Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Búscame - odcinek 38 (8. II serii)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 20, 21, 22  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:20:34 14-08-11    Temat postu:

Co do pierwszej części, to wiesz już co myślę
Jestem oczarowana Gabrielem i na miejscu Sary nie wahałabym się ani przez sekundę. I pal diabli jej zobowiązania względem Tonyego... w końca ona go o pomoc nie prosiła, sam się wprosił
No właśnie... Tony. Jednak ma jakieś ludzkie odruchy. Zachował zimną krew i opanowanie, gdy inni stali i tylko się gapili. No i jeszcze pojechał z tą biedną dziewczyną do szpitala, zamiast na swój ślub. Człowiek zagadka normalnie, ale jeszcze kilka takich akcji i może zacznę zmieniać o nim zdanie
Na osłodę został David, który jest coraz bardziej zauroczony Marisol i Tomas, który chyba zaczyna być o nią zazdrosny:P
No, to masz już reakcję - teraz chyba możesz pisać dalej, co? Pisz... <prosi>


Ostatnio zmieniony przez Eillen dnia 16:32:56 14-08-11, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25190
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:47:15 14-08-11    Temat postu:

Kocham twoje reakcje, serio.
Jak już mówiłam Tony nie jest złą osobą, tylko nie cierpi Gabriela. Przecież musi mieć coś z rycerza, prawda?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:53:36 14-08-11    Temat postu:

Jakie wyznanie
A ja kocham Twoje pomysły Zwłaszcza te, które nie pozostają tylko pomysłami
To kiedy new?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25190
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:21:18 14-08-11    Temat postu:


Nie wiem kiedy, nie dodam jednego po drugim
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:24:43 14-08-11    Temat postu:

oj tam, oj tam... znaczy, że coś już masz?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25190
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:34:19 14-08-11    Temat postu:

Pomysł, jeśli cię to zadowala
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:46:11 14-08-11    Temat postu:

Zawsze to jakiś kroczek w przód
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rainbowpunch
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 24 Mar 2009
Posty: 12314
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:50:48 14-08-11    Temat postu:

Kolejny odcinek utrzymany w akcji i w dobrym stylu, oby tak dalej!
Chemia między Saritą, a Gabrielem była nie do okiełznania. On za wszelką cenę starał się by jakoś ją przekonać do zrezygnowania ze ślubu, a ona nie wiedziała jak się od niego uwolnić. Jedna jej część krzyczała, że powinna wybrać Gabriela, a druga krzyczała, że za 5 minut bierze ślub i to właśnie powinna zrobić. Gabriel nie poddawał się i nie rezygnował, mimo, że Sara za wszelką cenę chciała go do siebie zrazić. No i wtedy powiedział, że ją porwie. I to był fantastyczny pomysł, ale... czy się opłaca??
No własnie, bo i tak ślub został odwołany. Ze względu na to, że Tony był świadkiem wypadku. Jak to się mówi - szczęście w nieszczęściu. Ale ujęło mnie to, że Tony pośpieszył na ratunek i pomógł tej Penelope. Jak i pojechał z nią do szpitala. Czyli jednak jest w nim iskierka dobroci. Zresztą przecież on wcale nie jest taki zły.
No i spotkanie Davida i Marisol. Dziewczyna wpadła mu w oko. Co najwyraźniej nie spodobało się jej towarzyszowi, Tomasowi. Zgadnijmy dlaczego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25190
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:02:40 14-08-11    Temat postu:

Sugerujesz, że wcześniejsze nie były utrzymane w dobry stylu?
Ona wcale nie chciała go do siebie zrazić, tylko jej poczucie obowiązku jest dosyć silne.
A czy się opłaca, no cóż nikt nie mówi, że ślub został odwołany, tylko odroczony, więc wiesz
Dzięki, Klauduś, za komentarz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rainbowpunch
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 24 Mar 2009
Posty: 12314
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:21:42 14-08-11    Temat postu:

Broń Boże jakbym śmiała??
Jednakże ten odcinek był utrzymany w akacji, a już szczególnie napiętnowany miłością, a ja to kocham.
Yhym, jeszcze nie został całkiem odwołany. No chyba, że nasz kochany Gabrieluś się o to postara? Bo ma duży dar przekonywania.


Ostatnio zmieniony przez Rainbowpunch dnia 20:23:24 14-08-11, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25190
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:12:58 14-08-11    Temat postu:

Odroczony, bo przecież nadal jest związana obietnicą, ale rzeczywiście Gabriel ma dar przekonywania.
Jak się bardzo postaram to mogę wstawić dzisiaj jeszcze jeden, ktoś zainteresowany?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:35:30 14-08-11    Temat postu:

Ja!! Zawsze, wszędzie i o każdej porze
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25190
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:39:39 14-08-11    Temat postu:

No to kończę, to co już widziałaś

Edit

Odcinek 12

A partir de hoy?

- Kocham cię. - Sara zamknęła oczy i przygryzła wargę z przyjemności, jaką sprawiało jej ponowne słuchanie tych słów. Oparła się o barierkę tarasu i wciągnęła do płuc świeże powietrze ze szczęśliwym uśmiechem. Gabriel przesunął nosem po jej szyi sprawiając, że zamruczała jak kotka. - Uwielbiam jak mruczysz. - Dziewczyna roześmiała się radośnie.
- Dawno się tak nie czułam. - Gabriel objął ją ramionami w pasie i przyciągnął ją jak najbliżej siebie, wtulając twarz we włosy, które już dawno rozsypały się w swobodne loki.
- Jak?
- Spokojna, kochana, po prostu... Szczęśliwa - obróciła się do niego i dotknęła koniuszkiem języka czubka jego nosa, wywołując śmiech u obojga.
- Wiesz co mi najbardziej przeszkadza? - Przez jej głowę przemknęło tysiąc myśli, zaczynających się na Tony'm, a kończących na Adrianie Alvarado. - Ta suknia, strasznie mnie irytuje. - Uśmiechnął się szatańsko, a ona odetchnęła z ulgą.
- Ktoś Ci zabrania coś z tym zrobić? - Zsunęła jedno ramiączko sukni, patrząc jak podąża za nim głodnym wzrokiem.
- Nie wiem, jak mogłem tak długo bez ciebie wytrzymać. - Uśmiechnęła się jak rasowa uwodzicielka i nie spuszczając wzroku ze swojego palca przejechała nim w dół po jego torsie zatrzymując się na klamrze paska.
- Ja też nie mam pojęcia jak... - Uniosła oczy. - Mogłeś beze mnie wytrzymać.
- Czarownica - wziął głęboki oddech zaciągając się jej zapachem. - Mówiłem, że Cię kocham? - Złapał ją za biodra i przyciągnął ku sobie.
- Tak, ale nie przestawaj. - Wsunęła dłoń w jego włosy i przyciągnęła do pocałunku. - A przy okazji, ja ciebie też - dodała kilka milimetrów od jego ust.
.................................
Sara wymknęła się z łazienki ubrana wyłącznie w czarny T-shirt należący do Gabriela. Powinna mieć wyrzuty sumienia względem Tony'ego, ale nie potrafiła teraz o tym myśleć. Kochała Gabriela i nie mogła tego zmienić za żadne skarby świata.
- Wolisz sałatkę grecką czy włoską? - Zapytał Gabriel żonglując pomidorami, gdy stanęła w drzwiach kuchni. Dziewczyna pokręciła głową z rozbawieniem i usiadła na wysokim stołku po drugiej stronie blatu.
- Od kiedy potrafisz przygotować cokolwiek innego niż lasagne z mikrofalówki? - Oparła podbródek w kołysce dłoni i łakomie spojrzała na jego nag tors. Pomidory potoczyły się po podłodze.
- To twoja wina, rozpraszasz mnie, gdy tak patrzysz. - Pochylił się i skradł jej całusa opierając się dłońmi o blat.
- Uważaj, bo ty taki skromny jesteś. - Zagryzła zęby na jego dolnej wardze przeszkadzając mu skutecznie w próbie odsunięcia się.
- Skromność to moje drugie imię. - Udało mu się powiedzieć między pocałunkami.
- Jasne. - Zmrużyła oczy i posłała mu złośliwy uśmiech.
- Jak możesz mi nie wierzyć? - W mgnieniu oka znalazł się po jej stronie bufetu. Równie szybko Sara siedziała na blacie i poddawała się kolejnej serii rozkosznych tortur. Z zamroczenia wyrwał ją dzwonek telefonu.
- Nie odbieraj - jęknął Gabriel wkradając się dłońmi pod cienki materiał koszulki.
- To może być coś ważnego - złapała go zanim zabrnął za daleko i zeskoczyła z blatu. - Przecież nigdzie nie uciekam. - Wycisnęła na jego ustach soczysty pocałunek i pomknęła w stronę sypialni, gdzie zostawiła swoje rzeczy.
- Żeby to nie był Tony. Błagam. - Mruczała do siebie przeszukując pokój w poszukiwaniu źródła irytującej melodyjki. Sama nie wiedziała jak mogła zostawić telefon pod łóżkiem, gdy go w końcu odnalazła. Spojrzała na wyświetlacz i odetchnęła z ulgą. Marisol.
- Gdzie ty się podziewasz?! Dzwoniłam już chyba z pięćdziesiąt razy!
- Tam gdzie mnie wysłałaś, z Gabrielem. - Mężczyzna zdążył jej już opowiedzieć całą historię ich "planu", nie pominął również znaczącej roli jej uroczej, diabelskiej siostrzyczki.
- Więc chyba nie powinnam przeszkadzać. - Dziewczyna brzmiała na rozbawioną, ale po chwili się opanowała. - Ale to ważne... - Jej ton wskazywał, że mówiła bardziej do siebie niż do siostry.
- Mów co się stało? - Rzuciła zaniepokojona Sara. - Tony przyjechał i Cię wypytywał? Co mu powiedziałaś?
- Nie to nie o to chodzi. To znaczy chodzi o Tony'ego, ale...
- No mów! - Sara krzyknęła do słuchawki zirytowana.
- Tony miał wypadek jest w szpitalu, nic więcej nie wiem - powiedziała na jednym wdechu Marisol i usłyszała tylko kliknięcie zakończenia rozmowy.
- Sara, wiesz zdecydowałem jednak, że zrobię włoską. - Gabriel wszedł do sypialni i rozejrzał się ze zmarszczonym czołem. Nie dość, że dziewczyny nie było, to coś jeszcze mu nie pasowało. Jej rzeczy! Zabrała wszystko łącznie z suknią ślubną! - Sara! Sara! - Usłyszał dźwięk zapalanego silnika i wybiegł na podwórze. - Sara! - Upadł na kolana i złapał się za głowę w geście rozpaczy. Przecież nigdzie nie uciekam.


Ostatnio zmieniony przez Sunshine dnia 22:32:23 14-08-11, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:25:44 14-08-11    Temat postu:

No i teraz nie wiem czy oni dunga-dunga, czy jednak nie Niby jest w jego podkoszulku, ale... chyba jednak do niczego nie doszło, nie? A może jednak było? Sama już nie wiem...
I do końca naiwnie liczyłam, że dasz im trochę więcej czasu, ale co tam... przynajmniej cały odcinek był o nich, szkoda tylko, że tak kiepsko się skończył. Kiepsko dla Gabriela i dla Sary. Nie mogła się jej ta komórka rozładować, albo co?
No nic, czekam na kolejną porcję emocji, bo tych tu nie brakuje
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rainbowpunch
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 24 Mar 2009
Posty: 12314
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:10:30 15-08-11    Temat postu:

Istna sielanka, która nie trwała długo.
Ich przekomarzanki były urocze i tryskało od nich radością, a co najważniejsze miłością i czułością. Dziewczyna nareszcie poczuła się kochana i szczęśliwa, a Gabriel odzyskał to na czym zależało mu najbardziej - na Sarze, którą zawsze kochał. I byłoby wszystko dobrze i pięknie gdyby nie telefon od Marisol.
Aż ten pech, że David powiedział jedynie Marisol iż Tony jest w szpitalu, bo miał wypadek. Ona źle to zinterpretowała, bo to nie Tony miał wypadek. I tak przez to nieporozumienie Sara uciekła, o ile można to nazwać ucieczką. Zostawiając załamanego, biednego Gabriela samego. Why?? A mogło być tak pięknie.
Czekam na więcej i więcej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 20, 21, 22  Następny
Strona 6 z 22

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin