Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

La usurpadora/Uzurpatorka-Televisa (FDS)- 2019/ TV4
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 11, 12, 13 ... 16, 17, 18  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Telenowele wyemitowane
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
edka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 16568
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z Południa Polski :)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:44:17 13-10-20    Temat postu:

Ja po kilku odcinkach jest na tak mi się podoba
Po pierwsze oglądałam Paulinę ale to już było tak dawno, jeszcze wtedy jak leciała w TV za pierwszym razem.
Po drugie podchodzę do tej telki jak do innej historii.
Podoba mi się że jest 25 odcinków więc traktuje ta telka jak serial.
Sandra czasem wychodzi nawet ładnie, oczywiście są ładniejsze aktorki od niej ale nie jest też źle. Ogólnie mi się podoba jej gra.
Prot mi się również nie podoba. Wyjątkowo słaba postac czyli ciepłe kluchy no i słaba gra aktora. Jak sobie przypomnę jak on zagrał w La to on tam wymiatał ze hej. A tutaj rola mu nie lezy.
Natomiast Nava to mój ukochany Arap Bethke który skradl moje serce podczas oglądania Do i Barbary, więc jak się dowiedziałam że on tutaj gra to od razu chciałam oglądać ta telke. No i na Arapie nie zawiodłam się, podoba mi się tutaj
Powrót do góry
Zobacz profil autora
M@rcin
King kong
King kong


Dołączył: 22 Mar 2012
Posty: 2845
Przeczytał: 46 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 23:08:25 13-10-20    Temat postu:

Blackie napisał:
Właściwie to co oni zachowali z tamtego scenariusza? Siostry bliźniaczki, ich zamianę, imiona głównych bohaterów, i podpowiedzcie co jeszcze, bo nic więcej nie przychodzi mi do głowy

Plus romans prota z Gemą i właściwie na tym koniec. Osobiście cieszy mnie zupełnie inny styl, sposób prowadzenia tej telenoweli. "Paulina" z '98 była ogólnie bardzo ciężkostrawną produkcją i przyznaję, że nie dałem rady obejrzeć jej ponownej emisji w całości. Ilość absurdu, przeciągania, głupoty bohaterów (szczególnie Carlosa Daniela) i naiwności Pauliny, były porażające.

"Uzurpatorka" jest idealna na odtrutkę po tamtych przeżyciach
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Renzo
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 10 Kwi 2007
Posty: 27794
Przeczytał: 52 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 8:16:45 14-10-20    Temat postu:

Korzystam z możliwości, że odcinki chwilowo dostępne są w sieci i nadrabiam "Uzurpatorkę". Muszę zgodzić się z komentarzami, że to już nie telenowela, a serial z elementami polityki i romansu, a co najważniejsze z intrygą szytą totalnie grubymi nićmi. Jako, że oglądałem wersję z Gabrielą Spanic niestety nie zabraknie w moich przemyśleniach nawiązań do tej wersji. Paola Bracho to ponadczasowa postać, która zostanie zapamiętana na zawsze i chyba nie znajdzie się aktorka będąca w stanie przebić kreację aktorską Spanic (swoją drogą z biegiem lat nawet ona sama ma z tym problem). Nie mniej trzeba pochwalić grę Sandry, bo choć momentami jej bohaterka wydaje się być przerysowana i brak jej że tak to nazwę "faktora damy" to wypada przekonywująco. Niby tam jakieś podrygi widać, ale mam wrażenie, że choćby w takim "Projekt Lady" jest to lepiej zaprezentowane. W scenie pierwszego spotkania bliźniaczek zabrakło mi tego elementu zaskoczenia, który mogliśmy oglądać w "Paulinie". Nie zapomnę szoku w jakim znalazła się Paola na widok Pauliny i to porównywanie się w lustrze. We współczesnej wersji mieliśmy podobną scenę, ale w totalnie okrojonej wersji - Paola na podstawie zdjęcia zachwycała się podobieństwem do Kolumbijki. Szantaż na chorą matkę to dobry pomysł, ale zabrakło mi tu dodatkowego zabezpieczenia, wszak kobieta mogła umrzeć i karta przetargowa by przepadła. Oczywiście można założyć, iż owe zabezpieczenie mogło pojawić się później. W ogóle nie podobała mi się postawa Olgi, że nie chce wizyty lekarza, bo jej jedynym lekarstwem jest różaniec. No kurde, można się było bardziej poznęcać nad jej postacią to może by inaczej gadała... W 98 Paulina była bardziej zdeterminowana,jeśli chodzi o zdrowie matki, ale niestety sytuacja finansowa (jak i też sam stan zdrowia kobiety) na to nie pozwalała, a obecnie Paulina miała to gdzieś, matka wybrała metodę terapii.
Przenosimy się do pałacu prezydenckiego. Andres jako Carlos wydaje się być totalną oazą spokoju nawet w sytuacji nerwowej. Dla porównania z 98 Carlos w wersji Colungi po rozmowie z Paolą na temat rozwodu chodziłby cały pobudzony z wytrzeszczem w oczach. Nie dziwota, że Paola to chodzący kłębek nerwów, wszak muszą one w końcu znaleźć swoje ujście. Na szczęście jest alternatywa w postaci Gonzala. Ile tu jest chemii w tej relacji! Iskry mógłbym porównać do fajerwerków, które pokazano pod koniec odcinka. Andres to kiepski wybór na prota, jedynie z uśmiechem na twarzy wypada ładnie, ale to za mało. Nie wiem czy to jego wina czy roli, co może być prawdą, bo rola Carlosa Daniela również była marna. Współczesna Gema jest mniej nachalna niż w wersji Dominiki Palety (pamiętam jak ta wróciła do Meksyku to panoszyła się zarówno po rezydencji jak i po firmie, istny dramat!), zawodowo wie gdzie jej miejsce i nie pcha się przed szereg, czuje respekt przed Paolą. Ochmistrzyni Juana faktycznie jakby połknęła kij, brakuje luzu w tej postaci. Piedad jak już kiedyś wspominałem to dla mnie całkowite nieporozumienie... Libertad Lamarque to było mistrzostwo! Jej potyczki z uzależnieniem, rewelacyjna więź z Pauliną, odnalezienie woli życia, co dostaliśmy w wydaniu Quety Lavat? Komedię na wózku inwalidzkim... Dzieciaczki nam tu zróżnicowali - Emilio to syn Carlosa z pierwszego małżeństwa, z kolei Lisette to córka Paoli i Carlosa. Podobała mi się riposta macochy na komentarz Emilia odnośnie matki! Macarena Oz wyrosła od czasów "La Impostora" i nie da się ukryć, że trochę przybrała, ale rozumiem, że specjalnie dobrano ją do tej roli jako nastolatki z kompleksami. Teresa obok Gonzala to druga postać, która zaskarbiła sobie moją sympatię! Ta kobieta jest nieobliczalna i tak niebezpiecznie profesjonalna, że głowa mała! Agentka o stu twarzach - kelnerka na bankiecie, stewardessa...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 22365
Przeczytał: 21 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:34:17 14-10-20    Temat postu:

Nie zauważyłam nawet, że aktorka grająca Lisset grała w LI
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Renzo
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 10 Kwi 2007
Posty: 27794
Przeczytał: 52 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 13:11:50 14-10-20    Temat postu:

Sylwia94 napisał:
Nie zauważyłam nawet, że aktorka grająca Lisset grała w LI


Grała córkę Eduardo, małą Sofię
Powrót do góry
Zobacz profil autora
edka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 16568
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z Południa Polski :)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:28:22 14-10-20    Temat postu:

Sylwia94 napisał:
Nie zauważyłam nawet, że aktorka grająca Lisset grała w LI


Ja przeczytałam o tym bo tak to nie wiem czy bym się kapnęła. Teraz widzę podobieństwo w twarzy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
M@rcin
King kong
King kong


Dołączył: 22 Mar 2012
Posty: 2845
Przeczytał: 46 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 17:34:14 14-10-20    Temat postu:

Odcinek 10

To był iście wybuchowy, pełen emocji odcinek.

Plan Paoli tym razem się powiódł, bliźniaczka została umieszczona w szpitalu psychiatrycznym. Jednak na tym nie koniec, Teresa ma dokończyć dzieła w szpitalu... Sandra chwyciła mnie za serce w scenach rozpaczy przy Navie, gdy wyznawała mu prawdę o swojej prawdziwej tożsamości. Oboje bardzo poruszająco wypadli w tej scenie. Navie niestety trudno było w to uwierzyć. Po rozmowie z lekarzem był przekonany, że to efekt choroby. Coś jednak nie dawało mu spokoju i dopiero rozmowa z Montse naprowadziła go na sprawdzenie kamer z rezydencji. Wynikło z nich, że Paola była jednocześnie w rezydencji i na spotkaniu z politycznym rywalem Carlosa. Mężczyzna później znów rozmawiał z lekarzem, ten przekazał mu, że Paola cierpi na rozdwojenie jaźni i identyfikuje się obecnie jako Paulina Doria. Po sprawdzeniu tego nazwiska w internecie Nava już wie, że kobieta w szpitalu nie jest prawdziwą Paolą. Kolejna świetna scena w wykonaniu Arapa. Nava nie chce pozwolić, aby wywieźli ją za granicę (jak zaleca lekarz), ma plan uprowadzenia jej ze szpitala psychiatrycznego Przerażający był ten szpital po wyłączeniu prądu. Mężczyzna zakradł się do pokoju uzurpatorki, Paulina była przerażona, że ktoś chce ją skrzywdzić. Powiedział jej, że wie iż jest Pauliną Dorią

Manuel liczył, że wyprowadzająca się za granicę Paola zabierze go ze sobą (o święta naiwności!), jakież rozczarowanie spotkało go po chwili. Był przekonany, że Paola też coś do niego czuje. Po pocałowaniu jej, a właściwie to jednostronnym pocałowaniu w usta (Paola stała niezwruszona) dostał siarczysty policzek. Szybko sprowadziła go na ziemę. Szkoda, że Teresa tego nie widziała. Już sobie wyobrażam jej reakcję i zdegustowaną minę.

Chwilę później dowiedzieliśmy się, że Teresa też ma swoje plany, postanowiła wysadzić w powietrze Paolę Przerażony Manuel wymierzył jej kobiecy" policzek", a ona niczym rasowy facet odwdzięczyła mu się ciosem w brzuch i powaleniem na ziemię, aż "biedak" stracił przytomność. Wygląda na to, że w końcu rozwiązała sie tajemnica ich związku? Teresa zwróciła się do Manuela "braciszku" Bardzo dziwna ta relacja jak na rodzeństwo, mieszkają razem, kiedyś prawie się pocałowali. Ogólnie ze strony Teresy wyglądało to na coś więcej

Po odzyskaniu przytomności Manuel pobiegł na ratunek swojej pani, ta właśnie wychodziła z rezydencji Gonzala, kierowała się z walizką i dokumentami Pauliny w stronę swojego samochodu. Nie usłyszała rozpaczliwych krzyków Manuela, który chciał ją ostrzec, że pod samochodem jest zamontowana bomba Paola nacisnęła na pilot i samochód eksplodował, siła wybuchu wyrzuciła ich w powietrze... Chociaż jak na taką eksplozje wyglądało to i tak dość łagodnie, samochód powinien bardziej się rozlecieć :hmm: Nie mówiąc już o ciałach, Paola stała przecież przy samym samochodzie.

Diego rozmyślał, jak ma postąpić, aby nie zranić Lisette Za namową kumpla uznał, że najlepsze będzie szybkie zerwanie z dziewczyną, aby ta bardziej się niezaangażowała, a przez to później jeszcze bardziej nie cierpiała. Szkoda, że wybrał moment, gdy biedna cierpi po zamknięciu matki w szpitalu psychiatryczny. To zerwanie jeszcze bardziej ją dobiło

Wygląda na to, że spec od kamer jest wujkiem Diega Zmusił go do tego, bo opłaca jego szkołę. Chłopak był w całkowitej rozterce, wybrać uczucie do Lisette, czy możliwość kontynuowania nauki w szkole (chyba sportowej?). Mamy też już pewność, że facet od monitoringu pracuje dla politycznego wroga Carlosa. Mężczyzna przekazuje mu za pieniądze najpilniej strzeżone sekrety rodziny prezydenckiej, jak na przykład to, że Susana przed swoim samobójstwem przyczyniła się do czyjejś śmierci.

Arcadia znów zwędziła sztućce z rezydencji. Miała jednak pecha, bo przy wyjści z piżarni przyłapała ją Piedad, która o wszystkim doniosła swojemu synowi. Babcia Piedad jednak nie jest tak bardzo odrealniona, jak mogłoby się wydawać. No, ale tak to już jest przy tej strasznej chorobie. Raz gorzej, raz lepiej. Carlos nakazał Arcadii wyprowadzić się z rezydencji. Stwierdził że skoro Paola będzie leczona za granicą, to ona nie będzie już potrzebna w domu. Arcadia w swoim stylu strzeliła focha i wyszła. Myślę jednak, że tak łatwo nie pozwoli się wyrzucić.

Carlos wreszcie odbył szczerą rozmowę se swoim synem Emiliem. Przekazał mu list od matki, który udowodnił chłopakowi, że cierpiała na depresję i to ona była przyczyną samobójstwa Susany. German Bracco bardzo dobrze oddał emocje w tej scenie, jego łzy i wzruszenie wyszły bardzo naturalnie. trzeba przyznać, że aktor ma talent. W gruncie rzeczy nie jest to zły chłopak, ale tak jak powiedziała ochmistrzyni, jest po prostu samotny. Dobrze, ż ma kogoś takiego jak Juana, która go zawsze pocieszy i pomoże w trudnych chwilach. Mocno zaskoczyła mnie właśnie postać ochmistrzyni. Zapowiadała się na surową, wyzutą z uczuć osobę, a tutaj takie miłe zaskoczenie.

Cieszy, że Emilio pogodził się z ojcem i wyjasnili sobie wszystkie nieporozumienia

Z niecierpliwością czekam na jutrzejszy odcinek.


Ostatnio zmieniony przez M@rcin dnia 19:54:07 14-10-20, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Liam
Generał
Generał


Dołączył: 13 Gru 2018
Posty: 8023
Przeczytał: 105 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 0:49:47 15-10-20    Temat postu:

Renzo napisał:
Paola Bracho to ponadczasowa postać, która zostanie zapamiętana na zawsze i chyba nie znajdzie się aktorka będąca w stanie przebić kreację aktorską Spanic (swoją drogą z biegiem lat nawet ona sama ma z tym problem). Nie mniej trzeba pochwalić grę Sandry, bo choć momentami jej bohaterka wydaje się być przerysowana i brak jej że tak to nazwę "faktora damy" to wypada przekonywująco. Niby tam jakieś podrygi widać, ale mam wrażenie, że choćby w takim "Projekt Lady" jest to lepiej zaprezentowane.

Gabriela Spanic była w swojej kreacji jedyna i niepowtarzalna. Nie da się jej pobić, ale Sandrze idzie całkiem nieźle, czasami przerysuje swoją rolę i brak jej takiej klasy, ale idzie jej naprawdę dobrze.

Renzo napisał:
Piedad jak już kiedyś wspominałem to dla mnie całkowite nieporozumienie... Libertad Lamarque to było mistrzostwo! Jej potyczki z uzależnieniem, rewelacyjna więź z Pauliną, odnalezienie woli życia, co dostaliśmy w wydaniu Quety Lavat? Komedię na wózku inwalidzkim...

Libertad Lamarque się pewnie przerwaca w grobie Nie powiem czasami uśmiechnę się przy jakiejś scence Arcadii i babci ale to co z nią zrobili woła o pomstę do nieba
Powrót do góry
Zobacz profil autora
M@rcin
King kong
King kong


Dołączył: 22 Mar 2012
Posty: 2845
Przeczytał: 46 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 1:09:13 15-10-20    Temat postu:

Liam napisał:
Renzo napisał:
Paola Bracho to ponadczasowa postać, która zostanie zapamiętana na zawsze i chyba nie znajdzie się aktorka będąca w stanie przebić kreację aktorską Spanic (swoją drogą z biegiem lat nawet ona sama ma z tym problem). Nie mniej trzeba pochwalić grę Sandry, bo choć momentami jej bohaterka wydaje się być przerysowana i brak jej że tak to nazwę "faktora damy" to wypada przekonywująco. Niby tam jakieś podrygi widać, ale mam wrażenie, że choćby w takim "Projekt Lady" jest to lepiej zaprezentowane.

Gabriela Spanic była w swojej kreacji jedyna i niepowtarzalna. Nie da się jej pobić, ale Sandrze idzie całkiem nieźle, czasami przerysuje swoją rolę i brak jej takiej klasy, ale idzie jej naprawdę dobrze.


Sandra podkreślała w wywiadach, ze chciała zrobić tę postać inaczej. Uważam za plus to, że nie kopiowała gry Gaby, a nadała postaci nowych, innych cech.

Pamiętajmy, że Paola była wychowywana przez Arcadię, więc o jakiej klasie mówimy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Blackie
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 20 Lis 2016
Posty: 4462
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:06:48 15-10-20    Temat postu:

M@rcin napisał:
Blackie napisał:
Właściwie to co oni zachowali z tamtego scenariusza? Siostry bliźniaczki, ich zamianę, imiona głównych bohaterów, i podpowiedzcie co jeszcze, bo nic więcej nie przychodzi mi do głowy

Plus romans prota z Gemą i właściwie na tym koniec.

O, dzięki za odpowiedź Tamta Gema była zaborcza, upierdliwa, nachalna i bezczelna - a ta jest ....no właśnie, jaka?? Większość z tych postaci w obecnej wersji jest nijaka, nie można właściwie nic o nich powiedzieć. Dużo z Was pisze tu w temacie, że cieszycie się z tego, że postaci nie są przerysowane, ale niestety ma to drugi koniec - że są tak nijakie, że aż mdłe, w mojej opinii przynajmniej. Nawet Paola nie jest w jednej dziesiątej tak zepsuta jak Paola z roku 98

M@rcin napisał:
"Paulina" z '98 była ogólnie bardzo ciężkostrawną produkcją i przyznaję, że nie dałem rady obejrzeć jej ponownej emisji w całości. Ilość absurdu, przeciągania, głupoty bohaterów (szczególnie Carlosa Daniela) i naiwności Pauliny, były porażające. "Uzurpatorka" jest idealna na odtrutkę po tamtych przeżyciach

Nie kumasz konwencji telek z lat 90tych?? To znak, że się na nich nie wychowałeś hihi Popraw mnie, jeśli się mylę, przyjmę to na klatę Widziałam tamtą wersję zarówno podczas premiery w Polsce 20 lat temu, jak i niedawną powtórkę. Za każdym razem bawiłam się świetnie Było sporo absurdów i uproszczeń, jak to w latinoworld, no ale tak miało być, lepiej nie umieli tego nakręcić, a i tak był hicior.

A pamiętacie jak syn Carlosa spadał co chwila ze schodów i w kółko łamał sobie jedną i tą samą nogę??? Mega to było Niby trzeba współczuć dziecku, ale jakoś tak człowiek nie wiadomo czemu pękał ze śmiechu przed ekranem chacha No a w tej telce - przepraszam: serialu - nie ma się żywcem z czego pośmiać Przyznam jednak, że wczorajszy i dzisiejszy odcinek były bardziej dynamiczne (ale kudy im do dynamiki Królowej serc heh ) Super, że Nava poznał prawdę o Paulinie, i super, że ich do siebie ciągnie, bo brakowało jakiegoś gorącego latynowskiego beso
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Adam
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 14 Sie 2016
Posty: 26074
Przeczytał: 63 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 18:33:13 15-10-20    Temat postu:

Ja nie oglądam aczkolwiek Sandra w roli villany może niektórym zamknąć usta jakoby nie potrafiła grać itd. Wg mnie ma twarz anioła a tutaj nagle ma zagrać jędzę, diabła. Także ja nie rozumiem negatywnych komentarzy aczkolwiek szanuję, że komuś ona się nie podoba aktorsko.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
M@rcin
King kong
King kong


Dołączył: 22 Mar 2012
Posty: 2845
Przeczytał: 46 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 19:36:43 15-10-20    Temat postu:

Odcinek 11

Do szpitalnego pokoju, w którym przebywali Paulina i Nava, chciała się zakraść również Teresa, która na polecenia Paoli miała ją zabić. Po usłyszeniu jego głosu nasz kameleon się wycofał. Ostatecznie cała akcja z planowanym przez Navę "porwaniem" się nie powiodła, ale mężczyźnie udało się później przekonać Carlosa i psychiatrę do umieszczenia Pauliny na jego ranczu Jak ona się ucieszyła na jego widok Później jak się do siebie uśmiechali w stajni, jak na siebie patrzyli Opowiedziała mu o swojej matce i życiu w Kolumbi. Urocza była scena z tymi figurkami, gdy oboje poruszali nimi niczym we wspólnym tańcu. Nava stwierdził, że nie może być Paolą Dawno nie widziałem takiej chemii na ekranie, niczym w klasycznej telenoweli rosa. Mam nadzieję, że ci dwoje będą na koniec razem. Na chwilę obecną jedyny powód, jaki mógłby zatrzymać Paulinę przy Carlosie, to jego dzieci, a szczególnie Lisette z którą mają wspaniałą więź. Na koniec odcinka doszło do kolejnego pocałunku. Widać, że obojgu się on podobał, Paulina jak się później uroczo uśmiechała w swojej sypialni. Zdała sobie sprawę, że zaczyna do niego coś czuć

Jaki tekst nam zaserwowali w tym odcunku. Nava w ramach odwdzięczenia się informatorce z policji, obiecał jej przez telefon "takie bzykanko, że nie będzie mogła podnieść się z łóżka" O cholerka! Takiego tekstu i o tej godzinie, to się niespodziewałem Jakże inny jest Nava w obecności Pauliny

Teresa po nieudanej próbie zabójstwa Pauliny, pobiegła do domu Gonzala, zastała tam karetki, które zabierały Manuela i Paolę. Była przerażona tym, że mężczyzna mógł zginąć w zdarzeniu, które sama zaplanowała. Jej brat nie odniósł żadnych większych obrażeń, wiec szybko zabrała go ze szpitala do domu. Tam wmówiła, mu, że Paola umarła Manuel bardzo to przeżył i rozpaczał otoczony psami w swoim łóżku. Wygarnął Teresie, że to ona ją zabiła. Coraz bardziej utwierdzam się, że ta socjopatka Teresa kocha Manuela nie jak brata, ale jak mężczyznę Jak go pocierała tym ręcznikiem

Tymczasem Paola przebywała w szpitalu. Lekarze znaleźli przy niej dokumenty Pauliny, a następnie skontaktowali się z jej matką i naczeczonym z Kolumbii Ci przekonani, że to ich ukochana Paulina, szybko ruszyli do Meksyku. Paola po wypadku była w szoku pourazowym. Olga od razu zadecydowała, że pomoże jej jedynie przebywanie we własnym domu i wśród bliskich. Gdyby tylko wiedziała, że w ten sposób sprowadza do domu swoją drugą córkę... Już na miejscu zaprosiła do domu dzieci z fundacji, aby coś sobie przypomniała. Miałem wrażenie, że Paola za chwilę ocknie się z tego letargu i w swoim stylu zaczine krzyczeć na te dzieciaczki. Pozostała jednak niewzruszona, czyli nie udaje. Zareagowała dopiero w niemal symbolicznej scenie, gdy Olga śpiewała jej kołysankę. Paola nawet się w nią wtuliła Poczuła, że wreszcie jest u boku swojej prawdziwej matki, na miejscu Pauliny, której tak zazdrościła życia przy matce. Bardzo wzruszajaca, poruszająca scena. Trudno było powstrzymać łzy. Sandra ponownie dała radę, aż jestem w szoku, że tak świetnie się spisuje. Nie spodziewałem się po niej aż tak dobrej gry.

Dziwi mnie, że "przyjaciółki" Pauliny nie zastanowiło to, że kilka godzin wcześniej kontaktowała się z nią telefonicznie i wszystko było z nią w porządku.

Były chłopak Pauliny nie wygląda na złego człowieka. Zrobił jej coś obrzydliwego, bo zdradził z "najlepszą przyjaciółką", ale widać, że spokorniał. Zadziwiająco dba o jej matkę, niczym syn.


Emilio węszy w sprawie byłego chłopaka Juany. Podejrzewam, że chce ich ponownie sparować, a tym samym odwdzięczyć się Juanie za wszystko co dla niego zrobiła.

Lisette skontaktowała się z Arcadią, babcia oczywiście szaleje po kasynach. Gdy rozmowa zeszła na temat wyrzucenia z rezydencji, szybko odparła, że woli być sama niż w złym towarzystwie Na koniec, gdy Lisette dociekała, czy w ich rodzinie były inne przypadki chorób psychicznych, Arcadia ucięła temat zamawieniem deseru. Spryciula wie, co wnuczka lubi najbardziej i jak skutecznie odciągnąć jej uwagę Ciekawi mnie w jaki sposób Paola trafiła do Arcadii. Nie jest w jej stylu adoptowanie dziecka, coś grubszego musiało za tym stać.

Blackie napisał:
M@rcin napisał:
Blackie napisał:
Właściwie to co oni zachowali z tamtego scenariusza? Siostry bliźniaczki, ich zamianę, imiona głównych bohaterów, i podpowiedzcie co jeszcze, bo nic więcej nie przychodzi mi do głowy

Plus romans prota z Gemą i właściwie na tym koniec.

O, dzięki za odpowiedź Tamta Gema była zaborcza, upierdliwa, nachalna i bezczelna - a ta jest ....no właśnie, jaka?? Większość z tych postaci w obecnej wersji jest nijaka, nie można właściwie nic o nich powiedzieć. Dużo z Was pisze tu w temacie, że cieszycie się z tego, że postaci nie są przerysowane, ale niestety ma to drugi koniec - że są tak nijakie, że aż mdłe, w mojej opinii przynajmniej. Nawet Paola nie jest w jednej dziesiątej tak zepsuta jak Paola z roku 98

Nowa Paola to wariatka z prawdziwego zdarzenia, niebezpieczna psycholka Najbardziej mdły w nowej wersji jest zdecydowanie prot (z Carlosem Danielem zresztą nie było inaczej). W obu przypadkach takie przysłowiowe troki od kaleson. Tutaj na szczęście Nava nam to wynagradza.

Blackie napisał:
M@rcin napisał:
"Paulina" z '98 była ogólnie bardzo ciężkostrawną produkcją i przyznaję, że nie dałem rady obejrzeć jej ponownej emisji w całości. Ilość absurdu, przeciągania, głupoty bohaterów (szczególnie Carlosa Daniela) i naiwności Pauliny, były porażające. "Uzurpatorka" jest idealna na odtrutkę po tamtych przeżyciach

Nie kumasz konwencji telek z lat 90tych?? To znak, że się na nich nie wychowałeś hihi Popraw mnie, jeśli się mylę, przyjmę to na klatę Widziałam tamtą wersję zarówno podczas premiery w Polsce 20 lat temu, jak i niedawną powtórkę. Za każdym razem bawiłam się świetnie Było sporo absurdów i uproszczeń, jak to w latinoworld, no ale tak miało być, lepiej nie umieli tego nakręcić, a i tak był hicior.

Ależ oczywiście, że kumam konwencję dawnych telenowel. Urodziłem się na początku lat 90-tych, więc te produkcje to całe moje dzieciństwo Niemniej jednak "Paulina" oglądana już w pełni świadomie była dla mnie nie do przejścia. O dziwo w przypadku "Esmeraldy" nie miałem takiego problemu. Nie wiem, może ten bajkowy, hacjendowy (momentami wręcz kostiumowy) klimat pozwolił przymknąć oczy na wiele "sprawek".

Blackie napisał:
No a w tej telce - przepraszam: serialu - nie ma się żywcem z czego pośmiać

Tu też bym polemizował. Zanoszę się śmiechem niemal przy każdej scenie Arcadii. Ana Bertha Espin jest bęzbłędna w tej roli W jej duecie z babcią Piedad to już wogóle prawdziwe perełki odchodzą. Z przedziwnego rodzeństwa psychopatów Teresy i Manuela też idzie nieźle się pośmiać.


Ostatnio zmieniony przez M@rcin dnia 21:45:43 15-10-20, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Blackie
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 20 Lis 2016
Posty: 4462
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:35:03 16-10-20    Temat postu:

M@rcin napisał:
Blackie napisał:
Nie kumasz konwencji telek z lat 90tych??

Ależ oczywiście, że kumam konwencję dawnych telenowel. Urodziłem się na początku lat 90-tych, więc te produkcje to całe moje dzieciństwo Niemniej jednak "Paulina" oglądana już w pełni świadomie była dla mnie nie do przejścia. O dziwo w przypadku "Esmeraldy" nie miałem takiego problemu. Nie wiem, może ten bajkowy, hacjendowy (momentami wręcz kostiumowy) klimat pozwolił przymknąć oczy na wiele "sprawek".

Oł noł, tylko nie Esmeralda

M@rcin napisał:
Blackie napisał:
No a w tej telce - przepraszam: serialu - nie ma się żywcem z czego pośmiać

Tu też bym polemizował. Zanoszę się śmiechem niemal przy każdej scenie Arcadii. Ana Bertha Espin jest bęzbłędna w tej roli W jej duecie z babcią Piedad to już wogóle prawdziwe perełki odchodzą. Z przedziwnego rodzeństwa psychopatów Teresy i Manuela też idzie nieźle się pośmiać.

Okey, to spróbuję się dokładniej wsłuchać i wpatrzeć, żeby wyszukać te humorystyczne "smaczki"

Wiem ze spojlerów co scenarzyści zrobili z wątkiem Navy i Pauliny, no i niestety aż chce się krzyknąć "Nie idźcie tą drogą!" - no ale to już niestety po ptokach
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 27522
Przeczytał: 15 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:38:29 17-10-20    Temat postu:

Odcinek 10

Paulina wylądowała w szpitalu psychiatrycznym, od razu na wstępie nafaszerowali ją lekami na uspokojenie. Na szczęście Nava nie zostawił jej w potrzebie, odwiedził w klinice i dowiedział się od niej, że nie jest Paolą. Świetna scena! Drążył tę kwestię, porozmawiał z Montserrat, poszedł za jej sugestią i sprawdził monitoring dzięki czemu odkrył, że Paulina mówiła prawdę, bo nie mogła być przecież w dwóch miejscach jednocześnie. Cieszy mnie, że Nava już zna prawdę. Zakradł się do kliniki i obiecał Paulinie, że pomoże jej się stamtąd wydostać. Liczę na to, że dzięki temu zbliżą się do siebie. Niestety, ale mniej więcej wiem jak potoczy się ten wątek i jestem rozczarowana tym, że SPOILER Paulina na końcu nie będzie z Navą.

Do szpitala psychiatrycznego w tym samym czasie co Nava zakradła się też Teresa w przebraniu lekarki aby dokończyć zadanie i wyeliminować Paulinę. Najciekawsze jest to, że postanowiła też pobyć się Paoli i podłożyła bombę w jej samochodzie. Nieźle! Teresa to postać, która nie ma żadnych skrupułów!
Okazało się, że Teresa i Manuel są rodzeństwem. Myślałam, że mają romans! Z jej strony to z pewnością nie są uczucia jak do brata, zachowuje się tak jakby była w nim zakochana, otwarcie z nim flirtowała, chciała go całować, była zazdrosna o jego relację z Paolą. Może to jej brat przyrodni i jak dla niektórych bohaterek pozytywnych w HDLL ( to co dopiero dla villany) nie jest to dla niej żaden problem.
Kiedy Manuel dowiedział się o zbrodniczych planach Teresy względem Paoli wpadł we wściekłość. Doszło między nimi do rękoczynów. Strzelił Teresie z liścia a ona znokautowała go aż stracił przytomność. Jakoś nie było mi go szkoda. Po odzyskaniu świadomości Manuel pognał do Paoli żeby ją ostrzec. Przybył do niej w momencie, gdy otwierała pilotem auto. Dziwne, że nie słyszała jego krzyków skoro z ujęcia wydawało się, że nie dzieli ich duża odległość. Doszło do wybuchu, oboje stali niedaleko samochodu, odrzuciła ich siła eksplozji. Paoli z pewnością nic poważnego się nie stało, bo to za wcześnie żeby wyeliminować główną villanę. Ciekawe czy Manuel przeżyje.

Paola zamierzała wyjechać z kraju a naiwny Manuel miał nadzieję, że ta zabierze go ze sobą i odwzajemni jego uczucia. Z choinki się urwał? Nawet odważył się ją pocałować a ta stała jak słup soli, nie odwzajemniła pocałunku, spoliczkowała go i natychmiast sprowadziła na ziemię, ale i tak pozostał jej lojalny.

Carlos jakoś nie wyglądał na przejętego problemem żony i tym, że została zamknięta w klinice psychiatrycznej. Brakowało tylko, żeby zaczął się zabawiać z Gemą. Nie lubię tej postaci, do tego Andres nie daje nic więcej od siebie i bardzo słabo wypada w roli prota. Jedna z nielicznych scen, która mi się z nim podobała to pogodzenie się Carlosa z synem po tym jak przekazał mu list od matki, ale tutaj większa zasługa leży po stronie Emilio i aktora, który świetnie zagrał emocje targające jego postacią. Oby dzięki temu ojciec i syn bardziej zbliżyli się do siebie. Niech Carlos zacznie poświęcać więcej czasu rodzinie! Emilio do tej pory mógł liczyć głównie na Gemę i Juanę, to ich obecność dobrze na niego działała, to dzięki nim próbuje się zmienić i walczyć z nałogiem. Ciekawa postać, interesuje mnie jego wątek, mam nadzieję, że dostanie szczęśliwe zakończenie.

Diego nie chce skrzywdzić Lisette dlatego postanowił z nią zerwać i wycofać się z planu. Jednak facet od kamer nie odpuszcza i nadal go szantażuje, naciska aby Diego zdobył potrzebne mu informacje. Kiedyś już mu groził śmiercią, więc tu nie tylko pieniądze na edukację wchodzą w grę... Diego powinien iść na policję albo do samego Carlosa/Gemy i wydać szantażystę.
Szkoda Lisette, bo zawalił jej się cały świat - matka w psychiatryku, chłopak z nią zrywa, ojciec zbytnio się nie interesuje rodziną a zwłaszcza dziećmi. Nic dziwnego, że dziewczyna czuje się samotna.

Arcadia znowu ukradła sztućce z zastawy. Kiedy kradzież wyszła na jaw próbowała zrzucić winę na służbę, ale Piedad po rozmowie z wnukiem poinformowała Carlosa, że widziała jego teściową podejrzanie się zachowującą na miejscu przestępstwa. Ładnie się Emilio zachował dążąc do prawdy i chcąc udowodnić niewinność Juany. Coraz bardziej lubię tego chłopaka! Carlos zażądał aby Arcadia opuściła rezydencję. Coś mi się wydaje, że tak łatwo z wypędzeniem teściowej mu nie pójdzie, nie docenia rywala. Wyrzucą Arcadię drzwiami to wróci oknem.


Mam jeszcze dwa odcinki do nadrobienia.


Ostatnio zmieniony przez Lineczka dnia 18:49:04 17-10-20, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
M@rcin
King kong
King kong


Dołączył: 22 Mar 2012
Posty: 2845
Przeczytał: 46 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 0:33:19 18-10-20    Temat postu:

Odcinek 12

Paulina i Nava zachowują się na ranczu niczym para zakochanych, ten całus przy śniadaniu i spojrzenia. Jak się później przyglądała Navie na koniu Nava w tej pozie przypomniał mi słynne zdjecie Putina na koniu Paulina chyba poczuła lekką zazdrość słysząc jego telefoniczną rozmowę z Irene, informatorką z policji. Oboje liczą na to, że po zakończeniu sprawy z Paolą będą mogli się związać W szczerej rozmowie przyznali, że od początku coś do siebie poczuli. Nava walczył z tym w sobie, bo myślał, że jest Paolą. Na koniec znów mieliśmy soczyste beso, ciekawe czy dojdzie do czegoś więcej?

Nie żebym miał coś przeciwko, ale scenarzyści całkowicie zapomnieli o wątku miłosnym Pauliny i Carlosa, a mamy go za to z Navą, jakby to on był tutaj protem. Myślę, że w tej kwestii zacznie się coś zmieniać dopiero po poznaniu przez Carlosa prawdy o zamianie. Wszak jego relacje z Paolą nie były delikatnie mówiąc najlepsze. Wiedząc, że to nie Paola, pewnie z miejsca się zakocha

Montse bezskutecznie szuka nowej pracy. Po jednej z rozmów zadzwoniła do niej Paulina, która zaprosiła ją na ranczo Obie liczyły na to, że zastąpi dość nieprzyjemną pielęgniarkę ze szpitala. Niestety psychiatra stwierdził, że zmiana personelu wymaga również odpowiedniej zmiany w protokole. Chamsko zachował się przed bramą na ranczo. Faktycznie mógł podwieźć biedną Montse, a on jeszcze ją zakurzył samochodem. Swoją drogą, czy aktor grający psychiatrę, to nie zarządca hacjendy i wspólnik Susany ze "Światła twoich oczu"?

Paoli chyba nie zbyt podobają się nowe warunki mieszkaniowe Olga martwi się, ze po powrocie jej córka zachowuje sę jak inna osoba. Paola nieźle się wkurzyła, gdy Olga po "miłych chwilach" nazwała ją Pauliną. Poprzez doktora, który podtruwał Olgę, spróbowała skontaktować się z Manuelem. Jednak Teresita i jej wmówiła, że mężczyzna umarł. Teresa nieźle się wkurzyła, że Paoli udało się przeżyć Manuel tymczasem nie do końca uwierzył siostrzyczce i zaczął przeszukiwać szpitale, w jednym z nich natknął się na pomocnika Navy, który na polecenie swojego szefa również poszukuje Paoli.

Do Carlosa osobiście przyszedł, a włąściwie z łatwością się wprosił jego największy polityczny wróg. Z wyższością i nieskrywaną satysfakcją przekazał mu informację o przyczynieniu sie Susany do śmierci pewnej kobiety, informacji którą Nava i Gema przed nim przez lata ukryli. W zamian za milczenie w tej sprawie będzie chciał, aby odpuszczono mu przekręty z działkami. Nava zatarł ślady wypadku przez podpalenie samochodu Susany, a Gema płaciła przez lata za milczenie mężowi zmarłej kobiety. Oboje mieli na celu przyszłość kariery politycznej Carlosa. Wyjaśniło się, że Susana popełniła samobójstwo, bo nie mogła sobie poradzić z ciężarem poczucia winy.

Po pretensach Carlosa, Gema uniosła się dumą i odeszła z pracy. Nie odbierała nawet jego telefonów Ciekawe, jak długo wytrwa w tym postanowieniu. Tymczasem ciepłe kluchy stały się podejrzliwe względem Navy, już mu nie ufa i kazał Pascualowi przyjrzeć się śledztwie, które sam mu zlecił.

Arcadia nie spłacała długów i dostała zakaz wstępu do kasyna. Ależ się obruszyła, gdy ją wyprowadzali z kasyna A taka miła była dla obsługi, gdy wchodziła Pod pozorem spotkania z wnuczką znów chce zainstalować się w rezydencji. Przyniosła nawet skradzione sztuće Piedad i Juana jednak nie do końca wierzą w szczerość jej intencji i pewnie mają rację.
Arcadii już się udało urobić wnuczkę, a ta wywiera wpływ na ojca i resztę rodziny. Ubawił mnie tekst Emilia do Lisette, że "pozna się na niej dopiero jak jej samej coś ukradnie"

Diegowi za sprawa "pomocy" wujaszka od kamer udało się wrócic do Lisette. Chłopak jednak bardzo się przed tym bronił i miał nadzieję, że dziewczyna odmówi.


Ostatnio zmieniony przez M@rcin dnia 0:45:34 18-10-20, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Telenowele wyemitowane Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 11, 12, 13 ... 16, 17, 18  Następny
Strona 12 z 18

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin