Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

La que no podia amar/Zakazane uczucie -Televisa- TV6
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 288, 289, 290 ... 295, 296, 297  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Telenowele wyemitowane
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hayleyss
Mocno wstawiony
Mocno wstawiony


Dołączył: 29 Lip 2016
Posty: 5420
Przeczytał: 79 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:16:28 24-07-20    Temat postu:

Jestem już na 56 odcinku i szybko oglądam dalej, bo tak mnie drażnią zachowania Any Pauli, min. jej naiwność

Ostatnio zmieniony przez hayleyss dnia 11:16:48 24-07-20, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
hayleyss
Mocno wstawiony
Mocno wstawiony


Dołączył: 29 Lip 2016
Posty: 5420
Przeczytał: 79 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:25:46 24-07-20    Temat postu:

akane saotome napisał:
odcinek 57 - Rozbraja mnie że Ana Paula wybuchła ze wściekłości widząc jak Vanessa całuje jej męża, i nadal znalazła wymówkę żeby nie przyznać że to zazdrość. A w tym samym zdaniu przyznała że dostaje szewskiej pasji jak o nich myśli. Zabawne jak tych dwoje jest do siebie podobne pod tym względem. Rogelio denerwuje się na myśl o byłym Any, Ana na myśl o byłej Rogelio. Normalnie pękam ze śmiechu za każdym razem jak wypierają się tego że są o siebie zazdrośni. On jej wprost że jest tylko jej, a ona go spoliczkowała. Nie sądzę by o Gustavo była aż tak zazdrosna, nawet jeśli tak twierdzi.
Gustavo wrócił do Cynthii, więc będą się musieli w końcu spotkać i może wtedy wreszcie Ana zrozumie że Rogelio naprawdę go nie znał i nie miał jak zlecić zabójstwa, i może wreszcie zaczną szukać prawdziwego sprawcy. Gustavo też mógłby się tym zainteresować, bo chyba nawet nie zgłosił pobicia na policje. cholera wie czemu.
Tak się zastanawiam w jaką stronę idzie wątek Maripaz i Efiana, w sumie on im się wprosił na rodzinną wycieczkę, ale jakoś żadne z nich nie wydaje się tym faktem szczególnie poruszone. Są raczej zadowoleni. Im nas więcej tym weselej jak to mówią. Myślałam przez chwile że może Mari zwiąże się z Miguelem, ale możliwe że on albo wróci do Dany albo nas zaskoczą i zwiąże się z Consuelo. W tej telce trudno przewidzieć kto będzie z kim pod koniec.


Ana była zazdrona o Rogelia, widać gołym okiem. Chodź tak się "zafiksowała" żeby obwiniać o wszystko męża, że nie dostrzega co czuje. Ale myślę, że niedługo to się zmieni. Oby.

A co do Gustava, odpowiedź prosta. On zwyczajnie jest dziwny. raz kocha Paulę nad życie, potem zrywają bez powodu i znowu wraca do Cynthi, obiecując jej miłość.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
hayleyss
Mocno wstawiony
Mocno wstawiony


Dołączył: 29 Lip 2016
Posty: 5420
Przeczytał: 79 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:50:33 24-07-20    Temat postu:

akane saotome napisał:
no i dobiłam do 60 odcinka, czas na razie odstawić serial, bym miała z kim później popisać na bieżąco - jak bardzo Ana musi oberwać by wreszcie się obudzić i zrozumieć kogo kocha? Gustavo do debil, ale przynajmniej o wiele szybciej zrozumiał że Bruno to podstępna szuja a Rogelio naprawdę kocha i troszczy się o żonę, i jeśli ktoś kogoś wykorzystuje, to bardziej Ana jest tu u góry. Z drugiej strony, widać jak bardzo się oni nie znają. Mam nadzieje że Ana nie będzie w ciąży z Gustavem jak to ostatnio zasugerowano, bo co oni zrobią z dzieckiem? Czy Rogelio byłby je w stanie zaakceptować? Chyba że jakimś cudem to by było jego dziecko tylko Ana myślała że Gustava, bo Rogelio jest postrzegany jako bezpłodny. Dany ma racje że jeśli Ana niedługo się nie ocknie, może całkowicie zrazić do siebie męża. A nie słynie on z anielskiej cierpliwości. Wzruszuło ją chociaż że Rogelio nie chcę jej trzymać na siłe, tylko chcę mieć szanse by go pokochała. Tylko sobie wmawia że już nigdy nikogo nie pokocha. Co ona, dziecko? Ma takie naiwne podejście do miłości że głowa mała. To jej największa wada. Gdyby Margarito powiedział że po nieudanej randce chcę iść do zakonu pewnie by go wyśmiała a robi dokładnie to samo. Nie rozumiem czemu tak kurczowo trzyma się Gustava skoro wie już że Rogelio jest niewinny, a na swoim byłym zawiodła się na całej linii. Z drugiej strony, musi się jeszcze rozwiązać sprawa ciężarówki i Davida, bo Miguel nie zasługuje na więzienie, a pewnie nie mogą go wysłać na odwyk skoro oficjalnie jest poszukiwany.
Cynthia ma wyrzuty sumienia że zdradziła brata, ale wycofywać się nie zamierza. Gdyby tylko wiedziała że jest tylko pionkiem w grze, pewnie zgodziłaby się pracować z Rogelio.
Vanessa znów pokazała pazurki, proponując Anie kasę ale sama zdała sobie sprawę że reakcje Any Pauli wskazują na to że się kochają. To naprawdę fajna villana. Tylko ten Bruno mnie wkurza, bo to diabeł wcielony, chcę zrujnować Rogelia i rozkochać w sobie Ane? Ok, rozumiem że robi to dla forsy, ale podsuwanie alkoholikowi butelki to prawdziwe zło. Tak naprawdę nic na tym nie zyskuje ani nie traci, robi to tylko po to by patrzeć na cierpienie Any i jej bliskich.



Również doszłam do 60 odcinka. Nawet trochę ostatnie odcinki oglądałam na szybko, bo miałam dość Any oskarżającej Rogelia o całe zło świata

Myślałam, że coś się zmieni jak Ana Paula dowie się prawdy, tymczasem ona zachowuję się idiotycznie. Naprawdę. Czy tylko ja mam wrażenie, że ona jest strasznie niesłusznie przekonana o swojej niewinności? Kurczę Rogelio utrzymuje całą jej rodzinę włącznie z przyjaciółką, pomaga jej na każdym kroku a ona cały czas mu wyrzuca to i tamto? On też by mógł powiedzieć, że związała się z Nim dla pieniędzy. On stara się na każdym kroku, nie wiem jak ma taką cierpliwość do jej fochów. Ja mam już jej dość. Wyznaję jej ciągle miłość, wszystko podstawia jej pod nos, pragnie by była szczęśliwa. A ta tego wgl. nie docenia. Wiecznie jęczy o tym Gustavo, a facet zawiódł na całej linii. Nie zaufał jej, uwierzył że jest materialistką i zostawił ją dla innej Taki z Niego porządny mężczyzna co przy pierwszym lepszym problemie pokazał, że wcale nie zna Pauli ani tym bardziej ona nie zna Jego.
Zresztą Ana Paula nie potrafi być szczera i chyba to mnie najbardziej denerwuję, bo nie mówię że ma oszukiwać męża i zapewniać o miłości ale on bardzo dużo dla Niej robi, więc zasługuję na to by wiedzieć co się dzieje pod Jego nosem na Jego hacjendzie. Bardzo dobrze Dany jej powiedziała, żeby nie straciła swojej szansy na szczęście jak Vanessa.

Druga sprawa, to protka mówi jedno a robi drugie co by wskazywało na to, że jej na Rogeliu zależy w jakiś sposób.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
akane saotome
Motywator
Motywator


Dołączył: 14 Mar 2014
Posty: 247
Przeczytał: 23 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:20:40 26-07-20    Temat postu:

Nadrobiłam dziś La bandite, więc czas na Zakazane uczucie. Obejrzałam 61 odcinek, scena w sypialni Any była cudowna, gdy Rogelio znów pokazał klase i nakrył dla nich dwojga kolacje przy świecach. Nareszcie zaczynają ze sobą rozmawiać jak normalni ludzie, i dzięki komunikacji doszli do właściwych wniosków. Ktoś wrobił Rogelia, podrzucając rzeczy Gustavo do jego gabinetu więc osoba odpowiedzialna za próbe zabójstwa jest w najbliższym otoczeniu, możliwe (cóż, my wiemy że tak) że nadal przebywa na hacjendzie i będzie chciała zaszkodzić całej trójce. Nie podoba mi się że Ana ukrywa przed mężem że Gustavo to jej były, ale mogę to zrozumieć. Choć myślę że nie boi się o to że mąż skrzywdzi Gustavo z zazdrości o nią, a raczej podświadomie nie chcę ranić jego uczuć przypominając mu o swojej niewierności. Sama też przyznała że żałuje że znalazła rzeczy Gustavo i jeśli dobrze to odczytuje, to właśnie dlatego że oskarżyła go i zraniła. Liczyłam trochę na to że znów spędzą noc przytuleni do siebie i Gustavo ich tak znajdzie. Sam Gustavo jest coraz mniej ważny dla Any. Ale ona nie umie tego przyznać. Co zrobiła gdy Vanessa pocałowała Rogelia? Strzeliła męża w pysk. Co zrobiła gdy Cynthia pocałowała Gustavo? Nic. A przecież mogła mu chociaż coś powiedzieć gdy zostali sami. Dziwi mnie że Rogelio pozwolił żonie na prace z Vanessą. To dolewanie oliwy do ognia. Po co Anie takie akcje, kiedy widzi że ona nadal jest w żałobie i wszelkie wzmianki o ich ojcu ją wkurzają z ust Any? I w dodatku Vanessa nadal kocha Rogelia, który kocha Ane. Trochę empatii a może by się dogadały, ale nie wszystko trzeba już teraz, zaraz i na siłę. A potem pewnie wielkie zdziwienie będzie jak odkryją plan Vanessy na zemste.

Ostatnio zmieniony przez akane saotome dnia 17:21:35 26-07-20, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
akane saotome
Motywator
Motywator


Dołączył: 14 Mar 2014
Posty: 247
Przeczytał: 23 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:49:39 26-07-20    Temat postu:

Biedny Margaro, szkoda mi dziecka, a na dodatek Ana i Rogelio nie odstępują go na krok, więc mamy dużo scen z nimi sam na sam. Serce Any otwiera się coraz bardziej gdy usłyszała co mówił Rogelio do Margarita. Piękna też była scena w kapliczce.

A trochę z innej beczki niania już wie kim jest Gustavo dla Any, nie wyda jej, ale mam nadzieje że Ana nie jest w ciąży z Gustavo. Po co tak komplikować, skoro nikt ich nie chcę widzieć razem? Myślę że to dziwne że nie zmienili czołówki bo mamy tam Ane w złotej klatce i Gustava który ją "ratuje" i Rogelia który zachowuje się jak nikczemnik, a w samej telenoweli Gustavo to pier*oła, Ana jest obsypywana prezentami które są przemyślane i urocze a Rogelio to kochający i delikatny misio. Dużo się pozmieniało od 1 odcinka.
EDIT: pisałam w trakcie odcinka, teraz jak obejrzałam do końca 63 odcinek - Rogelio za bardzo się poświęca dla Any, od początku to on chciał adoptować Margaro, a ona nastawiła go tak że teraz pomimo że sam tak nie uważa nazywa go złym człowiekiem. Ana powinna była powiedzieć że Rogelio nie jest zły. Co ona się tak tego uczepiła skoro wie że to nie on nasłał bandytów na Gustavo. Podejrzewam że nawet to właśnie próbowała powiedzieć, ale potwornie dobrała słowa. Mogła zacząć od tego że był bezsilny i sfrustrowany, bo został sam, ale już nie jest. I że Margaro też jest otoczony kochającymi ludźmi. Mąż nieba by jej uchylił, wypłakuje oczy bo martwi się o chłopca, a ona jak idiotka palnęła przy dziecku że jest zły. Rogelio należą się przeprosiny. A Ana niech wreszcie przestanie udawać że ten związek to tylko kontrakt, bo zaangażowała się uczuciowo i wcale nie jest z mężem z jego powodu. Usprawiedliwia się że zakochała się w innym tak szybko, używając głupiego świstka papieru jako pretekstu.


Ostatnio zmieniony przez akane saotome dnia 20:17:25 26-07-20, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
hayleyss
Mocno wstawiony
Mocno wstawiony


Dołączył: 29 Lip 2016
Posty: 5420
Przeczytał: 79 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:59:04 28-07-20    Temat postu:

Wiesz, co ja jestem w trakcie 62 odcinka i jestem bardzo zła na Anę. Ona po prostu jest niesprawiedliwa. Mogłaby przestać wokół wszystkim mówić, że nie znają Rogelia, że nie wiedzą do czego jest zdolny i że jest złym człowiekiem. zachowuję się okropnie i nie fair. Robi z siebie męczennicę, podczas gdy ten staję na głowie by ją zadowolić. Okropnie mnie drażni protka

Daniela powinna być z Hugo. Ona sie mu podoba i by ją docenił, nie to co Miguel. Ładną mieli scenę


Ostatnio zmieniony przez hayleyss dnia 11:05:33 28-07-20, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
akane saotome
Motywator
Motywator


Dołączył: 14 Mar 2014
Posty: 247
Przeczytał: 23 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:48:55 28-07-20    Temat postu:

Odcinek 64-65 Fajnie że Rogelio i Ana zdecydowali się adoptować Margarita. Ale myślałam że rzucę czymś w ekran jak Vanessa, Cynthia i Bruno zadzwonili do opieki społecznej. Szuje. Ten niby twist, że on jest synem Rogelia, był dla mnie dość oczywisty, ale w sumie nie narzekam. zarówno Dany jaki i cioteczka powiedziały Anie prawdę prosto w twarz że może i nadal kocha Gustavo, ale kocha też męża. I jak dla mnie to drugie uczucie jest silniejsze. Dopiero teraz wychodzi jakim samolubem jest Gustavo. Choć to było już widoczne od jakiegoś czasu. Nie zważa na uczucia innych, nawet na uczucia Any czy Cynthii, a skoro jak sam mówi kocha Ane, to co, bawi się Cynthią? I nie widzi w tym nic zdrożnego? To taki typ postaci co widzi źdźbło w oku bliźniego, a sam ma belkę. Ana na razie nie lepsza, choć coraz bardziej rozumie swoje uczucie do Rogelia, i to ją przerasta. Po co tak idealizuje pierwszą miłość? Czemu uparła się że można zakochać się raz w życiu? Jakoś nie pogardza matką, która umawiała się z żonatym mężczyzną, a na logikę skoro sama jest taka święta nie powinna iść do łóżka z Gustavo przed rozwodem. Niania ma racje wkurzając się na nią i na Gustavo. I nie sądziłam że zgodzę się z cioteczką, ale wreszcie ktoś nagadał Gustavo, wypomniał mu to jakim jest bucem, a Ana w końcu się obudzi, gdy zrozumie że kocha męża. Że przed pojawieniem się małżonkowie byli szczęśliwi. I jeśli Gustavo będzie taki do przodu zrani Ane i doprowadzi ją do tragedii. Już nie pomnę, że Gustavo chciał z nią uciec ignorując fakt że Ana jest zgodnie z umową zależna od Rogelia, bo pewnie w jego oczach Rogelio przestanie pomagać Migelowi, cioci ANy czy Dany, choć my wiemy że to nie prawda. Skoro umowa trwa rok, gdyby był taki cudowny to by poczekał. Oczywiście nie sądzę żeby go to ruszyło "bo prawdziwa miłość", serio mam wrażenie że on jest jeszcze gorszy niż Bruno, bo Bruno przynajmniej nie oszukuje się że chcę tylko wykorzystać Ane i zniszczyć życie Rogelia i Cynthii.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
hayleyss
Mocno wstawiony
Mocno wstawiony


Dołączył: 29 Lip 2016
Posty: 5420
Przeczytał: 79 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:30:54 28-07-20    Temat postu:

No bo Gustavo taki jest, zmienny jak chorągiewka na wietrze W jednym momencie, mówi do Any, że jest egoistką i materialistką a zaraz wyznaję jej miłość i proponuję żeby uciekli. Nawet nie pomyślał o Cynthi, którą oszukuję. Ana chociaż jest w tym jednym szczersza wobec Rogelia, że nic mu nie obiecuję. Chodź tak jak mówisz to jej jęczenie na temat umowy z mężem jest mocno uciążliwe.

Co mnie jeszcze denerwuję, to to, że Paula nie widzi w żadnych swoich zachowaniach swojej winy, a wcale nie jest taka święta.. nawet momentami nie dziwię się złości Cynthi na protkę

Wiem, że dla cioteczki liczą się tylko pieniądze ale to taka komediowa postać.


Ostatnio zmieniony przez hayleyss dnia 23:32:19 28-07-20, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
hayleyss
Mocno wstawiony
Mocno wstawiony


Dołączył: 29 Lip 2016
Posty: 5420
Przeczytał: 79 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 7:56:42 29-07-20    Temat postu:

akane saotome napisał:
Odcinek 64-65 Fajnie że Rogelio i Ana zdecydowali się adoptować Margarita. Ale myślałam że rzucę czymś w ekran jak Vanessa, Cynthia i Bruno zadzwonili do opieki społecznej. Szuje. Ten niby twist, że on jest synem Rogelia, był dla mnie dość oczywisty, ale w sumie nie narzekam. zarówno Dany jaki i cioteczka powiedziały Anie prawdę prosto w twarz że może i nadal kocha Gustavo, ale kocha też męża. I jak dla mnie to drugie uczucie jest silniejsze. Dopiero teraz wychodzi jakim samolubem jest Gustavo. Choć to było już widoczne od jakiegoś czasu. Nie zważa na uczucia innych, nawet na uczucia Any czy Cynthii, a skoro jak sam mówi kocha Ane, to co, bawi się Cynthią? I nie widzi w tym nic zdrożnego? To taki typ postaci co widzi źdźbło w oku bliźniego, a sam ma belkę. Ana na razie nie lepsza, choć coraz bardziej rozumie swoje uczucie do Rogelia, i to ją przerasta. Po co tak idealizuje pierwszą miłość? Czemu uparła się że można zakochać się raz w życiu? Jakoś nie pogardza matką, która umawiała się z żonatym mężczyzną, a na logikę skoro sama jest taka święta nie powinna iść do łóżka z Gustavo przed rozwodem. Niania ma racje wkurzając się na nią i na Gustavo. I nie sądziłam że zgodzę się z cioteczką, ale wreszcie ktoś nagadał Gustavo, wypomniał mu to jakim jest bucem, a Ana w końcu się obudzi, gdy zrozumie że kocha męża. Że przed pojawieniem się małżonkowie byli szczęśliwi. I jeśli Gustavo będzie taki do przodu zrani Ane i doprowadzi ją do tragedii. Już nie pomnę, że Gustavo chciał z nią uciec ignorując fakt że Ana jest zgodnie z umową zależna od Rogelia, bo pewnie w jego oczach Rogelio przestanie pomagać Migelowi, cioci ANy czy Dany, choć my wiemy że to nie prawda. Skoro umowa trwa rok, gdyby był taki cudowny to by poczekał. Oczywiście nie sądzę żeby go to ruszyło "bo prawdziwa miłość", serio mam wrażenie że on jest jeszcze gorszy niż Bruno, bo Bruno przynajmniej nie oszukuje się że chcę tylko wykorzystać Ane i zniszczyć życie Rogelia i Cynthii.


Nie no chyba jednak Bruno jest gorszy, bo nie ma żadnych zahamowań. Ciekawi mnie kiedy Rogelio zorientuje się że popełnia tak okropny błąd ufając Braunowi, powierzając mu zadania które są dla niego istotne. Z tym donosem do opieki społecznej to przesadzili ostro wszystko wokół pieniędzy oczywiście się kręci. Szkoda że Cynthia nie dostrzega że jest tylko marionetka Vannesy..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Liam
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 13 Gru 2018
Posty: 4551
Przeczytał: 283 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 1:18:50 31-07-20    Temat postu:

Ja jestem od tygodnia na urlopie. Myślałem, że uda mi się oglądać choć po jednym odcinku ale niestety nie mam czasu Jak wrócę to nadrobię Na którym odcinku jesteście?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
akane saotome
Motywator
Motywator


Dołączył: 14 Mar 2014
Posty: 247
Przeczytał: 23 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 7:45:03 31-07-20    Temat postu:

Ja dzisiaj rano obejrzałam odcinek 68, ale wieczorkiem chyba odpale kolejny bo skończyło się bardzo ciekawie. Ana naprawdę jest w ciąży, co mi się nie podoba, i w sumie cieszę się że ciotka ją spoliczkowała, bo Gustavo pewnie by ją zwyzywał. On i tak ją obraża na każdym kroku, tylko Ana jest tak zaślepiona że mu to wybacza. Nie podoba mi się tylko że ciotka już zaopatrzyła się w tajemniczą torebkę i na pewno coś knuje. To takie leniwe rozwiązanie, jak coś się stanie, to nie wina protki która nagle nie musi podejmować trudnych decyzji. Pewnie nawet nie będzie musiała wyznać mężowi prawdy przez długi czas.
Nie podobało mi się też jak Ana wyskoczyła z wnioskiem że to Rogelio pobił Gustavo. Jakby już się nie przekonała że on się zmienił. Na szczęście to nieporozumienie szybko się wyjaśniło. Nawet Gustavo chyba spojrzał na relacje Rogelia i Any w inny sposób gdy jej mąż wspomniał o szkole którą chce wybudować w okolicy. Wcześniej sam siebie okłamywał że Rogelio to diabeł wcielony, a Ana to chyba jakaś zniewolona dziewica którą musi uratować. No i wykorzystał Cynthie, by jakoś o tym zapomnieć. Dobra, ona sama go zachęciła, ale to dość oczywiste że poszedł z nią do pokoju, bo skoro Rogelio jest dobry, jego szanse u Any zmalały do zera. Choć coś tam jeszcze bonknoł na przyjęciu że gdyby nie cioteczka już by byli po ślubie. Ok, rozumiem że z Rogelio to był aranżowany ślub więc szybko poszło, ale jeśli zostało kilka miesięcy kontraktu, to Gustavo chciał się ożenić z Aną, miesiąc po jej poznaniu, czy jak? A potem się dziwi że się sparzył. No i na sam koniec mieliśmy uroczą scenkę gdy małżonkowie znów przytulali się na łóżku. Mam nadzieje że Gustavo ich zobaczy i pozbędzie się wątpliwości, że Ana kocha męża i nie wiąże ich tylko kontrakt. Z Rogelia kawalarz wyszedł jak poprosił Ane by go umyła. ALe ich miny w tamtej scenie bezcenne. Jak aktorzy na siebie patrzą, to ma się wrażenie że naprawdę są po uszy zakochani. Gustavo to niestety aktor jednej miny, zwykle cierpiętniczej. Na początku chyba dawali mu jednak więcej grać niż wszystko na jedną notę.


Ostatnio zmieniony przez akane saotome dnia 7:47:32 31-07-20, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
LiviaScarlet
Idol
Idol


Dołączył: 09 Lis 2019
Posty: 1915
Przeczytał: 130 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 8:38:50 31-07-20    Temat postu:

ja oglądam dzisiaj odcinki 59-62
Powrót do góry
Zobacz profil autora
akane saotome
Motywator
Motywator


Dołączył: 14 Mar 2014
Posty: 247
Przeczytał: 23 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:43:59 02-08-20    Temat postu:

Jestem na 75 odcinku, męczy mnie trochę ten etap, gdzie bohaterka nie wie kogo kocha i nie umie się zdecydować, choć odpowiedź jest oczywista dla wszystkich dookoła. Jedynie Gustavo uważa że ona się pogubiła i kocha tylko jego. Zachowuje się jakby Ana była rzeczą, bo to z nim jest w ciąży. Dobra, rozumiem że ma prawo być oburzony, ale Rogelio chociaż prosi o szanse by go pokochała, a nie oświadcza jej że ma go kochać bo powinna się czuć zobowiązana, bo kiedyś coś między nimi było. Ne widzi że tylko ją do siebie zraża? Może inna chciałaby zaborczego faceta, ale to co urzekło Ane w Gustavie, a później w Rogeliu to delikatność, dobroć i wyrozumiałość. Im bardziej poznaje Gustavo, tym lepiej widzi że jemu brakuje tych cech, a im bardziej poznaje Rogelio tym więcej przekonuje się że to on ma to czego szuka w mężczyźnie. Nie będę udawać, posiłkuje się streszczeniami, by wiedzieć kiedy mniej więcej Ana zdecyduje się ostatecznie kogo kocha. Daje mi to siłę żeby obejrzeć te odcinki. Nie są najgorsze, ale tak mi szkoda słodkich chwil między małżonkami, zwłaszcza teraz gdy wszystko się wali, a jego nie ma na hacjendzie.
Dodatkowo, motywuje mnie wątek Vanessy i jej matki, fakt że poznała prawdę i przyznała że wolałaby iść do sądu, ale by jej ojciec żył dobrze o niej świadczy, więc może jej postać będzie miała szczęśliwe zakończenie. Z drugiej strony, choć ma uzasadniony żal do mamy, to nie chcę jej widzieć jak traci rozum. Naprawdę super, że wśród antagonistów, mamy tak ciekawy wątek. Normalnie jedyne co by jej dano to obsesja na punkcie Rogelio, bo przecież czego więcej potrzeba postaci kobiecej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
akane saotome
Motywator
Motywator


Dołączył: 14 Mar 2014
Posty: 247
Przeczytał: 23 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:28:28 02-08-20    Temat postu:

odcinek 77 - w sumie to nie mam nic nowego do powiedzenia, ale jak Ana ciągle będzie tyle mdlała, to naturalnie poroni bez pomocy żmii
Powrót do góry
Zobacz profil autora
akane saotome
Motywator
Motywator


Dołączył: 14 Mar 2014
Posty: 247
Przeczytał: 23 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 7:53:53 03-08-20    Temat postu:

akane saotome napisał:
odcinek 77 - w sumie to nie mam nic nowego do powiedzenia, ale jak Ana ciągle będzie tyle mdlała, to naturalnie poroni bez pomocy żmii

odcinek 78 - może powiedziałam to w złym czasie, ale moja opinia na temat tego wątku się nie zmieniła. Nie obchodzi mnie bo jest to leniwe napędzanie dramatu, a wiadomo że główna bohaterka nie może mieć dziecka z kimś kto nie jest protem. A nie oszukujmy się, Gustavo nim nie jest. Nawet jak ktoś ich shipuje, to tak jakby liczyć że Ana wyjdzie za Eafraina, do tego po prostu nie dojdzie. Mam nadzieje że karty niedługo się odwrócą i to Ana będzie walczyć o miłość Rogelio, bo jak na razie, to faceci stają dla niej na głowie. A taka zmina to potencjalnie więcej uroczych scen między Aną i Rogelio.
Mam nadzieje że Davida przejedzie ciężarówka. Ale serio, w sumie to zapomniałam o tej całej hecy z wrobieniem Miguela. Oj, oboje mają dużo szkieletów w szafie, i dopiero jak wszystko sobie wyjaśnią będą ze sobą całkiem szczęśliwi. Trochę liczę że Gustavo będzie siedział przy Anie, a ona przez sen powie coś w stylu "Rogelio, kochanie" może wreszcie coś mu styknie. Na razie traktuje Ane jakby była małym głupiutkim dzieckiem, które nie rozumie że wcale nie kocha osoby którą kocha, tylko jego. Strasznie ją patronizuje. Na szczęście obiecał się odsunąć, jeśli tego chcę. Choć wątpię czy słowa dotrzyma.
I wychodzi na to że Rogelio miał racje co do Cynthi, bo dziewucha kompletnie nie zna się na zarządzaniu. (z drugiej strony, mógł ją uczyć po śmierci rodziców, a nie teraz ma pretensje ) I jeszcze zwierza się Bruno. Ale tu akurat, wszyscy kochają Bruna, nie wiadomo za co, i uwielbiają mu się zwierzać i nikt nie zauważył że on knuje za plecami wszystkich. Nawet cioteczka, która powinna wiedzieć lepiej, i ukrywać przed nim informacje.
Pytanie, dlaczego postanowił dać spokój Gustavo? Co się zmieniło że darował mu życie? Wystarczyłoby go teraz zabić, powiedzieć że w mieście jest seryjny, znaleźć 'winowajce' i uwolnić Miguela, zyskując wdzięczność Any.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Telenowele wyemitowane Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 288, 289, 290 ... 295, 296, 297  Następny
Strona 289 z 297

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin