Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Za głosem serca-Televisa 2014-TV PULS
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 538, 539, 540 ... 638, 639, 640  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Za głosem serca
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marzenka20
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 13267
Przeczytał: 48 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warka i okolice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:03:26 23-06-15    Temat postu:

Nie mam na myśli niczyjej winy tylko raczej nie za ciekawe postępowanie i to obojga, bo to nie tak że tylko JL. W tej scenie oboje są siebie warci. Ich zachowanie jest egoistyczne i jednocześnie odkrywa ich hipokryzję, bo mają gdzieś wszystkich i wszystko, wszystkie zasady i skupiają się na pozyskiwaniu przyjemności.
Dlatego dla mnie to najgorsza scena telenoweli na tym etapie. W miłości liczy się coś więcej niż łóżko.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
sara21
Motywator
Motywator


Dołączył: 15 Kwi 2012
Posty: 275
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: kujawsko-pomorskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:16:00 23-06-15    Temat postu:

Marzenka20 napisał:
Nie mam na myśli niczyjej winy tylko raczej nie za ciekawe postępowanie i to obojga, bo to nie tak że tylko JL. W tej scenie oboje są siebie warci. Ich zachowanie jest egoistyczne i jednocześnie odkrywa ich hipokryzję, bo mają gdzieś wszystkich i wszystko, wszystkie zasady i skupiają się na pozyskiwaniu przyjemności.
Dlatego dla mnie to najgorsza scena telenoweli na tym etapie. W miłości liczy się coś więcej niż łóżko.


Dokładnie zachowali się jak napaleni 15-latkowie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
edka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 14299
Przeczytał: 54 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z Południa Polski :)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:06:00 23-06-15    Temat postu:

A ja bym nie oceniała ich aż tak surowo. Są w sobie bardzo zakochani, chcą być ze sobą, co chwilę mają jakieś kłody pod nogami, a kiedy wreszcie znaleźli chwilę, aby być razem postanowili z tego skorzystać.
Jak są ze sobą zapominają o bożym świecie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dawid
King kong
King kong


Dołączył: 04 Lip 2014
Posty: 2714
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Żyrardów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 23:52:14 23-06-15    Temat postu:

Nie mogłem znaleźć tematu. Myślałem, że został usunięty przypadkowo. A tu taka niespodzianka - osobny dział.

Dzisiejszy odcinek był super.
Tyle akcji.
Najlepszy początek i pocałunki Montse i Jose Luisa w rzece.
Graciela i Dimitrio już uknuli intrygę przeciwko ukochanemu córki. Teraz pewnie go zamkną.

Czekam na kolejny ep. Wspaniałe jest LQLVMR.
Liczę na wspaniałą oglądalność. Oby więcej takich telenowel u nas w TV było.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 8:04:22 24-06-15    Temat postu:

sara21 napisał:
Ustronianka napisał:
Też uważam, że JL powinien porozmawiać z rodzicami Monse, ale po części rozumiem jego obawy. Zdaje sobie sprawę, że Monse pochodzi z bogatego domu, a on jest zwykłym marynarzem i nie ma jej zbyt wiele do zaoferowania. Niemniej jednak nie widzę związku z tym, że się kochali. To przecież ich indywidualna sprawa, a poza tym Monse jak widać też tego chciała, więc nie ma co zwalać całej "winy" na Jose Luisa. Jak dla mnie to była scena miłosna (bardzo ładnie wyreżyserowana z resztą) między dwoma kochającymi się ludźmi i nie uważam tego za nic niegodziwego.


Moim zdaniem gdyby JL i Monse byli zaręczeni a jej ojciec go zaakceptował to nic nie miałabym przeciwko. Tak jak już poprzednio napisałam to co zrobiła było nierozsądne nie mogła poczekać? Dopóki ojciec nie wydobrzeje.


Czyli dopiero narzeczona czy żona może myśleć o tym by kochać się z ukochanym, bo inaczej zostanie uznana za grzesznicę?
Przecież to ona podejmuję decyzję z kim chce się związać i z kim chce być. Nie potrzebuje - moim zdaniem - do tego pozwolenia ojca. Który oczywiście jest jej najbliższą osobą, wspierającą ją i jej decyzję, ale fakt pozostaje faktem.
A mnie się wydaję, że oni właśnie czekali. I ten moment był dla nich przełomowy, kiedy wreszcie obydwoje się zdecydowali. Nie uważam Mosne za głupią i impulsywną, wiedziała co czuję i wiedziała na co się decyduję. Może to właśnie też stan ojca spowodował, że się na to zdecydowała? Sama nie wiem. Ale mi się podobało właśnie to, że ukazali ich pierwszą miłość - bo ona była w nim zakochana. A to nie tylko wiążę się z rozmowami, pocałunkami cz przytulaniem. Cieszę się, że przynajmniej Nesma z tych wszystkich visowskich producentów zdecydowała się na taki krok. Moim zdaniem to jeszcze mocniej pokazuję, że Monse naprawdę go kochała, a nie jedynie wmawiała sobie miłość żeby zrobić na przekór matce.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Julita
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 14080
Przeczytał: 34 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:29:50 24-06-15    Temat postu:

Trochę mnie zaskakuje to surowe ocenianie Monse. Tak jakby seks to była tylko zwykła zabawa. Przecież ona nie wyjechała na Ibizę bawić się w klubach kiedy jej ojciec źle się poczuł, tylko kochała się z najbliższą dla siebie osobą. W ogóle nie widzę związku między tymi wydarzeniami.

Poza tym jeśliJL coś przeczuwał, że może jednak straci Monse na zawsze, chociaż ja tak nie uważam. Jednak nawet gdyby to co w tym złego gdyby mieli się ze sobą przespać- na pożegnanie? Przecież oni oboje się kochają więc chcą jakoś scementować to uczucie

Jak dla mnie te sceny były jedne z lepszych, bo ta sceneria była przepiękna. W ogóle ta ich relacja jest bardzo delikatna. Bardzo podobają mi się te ich sceny I były ważne dla telenoweli, bo to dawało JL nadzieje na miłość Monse.

Rzadko w telciach protka ma innego przed protem "w łóżku" i widać dlaczego Bo to nigdy nie przejdzie bez echa. W MX Monse wielokrotnie się za to obrywało. Dziwne, że przy YNCELH jakoś publika meksykańska tak nie szalała, a przecież MD też miała inną miłość przed protem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
EizPerAng
King kong
King kong


Dołączył: 09 Cze 2015
Posty: 2893
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź *
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:46:45 24-06-15    Temat postu:

Ta scena z Jose Luizem musiała się odbyć bo potem nie było by akcji z Alejandro i tego, że on taki wkurzony będzie. Słowa Monse " Nie byłes pierwszy" czy coś takiego XD
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ustronianka
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 3402
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice

PostWysłany: 11:34:55 24-06-15    Temat postu:

Monse i JL się kochają, nie widzą świata poza sobą i nie ma nic złego w tym, że chcą ze sobą być. Ja dziękuję Nesmie, że w końcu wprowadziła taką życiową protkę i zaczęła przełamywać lody jeśli chodzi o ten telenowelowy schemat "dziewica aż do prota" i "nikt poza protem". Bo jak już Julita wspomniała- zaczęto powielać ten motyw np. w YNCELH czy teraz w La Vecina. No i brawo, bo w końcu te protki jakieś bardziej autentyczne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marzenka20
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 13267
Przeczytał: 48 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warka i okolice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:44:21 24-06-15    Temat postu:

No wiecie, YNCELH to zupełnie inna historia i ja tam też nie mam nic przeciwko miłości protki do innego i okazywania sobie tego uczucia. Chodzi raczej o same okoliczności.
Maria Dolores została oszukana i każdy widz wiedział jaki jest jej ukochany, a ona była zakochana i mimo wszystko inaczej się na to patrzy Tam protka spotykała się dość długo z tym Danielem...dokładnie to nie opisze bo oglądałam tylko początki.
Z Monse i JL jest inaczej. Mnie razi to że ona z nim można wywnioskować że jest dość krótko, mają masę problemów a mimo to zamiast się pocieszać czy coś to oni tylko o jednym. Dla mnie to wyglądało tak jakby stęsknieni po nie wiadomo jakim czasie łapali okazję że udało im się zniknąć innym z oczy no i zabawmy się, na przekór innym no i żeby zdążyć zanim nas rozdzielą.
JL - ja nie będe miał Monse na pewno to chociaż zdążę się z nią przespać
M - Mój biedny tatuś, niech tu leży a ja idę spędzić miło czas z JL.
Nie jestem restrykcyjna, protka nie musi czekać do ślubu ale wypadałoby żeby to nie było też tak przy okazji. Akurat jesteśmy sami, mamy czas to idziemy.
Moim zdaniem ona była bardzo niedojrzała w tej chwili, z reszta świadczą o tym jej słowa:
"Soy completamente tuya" i obietnice o których całkowicie potem zapomniała.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karolinka92
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 22 Sty 2011
Posty: 3992
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 13:10:14 24-06-15    Temat postu:

Soy completamente tuya, te słowa akurat jej łatwo przychodzą xD

Mi ich pierwszy raz w ogóle nie przeszkadzał, fajnie, że Nesma przełamała schematy. Jedyne co mi przeszkadza to prawienie Monse o wielkiej, bezgranicznej miłości i oddaniu, bo wszyscy wiemy jak to się skończy. Zdecydowanie zbyt łatwo...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25183
Przeczytał: 78 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:40:07 24-06-15    Temat postu:

Monse to dzieciak na tym etapie, zachowuje się jak bohaterka romansu, zawsze mówiłam, że dorośnie dopiero wtedy, gdy będzie musiała. Na razie wszyscy jej uświadamiają, że to szaleństwo a ona brnie. Mnie nie przeszkadzają jej słodkie wyznania, bo miłość ją zaślepia i Monse frunie na skrzydłach nie dotykajac ziemi. Bardziej drażni mnie to, że nie dostrzega logiki w ostrzeżeniach ciotki i matki, bo choć Graciela jest jak jest, to w jednym i Carlota i mamusia mają rację - Monse nie zna życia. łatwo jej mówić, że pieniądze się dla niej nie liczą, jeśli zawsze je miała. Nie ma pojęcia jak to jest nie mieć obiadu na stole, bo się nie było z czego zrobić. A ciotka wczoraj dobrze jej mówiła, że przemyśli swoje życie, jak będzie musiała przeżyć przez miesiąc za równowartość ceny jej spódnicy.

Ostatnio zmieniony przez Sunshine dnia 13:43:02 24-06-15, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marzenka20
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 13267
Przeczytał: 48 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warka i okolice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:29:38 24-06-15    Temat postu:

Tak, ta "przemowa" Carloty się jej udała. Do dziś to pamiętam. Bardzo mądre słowa.
Co do dzisiejszego odcinka to mi się podobał.
Pojawiła się przez niektórych długo wyczekiwana Esmeralda. Mnie też cieszy jej widok.
Poza tym smutna Monse, choć to przykry widok to jednak udało jej się mnie przekonać. Angelique była w tym bardzo wiarygodna. Aż mi samej było szkoda Monse i Carlota wchodząca i mówiąca: jaka smutna minka. Dobrze że Monse ją ma bo inaczej byłaby skazana tylko na pretensjonalne uwagi matki.
A i muszę więc wypowiedzieć na temat tej pięknej sukienki jaką założyła Monse na przyjęcie. Wygląda cudownie w turkusie i wolę ją, właściwie każdą kobietę w takiej kreacji, bez albo z niewielkim dekoltem. Wygląda to lepiej, estetyczniej. Nie podobają mi się dekolty które właściwie wszystko odsłaniają albo do pępka.
Tak to można pokazywać się swojemu mężczyźnie a nie świecić przed wszystkimi no i wcale to tak super nie wygląda nawet jak kobieta ma się czym pochwalić.





A i jeszcze moment który mnie mega podrażnił. To wplatanie dłoni.
Dopiero co wyleżała się ze swoją niby miłością a już z następnym takie gesty. Sorry ale dla mnie takie wplatanie to znak że para jest blisko i sobie ufa. Powinna mu podać rękę ale bez wplatania. Może to szczegół ale mnie wkurzył.


Ostatnio zmieniony przez Marzenka20 dnia 18:34:05 24-06-15, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
EizPerAng
King kong
King kong


Dołączył: 09 Cze 2015
Posty: 2893
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź *
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:41:03 24-06-15    Temat postu:

A moim zdaniem moment wplecenia rąk był fajny
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marzenka20
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 13267
Przeczytał: 48 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warka i okolice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:44:09 24-06-15    Temat postu:

Sam w sobie tak, ale biorąc pod uwagę że wyznawała jeszcze wczoraj miłość innemu i nie tylko a teraz okazuje gestem zainteresowanie innemu ( nawet jeśli udawane ) to przesada. Mnie to podrażniło.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karolinka92
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 22 Sty 2011
Posty: 3992
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 18:51:29 24-06-15    Temat postu:

Mi też się podobała, w końcu jakaś ładna scena protów no ale też trochę racji Marzena ma bo Alejandro to na pewno mylnie zinterpretuje. Monse doskonale wie, że mu się podoba, więc takimi gestami daje mu nadzieje na coś więcej
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Za głosem serca Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 538, 539, 540 ... 638, 639, 640  Następny
Strona 539 z 640

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin