Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Miłość czy nienawiść?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 72, 73, 74
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Najgorszy czarny charakter?
Jose Manuel
40%
 40%  [ 10 ]
Jaguar
12%
 12%  [ 3 ]
Fernando
4%
 4%  [ 1 ]
Alvaro
8%
 8%  [ 2 ]
Monika
8%
 8%  [ 2 ]
Armando
0%
 0%  [ 0 ]
Enrique
4%
 4%  [ 1 ]
Vanessa
16%
 16%  [ 4 ]
Wszyscy są tak samo źli
8%
 8%  [ 2 ]
Wszystkich Głosów : 25

Autor Wiadomość
Kris
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 3476
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:52:03 26-06-08    Temat postu:

Fajna telcia Szkoda że to już koniec


P.S. Nie gniewaj się za wdówkę :*
Powrót do góry
Zobacz profil autora
a_moniak
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 21 Lut 2007
Posty: 12531
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 16:48:33 27-06-08    Temat postu:

o raju ale długaśny odcinek, i od czego tu zacząć...)
wow Jaguar w końcu doczekał się śmierci, ale przed tym chciał jeszcze wszystkich pozabijać...i jego osatnie słowo Adios-bomba, taki musiał być jego los (ale i tak najlepszy czarny charakter w teli )
o kurczę JM strzelił sobie wbrzuch, przyznał się do wszystkich grzechów, a najlepsze że prosił o wybaczenie, a Juan to zrobił - super scena, nie spodziewałam się tego po nim... życzy sczęścia swoim dzieciom, a przed ostatnią chwilą zycia powiedział jeszcze o Vannessie y Armandzie, by na nich uważali...
panny młode już prawie gotowe do ślubu-napewno wyglądają olśniewająćo )
Armando z bandytami już poalnuje krwawą jatkę na ślubach...
fajnie że Eva przeprosiła Vicky, alr ten już jest u nich w domu i chce zabić Vicky, rany własnym ciałęm osłoniłą ją Eva, Armando postrzelił własną matkę !! Jak dobrze ze wtej chwili znalazł sie Carlo i go aresztował, i na szczęście rana Evy nie była poważna.. no i ciekawe czy Armando sie zmieni, może kiedyś...
oo i są już wszyscy goście, większość to parki, które kto wie też niedługo staną się małżeństwem )
piękne śluby obu parek, nic nie stało na zawarciu tych małżeństw
o kurczę a na waselu istne sielnki, aż słodko się robi, tyle parek
a na końcu jeszcze akcja z Vanessą, która przebrana za kelnerkę chciała porwać małego Diega, dobrze ze w porę zorientowali się... ale Vanne też sobie zasłużyła na śmierć, i popełniła samobójswo połykając jakąś trującą tabletkę..
a ostatnia scenka, która rozgrywa się 5 lat później, to po prostu cud, miód i orzeszki, wszystkie trzy parki są bardzo szczęśliwe i mają dzieci- po prostu lepiej już chyba być nie może ) boskie miłość zwyciężyła !!

tela od 1 do 188 odcinka trzymała zawsze w napięciu, było tyle świetnych akcji i scen, tyle czarnych charakterów, jak zawsze dużo sie działo, i kazdy odcinek czytało się jednym tchem, cała tela była niesamowita, i może niedługo znowu ją przeczytam od początku bo warto )
czekam teraz na zdjątka i podsumowanie,oraz liczę ze moze znowu napiszesz jakąś nową telę
pozdrawiam goraco
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Greg20
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 07 Paź 2007
Posty: 10278
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 21:56:11 03-07-08    Temat postu:

Na podsumowanie telenoweli zrobiłem taką niewielką statystykę. Zajęło to mi pewien okres czasu, więc mogę to zamieścić dopiero teraz. W następnym poście dodam zdjęcia z finału "MCN" oraz być może jak znajdę jeszcze czas najśmieszniejsze teksty z całej teli

Podsumowanie po 188 odcinkach.

Pierwszy wpis pojawił się dnia 17.11.2007r o godzinie 14:21:34.

Pierwszy komentarz pojawił się dnia 17.11.2007r o godzinie 14:23:52 był autorstwa użytkownika black_angel.

Pierwszy odcinek pojawił się dnia 17.11.2007r o godzinie 14:30:17.

Ostatni (188) odcinek pojawił się dnia 26.06.2008r o godzinie 20:44:30.

Napisaliście 770 komentarzy.

”Miłość czy nienawiść” choć raz skomentowało 28 osób.

Statystyka komentowania:

1) Natka*** (110)
2) Gaby (108)
3) a_moniak (87)
4) anulaJ (62)
5) Black_Lady (61)
6) basia 871 (54)
7) Magi (44)
8) Genesis (41)
9) Ankhakin (35)
10) InLoveWithRose (28)
11) angie7 (26)
12) justysiek21 (21)
13) olgkar (16)
14) ~Lorena~ (15)
15) Hector Ferrer i Kasunia219 (10)

Podziękowania również dla osób takich jak: No me vengas a mentir... (6), VANESSA* (4), martunia (4), marysia_radosz (4), Franco18 (3), Kris (3), black_angel (2), ola3265 (2), Monica (1), **Kora** (1), majooowka (1), Klaudusieniczka (1).

*w nawiasach jest liczba napisanych komentarzy.

Dziękuje za każdy komentarz z Waszej strony. Mam nadzieję, że praca nad tą telenowelą nie była czasem straconym

Pozdrawiam serdecznie Niedługo dodam zdjęcia z finału


Ostatnio zmieniony przez Greg20 dnia 21:57:16 03-07-08, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kris
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 3476
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:09:05 03-07-08    Temat postu:

Miło mi że mnie wymieniłeś
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Renzo
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 10 Kwi 2007
Posty: 27788
Przeczytał: 68 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 22:26:31 03-07-08    Temat postu:

I ja się łapnąłęm Czytałem, ale nie komentowałem
Trochę mnie dziwi, że nikt nie poznał Vanessy...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Greg20
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 07 Paź 2007
Posty: 10278
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 23:14:32 03-07-08    Temat postu:

Fotki z finału "MCN"

Śmierć Jaguara















Powrót do góry
Zobacz profil autora
Greg20
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 07 Paź 2007
Posty: 10278
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 23:28:11 03-07-08    Temat postu:

Śmierć Jose Manuela i śluby par










/








Ostatnio zmieniony przez Greg20 dnia 23:36:15 03-07-08, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Natka***
Mocno wstawiony
Mocno wstawiony


Dołączył: 15 Mar 2007
Posty: 6770
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:04:45 04-07-08    Temat postu:

To będzie długa analiza. Miałam do przeczytania dwanaście genialnych odcinków
Odcinek 177
Carlo nie zagrzał długo miejsca w szpitalu Ciekawe czy to praca czy jednak Vicky sprawiła, że tak szybko wyszedł ze szpitala?
Gustavo i Carlo dowiedzieli się, że Rafael Marques został zamordowany...
Uwielbiam duet - Jaguar&Jose Manuel Z nimi sceny zawsze wypadają genialnie i oczywiście zabawnie Jagi zabijając pionka jakim był Rafuś pokazał, że wrócił do dobrej dyspozycji i czeka na nowe zadania od Ojca Chrzestnego JM nie powiedział Jagiemu o swojej chorobie Jagi od mokrej roboty to było dobre
Nawet Manolito zauważył, że ze starym Vellasquezem nienajlepiej...
Monika zauważyła, że ojcu Claudii Cris wpadła w oczko
Trzeba przyznać, że Jagi potrafi pisać rewelacyjne liściki, które powodują w Gustavo wściekłość.
Wszystko idzie zgodnie z planem jeśli chodzi o plan Martina Linaresa. Veronica już jedzie na spotkanie na tym odludziu, a Lorena również dała się nabrać i pewnie niedługo tam się zjawi... Na całe szczęście Linda poinformowała Ricardo o tym jaki naprawdę jest jego wujek. Oby udało mu się uratować dziewczyny.
Wiadomość o śmierci Rafaela musiała być dla Deborah ogromnym szokiem, nawet nie chcę myśleć jak tą straszną wiadomość przyjmie Rosa
Odcinek 178
Ricardo czym prędzej popędził na miejsce, gdzie Veronica miała spotkać się z jego wujkiem, a Linda od razu zadzwoniła na policję. Oby Gustavo udało się uratować dziewczyny i Ricardo z rąk tego stukniętego Linaresa... Szykuje się niezła akcja bo Juan i Marco też wybierają się na te bagna. Jakby ich tam było potrzeba Lore i Veronica trochę późno zorientowały się co jest grane. Linares od razu przystąpił do ataku, a do tego ta kryjówka tak blisko bagien... Mam przeczucie, że ktoś nie wyjdzie stamtąd żywy
Jaguar domyślił się, że JM kłamał mówiąc, że jest zdrowy. W taki oto sposób Jaguar znalazł się w małym kręgu wtajemniczonych jeśli chodzi o chorobę Ojca Chrzestnego... Leoncio przejął się tym, że może stracić jedyne źródło dochodów. Ale zgodzę się z jagim jeśli chodzi o to, że Jose Manuel powinien walczyć o swoje życie... Pomimo tego, że wszystko zaczęło zwisać Jose Manuelowi - Jagi i tak zamierza pozbyć się Cordillów. Zobaczymy co z tego wyniknie.
A na bagnach akcja wrze! Zjawił się Ricardo, którego Linares postrzelił, a potem nasz superkomendant! Martinowi udało się wyjść z chaty z zakładniczką. Niestety na niewiele się to zdało bo dzięki pojawieniu się Carlo to policja miała większe szanse. Veronica się uratowała, a biedny Linares postrzelony w brzuch, skończył w bagnach...

Odcinek 179
Minęło zaledwie kilka dni, a pojawiło się tyle zmian Dobrze, że Veronica oraz Lorena jakoś dochodzą do siebie po tej akcji z Linaresem. Oby dzięki Gustavo, Deby i Rosa poradziły sobie ze śmiercią Rafusia... Krysia chyba jednak posłuchała rad Moniki i zaczęła częściej spotykać się z Alfredo Nie dość, że Jose Manuel tą chorobą tak oberwał od losu to jeszcze jego firma stacza się na dno Tragedia! Przynajmniej Jaguar jeszcze myśli o zemście i czeka na ślub Cordillów z Vellasquezami do którego został już tylko tydzień. Nie podoba mi się jednak to, że Vanessa ma takie same plany jak Jagi. Do tego ma jej pomóc Armandito i Sandra...
Nadszedł czas kolejnego posiedzenia obozu milusińskich Jose Manuel nie chce by ktokolwiek dowiedział się o jego chorobie... Ale mnie ta głupia flądra Vanessa wkurza! Największym błędem Jose Manuela było to, że dzięki niemu ona opuściła więzienie. To było dla niej idealne miejsce... Dobrze, że Jagi jest w formie i zauważył, że ta mumia kłamie Jaguarowi nie podoba się to, że Jose Manuel chce pozbyć się tylko rodzeństwa Cordillo. On ma znacznie większe chęci na zemstę na osobach , które mu zaszkodziły.
Manolo pierwszy raz dostał rolę i to od razu życiową! Będzie cieniem Krysi, tak jak kiedyś jego starszy brat
Castanez nadal jest na wolności i jak na razie nie popełnił żadnego błędu. Czyli jest dobrze
Eva będzie honorowym gościem na ślubach. Nic dziwnego skoro przez tyle lat była dla Juana i Lindy jak matka. Evcia martwi się tym, że nie ma żadnego kontaktu z don Armanditem. Ile ona jeszcze będzie taka ślepa?
Dobrze, że Lorena ma takie oparcie w Marco. To pewnie jej bardzo potrzebne po tym co ostatnio przeszła. Mamy już pewność, że Linares nie żyje. Biedak skończył tak, jak na to zasługiwał...
Oj, jak mi szkoda Jose Manuela Wszystko mu się sypie: zdrowie, firma... No i jeszcze ten ślub jego dzieci z największymi wrogami...
No nie... Cristina powiedziała Valdezowi aby ten otworzył kopertę z dowodem w dniu ślubu jej dzieci! Oby Jaguar jakoś wykorzystał to, że to wszystko słyszał. Inaczej i on i nasz Jose Manuel będą w sytuacji nie do pozazdroszczenia
Odcinek 180
Jagi powiedział Jose Manuelowi o tym czego dowiedział się poprzedniego dnia. Wygląda na to, że jedynym wyjściem jest odzyskanie tej przeklętej kasetki z dowodem. Czego ani Jose Manuel ani Jagi zrobić nie mogą z oczywistych powodów. No, ale jest jeszcze Manoluś
"Trzeba zdobyć kasetę. Przypuszczam, że nie znajduje się ona w domu tego kretyna, lecz na komisariacie. To dla mnie paszcza lwa...
- Ale nie dla mnie – wtrącił Manolo. Ja się tam dostanę i zdobędę kasetę!
- Ty? Ty nawet nie potrafisz dobrze zamknąć za sobą drzwi, a co dopiero znaleźć igłę w stogu siana...
- Znajdę kasetę! Pójdę na komisariat jako zwykły obywatel. Powiem, że mnie okradli. Spróbuję poszukać tej zguby w kajucie komendanta policji. Nikt mnie nie zna i nie będzie o nic podejrzewać. Dam radę!
"
Trzeba przyznać, że ten nasz Manolo to pomysłowy chłopak Nie schrzani tego bo lubi swoje nogi Oby mu się udało
Dzieci Jose Manuela nie zamierzają dopuścić aby firma utonęła a tym samym aby ich nazwisko pokryło się hańbą i wstydem. Oby im się udało bo szkoda by było żeby lata starań poszły na marne...
Armandito wpadł do domu matki i dzięki temu dowiedział się, że Jose Manuel jest chory Ten pajac tylko czeka na śmierć ojca. Idiota Przynajmniej Eva zaczęła mieć wątpliwości co do swojego synka.
Jose Manuel uparty jest jak osioł! Nawet lekarz powiedział mu, że istnieją jakieś szanse na wyleczenie, no, ale JM myśli inaczej. Trochę go rozumiem. Czuje się biedaczysko zniszczone od wewnątrz. Do tego chyba woli umrzeć niż zgnić za kratkami za które, nie oszukujmy się, kiedyś musiałby trafić... Teraz Vellasquez chce tylko silniejszych leków aby pozbyć się bólów głowy, w końcu ma jeszcze dużo do załatwienia przed śmiercią...
Nareszcie doszło do spotkania Jaguara i Castaneza! Jagi dał byłemu współpracownikowi kasę i kazał mu wyjechać. Tyle, że kwota nie bardzo spodobała się Castanezowi... Coś mi się wydaje, że Jagi lepiej by zrobił dla siebie gdyby zabił Castaneza...
Manolo wiarygodnie wypadł w swojej życiowej roli jako Luis Cardona Został sam więc ma chwilę na znalezienie tego co jest tak bardzo potrzebne Jose Manuelowi i Jagiemu...

Odcinek 181
Manolo genialnie wykorzystał sytuację i odnalazł jakąś kopertę w której rzeczywiście była kasetka. A później jakby nigdy nic się zmył Manoluś cieszy się jak dziecko, że poradził sobie z tym zadaniem. Tylko zastanawia mnie fakt czy to na pewno ta słynna kasetka z dowodem czy jakaś inna. Oby to była ta właściwa bo inaczej Manolo będzie miał przechlapane...
Plan Lucii najwidoczniej odnosi sukces, a Jaguar nie domyśla się podstępu. Ciekawe jak długo jeszcze będzie to trwał
Jose Manuel nie spodziewał się takiego zainteresowania firmą ze strony swoich dzieci. Nie podoba mi się jednak to, że Vellasquez zamierza przekazać firmę Armandowi. Ten głupek tylko na to czeka... Jose Manuel zadziwił mnie tym jak powiedział bez ogródek, że Armando jest jego synem. Raul i Miguel musieli być w niezłym szoku. Jednak ten tekst był najlepszy: "Chyba nikomu nie zapiszę tej firmy. Nikt na nią nie zasługuje. "
Sandra zamierza niedługo przystąpić do swojej akcji mającej na celu zdobycie Raula. A don Armandito ma zamiar odwiedzić Vicky i wyrównać rachunki... Szkoda gadać...
No to Raul i Miguel już znają prawdę na temat swojego nowego braciszka. Mam nadzieję, że zjednoczą siły i nie dopuszczą do tego, że Armando stanie na czele ich rodzinnej firmy.
W mieszkaniu Manola zapanowała ogólna radość kiedy Jaguar i Jose Manuel zobaczyli kasetkę jednak szkoda, że tą radość przygasiła zawartość tej oto kasetki... Kawały i piosenki na temat stróżów prawa zamiast dowodu? Katastrofa
Odcinek 182
Gustavo aż skręca by otworzyć tę przeklętą kopertę z kasetką od Cristiny. Dobrze, że narazie tego nie robi Carlo i Valdez odkryli, że kasetka od pracowników zniknęła i co więcej, że ci, którzy nie powinni - wiedzą o kasetce z dowodem. Muszą być teraz czujni, choć jak bym wolała, żeby byli mniej czujni a ta właściwa kasetka znalazła się w rękach tej lepszej części obozu milusińskich
Ale Jose Manuel się wkurzył. Zresztą Jagi zareagował podobnie. Trochę szkoda mi Manolita. Przecież nie mógł wiedzieć, że na tej kasetce będą jakieś kawały i piosenki...
Jaguar pomimo wszystko zamierza załatwić do końca honorową dla siebie sprawę: zabije Cordillów w dzień ich ślubów... Poczekamy - zobaczymy.
Linda nalega by Claudia nie odtrącała każdego mężczyzny, który chce wejść do jej życia. Ja nie dziwię się Claudii. W końcu Enrique umarł całkiem niedawno, więc Claudia ma prawo nie być gotowa na nowy związek tym bardziej, że nadal kocha Enrique, myśli o nim i czuje jego obecność
Monice nie daje spokoju sama myśl, że Sandra jest blisko jej męża. Wygląda na to, że wyczuła jakim tak naprawdę typem jej Sandra.
Sandrze nie spodobało się jej przeniesienie. Sądzi, że to wszystko sprawka Moniki...
Cristina cieszy się z każdego spotkania z Alfredo Wygląda na to, że może ich połączyć dojrzała miłość.
Vanessa sobie wszystko doskonale przemyślała: zabije Linde, może Miguela, porwie dziecko...
Te dwie hieny jakimi są Vanessa i don Armandito nic a nic mi nie pasują do obozu milusińskich...

Odcinek 183
A więc zostały już tylko trzy dni do ślubów parek Jaguar oraz Vanessa, Armando i Sandra planują pokonać wrogów i zamieszać podczas ślubnych uroczystości.
Rosa w końcu dzięki wsparciu matki i Valdeza zaczęła dochodzić do siebie. Antonio jest pewny, że Patricia jest odpowiednią dla niego kobietą Vicky coraz bardziej ufa Carlo co nawet cieszy jej brata. Valdez wzmocnił straże przy komisariacie aby zapobiec ponownej próbie kradzieży kasety od Cristiny...
Gustavo zaproponował Lindzie wzmożone oddziały bezpieczeństwa, które będą strzegły bezpieczeństwa podczas ceremonii...
Jose Manuelowi przeszkadza nadmiar balonów i innych, jego zdaniem, zbędnych rzeczy Biedak przez to wszystko nie może swobodnie chodzić po własnym domu
Nawet dzieci Jose Manuela zauważyły, że ich ojcu przestało już zależeć na firmie. Wobec tego mają zamiar postawić ją na nogi zaraz po ślubach
Ten głupek don Armandito zaczął obserwować Vicky i Carlo... Ma zamiar się na nich zemścić.
U Vicky i Carlo zaczęło się robić słodko. Dziewczyna wyznała policjantowi, że zaczyna do niego czuć coś więcej niż przyjaźń
Jaguar uciął sobie krótką drzemkę w nielubianej przez siebie norze. O dziwno przyśnił mu się sam Bernardo Cordillo!
Bernardo powiedział Jagiemu, że niedługo zostanie zdemaskowany i złapany... A poza tym nie zdoła przeszkodzić w ślubach... Czy naprawdę możliwy jest tak czarny scenariusz?! Przecież to straszne
Jagi nie dał przekonać się słowom starego Cordillo. Wierzy, że za trzy dni nastąpi finał jego życiowej misji.
No nie! Jeszcze tego brakowało... Policja dostała informacje o miejscu pobytu Castaneza. Wiedziałam, że ten głupek z czymś wyskoczy
Odcinek 184
Akcja złapania Castaneza była łatwiejsza niż się można było spodziewać. Wpadł jak dziecko... Czemu ten głupek nie posłuchał Jaguara? Mam nadzieję, że mówiąc Jaguarowi o zdradzie Bernardo Cordillo nie miał na myśli złapania Castaneza...
Jose Manuel uważa, że na Cordillów nie ma siły no, ale Jagi uparcie chce z nimi skończyć. Z Jose Manuela zrobił się straszny pesymista... To na pewno wszystko przez tę cholerną chorobę. I wygląda na to, że JM i Jaguar już na dobre zakończyli współpracę, pojawiło się nawet Adios
Vanessa udzieliła swojej przyjaciółce lekcji strzelania i dała jej pistolet z tłumikiem. Sandra zamierza się pozbyć Moniki jeszcze przed ślubami. A Vanessa nadal marzy o tym, że będzie miała Diega przy swoim boku
Don Armandito przywlukł z sobą jakiś czterech facetów, którzy będą mieli za zadanie zabić: Miguela, Raula, Luisę, Kryśke, Juana, Gustavo, Carlo. Nawet już zapłacił za siedem trupów... Widze, że ta gorsza część obozu milusińskich, którą tak jak kiedyś nazwałabym obozem szczurowatych, zamierza dokonać masakry o jaką przeszło 20 lat temu postarał się Jaguar...
Gustavo zaczął to przeklęte przesłuchanie Castaneza Szczerze mówiąc to Gustek mnie wkurzył! Jeśli Castanez sypnie to on załatwi mu tylko piętnaście lat odsiadki zamiast dożywocia... Bezsensu Mimo iż Castanez początkowo wydawał się niewzruszony to w końcu zaczął gadać z Valdezem. Co za głupek z niego! Wyszło na jaw, że wszystko kręci się wokół Jose Manuela No i szczęśliwym trafem dla Gustavo, Castanez uczestniczył w jednej z narad obozu milusińskich Gustavo już wie, że na takowej naradzie przewodzili Jose Manuel i Jagi. Był tam również Manolito, ("Kompletnie niedorozwinięty świr. Takie duże dziecko... Nieprzydatny i niegroźny" ) Linares, don Armandito, Sandra, sędzia Fuentes - niezłe zaskoczenie dla Gustavo , no i Vanessa, której odbiciem z psychiatryka Castanez musiał pochwalić się przed komendantem. Chociaż jedno w tym przesłuchaniu mi się podobało. A mianowicie to, że Castanez nie wydał własnego szefa.

Odcinek 185
Gustavo i jego ludzie wzięli się do roboty i mają zamiar złapać wspólników Jose Manuela...
Sandra rzeczywiście nie żartowała mówiąc, że zamierza pozbawić życia Monikę. Dziewczyny wymieniły kilka zdań i Sandrusia wyjęła pistolet. Jednak znając życie ktoś jej przeszkodzi...
Ojej, biedny Manoluś Gdy ktoś dobijał się do drzwi pomyślał, że to pewnie Leoncio zapomniał kluczy.
"Kogo ja widzę... Kilka dni temu nazywałeś się Luis Cardona... " Ten tekst Gustavo powalił mnie na kolana Cholercia Manolo pójdzie siedzieć za ukrywanie brata i za próbę wykradnięcia kasetki z dowodem...
Kolejnym punktem w planach Gustavo okazało się aresztowanie sędzi Fuentesa. Biedaczyna nieźle zaprzeczał i protestował, ale niestety na niewiele się to zdało... Ma przynajmniej jakieś doświadczenie co do procesów więc może sam się obroni.
Następnym punktem było złapanie Francisca Castillo, czyli dyrektora szpitala w którym przebywała Vanessa.
Jaguar odwiedził swoją Lucię. Wkurzające jest to, że ona z nim tak gra... Niby udaje oddaną kobietę a tak naprawdę chce sprawić, że jego 'misja' zostanie raz na zawsze przerwana...
Zrobiło się magicznie! Lindzie i Juanowi ukazali się rodzice. Piękne słowa skierowali Bernardo i Sofia do swoich dzieci. Ciekawe czy po tragicznej przeszłości nastąpi świetlana przyszłość
Jak się spodziewałam Sandrze nie udało się wyrządzić Monice nawet najmniejszej krzywdy. Carlo wyrwał jej broń i po chwili zakuł w kajdanki... Teraz spędzi długie lata w więzieniu.
Oj ten Jose Manuel Oglądał sobie spokojnie telewizję i pewnie nawet nie spodziewał się czego za chwilę się dowie A dowiedział się, że aresztowano jego wspólnika i przyjaciela Jorge Fuentesa. Tyle, że ten fakt jakoś specjalnie go nie przejął. Jose Manuel sądzi, że Valdez rozpoczął swoją popisową akcję na całkiem dużą skalę
Odcinek 186
W końcu nadszedł długo oczekiwany przez prawie wszystkich dzień ślubów Lindy z Miguelem i Luisy z Juanem. Na całe szczęście żaden ze złapanych członków obozu milusińskich nie pisnął na przesłuchaniach ani słowa Smutne jest to, że nawet Jaguar nie wie o aresztowaniu swego brata
Nadeszła wielce oczekiwana przez Gustavo chwila - będzie mógł otworzyć kopertę od Cristiny Vellasquez. Nie lubię tej Kryśki... Zamieściła nawet liścik dla pana komendanta
Jak miło sobie przypomnieć tą 'młodzieńczą' rozmowę Jaguara i Jose Manuela Od razu przypominają mi się sceny, kiedy wspomniani panowie przesłuchiwali tą kasetkę
Cholerka! Dopiero Carlo ubolewał nad tym, że nie ma żadnych namiarów na Jaguara a tu policjant mówi, że Castanez chce rozmawiać z komendantem
Biedny Jaguar. Ukazywały mu się zjawy ludzi, których ostatnio zabił... Niestety, nie wróży to nic dobrego...
Jednak Castaneza skusiło te piętnaście lat odsiadki, zamiast dożywocia. Ten bałwan powiedział komendantowi, gdzie na pewno jest Jaguar. Zapowiada się niezła akcja mająca na celu złapanie naszej Bestii
Jose Manuel pierwszy raz od dawna pojawił się wcześnie rano w firmie. Sam nie wie co ma myśleć odnoście tych ślubów... W firmie pojawił się także don Armandito, który wręcz zażądał by Jose Manuel przepisał na niego firmę. Do tego ma zamiar opowiedzieć ojcu co spotka niektórych członków powiązanych ze sobą rodzin.
Nie żabym coś mówiła, ale z tych wielkich akcji policji (bo tak to chyba można nazwać skoro akcja ma na celu złapanie groźnego przestępcy) robi się jakiś cyrk. Bo nie tylko jedzie policja, ale i Lucia i Juan... A oni są tam zbędni, przynajmniej według mnie.
A wracając do Lucii to zrobiła tak jak sobie zaplanowała. Ma zamiar pogrążyć Jaguara.
Odkąd pamiętam liczyłam na to, że sceny taka jak ta kończąca odcinek 186 nie będzie. No, ale Greg widzę jesteś nieugięty.
Jaguar wyczulony na różnego rodzaju szmery od razu zorientował się, że coś jest nie tak. Po chwili zauważył oddziały specjalne pod nadzorem Valdeza. Na całe szczęście Jagi jak to na profesjonalistę przystało nie wpadł w szał i mimo wszystko zachował spokój.
Chciałabym zobaczyć minę Valdez, kiedy Jaguar jakby nigdy nic wychodził sobie na balkon Jaguar szara myszka NIe podoba mi się jednak koniec tej scenki a tym samym Gustavo jest u mnie skreślony. Jak mógł powiedzieć, że to Jose Manuel wydał Jaguara???
Odcinek 187
Jaguar musiał być nieźle zaskoczony kiedy usłyszał od Valdeza te nowiny wyssane z palca. Biedaczek w gniewie na Jose Manuela zaczął wygadywać, że nawet Vellasquez ma czyjeś zabójstwo na sumieniu. Mówił też o zleceniu zabicia Maniche, Evy i Armandita no i o tej masakrze Cordillów. Na nieszczęście Jaguar zaczął wymieniać osoby, które zabił a Gustavo umiejętnie ciągnął go za język. Jednak najgorsze w tym jest to, że Jagi tak późno zauważył tych przeklętych zdrajców
Ten Armando jest straszny Na całe szczęście Jose Manuel nie przepisał mu firmy. Tylko co teraz będzie ze starym Vellasquezem? Biedak przez te bóle głowy zemdlał... Kto mu pomoże skoro w firmie nikogo nie ma
Eva zamierza spotkać się z Vicky. Przeprosić ją i wyciągnąć rękę na zgodę Eva nareszcie zrozumiała jaki naprawdę jest jej syn.
Vanessa przesiaduje w barze i pije za śmierć Lindy oraz za to, że Diego będzie w jej rękach... Ta kobieta kompletnie już postradała zmysły
Linda odebrała suknie ślubne No i kazała na ślub przyjść Claudii z Sergiem... Linda jest pewna, że ten dzień będzie wyjątkowy i, że nic go nie zepsuje
Na szczęście Jose Manuel szybko odzyskał przytomność Tyle, że znowu zobaczył swego największego wroga. Jest jeden pozytyw tego, że stary Cordillo się pojawił - powiedział, że połączone rodziny uratują firmę Vellasqueza Tyle, że ta końcówka Jose Manuel zawiesił wzrok na pistolecie....
Ten przedostani odcinek sprawił, że znienawidziłam Valdeza! Co za palant! Jaguar dobrze powiedział do Castaneza. Jak on mógł wydać Jagiego tylko po to żeby zmniejszyć karę odsiadki?! Jaguar pewnie pożałował, że nie zabił Lucii wtedy kiedy był na to czas... No właśnie. Gdyby wcześniej zabił i Lucię i Castaneza (a miał ku temu okazję) teraz nie byłoby tej strasznej sceny
Jaguarowi przypomniało się, że zaraz pod podłogą jest przejście To dla niego ostatnia deska ratunku W między czasie zabił jeszcze dwóch policjantów. Jaki ten Castanez jest głupi! Że też musiał wypaplać komendantowi o tym tunelu
Vanessa i don Armandito ustalają ostatnie szczegóły swojej akcji. Trzeba im przyznać, że nieźle sobie wszystko obmyślili.
Jaki mi szkoda Jose Manuele Biedaczysko chce odebrać sobie życie
Oj ten Jagi. Był już taki szczęśliwy, że znowu mu się uda a tu wychodząc z tunelu zauważył, że jest otoczony oddziałami policji na czele z Gustavo i Carlo Jaguar jest w tragicznym położeniu
Odcinek 188
”Umrę na polu walki jak prawdziwy bohater. Do końca z bronią w ręku. Nie poddam się. Ojciec będzie ze mnie dumny" - Piękne słowa Jagiego I nawet wspomniał swego ojca.
Jak smutne jest to, że wybrał tą cholerną kostnicę Jednak nawet w tak tragicznych chwilach pomyślał o krwawej rozrywce. Zaczął strzelać mierząc najpierw w kierunku Valdeza i Juana. W efekcie jednak zranił tylko kilku innych policjantów. Niestety wtedy i on zaczął być raniony. To w rękę, to w nogę, w brzuch i okolice serca Ale dopiero po siódmej kuli jak na bohatera przystało upadł na kolana. A jego ostatnim słowem było to magiczne i moje ulubione Adios Umarł jeden z dwóch moich ulubionych bohaterów
Wygląda na to, że dramatów ciąg dalszy... Chyba się załamię...
Jose Manuel nie potrafił pociągnąć za spust. Dopiero kiedy zauważył przez okno policję zdał sobie sprawę, że wybiła jego ostatnia godzina. Jakiś wewnętrzny głos podpowiedział mu, że czas pożegnać się z życiem... Jeszcze zanim Gustavo z całą resztą wdarli się do biura, Jose Manuel strzelił sobie w brzuch Zdążył jeszcze wyznać Juanowi wszystko co zrobił i nawet poprosił go o wybaczenie... A chwilę przed odejściem dał policji wskazówki odnośnie Vanessy i don Armandita.
Jose Manuel niewątpliwie się zmienił. Szkoda tylko, że potrzebował na to tak dużo czasu. Za dużo... Umierając życzył szczęścia Juanowi i pozostałym. Wiedział, że obie rodziny na to zasługują
"Po chwili zmarł trzymając ręce niemal jak do modlitwy nad swoim krwawiącym brzuchem. Umarł żałując za swoje grzechy i pełny pokory... " To naprawdę pięknie i wzruszająco napisane Pięknie no, ale jednak umarł drugi z moich ulubionych bohaterów
Linda i Luisa są już wystrojone i przygotowane do wyjazdu do kościoła Luisa nawet nie podejrzewa, że dzień jej ślubu jest także dniem śmierci jej ojca
W mieszkaniu Sandry zrobiło się gorąco. Wymiana ognia między ludźmi Valdeza a bandytami wynajętymi przez don Armandita. Gustavo gadając z jednym z bandytów dowiedział się, że Armdno pojechał zabić Vicky!
Eva przyszła przeprosić Vicky A chwilę później w mieszkaniu zjawił się don Armandito z pistoletem w ręku. Zaskoczyła go niespodziewana obecność matki w mieszkaniu Valdeza. Ten idiota mimo tego nie zrezygnował ze swoich planów. Oddał strzał w kierunku Vicky, ale to Eva osłoniła ją swoim ciałem. Na całe szczęście wtedy zjawił się Carlo, który od razu aresztował Armanda. Don Armandito dopiero widząc krew na ciele matki zrozumiał swój błąd. Odsiadka go nie ominie, ale może dzięki temu będzie potrafił zmienić swoje życie.
No i nadeszła długo oczekiwana chwila. Przed kościołem zjawiły się same szczęśliwe pary: Kryśka z Alfredo, Antonio z Patricią, Lorena z Marco, Veronica i Ricardo, Carlo i Vicky, Gustavo z Deby i Rosą, Claudia i Sergio, Monika i Raul Ten śliczny obrazek psuje Vanessa ukrywająca się za jakimś drzewem
Pary złożyły sobie przysięgę małżeńską, wymienili się obrączkami i przypieczętowali małżeństwo gorącymi pocałunkami.
Wszystkie wspaniałe, zakochane pary mogły zaprezentować swoje umiejętności taneczne na przyjęciu w rezydencji Świetne te czułe rozmowy między parkami.
Te błogie chwile przerwało porwanie Diego przez Vanessę! Na szczęście szybko zorientowano się co jest grane. Dobrze, że Miguel uniemożliwił tej wariatce postrzelenie Lindy Vanessa połknęła jakąś tabletkę z trucizną i pożegnała się z ziemskim życiem. Nikt tak bardzo na to nie zasługiwał jak ona.
Minęło pięć lat a u naszych parek trwa błoga sielanka Miguel i Linda doczekali się jeszcze bliźniaczek, Luisa i Juan - synka, a Raul i Monika mają córeczkę i syna
Rodzinki stworzyły firmę „Veldillo”, która prowadzona przez Luisę, Miguela, Raula i Juana zyskała świetność i znów liczyła się w branży Greg naprawdę bardzo ładnie podsumowałeś telenowelę
*
Jak trudno mi uwierzyć, że to już koniec... Cieszę się jednak, że napisałeś aż 188 odcinków (czyli tyle ile miało PDG )
„Miłość czy nienawiść” to naprawdę cudowna i wciągająca historia Jeszcze nigdy nie czytałam telci w której występowałyby tak znakomite czarne charaktery, których tutaj nie brakowało Jednak największą sympatią obdarzyłam oczywiście Jaguara i Jose Manuela Oni byli genialni. Takie stare dobre małżeństwo
Każdy odcinek zaskakiwał czymś nowym, wiele się działo Wiele scen doprowadzało mnie do łez i to nie tylko łez wzruszenia
Greg naprawdę serdecznie Ci gratuluję napisania takiego cudeńka. To prawdziwy HIT!
Szkoda, żeby Twój talent się marnował, więc pisz coś nowego!
A właśnie: fotki, które wstawiłeś są extra Statystyka też świetna. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że napisałam najwięcej komentarzy
Pozdrawiam Cieplutko
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Greg20
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 07 Paź 2007
Posty: 10278
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 23:20:05 21-07-08    Temat postu:

Dzięki Natka Może kiedyś powstanie dalsza część tej historii. Coś w stylu "MCN2" po latach hehe Na razie nic takiego nie planuję, ale różnie w życiu bywa

Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aishwarya
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 16454
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: München
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:04:18 11-09-08    Temat postu:

O ja nie mogę... ile tych kul do Jagiego? Z 3 by wystarczyły a tutaj aż 10!
Wow Jose Manu na granicy śmierci skruszył sie i poprosił o wybaczenie, to jest już coś jak na niego...
Ceremonia wyglądała na pewno ślicznie, ale Juan fuuuj
Moją ulubiona parą sa oczywiście Veronka i Ricardo, chociaż Lore i Marco także są super...
He a Raul jak zawsze chwalipiętka, ale neistety on najlepszy nie jest, są przystojniejsi
i znow Vanne się pojawiła i chciała wziąśc małego

Heheh najlepsza jest końcówka, 5 latek później...
Bliźniaczki mi samej się mażą...
tak jak i LuM bym chciała mieć sunek- Ivan <3
I córeczki Estera i Diana <3
Szczęście że Monia i Raul mają dzieci, bo po tych przejściach jakie mieli to ;(
Nio tak a gdzie 5 lat póniej u Lore& Marco i Vercia& Ricardo
Ale szczęście, że wszyscy są szczęśliwi i to jest najważniejsze w telenowelach...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Greg20
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 07 Paź 2007
Posty: 10278
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 19:59:13 21-02-09    Temat postu:

Dzięki Alejandra za podsumowanie Liczę, że pisząc kontynuację nie zejdę poza jakiś tam nie najgorszy poziom
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tequiero
Detonator
Detonator


Dołączył: 03 Maj 2009
Posty: 452
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:25:04 25-01-10    Temat postu:

Greg, Ty wiesz, ze pare miesiecy temu przeczytalam cala telke i zapomnialam skomentowac???!!! O ja niedobra!!! Telka byla swietna, naprawde sie super czytalo, strasznie wcigala, pamietam, ze czytalam po nocy, ze nie moglams oe oderwac. Chcialabym sobie ja jeszcze raz przeczytac ale padne chyba, jak bede sie znow przebiajc przez tyle stron... moglbys mi wyslac na maila odcinki [link widoczny dla zalogowanych] bede dzwieczna pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Greg20
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 07 Paź 2007
Posty: 10278
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 18:38:29 13-02-10    Temat postu:

Hej Dopiero teraz tu wszedłem i zobaczyłem, że ktoś jeszcze komcia Wyślę odcinki na pewno Liczę, że napiszesz jeszcze tutaj coś więcej o wrażeniach

Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 72, 73, 74
Strona 74 z 74

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin