i jego syna, bo widać, że kochał ojca i się o niego troszczył. A rozgoryczenie, bo oczywistą oczywistością dla mnie jest to, że zrobił to Otelo. Wkurza mnie ta postać do granic możliwości. Nie dość, że ma taką przebiegłą, irytującą facjatę, to jeszcze wszystko uchodzi mu na sucho!!! Oby jego koniec był brawurowy, oby Miguel wymierzył mu 'sprawiedliwość', bo ten mu ufa i uważa za przyjaciela, a ten to bity cham.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Liam
Generał
Generał


Dołączył: 13 Gru 2018
Posty: 7787
Przeczytał: 127 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 22:51:58 26-06-20    Temat postu:

Dzisiejszym odcinkiem kończę swoją przygodę z serialem.
Telenowela zapowiadała się świetnie. Teraz to jakieś flaki. Tam nawet nie ma sympatycznych postaci, które zatrzymały by mnie na dużej. Proci to był największy plus a teraz również z nich zrobili flaki. Za co ta telenowela dostała Emmy? Nie mam pojęcia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Telenowele wyemitowane Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 15, 16, 17, 18, 19, 20  Następny
Strona 16 z 20

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin