Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

El Milagro de Mi Vida
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 36, 37, 38  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karolllina
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 28 Gru 2006
Posty: 7848
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 20:37:38 19-11-07    Temat postu:

odicnki super:) TYlko jakoś mi to się nie podoba... telcia się kończy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Natka***
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 15 Mar 2007
Posty: 6770
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:40:50 19-11-07    Temat postu:

Cudowny odcinek! Czekam na następny
Powrót do góry
Zobacz profil autora
cris
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 16 Cze 2007
Posty: 3684
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 22:17:01 20-11-07    Temat postu:

odc. 76

Wszyscy zebrani w salonie, zastanawiali się, po co wezwała ich Graciela.
- Poprosiłam was o spotkanie – zwróciła się zarówno do służby jak i domowników – bowiem musze was powiadomić o czymś bardzo ważnym. Od jutra zamieszkają z nami dwie osoby, mój wnuk i moja córka.
- Maria Milagros tu zamieszkała? – pani Sofia nie mogła w to uwierzyć.
- Tak mamo. Zgodziła się z nami mieszkać.
- To wspaniale! Będę mogła codziennie widywać ją i mojego prawnuka.
Gdy poinstruowana o swoich obowiązkach służba rozeszła się do zajęć, glos zabrała Rosalia – Gracielo jak mogłaś zrobić coś tak głupiego? Chcesz, żeby moja córka mieszkała pod jednym dachem z kochanką swojego męża i ich dzieckiem?!
- Proszę liczyć się ze słowami i nie obrażać Marii Milagros! – oburzył się Luis Manuel.
- Ale to niedopuszczalne! – Rosalia nie miała zamiaru ustąpić.
- Przestań mamo… - dla Eleny to nie miało większego znaczenia.
- Nie pozwolę, żeby…
- To mój dom – przypomniała Graciela – a Maria Milagros jest moim jedynym dzieckiem, wiec należy też do niej. Nie życzę sobie żadnych uwag pod jej adresem. A jeśli komuś, coś się nie podoba, to proszę bardzo, drzwi stoją otworem. Na siłę nikogo tu nie trzymam!
***
- Nareszcie jesteście! – pani Sofia z Gracielą i Luisem Manuelem z radością przywitali Jose Davida, który przywiózł Marię Milagros i jej synka – Nie mogliśmy się już doczekać. Tak się cieszę, ze zamieszkamy razem.
- Ja też się cieszę babciu, naprawdę.
- Chodź kochanie, pójdziemy do twojego pokoju. Zobaczysz też jak urządziłam pokoik dziecinny.
- Jest śliczny – Maria Milagros oniemiała z zachwytu na widok pokoiku urządzonego przez Gracielę dla Jose Manuela – Kiedy zdążyłaś go tak urządzić? Jest naprawdę wspaniały.
- Mój wnuk zasługuje na wszystko co najlepsze. Twoja babcia i Luis Manuel bardzo mi też pomogli.
- Dziękuję wam.
- To my ci dziękujemy – stwierdził mężczyzna – za to, że pozwalasz nam się nacieszyć sobą i naszym synkiem.
- Zobaczcie jak nasza kruszynka słodko śpi w swoim nowym łóżeczku. Chyba mu się tu podoba.
- Na pewno babciu. Wie, ze jest wśród ludzi, którzy go kochają.
- Lepiej wyjdźmy – zaproponowała Graciela – niech spokojnie śpi – Chodź kochanie, pokażę ci twój pokój.
- Nic się tu nie zmieniło. Jest taki sam jak wtedy, gdy go opuściłam.
- Tak. Nie kazałam mu nic ruszać. Chyba podświadomie wiedziałam, ze tu wrócisz.
- Wróciłam, ale nie jako obca ci osoba i nie po to, by szukać zemsty. Bardzo się od tego czasu zmieniłam.
- Jak my wszyscy – Graciela roześmiała się głośno – Odwróciłaś nasze Zycie do góry nogami.
- Ale nie żałujesz tej zmiany?
- O nie! Jestem szczęśliwa jak nigdy dotąd.
- A co na to Elena i Rosalia? Nie widziałam ich jeszcze.
- Elena wyszła dziś rano, a Rosalia zamknęła się u siebie.
- Wyobrażam sobie jej minę, gdy dowiedziała się, ze tu zamieszkam.
- O nie! Nie jesteś w stanie sobie jej wyobrazić!
***
Powrót do góry
Zobacz profil autora
green_tea
Generał


Dołączył: 08 Mar 2007
Posty: 4706
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 22:20:10 20-11-07    Temat postu:

Hehe glupia Rosalia Dobrze jej tak:D Super,ze M.M sie przeprowadzila do matki:)))
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karolllina
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 28 Gru 2006
Posty: 7848
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 22:33:07 20-11-07    Temat postu:

hehe dokładnie Rosalia ma pretensje teraz do całego świata pewnie ;P hehe ale dobrze jej tak
Super że Milagros i zamieszkała u Graiceli
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Natka***
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 15 Mar 2007
Posty: 6770
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:36:09 21-11-07    Temat postu:

Boski odcinek! Głupia Rosalia Czekam na kolejny odcinek
Powrót do góry
Zobacz profil autora
angie7
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 02 Sie 2007
Posty: 2584
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 20:19:52 21-11-07    Temat postu:

super odcinek
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NeSska*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 7631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3

PostWysłany: 22:03:56 21-11-07    Temat postu:

Jejku Cris ja już nie jestem w stanie wyrazić mojego zachwytu Twoimi telciami:D Są genialne. Nie co ja gadam to jest mało powiedziane. Bez wątpienia jestes moją ulubioną pisarką Nawet żądnej książki czy czegoś nie czytało mi się tak szybko i tak wciągająco jak Twoje opowiadania. Bezwątpienia wydasz książkę A co do odcinka too no brak słow. Głupia Rosalia jednak czuję że ona już im nie stanie na dordze do szczęscie. Elena wkońu musi jej sie przeciwstawić i dac Luisoi rozwó:d Cudo cudo:D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
cris
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 16 Cze 2007
Posty: 3684
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 22:41:30 21-11-07    Temat postu:

odc. 77

-Dzień dobry ciociu. Chciałaś ze mną rozmawiać? – Luis Manuel wszedł do gabinetu Gracieli – Chyba nie o Marii Milagros?
- Bardzo się cieszysz, ze tutaj zamieszkała, prawda?
- Tak. Będę mógł więcej czasu przebywać z synem. Nie martw się, nie będę naciskał na Marię Milagros.
- Wiem, że mogę ci zaufać. Jednak nie o tym chciałam z tobą mówić.
- Chodzi o Elenę. Widziałam ją niedawno w restauracji. Była z mężczyzną. Wydaje mi się…
- Że zdradza mnie z Miguelem? – wywnioskował z jej tonu.
- Skąd wiesz? – zdziwiła się.
- Miguel mi powiedział.
- Więc…?
- Nie, nie jest tak, jak myślisz. On naprawdę ją kocha, ona jego też. Miguel sądzi, że wkrótce Elena zdecyduje się na rozwód ze mną. Gdyby nie Rosalia, na pewno, już dawno by to zrobiła…
- Biedna dziewczyna. Rosalia ma na nią zbyt ogromny wpływ. Mam nadzieję, ze w końcu się zbuntuje.
- Ciociu mam do ciebie ogromną prośbę…
- O co chodzi?
- Nie mów o tym nikomu, a już szczególnie Marii Milagros. Kocha Elenę i może wszystko zepsuć.
- Masz rację. Nic nie powiem. Będę się tylko modlić abyście wreszcie odnaleźli szczęście. Zasługujecie na nie.
- Ty też ciociu.
- Będę szczęśliwa, jeśli moja córka i ty, będziecie razem. Tylko tyle…
- Nie tylko.
- A czegóż więcej mogę chcieć?
- Doktora Jose Davida Aldamę….
***
Maria Milagros weszła po cichu do pokoju synka, by sprawdzić, czy malec wciąż śpi. Zdziwiła się, gdy przy jego łóżeczku zobaczyła Elenę – Śpi? – wyszeptała.
- Tak – Elena zmieszała się na widok siostry – To prawdziwy aniołek – powiedziała podchodząc do niej.
- Wiem. To mój skarb. Jest całym moim życiem.
- Moje dziecko, byłoby w jego wieku…
- Bardzo mi przykro.
- Wiem.
- Eleno, czy możemy porozmawiać? Od dawna się na to zbieram, ale jakoś nie było okazji.
- Dobrze. Ja też chciałam z tobą pomówić.
- Chodźmy do ogrodu.
- O czym chciałaś ze mną porozmawiać? – zapytała Elena, gdy usiadły na ogrodowej ławce.
- Chciałam ci powiedzieć, że mój pobyt w tym domu nie ma nic wspólnego z Luisem Manuelem. Zgodziłam się tutaj zamieszkać tylko ze względu na moją mamę.
- Wiem. Nie musisz mi tego mówić. Wiem też, że gdyby nie ty, Luis Manuel dawno by już się ze mną rozwiódł. Powiedz mi dlaczego to robisz? Dlaczego się mną przejmujesz?
- Bo mimo wszystko uważam cię za swoją siostrę i nie chcę, żebyś cierpiała.
- Mario Milagros, wiem że nigdy nie umiałyśmy się dogadać. Pewnie z mojej winy. Pozwalałam matce sobą manipulować, ale ja także nie przestałam widzieć w tobie siostry i nie chcę żebyś cierpiała.
- Nie cierpię. Mam mojego synka, odnalazłam mamę i babcię, zawsze mogę też liczyć na tatę.
- Dla mnie wyrzekłaś się Luisa Manuela, a ja….kocham innego.
- Miguela?
- Skąd wiesz?
- Widziałam was razem.
- Naprawdę go kocham. Zwrócę Luisowi Manuelowi wolność. Twój synek zasługuje na to, żeby wychowywać się w pełnej rodzinie.
- Eleno – Maria Milagros nie wiedziała co powiedzieć. Czy to możliwe? Czy naprawdę będzie szczęśliwa?
***
Powrót do góry
Zobacz profil autora
angie7
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 02 Sie 2007
Posty: 2584
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 17:40:54 22-11-07    Temat postu:

super odcinek
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karolllina
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 28 Gru 2006
Posty: 7848
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 22:30:01 22-11-07    Temat postu:

Elenka jest super heh polubiłam ją
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Natka***
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 15 Mar 2007
Posty: 6770
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:16:05 23-11-07    Temat postu:

Boski odcinek! Czekam na następny
Powrót do góry
Zobacz profil autora
cris
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 16 Cze 2007
Posty: 3684
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 21:51:08 23-11-07    Temat postu:

odc. 78

Podczas gdy obie siostry rozmawiały w ogrodzie, mały Jose Manuel obudził się i głośnym krzykiem domagał się swojej butelki. Jego płacz usłyszała Rosalia, która właśnie tędy przechodziła. Weszła do pokoju i pochyliła się nad łóżeczkiem.
- Zamknij się smarkaczu! – rozejrzała się po pomieszczeniu – To niesprawiedliwe, ze dostałeś wszystko to, co należało się mojemu wnukowi. Elena straciła swoje dziecko, więc Maria Milagros powinna stracić swoje – wyciągnęła z kołyski poduszkę i przycisnęła ją do twarzyczki niemowlęcia.
- Co robisz?! – w samą porę do pokoju weszła Graciela. Wyszarpnęła Rosali poduszkę, ale ta zdążyła jej uciec.
- Zajmijcie się dzieckiem – poleciła matce i służącej, które właśnie się zjawiły, a sama pobiegła za Rosalią.
- To twoja matka! – Maria Milagros zdziwiła się na widok wyraźnie przestraszonej Rosali, która właśnie wybiegła z rezydencji. Rosalia obróciła się, by sprawdzić czy ktoś za nią biegnie, ale było już za późno, gdy zorientowała się, ze stoi na środku ulicy. Pisk opon, huk i Rosalia leżąca w kałuży krwi.
- Wybiegła niespodziewanie! Nie zauważyłem jej. To nie moja wina! – tłumaczył się młody kierowca czerwonego jaguara.
- Wezwijcie pogotowie! – krzyczała Graciela.
- Mamo proszę cię, spójrz na mnie – lamentowała Elena. Rosalia spełniła jej prośbę. Spojrzała na nią, potem na Gracielę i Marię Milagros – Jak ja was nienawidzę – wyszeptała, zanim na zawsze zamknęła oczy.
***
JAKIŚ CZAS PÓŹNIEJ
- Jesteście mężem i żoną….
- Gratuluję – jako pierwsza pogratulowała rodzicom Maria Milagros – Nareszcie się udało!
Na ślubie Gracieli i Jose Davida bawiło się wiele osób. Była wśród nich Elena, która z pomocą Miguela powoli dochodziła do siebie po śmierci matki. Młodzi planowali pobrać się za pół roku a zaraz po tym adoptować dziecko. Elena nawet przez chwilę nie żałowała, że rozwiodła się z Luisem Manuelem. Dopiero teraz naprawdę zaczęła żyć.
Catalina i Sebastian wkrótce będą obchodzić pierwszą rocznicę swojego ślubu i z całą pewnością najwspanialszym prezentem będzie dla nich, mające niedługo przyjść na świat dziecko.
Maria Milagros promieniała szczęściem u boku swego ukochanego męża. Właśnie wrócili z podroży poślubnej i wyglądali na naprawdę szczęśliwych.
- wspaniałe wesele – pogratulował Luis Manuel, gdy wreszcie mogli pobyć sami z młodą parą.
- Dziękuję synku. Jestem taka szczęśliwa – Graciela nie musiała tego mówić.
- Mamo, mamy dla was wyjątkowy prezent – Maria Milagros chciała jak najszybciej podzielić się z nimi tą nowiną – Niedługo znowu zostaniecie dziadkami. Luis Manuel i ja będziemy mieli dziecko.
- To wspaniale! – Graciela mocno przytuliła córkę.
- Znowu będę miał wnuka – Jose David także był uradowany.
- Nie wnuka – sprostował Luis Manuel – Tym razem wnuczkę. Jestem tego pewny. To będzie dziewczynka. Śliczna jak jej mama i babcia.
- Jesteś pewny? – zapytał rozbawiony Jose David.
- Słowo lekarza. To będzie śliczna dziewczynka. Może damy jej na imię Maria Milagros? – zaproponował.
- Nie kochanie – Maria Milagros stanowczo się sprzeciwiła – Wybrałam już inne imię.
- Jakie?
- Nasza córeczka będzie się nazywała Graciela Milagros Visconti Aldama. Co ty na to?
- Jak zawsze się z tobą zgadzam.
-
Podoba ci się mamo?
- Kochanie…- Po twarzy Gracieli spłynęły łzy, ale nie smutku i cierpienia. To były łzy miłości i radości – To najpiękniejszy prezent jaki mogłaś mi dziś podarować.
- Nie mamo. To nie prezent. To cud naszego życia.
- Masz rację Milagros – Graciela raz jeszcze mocno ją przytuliła – Masz rację, to kolejny cud naszego życia.
***
Zarówno Graciela jak i Maria Milagros przeszły długą drogę, zanim odnalazły swoje szczęście. Droga ta była pełna cierpienia, żalu i goryczy, ale nauczyła je czegoś ważnego. Miłości i zrozumienia. Nauczyły się przełamywać swoją dumę i przebaczać.
Podejmowały decyzje, które nie zawsze były słuszne i przemyślane. Ponosiły ich konsekwencje i nauczyły się naprawiać swoje błędy. A pomagała im w tym miłość, która potrafi zdziałać w naszym życiu tak wiele cudów.
***
FIN
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karolllina
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 28 Gru 2006
Posty: 7848
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 22:01:40 23-11-07    Temat postu:

Anetko:)
El Milagro de Mi Vida była i jest wspaniałą telcią Zresztą jak każde Twoje dzieło Zdążyłam się przyzwyczaić, że co zacznę czytać coś nowego co wyszło spod Twojej ręki to to jest hit heh El Milagro de Mi vida była wspaniałą, cudowną, boską i cudowną telcią Ostatni odcinek przecudowny Przez całą telcię wspaniale to wszystko opisywałaś losy Marii Milagros i Luisa Manuela, ale jak zawsze był tzw. schemat Cris czyli Graciela-Maria Milagros Cudowna tela Zakończenie wymarzone:) Na początku nie lubiłam Eleny, ale w tych ostatnich odcinkach zyskała moją sympatię, a Rosalia to dobrze, że zginęła
Anetko gratuluję Tylko teraz tak jakoś będzie pusto bez El Milagro de Mi Vida
Gratuluję tak wspaniałej telci i chciałam cię prosić, jak będziesz miała chwilkę czasu, o wysłanie mi tej telci na e-mail
Gratuluję
Powrót do góry
Zobacz profil autora
green_tea
Generał


Dołączył: 08 Mar 2007
Posty: 4706
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 22:09:13 23-11-07    Temat postu:

EMdMV bylo cudowna telcia pelną wzruszen,ale i zabawnych chwil.Cala historia byla bardzo ciekawa(jak z reszta wszystkie twoje:))Slicznie opisana.Ostatni odc cudowny jak cala telenowela.Ja rowinez w tych ostatnich odc polubilam Elene,choc na poczatku b.jej nie lubilam.Ciesze sie,ze Rosalia zginela,teraz wszyscy moga byc szczesliwi.Mysle,ze wszyscy mielismy chwile kiedy M.M bardzo nas wkurzala jednak mimo wszystko ja bardzo polubilam jej bohaterke,mimo,ze byla troche zbyt uparta.Bedzie mi bardzo brakowało tej telenoweli,poniewaz byla to jedna z najbardziej przeze mnie lubiana telci.I oczywiscie czekam na maila:)))
Z niecierpliwoscia czekam rowniez na twoje kolejne dzielo,ktore mam nadzieje wypelni puste miejsce zostawione przez EMdMV.Jeszcze raz gratuluje ci Anetko tej pieknej telenoweli
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 36, 37, 38  Następny
Strona 37 z 38

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin