Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Santa Diabla -Telemundo - 2013-2014 / TV PULS
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 317, 318, 319 ... 360, 361, 362  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Telenowele wyemitowane
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19430
Przeczytał: 79 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:15:55 12-07-16    Temat postu:

Lineczka napisał:
Hortencia pozytywnie mnie zaskoczyła tym, że była miła dla Ivana i okazała mu szczere zainteresowanie. Wychodzi na to, że jednak ma jakieś przebłyski dobroci

Ładnie się zachowała dając mu pracę w zamian za dom i jedzenie, ale z drugiej strony to Hortencia traktuje ludzi jak niewolników. Arturo całe życie pracował u matki, a potem okazało się, że nie ma złamanego grosza, bo całą kasę trzymała Hortencia

Lineczka napisał:
Victoria w końcu nabrała podejrzeń wobec Patricia, gdy w jego marynarce znalazła paszporty dwóch młodych dziewczyn.

Lepiej później niż wcale Ale dla mnie i tak pozostanie głupią naiwniaczką. Np. ta scena z pogrzebem brata bliźniaka to była jakaś żenada!

Lineczka napisał:
Za kogo uważa się Barbara? Najpierw sprowadza kochanka do domu by poniżyć Georga a później grozi ciężarnej Pauli. powinna zostać wykopana z rezydencji!

To prawda. W ogóle George powinien wszystkich wykopać oprócz Danieli Ale widać, że Barbara nie jest mu całkiem obojętna...

Lineczka napisał:
* relacja Lazaro i Elisy, a niech będą razem i zostawią Marę w spokoju, w sumie to pasują do siebie mierzi mnie, że Elisa zachowuje się momentami jak nastolatka

To prawda pasują do siebie

Lineczka napisał:
* pomysł Danieli by Ivan zamieszkał w rezydencji 80 na dodatek o pomoc poprosiła Francisce, która dla syna Humberta zawsze była okropna, kompletnie tego nie widzę, Ivan trafiłby z deszczu pod rynnę, to już lepiej niech zostanie u Hortenci, bo ostatnio jest dla niego milsza.

Haha o ile pamiętam to Francisca nawet się zgodziła przekonać George'a Nagle taka dobra babcia


Ostatnio zmieniony przez Sylwia94 dnia 14:17:42 12-07-16, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22165
Przeczytał: 106 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:00:18 12-07-16    Temat postu:

Suerte napisał:
Lineczka napisał:
Hortencia pozytywnie mnie zaskoczyła tym, że była miła dla Ivana i okazała mu szczere zainteresowanie. Wychodzi na to, że jednak ma jakieś przebłyski dobroci

Ładnie się zachowała dając mu pracę w zamian za dom i jedzenie, ale z drugiej strony to Hortencia traktuje ludzi jak niewolników. Arturo całe życie pracował u matki, a potem okazało się, że nie ma złamanego grosza, bo całą kasę trzymała Hortencia


Arturo też popełnił błąd, że się jakoś nie zabezpieczył i pozwolił matce zarządzać całym majątkiem i wszystkimi finansami.

Suerte napisał:
Lineczka napisał:
Victoria w końcu nabrała podejrzeń wobec Patricia, gdy w jego marynarce znalazła paszporty dwóch młodych dziewczyn.

Lepiej później niż wcale Ale dla mnie i tak pozostanie głupią naiwniaczką. Np. ta scena z pogrzebem brata bliźniaka to była jakaś żenada!


Mnie w ogóle na ten moment nie jest szkoda Victorii. Sama się wpakowało w to bagno. Miała inne opcje do wyboru a zdecydowała się na najgorszą. Przypomina mi cierpiętnicę, która unieszczęśliwia się na siłę.

Suerte napisał:
Lineczka napisał:
* pomysł Danieli by Ivan zamieszkał w rezydencji 80 na dodatek o pomoc poprosiła Francisce, która dla syna Humberta zawsze była okropna, kompletnie tego nie widzę, Ivan trafiłby z deszczu pod rynnę, to już lepiej niech zostanie u Hortenci, bo ostatnio jest dla niego milsza.

Haha o ile pamiętam to Francisca nawet się zgodziła przekonać George'a Nagle taka dobra babcia


Mnie zawsze zastanawiało dlaczego Francisca tak okropnie traktowała Ivana a za Willym Juniorem, którego uważała za syna Santiaga, wprost przepadała...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
LuzPablo85
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 06 Lip 2016
Posty: 4034
Przeczytał: 193 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: maisto k.Poznania/Wlkp
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 20:07:32 12-07-16    Temat postu:

Odcinek 48 W tym odcinku też było ciekawe, Ines odnalazła miejsce w którym więziony jest Willy, przypomniała sobie ich związek, a Willy błgał ją aby go wypuściła ale ona boi się że ojciec się o tym dowie, i wyszło na jaw że Ines była z Willym w ciązy ale Vincente zmusił córkę do aborcji.
Kiedy Ines ponownie zjawiła się u Willego to powiedzziała że wymieni zamki i pomoże mu uciec ale pod warunkiem że Willy da jej dziecko.

Lazaro pocałował Marę, ale ta go odtrąciła i dobrze ja wolę żeby Mara była z Arturem jak ten wybudzi się ze śpiączki. Georges w firmie Cano chciał się umówić z Paulą a ona się zgodziła( Paula jedyne co umie dobrze to podsłuchiwać)

Patricio wiedziałem że on nie ma żadnego brata on po protu zdołał zmanipulować Victorię i pojechał z nią na "filkcyjny pogrzeb brata bliżniaka" Rodzina Cano straci dom a Santiago pocałował Santę i Barbara to widziała, ciekawe czy doneisie o tym Humberto.

W koncówce Vincente i Francisca rozmawiają o sprzedaży domu Cano i Santa podsłuchuje ich rozmowę i odkrywa że Humberto jest synem Vincenta. Ciekawe co zrobi z tą ważną informacją.

Lineczka wyprzedzasz mnie z odcinakmi o 19 odcinków a ja od czwartku będę oglądał po 2 odcinki dziennie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22165
Przeczytał: 106 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:38:26 12-07-16    Temat postu:

Odcinek 66

Plusy:

+ Humberto w Złotej Koniczynie rozbroił mnie, gdy nawet w burdelu myślał o Sancie i szukał kobiety podobnej do niej, to już jest wyższy stopień desperacji "ma być podobna do mojej żony, Amandy Braun vel Santy Martinez" jednak w porę się wycofał i nie skusił na wdzięki przysłanej do niego pani, najlepszy był tekst "coś ty ze mną zrobiła Santo Martinez" kto by pomyślał, że słynny Ludojad tak się zakocha, miłość stała się dla niego przekleństwem, to chyba swego rodzaju pokuta za jego grzeszki :twsited:

+ urocze sceny Mary, Arturo i jego synka w parku
wyglądali jak rodzina, piękny obrazek swoją drogą to jakie życie bywa przewrotne, teraz role się odwróciły i to Mara chce ukrywać związek z Arturo;

+ Santa prosząca o pomoc Pancho, widać że jest na skraju załamania i niepewność dotycząca losów Williego ją dobija, twarda jest, ale każdy ma jakieś granice, oby ta sprawa szybko się wyjaśniła;

+ Franko olewający Patricia i nie podający mu ręki, gdy ten się przedstawiał mimo wszystko polubiłam bosa gwatemalskiej mafii, ciekawa postać, dzięki niemu coś się dzieje u Santiaga, a na dodatek chyba mam słabość do tego przystojnego aktora

+ Santa na cmentarzu rozpaczająca nad grobem męża
, dlaczego Willy się nie ujawnił? tak niewiele brakowało przecież widział co się dzieje z jego żoną, jak bardzo cierpi, może gdyby nie miał nic na sumieniu to zebrałby się na odwagę?

+ sceny z zatrzymaniem dziadka fałszującego dokumenty jakoś mnie rozbawił ten wątek, facet stary, ale jary, łeb do interesów miał

+ Santa kontra Vincente
, popełniła błąd dając się wytrącić z równowagi i grożąc, że zabije go własnymi rękami, może mieć przez to problemy, tym bardziej że wszystko słyszał Pancho jednak kolejny raz postawiła się Staremu, pokazał że się go nie boi i że ma jaja, 2:0 w ich konfrontacjach dla Santy

Minusy:

- intryga Hortenci, co za podła baba, znowu posunęła się za daleko, niech tym razem ten postępek nie ujdzie jej na sucho i niech trafi do więzienia, tam jest jej miejsce, do tej pory nie wyciągnęła nauczki ze swoich błędów zapomniała że mogła zabić własnego syna? ona się nigdy nie zmieni a już ostatnimi czasy mniej mnie wkurzała

- Victoria nachodząca Transito
, niech się męża zapyta o wizytę w burdelu :rol: boi się go? to po kiego grzyba brała z nim ślub? swoim zachowaniem naraża Transito na niebezpieczeństwo, przecież jak Patricio się dowie o tych wizytach to na niej wyładuje swoją złość niech Victoria posłucha rady Transito i ucieka póki jeszcze jest na to czas!

- Daniela całująca Ivana
, przecież są kuzynami (dziwne, że ten fakt wszystkim umyka albo nikomu nie przeszkadza ), dlaczego takiego fajnego chłopaka scenarzyści wplątują w beznadziejne związki? mało to dziewczyn chodzi po Marrero? nie chcę związku kazirodczego w tej telce

Mieszane uczucia:

* Paula i George, fajna z nich para, kibicuje im, ale cały czas między nimi stoi Barbara, George o niej nie zapomniał, wciąż coś do niej czuje, ale okłamuje siebie i Paulę, na dłuższą metę z ich związku chyba nic nie wyjdzie a szkoda, bo mieli potencjał;

* Santa wspierająca Santiaga w szpitalu,
z jednej strony dobrze, że przy nim była i podnosiła go na duchu, ale z drugiej to jej obecność przy nim była nie na miejscu, lekarze za ścianą zajmują się ciężarną Ines a w tej samej chwili kobieta, którą kocha jej mąż trwa u jego boku i go pociesza...


Juan Diego może mnie dogonisz. A jak nie to i tak z chęcią czytam Twoje opinie i jestem otwarta na dyskusje na temat telki.


Ostatnio zmieniony przez Lineczka dnia 21:40:18 12-07-16, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
flo
King kong
King kong


Dołączył: 26 Lip 2013
Posty: 2340
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:12:49 12-07-16    Temat postu:

Lineczka napisał:
+ scena Humberto z Paulą ależ ironiczny i cyniczny był: "wolałem Cię kiedy udawałaś moja sekretarkę" Humberto nieźle zagiął Paulę informując ją, że wie o wszystkich oszustwach, których dopuściła się w kancelarii ma też na nią kolejnego haka, bo George nie domyśla się, że jego kobieta jest siostrą Williego Delgado, Pauli nie pozostało nic innego, jak pomóc Humbertowi, ciężko to sobie wyobrazić, jeśli Santa dowie się, że jej przyjaciółka sprzymierzyła się w wrogiem to z pewnością nie pozostawi na niej suchej nitki i trudno się dziwić, wracając jeszcze do sceny w gabinecie to ironiczny uśmieszek Humberta był jej wspaniałym zakończeniem, wisienką na torcie

Uwielbiam tę scenę.
To jedna z najlepszych scen Humberta/Carlosa (obok tej z przełomu odc. 61 i 62 i jeszcze paru innych), choć ja właściwie uwielbiam wszystkie jego sceny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22165
Przeczytał: 106 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:39:31 12-07-16    Temat postu:

Odcinek 67

Plusy:

+ sen Humberta z Santą w basenie

+ Santiago dowiadujący się od szwagra, że Willy Delgado żyje, w końcu prawda powoli wychodzi na jaw, pochwalę Pancho za skuteczne przyciśnięcie skorumpowanego więziennego pielęgniarza (?) podczas przesłuchania i wydobycie z niego cennych informacji, brawo!

+ Humberto wspominający chwile z Santą, nie może się pogodzić z jej utratą, a przecież tak naprawdę nigdy nie była jego, nie kochała go, zachowuje się jakby miał obsesję na jej punkcie, świadczą o tym m.in. słowa:"albo będziesz moja albo niczyja", aczkolwiek ta scena w gabinecie była świetna! wzrok Humberta, zacięta mina, zabawa obrączką - wszystko się zgadzało.

+ Santa prosząca Pancho o pomoc
, zwłaszcza ujęcie, gdy w akcie desperacji i bezradności rzuciła mu się na szyję i płakała, szkoda mi jej, tak zażarcie broniła Williego, walczyła o jego dobre imię a teraz wychodzą na światło dzienne jego grzeszki...

+ Humberto przyznający się Pauli do tego, że kocha Santę
, jej mina bezcenna.

Minusy:

- Willy zabawiający się z Transito, ten facet żadnej nie przepuści co za drań! zamiast spotkać się z żoną on woli zaliczać kolejne laski i zwiększać swój przebieg obrzydliwe wątek może i ciekawy, ale postać Williego jest u mnie skreślona;

- Vincente cieszący się na wiadomość, że Ines może poronić cóż za wspaniały ojciec! ten jego uśmieszek był wstrętny

- Ivan zakradający się do pokoju Danieli (początkowo myślałam, że to Willy) i całujący się z nią dobrze że w porę się opamiętał, dlaczego oni nie widzą niczego złego w związku kuzynów? przecież to nie jest normalne, to patologia! niech scenarzyści dadzą Ivanowi jakąś porządną, normalną i nie spokrewnioną z nim dziewczynę!

- Hortencia i Petra wchodzące do kawiarni Mary jak do siebie, jak tam niby się dostały? co z monitoringiem? gdy Carlos napadł Marę to wspominała coś o zamontowanych kamerach, oby Hortencia z Petrą wpadły i trafiły do więzienia!

- panikująca Ines sugerująca, że nie chce urodzić dziecka, a czemu niby ono jest winne?

- Elisa i Lazaro zawracający Marze gitarę niech się zajmą sobą i dadzą jej spokój.

Mieszane uczucia:

* Franko, czasami jest uroczy, szarmancki, a za chwilę despotyczny i traktuje Barbarę przedmiotowo, jak lalkę, która ma tylko wyglądać, wiem że to część jego planu, ale wkurzające są te jego zmiany nastroju,

* Paula odwiedzająca Santę, niezbyt przekonująco wypadła, w roli jaką powierzył jej Humberto, ale też co niby więcej mogła zrobić?

* Victoria odkrywająca pieniądze w walizce Patricia, niby go przechytrzyła, ale ma sporo szczęścia, bo należytej ostrożności nie zachowała i mógł ją przyłapaćl

* wątek z Santiagiem handlującym narkotykami, może być ciekawie, ale szkoda mi go, znalazł się w trudnej sytuacji, uważam że sprawę powinien zgłosić na policję, bo ta mafia nigdy nie da mu spokoju, wykończą i jego i całą rodzinę

flo napisał:
Lineczka napisał:
+ scena Humberto z Paulą ależ ironiczny i cyniczny był: "wolałem Cię kiedy udawałaś moja sekretarkę" Humberto nieźle zagiął Paulę informując ją, że wie o wszystkich oszustwach, których dopuściła się w kancelarii ma też na nią kolejnego haka, bo George nie domyśla się, że jego kobieta jest siostrą Williego Delgado, Pauli nie pozostało nic innego, jak pomóc Humbertowi, ciężko to sobie wyobrazić, jeśli Santa dowie się, że jej przyjaciółka sprzymierzyła się w wrogiem to z pewnością nie pozostawi na niej suchej nitki i trudno się dziwić, wracając jeszcze do sceny w gabinecie to ironiczny uśmieszek Humberta był jej wspaniałym zakończeniem, wisienką na torcie

Uwielbiam tę scenę.
To jedna z najlepszych scen Humberta/Carlosa (obok tej z przełomu odc. 61 i 62 i jeszcze paru innych), choć ja właściwie uwielbiam wszystkie jego sceny.


Humberto skradł moje serce. Pierwszy raz kibicuję villanowi. Również uwielbiam wszystkie jego sceny, zwłaszcza te z Santą!


Ostatnio zmieniony przez Lineczka dnia 21:51:41 12-07-16, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Paulina27
Big Brat
Big Brat


Dołączył: 20 Wrz 2015
Posty: 826
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wielkopolska wschodnia
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:40:41 12-07-16    Temat postu:

Santa po tym wszytkim co przeszla chce wreszcie zaznać spokoju i miłosci. Wyznaje milosc Santiago a on ja olewa, sam niewie jak sie ma. Do tego nie uwierzył w jej wersje dotyczaca poranka i pytał nawet o to brata. Rece opadają
Willy widzi jak Santiago zajmuje jego miejsce, poprzysięga zemste...
Santiago zaczyna watpić w ukochana, tez myśle, że nie kocha jej tak bardzo jak zapewnia, Willy równiez, Humbertoza nich nadrabia

Odwiedziny Humberto z kwiatami. Ale on miał oczy... takie szczere, smutne, aż chcialo sie go przytulic. Przepraszal nawet za wizyte po pijaku Zapewnial, że niechce jej pozwac, wiec z tego co mówił wynikało, że niechce sie mścić(jak na razie), chce wszystko naprawić. Urocze było jak sie przedstawil, te oczy, delikatny szczery usmiech
Santa ma już dosyć całej tej sytuacji, pozostaje nieugieta, a Humbe nadal jest dla niej morderca Willego i to nieprędko się zmieni. Nawet jesli Willy nie został zabity to

Sen Humberta - w łózku z Santą -uroczy, za to sen Santy był troche przerażający.
Rozmowa Humberto z Paula Pewnosc siebie w oczach Humbe, w mowie, jednoczesnie ten uśmiech niedokońca szczery, taki lekko chytry, sama nieiwem jak to nazwac Do tego obłednie wygląda w czarnym.
Humberto popada w skrajnosc, stacza sie coraz bardziej. Lisette odmówila seksu więc poszeł do burdelu ale nawet tam myślał o Sancie. I tak wiedzialam że nie skorzysta, to do niego niepodobne Wracal myślami do nocy poślubnej wiec innych nie było, dziwne bylo ich małżeństwo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22165
Przeczytał: 106 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:00:57 12-07-16    Temat postu:

Mnie Humberto niesamowicie intryguje. To postać złożona, wielowymiarowa. Był ludojadem, facetem dla którego liczył się prestiż, pieniądze, dobre imię i kariera. Wszystko miał z góry ustalone, zaplanowane, nie popełniał błędów. Aż do momentu spotkania Santy vel Amandy. Zakochał się w niej chociaż próbował oprzeć się temu uczuciu. Początkowo miał plan by się na niej zemścić, ale z biegiem czasu chciał ją tylko chronić. A kiedy odeszła zawalił mu się cały świat. Zrozumiał, że ją kocha, że nigdy nikogo taką miłością nie darzył. Odrzucany przez nią zaczął się staczać na samo dno, ale nie przestał o nią walczyć chociaż z góry był na straconej pozycji. Jego uczucie momentami zakrawa o obsesję. Co ciekawe miłość do niej wcale nie zmieniła go o 180 stopni. Nie jest aniołkiem, swoje ma na sumieniu, nadal knuje. A ja mimo to mu z całego serca kibicuje! To zasługa świetnie napisanej postaci i genialnej gry Ponce!

Ostatnio zmieniony przez Lineczka dnia 23:02:22 12-07-16, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Paulina27
Big Brat
Big Brat


Dołączył: 20 Wrz 2015
Posty: 826
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wielkopolska wschodnia
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:17:07 12-07-16    Temat postu:

Humberto do konca taki bedzie, zawsze cos bedzie miał na sumieniu ale jemu poprostu sie wybacza. Po scenie z odc 61/62 dla mnie ma znowu czyste konto.
Ten fenomen to tez ogromna zasluga samego aktora. Postac Humberta jest swietnie rozpisana ale nie nalezy zapominać o Sancie. Podoba mi sie jej upór, pewnośc siebie, nie daje sie zastraszyć, tym bardziej teraz po konferencji prasowej. Pomimo rzucanych kłód pod nogi nie wycofała sie z zemsty. Byla konsekwencja w tym co zaplanowała i doprowadziła sprawę do końca.
Jedyne irytujące momenty jak na razie to: wiara w meza pomimo dowodów świadczacych o jego niewierności i pretensje na wyrost wobec Pauli.

Humberto ciągle zaglada do kieliszka, wspomina Sante, popada w coraz wiekszy obłęd, tekst :albo będziesz moja, albo niczyja nie brzmiał juz tak fajnie. Wyglądało to tak jakby jego uczucie zmierzalo w niepokojacym kierunku, a Santa stala sie jego obsesją.
Spał w gabinecie, wypił cała karafke i znowu snil o Sancie - chlopina się wykończy.
A tak wg to bardzo ryzykowne było zatrudnienie Pauli. Z tego co mowil Humberto to ona jakko sekretarka miala ogromne pole do popisu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anjace
King kong
King kong


Dołączył: 08 Lip 2015
Posty: 2611
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:19:27 13-07-16    Temat postu:

Ja na końcu Humberta polubiłam , chociaż uważam że zasługiwał na wszystko co dostał
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19430
Przeczytał: 79 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:19:28 13-07-16    Temat postu:

Lineczka napisał:
- Willy zabawiający się z Transito, ten facet żadnej nie przepuści co za drań! zamiast spotkać się z żoną on woli zaliczać kolejne laski i zwiększać swój przebieg obrzydliwe wątek może i ciekawy, ale postać Williego jest u mnie skreślona;

Dla mnie też Willy jest skreślony. Jego zachowanie jest po prostu obrzydliwe. Nie dosyć, że zdradza kochającą go żonę (nie pierwszy raz), to jeszcze w takich okolicznościach

Lineczka napisał:
- Vincente cieszący się na wiadomość, że Ines może poronić cóż za wspaniały ojciec! ten jego uśmieszek był wstrętny

Vincente to człowiek pozbawiony wszelkich uczuć, zwykły egoista! Czemu to biedne dziecko jest niby winne

Lineczka napisał:
- Ivan zakradający się do pokoju Danieli (początkowo myślałam, że to Willy) i całujący się z nią dobrze że w porę się opamiętał, dlaczego oni nie widzą niczego złego w związku kuzynów? przecież to nie jest normalne, to patologia! niech scenarzyści dadzą Ivanowi jakąś porządną, normalną i nie spokrewnioną z nim dziewczynę!

Akurat nie pamiętałam tej sceny, ale też nie rozumiem, czemu chcieli połączyć Danielę z Ivanem i nikomu jakoś nie przeszkadzało, że są ze sobą spokrewnieni (w dodatku dość bliskie pokrewieństwo). Ivan zasłużył na jakąś fajną dziewczynę, a scenarzyści dobierali mu głupią, naiwną, o wiele za starszą Victorię albo kuzynkę, jakby nie było innych dziewczyn!

Lineczka napisał:
- Hortencia i Petra wchodzące do kawiarni Mary jak do siebie, jak tam niby się dostały? co z monitoringiem? gdy Carlos napadł Marę to wspominała coś o zamontowanych kamerach, oby Hortencia z Petrą wpadły i trafiły do więzienia!

Też się nad tym do teraz zastanawiam

Lineczka napisał:
- panikująca Ines sugerująca, że nie chce urodzić dziecka, a czemu niby ono jest winne?

To wszystko świadczy o tym, że Ines jest po prostu bardzo niestabilna emocjonalnie. Nagle coś jej się odwidziało i nie chce dziecka, jakby to był przedmiot...

Lineczka napisał:
- Elisa i Lazaro zawracający Marze gitarę niech się zajmą sobą i dadzą jej spokój.

Haha oni są dla siebie stworzeni, oboje natrętni, denerwujący i nie zbyt urodziwi

Lineczka napisał:
* Franko, czasami jest uroczy, szarmancki, a za chwilę despotyczny i traktuje Barbarę przedmiotowo, jak lalkę, która ma tylko wyglądać, wiem że to część jego planu, ale wkurzające są te jego zmiany nastroju,

Mimo wszystko nie jest mi szkoda Barbary

Lineczka, przerwałaś oglądanie Tres veces Ana? Bo zauważyłam, że ta telka zniknęła z Twojego podpisu i zastanawiałam się, czy Ci się nie spodobała?


Ostatnio zmieniony przez Sylwia94 dnia 14:27:13 13-07-16, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka.
Generał


Dołączył: 29 Kwi 2016
Posty: 7900
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mazowsze
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:01:54 13-07-16    Temat postu:

ODCINKI 69-76

Najważniejsze wydarzenia:

1. Ujawnienie się Willego
Nastrój tych scen przypominał dobry horror. Sama byłam przerażona w niektórych momentach. Nauczyciel muzyki oficjalnie wrócił do świata żywych. I do domu. Co za podły typ! Nie ma żadnych zahamowań. Zamiast na początku lecieć do żony to zaliczał sobie kolejne panienki. Jeszcze ma pretensje o Santiaga i tak po prostu odwiedza sobie Ines pytając o dziecko. Jeszcze mu się na amory z teściową zebrało. Doszłoby do czegoś więcej gdyby nie Paula. ,,Nie udawaj zaskoczonej. Mam żonę, ale wiedziałaś o moich amorach". Gnojek! Powienien dostać po mordzie. Co go obchodzi kto jest ojcem dziecka jego siostry? Paula bardzo dobrze zrobiła mówiąc Sancie o Begonii i Willym. Ona powinna znać prawdę. Zmarnowały trzy lata swojego życia aby pomścić śmierć kogoś kto tyle razy je oszukał i udawał świętego. Cieszę się, że Santa w końcu się przebudziła. To jest twarda sztuka. Tak łatwo się nie podda. I napewno nie pozwoli się odsunąć od dziecka. Willy przekracza kolejne granice. Jego podły i ironiczny ton podczas odwiedzin żony w areszcie plus groźby, że odbierze jej dziecko tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, że on zasługuje na wszystko co najgorsze. Jak można być tak dwulicowym i zakłamanym? Myślałam, że mimo wszystko jednak kocha Santę i będzie chciał jej pomóc. Tymczasem jego żona może liczyć na Humberta. O wsparciu Santiaga nie wspomnę, bo to jest jakby oczywiste.
Trochę się nie dziwię, że Santa nie chce pomocy od Humberta i zarzuca mu próbę pogrążenia jej. Ja jestem przekonana o szczerości jego intencji. Chociaż zastanawiam się czy on nie zaczyna mieć lekkiej obsesji na pukcie żony. Prezenty, nachodzenie w domu, sny, myśli, przyjęcie na jej cześć...

2. Zabójstwo Vincente
Końcówka 76 odcinka specjalnie mnie nie zaskoczyła. Obstawiałam Humberta (odgrażał się Vincentemu), Begonię (po jej pierwszej wizycie u księdza) albo Franciscę (scena w jadalni, w której dwa razy powtórzyła słowo zawsze). Vincente powinien gnić w więzieniu za wszystko co zrobił... Zastanawiam się kto umieścił jego głowę w jadalni Canów... Jeśli zabił go Humberto to po co miałby to robić?
W tej całej trudnej sytuacji bardzo podoba mi się zachowanie Pancho. Mimo, że chodzi o śmierć jego ojca to stara się być sprawiedliwy i badać tą sprawę bez emocji. Niesłusznie podejrzewał Ines. Ona wbrew pozorom nie jest tak do końca szurnięta. OK uciekła ze szpitala i błąkała się bez celu w burzę, ale jednak przyszła do Canów i jakby poprosiła o pomoc. W każdym razie umożliwiła bratu i mężowi dotarcie do niej. Zaskoczyło mnie, że Pancho nie zaczął podejrzewać Elisy. Jakby nie patrzeć była na miejscu zbrodni i wystraszyła się na widok policjanta...

3. Ucieczka Ines
Szczerze mówiąc szkoda mi tej dziewczyny. Wiem, że w gruncie rzeczy sama zgotowała sobie piekło w jakim się znalazła, ale mimo wszystko. Santiago ją porzucił, zostawił z Willym którego się obawia (nic dziwnego. Ten aktor jest przystojny, ale ma w sobie coś mrocznego. Został idealnie dobrany do roli) bo zna jego ,,przeszłość". Traumatyczne wydarzenia których jest uczesticzką, ale i w jakimś stopniu świadkiem na pewno odbiją się na zdrowiu jej dziecka. Prawdopodobnie skończą się przedwczesnym porodem i kto wie czy nie śmiercią maluszka. Ines jest nieprzewidywalna, więc nie wiem co byłoby dla niej lepszym rozwiązaniem...

4. Decyzja Victorii
Lepiej późno niż wcale, ale i tak okazało się za późno. Tak w skrócie można opisać wątek Victorii. Ta postać niezmiennie mnie irytuje. Chce uciekać, podróżować, opuścić Patricia. Nawet wykrada mu broń i przekazuje ją Transito. Jednak nic z tych wielkich planów i pożegnań nie wychodzi, bo ostatecznie ląduje w burdelu. Scena z nożem była przerażająca. Przecież Transito może się wykrwawić. Mam nadzieję, że te jego wszystkie grzechy nie ujdą mu na sucho. Zabójstwo Carlosa, przekupienie sędziego, wrobienie Ivana i dużo więcej. Oby Victorii udało się stamtąd uciec. Pokazałaby jakiś charakter. Jak na razie jest totalną mimozą i to już mnie denerwuje.

5. Kolejna ofiara Franco
Właściwie to dwie ofiary. Humberto i Santa. Z nim robi interesy, a ją porywa z ulicy, bo przypomina mu byłą dziewczynę. Ta postać w ogóle jest bardzo ciekawa i złożona. Z jednej strony jest miły itd a z drugiej handluje narkotykami i zabija... Santiago dla niego pracuje, Barbarę ma w domu, Humberta w kancelarii, a Santę w głowie. Kto następny?
Jeśli jestem już przy Santiagu. To kim była Alicia? Naprawdę siostrą czy to pomyłka lektora? Ciekae dlaczego nie żyje i co wspólnego miał z tym Santiago...

6. Choroba Hortencii
Wiedźmie, która miewa przebłyski dobroci pozostał miesiąc życia. Niech już umiera, bo chcę się dowiedzieć komu zostawiła cały majątek. Skoro syn i wnuk nie mogą na nic liczyć. A z Liseth umawiała się inaczej i nie powinna zmieniać tych ustaleń. W końcu ma wnuka. Dlaczego ona ukrywa tą chorobę? Boi się, że przez to testament zostanie podważony? Stan zdrowia absolutnie nie usprawiedliwia jej czynów takich jak wrobienie Mary czy zlecenie zabójstwa, a zachwyt nad talentem Ivana niczego nie wybiela. Dla niej karą będzie zapewne śmierć. A jeśli jednak jakiś cud ją uratuje to powinna trafić do więzienia.

7. Aresztowanie Mary
Wiadomo, jest niewinna to i pewnie szybko ją wyciągną z tego więzienia. Tym bardziej, że - jak sama o sobie mówiła - ta zła Liseth ma plan zdemaskowania Hortencii. Rozbroił mnie jej tekst ,,nie powiem jak kochają się zięć i teściowa" Fanką związku Mary i Artura nie jestem. Nie przekonują mnie, ale to głównie przez zachowanie Artura przed wypadkiem, a Mary po nim. Oni się zachowują jak dzieci. Nie fair jest okłamywanie wszystkich dookoła i ukrywanie związku. Jeśli chcą być razem to niech uporządkują swoje życie i poinformują o tym wszystkich zainteresowanych. Lazaro już kręci z Elisą, Liseth chce kasy, a Hortencia jest jedną nogą w grobie. Teoretycznie nie ma przeszkód.

8. Ulizes jest gejem
Czy Victoria przypadkiem nie pytała go o dziewczynę kiedy przyjechał na pogrzeb Carlosa? To znaczy, że nie wie kim jest jej brat? Cieszę się, że powoli wychodzą na jaw tajemnice Ulisesa. Dziwna była reakcja Pancho. Ale może się czepiam. Chłopak musiał strasznie cierpieć przez brata, który nie akceptował go takim jakim był. Jeszcze go pobił. Niby co Carlosowi do tego jaką orientację ma jego brat? To jest na tyle osobista sprawa, ze nikt nie powinien ani się do tego wtrącać, ani tego oceniać. Jak niby społeczeństwa mają tolerować odmienność jeśli brak akceptacji zdarza się na własnym podwórku?

9. Król George I
Woda sodowa mu do głowy uderzyła. Nic więcej. Rodzinie daje tydzień na wyprowadzkę, a Paulę wyrzuca od razu. Chociaż podobno ją kocha. Dziwię się, ze pozwolił zostać Danieli i Ivanowi. Wprowadził tam istną dyktaturę. Nic nie może się odbyć bez jego zgody. Koszmar. Rozumiem, że chce się mścić na rodzinie za lata upokorzeń, ale przesadza. Tak, Paula popełniła błąd nie mówiąc mu o tym, że jest siostrą Willego, ale sugerowanie, że jest zakłamana i puszczalska było podłe. On sam nie wie czego chce. Co mu niby da wrabianie Santy? Chce się odegrać? Po co przekazuje nagrania tej całej Monice? Kim ona w ogóle jest? I czemu dzwoni do Humberta nastawiając go przeciwko Francisce (nie dziwi mnie to. Ta kobieta pewnie nie jedno ma na sumieniu). Sytuacja wygląda tak: Francisca miała coś wspólnego ze śmiercią Moniki, żyje w przekonaniu, że udało się tej kobiety pozbyć. W takim wypadku pozostaje pytanie o to co Monika zrobiła i co z tym wszystkim wspólnego ma George.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22165
Przeczytał: 106 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:28:36 13-07-16    Temat postu:

Suerte napisał:


Lineczka, przerwałaś oglądanie Tres veces Ana? Bo zauważyłam, że ta telka zniknęła z Twojego podpisu i zastanawiałam się, czy Ci się nie spodobała?


Telka jest świetna, ale przez studia miałam zaległości i doszłam do wniosku, że jednak poczekam aż wyemitują ją w Polsce. Mój hiszpański jest na mocno podstawowym poziomie i przez oglądanie w oryginale umyka mi wiele smaczków, a chyba nie o to chodzi.

Stokrotka., niezłe tempo obrałaś. Dogoniłaś mnie i wyprzedziłaś.


Ostatnio zmieniony przez Lineczka dnia 16:29:32 13-07-16, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka.
Generał


Dołączył: 29 Kwi 2016
Posty: 7900
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mazowsze
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:55:45 13-07-16    Temat postu:

Mam wakacje, nie chce mi się nigdzie na razie wyjeżdżać i straszliwie się nudzę, więc oglądam SD i DQTQTQ (trochę ostatnio odpuściłam). Następna na mojej liście jest Niewinna Intryga. Oby była równie wciągająca... A do dokończenia opowiadania dalej się nie mogę zmobilizować, ale mam nauczkę żeby nie wstawiać na bloga czegoś czego nie skończyłam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22165
Przeczytał: 106 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:59:45 13-07-16    Temat postu:

Również korzystam z wakacji i oglądam w necie SD a na bieżąco DQTQTQ (teraz jestem 3 odcinki w tyle).

Też kiedyś chciałam obejrzeć Niewinną intrygę, może się skuszę. Zawsze to fajniej byłoby razem komentować i dyskutować. Mam zamiar też wziąć się za "Mój grzech".

To opowiadanie o MIVAC? Może wena kiedyś najdzie i dokończysz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Telenowele wyemitowane Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 317, 318, 319 ... 360, 361, 362  Następny
Strona 318 z 362

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin