Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Jego wysokość ogrodnik- Odcinek 28
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 13, 14, 15  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze telenowele
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Stokrotka*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:13:53 12-08-10    Temat postu:

Sergio jak zwykle mnie rozwalił.
A ciotka Eleny nie jest zbyt miła jak na osobę z wyższych sfer. Tylko jedni w jej głowie- pieniądze.
Czekam na nexta.


Ostatnio zmieniony przez Stokrotka* dnia 15:14:18 12-08-10, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
PrincessAna
Motywator
Motywator


Dołączył: 12 Sty 2010
Posty: 277
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:12:49 12-08-10    Temat postu:

super fajny odcinek
i śmieszny
rozwalili mnie chłopaki... normalnie oni są the best
ah... nic dziwnego że Martin\Nicolas zauroczył Elenę
sama się już w nim zabujałam
ciekawi mnie tylko jaka będzie reakcja Eleny gdy dowie się że Martin - Nico to książę?
kurczę na razie nie mam pomysłu ale z pewnością się niedługo dowiem
czekam na nowiutki cinek
pozdrawiam ;**
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aberracja
Big Brat
Big Brat


Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 811
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:31:33 12-08-10    Temat postu:

Ciotka Eleny ma to coś czego w ludziach nie lubię chyba najbardziej. Dla niej wszyscy są w porządku jeśli mają wystarczająco gruby portfel. Nie liczą się dla niej żadne wartości, no może poza wartością pieniądza. Sam fakt jak wypowiada się na temat rodziców Eleny w obecności siostrzenicy, tym bardziej, że oni nie żyją. Zero szacunku do drugiego człowieka. Mam nadzieję, że życie da jej tak w kość, że będzie błagać o litość, że jej wszystkie plany legną w gruzach ;D Wtedy będę miała wystarczająco dużo powodów do szczęścia;P
Dobrze, że Elena jest inna niż jej ciotka. To ona jest warta księcia jako chyba jedyna z tej całej rodzinki;D

Chłopcy jak zwykle mistrze;D Ich dialogi mnie rozśmieszają ;D

Czekam na ciąg dalszy ;*
Powrót do góry
Zobacz profil autora
WhiteAngel
Idol
Idol


Dołączył: 01 Mar 2008
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:12:58 13-08-10    Temat postu:

Odcinek 6

Elena usłyszała coś dziwnego i jakieś szepty za plecami. Nie miała pojęcia kto to może być, na pewno nie Clara ani Silvia, one natychmiast by podeszły gdyby czegoś chciały. Więc kto? Nikogo tutaj nie znała. Dziewczynie wpadł pewien pomysł do głowy.
-Już późno, Clara na pewno na mnie czeka.- Powiedziała na głos, niby do siebie. Nie miała pojęcia, że trzech spanikowanych facetów w tym czasie wczołgało się za krzak. Elena wolno się odwróciła i spokojnie odeszła w stronę rezydencji. Panowie odprowadzili ją wzrokiem aż do momentu gdy skręciła za duża altanę. Nie wiedzieli, że Elena nie poszła do kuzynki, tylko schowała się za drewnianą ścianką. Zobaczyła jak trójka mężczyzn rozciąga się na trawie. W jednym z nich rozpoznała Martina. Uśmiechnęła się pod nosem i zdjęła buty. Cichutko zaczęła skradać się w ich kierunku. Właściwie nie wiedziała co chce zrobić. Zatrzymała się na tyle blisko by słyszeć o czym rozmawiają.
-Niewiele brakowało.- Stwierdził Nico. Leżała na plecach wygodnie rozłożony na trawie. Założył ręce za głowę, zamknął oczy i pozwolił by słońce go ogrzewało. Carlos ułożył się podobnie, tylko Sergio położył się na brzuchu.
-Prawie jak w przedszkolu, leżakowanie po obiadku.- Elena po tym komentarzu o mało nie parsknęła śmiechem.
-Sergio, uważaj żebyś makaronu z zupy nie zgniótł- Ostrzegł Carlos. Sergio przyzwyczaił się do przytyków swoich przyjaciół, właściwie to nawet polubił. Gadali na siebie głupoty, ale byli przyjaciółmi gotowymi zrobić dla siebie wszystko.
-Ładna jest ta twoja Elena- Stwierdził Carlos.- Przynajmniej nogi ma pierwsza klasa.
Dziewczyna zarumieniła się lekko, chciała ich przestraszyć, ale skoro zaczęli rozmowę o niej, to nie chciała jej przerywać. Z takich podsłuchanych rozmów można się wiele ciekawych rzeczy dowiedzieć. Ale podsłuchiwać jest niezbyt ładnie, podglądać też nie, więc byli kwita.
-Jak marzenie.-Dopowiedział Sergio. Typowo męskie spojrzenie na sprawę. No, ale co mieli powiedzieć? Że kwiaty które wąchała były zachwycające albo jej sandałki znakomicie pasowały do sukienki? To byłoby dopiero dziwne.
-Potwierdzam, ale jest też bardzo ładna. Gdybyście widzieli te usta...- Rozmarzył się Nicolas. Już wcześniej zastanawiał się jak one smakują. Lekko rozchylone i rozciągające się w uśmiechu były zniewalające.
Elena myślała co by tu zrobić, aż nagle przypomniała sobie, że widziała wyciągnięty wąż do podlewania. Zostawiła buty i cichutko pobiegła w stronę rezydencji. Miała pomysł jak ochłodzić ich myśli. Jeszcze nigdy tak nie ucieszyła się na widok zielonej, gumowej rurki. Zobaczyła, że starszy mężczyzna podlewa nim krzewy.
-Przepraszam, nazywam się Elena.
-Witam, panienkę.- Ukłonił się pracownik. Dziewczyna od razu go polubiła, wydawał się bardzo sympatyczny i miał ciepłe oczy.- Czy mogę w czymś pomóc?
-Tak.... to dość nietypowa prośba.- Jak miała wytłumaczyć, że potrzebuje tego węża by oblać wodą trzech facetów gadających o jej nogach? Mężczyzna który stał przed nią z pewnością był ogrodnikiem jak Martin. Nie mogła powiedzieć, że chce dokonać małej zemsty na jego koledze po fachu.- Mam zamiar zrobić mały kawał koledze.
-I potrzebuje, panienka, mojej pomocy?- Spojrzał na nią przenikliwym wzrokiem, a w jako oczach zapaliły się jakby iskierki.- Co miałbym zrobić?
-Potrzebuje węża do podlewania. Mam taki plan: Pan zakręci wodę, a ja pójdę z tym wężem i gdy nim szarpnę, to pan odkręci wodę na dość duży strumień. Zgoda?
-Nie ma problemu.- Powiedział ogrodnik podając Elenie narzędzie zbrodni. Nie, no bez przesady, nie chciała tym wężem ich zamordować tylko oblać.
-Dziękuje.- Dziewczyna pobiegła ciągnąc za sobą gumową rurkę. Pedro popatrzył w ślad za nią. Zaraz, zaraz, czy w tamtą stronie nie szedł książę z przyjaciółmi? Mężczyzna o mały włos nie roześmiał się na głos, ta urocza dziewczyna prawdopodobnie nie wiedziała komu zgotuje prysznic. Nie miał zamiaru jej wołać i upominać. Szykowała się niezła zabawa. Pedro posłusznie podszedł do kurka i zakręcił wodę cierpliwie czekając na umówiony sygnał.
Tymczasem Elena dotarła na miejsce. Starała się zachowywać jak najciszej. Chłopaki leżeli wygodnie na trawie i niczego się nie spodziewali. Jeszcze dwa kroki i będzie można wykonać zadanie. Dziewczyna szarpnęła za węża i mocno go chwyciła. Nie miała wątpliwości kto pierwszy oberwie. Kilka sekund później lodowata woda oblała Nicolasa, a potem dwóch jego przyjaciół. Najpierw otworzyli oczy zupełnie nie rozumiejąc co się dzieje, a potem poderwali się z miejsc. Elena roześmiała się w głos i zaczęła polewać uciekających mężczyzn. Na jej nieszczęście każdy pobiegł w inną stronę, ale i tak porządnie oberwali, bo byli mokrzy od stóp do głów. Carlos i Nicolas schowali się za krzewami, tylko biedny Sergio nie wiedział co ma za sobą zrobić. Po namyśle, który kosztował go prysznicem, dobiegł do krzaka za którym zaczaił się Nico. Przyjaciele byli w takich miejscach, że widzieli się nawzajem. Nicolas spojrzał na Carlosa, a potem zaczął udawać, że coś przydeptuje. Carlos w odpowiedzi skinął głową.
-Elena, to nie w porządku, nie możemy się bronić.- Zawołał Nicolas.
-Was jest trzech, a ja jedna. Macie przewagę liczebną, dlatego ja mam broń.
Elena chciała wykurzyć ich ze swoich kryjówek. Wybrała ten krzew za którym było ich dwóch. Już chciała tam podbiec gdy spostrzegła, że z węża nie leci woda. Przecież nie umawiała się z tym ogrodnikiem, że ma ją zakręcić . Usłyszała gwizd, obejrzała się i zobaczyła, że jeden z przyjaciół Martina przydeptał węża. W chwile potem ktoś ją objął.
-Hej- Usłyszała. Nicolas! Przytulał swoją klatkę piersiową do jej pleców, a ramionami obejmował ją tak, że nie mogła się wyrwać. Dla bezpieczeństwa uniósł ją kilka centymetrów, Elena poruszyła stopami, ale nie dotykała ziemi. Jęknęła w duchu. Ten od leżakowania wyjął jej węża z rąk, a wtedy tamten drugi zabrał nogę i woda znowu popłynęła.
-Nico, oblejemy ją?- Zapytał Carlos, choć to pytanie było raczej retoryczne. Wszyscy trzej uśmiechali się jak przysłowiowe myszy do sera. Elena wiedziała, że praktycznie nie ma jak uciekać. Nicolas trzymał ją w bardzo mocnym uścisku, a do tego nad ziemią. Mogli oblewać ją ile czasu chcieli. Cóż przynajmniej przekonała się, że przystojny ogrodnik jest naprawdę silny. Nie chciała zostać ich celem, miała jakieś dziesięć sekundy żeby coś wymyślić. Zaczęła się szarpać, ale zorientowała się, że to daje średnie rezultaty.
-Od czego zacząć?- Sergio się nie śpieszył, przecież nie miała jak się wyrwać.
-Od stóp, potraktujemy ją łagodniej niż ona nas- Zarządził Nico.- Przygotuj się na prysznic.- Szepnął jej do ucha.Elenie zostało jedno wyjście, zamachnęła się i z całej siły przywaliła Nicolasowi piętą w nogę. Mężczyzna zawył z bólu i zachwiał się. Woda zaczęła oblewać Elenie nogi, dziewczyna szarpnęła się mocniej. Trawa była mokra i śliska, więc książę nie zdołał utrzymać równowagi i runął na ziemie z Eleną w objęciach. Dziewczyna korzystając z okazji, którą sama sobie stworzyła, wyrwała się z jego ramion i pobiegła w kierunku rezydencji. Gorączkowo myślała co ma zrobić. Wiedziała, że jak teraz ją złapią to, lekko mówiąc, jest skończona.
-Nico?!- Sergio pochylił się nad przyjacielem który leżał na trawie i trzymał się za nogę.
-Gońcie ją!- Krzyknął na przyjaciół. Carlos pobiegł z wężem za Eleną, a Sergio pomógł Nicolasowi wstać.
Elena skręciła za altankę, nie mogła się w niej schować, bo zaraz by ją tam znaleźli. Nie miała pojęcia gdzie ma uciekać. Słyszała ich krzyki i stwierdziła, że trochę ich zdenerwowała. Niezbyt miała czas się nad tym zastanawiać. Rzuciła jeszcze raz okiem na altankę. Już chciała biec dalej gdy do głowy wpadł jej kolejny pomysł. Nie mogła się schować w niej, ale mogła na niej. Altana była drewniana i sześciokątna. Trzy jej ściany porastała jakaś pnąca się roślina. Elena podziękowała w duchu za drabinki które tam wstawiono by bluszcz mógł spokojnie rosnąć. Dziewczyna zaczęła się po nich wspinać. Gdy była już na górze zobaczyła jak mężczyźni dobiegają do altany. Przesunęła się na drugą stronę dachu, tak by nie mogli jej zauważyć. Ostrożnie położyła się na dachówkach, uważając by żadnej nie zrzucić. Przyjaciele zajrzeli do środka altany, ale zobaczyli tam tylko puste ławy i stoły.
-Gdzie ona pobiegła?- Zapytał Sergio i rozejrzał się uważnie.
-Pewnie tam.- Carlos pokazał na drugą stronę ogrodu. Wszyscy trzej byli lekko zdyszani, a do tego cali mokrzy. Elena starała się zapanować nad oddechem. Dach nie dyszy zmęczony od biegu. Gdyby ją tutaj znaleźli mogłaby albo pozwolić się oblać, albo skakać z ponad dwóch metrów.- Tam jest dużo drzewek i krzaków, pewnie za którymś się schowała.
-Jak ją dorwę to popływa sobie w basenie!- Nico już obmyślał zemstę. Ale musiał przyznać, że nieźle go zaskoczyła. I z woda, i z tym kopniakiem od którego jeszcze bolała go noga. Dziewczyna z ulga patrzyła jak mężczyźni odbiegają. Usiadła na czubku dachu, dachówka była zbyt gorąca by dłużej na niej leżeć, i patrzyła jak tamci się rozdzielają by szybciej ją znaleźć. Niezłe kino, brakowało tylko popcornu. Miała mokre plecy przez to, że Martin ją obejmował, ale wcale jej to nie przeszkadzało. Pomyślała, że dobrze było się do niego przytulać. Dobra, wszystko ładnie, pięknie, ale co miała teraz zrobić? Nie mogła dłużej zostać na altanie. Najchętniej znalazłaby się w swoim pokoju. Tylko jakoś trzeba było tam dojść, a raczej dobiec. Nie chciała wylądować w basenie, a była pewna, że gdy ją złapią tam właśnie skończy. Martin nie wyglądał na człowieka który rzuca słowa na wiatr. Raz kozie śmierć- stwierdziła i ostrożnie zaczęła schodzić na ziemie. Gdy już stanęła bosymi stopami na trawie rozejrzała się czy przypadkiem nie ma gdzieś blisko jednego z ogrodników. Gdy była już pewna, że teren jest czysty, to puściła się biegiem w kierunku rezydencji. Przez chwilę zastanawiała się czy wrócić po buty które powinny leżeć gdzieś pod krzakiem, ale uznała, że to zbyt niebezpieczne. Na jej szczęście do drzwi nie było aż tak daleko. Bezpiecznie wpadła do środka zmierzona uważnym wzrokiem pokojówki.
-Wszystko dobrze, panienko?
-Tak, trochę ruchu po obiedzie dobrze robi na trawienie.- To prawda, ale do ćwiczeń po jedzeniu nie zalicza się wspinaczki na altankę i ucieczki przed facetami z ogrodowym wężem. Elena wbiegła na schody przeskakując po dwa stopnie. Zamknęła się w pokoju na klucz i szybko zmieniła ubranie. Mokrą sukienkę powiesiła na wieszaku aby trochę przeschła, nie była bardzo mokra, tylko tyle, ile zmoczył ją Martin. Dziewczyna podeszła do okna, wychodziło ono na północną część ogrodu, i usiadła na parapecie. Była ciekawa czy jeszcze jej szukają czy już dali sobie spokój. Nikogo nie widziała, ale miała widok tylko na małą część posesji. Sięgnęła po książkę i rozsiadła się wygodnie, postanowiła na nich poczekać. Jeśli postanowią okrążyć budynek to będą musieli przechodzić pod jej oknem. Nie przeczytała nawet pół strony gdy usłyszała znajome głosy. O byli oni, żaden z nich nie miał węża w ręce, pewnie dlatego, że chcieli ją wrzucić do basenu, zwykłe oblanie już ich nie cieszyło. Elena zastanawiała się czy powinna się odezwać, czemu nie? Tutaj i tak nie mogli jej nic zrobić. Zapytała słodko:
-Hej, chłopaki! Szukacie kogoś?
Trzy pary oczu spojrzały na nią. Byli zdziwieni, a ona ledwo powstrzymała się by nie wybuchnąć śmiechem na widok ich min.
-Ale jak...?- Sergio patrzył na nią i nie rozumiał jakim cudem znalazła się w rezydencji, podobnie Carlos. Nicolas musiał przyznać, że była sprytna, wykiwała go. Z nich kapała woda jak po kąpieli, a ona miała trochę mokre ubranie które już zdążyła zmienić. Książę uśmiechnął się w myślach i zaczął zastanawiać się jak się odegrać. Elena była zupełnie inna niż wszystkie wcześniejsze kobiety. Zgodnie z życzeniem Leoni powinien latać za Clarą, ale nie miał na to najmniejszej ochoty. Obserwował ją chwile, była ładna, ale czegoś jej brakowało. To ''coś'' miała najwyraźniej Elena, bo to właśnie za nią biegał. Co prawda z zamiarem wrzucenia jej do basenu, ale zawsze biegał.
-Ochłonęliście trochę? W taki upalny dzień każdy marzy o zimnym prysznicu.
Zejdź do nas to zafundujemy ci zimną kąpiel- pomyślał Nico patrząc na dziewczynę siedzącą w oknie. Ślicznie wyglądała, a on nadal miał w pamięci moment gdy ja obejmował. Nie dawała mu o tym zapomnieć noga która dalej go trochę bolała, ale nie tylko dlatego. Gdy zamknął ją w swoich ramionach wydawała mu się taka bezbronna, a potem go kopnęła. Pozory mylą.
-Dziękujemy, że o nas pomyślałaś.
-Nie ma za co, cała przyjemność po mojej stronie.- Posłała im buziaczka na dłoni. Nico wyciągnął rękę i udawał, że łapie go w powietrzu.
-Kiedyś go odbiorę.- Powiedział wkładając rękę z pocałunkiem do kieszeni spodni. Miał szczerą nadzieje, że do tego dojdzie. Cieszył się, że Elena nie wie kim jest. Gdyby znała prawdę pewnie wykonałaby ukłon i zachowywałaby dystans, wątpił żeby oblała go wodą i była taka naturalna. Nie polowała na niego jako na przyszłego męża, śmiała się i traktowała go jakby był zwykłym mężczyzną. Dzięki temu kłamstwu faktycznie był w jej oczach tylko pracownikiem, a nie najlepszą partią.
-Cześć, chłopaki- Pożegnała się i nie czekając na odpowiedź zniknęła wgłębi pokoju. Było jej miło, że Martin uważał ją za ładną. Skoro mówił to nie wiedząc, że ona go słucha, to wyznanie było szczere. Każdy lubi słuchać komplementów. Była prawie pewna, że przystojny ogrodnik jakoś się odwdzięczy za orzeźwiający prysznic i była ciekawa co wymyśli.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
julcia
Mocno wstawiony


Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 7059
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 6:44:23 13-08-10    Temat postu:

Uwielbiam twoje telenowele, po zakonczeniu Pauiny było mi trochę smutno bo uwielbiłam tą opowiesc ale to opowiadanie też jest fantastyczne, po prostu cudowne, babcia dokładnie wie czego chce dla swojego wnuka a raczej kogo, z pewnoscią jest to czerwonowłosa zwolenniczka natury i młodych przystojnych ogrodników
Powrót do góry
Zobacz profil autora
PrincessAna
Motywator
Motywator


Dołączył: 12 Sty 2010
Posty: 277
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:55:45 13-08-10    Temat postu:

świetny odcinek
ah ten Nico.... o ustach Eleny się marzy heh
jaki ekstra prysznic im zgotowała
bosko
czekam na nowy odcinek
pozdrawiam ;**
Powrót do góry
Zobacz profil autora
WhiteAngel
Idol
Idol


Dołączył: 01 Mar 2008
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:14:07 13-08-10    Temat postu:

Dzięki, Julcia Nie wiedziałam, że czytasz, ale jest mi bardzo miło z tego powodu.

PrincessAna, jeszcze trochę czasu minie zanim Elena dowie się prawdy. Jak to się stanie, to będzie już blisko końca tej historii.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
julcia
Mocno wstawiony


Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 7059
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:02:56 13-08-10    Temat postu:

Oczywiscie że czytam, piszesz fantastycznie, tyle że ja mam taka głowe że zawsze zapominam skomentować
Powrót do góry
Zobacz profil autora
WhiteAngel
Idol
Idol


Dołączył: 01 Mar 2008
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:03:25 13-08-10    Temat postu:

Dzięki, nie wiem czy zasłużyłam na ten komplement, ale dziękuje Cieszę się, że czytasz. Staram się żeby moje historie były coraz lepiej napisane i wychodzi jak wychodzi
Powrót do góry
Zobacz profil autora
julcia
Mocno wstawiony


Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 7059
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:44:42 13-08-10    Temat postu:

ja też sie ciesze a teraz dawać mi tu szybko odcinek bo DAWNO nie było
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wiewióra
Motywator
Motywator


Dołączył: 22 Kwi 2010
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:00:23 13-08-10    Temat postu:

WhiteAngel telcia super, na pewno będę czytać dalsze odcinki i czekam n kolejny
no no jestem pod wrażeniem , oj księciu wpadła w oko Elena, ale to jest odwzajemnione, bo ten ogrodnik wpadł w oko Elenie ona szuka prawdziwej i szczerej miłości a nie bogatego lalusia, nawet o księciu nie marzy a on akurat przed nią stoi
ciekawi mnie bardzo reakcja babci na pytanie Nica o Elenie, mam wrażenie, że babci nie chodziło aby swatać Nica i Clare tylko o Elenę i chyba dobrze iedziała która z dziewczyn wpadnie w oko królowi oj ksieciulo bedzie musiał babci za wszystko podziekować! Nico ma fajnych kumpli, z nimi nie da się nudzic pasują do siebie wszyscy trzej
Powrót do góry
Zobacz profil autora
WhiteAngel
Idol
Idol


Dołączył: 01 Mar 2008
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:12:31 13-08-10    Temat postu:

Dzięki, Fafunia Piszę już odcinek, ale jestem dopiero na początku, więc jeszcze cały genialny plan Nicolasa przede mną
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wiewióra
Motywator
Motywator


Dołączył: 22 Kwi 2010
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:14:25 13-08-10    Temat postu:

czyli jutro, znaczy dzisiaj mozna spodziewać się odcinka?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
WhiteAngel
Idol
Idol


Dołączył: 01 Mar 2008
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:20:06 13-08-10    Temat postu:

Możliwe, ale nie obiecuję. To zależy od Nica i jego paczki oraz mojego humoru do pisania. W odcinku 7 chciałam przedstawić całą, nazwijmy ją, ''nocną akcje'', a nie wiem ile będę to opisywać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
julcia
Mocno wstawiony


Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 7059
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:03:45 16-08-10    Temat postu:

Jej wysokość czytelniczka bardzo się niecierpliwi bo nie ma odcinka!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze telenowele Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 13, 14, 15  Następny
Strona 2 z 15

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin