Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Między nienawiścią,a miłością
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dulce
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 11558
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Rebeldowni :P

PostWysłany: 14:54:51 19-05-07    Temat postu:

Natalia Oreiro-Me muero de amor

[link widoczny dla zalogowanych]

odc.58

Isabel podeszła do komody i wzieła bransoletkę....
Po chwili wypowiedziała następujące słowa...
-Porszę spraw abym wyglądała jak Paulina Gonzales,.....
Nad Isabel pojawiła się biała otoczka....
Poczułą jak zimny wiatr przeszywa jej ciało po chwili czuła że nie jest tą samą Isabelą..
Podeszła do lustra wygladałą jak Paulina...
-To badziewie naprawdę działa...
Zaczęła się śmiać.....
chwyciła za telefon....
Potrenowała chwile głos....
-cześctu Olivia spotkajmy się w parku.,..
Ucieszyła sie bo wyszło jej to perfekcyjnie....
-No to treaz dzwonimy..
Wykręciła numer Pauliny.
Paulina od razu odebrałą telefon...
-słucham...
-cześć tuOlivia spotkajnmy się na plau...
-okey
odpowiedziałą paulina...
Isabel wyszła....
Pojechałą na plac zaczaiła się na Paulinę...
i czekałą...
Paulina nadeszła usiadła na ławce...
Isabel podesżła ją od tyłu.....
Paulina chciała krzyczeć ale ktoś przytkałjej twarz...
Isabel zawiozłą ją do domu swoich rodziców...
Rozwiązała Paulinę...
Zaczęła sie śmiać....
-widzisz wygladamy jak bliźniaczki...
Paulina od razu rozpoznałą ten głos.....
-Isabel jak ty to zrobiłąś...
Isabel uderzyła ją w twarz..
-nie muszę ci się tłumaczyć......
Isabel zblizyła się do drzwi...
-kochana wybacz ale muszę się spotkać z Oskarem.....
paulina była znowu przywiązana nie wiedziała co robić.....
Nic z tego nie rozumiałą puki nie dostrzegła błyszczącej bransoletki....która lezała na komodzie....a koło niej karteczka.........
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 11558
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Rebeldowni :P

PostWysłany: 9:28:41 20-05-07    Temat postu:

Natalia Oreiro-Me muero de amor

[link widoczny dla zalogowanych]


odc.59

Paulina nie miałą związanych nóg więc wstałą.....
Poszła do kuchni znalazła nóż....
Wzięła go w ręcę i przcieła sznury którymi związałą ją Isabel....
Potem podeszła do komody gdzie leżała bransoletka...
Wzięła karteczkę i przeczytałą...
-Dobro zawsze pokonuje zło zła dusza zawsze będzie gorsza od tej dobrej jedynie prawda doprowadzi cię do zwycięstwa....
Paulina na pierwszy rzut oka nie wiedziałą o co chodzi.....
Potem jeszcze raz przeanalizowała ten tekst....
-Już wiem....Isabel jest złą duszą ja jestem dobrą a jedynie prawda ją pokona.....
Po chwili pojawiła się kolejna kartka....
Paulina wzięła ją do ręki.....
-Dusza bestii est piękna lecz zła....próbuje oszukać prawdziwą miłość....zniszczyć bestię to trudne zadanie.Uda cis sie to jeżeli w ciągu tygodnia twoja miłość powie że cię kocha ale jezeli wyzna miłość bestii....zginiesz...a zło wygra.....
Paulina przestarszyłą się....
-O matko kochana co to jest......z tego co zrozumiałąm Isabel jest mną jeżeli Oskar wyzna jej miłość przede mną ja zgine a ona na zawsze pozostanie z Oskarem......
Paulina wybiłą okno.
Wyskoczyła przez nie.
Spojrzała na bransoletkę...
-przez ciebie.....
rzuciłą ją i zdeptała tak mocno że każda inna rzecz by się zniszczyła....
-dlaczego to nie da się zniszczyć....
Nagle znowu pojawiłą sie kartka....
-Do cholrey keidy to się skończy....
Podniosła kartkę....i przeczytałą...
-nie możesz mnie zniszczyć zniknę kiedy bestia zniknie albo ty....
Paulina nie wiedziałą kompletnie co robić...
Uciekłą szybko złapała taksówkę....
i pojechała do domu....
Oskar tymczasem próbował chodzić...
ćwiczwył codziennie....Nagle stanął na nogi przeszedł kilka metrów.....
-Odzyskuje ruch w nogach
Zaczął się cieszyć....
Paulina wróciła i opowiedziałą wszystko Olivi....
-co ty wygadujesz...
-nie kłamię naprawdę zobacz te wszystkie kartki i bransoletkę....
za chwilę na komodzie znowu pojawiłą sie kartka....
na której było napisane "czas ucieka a bestia nie traci czasu"
Olivia nie wierzyłą włąsnym oczom....
-Paulina tu jest jakaś czarna magia i Isabel jak zwykle maczałą w tym palce.....
-wiem tylko ciekawe jak ja sobie z tym poradzę.....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 11558
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Rebeldowni :P

PostWysłany: 15:20:58 22-05-07    Temat postu:

dziękuje wszystkim za te 14 cudownych komci to może takie małe podziękowania dla tych co przeczytali ten odcinek i są wiernym czytelnikami.

Natce-za to że czyta moją telkę i komentuje takimi cieplutkimi słowami
Magi-za to że stara się systematycznie czytać a jak ma zaległości to je nadrabia i komentuje milutko.
Rubinek-za to że wciągnęłą się w moją telę i za to że uwielbia Gata tak jak ja....
Marysi-za to że zostawia ślad po przeczytaniu odcinka.
Natashy17-za to że czyta moją telcię
Natkanatka-dziekuje ci za czytanie mojej telci...
Angie-za milutkie słowa
Paolcia-nie martw się podzielimy się gatem a tak na poważnie mam nadzieję że będziesz moją telę czytać do końca
Vanssa-dzieki że czytasz moją telkę chociaż pewnie robi się nudna
Jannete6-dziękuje za to że zaczęłaś czytać i skomentowałaś ostatni odcinek
Paulineczka-za to że jesteś i zawsze czytasz moje telcie

Natalia Oreiro-Me muero de amor

[link widoczny dla zalogowanych]


odc.60

Paulina nie mogłą spać na okrągło budziła się....
Wstałą bardzo rano była niewyspana....
Zjadłą śniadanie.
Życie dla innych toczyło się nadal a w jej życiu zamieszkał chaos.
Tymczasem Isabel wybrałą się do Carlosa jako "Paulina".
-Cześć kochanie....
Pocałowała go namiętnie...
-witaj mam dobrą wiadomość...
-jaką....
Isabel udawałą miłą nie chciała się zdradzić....
-Znowu chodzę....
-to bardzo dobrze.....
-też się cieszę....
-Kochanie....
Usiadła mu na kolanach bo siedział na sofie....
-słucham ....
-kiedy się pobierzemy.....
-nie wiem nigdy o tym nie mówiłaś więc myślałem ze nie jesteś pewna....
-właśnie się zdecydowałąm.....
-kochanie nawet nie sądziłem...
-tak zgadzam się chce się z tobą ożenić...za miesiąc...
Michel właśnie miał wykład wszyscy wychodzili ponieważ zbliżał się koniec.....
Lorena jako jedyna zostałą aby coś załątwić....
-Po co zostałaś...
-dlaczego mnie tak traktujesz ja cię kocham...
-Lorena zrozum ja mam narzeczoną i ona spodziewa się dziecka...
-ale to mnie kochasz mnie....
-źle to zrozumiałaś ja wszystko przemyślałem popełniłem błąd wtedy pozwalając ci się całować....zrozumiałem co to oznacza prawdziwa miłość...
-a to nie jest miłość....
Płakała Lorena....
-Nie miłość opiera się na zaufaniu braniu i dawaniu....
-czy nasze uczucie takie nie jest...
-nie ja czułęm do ciebie tylko pożądanie miłość czuje do Olivii tylko ona akceputje mnie takiego jakim jestem....
-to ja może pójdę...
-myślę że tak będzie najlepiej.Znajdziesz mężczyznę dla siebie.....
-nie sądzę....
-dlaczego....
-bo się zabiję rozumiesz bez ciebie moje życie nie ma sensu....
Wybiegłą...
Michel zaczął wołąć.
-Lorena zaczekaj.....
Lorena pobiegła nad molo popatrzyła w wodę....
wiedziaął jedno jej życie nie ma sensu
Skierowała krok na krawędź mostu........


Ostatnio zmieniony przez Dulce dnia 15:25:42 22-05-07, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 11558
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Rebeldowni :P

PostWysłany: 7:31:17 27-05-07    Temat postu:

Natalia Oreiro-Me muero de amor

[link widoczny dla zalogowanych]

odc.61

Lorena kierowała się w stronę mostu....
Impuls był silniejszy....
zsunęła się ponieważ powierzcnia była śliska....
Nie umiała pływać.
Po prostu zeszła na dno.
Nikogo nie było w pobliżu kto mógł ją uratować.......
Niedługo po tym szedł jakiś człowiek.
Zobaczył wystającą rękę.
Na początku się wystraszył.
Potem zadzwonił po karetkę...
Przyjechali natychmiast ale nie udało się uratować Loreny.
Michel właśnie wrócił do domu gdzie czekała na niego Olivia.
-Witaj kochanie...
Pocałował ją.....
Odruchowo włączył telewizor...
W wiadomościach...leciało o jakimś wypadku....
-Niejaka Lorena rzuciła sie z mostu i utonęła nie udało się jej uratowac...
Michel przypomnial sobie o tym co powiedziała mu Lorena w salonie....
-O mój boże powiedział....
-Kochanie co się stało?
-Lorena była u mnie na praktykach ona się we mnie zakochałą ale ja ją odrzuciłem i ona zagroziła że się zabije...
-czyli ty znasz tą Lorenę...
-tak znam.
-Biedna dziewczyna nie umiała sobie poradzić z włąsnymi problemami.....
Tymczasem Isabel wydzwaniała....
-Nie łososia ja chciałam krewetki...kretynie...
-Co się stało kochanie
Spytał Oskar....
-ehh zamaiwam catering na nasz ślub ale ci ludzie są jacyś upośledzeni nie umieją zapamiętać nawet najprostszej rzeczy nawet nie odróżnaiją krewetki od łososia....
-Nie denerwuj się....
Przytulił ją mocno.....
Paulina ukryła się za drzewem...
-Muszę coś zrobić oni niedługo biorą ślub.....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 11558
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Rebeldowni :P

PostWysłany: 15:56:14 27-05-07    Temat postu:

Natalia Oreiro-Me muero de amor

[link widoczny dla zalogowanych]

odc.62

Paulina myślała co zrobić....
-Wiem pokażę się Oskarowi....
Wyszła z ukrycia....
Podeszła pewnym krokiem....
-Cześć kochanie...
Oskar był zdezorientowany widział dwie Pauliny która była ta prawdziwą....
-Co się tu dzieje dlaczego ja was widzę obydwie takie same....
-Jedna z nas jest tylko prawdziwa....
Powiedziałą prawdziwa Paulina....
Isabel czuła ze ma kłopoty.
Żałowałą że od razu nie zabiła Pauliny.
-To nie prawda ona kłamie nie wierz jej....
-Isabel tylko winny się tłumaczy chciałam ci powiedzieć...
Powiedziałą z nutką kpiny Paulina...
Oskar był ogłupiały...
-Jak to Isabel co ty pleciesz przecież ona zupełnie inaczej wygląda.....
-marcosie ona zamieniła się we mnie żeby sie z tobą ożenić...
-a masz na to jakiś dowód że to Isabel...
Paulina nie miała żadnego dowodu ale poczuła w kieszeni bransoletkę...którą nosiła od momentu kiedy znalazła ją w domu rodziców Isabel....
Pomyślałą skoro się przemieniła we mnie za jej pomocą to i do swojej postaci moze też wrócić...
-Tak mam załóż Isabel te bransoletkę...
Isabel chciała się wyrwać....
Oskar siłą założył jej bransoletkę....
Lecz ona nie zamieniła się w Isabel
Zamieniła sie w coś straszniejszego....
w potwora....
-Wy kretyni jestem Isabel i tak zniszcze waszą miłość....
-Oskar nie mamy czasu musisz powiedzieć że mnie kochasz...
-przecież to wiesz...
-proszę powiedz to.....
-ale po co skoro sama wiesz co do ciebie czuję....
Nagle Paulina przypomniałą sobie że nie może mu powiedzieć bo zginie a jeżeli on tego nie powie to również zginie......
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 11558
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Rebeldowni :P

PostWysłany: 15:18:12 29-05-07    Temat postu:

Natalia Oreiro-Me muero de amor

[link widoczny dla zalogowanych]

odc.63

-Proszę cię powiedz że mnie kochasz tylko o tyle cię proszę....
Oskar miał już to powiedzieć.
Isabel jednak złapała Paulinę i przyciągnęła do siebie...
-Zabiję ją rozumiesz....
-Prosze nie r.ob tego...
Błagał Oskar...
Paulina miała zaciśnięte gardło ale nogi miała wolnę kopnęła Isabel....
ta ją z bólu puściła....
Paulina podbiegłą do Oskara...
Złąpałą go za ręce...
-Musisz powiedzieć że mnie kochasz....i nie pytaj się dlaczdgo...
Oskar zaczął.....
-Paulina k...
Nie zdążył bo Isabel wyciągnęła rewolwer i strzeliła prosto w Oskara....
Oskar udpadł...
Paulina puściła go była cała we krwi...
-Isabel ty potworze...
-Zabiłam go teraz nie będzei należął do żadnej.....
-Jesteś potworem...
paulina rzuciła się na Isabel doszło do szarpaniny....
Isabel miałą rewolwer w ręku był naładowany...
-zabiję cię Paulino...
paulina przyciśnięta chwyciła za jej rękę
Rewolwer...wystrzelił trafił prosto w serce Isabel...
Nawet nie było takie możliwości aby przeżyła...
Paulina patrzyła osłupiała...
Kiedy podeszła do Oskara....
Mocno go przytuliła po jej policzkach spłynęły łzy....
-Tak bardzo cię kocham...dla mnie zawsze będziesz żył...dlaczego to ja nie zginęłam to ty powinieneś żyć...
Nagle nad ciałem Oskara błysnęło światło...
Paulina przestraszyła się....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 11558
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Rebeldowni :P

PostWysłany: 7:00:10 31-05-07    Temat postu:

Natalia Oreiro-Me muero de amor

[link widoczny dla zalogowanych]

odc.63.

Paulina przestraszyła się gdy nad ciałem Oskara rozbłysło żółte światło....
Nagle pojawiła się zamglona postać....
Paulina spytała się..
-kim jesteś...
-powiedziałąś że jesteś gotowa zginąć dla tego człowieka to bardzo szlachetny czyn tego nie potrafiłą Isabel...
-Nie rozumiem ale przecież i tak nikt mu nie zwróci życia...
-Skoro Isabel staal się tobą to czemu...nie..
-ponieważ bransoletka nie przywraca życia umarłym....
-tak to prawda ale ja mogłabym mu zwrócić życie...
-naprawdę..
-Paulina dokonałąś tego że nie myślisz tylko o sobie byłas gotowa poświęcić własne życie dla drugiego człowieka to zasługuje na nagrodę...
Światło znowu błysnęło...nad ciałe Oskara....
Nagle poruszł się...
Czuł się tak jakby go wyrwano z długiego snu....
Paulina rzuciła się na niego..
-Tak cię kocham...
-Ja ciebie też ale co się stało chyba dostałem kulką od Isabel a p0o ranie ani śladu....
-Kochanie trzeba wierzyć w magię...
Paulina spojrzała w niebo....
W myślach powiedziałą....
-Dziękue ci że to dla mnie zrobiłaś...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 11558
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Rebeldowni :P

PostWysłany: 7:01:00 01-06-07    Temat postu:

Natalia Oreiro-Me muero de amor

[link widoczny dla zalogowanych]

odc.64

Paulina i Oskar wrócili do domu...
Usiedli na kanapie...
-Paulina ja nic z tego nie rozumiem jak Isabel stała się potworem...
-za długo tłumaczyć sama w to na początku nie wierzyłam....
-więc mi nie powiesz o co w tym wszystkim chodzi?
-a po co do tego wracać...
-ale Isabel wróci....?
-No przecież nie żyje....
-aha po prostu nic z tego nie rozumiem i się pytam...
-Świetnie cię rozumiem...
-Paulina chciałbym cię o coś poprosić...
Nagle Oskar wstał i uklęknał....
-Zostaniesz moją żoną...
Paulina nie wiedziałą co powiedzieć...Rozpłakała..
-ehh no bycie moja żoną jest aż tak okropne że płaczesz...
Ona uklękła i wzięła jego twarz w swoje dłonie...
-No przecież wiesz że nie pragnę zostać twoją żoną...
-Paulina kocham cie najbardziej na świecie....
-Ja ciebie...też...
Nastąpił długi i namiętny pocałunek....
Olivia chodziła po domu na okrągło miałą skurcze w końcu to już 6 miesiąc ciąży...
Nagle ból stał się nie do zniesienia...
-Michel...ja chyba zaczynam...
-co zaczynasz...
Powiedział Michel bo akurat oglądał ważny mecz...
-Jakbyś nie pamiętał to przez ciebie mam taki brzuch straciłam figurę a teraz rodzę twoje dziecko kretynie...
-Przepraszam skarbie już jedziemy...
Pojechali do szpitala...
Wzięli Olivię na porodówkę...
-Panie doktorze czy to nie za wcześnie to dopiero 6 miesięcy...
-tak zawcześnie ale miejmy nadzieję że wszystko skończy się dobrze dla dziecka i matki...
-a co by miało pójść..źle...
-Dziecko może urodzić się z jakimiś wadami i będzie wcześniakiem więc boimy się w jakim stanie pańska żona urodzi dziecko...
-O mój boże powiedział Michel i opadł na krzesło....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 11558
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Rebeldowni :P

PostWysłany: 7:35:57 03-06-07    Temat postu:

Natalia Oreiro-Me muero de amor

[link widoczny dla zalogowanych]


odc.65

Po kilku godzinach lekarze wyszli razem z Olivią...
Michel złapał za rękę jednego z lekarzy...
-I co z moim dzieckiem...
-urodziło się za wcześnie ale to silny chłopaczyk...
-mam chłopca..
-tak ma pan ślicznego chłopczyka...
Czy mogę zobaczyć co z Olivią
-proszę bardzo sala numer 5...
-dziękuje...
Michel wszedł do Olivi...
Podszedł do niej i przytulił ją...
Ona powiedziała..
-mamy chłopca...
-tak kochanie ślicznego i zdrowego chłopca...
Tymczasem Paulina i Oskar szykowali się do ślubu...
Gdy nagle zadzwonił telefon..ze szpitala..
Paulina odebrała...
-słucham...moja siostra urodziłą dziecko...już jadę..
Odłożyła słuchawkę...
-Oskar Olivia urodziła dziecko..
-ale nie za wześnie przeciez była dopiero w 6 miesiącu...
-byle tylko dziecku nic nie było..chodźmy...
-Cristino dokoncz przygotowywania...
Powiedział Oskar do służącej..
-dobrze proszę pana....
Paulina i Oskar pojechali do szpitala...
Weszli do sali numer 5.
Paulina objęła siostrę...
-co z dzieckiem...
-wszystko dobrze...
powiedziałą Olivia...
-nei ma żadnych wad a ni choroby...
-nie jest silny jak to powiedział lekarz....
-całe szczęście.przed chwila się dowiedziałam.dlaczego mi nie poweidziałąś...
-to się stało tak nagle...
Tymczasem Oskar z Michelem rozmawiali na korytarzu...
-No Michelek został tatusiem...
-nawet niew wiesz jak się ciesze...
-ciekawe kiedy Paulina...
Michel szturchnął Oskara w bok...
-hehehe Oskarito też chce być tatusiem....
-nawet nie wiesz jak bardzo....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 11558
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Rebeldowni :P

PostWysłany: 15:21:48 04-06-07    Temat postu:

Natalia Oreiro-Me muero de amor

[link widoczny dla zalogowanych]


odc.66

Zbliżał się dzień ślubu pauliny i Oskara....
Wszystko było dopięte na ostatni guzik...
Olivia i Michel szykowali się również do tej uroczystości,ponieważ mieli się pobrać w tym samym czasie co Paulina i Oskar...
-Olivia chyba kolka mnie złapała...-powiedziała Paulina...
-skarbie nie martw się będzie dobrze musi być
Powiedziałą Olivia...
Za drzwi wyłonił się Oskar....
-Ej moje śliczności jesteście już gotowe....
-Oskar to przynosi pecha...
Jęknęła Paulina....
-Już przepraszam
Podszedł do Pauliny i pocałował ją namiętnie,.,
-czy zdełem zły urok...
-myślę że tak...
-To idziemy...
Wziął pod pachę Olivię i Paulinę i wsiedli do samochodu..gdzie czeakł Michel....
Młode pary weszły do kościoła....
Kiedy wypowiedziały sakramentalne tak...
Pojechały na wesele...
Trwało aż do rana...
Następnego ranka obie pary....zeszly na śniadanie....
-Oskar mamm dla ciebie wiadomość...
-jaką ....
-będziemy mieli dziecko 3 dni temu się dowiedziałąm dlatego byłam taka zdenerwowana....
-to cudownie.....
Olivia też miałą coś ważnego do powiedzenia Michelowi...
-Michel ja dla ciebie również mam wiadomość...
-jaką...
-będziesz miał bliźniaki...
Michela przytkało...
-bliźniaki...
-wiem mamy już Franca ale...
-o czym ty pomyślałąś ja oczywiście cieszę się z tej wiadomości...
-myśłałam że nie chcesz mieć więcej dzieci...
-no jasne że chcę...
Paulina i Oskar wstali...
-To może wznieśmy toast
Podnieśli stojącą na stoliku butelkę szampna...
-Włąśnie tylko za co...
Oskar przygotował przemówienie...
-Kiedyś między naszymi rodzinami panowała złość i nienawiść...nasze uczucia rozwijały się pomiędzy nienawiścią a miłością...teraz pozostała tylko miłość...za nią włąśnie chciałbym wznieść toast....
Objął Paulinę i pocałowął ją...
Michel zrobił to samo....z Olivią...
Po krótkiej chwili podnieśli kieliszki....
-Za miłość....
Kileiszki lekko stuknęły się...


FIN
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 11558
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Rebeldowni :P

PostWysłany: 18:26:41 04-06-07    Temat postu:

chciałam podziekowac wszytskim koffaniutkim ludkom którzy czytali moją telcie..mam nadzieję że telcia się podobała bo włożyłam całe moje starania abby taka była...wiem są lepsze ale kazdypisze na swoje możliwości...zapraszam do moich innych telci
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5
Strona 5 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin