Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Wspólne opowiadanie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 807, 808, 809, 810  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze telenowele
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Maggie
Mocno wstawiony


Dołączył: 04 Cze 2007
Posty: 5386
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Los Angeles, CA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:50:51 13-10-19    Temat postu:

Ewka, dzięki że znalazłaś czas, żeby skomać

Przyznam szczerze, że chodziło mi po głowie zakręcenie trochę i do końca nie dopowiadanie tożsamości Marcusa. Od dawna miałam w planach jego postać a pasowałby, żeby go wziąć za syna Conrada, co mogłoby trochę zamieszać. Ale stwierdziłam, że co za dużo to niezdrowo i trzeba od razu wyłożyć kawę na ławę. I tak, jest spokrewniony z Hugiem.
Cieszę się, że polubiłaś pułkownika, bo on ma właśnie być taką dobrą duszą w opowiadaniu.
Aidan jest dobrym adwokatem, ale miejmy nadzieję, że jednak nie dojdzie do procesu. Może w końcu Norrie pójdzie po rozum do głowy
Matka Lucasa jest dziennikarką śledczą w San Antonio i ona dostarcza Lucasowi informacji, co się tam dzieje. Jak jakaś ofiara Heliosa się pojawia to ona już tam węszy wokół tego
A czy Fernando kłamał co do tego, czy zabił dziecko Conrada, się okaże. Może jeszcze Was zaskoczę
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zaczytany_chomik
Aktywista
Aktywista


Dołączył: 30 Mar 2019
Posty: 374
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:57:55 13-10-19    Temat postu:

Ewka zacznę od tego że Conrado przypisywałabym wiele cech ale hipokryzja to dla mnie spore zaskoczenie. Raptem odcinek temu zapewniał Fabrcia , że między nim Nadią to koniec a teraz się pogodzili. Ty wiesz co o tym myślę, w sensie myślę że doprecyzuje tak kibicowałam im kiedyś, ale teraz w mojej opinii nie ma między nimi emocjonalnej więzi która dla mnie w związkach jest kluczowa.

Ingrid dostała ciekawą propozycję czy z niej skorzysta... powiem wkrótce co jeszcze mi się w tej scence podoba to fakt, że Nadia umie przyznać się do tego że się na czymś nie zna i oddaje stery komuś kto się zna

Tajemniczy liścik czemu myślę Barosso to jego spisek w sensie ojciec bo myślę a nawet wiem że Dymitro miał zbyt szerokie spektrum obrażeń żeby przeżyć

Emilio to człowiek- zagadka. Wypada całkiem sympatycznie na razie wypada sympatycznie zobaczymy co dalej.

Czyżby Dayna wreszcie poszła po rozum do głowy. To dobrze bo zachowuje się irracjonalnie od dawna.

Co to za typ sprawdza Conrado? Nie podoba mi się to
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BlackFalcon
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 08 Lip 2007
Posty: 23526
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdziekolwiek Ty jesteś...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:43:50 13-10-19    Temat postu:

Mam podobne odczucia. Nie mówię, że Saverin ma być do końca opowiadania sam, wręcz przeciwnie, chcę, aby był szczęśliwy, ale z drugiej strony w każdym odcinku robi coś innego. Niech sie chłopina zdecyduje, bo miesza zarówno nam, Czytelniczkom, jak i samej Nadii .

Błagam, nie mówcie mi, że Dimitrio żyje! Co prawda nie wiem, kto i po co miałby się pod niego podszywać, ale typa nie znosiłam, a tym bardziej jego zachowania i naprawdę mam nadzieję, że to nie on.

Tak mi się teraz pomyślało, że ten typ na końcu, co sprawdza Conrado, może mieć coś wspólnego z Dimitrio właśnie i dowiaduje się szczegółów o Saverinie, bo z jakichś powodów obiecał to kiedyś mężowi Nadii, albo chce jej w jakiś sposób strzec. Do tego musi mieć jakieś niezłe powiązania, skoro jest w stanie wydawać takie rozkazy, jak na koniec odcinka.

Emiliano totalnie nie budzi mojego zaufania. Zachowuje się jak bufon, który uważa, że jego poczucie humoru wszyscy odwzajemniają i zawsze otrzyma to, czego chce.

Żal mi Camilii i może faktycznie niech ktoś ją uświadomi...tylko nie wiem, jak to zrobić, żeby dziecko nie cierpiało.

Czy mi się wydaje, czy Dayana ma ochotę na mały romans z Joaquinem?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CamilaDarien
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lut 2011
Posty: 4084
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Cieszyn
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:31:31 14-10-19    Temat postu:

Dzięki za komy Odpowiedzi na wszystkie pytania poznacie w kolejnych odcinkach

Aga, zdziwiło mnie, że Emiliano nie budzi twojego zaufania, bo miałam wręcz przeciwny zamiar, pisząc jego postać

253. Domi

Trzeba przyznać, że Vicky wykazała się odwagą, mówiąc publicznie o przeszłości. Oby nie odbiło się to na jej przyszłości kiedyś...
Conrado niewątpliwie przeżywa ciężkie chwile, a Fabricio zachował się jak prawdziwy przyjaciel, bo nie zostawił go samego. Wspiera go i to się liczy
Mimo wszystko ja nadal nie wierzę, że ten syn Condzia nie żyje, ale rozumiem jego cierpienie.

Jak można było się spodziewać Pablo przeczytał artykuł na blogu Ingrid i od razu złożył córce wizytę. Nie dziwię mu się, że się martwi. To nie było zbyt rozsądne posunięcie ze strony Vicky, ale z drugiej strony kiedyś trzeba przerwać milczenie. Cóż, każdy medal ma dwie strony
Podziwiam ją, że się nie boi konsekwencji.

Rozwaliła mnie wymiana zdań pomiędzy Hugiem a Julianem
"Przyjechaliśmy tutaj, bo to sklep" - Tłumaczy jak małemu dziecku
Hugo jaki zaskoczony, że przyjaciel się żeni i że to on ma być świadkiem na tym ślubie
Ślub był naprawdę piękny, przysięgi również

Haha, Sambor został aresztowany Zdziwiło mnie to
Ale przyda mu się to

Vicky i Javier chcą adoptować dzidziusia? Ale super!
Dzieciak na pewno od razu ich pokocha!

Cieszę się, że jednak okazało się, iż Ingrid jest zdrowa, a guz nie był złośliwy
Julian na pewno skacze z radości
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zaczytany_chomik
Aktywista
Aktywista


Dołączył: 30 Mar 2019
Posty: 374
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:03:16 14-10-19    Temat postu:

Ewka dzięki za komentarz i zapraszam na odcinek
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Mocno wstawiony


Dołączył: 04 Cze 2007
Posty: 5386
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Los Angeles, CA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:38:54 14-10-19    Temat postu:

Jak ja to uwielbiam - akurat wracam z zakupów i jest rozdział To to ja rozumiem!

Fajne chłopaki pracują w redakcji. I co z tego, że są nieopierzeni. Myślę, że ich entuzjazm jest ważniejszy, bo widać, że zależy im na rzetelności prasy. I trochę mają rację co do Nadii. Ja sama myślałam w pierwszej chwili, że ona chce Ingrid wywalić zamiast dać jej awans
Seria przedawkowań nie brzmi dobrze. Nie tylko dla tych ludzi, ale też dla Joaquina. Mam wrażenie, że to za sprawą Dayany tak się stało i myślę, że Joaquin nieźle się wkurzy, bo akurat w El Paraiso starał się prowadzić uczciwy biznes. Nie wiem czy w przypadku tego człowieka można mówić o uczciwości, ale mam nadzieję, że wiesz co mam na myśli

Rozumiem obawy Magika, ale na szczęście wreszcie mógł adoptować Aleca i stać się jego pełnoprawnym opiekunem. Bardzo się cieszę jego szczęściem!
A ten fragment: Znali się krótko, mieli do siebie zdecydowanie ograniczone zaufanie, ale mimo to Magik cenił go przede wszystkim za szczerość i nawet jeśli mężczyzna wydawał mu się wyprany z emocji to cząstka Magika mówiła mu, że to tylko fasada. Ten człowiek ma dusze i sumienia we właściwym miejscu - Cóż mogę powiedzieć? Idealne podsumowanie Conrada i jego znajomości z Javierem
Dzieciak jest uroczy co tu dużo mówić? Już skradł moje serce, a w ogóle uwielbiam facetów z dziećmi (nie w jakiś zboczony sposób, po prostu można ocenić faceta po jego stosunku do dzieci), a Javier radzi sobie doskonale, mimo że nowa rola go trochę przeraża. No i Lucas z wielką chęcią zostanie ojcem chrzestnym, choć on na dzieciach mało się zna. Ale dla Alexandra się postara No i Luke świetnie podsumował Javiera, myślę że pod tym względem są podobni - wolą tłamsić w sobie wszystkie uczucia i nie obarczać innych swoimi problemami.
Jedna uwaga: na początku w rozważaniach Javiera napisałaś, że matka Alexandra zginęła w wypadku, a ojciec został zastrzelony przez dilera, a potem w rozmowie z Lucasem Magik mówi, że matka przedawkowała opiaty, a ojciec zginął w wypadku.

Nie dziwię się Fabriciowi, że nie wytrzymał. W końcu o Ferdziu chciałoby się rzec "przyganiał kocioł garnkowi". Wciąż wypomina Conradowi współpracę z pedofilem i gwałcicielem, a się okazuje, że sam jest niewiele lepszy, będąc spokrewniony z Tristanem.
Podobała mi się scenka Conrada z Fabciem - tak się zachowują przyjaciele, nie zawsze jest kolorowo. Moim zdaniem ich relacja jest bardzo autentyczna, biorąc pod uwagę ich osobowości. Z jednej strony rozumiem Conrada, że się wkurzył za samowolkę Fabricia, ale z drugiej jestem całym sercem za Guerrą - z Fernandem nie można grać fair play i Conrado musi porzucić wreszcie swoje ideały i zaczać grać wg takich samych zasad.
Dzięki za furtkę, dobrze ją wykorzystam
I cieszę się szczęściem Fabcia i Emily! Zgadzam się, jest za wcześnie by komukolwiek mówić.

I podobała mi się też scenka Hugo i Viktoria. Tak samo jak w przypadku Condzia i Fabricia - nie zawsze może być kolorowo. Czułam ich emocje w tej scenie. I tak samo uważam, że oboje mają swoje racje. Viktoria postąpiła w zgodzie z własnym sumieniem i myślę, że w końcu do Huga to dotrze, chociaż na razie jest wkurzony, że Alex się im wywinął. Dzięki za płytę CD, zobaczymy co tam takiego powiedział Alex
Zastanawiam się tylko, czy takie zeznania mogłyby zostać uznane w sądzie. Bo np. takie podsłuchiwanie Fernanda na pewno nie, bo jest zdobyte bezprawnie. To jak zleca morderstwo

Ingrid jest idealna do stanowiska redaktor naczelnej i myślę, że może wiele zmienić w miasteczku, przyjmując tę posadę. I myślę, że Ingrid powinna rozmówić się z Joaquinem, już on się nieźle wkurzy jak się o tym dowie, bo to z pewnością sprawka Dayany. W koncu dosypywała ludziom narkotyki do drinków. Oj Villanuevy lepiej teraz nie wkurzać
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zaczytany_chomik
Aktywista
Aktywista


Dołączył: 30 Mar 2019
Posty: 374
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:52:33 14-10-19    Temat postu:

Madziu dziękuję za komentarz

Tak seria przedawkowania to jej sprawka. Dominika uznała, ze każdy czyn musi mieć konsekwencje. Nie można wsypywac komuś do drinka narkotyków i nie ponosić z tego powodu strat.

Co do matki Aleca już poprawiam błąd. Tak się kończy pisanie odcinka w dwóch dokumentach i mamy rozbieżności. Zaraz poprawię. Ja też uwielbiam facetów z dziećmi a relacja Javier/Conrado właśnie tak wygląda.

Fabricio nie wytrzymał stąd jego wybuch. I też mam takie wrażenie ze ich relacja jest autentyczna 0rzez co ze jeden na drugiego potrafi wrzasnac a jednocześnie go wspierać.

Ingrid do Jaquina się przejdzie myślę ze nieźle facet się wkurzy

I o ile w sądzie zeznanie video Alexa mogłoby przejść to nagranie zlecenia zabójstwa niekoniecznie. To legalne nue było w sensie Victoria zdobyła je nielegalnie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Mocno wstawiony


Dołączył: 04 Cze 2007
Posty: 5386
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Los Angeles, CA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:09:00 14-10-19    Temat postu:

I Dominika bardzo dobrze uznała
Myślę, że już coś tam wspomnę u siebie w rozdziale, chyba że chcesz sama opisać spotkanie Joaquina z Ingrid? Mogę go trochę przygotować na tę rozmowę, żeby trochę się uspokoił. Bo on już był wkurzony na Dayanę jak zobaczył co ona robi, ale nie miał pojęcia, że ona to na taką skalę praktykowała.

Zdarza się. Też czasem tak mam, że w kilku plikach mam pomysły i potem jak piszę to mi się pomieszają
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zaczytany_chomik
Aktywista
Aktywista


Dołączył: 30 Mar 2019
Posty: 374
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:20:08 14-10-19    Temat postu:

Madziu uspokuj mi go a Ingrid bardzo chętnie się z nim spotka i porozmawia. Pozna jego punkt widzenia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CamilaDarien
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lut 2011
Posty: 4084
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Cieszyn
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:00:25 17-10-19    Temat postu:

255. Madzia

Wreszcie nadeszła długo wyczekiwana chwila. Camilo szczerze pogadał z synem i myślę, że co nieco sobie wyjaśnili. Teraz powinno być między nimi znacznie lepiej. No i zgadzam się z Hugiem, że nie powinien uciekać. Ferdzio i tak prędzej czy później by go dopadł

Joaquin ma trochę racji co do Dayany. Założyła maskę i teraz nie wie, jak z tego wszystkiego wybrnąć. Jak sobie z tym poradzić, by nie zostać z niczym.
Villanueva od razu doniósł Leonor o tym, czego dowiedział się w domu Gordona, że to on doradza Sergiowi w sprawie opieki nad Jaime.
Mogę się tylko domyślać, co znaczyło zdanie "Jeśli chcesz, mogę się zająć Sergiem po cichu?" To była jakaś mało subtelna aluzja, żeby go zabić?
Zaskoczyło mnie, że zmarł jego ojciec. I to tego samego dnia i o tej samej godzinie, co Renzo Villanueva.

Ooo, Nico wrócił Wypuścili go z ośrodka?
Nicolas kelnerem w kawiarni Camila? Tego jeszcze nie grali. Jakoś tego nie widzę. Przecież nawet jak miał sklep "Spożywczą jaskinię" to prosił Huga o pomoc w zawieszeniu szyldu, a teraz jak Camilo mu każe zanieść do stolika pełną tacę kaw, to kogo poprosi o pomoc, by nie rozlać wszystkiego? Też Huga?
Nie mam pojęcia, dlaczego poszedł z Arianą do El Tesoro, ale traf chciał, że tam właśnie poniosły ich nogi. I znaleźli Alexa Alex jak to Alex, znów zgrywa chojraka
Ariana z patelnią wymiata

Chłopaki tak jak obiecali zebrali potrzebną sumę, by spłacić długi przyjaciela. Ciekawa jestem, czy ta kasa na koncie Quena to faktycznie są pieniądze od wuja Nanda?

Na pogrzebie zjawił się zarówno Lucas, jak i Camilo z Hugiem
No i końcówka tej scenki wgniotła mnie w fotel. Hugo to rozgryzł i wie już kim była Mercedes Nayera. Była nie tylko matką Caroliny, ale też Joaquina i jego braci. Jestem w szoku.

O kurde, biedny Rocky. Tragicznie skończył przez dragi Żal mi go, narkotyki zniszczyły mu życie. Był za młody na śmierć
Esposito to idiota! Jak może tak terroryzować zwykłych nastolatków, którzy i bez jego gróźb są wystarczająco przestraszeni?
Dobrze, że do akcji wkroczył Lucas i ustawił Adama do pionu

001. Domi

Zaintrygowała mnie ta nowa postać, którą wprowadziłaś Alba jak mniemam to ta, o której wspomniał Alex w rozmowie z Nico, tak?
Hmm, z tego co Alex mówi, to była pierwsza dziewczyna Nicolasa i on myślał, że go zdradziła, bo znalazł ją nagą w łóżku ojca. WTF?! Ferdzio ją naćpał czy co?
Swoją drogą ciekawe, że Alex jest tak dobrze poinformowany i wie, że Alba wróciła i że pracuje w szpitalu pod innym nazwiskiem

Kolejna scenka to dla mnie trochę niedorzeczna. Po pierwsze skąd Alex wiedział, kiedy ma zadzwonić do Vicky, żeby plan wypalił? Przecież Ferdzio równie dobrze mógł przyjść w zupełnie innym momencie, kiedy Alex by spał czy coś albo telefon by mu się rozładował. I co wtedy? Ojciec by go zabił, bo Alex nie mógłby się skontaktować wcześniej z Vicky. Niby miał kamizelkę i woreczki z krwią, ale co jakby strzelił mu w głowę?
Po drugie podmianka ciała. Serio? Przecież po spaleniu zwłok też się da z niego wydobyć jakieś DNA, przynajmniej tak mi się wydaje.
No i Ferdzio zaskoczył mnie, że pociągnął za spust i "zabił" własnego syna.
Tekst: "Pożyczyliśmy ciało od znajomego profesora z Uniwersytetu Medycznego" mnie rozwalił Skoro pożyczyli, to wypadałoby oddać, a raczej już nie oddają Ciekawe czy rodzina tego trupa będzie zadowolona, że zwłoki zaginęły?
No, ale plan się udało i Alex uciekł.

Wydaje mi się, że ten pacjent Alby, Damian Diaz to jej ojciec?
Jeśli tak, to jakoś mało się przejęła, że widzi go po tylu latach...

Vicku szantażująca Tristiana Swayzera wygrywa odcinek
Swayzer w końcu ulega i dzwoni do Ferdzia z wyznaniem, że to on podpalił El Tesoro i wciska mu jeszcze kit, że to po to, by go chronić
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zaczytany_chomik
Aktywista
Aktywista


Dołączył: 30 Mar 2019
Posty: 374
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:44:04 17-10-19    Temat postu:

Ewka dzięki za komentarz i cieszę się że Alba cię zaintrygowała i spieszę z wyjaśnieniem pewnej kwestii. To, że Alex zadzwonił do Victorii akurat w momencie pojawienia się Ferdzia to czysty przypadek, skąd wiedział że Alba nosi nazwisko Flores? Może uda mi się to wyjaśnić w przyszłym odcinku. Po trzecie Fernando chciał wystawić ciało syna na pokaz publiczny z kulą w głowie byłby ciężko.
Ewka zapominasz, że Javier jest geniuszem który włamie się do każdej bazy danych i podmieni odpowiednie wyniki Nic trudnego. Co do ciała to istnieje możliwość aby po śmierci oddać ciało do celów naukowych więc nikt nie będzie ciała szukał

Tak to jej ojciec dlaczego się nie przejęła to głębiej wyjaśnię
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Mocno wstawiony


Dołączył: 04 Cze 2007
Posty: 5386
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Los Angeles, CA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:41:57 17-10-19    Temat postu:

Zapraszam na męski odcinek

Ewka, dzięki za koma :*

Joaquin niekoniecznie miał na myśli zabicie Sergia, chociaz oczywiście to jest otwarte do interpretacji. W każdym razie nie miał na myśli nic miłego

W czasie kiedy Nico otworzył Spożywczą Jaskinię był pod wpływem prochów, więc zachowywał się irracjonalnie. Ale tak ogólnie to on ma żyłkę do interesów i właśnie w takim biznesowym kontekście pracuje w kawiarni.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zaczytany_chomik
Aktywista
Aktywista


Dołączył: 30 Mar 2019
Posty: 374
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:12:55 17-10-19    Temat postu:

Madziu gdybyś mogła teraz zobaczyć moją twarz widziałbyś wielki szeroki uśmiech. Od ucha do ucha godny Jokera tylko bez morderczych skłonności. Wiem, że w tym momencie będę nudna i strasznie schematyczna, ale kocham i uwielbiam duet Conrado i Fabrcio taka prawdziwa męska przyjaźń. Co mnie niezmiernie cieszy to że panowie wszystko sobie wyjaśnili i tak postępowanie Conrado względem Nadii jest karygodne, ale i tak jest zadowolona iż z tego związku nic nie wyszło. Nie zamierzam udawać, że jest inaczej i jak dała mu w twarz na mojej twarzy pojawił się naprawdę głupkowaty uśmiech, ale Conrado zasłużył na to Zachował się jak głupek a ja go nadal kocham

Kim do cholery jest Santos?! i dlaczego już go nie lubię

Jaquin wyrzucił z kartelu Dayanę. I może to ją otrzeźwi bo zachowywała się od jakiegoś czasu irracjonalnie co zaznaczałam w swoich komentarzach. Uważam że facet postąpił słusznie to nie było miejsce dla niej.
Czytając o przyjęciu urodzinowym Conrado ze świeczkami w oczach a później śmiałam się kiedy Nadia przekazała swoje życzenia urodzinowe. Ma facet szczęście że nie je kurczaka Ale samo przyjęcie było tak cudowne i ciepłe, że rozpływam się jak czekolada.

Zapomniałam wspomnieć o Harcerzyku i dzieciakach które same szukają guza. Wyczuwam, że nad nim zbierają się czarne chmury. Acha i Fernando nawet nie ukrywa że zabił swojego syna, facet to ma tupet. i Hugo sugerujący że spał z Ari i ta zadowolona mina Fernando.

Jednym słowem za****sty odcinek!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Mocno wstawiony


Dołączył: 04 Cze 2007
Posty: 5386
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Los Angeles, CA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 8:34:54 18-10-19    Temat postu:

Ja mogę słuchać o Conradzie i Fabriciu w nieskończoność, także jeśli o mnie chodzi możesz być nudna i schematyczna
Conrado zachował się jak świnia, ale to było konieczne, bo gdzieś po drodze uciekł główny zamysł tej postaci - on dąży do celu po trupach, podobnie jak Fernando, może tylko jest odrobinę mniej okrutny. Musimy o tym pamiętać.

Nie wiem, dlaczego nie lubisz Santosa, ale na pewno niedługo dowiesz się o nim więcej

Ściślej rzecz ujmując Joaquin wyrzucił Dayanę z baru - nigdy tak naprawdę członkinią kartelu nie była, więc miał łatwe zadanie. Ale zgadza się, zawiodła jego zaufanie, na co mógłby przymknąć oko gdyby nie połączenie spraw przedawkowań z El Paraiso. Jako szef Templariuszy musi dbać przede wszystkim o dobro kartelu i słuchać woli swoich ludzi.

Przyjęcie miało być takim trochę przerywnikiem w złych wydarzeniach także cieszę się, że mi się to udało i myślę, że wszystkim obecnym tam było to potrzebne.
A co do chłopaków to wpakowali się nieźle i będzie to miało swoje konsekwencje w późniejszych odcinkach, bo na tym nie poprzestaną

Dzięki za koma

EDIT:

Ewka, zaskoczyłaś mnie informacją, że Virginia zaczęła się spotykać z Emiliano, którego poznała przez portal randkowy, ale udowodniłaś tym samym, że miłość nie liczy lat. Dziwnym wydaje mi się jednak, że oni znają się z przeszłości. Ona go znała jako chłopca, poza tym kolegował się z jej synem, a to zdecydowanie dziwne. I teraz patrzę trochę inaczej na Emiliana - skoro znał Dimiego to zapewne znał też Nadię, która, z tego co kojarzę, również swego czasu przebywała w domu dziecka w Puerto Rico. I nie wydaje mi się przypadkowe jego pojawienie się w redakcji z prośbą o pracę. W ogóle to mam teorię, że tym mężczyzną, który próbuje znaleźć informacje o Conradzie z Twojego poprzedniego rozdziału, jest właśnie Emiliano! Wspominał coś wtedy o obietnicy danej przyjacielowi, więc mogła być to obietnica złożona Dimiemu, by chronił Nadię. Podoba mi się mój tok myślenia, ale zobaczę, co wymyśliłaś
Nadia rzeczywiście tłamsi w sobie emocje i zupełnie niepotrzebnie. Myślę, że powinna być szczera sama ze sobą, żeby poradzić sobie z dawną traumą. I wcześniejsza menopauza to całkiem sensowne, takie rzeczy się zdarzają, więc może to ma na nią jakiś wpływ. Rozmowa z bratem była jej potrzeba. Jestem trochę zdziwiona, bo myślałam, że akurat Nadia trochę bardziej oswoiła się z Cosme jako ojcem, ale fakt faktem oni wciąż drą ze sobą koty, więc może nie całkiem jeszcze to do niej dociera.
Ernesto Gordon w roli obrońcy Sambora to ostatnie czego bym się spodziewała. I o dziwo ta dwójka razem tworzy niezły team Hodowla robaków mnie rozwaliła, myślę że badania psychiatryczne to wcale niegłupi pomysł
Rozmowa Nadii i Nico całkiem normalna, w sumie dobrze że tak szybko odpuściła, ja bym chyba jednak zachowała dystans. No ale Nicolas w gruncie rzeczy nie jest taki zły. Fernando coś ostatnio ma czarny humor, niech się lepiej uspokoi, bo w końcu ktoś zetrze mu ten głupkowaty uśmieszek z twarzy


Ostatnio zmieniony przez Maggie dnia 18:53:38 23-10-19, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zaczytany_chomik
Aktywista
Aktywista


Dołączył: 30 Mar 2019
Posty: 374
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:25:17 23-10-19    Temat postu:

Ewka związek Emilio i Virginii zaskoczył mnie, ale cóż jak zauważyła Madzia miłość rządzi się swoimi prawami i wieku nie zna. Mi to absolutnie nie przeszkadza. Teraz to nieco rzuca światło na jego postać pojawił się w wydawnictwie jako zwykły pracownik który nie ma pojęcia kim ona jest czy wręcz przeciwnie ma w tym ukryty cel? Cóż pożyjemy zobaczymy.

Co do Nadii to ona wie że ma menopauzę czy wydaje jej się że to menopauza? To dwie różne kwestie. Doceniam szczerość Nadii i Fabrcio też I myślę że powinni się nieco lepiej poznać.

Sambor, oj Sambor z takim myśleniem to ty z kicia do końca życia nie wyjdziesz. Tyle w temacie.

Rozmowa między Nadią a Nico bardzo na miejscu, cieszę się że wyjaśnili sobie co nie co i Madziu nie martw się już wkrótce Fernando nie będzie uśmiechał się tak szeroko Zadbam o to osobiście.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze telenowele Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 807, 808, 809, 810  Następny
Strona 808 z 810

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin