Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Somewhere beetwen - Rozdział 6 - 14.12
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Telenowele Strona Główna -> Archiwum
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Stokrotka*
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:25:07 18-08-14    Temat postu:

Tak - maczała w tym palce policja może już niedługo wszystko się bardziej rozjaśni
Powiadasz, że relacja Sky - Connor jest subtelna to chyba muszę ich trochę rozkręcić chociaż raczej stopniowo, w końcu on niedawno rozstał się z narzeczoną, a ona ... nie wiadomo co jej w głowie siedzi

A może to tym razem Lemon zaskoczy Tommiego ale on na pewno z dnia na dzień nie stanie się mężczyzną stanowiącym bezpieczeństwo rodziny
Dziękuję za komentarz :*
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kenaya
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 14 Gru 2009
Posty: 3011
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:31:34 18-08-14    Temat postu:

No mam nadzieję, że się rozjaśni, bo mnie bardzo ciekawi o co tam chodzi
Co do relacji Sky-Connor to wcale nie mówię, że tak jest źle, tym bardziej, ze tak jak piszesz chyba oboje mają jakieś przykre doświadczenia za sobą ale nie mam nic przeciwko podkręceniu akcji odrobinkę
To ja się nie mogę doczekać co tym razem się wydarzy między Lemon i Tommy'm chyba będzie niezły ubaw
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 04 Cze 2007
Posty: 5016
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Los Angeles, CA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 8:54:58 18-08-14    Temat postu:

Sky wraca do domu po latach i jest taka tajemnicza, że na miejscu jej rodziny zaczęłabym się poważnie martwić. Ale może przed nimi tego nie okazuje? Nie wiem, ale widocznie dziewczyna ma poważne problemy w pracy i najwidoczniej jest w coś zamieszana. Sposób, w jaki Paul się do niej zwracał przez telefon był taki troskliwy, że cokolwiek się dzieje, Sky musi być w tym po uszy.
Widać, że Connor nie pasuje do roli, jaką mu w życiu wyznaczyła matka. Nie jest to typ człowieka, który pokazuje wyższość nad innymi z uwagi na status majątkowy. Harper i Axel też do takich nie należą i chciałabym się o nich dowiedzieć więcej - to mogą być bardzo ciekawe postacie.
Tommy to taki mały prześladowca, on się uwziął na Lemon i postanowił chyba zwrócić na siebie jej uwagę w sposób żywcem wyjętym z podstawówki. Brakuje tylko, że ją ciągnął za warkocze Widać jednak, że kobieta jest samotna i mało kto się o nią troszczy, więc może potrzebuje właśnie takiego lekkoducha jak Tommy?
Czyli Sky była jednak zauroczona Connorem w przeszłości! (bo to była Sky na końcu, prawda?). Coś często na siebie ostatnio wpada ta dwójka...
Pozdrawiam!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
madoka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2010
Posty: 30685
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:37:26 24-08-14    Temat postu:

Pomysł spodobał mi się już w przedpremierach - o czym już zresztą wiesz - a lektura zamieszczonych dotychczas odcinków jedynie upewniła mnie we wcześniejszej opinii. Całość jest naprawdę lekka i przyjemna w odbiorze, a kreacje poszczególnych bohaterów przemawiają do mnie w 100%. Na chwilę obecną jestem chyba najbardziej oczarowana duetem Tommy&Lemon. A wszystko z racji tej ich dość skomplikowanej relacji - będącej mieszanką wybuchową naprawdę skrajnych emocji. Co prawda Tommy rzeczywiście zachowuje się czasami jak rozwydrzony dzieciuch, ale wierzę, że za sprawą Lemon dojrzeje i nabierze ogłady. Na plus oceniam więź, łączącą Sky i Connora - choć w tym wypadku obawiam się sytuacji, w której będę ich widzieć tylko i wyłącznie jako przyjaciół. Ale, ale...wszystko tak naprawdę dopiero przed nami, więc i moje obawy mogą okazać się zupełnie bezzasadne. Wyjątkowo bardzo ciekawi mnie sytuacja Sky i sprawa, o której powinna zapomnieć - czyżby w tym miejscu wdzierał się nam wątek kryminalny, o którym wspominałaś w temacie przedpremier?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:52:27 24-08-14    Temat postu:

Strasznie jest miło przeczytać od Was wszystkich - które piszecie o wiele, wiele lepiej ode mnie, że wam się podoba. Aż można się zarumienić :ooops:

Chyba muszę trochę ciekawiej rozwinąć relację Sky - Connor, bo jak widzę wszyscy wolą urwisa Tommiego

I tak madoka tajemnica Sky ma coś związanego z tym o czym wspomniałam w przedpremierach chociaż mało tam wspominałam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 04 Cze 2007
Posty: 5016
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Los Angeles, CA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:33:09 04-09-14    Temat postu:

Wybacz, że tak się tutaj dobijam, ale zniknęłaś i zastanawiam się, kiedy mogę się spodziewać kolejnego rozdziału? Nie to, że Cię poganiam, rozumiem, że możesz nie mieć czasu, ale z chęcią bym poczytała o dalszych losach Sky i Connora
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dudziak
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2011
Posty: 18247
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: małopolska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:55:59 04-09-14    Temat postu:

Nie wiem jak to możliwe, że dopiero teraz zauważyłam Twoje opowiadanie :O Od razu zabieram się za czytanie, ale na wstępie chciałam się odnieść do obsady. Niestety, większość aktorów nie znam, ale widzę, że pojawiła się Lemon z HoD i Wilson Bethel, który też występuje w HoD A któż to gra Axela? Aktor ma niesamowicie piękne oczy, ba, ogólnie jest niezłym przystojniakiem

Jeśli chodzi o samo dzieło to czyta się niezwykle lekko i przyjemnie Raz-dwa pochłonęłam wstęp i rozdziały i aż chce się więcej! W Twoim opowiadaniu jest wiele tajemnic. Zaintrygował mnie telefon do Sky i takie jej przerażenie faktem, że nadal o czymś nic nie wiadomo. Nie spodziewałam się, że Sky może się czegokolwiek obawiać, w końcu to tak żywiołowa i pewna siebie dziewczyna. Ale, jak widać, każdy ma pewną granicę Po tych 3 rozdziałach mogę stwierdzić, że ta bohaterka jest bardzo ciekawa i niesłychanie sympatyczna. Świetnie wykreowałaś jej postać. Jednak to ktoś inny podbił moje serce, a mianowicie Tommy! Jego podejście do życia i do samej Lemon jest tak ciekawe, że aż chce się o nim non-stop czytać Od razu widać, że jest bardzo dobrym przyjacielem- nie rozczula się nad Connorem, nie poklepuje go po ramieniu mówiąc, ze wszystko będzie dobrze. Wręcz przeciwnie- robi wszystko, by Connor zobaczył, że na Deborze świat się nie kończy, a ze jest młody to powinien wykorzystać każdą chwilę, by się cieszyć życiem Jego spotkanie z Lemon było fantastyczne! Jestem pewna, że kobieta mu się podoba, a oczarowała go swoim uporem i stanowczością Z tego duetu może wyjść niezwykle chemiczna para,a nie wątpię, że odpowiednio poprowadzisz ich relację

Pozostaje mi jedynie czekać na kolejny rozdział i mam nadzieję, że pojawi się coś o Axel'u
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:49:24 05-09-14    Temat postu:

Ojej jak miło chyba dla każdego kto kiedykolwiek pisał opowiadanie cudowna jest informacja, że ktoś czeka czy ktoś nowy je zaczyna
Dlatego uznałam, że zamiast pisania komentarzy jak to zabieram się do pisania czy coś w tym stylu, od razu wstawię nowy rozdział

Ps: Dudziak aktor grający Axela to Derek Theler, gra w serialu Baby Daddy i zgadzam się ma genialne oczy

Mam nadzieję, że nikt nie będzie rozczarowany przebiegiem wydarzeń, a już zwłaszcza między Tommym a Lemon, bo to jak widać oni skradli wasze serca

Rozdział 4

Sama nie wiedziała co tak naprawdę chciała mu powiedzieć. Czy to, że jak była mała podkochiwała się w nim skrycie czy wyznać całą prawdę na temat tego w jakim bagnie się znalazła. Do tej pory pamiętała jak pewnego wrześniowego dnia, kiedy słońce nadal przyjemnie świeciło, Tommy przyprowadził do domu kolegę. A był to nikt inny jak Connor. Była wtedy małą, wystraszoną dziewczynką, z włosami związanymi w warkoczyki i wplecionymi w nie kolorowymi wstążkami. W tamtym okresie była bardziej smutna - jej braciszek, jej ukochany braciszek poszedł do szkoły, zostawiając ją samą. Nie miała się teraz z kim bawić, kogo denerwować czy z kim rozrabiać. Jednak tamtego słonecznego popołudnia o wszystkim zapomniała i chociaż miała mniej niż 5 lat - nadal bawiła się lalkami czy udawała, że pracuję w sklepie - czuła coś dziwnego do nowego kolegi brata. Imponował jej od samego wejścia. Jego styl bycia, chód, maniery czy sposób mówienia - to wszystko sprawiało, że wpatrywała się w niego jak w przybysza z kosmosu, kręcąc sobie przy tym loczki na palcach. I nawet kiedy ze zdziwieniem wlepiała w niego swoje, duże brązowe oczy, on nie peszył się i nie milkł - po prostu udawał, że jej nie widzi. Jakiś czas później sama poszła do szkoły, odkrywając nowe pasję, a przede wszystkim zawierając nowe znajomości. Z biegiem lat uznała, że młodzieńcze zauroczenie minęło bezpowrotnie, chociaż za każdym razem, gdy go widziała, serce robiło w piersi małego fikołka.
- O czym myślisz? - ponowił łagodnie pytanie, bawiąc się znalezionym w pobliżu kamykiem.
- O życiu - odparła mętnie, sama nie bardzo wiedząc co on tu w ogóle robi. Myślała, a w zasadzie była święcie przekonana, że nikt nie zna tego miejsca. To było jej miejsce, jej zacisze. To tutaj mogła w spokoju zawsze pomyśleć, oderwać się od pędzącego świata, złapać oddech i spojrzeć wstecz. To była jej ... świątynia dumania. I do tej pory czuła, że to ona jest panią tego miejsca. A teraz?! Teraz on do niego wkracza, burząc cały porządek i zadamawiając się równie szybko jak w każdym innym miejscu. Zerknęła na niego kątem oka, zastanawiając się co ktoś taki jak on może robić w tym miejscu?! Jakie miał problemy? Jest w końcu bogaty, przystojny i inteligentny, a jednak coś go gryzie - widziała to w jego oczach.
- A to ciekawe - odparł spokojnie, rzucając kolejny z kolei kamyk przed siebie, wpatrując się jak wpada do wody.
- Chcesz o tym porozmawiać? - spytała bez większych ogródek, zawsze będąc bardziej bezpośrednia niż tego wymagała sytuacja.
- Sam nie wiem. A może raczej sam nie wiem co mnie teraz bardziej martwi i co wolałbym przemilczeć.
Posłała mu uśmiech pełen zrozumienia, nie naciskając więcej. Ona też miała dużo rzeczy do ukrycia i nikomu o nich nie mówiła. On - ze swoim życiem powierzchownie idealnym, też pewnie miał.
- A o czym chciałbyś porozmawiać?
- W zasadzie o niczym - odparł, uśmiechając się do niej lekko i wpatrując się swoim ciepłym wzrokiem - Możemy posiedzieć w ciszy i popatrzeć?
Zgodziła się na ten pomysł z wielką przyjemnością, całą sobą odczuwając jego obecność w tym miejscu. Blisko siebie.

***

- Jezu Brian, przecież nie zamierzam się jej oświadczyć. Chcę się tylko czegoś o niej dowiedzieć - jęknął Tommy, układając się na kanapie z wielką miską pełną jeszcze ciepłego pop-cornu.
- Taaa, a od tego już tylko krok do ołtarza - mruknął Brian, sadowiąc się obok i zanurzając rękę po przekąskę.
- Czegoś ty się najadł dzisiaj?! I skąd te durne pomysły w twojej główce Brii?!
- No wiesz ... Con też tak zaczynał, a wiemy jak skończył - odparł niewyraźnie Brian, przełykając kukurydzę
- Przecież obydwaj wiemy co to było. Byli ze sobą od ogólniaka, a przed ołtarz chcieli pójść z przyzwyczajenia. Sam byłem ciekawy które pierwsze powie nie temu ich genialnemu małżeństwu. Nie jestem tylko pewny czy to co zrobiła Deborah jest wynikiem jej wnikliwej analizy czy po prostu miała dość jego obojętności - dodał na końcu, uśmiechając się szeroko, po czym zanurzył rękę w misce z kukurydzą.
- To myślisz, że zwiała sprzed ołtarza, kiedy czekał na nią nie kto inny jak Connor Brennon - miejscowy lord, spadkobierca rodzinnej fortuny i tak dalej i tak dalej - zagadnął, machając jakieś niewyraźne kształty w powietrzu, wypowiadając ostatnie słowa
- A kto ją tam wie - odparł z ustami pełnymi pop - cornu.
Usłyszeli jak otwierają się drzwi, a już po chwili w drzwiach pojawiła się matka Tommiego - Gwen.
- Czołem mamo - przywitał się Tommy, nie wstając ani na chwilę z kanapy. Matka popatrzyła na niego z dezaprobatą, kręcąc przy tym głową w geście poddania.
- Trzeba było na mnie poczekać, niedługo powinien być obiad - odparła, wchodząc do kuchni i znikając dwójce przyjaciół z oczu, by po chwili znowu się pojawić, z dzbankiem świeżego soku pomarańczowego.
- Przecież to dla nas żaden problem - odparł, wyszczerzając się w jej stronę - Co nie Brian?
- No jasne. Jak pani gotuję to my zawsze i wszędzie - przytaknął ochoczo, nalewając szklaneczkę napoju.
- Ciesze się - odparła, strącając nogi syna z małego stolika i zabierając pustą już miskę po kukurydzy.
- Chociaż ... - zaczął Tommy, zamyślony wstając w jednej chwili z pozycji niemal leżącej - Ja muszę coś załatwić - dodał po chwili i szybkim krokiem podążył do drzwi
- Co?! - krzyknął za nim Brian, bardziej niż zaskoczony zachowaniem kumpla. W końcu nigdy nie przepuszczał obiadów swojej rodzicielki, a już zwłaszcza gdy ta im sama go proponowała. Działo się tu coś naprawdę dziwnego.
- Spokojnie, ty zostań i zjedz. Ja wrócę ... później - dodał na końcu, wychodząc i niemal wyrywając drzwi z zawiasów.

***

Wpatrywał się w niski, jednopiętrowy dom nie bardzo wiedząc czy robi dobrze. A to - akurat w jego przypadku - było nad wyraz dziwnym zachowaniem. Zwykle najpierw robił potem myślał, a może raczej robił i słyszał kazanie rodziców, jeżeli przeskrobał coś naprawdę dużego. Mały, pomalowany na żółto domek prezentował się całkiem ładnie, a biały kolor płotu współgrał z nim. Widział też kolorowe rabaty kwiatów i nigdy nie podejrzewał, że coś tak błahego może mu się spodobać. Ba, że może to w ogóle zauważyć.
W przypływie odwagi pchnął srebrną furtkę, przekraczając próg neutralnego gruntu na którym znajdował się dotychczas. Wspiął się po małych schodkach z gracją kota i stanął przed białymi drzwiami. Nie namyślając się długo, mocno w nie zapukał, czekając z bijącym szybko sercem - chociaż i do tego sam przed sobą by się nie przyznał. Chwilę później drzwi uchyliły się lekko, ale nie ujrzał w nich nikogo. Dopiero gdy spojrzał w dół, zobaczył małego chłopca z blond loczkami, którego przestraszone, niebieskie oczy wpatrywały się w niego uparcie.
- Mówiłam, żebyś nikomu nie otwierał - usłyszał coraz mocniejszy głos Lemon, karcącej ... swojego syna?! Chwilę później i ona pojawiła się w zasięgu jego wzroku. Najpierw ze spojrzeniem utkwionym w krnąbrne (jej zdaniem) dziecko, a potem w niego samego. Spojrzała na niego chyba jeszcze bardziej zaskoczona jego widokiem, niż on widokiem małego chłopca stojącego u jej boku i kurczowo trzymającego się jej spodni.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kenaya
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 14 Gru 2009
Posty: 3011
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:20:13 05-09-14    Temat postu:

No ja się melduję na posterunku Natalko
Króciutko, oj króciutko, ale cóż.....
Pomiędzy Sky a Connorem niewiele nam się tu zadziało ponad to, że chyba oboje dobrze się czują w swoim towarzystwie, no i dowiedzieliśmy się czegoś o tym jak to się stało, że się poznali. To rzuca odrobinę światła na ich relacje, ale nadal nic nie wiemy na temat problemów z jakimi przyszło się zmierzyć naszej bohaterce, a na to ja cały czas czekam

Lemon i Tommy Po pierwsze wydaje mi się, że dziewczyna chyba faktycznie zauroczyła brata Sky i to do tego stopnia, że bez większych ogródek i chyba nawet bez żadnego pretekstu postanowił do niej przyjść i.... no właśnie - po drugie mamy tu chyba sporą niespodziankę czyżby Pani Lemoniada miała synka? Całkiem się tego nie spodziewałam, także ukłony w Twoją stronę za element zaskoczenia no i ciekawi mnie teraz czy to faktycznie jest jej syn, a nie jakiś mały krewniak i przede wszystkim jak zareaguje na ten fakt Tommy
To chyba tyle
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dudziak
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2011
Posty: 18247
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: małopolska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:32:36 06-09-14    Temat postu:

Gdybym miała więcej czasu to obejrzałam ten serial, żeby sprawdzić jak tam się spisywał Derek

Teoretycznie między Sky i Connorem nie doszło do niczego, ale takie siedzenie w milczeniu pokazało nam, że doskonale czują się w swoim towarzystwie i bardzo dobrze się rozumieją Oboje mają swoje problemy, a że na razie nie chcą się nawzajem nimi obarczać to przynajmniej mogą razem posiedzieć, przemyśleć wszystko bez uczucia nacisku z drugiej strony Fajna scenka, chętnie bym taką zobaczyła na szklanym ekranie No i nadal intryguje mnie co się stało między Connorem i Deborah oraz jakie problemy ma Sky
Uwielbiam czytać o Tommym Nie tylko my zauważyłyśmy, że ciągnie go do Lemon. Brian głupi nie jest i bardzo dobrze zna kumpla Tommy zapewne na razie nie dopuszcza do siebie faktu, że blondynka zrobiła na nim tak ogromne wrażenie, że jest nią wręcz zauroczony, ale po jego zachowaniu widać, że chce ją jak najczęściej widywać Ciekawe czy ten chłopiec to będzie syn Lemon, czy może jakiś bratanek/siostrzeniec... Kolejna zagadka
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 04 Cze 2007
Posty: 5016
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Los Angeles, CA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:47:53 06-09-14    Temat postu:

No i nareszcie jesteś z odcinkiem!

Dudziak - ja gorąco polecam Ci "Baby Daddy", naprawdę zabawny sitcom. Akurat Derek gra brata głównego bohatera i to niezbyt rozgarniętego, ale przy tym jest prześmieszny, więc naprawdę warto obejrzeć

A co do rozdziału...

Widać, że Connor już zadziałał na Sky, kiedy byli dziećmi. Dziwne to jej uczucie do niego - już kiedy miała 5 lat ją fascynował a to dosyć niezwykłe. No i chciało by się rzec "stara miłość nie rdzewieje", bo za każdym razem kiedy Sky go widzi, coś jej się jednak przewraca w żołądku. Może jakoś przegapiłam to, ale jaka jest różnica wieku między Sky a Tommym? Bo rozumiem, że Connor jest w wieku Tommy'ego, prawda?
Mam nadzieję, że to przebywanie razem w "świątyni dumania" jakoś zbliży do siebie tę dwójkę i może Sky wreszcie przestanie być dla Connora młodszą siostrą najlepszego kumpla
Brian i Tommy są nieźli - tak obgadywać kumpla za plecami Ale taka jest prawda - Deborah i Con chcieli wziąć ślub z przyzwyczajenia. Nie wiem tylko po co, skoro wiadomo jak to wszystko się skończyło. Tak naprawdę nigdy do siebie nie pasowali.
No i dowiedzieliśmy się, że Lemon ma dziecko! Ha! Czyżby była samotną matką? I czy Tommy jest gotowy sprostać roli ojca/opiekuna dla malucha? Bo kobieta niewątpliwie wpadła mu w oku, co nie uszło uwadze Briana

Pozdrawiam i życzę weny na dalsze odcinki!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dudziak
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2011
Posty: 18247
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: małopolska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:50:15 06-09-14    Temat postu:

Maggie napisał:

Dudziak - ja gorąco polecam Ci "Baby Daddy", naprawdę zabawny sitcom. Akurat Derek gra brata głównego bohatera i to niezbyt rozgarniętego, ale przy tym jest prześmieszny, więc naprawdę warto obejrzeć

Twój komentarz sprawił, że mam jeszcze większą ochotę na ten serial Komediowego już dawno nie oglądałam, więc pewnie się skuszę
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 04 Cze 2007
Posty: 5016
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Los Angeles, CA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:22:10 06-09-14    Temat postu:

Serial naprawdę prześmieszny, pełen zabawnych perypetii, więc nawet jeśli nie masz za dużo czasu (praca, szkoła/studia) to te 20 minut na każdy odcinek znajdź - można się przy tym nieźle zrelaksować po ciężkim dniu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dudziak
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2011
Posty: 18247
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: małopolska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:43:33 06-09-14    Temat postu:

Maggie napisał:
Serial naprawdę prześmieszny, pełen zabawnych perypetii, więc nawet jeśli nie masz za dużo czasu (praca, szkoła/studia) to te 20 minut na każdy odcinek znajdź - można się przy tym nieźle zrelaksować po ciężkim dniu

Odcinki mają tylko 20 minut? To z pewnością znajdę czas
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 04 Cze 2007
Posty: 5016
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Los Angeles, CA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:01:22 06-09-14    Temat postu:

To jest sitcom więc tak około 22 minuty, zależy od odcinka. Było już kilka sezonów, więc masz spory zapas
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Telenowele Strona Główna -> Archiwum Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin