Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

RBD La Familia 2/3
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 46, 47, 48
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ewe17iwi
Idol
Idol


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 1341
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:54:52 01-08-09    Temat postu:

Kochani w końcu napisałam tą część było ciężko ale się udało jakoś. Mam nadzieję że się wam chodziarz troszkę spodoba.
Korzystając z okazji składam wszystkim fanom Los A najlepsze życzenia z okazji waszego święta.

Odcinek 42 część 2

- Jeszcze raz… ostatni – uściskał jej spoconą dłonią próbując wszystkiego byle by tylko się nie podawała
- ja już nie dam rady! – krzyk przemienił się w płacz
- obiecuje że to już ostatni dasz radę przecież ty się nigdy nie podajesz !
- aaaa – ostatni krzyk i jej mięśnie mogły się w końcu rozluźnić. Zaś w Sali rozbrzmiał płacz nowo przybyłej istoty na świat
- Gratuluję to śliczna i zdrowa dziewczynka – uśmiechnął się lekarz do rodziców. Po czym zabrał małą z kąt sali
- córka mamy córeczkę słyszałaś ?! – radość rozrywała go od środka, oczy zaszkliły się szczęściem
- dlaczego mi jej nie dają, ona tak płacze – powiedziała prawie płacząc
- muszą ją zbadać i umyć za chwilkę będzie z nami – trzymał ją mocno na dłoń nie poluźnił ani troszeczkę drugą wolną dłonią otarł jej pot z czoła i uśmiechnął jak tylko najpiękniej on potrafił- dziękuję – szepnął jej do ucha
- za co ? – spojrzała na niego
- za to że dajesz mi tyle szczęścia, byłaś taka dzielna – głaskał delikatnie jej włosy
- bez ciebie bym nie dała rady to ty mnie cały czas wspierałeś chodź na początku padłeś na podłogę – uśmiechnęli się oboje, przejechała najdelikatniej jak tylko potrafiła obok różowego plasterka na jego czole – jeszcze boli ?
- tylko troszeczkę ale to nie ma porównania z urodzeniem dziecka – roześmiali się ponownie tym razem dużo głośniej
- masz rację – przybliżyła się do jego twarzy. Teraz wiedziała , że pragnie tego pocałunku bardziej niż powietrza. W końcu powietrza zabrakło i musiała zaczerpnąć tego innego tlenu z jego ust. Ze szczęścia słone łzy popłynęły jej po policzkach
- yhy przepraszam ale wasza córka chce poznać swoich rodziców. Odsunęli się od siebie z ogromnym uśmiechem i wypiekami na twarzy. Lekarz podał Dul zawiniętą w różowy kocyk dziewczynkę
- jaka ona śliczna – pocałowała córkę w czoło – ma twoje włosy kręcone i te czekoladowe oczy – prawie że aż zapiszczała ze szczęścia
- oczy mam moje zgadzam się ale nosek ma twój, policzki nawet uśmiech twój. Mała Dul – gładził palcem kręte ciemne włosy dziewczynki
- to nasz cud – spojrzała na niego z miłością w oczach
- nasza współpraca jest bardzo owocna – uśmiechnął się do ukochanej- już nie mogę doczekać się gdy będę mieć was w domu ale czeka nas jedna trudna decyzja jeszcze – spoważniał w tym momencie
- jaka ? – zapytała zdziwiona
- wybór imienia – popatrzył z czułością na córkę
- ja już wybrała i musisz się zgodzić bo to ja się męczyłam z jej urodzeniem – powiedziała stanowczo
- skoro muszę to się zgadzam – mówił gładząc jej czerwone włosy
- wiec jest naszym małym cudem wiec powinna nosić imię Milagros - popatrzyła na śpiącą w jej ramionach córeczkę następnie na niego
- lepiej bym nie wybrał – zbliżył do niej swoje usta by zakosztować ponownie jak smakują jej usta lecz zatrzymał się tuż jej ustami zatrzymał się
- nie dam ci rozwodu – powiedział
- a czy ja się o niego proszę, nie chcę już oddychać bez ciebie bo nie potrafię –oparła swoje czoło o jego
- już nigdy nie zwątpimy w sens naszego małżeństwa nigdy przysięgam – uśmiechnął się po czym musnął jej usta
- miłość już na zawsze taka na dobre i złe – powiedziała następnie odsunęła się kawałek żeby mógł usiąść bliżej niej. Przysiadł się objął ją i pocałował. Jak tylko on umiał ją całować bez tchu, z iskierką magii, namiętności.




- masz rację ale moim obowiązkiem jest ciebie kochać, szanować w zdrowiu i chorobie aż po wieczność – objął dłońmi jej dwie dłonie – nawet śmierć nas nie rozdzieli. Bo takiej miłości nikt i nic nie rozdzieli – dlatego marze o tym by założyć na twój delikatny paluszek ten krążek symbolizujący naszą miłość – przybliżył jej dłonie i musnął je ustami - to jak zgodzisz się zostać moją żoną dobrowolnie czy mam Cię zaciągnąć do kościoła ?- zapytał spoglądając na nią
- ja…ja… - zaczęła się jąkać w głowie się jej kręciło jak gdyby była na karuzeli - nie zgadzam się – powiedziała stanowczo
- co takiego ? – poczuł ogromny ból w klatce piersiowej nie takiej odpowiedzi się spodziewał
- nie zgadzam się i dlatego uważam że powinieneś mnie zaciągnąć do kościoła – kąciki ust rozciągnęły się by utworzyć cudowny uśmiech
- jesteś okropna chcesz żebym dostał zawału zapłacisz mi za to – uśmiechnął się przebiegle
- ciekawe jak ?- nie umiała powstrzymać śmiechu
- zacałuje cie – rzucił się na nią jak wygłodniały kot na kitiketa. Zaczął całować jej każdy fragment ciała a ona dalej nie mogła powstrzymać śmiechu

Dwie godziny później

Biały kołnierz obwiązany ciemnym krawatem zacieśniał się co raz bardziej na jego szyi. W środku trząsł się ze stresu. Ostatni ogromy wdech powietrza nabrany do płuc by móc lepiej oddychać. Dzwony kościelne wybiły pełną godzinę, drewniane drzwi zaskrzypiały i pojawiła się w nich ona. Białej delikatnej, skromnej sukni nie wyglądała jak kopciuszek ani księżniczka. Wyglądała jak ona Any nie była przebrana za nikogo była sobą dzięki tej sukience była pewna tego czego pragnie. Brązowe loki lekko opadały na ramiona ( jak to brązowe przecież ona była blondynką. No tak do czego zdolna jest kobieta w ciągu dwóch godzin, nawet włosy zdąży zafarbować). Delikatny makijaż mający podkreślić jej duże oczy, owocowy błyszczyk by pocałunek był słodki. Szła dumnie środkiem kościoła. Po kilku minutach ksiądz wypowiedział każdemu dobrze znane słowa
- a teraz powtarzajcie za mną – poprosił
- nie ! – krzyknął Poncho – ja chce sam – uspokoił jej zdenerwowanie spojrzeniem – Pewnego dnia gdy leżałaś obok mojego boku pomyślałem ile mam szczęścia, że moja przyjaciółka, bratnia dusza, pokochała mnie. Właśnie mnie i wtedy dotarło do mnie, że to przeznaczenie tak splotło nasze drogi abyśmy mogli iść razem przez życie. Ponieważ bez ciebie nigdy nie czułbym się w pełni spełniony – zatrzymał się na moment ujął w dłonie jej twarz przybliżył by mieć bliżej jej szkliste oczy – kocham cię bo jak cię widzę moje wnętrze całe się rusza gdy przy mnie jesteś. Zapominam o wszystkim – odsunął się kilka centymetrów łapiąc jej drżącą dłoń – zakładając tą obrączkę obiecuję być Ci wierny szanować Cię i kochać na dobre i złe – wsunął jej na palec połyskującą w świetle złotą obrączkę
- teraz moja kolej – otarła łzy z policzków – gdy pierwszy raz na Ciebie spojrzałam ujrzałam coś pięknego nie tylko na zewnątrz ale wewnątrz przede wszystkim . Gdy Cie nie było rozpaczałam bo pragnęłam być z tobą. Być opoką dla ciebie w chwilach ciężkich bo na pewno takie będą. Wiem, że to co czuję to nie tylko miłość to magia. Która wypełnia nas oboje. Ja również przyrzekam ci wierność, szacunek i miłość ponad wszystko – wsunęła mu na palec złoty krążek
- jesteśmy już małżeństwem – uśmiechnął się do niej
- tak jesteście już małżeństwem możesz pocałować swoją żonę – uśmiechnął się do nowożeńców ciszę przerwały oklaski dwóch świadków ( ogrodnika i sprzątaczki ). Oni nie zwracali już uwagi na nic tylko rozkoszowali się pierwszym małżeńskim pocałunkiem


Stał przy samochodzie na parkingu od dobrych trzydziestu minut przed kilkoma minutami był świadkiem jak samolot z jego ukochaną wzbija się w powietrze. Z ciężkich ciemnych chmur jedna po drugiej w coraz szybszym tempie spadały lodowate krople. Dziękował teraz w duchu za deszcz, który zacierał ślady jego własnych słonych kropel. Ulewa wzbierała na sile odbierają mu siły by chociażby ruszyć nogą. Usłyszał za plecami z oddali stukot obcasów. Powoli obrócił głowę stukot nabierał na sile, stał się coraz szybszy. W gęstej mgle rozpoznał zarys budowy ciała kobiety. Deszcz uniemożliwił mu rozpoznanie kobiety.
- Chris! – krzyknęła
- May ? – krzyknął ten głos mógłby wszędzie rozpoznać wreszcie ruszając ociężałe nogi by biec w jej stronę
W końcu dobiegli do siebie. Stanęli jakiś metr od siebie wpatrywali dłuższą chwilę z swoje twarze nawzajem. Ciszę zagłuszał tylko szum deszczu. Nie wytrzymała dłużej tego szumu
- siedziałam wygodnie w samolocie a przede mną usiadła para jakiś zakochanych niestety przez szczelinę między fotelami musiałam słuchać i patrzeć jak się do siebie mizdrzą. Wtedy do mojego mózgu doszedł głos z serca. Ponieważ wcześniej w ogóle go nie dopuszczałam do siebie, że ja nigdy nie zaznam już takiej ekscytacji bo przez moją głupotę nie dopuszczam jakich kol wiek myśli że mogę być ponownie szczęśliwa …- nagle przerwała monolog i złapała się za głowę – jestem kretynką po co ci takie głupoty mówię
- May zdecydowanie za dużo dziś mówisz – przyciągnął ją do siebie mocno trzymając w pasie pochylając do tyłu, ich usta dzieliły milimetry do siebie. Tuż przed jej ustami wyszeptał
- zawsze chciałem tak pocałować moją dziewczynę w deszczu – uśmiechnął się
- spełnij swoje marzenie a potem spełnimy moje… - nie zdążyła już nic więcej powiedzieć teraz rozkoszowała się jego bliskością
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Andzia2
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 25 Lip 2008
Posty: 3501
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Lubomierz
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:47:26 01-08-09    Temat postu:

przepraszam ze nie skomentowałam
odcinki po prostu prześliczne !!!
Dul i Ucker maja śliczną córeczkę :* :* :*
Any i Poncho tez spodziewają się dziecka i wzięli ślub !! :* :*
cudownie !! :*
May i Chris tez:* pogodzili się :*
cudowne odcinkI!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pawlima
Aktywista
Aktywista


Dołączył: 12 Sty 2009
Posty: 363
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:47:38 02-08-09    Temat postu:

Świetnie wszyskim się układa są szczęśliwi i mam nadzieję ze tak pozostanie :d
Powrót do góry
Zobacz profil autora
paulinek
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 30 Kwi 2009
Posty: 4890
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: tam gdzie spełniają sie marzenia
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:53:17 04-08-09    Temat postu:

ajajaja !!!!!
duli urodziła małego aniołka i z uckerem nie bedzie rozwodu !!!!
any i poncho też beda mieli dzidzie i slub wzieli !!!
a may i chris dogadali sie

chcem newika
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ewe17iwi
Idol
Idol


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 1341
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:21:33 29-08-09    Temat postu:

Odcinek 43

11 miesięcy później
Pokój w kształcie kwadratu z wielkim oknem ukazującym widok obszernego pełnego zieleni parku. Ściany pokoju były pokryte pastelowymi kolorami lecz każda w innym kolorze. Pośrodku pokoju znajdowało się kremowe łóżeczko, a w nim dwie małe dziewczynki leżały obok siebie. Przysłuchując się opowiadanej bajce przez ciocię May
- Tak oto książę wzbudził księżniczkę z długiego snu jednym pocałunkiem i żyli długo i szczęśliwie – uśmiechnęła się May do swoich wiernych słuchaczek. Dziewczynki dalej wpatrywały się w nią zaciekawione jak gdyby czekały na dalszą część opowiadania - Dlaczego wy dalej nie śpicie już późno, a ciocia musi się przygotować – oparła brodę o ramę łóżeczka nagle pewna myśl nie dała jej spokoju – Pewnie się zastanawiacie czy książęta i księżniczki istnieją? – zamyśliła się chwile – nie spotyka się ich na każdym kroku , ale można ich odnaleźć w sobie. Bo każdy tworzy ich sam dlatego jedni spotykają ich w sklepie z butami inni w parku … - przerwała słysząc za sobą czyjeś kroki
- Ciocia May ma rację oni nie istnieją ale można ich odnaleźć trzeba się tylko zakochać – uśmiechnął się do dziewczynek, obejmując ukochaną May
Po chwili nos May drgnął najpierw w lewo następnie w prawo – oho już wiem dlaczego wy nie chcecie spać ten zapach to pewnie sprawka którejś z was – zaczęła się śmiać – Ponczuś, Uckerek macie robotę. W progu drzwi stanęli dwaj faceci rodem z chirurgicznego teksasu. Obaj ubrani w jensy i koszule do poły zapięte. Na twarzach mieli maski chirurgiczne zaś na dłoniach rękawice trzymając w nich pampersy i zasypkę. Podążając szybkim krokiem w stronę łóżeczka. Podnieśli dziewczynki na wysokości swojego nosa
- nie Ana Patricia wiedziałem, że te dwa rumieniące na policzkach wskazują na jakąś niespodziankę –uśmiechnął się krzywo Poncho kładąc małą na stoliku do przewijania
- Mili czego mama ci dała do picia że ty tyle siusiasz – zaczął się śmiać
- pewnie to była ta herbatka po której dostałeś biegunki – puścił do Uckera oczko Chris
- nie przypominaj mi lepiej – skrzywił się na samą myśl o tym przykrym zdarzeniu
Po chwili przebraną córeczkę Poncho objął unosząc na wysokości tak by jej maleńki nosek stykał się z jego – Wykapana mamusia nawet oczy macie te same tylko piękne włosy masz od tatusia. Wiedziałaś co brać najlepszego – musnął ustami jej ciemne włosy – teraz musisz już spać bo jest już pora spania takich małych dziewczynek jak ty – mówił kładąc małą do łóżeczka
- już to widzę jak one zasną skoro zasłuchały się opowiadań cioci o całowaniu – zmierzył wzrokiem Ucker, May
- Co takiego ? – pisnął Poncho – May jak mogłaś one są za małe na słuchanie o seksie – zdenerwował się bardzo
- przepraszam nie wiedziałam, że pocałunek to już seks – resztkami sił tłumiła w sobie ciągle narastający śmiech
- May nie łap go za słowa ale od pocałunku już nie jest taka daleka droga – objął ramieniem Poncha, Ucker
- Nie wszyscy nazywają się Ucker i Dul – powiedziała poważnie May
- haha bardzo śmieszne – z ironią zaczął się śmiać Ucker
- Cicho ! – krzyknął Chris – Czujecie tak śmierdzi jak gdyby się coś paliło !
W tempie ekspresowym cała czwórka znalazła się w kuchni. Z piekarnika wydobywał się mały siwawy dymek
- Dul ! – krzyknął Ucker. Z pokoju obok wybiegły Dul i Any ubrane w skąpe mało co zakrywające „piżamki „
- moje ciasto ! – krzyknęła Dul
- a wam co się stało ? – spojrzała pytająco na czwórkę przyjaciół z opadniętymi szczękami
- co wy robicie i dlaczego jesteście tak ubrane ? – zapytał Poncho powoli otrząsając się z szoku
- podoba ci się kotku ? – okręciła się na jednej nodze Any prezentując się z każdej strony – To na dzisiejszy wieczór a raczej na dzisiejszą noc – puściła do niego porozumiewawcze oczko po czym wtuliła w jego ramiona
- to moje trzecie ciasto nie udane w tym tygodniu – na twarzy Dul zagościł smutek
- chodź tu do mnie Dul – zamknął ją w jego silnym uścisku – jutro razem coś upieczemy – powiedział po czym musnął jej ust
- obiecujesz ? – zapytała
- no pewnie – zamknął usta pocałunkiem
- ejj przestańcie bo zaraz mdłości dostanę ! – krzyknął Chris
- o co ci chodzi ? – zapytał Poncho
- Dul, Any idźcie się przebrać bo te dwa barany ślinią się jak cztero latki

http://www.youtube.com/watch?v=58N0V5RrZ-Y ( do słuchania )
15 minut później
Szóstka przyjaciół okrążyła mały stolik. Chris postawił na stoliku długie lśniące szklane kieliszki a obok nich dużą butelkę, chłodnego szampana. Powoli napełniał szklane kieliszki napojem z którego bąbelki wyskakiwały
- kochani to nasz ostatni wieczór razem, tu w naszym mieszkaniu i dziś wieczorem na scenie dlatego dziękuję wam za wszystko – Chris wzniósł wysoko swój kieliszek
- za przyjaźń , która potrafiła połączyć tak różne osobowości – uśmiechnęła się May
- za miłość, która rozbudziła nasze serca – Poncho również dołączył swój kieliszek do trzech pozostałych
- za uśmiech, który tak pomagał w trudnych chwilach – podniósł swój kieliszek również Ucker
- za zrealizowane marzenia, które spełniliśmy razem – kieliszek Dul również znalazł się przy pozostałych
- za magię którą tworzyliśmy wokół siebie nie tylko na scenie – ostatni kieliszek Any powędrował do pozostałych
- za naszą rodzinę ! – powiedział głośniej Chris
- za rodzinę ! – krzyknęli pozostali




Kochani w końcu udało mi się napisać ten ostatni odcinek. Jakoś mi tak smutno było gdy go pisałam ale wszystko się kiedyś kończy i ta tela też ma swój finał. Może liczyliście na inne zakończenie bardziej oryginalne i trzymające w napięciu ale ja nie potrafię już nic lepszego i ciekawszego napisać. Dziękuję wszystkim czytelnikom, którzy zostawili dla mnie jaki kol wiek komentarz bo zawsze miło się czytało wasze komentarze. Dziękuję również tym anonimowym czytelnikom
Dziękuję że motywowaliście mnie do dalszego pisania
Chciałabym podziękować każdemu z osobna osobiście i mam nadzieję że kiedyś mi się to uda
Chciałam na koniec opisać pożegnalny koncert RBD ale stwierdziłam że ten w Madrycie nie był ich ostatnim koncertem ale pożegnalnym i jeszcze raz ich zobaczymy dlatego zmieniłam zdanie
Ale pozostawiam wam bardzo fajny filmik z pożegnalnego koncertu który znalazłam na YT
http://www.youtube.com/watch?v=rgIKxvPOLlY
JESZCZE RAZ WAM BARDZO DZIĘKUJĘ !!!!!!!!!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pawlima
Aktywista
Aktywista


Dołączył: 12 Sty 2009
Posty: 363
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:14:43 29-08-09    Temat postu:

Na razie mogę napisać tylko ze cała telka była świetna i cudownie ja zakończyłaś.
Na razie więcej nie napiszę bo ryczę po ostatnim filmiku :*
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Monita
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 20 Sie 2008
Posty: 15254
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:33:36 29-08-09    Temat postu:

Jak ja uwielbiam jak wszyscy są tacy szczęśliwi i w teli po prostu jest tyle miłości
May jako przykładna ciocia czytała dziewczynką bajkę, jak widać bardzo wczuła się w rolę i nawet postanowiła im co nieco wytłumaczyć Jednak ja tutaj zgodzę się z ich wujkiem, że księżniczki istnieją i ich książęta też, bo wystarczy się zakochać i człowiek czuje się jak w bajce. Ale jak maleńkie podrosną same się o tym przekonają, patrząc na swoich rodziców i wujostwo, którzy są na to żywym przykładem
Tatusiowie w akcji No wszystko bym oddała za widok Poncha i Uckera w maskach i z pieluchami Przygotowali się na to jakby przewijanie dzieci było jakąś wojną
Matko jak Oni kochają te swoje córcie Nie ma jak to dumni ojcowie <3
Ten talent kulinarny Dulce Ona jest bezbłędna
No i coś mi się wydaje, że młode mamusie już chcą starać się o kolejne pociechy, biorąc pod uwagę ich strój Jak widać wspaniale się czują w roli matek
Oczywiście panowie już prawie stracili kontakt ze światem na widok swoich ukochanych Na szczęście w pogotowiu są May i Chris, to poczekają Oni do wieczora
Jeju tutaj pociekła mi łezka wzruszenia...Ten moment pożegnania...
Szóstak wspaniałych osób, które połączyła niezwykła przyjaźń i miłość. Nie mieli łatwo, musieli stoczyć wiele bitew o swoje szczęście i przyjaźń, nie zawsze wszystko było takie proste i kolorowe ale im się udało. Nadal są rodziną. Jedną wielką wspaniałą rodziną, która zjednoczyła tyle serc <3
I ten filmik...

Kochanie na koniec chciałam Ci podziękować za tą wspaniałą telenowelę, za każdą łze wzruszenia i uśmiech, który pojawiał się nie raz. Dziękuję, że mogłam przeżyć tyle cudownych chwil z tą niezwykłą szóstką i choć życie napisało im inny scenariusz, to wiesz że oddała bym wszystko, by ich życie wyglądało tak jak Ty to opisałaś
Ewelinko mam nadzieję, że to nie Twoja ostatnia telenowela i że jeszcze będę miała zaszczyt przeczytać kolejne dzieło Twojego autorstwa.
Kocham mocno ;*;*
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ewe17iwi
Idol
Idol


Dołączył: 31 Mar 2008
Posty: 1341
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:45:53 30-08-09    Temat postu:

Dziękuję bardzo za komentarze ;*******

Monia to była moja pierwsza i ostatnia telenowela
Powrót do góry
Zobacz profil autora
paulinek
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 30 Kwi 2009
Posty: 4890
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: tam gdzie spełniają sie marzenia
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:20:49 04-09-09    Temat postu:

ja niewiem jak ja przegapiłam ostatni odcinek !!!
dul i ucker maja dzidziusia !!!
wszyscy sa szcześliwi , any z ponho i may i chris
Powrót do góry
Zobacz profil autora
dulcita153
Obserwator


Dołączył: 22 Lut 2011
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:27:49 23-02-11    Temat postu:

śliczne powiadanie :*
przeczytałam to w niecałe 3 dni :*
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Charrito
Aktywista
Aktywista


Dołączył: 09 Kwi 2011
Posty: 328
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:05:41 26-04-11    Temat postu:

Kolejna "La Familia" ? Już zakończona... szkoda :[.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
KasiOva
Mocno wstawiony


Dołączył: 20 Gru 2010
Posty: 7344
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:43:07 16-06-11    Temat postu:

Może jeszcze napiszesz kolejne odcinki ? Świetnie się to czytam .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gregory90
Obserwator


Dołączył: 01 Lis 2016
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 21:18:38 01-11-16    Temat postu:

Familia fajna dla całej rodzinki
Powrót do góry
Zobacz profil autora
renia658
Obserwator


Dołączył: 05 Gru 2016
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 23:37:41 05-12-16    Temat postu:

wszystko super to jest brawo dla autora
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tomek65653
Obserwator


Dołączył: 21 Gru 2016
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 16:44:36 21-12-16    Temat postu:

dobrze wszystko układać byle do przoodu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 46, 47, 48
Strona 48 z 48

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin