Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Beznadziejne nastroje i doły
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 149, 150, 151
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Uczucia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
KasiOva
Mocno wstawiony


Dołączył: 20 Gru 2010
Posty: 7344
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:24:18 29-12-11    Temat postu:

Nie lubie mieć złego nastroju bo miejsca w domu sobie nie mogę znaleźć . Zajmuje się byle jaką rzeczą żeby nie myśleć o tym co mnie męczy ;(
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Katie:)
King kong
King kong


Dołączył: 11 Lip 2007
Posty: 2574
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:58:29 06-07-13    Temat postu:

Mam już wszystkiego dosyć, totalnie się załamałam Szczególnie mam dosyć już tych wakacji, które zaczęły mi się od 22 maja , w tym dniu skończyłam wszystkie matury. Przez problemy zdrowotne , które zaczęły mi się dwa lata temu z silnego stresu, głównie przez mojego ojca, który niestety nie ma serca według mnie, przez Niego wszystko mi się zaczęło , nie kocha mnie, jest zawsze awanturniczy , nie znoszę, go z mamą czasami można porozmawiać i mimo wszystko wiem, że mnie kocha. Zaczęłam mieć problemy z oddychaniem , nie mogłam złapać oddechu, na poczatku lekarze myśleli, że to problemy z sercem , ale okazało się, że obajwy somatyczne, ale z sercem wszystko jest ok, ciśnienie szybko wróciło do normy , tylko, mam takie uczucie ścisku w klatce , ale w miarę już sobie z nim radze po takim czasie, potem zaczely mi się rowniez problemy z pecherzem niestety, muszę czesto korzystać z toalety i ciagle utrzymuje mi się stan depresyjny, biore leki , ale przez te problemy ktore zaczelam mieć wtedy, udało mi się załatwić nauczanie indywdualne w szkole, choć nie było to wcale proste, ale się udało, na poczatku się bałam, było mi ciężko, ale szybko się bardzo wkręciłam i poczułam, że sprawia mi to radość spotykanie się z nauczycielami sam na sam , bardzo dobre oceny miałam, radziłam sobie , tylko, że całkiem straciłam kontakty ze znajomymi, miałam kilka dobrych koleżanek i przyjaciółke, na ktorą moglam zawsze liczyć jeszcze z 1 klasy liceum , ale nagle wyjechala bez słowa do Niemiec, chyba coś się stało, ale nie mam pojecia, bardzo mi jej brakowalo i tak naprawde dalej brakuje, ale strasznie się przywiazalam do dwóch nauczycielek, które mnie uczyły, do Pani która mnie uczyła mnie matmy w 2 klasie i Pani, ktora mnie uczyla w 3 klasie, bo moja pierwsza Pani zaszła w ciążę i wzieła urlop macierzyński , ale świetnie mi się z Nią pracowało, bardzo sie obawialam zamiany nauczyciela i na poczatku było mi ciężko wejść w nową relację, ale z czasem, zaczęłyśmy się świetnie dogadywać z Panią, nawet zdarzało się, że jej opowiadałam co się dzieje w domu i wogóle, no bardzoo się otworzyłam , a nie zdarza mi się to często, Pani zaczęła ze mną dużo rozmawiać, świetnie się czułam w jej towarzystwie, Pani się martwiła, że mało jem i wogóle, zaczęłą mi nawet na zajęcia przynosić jakieś batoniki, choć nie miałam siły jeść, raz mi pożyczyła własne pieniądze, żebym coś kupiła, jak bardzo sie źle czułam po lekach, które dalej biorę, ale wkrótce je odstawię , robiła mi herbaty na zajęcia i przynosiła, zawsze była serdeczna i miła , miałyśmy przerobić do końca roku 60 godzin matmy żeby odrobić, tyle ile straciłam, bo przez miesiac okolo raz nie mialam wogole matmy, a zamiast tylu godzin zrobilysmy aż 88 i Pani się uroczo cieszyła, zakończenie roku było pod koniec kwietnia, ale Pani widziala,po mojej minie jak zresztą mi powiedziała, że mozemy jeszcze zrobić z 5, 6 godzin jeśli bardzo chce ja widzieć, a ona tez chetnie mnie zobaczy do samej matury i chodzilam do ostatniego dnia, do 6 maja, bo 7 był pisemny polski, pisałam do tej Pani pod koniec maja po wszystkich maturach czy moge ja odwiedzić na jakimś jej okienku to mowila kiedy moge przyjść i gadałysmy z godzine, potem pisalam jeszcze w czerwcu , raz mi sie udalo, pod koniec czerwca juz jej niestety nie było, raz nie miala mi jak odpisać , kilka dni temu jej pisałam jak poszla mi matma i powiedziała, że bardzo się cieszy i wogole, w maju sie jej pytałam, czy będę mogla ją odwiedzać to mowila, ze oczywiście jak znajdzie troche czasu , teraz sie pytalam , to mowila, że pewnie uda nam się spotkać w trakcie roku szkolnego i że ma nadzieje, ze mi sie spodoba w policealnej , zdecydowalam się zrobić tytul technika farmaceuty , chciałabym bardzo pracować w aptece, chemia jest moją pasją , w tej szkole do któej chodziłam do LO 1 , jest ta szkola policealna , tylko, że w niej zajecia sa popoludniu do 20 jakoś, w tym samym budynku piatki sa wolne, moze wtedy bede mogla odwiedzać Panią. Głupio mi , ze się tak przywiązałam, ale znalazłam wspaniale oparcie, jakiego niestety nie mam w rodzinie. Ta druga Pani z matmy, pozwolila mi do siebie przyjechać do domu dwa tygodnie temu jakieś , jest bardzoo otwarta, i kochana , pozwoliła mi do siebie pisać, jak tylko jest mi smutno i źle , pisalam dzisiaj, Pani powiedziala, ze za kilka dni bedzie rodzić. Nigdy bym nie przypuszczala, że tak się przywiążę do jakiś nauczycieli, ale te dwie Panie były dla mnie przewspaniałe i tak jest. A teraz jest mi strasznie smutno, bo są wakacje, siedzę w domu, moja jedna siostra pracuje długo, druga ma praktyki w jakimś banku do 15 , ale i tak nie mamy ze osba rozmawiać o czym , mojej mamie udalo się znaleźć jakąś pracę i siedzę każdego dnia w domu z ojcem ,ktorego nie znosze, probuje go unikać, co nie jest wcale proste i z bratem 5 letnim, jak maama siedziała w domu, wychodzila z nim sporo na spacery, czy do logopedy, do ktorego musi chodzic, by cwiczyć mowę i wogole, a teraz oczwiście moj tata ma wszystko gdzieś, wszystko spada prawie na mnie, sam ciągle o wszystko krzyczy, a mi chce się płakać. Nie mogę już wytrzymać tak siedzać w domu, bardzo bym chciała znaleźć jakąś pracę, cokolwiek, by nie siedzieć w tym koszmarnym domu, ale musze sie zajmować sporo tym bratem , chyba, że mama ma na drugą zmiane, przeglądałam troche ofert nawet , ale nie mogę nic znaleźć , poza tym nikt by mnie nie przyjał prawdopodobnie przez te częste korzystanie z toalety , max udaje mi się wytrzymać z 2 godziny i tak siedze w domu każdego dnia i chce mi się płakać. Teraz tylko mam nadzieje, ze Pani będzie się dobrze jak urodzi i wszystko bedzie ok, i że moze uda mi się ją zobaczyć w lipcu czu sierpniu . Muszę jeszcze donieść jakies badania, czy nie ma przeciwskazan do pelnienia zawodu bo takie sa procedury, ale na pewno beda dobre. Nienawidzę tych wakacji, chcialabym zeby byl juz wrzesien, zeby cokolwiek się działo, cche mi się płakać
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marzenka20
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 13295
Przeczytał: 85 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warka i okolice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:51:34 05-08-13    Temat postu:

Po części cię rozumiem, mój stary też odkąd tylko pamiętam zatruwa mi życie. Takie nękanie psychiczne jest sto razy gorsze od fizycznego, choć mogłoby się wydawać inaczej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karoleczka
Moderator
Moderator


Dołączył: 13 Sie 2005
Posty: 5385
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:53:32 02-09-13    Temat postu:

Współczuje wam, to musi być okropne;/
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Uczucia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 149, 150, 151
Strona 151 z 151

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin