Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Santa Diabla -Telemundo - 2013-2014 / TV PULS
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 320, 321, 322 ... 360, 361, 362  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Telenowele wyemitowane
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Paulina27
Big Brat
Big Brat


Dołączył: 20 Wrz 2015
Posty: 826
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wielkopolska wschodnia
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:56:48 15-07-16    Temat postu:

Lineczka napisał:
Swoją drogą to dziwi mnie czemu Willi jest wolny i policja się nim nie interesuje. Ani nie został wezwany na przesłuchanie w sprawie śmierci Vincente (a przecież był wtedy u Canów i miał motyw) ani nie wtrącono go do więzienia "za stare przestępstwo". Dziwne.

Dokładnie... Idac tym tropem to dlaczego Humberto nie jest scigany za wystepki których dopuscil sie względem Willego? Co prawda Pancho odwiedzil go zaraz potem ale na tym stanelo. Tak samo dziennikarze. Nie czuć atmosfery "upadku" Ludojada. Odkul sie dzięki Francowi i stać go było na nowe auto.

Lineczka napisał:
+ smutna scena przeniesienia Mary do więzienia, rozpacz Elisy i Arturo poruszająca, widać że ją bardzo kochają i wiele dla niej by zrobili, jest mi ogromnie szkoda Mary, bo w niczym nie zawiniła a oberwała najbardziej i to wszystko przez chorą nienawiść Hortenci

Przeniesli Marę do wiezienia bez rozprawy..? /: kolejny absurd. (Myślę, że w teli nie było miejsca na rozprawe ktora nic by do fabuły nie wniosła)

Lineczka napisał:
- prawie w ogóle nie ma scen Santy i Huberta ubolewam nad tym!

Niestety... trzeba troche poczekac ale jak już bedzie to grubo
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22029
Przeczytał: 83 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:16:52 16-07-16    Temat postu:

Suerte napisał:
Żadne usprawiedliwienia nie tłumaczą takiego świństwa zarówno ze strony Begonii jak i Willy'ego. Gdyby Santa wcześniej o tym wiedziała, zapewne inaczej by się potoczyły sprawy. A tak to mściła się za faceta, który na to nie zasłużył, a Begonia jeszcze ją nakręcała na tą zemstę


Nakręcała, bo chciała pomścić faceta z którym romansowała. Ta postać napawa mnie obrzydzeniem. Jak można zrobić córce takie świństwo? Na dodatek nie miała odwagi by jej o tym powiedzieć a całą swoją złość wyładowała na Pauli. Okropne babsko!

Suerte napisał:
Transito oberwała za głupotę Victorii, która powinna była iść na policję, a nie mierzyć się z Patriciem... Ale ten wątek jest na tyle skomplikowany, że nie ma osób bez winy. Victoria jest winna, że przez jej naiwność i głupotę Patricio dalej chodzi po ulicy, a Transito też pozwala na zmuszanie dziewczyn do prostytucji.


Victoria jak zwykle intelektem się nie popisała. Mogła uciec, pójść na policję, ale ona wolała skonfrontować się z Patricio. Wiedziała o jego czynach i była na tyle głupia by go jeszcze sprowokować. Na co liczyła? Na to, że pozwoli jej odejść ot tak? Jeszcze przez nią oberwało się Transito. Załamuje mnie zachowanie Victorii.

Suerte napisał:
Też tego nie rozumiem. Tak naprawdę każdy mógł dodać czegoś do jedzenia, a obrywa się kierowniczce, która miałaby najwięcej do stracenia, gdyby to zrobiła. A poza tym gdyby to była teoretycznie prawda, to czy nie powinien odpowiadać za to kucharz?!


A gdzie był monitoring?

Suerte napisał:
Lineczka napisał:
Na jaw wychodzą postępki Francisci. Okazuje się, że na sumieniu ma kilka żyć.

To będzie bardzo ciekawy wątek


Też mi sie tak wydaje, czekam na jego rozwój.

Suerte napisał:
Lineczka napisał:
Swoją drogą to dziwi mnie czemu Willi jest wolny i policja się nim nie interesuje.

A on w ogóle został uznany znowu za żywego?


Chyba nie. Pancho widział go u Canów, nawet się z nim bił, ale jakoś nie w głowie mu zajmowanie się tą sprawą.

Paulina27 napisał:

Dokładnie... Idac tym tropem to dlaczego Humberto nie jest scigany za wystepki których dopuscil sie względem Willego? Co prawda Pancho odwiedzil go zaraz potem ale na tym stanelo. Tak samo dziennikarze. Nie czuć atmosfery "upadku" Ludojada. Odkul sie dzięki Francowi i stać go było na nowe auto.


Dziwi mnie brak konsekwencji w tym wątku. Willy żyje, więc zarzuty za dawną sprawę na nim ciąża, a pomyka sobie po mieście, policja go nie szuka, Pancho nie przesłuchuje w sprawie zabójstwa Vincente. Humberto raz odpowiedział na kilka niewygodnych pytań brata i sprawa ucichła...


Paulina27 napisał:
Przeniesli Marę do wiezienia bez rozprawy..? /: kolejny absurd. (Myślę, że w teli nie było miejsca na rozprawe ktora nic by do fabuły nie wniosła)


Niby przez to, że jedna z zatrutych osób zmarła sprawa zrobiła się tak poważna, że Marę bez procesu osadzili w więzieniu gdzie ma czekać na rozprawę. Mnie bardziej razi to, że ona jest główną podejrzaną i to o umyślne zabójstwo. A na logikę jaki miałaby w tym cel? Co innego gdyby oskarżyli ją o zaniedbanie obowiązków... Nie mają na nią żadnych dowodów, osądzili ją tylko dlatego, że jest właścicielką kawiarni. To jest dopiero absurd.

Paulina27 napisał:
Lineczka napisał:
- prawie w ogóle nie ma scen Santy i Huberta ubolewam nad tym!

Niestety... trzeba troche poczekac ale jak już bedzie to grubo


Uzbroję się w cierpliwość i poczekam, bo na pewno jest na co.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22029
Przeczytał: 83 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:28:07 16-07-16    Temat postu:

Odcinek 76

Końcówka wgniotła mnie w fotel. Okazało się, że to Humberto zabił Vincente. Miałam takie podejrzenia, ale co innego spekulować a co innego zobaczyć to na własne oczy.
Humberto wrabia Santę w morderstwo, bo wybrała Santiaga a jego odrzuciła. Wszystko teraz układa się w logiczną całość. To ma być dla niej swego rodzaju kara. Widocznie Humberto woli by Santa spędziła resztę życia w więzieniu niż związała się z jego bratem. No to się porobiło. Już sama nie wiem co o tym myśleć. Miłość Humberta wydawała się być szczera, widocznie przerodziła się w obsesję. Cieszy mnie, że sprawa zabójcy Vincente nie ciągnęła się do końca telki tylko po kilku odcinkach wyszła na jaw.

Wątek z Monicą Perez jest niezwykle ciekawy. George z nią współpracuje, a Francisca jest przekonana, że ta kobieta nie żyje. Co między nimi zaszło? Pewnie ta cała Monica będzie się chciała na niej zemścić!

Ładnie Santiago załatwił Franco. Przechytrzył go, brawo. W pierwszej chwili myślałam, że zabił Pancho, ale okazało się, że obaj zaplanowali tę akcję w szczegółach. Tego się nie spodziewałam! Dobrze, że Santiago w końcu sprzeciwił się Franco. Gwatemalski boss mafii popełnił błąd wynikający z pychy. Myślał, że jest wszechmogący i sprytny, ale się przeliczył. Oby Pancho pomógł Santiago!

Świetna była scena w areszcie, gdy Santa nakrzyczała na Humberta.

Willy jest bezczelny. Ten facet napawa mnie obrzydzeniem. Jak można być takim dupkiem i draniem? Zdradzał Santę z wieloma kobietami w tym i z jej matką a udaje niewiniątko. Podczas odwiedzin znęcał się nad nią psychicznie pogrywając synem. Co za łotr! Dobrze mu Santa wygarnęła!

Danieli było mi szkoda. Oby z pomocą Ivana uporała się z uzależnieniem od narkotyków. Niby ma rodzinę i bliskich a tylko on się o nią martwi.

Podobało mi się, że Paula postawiła się Jorge. Potrafi walczyć o swoje i skoro spodziewa się jego dziecko to ma on pewne obowiązki wobec niego. Z drugiej strony to jednak swego rodzaju desperacja i brak dumy by mieszkać u faceta, który tego sobie nie życzy i kilka razy wyrzucił ją z domu.

Elisa i Lazaro niech się kochają i będą razem, ale mogli tę sprawę rozegrać inaczej. On niby wciąż jest w związku z Marą a zabawia się w jej mieszkaniu z jej matką. Z lekka nie na miejscu i razi to w oczy.
Dobrze, że Liseth chce pomóc Marze. Robi to chyba przede wszystkim po to by pozbyć się Hortenci i dobrać do jej pieniędzy (takie przynajmniej mam wrażenie), ale i tak ma za to plusa. Oby jej się udało!

Ulises przyznał się, że jest gejem. Biorąc pod uwagę jego zachowanie i sposób bycia to nie jest wielkie zaskoczenie. Już wiadomo dlaczego z rodzinnym domem kojarzą mu się złe wspomnienia. Nic dziwnego, skoro Carlos go poniżał i bił.
Zastanawia mnie relacja Ulisesa z Pancho. W ich scenach w tym odcinku było coś dziwnego. Czyżby i brat Ines był homoseksualistą albo biseksualistą? Obstawiam drugą opcję, bo w końcu od czasu do czasu z Lucy sypiał. Nie myliło mnie jedna pierwsze wrażenie, że w ich związku nie ma z jego strony ani miłości ani namiętności. Teraz już wiadomo dlaczego.

Świetna była rozmowa Humberta z Franciscą a zwłaszcza jego tekst: "Twoje własne życie dzwoni do mnie i mówi, że jesteś morderczynią". Mistrz ciętej riposty!
A tak na marginesie Humberto świetnie wyglądał w piżamie.
Mimo tego co zrobił i tak zostaje moją postacią numer jeden w tej telce. Świetnie skonstruowany bohater o wielu obliczach, do tego kapitalna gra Ponce. Intrygują mnie dalsze losy Humberta!


Ostatnio zmieniony przez Lineczka dnia 13:29:37 16-07-16, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anjace
King kong
King kong


Dołączył: 08 Lip 2015
Posty: 2611
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:56:05 16-07-16    Temat postu:

Santa i Humberto będą mieli jeszcze wiele scen , zaczekacie a zobaczycie )
Wątek z Monicą Perez też jest niezwykle ciekawy )
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22029
Przeczytał: 83 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:11:29 16-07-16    Temat postu:

Odcinek 77

Plusy:

+ wejście smoka Diabli świetna postać! najlepsza była scena (niczym z filmu akcji!), gdy rozprawiła się z osadzonymi, które znęcały się nad Santą, dała im do wiwatu, brawo jej wątek jest niezwykle ciekawy, wnioskuję że Francisca z jakichś powodów postanowiła zatruć życie tej kobiecie, no to teraz dostanie za swoje Diabla się na niej zemści! a jak połączy siły z Santa to może poznać więcej smaczków na temat rodziny Cano ciekawi mnie jej współpraca z Georgem

+ sceny z kilkudniowego przeskoku czasowego a w nich m.in. rozprawa Santy, wyrok skazujący ją na 30 lat pozbawienia wolności i pierwsze chwile w więzieniu, to może być ciekawy wątek, mam jednak nadzieję, że nasza protka nie spędzi w zakładzie zamkniętym zbyt wielu odcinków

+ policja przejmująca towar Franca, jego mina gdy się o tym dowiedział bezbłędna dobrze mu tak, musiał ratować się cuieczka, ciekawe dokąd zabrał Barbarę...

+ spotkanie Santy z Marą w więzieniu, zawsze to raźniej przynajmniej mogą się wspierać, polecę takim sucharem, że telka zmienia nam się w serial p.t. "Skazane za niewinność"

+ współpraca Santiaga z Pancho, świetnie wszystko zaplanowali, przez wiele odcinków dziwiłam się, że Santiago bez żadnego sprzeciwu wykonuje polecenia Franco, że nie poszedł na policję, ale na szczęście byłam w błędzie a on okazał się bystrym facetem;

+ stanowczy George nakazujący Canom opuścić jego dom
, ciekawe co knuje poczuł się pewny siebie, w sumie nic dziwnego, że ma ich wszystkich dość, moim zdaniem Francisca tak łatwo nie ustąpi i zrobi wszystko by nie opuszczać rezydencji, skoro na koncie ma kilka żyć to może pozbędzie się również zięcia?

+ Humberto pogrążający Santę a po wszystkim odczuwający smutek
, ta postać jest fenomenalna! targające nim emocje, konflikt wewnętrzny, zadręczanie się wspomnieniami z ukochaną kobietą, łzy w oczach, staczanie się z pomocą alkoholu - to wszystko świadczy o tym, że jest zwykłym człowiekiem, że też ma swoje słabości, aczkolwiek muszę przyznać, że zasłużył na lanie od Santiaga

Minusy:


- gafa z bliznami Transito
, w scenie z Victorią (gdy ta zemdlała) Transito miała po lewej stronie ust kilka zadrapań, jakby kot ją zranił, a przecież Patricio rozciął jej policzek prawie od samego ucha, szrama powinna być inna i większa, dopiero w kolejnej scenie to poprawili

- Daniela mimo wsparcia Ivana znowu sięgająca po narkotyki, dopóki sama nie zechce wyjść z nałogu to nikt jej nie pomoże po za tym czy do niej nie dociera, że z Ivanem są kuzynami i między nimi niczego nie będzie? po co go całuje w usta?

- wkurzająca Ines
, już nie chce mi się słuchać jej paplaniny i obłudy ładnie Francisca się na nią wydarła, gdy dowiedziała się kto jest ojcem jej dziecka

- skąd Diabla ma w więzieniu telefon komórkowy? z tego co się orientuje jest to zabronione...

Mieszane uczucia:

* scena Georga z Danielą
, niby widać było u niego ojcowskie uczucia i miłość do córki, ale dlaczego nie ma go przy niej gdy tego potrzebuje, czemu okazuje jej troskę od wielkiego dzwonu?

* choroba Victorii, na ten moment nie wiem co o tym sądzić, chyba jej nie uśmiercą i to jeszcze w burdelu? może Transito dzięki złemu samopoczuciu Victorii zbierze się na odwagę i chcąc ratować jej życie ucieknie i zabierze ją do szpitala?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Paulina27
Big Brat
Big Brat


Dołączył: 20 Wrz 2015
Posty: 826
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wielkopolska wschodnia
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:52:31 17-07-16    Temat postu:

Lineczka napisał:
Końcówka wgniotła mnie w fotel. Okazało się, że to Humberto zabił Vincente. Miałam takie podejrzenia, ale co innego spekulować a co innego zobaczyć to na własne oczy.
Humberto wrabia Santę w morderstwo, bo wybrała Santiaga a jego odrzuciła. Wszystko teraz układa się w logiczną całość. To ma być dla niej swego rodzaju kara. Widocznie Humberto woli by Santa spędziła resztę życia w więzieniu niż związała się z jego bratem. No to się porobiło. Już sama nie wiem co o tym myśleć. Miłość Humberta wydawała się być szczera, widocznie przerodziła się w obsesję. Cieszy mnie, że sprawa zabójcy Vincente nie ciągnęła się do końca telki tylko po kilku odcinkach wyszła na jaw.

Dokładnie pomyslalam to samo, że co innego podejrzewać a widzieć czarno na bialym. Niewiem jak Tobie ale mi na tym etapie telki ciezko było przelknąc fakt, że Humberto zabił własnego ojca i to jeszcze w tak okrutny sposob. Druga sprawa to wsadził Sante do wiezienia z zemsty i zazdrości. Jakby nie patrzeć do niego nalezalo ostatnie słowo, wygrał "wojne" jednak nie byl z tego powodu zadowolony. Nim pokochał Sante ineczej to sobie wyobrażal. Ale spokojnie Humberto zrehabilituje się i to juz niebawem


Lineczka napisał:
+ sceny z kilkudniowego przeskoku czasowego a w nich m.in. rozprawa Santy, wyrok skazujący ją na 30 lat pozbawienia wolności i pierwsze chwile w więzieniu, to może być ciekawy wątek, mam jednak nadzieję, że nasza protka nie spędzi w zakładzie zamkniętym zbyt wielu odcinków

Świetnie zmontowali ta rozprawe i caly przeskok czasowy

Lineczka napisał:
Willy jest bezczelny. Ten facet napawa mnie obrzydzeniem. Jak można być takim dupkiem i draniem? Zdradzał Santę z wieloma kobietami w tym i z jej matką a udaje niewiniątko. Podczas odwiedzin znęcał się nad nią psychicznie pogrywając synem. Co za łotr! Dobrze mu Santa wygarnęła!

To własnie mialam na mysli piszac o nim wczesniej. Jego podłość osiągnela maksimum. Patrzac na to z innej stony to Willy i Santa trafili za niewinnośc do wiezenia, oboje na 30 lat, oboje wsadził Humberto. Tyle że Santa wspierała męża a on wręcz odwrotnie. Zamiast dodac jej otuchy, dobijał ja i grozil, ze zabierze syna, do to tego żadnych wyrzutów sumienia za zdrady, zadnej wdziędzczości. Z reszta Begonia i Paula tez żałują, że chciały go pomscic.

Lineczka napisał:
+ wejście smoka Diabli świetna postać! najlepsza była scena (niczym z filmu akcji!), gdy rozprawiła się z osadzonymi, które znęcały się nad Santą, dała im do wiwatu, brawo jej wątek jest niezwykle ciekawy, wnioskuję że Francisca z jakichś powodów postanowiła zatruć życie tej kobiecie, no to teraz dostanie za swoje Diabla się na niej zemści! a jak połączy siły z Santa to może poznać więcej smaczków na temat rodziny Cano ciekawi mnie jej współpraca z Georgem

Jak widac Santa nie poznała wszystkich tajemnic rodziny Cano... Kiedy pierwszy raz widziałam "wejscie Diabli" zrobilo to na mnie wrazenie. Teraz patrze na ta scene i widze, że typiary stawiają się jednak tylko podchodza do niej(ew powoli podnosza konczyny) i czekaja na jej cios Ale to bedzie ciekawy watek...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anjace
King kong
King kong


Dołączył: 08 Lip 2015
Posty: 2611
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:56:57 17-07-16    Temat postu:

Wątek z diablą jest jednym z ciekawszych ,macie co oglądać
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22029
Przeczytał: 83 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:47:50 17-07-16    Temat postu:

Paulina27 napisał:

Dokładnie pomyslalam to samo, że co innego podejrzewać a widzieć czarno na bialym. Niewiem jak Tobie ale mi na tym etapie telki ciezko było przelknąc fakt, że Humberto zabił własnego ojca i to jeszcze w tak okrutny sposob. Druga sprawa to wsadził Sante do wiezienia z zemsty i zazdrości. Jakby nie patrzeć do niego nalezalo ostatnie słowo, wygrał "wojne" jednak nie byl z tego powodu zadowolony. Nim pokochał Sante ineczej to sobie wyobrażal. Ale spokojnie Humberto zrehabilituje się i to juz niebawem


Mnie bardziej przeraziło to, że Humberto zamordował Vincente z zimną krwią i niemalże uśmiechem na ustach a później podpuszczał Francisce i pytał się czy to ona ma na sumieniu swojego kochanka. Cóż za cynizm i gierki! Co do ojcobójstwa to jakoś aż tak mną ten fakt nie wstrząsnął, bo Humberto nie traktował Vincente jak ojca. Nigdy.
Co do zemsty na Sancie to można powiedzieć, że zrealizował swój pierwotny plan i zapłacił jej pięknym za nadobne. Warto jednak pokreślić, że nie odczuł z tego powodu wielkiej satysfakcji i poczucia triumfu, bo cały czas bije się z myślami, wspomina wspólne chwile i widać, że kocha ją mimo wszystko.
Z niecierpliwością czekam na rehabilitującego się Humberta. Chciałabym żeby dali nam więcej scen z nim i Santą. Dla mnie ten duet jest świetny! Co ciekawe pierwszy raz kibicuje villanowi! Mimo, że Humberto popełnił dwa zabójstwa i zlecił trzecie to ja nadal uwielbiam tę postać, jestem nią zachwycona (pod względem całokształtu) i chciałabym, żeby jego miłość do Santy została odwzajemniona. Liczę na jego przemianę (nie o 180 stopni, ale widoczną)!

Paulina27 napisał:

To własnie mialam na mysli piszac o nim wczesniej. Jego podłość osiągnela maksimum. Patrzac na to z innej stony to Willy i Santa trafili za niewinnośc do wiezenia, oboje na 30 lat, oboje wsadził Humberto. Tyle że Santa wspierała męża a on wręcz odwrotnie. Zamiast dodac jej otuchy, dobijał ja i grozil, ze zabierze syna, do to tego żadnych wyrzutów sumienia za zdrady, zadnej wdziędzczości. Z reszta Begonia i Paula tez żałują, że chciały go pomscic.


Jaki ten los bywa przewrotny! Santa ryzykowała swoje życie chcąc pomścić Williego (który już wtedy ją zdradzał), a teraz gdy ona wylądowała w więzieniu to ten drań tak jej się odpłaca. Okropny typ!

Paulina27 napisał:

Jak widac Santa nie poznała wszystkich tajemnic rodziny Cano... Kiedy pierwszy raz widziałam "wejscie Diabli" zrobilo to na mnie wrazenie. Teraz patrze na ta scene i widze, że typiary stawiają się jednak tylko podchodza do niej(ew powoli podnosza konczyny) i czekaja na jej cios Ale to bedzie ciekawy watek...


Pozostałe więźniarki podnosiły ręce, skakały ze stołu i próbowały się stawiać (jedna nawet celny cios wyprowadziła), ale Diabla pokazała im miejsce w szeregu! Świetne chwyty i uderzenia. Jej wątek jest niezwykle ciekawy. Intryguje mnie czym "podpadła" Francisce!


A swoja drogą to tak sie zastanawiałam nad tym kto jest prawnym właścicielem domu w którym mieszka Santa. Wydawało mi się, że Paula...


Ostatnio zmieniony przez Lineczka dnia 21:53:04 17-07-16, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Paulina27
Big Brat
Big Brat


Dołączył: 20 Wrz 2015
Posty: 826
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wielkopolska wschodnia
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:52:42 18-07-16    Temat postu:

Lineczka napisał:
Mnie bardziej przeraziło to, że Humberto zamordował Vincente z zimną krwią i niemalże uśmiechem na ustach a później podpuszczał Francisce i pytał się czy to ona ma na sumieniu swojego kochanka. Cóż za cynizm i gierki! Co do ojcobójstwa to jakoś aż tak mną ten fakt nie wstrząsnął, bo Humberto nie traktował Vincente jak ojca. Nigdy.
Co do zemsty na Sancie to można powiedzieć, że zrealizował swój pierwotny plan i zapłacił jej pięknym za nadobne. Warto jednak pokreślić, że nie odczuł z tego powodu wielkiej satysfakcji i poczucia triumfu, bo cały czas bije się z myślami, wspomina wspólne chwile i widać, że kocha ją mimo wszystko.
Z niecierpliwością czekam na rehabilitującego się Humberta. Chciałabym żeby dali nam więcej scen z nim i Santą. Dla mnie ten duet jest świetny! Co ciekawe pierwszy raz kibicuje villanowi! Mimo, że Humberto popełnił dwa zabójstwa i zlecił trzecie to ja nadal uwielbiam tę postać, jestem nią zachwycona (pod względem całokształtu) i chciałabym, żeby jego miłość do Santy została odwzajemniona. Liczę na jego przemianę (nie o 180 stopni, ale widoczną)!

Nie zapominaj, że ta tela jest nieprzewidywalna, nie zawsze wszystko jest takie na jakie wyglada
Patrzac na ta scene pomyślałam, że do Humberto dotarlo to co zrobił. Byl wsciekly na Santę i chciał sie zemścić jednak kiedy to nastapiło zdał sobie sprawe, że stracił ją bezpowrotnie, że więcej jej nie zobaczy. Gdy dostal kosza jeszcze tliła sie w nim jakas iskierka, nawet kiedy zob Santę w łóżku z Santiagiem nie zrezygnowal, jednak perspektywa 30 lat więzienia przekresla wszystko.swietna byla ta scena

Napewno nie bedziesz zawiedziona Przyznaj jakie spojlery znasz..

Willy po odwiedzeniu Santy w areszcie pozostawił po sobie najgorsze wspomnienie, stal się jej wrogiem

Dom jest Begoni albo Pauli, Santa z Willym mieszkali gdzie indziej
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22029
Przeczytał: 83 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:11:19 18-07-16    Temat postu:

Zgadzam się, że scena z Humbertem skulonym na łóżku i szepczący: "musiałem to zrobić" był świetna! Jednak nie przeszedł na tym wszystkim co się wydarzyło do porządku dziennego, mocno to nim ruszyło.

Jeśli chodzi o spoilery to znam te z finałowego odcinka, wiem mniej więcej jak skończy Santa, co się stanie z Humberto (tylko czy będzie żył czy nie) i z Santiago (gdzie zostanie umieszczony).

Mnie się wydaje, że dom jest Pauli, ale w takim razie Begonia miałaby czelność wyrzucać ją z jej własności? W sumie po niej można się tego spodziewać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
roksi 20
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 29 Cze 2008
Posty: 19432
Przeczytał: 76 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: słupsk

PostWysłany: 12:15:31 18-07-16    Temat postu:

Z Begoni to nie złe ziolko podobnie zresztą jak z Williego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anjace
King kong
King kong


Dołączył: 08 Lip 2015
Posty: 2611
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:10:52 18-07-16    Temat postu:

roksi 20 napisał:
Z Begoni to nie złe ziolko podobnie zresztą jak z Williego.


To prawda Wydawać by się mogło że po tym wszystkim co przeszedł zmieni się Ale jednak Jadowite ropuchy nie zmieniają skóry
Powrót do góry
Zobacz profil autora
roksi 20
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 29 Cze 2008
Posty: 19432
Przeczytał: 76 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: słupsk

PostWysłany: 16:01:53 18-07-16    Temat postu:

anjace napisał:
roksi 20 napisał:
Z Begoni to nie złe ziolko podobnie zresztą jak z Williego.


To prawda Wydawać by się mogło że po tym wszystkim co przeszedł zmieni się Ale jednak Jadowite ropuchy nie zmieniają skóry


W sumie to co mu tam było odsiedział w piwnicy co miał odsiedzieć.
Ja to do tej pory zastanawiam sie co on widział w Begoni no sorry inne kobiety typu Ines, Daniela, Transito dobra był erotomanem, ale Begonia.


Ostatnio zmieniony przez roksi 20 dnia 16:04:09 18-07-16, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22029
Przeczytał: 83 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:35:03 18-07-16    Temat postu:

Odcinek 78

Plusy:

+ świetnie zmontowane sceny z Santiagiem i Santą nad którymi znęcali się ich oprawcy, praktycznie oboje w jednym czasie przeżywali swoje dramaty, nie wierzę, by Santiago umarł, na pewno nie na tym etapie telenoweli liczę więc, że jakoś się wykaraska, a Santa po tym co przeszła będzie silniejsza i z pomocą Diabli da do wiwatu tym, które ją skatowały

+ George i jego tekst po wyrzuceniu Canów: "home, sweet home"

+ wątek Diabli, świetny i ciekawy a postać ta jest niezwykle złożona, cieszy mnie, że pomogła Sancie, powinny połączyć siły i wspólnie zemścić się na swoich wrogach czekam na dalszy rozwój wydarzeń, a zwłaszcza na moment, by dowiedzieć się co łączy Franciscę i Monicę Perez!

+ Huberto mówiący Ines, że Santa nie zabiła jej ojca przynajmniej zdobył się na prawdę!

+ Patricio podporządkowany Franco cóż za niecodzienny widok, niby taki twardziel i bandzior a przy szefie gwatemalskiej mafii trzęsie portkami ze strachu

+ George wyrzucający ubrania Francisci jedna z walizek o mało na nią nie spadła! cóż, jego cierpliwość w końcu się skończyła, aFrancisca zasłużyła na to by opuścić dom w trybie natychmiastowym, wcale mi jej żal nie jest!

+ Willy broniący Pauli i ustawiający Begonię do pionu dobrze zrobił, co ona sobie wyobraża? traktuje Paulę jak śmiecia a to ona ma sporo na sumieniu, po co zabawiała się z zięciem?

+ Transito zabierająca Victorie do szpitala, dobrze że się o nią troszczy i martwi, oby tylko Patricio ich nie przyłapał, ciekawe co jest Victorii może mąż zaraził ją jakąś chorobą weneryczną? w końcu Patricio sypiał z wieloma kobietami...

+ Daniela broniąca Pauli i jej dziecka oraz sprzeciwiająca się ojcu, zachowała się dojrzale i odpowiedzialnie, szkoda tylko, że za chwilę znowu się naćpała

+ scena z Humbertem i Paulą powtarzającymi niemalże w tym samym momencie nazwisko "Monica Perez".


Minusy:

- instynkt matczyny odzywający się u Begonii w chwili, gdy katowano jej córkę, serio? to było zupełnie niepotrzebne!

- bezczelność Francisci, wie że George wyrzucił ich z domu a ona sprowadza tam Santiaga

- Ines planująca zabójstwo Williego i zrzucenie winy na Santę
szczyt podłości i bezczelności u tej dziewuchy sięgnął zenitu

- nieostrożny Santigao
, myślałam że jest bystrzejszy i przebieglejszy, wydał policji szefa gwatemalskiej mafii, facet nie został schwytany a Santiago jak gdyby nigdy nic spaceruje sobie po mieście i spotyka się z Pancho pod komisariatem trochę pomyślunku by się przydało...

- zachowanie Georga wobec Pauli spodziewającej się jego potomka, gdzie się podziała ta jego wielka miłość do niej? mierzenie z broni do Humberta i popchnięcie Francisci też chluby mu nie przynoszą, przegiął


Mieszane uczucia:

* sceny Ulisesa i Pancho, tego drugiego ciągnie do brata Victorii, ale widać, że przeraża go ten fakt, że się boi własnych uczuć, z jednej strony jest speszony, a z drugiej pragnie towarzystwa Ulisesa, nie wiem co o tym wątku myśleć, trochę dziwnie ogląda mi się na ekranie parę gejów, nie jestem do tego przyzwyczajona, poza tym jak na razie nie jest to zbyt ciekawa czy pochłaniająca relacja, Pancho ucieka a Ulises zachowuje się dość swobodnie w jego towarzystwie...

* spotkanie Santy i Santiago w więzieniu, niby scena ładna, ale czegoś mi w niej zabrakło- czułości i miłości między nimi, zastanawia mnie też dlaczego Santiago nie powiedział Sancie o podsłuchanej poprzedniego wieczoru rozmowie Humberta z Ines?

* sprawa z monitoringiem w kawiarni Mary
, dlaczego policja nie sprawdziła zapisu z kamer? trąci to absurdem i niedorzecznością!

* postrzelenie Santiago
, taki niebezpieczny mafioso jak Franco nie sprawdził i nie upewnił się czy jego wróg na pewno żyje? dotkliwie go pobił (ale jego ofiara oddychała), postrzelił go w brzuch, (z takich obrażeń ludzie wychodzą), wyrzucił do rzeki (istnieje szansa przeżycia), po prostu dziwi mnie, że taka wyga w tym fachu popełniła tak duży błąd, aczkolwiek nie ubolewam nad tym, bo przynajmniej Santiago ma szanse by przeżyć!

* Humberto i Francisca wprowadzający się do Ines, długo tam chyba nie wytrzymają swoją drogą dziwi mnie i jednocześnie przeraża, że Huberto z taką łatwością powraca do domu w którym dokonał zbrodni na gospodarzu zimna krew? brak uczuć? brak wyrzutów sumienia? obstawiam pierwszą opcję, ale nadal jest to na swój sposób roczne, psychodeliczne, może Huberta nawiedzi duch Vincente?

* tekst Franco, że teraz zajmie się Santą Martinez
ciekawe co zamierza, to może być ciekawy wątek!


Ostatnio zmieniony przez Lineczka dnia 16:38:07 18-07-16, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Paulina27
Big Brat
Big Brat


Dołączył: 20 Wrz 2015
Posty: 826
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wielkopolska wschodnia
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:36:40 18-07-16    Temat postu:

Proponuje dopisac nagówek pt. absurdy

Lineczka napisał:
+ Huberto mówiący Ines, że Santa nie zabiła jej ojca przynajmniej zdobył się na prawdę!

Dokładnie, tak jakby zabolało go oskarżenie wzgledem ukochanej, jakby chcial bronic jej honoru. Willy w rozmowie z Ines wlasnie równiez uwierzyl w jej wine szok, niegdys kochający mąz. Humbe ma plusa za te sytuacje ale póżniej jak już zapewne widziałas mowił coś zupełnie przeciwnego. Nie rozumiem w jakim celu.

Lineczka napisał:

* spotkanie Santy i Santiago w więzieniu, niby scena ładna, ale czegoś mi w niej zabrakło- czułości i miłości między nimi, zastanawia mnie też dlaczego Santiago nie powiedział Sancie o podsłuchanej poprzedniego wieczoru rozmowie Humberta z Ines?

Myśle, że na wizycie przez szybe nie było miejsca i czasu na sentymenty tylko konkret. Też mnei zdziwiły słowa Santiaga. Najpierw wspomina o Humbercie pózniej to cofa, jakby go chronił.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Telenowele wyemitowane Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 320, 321, 322 ... 360, 361, 362  Następny
Strona 321 z 362

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin