Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Za głosem serca-Televisa 2014-TV PULS
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 564, 565, 566 ... 638, 639, 640  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Za głosem serca
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Alice13
Mocno wstawiony


Dołączył: 01 Lut 2010
Posty: 7427
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z krainy czarów :)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:52:47 01-09-15    Temat postu:

Stokrotka* napisał:
Lineczka napisał:
W tym przypadku Montse zataiła przed Alexem prawdę o Jose Luisie, więc teoretycznie podane powyżej kryterium jest spełnione. Właśnie o coś takiego mi chodziło.


Dla mnie to tak nie do końca - możliwe, że Alex zmieniłby zdanie gdyby dowiedział się o JL, a tym bardziej o uczuciu, które ma do niego Monse. Z tymże nie uważam, żeby ona to przed nim zataiła. Dla mnie związek z JL to była już przeszłość, co prawda nadal go kochała, ale już to zakończyła. Więc to nie było tak, że wchodziła w ten związek oszukując Alejandra. Zresztą - on sam dowiedział się o tym zaraz po ślubie - wtedy miał szansę na anulowanie małżeństwa, a teraz - teraz moim zdaniem nie powinien tego dostać. Skoro on uznał, że ona jest JEGO żoną i będzie z nim mieszkać na hacjendzie, to teraz też jest JEGO żoną i powinien to przyznać i nie brać się za anulowanie ślubu, ale za rozwód.


Tylko kiedy Alex dowiedział się że żona chce uciec z ukochanym nie pozwolił jej, w dodatku zabrał ją na hacjendę, więc tym samym zaakceptował fakt, że kocha innego. Wydaje mi się, że wówczas miał prawo anulować to małżeństwo, skoro tego nie zrobił to teraz za późno.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
natalia**
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 21 Mar 2009
Posty: 70211
Przeczytał: 489 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:08:55 01-09-15    Temat postu:

Oj dzieje się w tej telce , zresztą jak zawsze !
Szkoda Mi bardzo laura bo nie zasłużył sobie na taką śmierć a Maryśka zachowała sie okropnie jak mogła mówić takie rzeczy do obcego jej mężczyzny tym bardziej ze On jest sporo starszy i takie wiadomości nie są zbyt dobre , Alejandro dołożył swoje a tym bardziej zę wiedział zę teść jest bardzo chory
rozumiem ze jest zły na Monte ale bez przesady do tego ta cała akcja z Marią
zachowuje się okropnie !!

Monte bardzo przeżyła wiadomość o śmierci ojca
bardzo mi jej szkoda , biedulka !
Fajnie ze imię JL i refutia zostanie oczyszczone i nie będą musieli uciekać przez cale życie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22154
Przeczytał: 103 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:53:21 02-09-15    Temat postu:

Odcinek 57

Ogromnie szkoda mi Montse. Straciła ojca, którego bardzo kochała, a ponadto osobę na którą zawsze mogła liczyć. Ciężko jej się będzie pozbierać. Kolejny cios w serce w tak krótkim czasie. Wstrząsnęła mną jej reakcja, gdy dowiedziała się o śmierci Laura. Bardzo smutna scena. Nie zdziwiło mnie, że obwiniła Alejandra o to, co stało się z jej ojcem. Po części miała rację, bo nie powinien mówić mu prawdy i to w taki sposób. Z jej perspektywy wygląda to tak, że mąż postanowił się na niej zemścić i ją zranić. A przecież Alex nie chciał by tak to wszystko się skończyło, darzył Laura szacunkiem i sympatią. W ich rozmowie padło wiele przykrych słów, ale jeśli się kochają to ich uczucie przetrwa wszystko.


Maryśka jest już nie do zniesienia. Nie mogę na nią patrzeć, we wszystko się wtrąca, jest fałszywa, zaborcza i zakłamana. W dodatku traktuje Alexa jak swoją własność. Nie ma do niego żadnych praw. Nie chce dopuścić do siebie myśli, że on jej nie kocha i sprowadzając ją na hacjendę chciał się odegrać na swojej żonie. Maryśka nie ma za grosz przyzwoitości. W dodatku cały czas się wymądrza i prawi kazania. Ładnie ją Alex sprowadził do pionu tekstem, że już raz ją odesłał i może to zrobić po raz drugi. Więcej takich scen!

Dimitrio pokazał swoje drugie oblicze. Cierpiał po stracie ojca i ta jego rozpacz trafiła do mojego serca, na pewno nie udawał. Smutne, że nie odczuł miłości ze strony Laura, szkoda że nigdy sobie tego nie wyjaśnili. Nie dziwi mnie, że Dimitrio przybiera maskę i udaje zimnego drania. Finita miała rację - w tym chłopaku tkwi potencjał, jest wrażliwy, ale ukrywa to przed światem. Podobała mi się ich wspólna scena i całus. A już Dimitrio próbujący pocieszyć Montse był komiczny.

Cieszy mnie, że Jose Luis i Refugio zostali oczyszczeni z zarzutów. Sprawiedliwość górą Nawet Amelia przekonała się już do JL, ale Joaquin oczywiście musi knuć i spiskować z Pedro. Nie potrafi uszanować decyzji swojej córki. Okropny typ.

Z Victora to jest świetny facet. Opanowany, czuły, rozsądny dojrzały. Potrafiący spojrzeć na sytuację z dystansem. Do tego dobry z niego przyjaciel i mężczyzna z klasą. Nie ocenia Montse pochopnie i próbuje pomóc Alexowi. Mam nadzieję, że Victor im pomoże. Z Nadii też jest świetna przyjaciółka. Dobrze, że Montse może na nią liczyć i ma u niej wsparcie. Victor i Nadia pasują do siebie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:06:23 02-09-15    Temat postu:

Lineczka napisał:
Odcinek 57

Ogromnie szkoda mi Montse. Straciła ojca, którego bardzo kochała, a ponadto osobę na którą zawsze mogła liczyć. Ciężko jej się będzie pozbierać. Kolejny cios w serce w tak krótkim czasie. Wstrząsnęła mną jej reakcja, gdy dowiedziała się o śmierci Laura. Bardzo smutna scena. Nie zdziwiło mnie, że obwiniła Alejandra o to, co stało się z jej ojcem. Po części miała rację, bo nie powinien mówić mu prawdy i to w taki sposób. Z jej perspektywy wygląda to tak, że mąż postanowił się na niej zemścić i ją zranić. A przecież Alex nie chciał by tak to wszystko się skończyło, darzył Laura szacunkiem i sympatią. W ich rozmowie padło wiele przykrych słów, ale jeśli się kochają to ich uczucie przetrwa wszystko.


Mówiąc szczerze to właśnie powinno dać Alexowi trochę do myślenia. Monse ocenia sytuację znając fakty, a więc wiedząc, że on powiedział Laurowi wszystko, nie szczędząc przykrych słów. A przecież prawda jest inna - tak naprawdę to nie on zaczął, a i tak koniec końców poniosły go emocje i wcale nie chciał w taki sposób wszystkiego wywlekać. Powinno mu to uzmysłowić, że to też może działać w drugą stronę i może nie zna wszystkich faktów odnośnie relacji między Monse i JL na hacjendzie. Mówiąc szczerze to nawet mi go nie było szkoda, ma na co zasłużył. Owszem - został skrzywdzony i oszukany, ale nie powinien pozwalać Marii tak się panoszyć i powiedzieć Laurowi całej prawdy. Nie jego wina w tym, że żona go zdradzała ani tym bardziej, że jemu i Monse się nie ułożyło. Rozumiem jego złość i rozpacz, ale doprowadził do śmierci niewinnego człowieka, bo sam nie może opanować swoich emocji. To powinno było nim wstrząsnąć.

Lineczka napisał:

Dimitrio pokazał swoje drugie oblicze. Cierpiał po stracie ojca i ta jego rozpacz trafiła do mojego serca, na pewno nie udawał. Smutne, że nie odczuł miłości ze strony Laura, szkoda że nigdy sobie tego nie wyjaśnili. Nie dziwi mnie, że Dimitrio przybiera maskę i udaje zimnego drania. Finita miała rację - w tym chłopaku tkwi potencjał, jest wrażliwy, ale ukrywa to przed światem. Podobała mi się ich wspólna scena i całus. A już Dimitrio próbujący pocieszyć Montse był komiczny.

Z Victora to jest świetny facet. Opanowany, czuły, rozsądny dojrzały. Potrafiący spojrzeć na sytuację z dystansem. Do tego dobry z niego przyjaciel i mężczyzna z klasą. Nie ocenia Montse pochopnie i próbuje pomóc Alexowi. Mam nadzieję, że Victor im pomoże. Z Nadii też jest świetna przyjaciółka. Dobrze, że Montse może na nią liczyć i ma u niej wsparcie. Victor i Nadia pasują do siebie.


Mnie chyba właśnie najbardziej rozpacz Dimitria przejęła. Bo on cierpiał w ciszy, sam ze sobą, świadomy ostatnich słów jakie wypowiedział ojcu. Tak naprawdę nikt nie jest wstanie go zrozumieć.
Uwielbiam sposób w jaki Dimitrio stara się zbliżyć do siostry i Monse też mogłaby dać coś od siebie. Ok - grał nieczysto i okropnie, igrając z jej życiem, ale to nie jest tak, że oni oddalili się od siebie tylko przez niego

Szkoda mi było Victora, gdy Alejandro powiedział, że on sypia z Nadią, a ona zdrada z nim swojego męża i cały czas jak na niego patrzy to widzi JL. Jego złość przerasta wszystko i naprawdę mam go dość. Widzi siebie i swój ból, a kompletnie nie zastanawia sie co mogło skłonić Nadie do sekretnego związku z Victorem. Alex widzi wszystko w czarno-białych barwach, kompletnie zapominając, że jest akcja i reakcja.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
La gata
Idol
Idol


Dołączył: 09 Gru 2014
Posty: 1137
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: lebork
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:33:25 02-09-15    Temat postu:

Stokrotka* napisał:
Lineczka napisał:
Odcinek 57

Ogromnie szkoda mi Montse. Straciła ojca, którego bardzo kochała, a ponadto osobę na którą zawsze mogła liczyć. Ciężko jej się będzie pozbierać. Kolejny cios w serce w tak krótkim czasie. Wstrząsnęła mną jej reakcja, gdy dowiedziała się o śmierci Laura. Bardzo smutna scena. Nie zdziwiło mnie, że obwiniła Alejandra o to, co stało się z jej ojcem. Po części miała rację, bo nie powinien mówić mu prawdy i to w taki sposób. Z jej perspektywy wygląda to tak, że mąż postanowił się na niej zemścić i ją zranić. A przecież Alex nie chciał by tak to wszystko się skończyło, darzył Laura szacunkiem i sympatią. W ich rozmowie padło wiele przykrych słów, ale jeśli się kochają to ich uczucie przetrwa wszystko.


Mówiąc szczerze to właśnie powinno dać Alexowi trochę do myślenia. Monse ocenia sytuację znając fakty, a więc wiedząc, że on powiedział Laurowi wszystko, nie szczędząc przykrych słów. A przecież prawda jest inna - tak naprawdę to nie on zaczął, a i tak koniec końców poniosły go emocje i wcale nie chciał w taki sposób wszystkiego wywlekać. Powinno mu to uzmysłowić, że to też może działać w drugą stronę i może nie zna wszystkich faktów odnośnie relacji między Monse i JL na hacjendzie. Mówiąc szczerze to nawet mi go nie było szkoda, ma na co zasłużył. Owszem - został skrzywdzony i oszukany, ale nie powinien pozwalać Marii tak się panoszyć i powiedzieć Laurowi całej prawdy. Nie jego wina w tym, że żona go zdradzała ani tym bardziej, że jemu i Monse się nie ułożyło. Rozumiem jego złość i rozpacz, ale doprowadził do śmierci niewinnego człowieka, bo sam nie może opanować swoich emocji. To powinno było nim wstrząsnąć.

Lineczka napisał:

Dimitrio pokazał swoje drugie oblicze. Cierpiał po stracie ojca i ta jego rozpacz trafiła do mojego serca, na pewno nie udawał. Smutne, że nie odczuł miłości ze strony Laura, szkoda że nigdy sobie tego nie wyjaśnili. Nie dziwi mnie, że Dimitrio przybiera maskę i udaje zimnego drania. Finita miała rację - w tym chłopaku tkwi potencjał, jest wrażliwy, ale ukrywa to przed światem. Podobała mi się ich wspólna scena i całus. A już Dimitrio próbujący pocieszyć Montse był komiczny.

Z Victora to jest świetny facet. Opanowany, czuły, rozsądny dojrzały. Potrafiący spojrzeć na sytuację z dystansem. Do tego dobry z niego przyjaciel i mężczyzna z klasą. Nie ocenia Montse pochopnie i próbuje pomóc Alexowi. Mam nadzieję, że Victor im pomoże. Z Nadii też jest świetna przyjaciółka. Dobrze, że Montse może na nią liczyć i ma u niej wsparcie. Victor i Nadia pasują do siebie.


Mnie chyba właśnie najbardziej rozpacz Dimitria przejęła. Bo on cierpiał w ciszy, sam ze sobą, świadomy ostatnich słów jakie wypowiedział ojcu. Tak naprawdę nikt nie jest wstanie go zrozumieć.
Uwielbiam sposób w jaki Dimitrio stara się zbliżyć do siostry i Monse też mogłaby dać coś od siebie. Ok - grał nieczysto i okropnie, igrając z jej życiem, ale to nie jest tak, że oni oddalili się od siebie tylko przez niego

Szkoda mi było Victora, gdy Alejandro powiedział, że on sypia z Nadią, a ona zdrada z nim swojego męża i cały czas jak na niego patrzy to widzi JL. Jego złość przerasta wszystko i naprawdę mam go dość. Widzi siebie i swój ból, a kompletnie nie zastanawia sie co mogło skłonić Nadie do sekretnego związku z Victorem. Alex widzi wszystko w czarno-białych barwach, kompletnie zapominając, że jest akcja i reakcja.

Niestety skasowano Za głosem serca spojlery a ja mam parę pytań co do serialu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
patisia2000
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 104
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:43:19 02-09-15    Temat postu:

Może mi ktoś przetłumaczyć:
od 6:23 do 8:00
od 11:19 do 13:43

https://www.youtube.com/watch?v=7vOfjXG6FXA
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:08:59 02-09-15    Temat postu:

La gata napisał:

Niestety skasowano Za głosem serca spojlery a ja mam parę pytań co do serialu


Przecież temat jest? http://www.telenowele.fora.pl/za-glosem-serca,135/spoilery,30642-75.html
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22154
Przeczytał: 103 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:12:41 02-09-15    Temat postu:

Stokrotka* napisał:


Szkoda mi było Victora, gdy Alejandro powiedział, że on sypia z Nadią, a ona zdrada z nim swojego męża i cały czas jak na niego patrzy to widzi JL. Jego złość przerasta wszystko i naprawdę mam go dość. Widzi siebie i swój ból, a kompletnie nie zastanawia sie co mogło skłonić Nadie do sekretnego związku z Victorem. Alex widzi wszystko w czarno-białych barwach, kompletnie zapominając, że jest akcja i reakcja.


Mnie też wtedy było szkoda Victora, Alex przegiął. Zgadzam się w pełni z tym co napisałaś w tej kwestii. Przynajmniej później przeprosił/okazał skruchę, zawsze to coś.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19417
Przeczytał: 80 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:28:18 04-09-15    Temat postu:

Piękny ślub Angelici i JL, aż się wzruszyłam, a rzadko mi się to zdarza
Dimitrio zdecydował się stanąć na wysokości zadania, ale okazało się, że to Tomas dysponuje majątkiem Josefiny. Będzie im tylko wypłacał niewielką sumę. Dimitrio się zezłościł, bo liczył (razem z Gracielą), że dobiorą się do majątku Josefiny. Ale Graciela uważa, że syn mimo wszystko przekona żonę. Zaskoczyła mnie, jak powiedziała, że nigdy nie kochała ani trochę Laura. Choć może nie powinno mnie to dziwić, bo ona nie ma uczuć.
Monse chciała pogadać z Alexem, ale oczywiście Maria wymyśliła kolejne kłamstwa. Wobec tego Alex uznał, że żona znowu go oszukała, a Monse, że mąż znowu ją upokorzył. I tak Monse jest już w zaawansowanej ciąży sama i nieszczęśliwa, a Alex pojechał sobie z Marią w podróż Jest jeszcze szansa, że przeczyta list od Monse, ale Maria może znowu coś wymyślić!
Rosario chyba powie w końcu Alexowi o tym, że jest jego matką Nareszcie się zdecydowała!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
natalia**
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 21 Mar 2009
Posty: 70211
Przeczytał: 489 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:07:09 04-09-15    Temat postu:

To prawda ślub JL i Angelicy był mega sliczny dobrze ze refutio dojrzał ojca panny młodej inaczej doszło by do nieszczęścia ! Ale serio ojciec Angelicy jest okropny a wydawał sie na calkiem spoko faceta dobrze ze matka przynajmniej zmieniła zdanie i widać ze zalezy jej na szczęściu dzieci nie tak jak Graceli która tylko widzi korzyści ze ślubu syna z Josefiną .
Monte bardzo ładnie wyglądała na ślubie brata i brzuszek jest juz widoczny do tego Alejandro przyjechał z podróży z tą głupią Marią która mysli że jest panią ale w szpilkach nie umie chodzić hehe
Powrót do góry
Zobacz profil autora
patisia2000
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 104
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:40:09 04-09-15    Temat postu:

Błagam!!!!!!!!!!!!!!
Może mi ktoś przetłumaczyć:
od 6:23 do 8:00
od 11:19 do 13:43

https://www.youtube.com/watch?v=7vOfjXG6FXA
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19417
Przeczytał: 80 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:10:47 04-09-15    Temat postu:

natalia** napisał:
To prawda ślub JL i Angelicy był mega sliczny dobrze ze refutio dojrzał ojca panny młodej inaczej doszło by do nieszczęścia ! Ale serio ojciec Angelicy jest okropny a wydawał sie na calkiem spoko faceta dobrze ze matka przynajmniej zmieniła zdanie i widać ze zalezy jej na szczęściu dzieci nie tak jak Graceli która tylko widzi korzyści ze ślubu syna z Josefiną .
Monte bardzo ładnie wyglądała na ślubie brata i brzuszek jest juz widoczny do tego Alejandro przyjechał z podróży z tą głupią Marią która mysli że jest panią ale w szpilkach nie umie chodzić hehe


Joaquin okazał się jakimś psycholem! Angelica chyba by się załamała, gdyby ojciec zabił jej ukochanego w dniu ślubu. Właśnie, Joaquin wydawał się ok na początku, a teraz jest niebezpieczny i zamieszany w brudne interesy. Za to Amelia wydawała się być kopią Gracieli, a chyba się zmieniła na lepsze, przynajmniej chce szczęścia córki
Maria załamka
Powrót do góry
Zobacz profil autora
natalia**
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 21 Mar 2009
Posty: 70211
Przeczytał: 489 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:21:56 05-09-15    Temat postu:

Suerte napisał:
natalia** napisał:
To prawda ślub JL i Angelicy był mega sliczny dobrze ze refutio dojrzał ojca panny młodej inaczej doszło by do nieszczęścia ! Ale serio ojciec Angelicy jest okropny a wydawał sie na calkiem spoko faceta dobrze ze matka przynajmniej zmieniła zdanie i widać ze zalezy jej na szczęściu dzieci nie tak jak Graceli która tylko widzi korzyści ze ślubu syna z Josefiną .
Monte bardzo ładnie wyglądała na ślubie brata i brzuszek jest juz widoczny do tego Alejandro przyjechał z podróży z tą głupią Marią która mysli że jest panią ale w szpilkach nie umie chodzić hehe


Joaquin okazał się jakimś psycholem! Angelica chyba by się załamała, gdyby ojciec zabił jej ukochanego w dniu ślubu. Właśnie, Joaquin wydawał się ok na początku, a teraz jest niebezpieczny i zamieszany w brudne interesy. Za to Amelia wydawała się być kopią Gracieli, a chyba się zmieniła na lepsze, przynajmniej chce szczęścia córki
Maria załamka


Amelia może jest zołza ale w porównaniu z Gracelią widac ze kocha córki i chce ich szczęścia
Joaquin to szkoda mówić dobrze tylko ze Refutio wtedy poszeł po obrączki inaczej bylo by okropnie ~~!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19417
Przeczytał: 80 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:40:15 05-09-15    Temat postu:

Dokładnie, Amelia kocha córki i chce ich szczęścia. A Graciela tylko patrzy, by mieć korzyści majątkowe dzięki ślubowi Monse i Dimitria. Dobrze, że Amelia ją przejrzała i jej nagadała. Na jej miejscu zemściłabym się rozgłaszając w Agua Azul, że ta miała romans z Benjaminem
JL ma szczęście, bo ma najlepszego przyjaciela pod słońcem
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dudziak
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 31 Lip 2011
Posty: 18247
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: małopolska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:28:45 06-09-15    Temat postu:

Zastanawiam się czy Dimitrio wrócił na ślub z Josefiną ze względu na jej pieniądze czy może jednak chciał "pokazać" zmarłemu ojce, że potrafi ponieść odpowiedzialność swoich czynów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Za głosem serca Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 564, 565, 566 ... 638, 639, 640  Następny
Strona 565 z 640

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin