Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Inocente - odcinek 8
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Telenowele Strona Główna -> Archiwum
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
madoka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2010
Posty: 30685
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:17:00 07-05-12    Temat postu:

Zapewniam Cię Kiniu, że otrzymasz odpowiedzi na wszystkie swoje pytania i domysły - z biegiem odcinków wiele kwestii zacznie się bowiem klarować: w lepszą, bądź w gorszą stronę
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rosario
Komandos
Komandos


Dołączył: 09 Lis 2011
Posty: 347
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:23:13 10-05-12    Temat postu:

To ja już nie mogę się doczekać.
A jeszcze takie pytanie,czy nasz kochany Willy będzie pojawiał się bardzo często,czy rzadko ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
madoka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2010
Posty: 30685
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:29:11 11-05-12    Temat postu:

Willy będzie się pojawiał niewątpliwie bardzo, bardzo często - tego możesz być akurat w 100% pewna
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:17:42 12-05-12    Temat postu:

Zbierałam się, zbierałam i w końcu przeczytałam wszystko i jak zwykle jestem pod mega wrażeniem. Nie mam pojęcia jak to robisz, że każde Twoje opowiadanie intryguje i trzyma w napięciu już od pierwszej linijki teksu, a kiedy dochodzi się do ostatniej po głowie kołacze się tylko „już?” ;P Krótko mówiąc – fantastyczny pomysł i równie fantastyczne wykonanie.
Co do bohaterów – pan gburowaty i pani samowystarczalna od samego początku skradli moje serce Jest między nimi taka chemia i ogień, że uhhh… I zdecydowanie wolę jak wymieniają z sobą złośliwości niż gdy są dla siebie mili ^^ Poza tym jak to u Ciebie bywa – każdy z bohaterów ma swój „koloryt”. Tati i Willy intrygują i od razu widać, że mają swoje za skórą, chociaż po ostatnim odcinku widać, że jednak mają zgoła różne systemy wartości. I mam nieodparte wrażenie, że to jednak Tati ma więcej wspólnego ze śmiercią swojego ojca niż Nadia.
Vanessa… również jest intrygująca Nie spodziewałam się, że będzie tancerką erotyczną, chociaż właściwie chyba powinnam, bo u Ciebie dosłownie wszystko jest możliwe. W każdym razie jej znajomość z Willym zapowiada się wybuchowo i to dosłownie
I na koniec została Paola – niewiele mogę o niej powiedzieć poza tym, że jest irytująca jak komar brzęczący w nocy nad uchem ;P
Zapomniałam jeszcze o Lucasie – ale o nim chwilowo nie da się za wiele powiedzieć, bo nie mieliśmy okazji jeszcze go poznać. Ciekawi mnie najbardziej jaki jest jego związek z ze śmiercią starego Montemayora… może knuł coś z Tatianą? Nie wiem, nie podejmuję się zgadywania, bo pewnie i tak będę daleka od prawdy
Pozdrawiam i czekam na kolejne „odcinki” :*
Powrót do góry
Zobacz profil autora
madoka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2010
Posty: 30685
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:37:39 12-05-12    Temat postu:

Oj dziękuję Aguś za przybycie w skromne progi "Inocente" - tym bardziej, że Twój komentarz baardzo pozytywnie mnie zaskoczył;* Cieszę się, że ci najważniejsi bohaterowie przypadli Ci do gustu - bowiem wątki Vanessy&Willy'ego, Nadii&Paca oraz wszem obecnej Tatiany dopiero nabierają kolorytu. Zatem przed nami masa różnego rodzaju zwrotów akcji i wybuchowych niespodzianek. Co do głównej pary bohaterów, to muszę przyznać, że tworzenie scen, obfitujących w ich złośliwości sprawia mi nie lada przyjemność - dlatego też, aż miło na serduchu się robi, że i Wy odbieracie je tak dobrze A Paola i Lucas?? Myślę, że oboje będą nam stosownie działać na nerwy, o czym również w przyszłości
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:49:40 12-05-12    Temat postu:

Moniczko, nie mogło być inaczej Jestem zachwycona wszystkim co wychodzi spod Twojej klawiaturki, więc nie było opcji, żeby tym razem miało tak nie być ^^ I ani przez chwilę nie wątpiłam, że będzie tu mnóstwo zwrotów akcji i wybuchowych niespodzianek, także czekam na kolejne dawki tej historii. I nawet jeśli nie uda mi się skomentować od razu, to wiedz, że czytam
Może kiedyś uda mi się też nadrobić Mensajero de la muerte i Sectę, ale biorąc pod uwagę liczbę odcinków do ogarnięcia, to pewnie trochę potrwa... eh... gdyby czas był z gumy byłoby prościej ;D Chyba że mogę prosić o podesłanie mailem? Będę bardzo wdzięczna [link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
madoka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2010
Posty: 30685
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:38:06 12-05-12    Temat postu:

Oj kochana, jeszcze raz dziękuję. Takie motywujące komentarze są naprawdę nie lada zachętą do dalszego tworzenia. Co do MDLM i Secty to z chęcią przesłałabym Ci odcinki, gdybym tylko miała je zapisane w jednym pliku. Niestety, leniuch taki, jak ja - nawet się o to nie pokwapił. Postaram się jednak to zmienić i ewentualnie podesłać za jakiś czas
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:49:09 12-05-12    Temat postu:

No to nic, będę sobie czytała powoli na forum Jakoś dam radę, prędzej czy później
Powrót do góry
Zobacz profil autora
madoka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2010
Posty: 30685
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:08:48 13-05-12    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]


"Nie będę ukrywać, że mi się nie podobasz. Każde twoje zachowanie, każdy, najmniejszy gest wydają mi się być nieszczerze. Dlatego też będę mieć cię na oku. Odkryję twoje niecne zamiary i w porę zdemaskuję cię przed moim przyjacielem. Miej się więc na baczności..."

Kazanie, jakim uraczyła ją Paola, jeszcze przez długi, długi czas odbijało się echem w jej głowie. Nie miała bowiem jakichkolwiek wątpliwości, że dziewczyna uczyni absolutnie wszystko, by dotrzeć do najmroczniejszych zakamarków jej duszy. A co najgorsze, do owianych tajemnicą, koszmarów przeszłości. Zdając więc sobie sprawę ze swojego statusu "zbiegłej", rozmyślała gorączkowo o wyjściu z tej, jakże beznajdziejnej sytuacji. Krążąc niespokojnie po przytulnym salonie, przystawała, co i raz, analizując w duszy ewentualne rozwiązania. Żadne z nich nie przekonywało ją jednak na tyle, by po jego wejściu w życie mogła mówić o jakimkolwiek bezpieczeństwie. Z drugiej zaś strony, nie mogła być pieprzoną egoistką. A do tej pory wykazywała ku temu wybitne skłonności, decydując się na narażanie mężczyzny na nieprzyjemności, ze strony swoich potencjalnych wrogów. Nie chcąc więc jakkolwiek wykorzystywać anielskiej dobroci Paca, postanowiła, że jeszcze dzisiejszej nocy zniknie, raz na zawsze, z jego życia. Życia, w którym nie było miejsca na fałsz i obłudę. Życia, w które z niezwykłą brutalnością wdepnęła, jako rzekoma morderczyni.
- Cholera jasna! - przeklęła głośno, uderzając otwartą dłonią w blat parapetu. Nim jednak zdążyła w jakikolwiek sposób rozwinąć swoją wypowiedź, do domu wpadł Paco, w towarzystwie, jak zwykle rozszczebiotanej, Paoli. Dziewczyna truchtała za jego wysportowaną sylwetką, próbując za wszelką cenę dotrzymać mu kroku. Niestety, bezskutecznie.
- Paco, przecież mi to obiecałeś... - wydęła usta w podkówkę, wspierając się przy tym o jedną ze ścian.
- Wiesz, że nie bawią mnie takie imprezy - rzucił niedbale Armendariz, ściągając przepocony t-shirt. Jego idealnie wyrzeźbiony tors momentalnie przykuł uwagę, stojącej nieopodal, Nadii, Przełknąłwszy głośno ślinę, kobieta przymknęła leciutko oczy, próbując zapanować przy tym, nad swoim przyśpieszonym oddechem.
- Ale to tylko najzwyczajniejszy w świecie festyn. Wyśmienite jedzenie, tańce do białego rana i przepełnione dobrym humorem, rozmowy - wyjaśniała krok po kroku, brunetka - Proszę, zgódź się zostać moim partnerem.
- Nie widzisz, jak bardzo jej zależy?? - wypaliła z rozbawieniem Nadia, skupiając tym samym uwagę ich dwójki - Jeżeli więc nie chcesz, by ususzyła ci głowę, dotrzymaj jej towarzystwa - mrugnęła do niego porozumiewawczo.
- Nie wtrącaj się - syknął chłopak, wymierzając palec wskazujący w jej stronę. Dziewczyna uniosła więc obie ręce w geście kapitulacji, po czym wycofała się w głąb salonu.
- Gbur...
- Wszystko słyszałem! - odkrzyknął Paco, odstawiając butelkę wody mineralnej na stół. I nim Nadia zdołała mu cokolwiek odpowiedzieć, on znalazł się tuż przy jej drobnej sylwetce. Jego postać górowała przyjemnie nad jej własną, a ciepło bijące od jego nagiego torsu, jedynie kusiło, by go zakosztować - Skoro tak bardzo zależy ci na moim uczestnictwie w tym festynie, to mam propozycję, nie do odrzucenia. Pójdziemy tam we trójkę... - uśmiechnął się cwano, a oczy blondynki rozwarły się do granic możliwości, w geście zdumienia.
- Oszalałeś - wyjąkała.
- Właśnie - zawtórowała jej rozwścieczona Paola - Nikt jej tam nie zna. Nie posiada nawet odpowiedniego stroju, dostosowanego do tematu przewodniego zabawy.
- Sklepy zamykają dopiero za dwie godziny. Mamy więc wystarczająco dużo czasu, by zaopatrzyć ją w stosowny dla klimatów Dzikiego Zachodu, strój - zauważył Paco - Więc jak?? Idziemy we trójkę, czy wcale?? - Nadia pokręciła przecząco głową, a Paola zacisnęła obie dłonie w pięści.
- Zgoda - mruknęła niepocieszona przyjaciółka mężczyzny. Randka, w którą miała nadzieję przekształcić wspólny wypad, zdawała się właśnie przerodzić w kumpelskie spotkanie. "Nie, nie, nie...Paco jest tylko i wyłącznie mój..." - starała zapewnić samą siebie.

******

Opcja współuczestnictwa w festynie wydawała jej się równie obiecująca, co przerażająca. Nie miała jakiejkolwiek pewności, że nikt z tutejszej społeczności jej nie zna. Ba, że wieść o jej ucieczce z więzienia, nie dotarła aż tutaj. A Paco obstawał przy swoim pomyśle, jakoby był co najmniej najlepszym na świecie.
- Gdyby tylko wiedział, jak przytłaczająca była wizja robienia zakupów z okuralami przeciwsłonecznymi na nosie i włosami, schowanymi pod jedną z kolorowych chustek Paoli - westchnęła do swojego odbicia w lustrze. Odziana w krótkie, jeansowe spodenki, czarny top, skórzaną kamizelkę i kowbojki wyglądała, niczym żywcem wyjęta z komiksu o Dzikim Zachodzie. Uśmiechnęła się leciutko, rozczesując przy tym swoje blond kosmyki i zaplatając je w luźny warkocz - Gdyby tylko moje wcześniejsze życie wyglądało inaczej, być może teraz mogłabym być naprawdę szczęśliwa...
- Gotowa?? - usłyszała, a w progu spostrzegła Paca. W czarnej koszuli i równie ciemnych spodniach oraz kowbojskim kapeluszu na głowie prezentował się jeszcze bardziej przystojnie, niż na codzień. Posłała mu jednak karcące spojrzenie, mając w pamięci jego wcześniejszy szantaż - Ładnie wyglądasz nieposkromiona złośnico.
- Nie zaczynaj - zganiła go, przystając na wprost jego osoby. Mężczyzna pochylił się delikatnie nad jej twarzą i wyszeptał - Nie zapomnij o kapeluszu... - jego ciepły oddech muskał przyjemnie płatek jej ucha, a tak wymowna bliskość ust wręcz prosiła się o pocałunek. Nadia opanowała jednak tą jakże kuszącą perspektywę i poklepała go leciutko po policzku.
- A ty nie zapomnij swojej drugiej towarzyszki - sięgnąwszy po nakrycie głowy, wyminęła go w progu, skierowała się ku wyjściu z domu.
- Proszę, proszę...Nareszcie wyglądasz, jak kobieta, a nie jak złodziejka - doszło jej uszu, a wzrok w jednej chwili spoczał na Paoli, opierającej się wymownie o drewnianą balustradę. Czarna sukienka opinała ciasno jej zgrabne ciało, a srebrne kolczyki połyskiwały w chylącym się ku zachodowi, słońcu.
- Za to ty pomyliłaś chyba bajki - odparowała Samaniego, marszcząc swoje brwi. Brunetka wyglądała bowiem, niczym z najnowszej edycji Top Model, a nie z klimatycznego miejsca, jakim był niewątpliwie Dziki Zachód. Efektu tego nie umniejszały nawet kowbojskie buty na obcasie, w które były odziane jej stopy.
- Dość tych uszczypliwości - zarządził Paco, przystając pomiędzy obiema kobietami. I choć zdaje się po raz pierwszy w życiu, całkowicie zgadzał się z komentarzem Nadii, nie powiedział tego głośno. Nie chciał bowiem sprawiać przykrości swojej długoletniej przyjaciółce. Idąc jednak za nimi w stronę samochodu, przyglądał się z fascynacją, kołyszącym się leciutko biodrom blondynki, opiętych jeansowym materiałem. Pomasowawszy w zamyśleniu swoją pokrytą kilkudniowym zarostem, brodę, uświadomił sobie w końcu, że nowa znajoma wywarła na nim ogromne wrażenie. A jej cięte riposty w połączeniu z wybuchowym charakterem stanowiły obiecującą całość, którą pragnął zgłębić. I być może dzisiejszy wieczór miał mu to stosownie umożliwić.

Na miejscu, usytuowanym w oszałamiającym swą zielenią parku, zebrały się prawdziwe tłumy. Prócz grupek przyjaciół i zakochanych znalazły się również rodziny z dziećmi i ludzie starsi. Wszyscy bez wyjątku zastosowali się do jednego z głównych punktów programu - mając na sobie typowo kowbojskie stroje. Jedni gawędzili wesoło, zajadając się miejscowymi przysmakami, a inni oddali się tańcom lub różnego rodzaju konkursom i zawodom, zorganizowanym specjalnie na tą okazję. Nadia omiotła spojrzeniem najbliższe otoczenie, podrygując leciutko w rytm skocznego, westernowego kawałka. Paola stała zaś uczepiona ramienia Paca, nie odstępując go choćby na krok.
- Co tu tak stoicie?? Bawimy się!! - tuż obok nich wyrósł starszy mężczyzna, którego głowę zdobił słomiany kapelusz. Armendariz na poczekaniu wyciągnął rękę do znajomego, uśmiechając się do niego przyjaźnie.
- A pan, jak zwykle w wybornym humorze - zauważył.
- Nie mogłoby być inaczej - zaśmiał się Pedro, rzucając okiem najpierw na Paolę, a następnie na Nadię - Witaj dziecino - uścisnął dłoń przyjaciółki Paca - A ciebie jeszcze nie znam...
- Nadia, miło mi pana poznać - przedstawiła się Samaniego, witając nowo przybyłego mężczyznę.
- Cała przyjemność po mojej stronie. Mów mi Pedro - oznajmił - Może któraś z was dotrzyma mi tanecznego kroku?? - zapytał. Paola momentalnie skrzywiła się z niesmakiem, nie wyobrażając sobie jakiegokolwiek nieplanowanego zbliżenia ze starszym mężczyzną. Z kolei Nadia, uniosła na niego pytający wzrok, a gdy wskazał kawałek zieleni wyznaczony do tańca, chętnie przystała na jego propozycję.
- W takim razie strzelimy sobie po małym piwku i ruszymy na parkiet - zarządził z szerokim uśmiechem, proponując blondynce swoje ramię.
- Bawcie się dobrze - rzuciła Nadia na odchodne. Paco westchnął jedynie cicho, zdając sobie przy tym sprawę, że ów dziewczyna z minuty na minutę poczyna coraz bardziej go intrygować.
- Może usiądziemy?? Te buty nie są chyba najlepszymi kompanami do tańca - mruknęła Paola, ciągnąc Paca w kierunku odosobnionego stolika.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ayleen
Generał


Dołączył: 11 Mar 2009
Posty: 4673
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:43:09 13-05-12    Temat postu:

A mi tam się podoba Paola. Mimo że czasami wydaje się być irytująca, to polubiłam jej bohaterkę, ale zobaczymy jak pokierujesz jej osobę dalej. Teraz mi się nawet nasunęło, że mogłaby współpracować z Tatianą. Może i się nie znają, to całkiem przypadkiem moga się poznać, a że Paola nie darzy sympatią nowej znajomej Paca... wszystko jest możliwe. Jednak, chyba nie chciałaby skrzywdzić swojego przyjaciela? Duet Nadii i Paca, uwielbiam od samego początku. Podobają mi się, jak sie droczą ze sobą, czy nawet rozmawiają ze sobą tak przyjaźnie, po prostu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rainbowpunch
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 24 Mar 2009
Posty: 12310
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:35:00 13-05-12    Temat postu:

Pierwszą myślą, która mi się nasunęła do głowy było - jak Paco może wytrzymywać z tak upartą i irytującą zarazem kobietą jaką jest Paola? W prawdzie jej postać bardzo mi się podoba i jest intrygująca, pełna energii i pewna siebie, ale naprawdę denerwuje mnie i to bardzo. Zapewne dlatego, że za wszelką cenę chce zwrócić na siebie uwagę i dogryźć Nadii, chcąc udowodnić, że jest od niej lepsza. Ale swoim strojem i wyglądem na pewno tego nie udowodni, bo coś mi się zdaje, że Paco nie tylko urzekła uroda Nadii, ale i jej spontaniczność, charakterek i to, że w tej upartej osóbce bije dobre, ciepłe serduszko.

Uwielbiam tego typu imprezy - festyny, tak nawiasem mówiąc. Typowo wiejska zabawa - muzyka, tańce i to wszystko ma taki swój klimacik. Nadia szybko znalazła towarzystwo do tańca i zabawy, którym jest starszy i bardzo sympatyczny Pedro. Zaś Paola pogardziła jego towarzystwem. Nie rozumiem po co tak pchała się na ten festyn jeżeli chce przesiedzieć na nim i nawet nie zamierza tańczyć. Uważam, że na takie zabawy ubiera się wygodne buty. Ona jednak chyba kierowała się tym by zachwycić swoim wyglądem Paca.
Nie wiem jak Paco sobie z tym wszystkim poradzi, biedaczek - z jednej strony Nadia, która go zachwyca i z którą zapewne wolałby spędzić czas we dwójkę. A z drugiej strony Paola, która uczepiła się jego jak rzep psiego ogona. I jak tu nie zwariować?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:36:24 13-05-12    Temat postu:

Zgadzam się z Anią - opcja ewentualnej współpracy Paoli i Tatiany wydaje się intrygującym pomysłem, a wiadomo przecież, że nic tak nie jednoczy ludzi jak wspólny wróg
Co do imprezy - wydaje mi się, że coś tu się musi wydarzyć. Może Nadia spotka Tatianę? Albo kogoś innego ze swojej przeszłości? Albo wydarzy się coś jeszcze innego... Nie wiem, nie wiem, ale lubię wymyślać różne opcje, nawet jeśli okazują się potem zupełnie nietrafione:P
A co do Nadii i Paco - uwielbiam scenki z nimi
Powrót do góry
Zobacz profil autora
madoka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2010
Posty: 30685
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:45:57 13-05-12    Temat postu:

Dzięki dziewczyny;*

Powiem tak - zachowanie Paoli należy zapewne rozpatrywać w dwóch aspektach: gdy jest w pobliżu Nadia i gdy jej nie ma, o czym przekonacie się na własnej skórze, już niedługo. A irytującą osóbką miała być w moim zamyśle od samego początku, więc skoro tak właśnie jest, to cel został osiągnięty. Ewentualny zaś spisek Tati i Paoli brałam już pod uwagę, ale nie zdecydowałam się jeszcze ostatecznie na żadną wersję.

Paco zaś wpadł, jak śliwka w kompot. Jest w jakiś sposób rozdarty między dwiema kobietami i tak szybko to się chyba nie zmieni.

A festyn...No cóż - przyniesie za sobą coś baaardzo niespodziewanego. Ale ciiiicho sza - pozostawię Was w błogiej niewiedzy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Santiago
King kong
King kong


Dołączył: 08 Wrz 2010
Posty: 1895
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 19:08:04 14-05-12    Temat postu:

Jak zwykle odcinek udany Jak sobie wyobraziłem Paca idącego z oba paniami po obu stronach - jedna kowbojka, a druga niczym, jak to określiłaś, z Top Model Paola mnie irytuje, denerwuje, nie znoszę jej postaci. Ogólnie wolę villany i villanów. Ale między protagonistami a villanami istnieje jeszcze jedna grupa, której nie darzę zbytnio sympatią
Ciekaw jestem co wydarzy się na ów festynie Na pewno nastąpi nagły zwrot akcji, chociaż "na pewno" to zbyt mocne słowo, ale w Twoim wykonaniu wszystko jest możliwe
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dull
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 14 Wrz 2010
Posty: 8468
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:09:45 14-05-12    Temat postu:

Strasznie lubię to opowiadanie. Nadia i Paco, to jedna z moich ulubionych par
Podoba mi się też ten trójkąt Nadia-Paola-Paco, a zwłaszcza kłótnie dziewczyn, które naprawdę się nie znoszą.
Paola zaciera ręce, aby zdobyć paca, ale teraz może jej nie pójść tak łatwo, bo nasz przystojniak coraz bardziej interesuje się zadziorną blondynką
Cicho liczę na rozwój akcji między główną parą, ale obawiam się, że tajemnica Nadii moze wyjść na jaw w najmniej oczekiwanym momencie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Telenowele Strona Główna -> Archiwum Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Strona 8 z 10

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin