Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Sleeping with ghosts
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 12, 13, 14  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
loveliuess
Debiutant
Debiutant


Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 38
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mysłowice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:35:11 14-09-10    Temat postu:

ja bym chciała żebyś opisywała przede wszystkim watek głównych bohaterów ale po części tez się skupić na osobie Setha Marshalla,Seana Tylera,Michaela Doriana i Elizabeth "Libby" Gray
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:47:14 14-09-10    Temat postu:

AllSins napisał:

A dokładniej pytanie, pisać dalej? Żart, choć oczywiście miło byłoby wiedzieć, czy kogoś w ogóle interesuje moja pisanina


Co to za pytanie w ogóle?! Oczywiście, że interesuje mnie Twoja, jak to napisałaś, pisanina! Gdybyś teraz przerwała pisanie tego opowiadania, to chyba bym Ci nie wybaczyła

Oczywiście najbardziej interesujący jest wątek Cass&Drake, ale pozostałe, też zarysowałaś w taki sposób, że bardzo mnie interesuje, co będzie dalej zwłaszcza z Cohen'em i Mad
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ayleen
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 11 Mar 2009
Posty: 4673
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:42:50 18-09-10    Temat postu:

Nawet nie próbuj tego przerywać. jeśli chodzi o bohaterów, to oczywiście, że Cass i Drake, Madison i Cohen i Michael, jestem ciekawa jego kontaktów z Cass.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ayleen
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 11 Mar 2009
Posty: 4673
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:52:56 26-09-10    Temat postu:

Przepraszam, że post pod postem, ale kiedy pojawi się jakiś nowy odcinek?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25190
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:56:23 26-09-10    Temat postu:

Jak znajdę wystarczająco dużo weny by go napisać
PS Przeczytałam Shadow, ale nie mam pojęcia co napisać, więc wiesz, to może chwilę potrwać
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ayleen
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 11 Mar 2009
Posty: 4673
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:01:26 26-09-10    Temat postu:

To ja czekam, mam nadzieję, że ona szybko nadejdzie! Więc jest tak źle?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25190
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:06:46 26-09-10    Temat postu:

Nie, już napisałam komentarz, udało mi się
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25190
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:38:43 27-09-10    Temat postu:



Odcinek 14

Michael
Patrząc na dziewczynę siedzącą naprzeciw niego, nie mógł się nie zastanawiać jak ona to robi? Zapytacie co takiego, ano właśnie. Niewiele ponad pięć minut wcześniej wpadła jak wystrzelona z procy do restauracji, w której się umówili, obładowana ze wszystkich stron pudłami, w biegu zamówił kawę i opadła na krzesło z powitaniem na ustach. Cały czas od ich poprzedniego spotkania, na którym omawiali gusty jego bliskich wmawiał sobie, że jest dla niej za stary i nie ma prawa zaprosić ją na randkę. Była zwariowana, wiecznie zapracowana i zupełnie inna od dziewczyn w jej wieku, które miał (nie)szczęście poznać, oczywiście nie zaliczał do tej kategorii swojej młodszej siostry. Angel była w ogóle poza wszelkimi kategoriami. Miał ogromną ochotę poznać ją bliżej, jednak ona była w wieku Cassandry i Angel! A właśnie Cassandra, ta dziewczyna wpędzi go do grobu, jeszcze raz nie pojawi się w studiu a zginie śmiercią tragiczną i to z jego ręki.
- Znalazłam to w sklepie jubilerskim Pearl i wiedziałam, że będzie idealne dla twojej młodszej siostry! - Maddison kontynuowała entuzjastycznie swój wywód, nawet nie zauważając, że mężczyzna jej nie słucha. Położyła przed nim otwarte pudełko z misternie powyginaną bransoletką z białego złota w nowoczesnym stylu. - Ale oczywiście jeśli Ci się nie spodoba będę szukać dalej. - Uśmiechała się to dobry znak, podczas ich ostatniego spotkania wydawała się przygaszona i nieobecna, choć starała się to ukryć.
- Ależ Angel na pewno się spodoba. - Jej twarz rozjaśnił uśmiech. - Czy byłoby to idiotyczne gdybym zaprosił Cię na kolacje? - Słowa wyleciały z jego ust zanim zdążył je zatrzymać.
- Cooo? - Widelec z tartolini zawisł w połowie zamierzonej drogi.
- Przepraszam, nie powinienem...
- Stop, bardzo chętnie z tobą gdzieś pójdę. Zaskoczyłeś mnie. - Zmarszczyła brwi w zastanowieniu. - I dawno nikt nie zwrócił na mnie uwagi jak na kobietę, to dlatego. - Uzupełniła.
- Niemożliwe. - Odchylił się na krześle przyglądając się jej, przy czym wyglądał jak nastolatek.
- Możliwe. A wracając do... - Reszta spotkania upłynęła im na szczegółach pozostałych dwóch prezentów, po czym Mad krzycząc, że już jest spóźniona wybiegła jakby ja gonił sam diabeł. Z tego co zdążył zauważyć, to wpakował się w niezłe tarapaty.

Cohen
W ciągu tych kilku kolejnych dni w NY spędzonych z Libby, Cohen zrozumiał, że dziewczyna wiele dla niego znaczy i choć w horyzoncie majaczył się niewyraźny obraz Cass to chyba wreszcie był szczęśliwy. Byli na spacerze, Libby wtulała się w jego ramię w połowie chroniąc się od zimna w połowie chcąc być bliżej niego, a on czuł się z tym... dobrze. Naprawdę świetnie. Wspominając wydarzenia z wczorajszego wieczora musiał się uśmiechnąć.
- I przysięgam Ci miłość i wierność i uczciwość małżeńską oraz, że Cię nie opuszczę... - Mechanicznie powtarzał słowa przysięgi, ale w głowie zamiast obrazu kobiety stojącej obok miał wizje Cass. Idealnej, dobrej, niesamowitej Cass. Czuł, że popełnia błąd, jednocześnie patrząc w piękne brązowe oczy dziewczyny, na której palcu miała za chwilę spocząć obrączka ślubna, w głowie miał myśl, że nawet jeśli nie poślubi kobiety, którą kocha od lat to ta, którą ma przed jest wspaniałą alternatywą. Urząd stanu cywilnego w Nowym Yorku świecił pustkami, ale nie wyglądało na to by dziewczynie to nie przeszkadzało. Libby uśmiechała się w sposób, który byłby w stanie rozświetlić pokój wielkości stadionu piłkarskiego. Wszystkie problemy związane ze zniknięciem jej siostry wywietrzały jej z głowy. Miała na sobie białą koronkową sukienkę do kolan, która upodabniała ją do anioła. Cohen popadał w coraz lepszy nastrój patrząc na nowo poślubioną żonę, a noc poślubna była dopiero przed nimi.
Nadal nie był w stanie uwierzyć w prawdziwość ciążącej mu na palcu obrączki, ale przecież dopiero zaczynają. Z rozmyślań wyrwał go dzwonek telefonu.
- Poczekaj kochanie. - Libby puściła jego ramię i gestem wskazała, że poczeka na niego w kawiarni.
- Tak, słucham.
- Cohen? Gdzie ty się podziewasz? Nie ma cię już trzeci tydzień, nawet nie wiesz ile razy próbowałam się do ciebie dodzwonić! - To był głos Cassie, a tak bardzo starał się od niej uwolnić.
- Jestem w NY pomagam komuś odnaleźć siostrę.
- A co ty, detektyw? To kobieta? - Dlaczego wyczuwał zaciekawienie w jej głosie?
- Tak, nazywa się Libby Gray... To znaczy Luis, od wczoraj Libby Gray - Luis. - Usłyszał odgłos upadającego przedmiotu.
- Cohen czy ty masz na myśli to co ja myślę? To znaczy... Och... No wiesz co mam na myśli.
- No właśnie nie wiem. - Uśmiechnął się sam do siebie.
- Uważasz, że to zabawne? Ożeniłeś się z nią?
- A o to pytasz! - Jego uśmiech jeszcze się poszerzył, gdy wyobraził sobie jej zniecierpliwioną minę. - Tak, ożeniłem się z nią wczoraj.
- I nawet nie zadzwoniłeś, że o zaproszeniu na ślub nie wspomnę!
- Przecież mówię Ci dzisiaj.
- Ale to ja musiałam zadzwonić!
- W sumie prawda.
- Grr... Jaka ona jest?
- Ładna, uroczo gadatliwa i taka inna...
- Uff... To dobrze, wyczuwam rozmarzenie w twoim głosie, więc może Ci odpuszczę ten nietakt.
- Wcale nie jestem rozmarzony!
- I jeszcze się wypiera, to znaczy, że może nawet nie zrobię Ci awantury. Tylko gdzie ja będę teraz mieszkać, jak się tu wprowadzicie. A nieważne.
- Po co w ogóle dzwonisz? - Zirytował się tym "rozmarzonym głosem"
- Chciałam Ci coś powiedzieć, ale po twoich nowinach moje wydają się mało istotne.
- No wyduś to z siebie!
- Spałam z Drake'iem.
- COOO???!!! - Chyba nic nie mogło go bardziej zaskoczyć i zdołować jednocześnie.
- No więc właśnie, nie zawracam Ci głowy nowożeńcu. Pogadamy jak wrócisz, a ja tymczasem wygadam się Mad albo Hannah. A powtórz jeszcze raz jak się nazywała twoja żona wcześniej?
- Gray. - Rzucił martwym głosem.
- A imię jej siostry?
- Ellen, ale mówią na nią Lenny, a co?
- Blondynka, wysoka, szczupła?
- Tak, a co? - Powtórzył pytanie.
- Pracuje u mnie w fundacji taka. Wysoka, szczupła blondynka Ellen Gray, ale prosi, żeby mówić Lenny. Skombinowała coś w domu i mówi, że musi teraz się wykazać, żeby móc się tam pokazać bez wstydu.
- To ona, wychodzi na to, że dzisiaj wracam do Chicago.
- Miło, że mogłam pomóc. Nie zapomnij żony! - Usłyszał klik i połączenie się zerwało, a on miał ochotę walić głową w mur.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:58:51 28-09-10    Temat postu:

A więc Mike i Mad idą na kolacje ciekawe tylko jak się ten wieczór skończy, bo po tym jednym zdaniu "dawno nikt nie zwrócił na mnie uwagi jak na kobietę" wnioskuję, że dziewczyna może się po tym spotkaniu spodziewać nie wiadomo czego a Michael? Sama nie wiem...
czy ja dobrze widzę? Cohen ożenił się z Libby?? No nie, tego to ja się nie zupełnie nie spodziewałam! Nie... po tym, co tu przeczytałam, nie jestem w stanie wykrzesać z siebie nic konstruktywnego, wybacz

A tak na przyszłość - gdzie mam komentować? Tu? Tam? Tu i tam? Tam chyba jeszcze trochę do tyłu jesteśmy z cinkami, więc póki co będę tu coś skrobać
Buziaki!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25190
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:19:06 03-10-10    Temat postu:

Dzięki nieocenionej Agnieszce, to opowiadanie doczekało się Entrady, zapraszam na pierwsza stronę. Moim zdaniem jest cudowna, ale ja obiektywna raczej nie jestem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:24:44 03-10-10    Temat postu:

bo się w sobie zamknę i co wtedy?

cieszę się, że Ci się entrada podoba, mam nadzieję, że innym też przypadnie do gustu ale i tak najważniejsze jest, co Ty tu stworzysz
a właśnie! kiedy odcinek?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25190
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:28:00 03-10-10    Temat postu:

Ja tylko oddaje honor, żeby ktoś przez przypadek nie pomyślał, że to moje dzieło...
Jeśli będę w stanie ogarnąć się ze szkołą i zaległościami to w środę
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:30:28 03-10-10    Temat postu:

Środa? Super
To jeszcze jedno mam pytanie - tyle tu postaci i wątków, masz na myśli jakąś konkretną liczbę odcinków, czy będziesz pisać do oporu? Bo wiesz, ja bardzo lubię to opowiadanie i mam nadzieję, że jeszcze długo będę się nim cieszyć ^^
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25190
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:33:30 03-10-10    Temat postu:

Będę pisać tak długo aż mi się nie znudzi Przynajmniej drugie tyle ile jest teraz.
Mam jeszcze trochę pomysłów.A tak serio, naprawdę chcesz spoilerów?


Ostatnio zmieniony przez Sunshine dnia 19:35:01 03-10-10, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:50:50 03-10-10    Temat postu:

Nie, no już poczekam Byłam tylko ciekawa, jak daleko do końca, ale skoro jesteśmy dopiero w połowie (a może nawet nie;)) to mogę spać spokojnie.
No chyba, że masz jakiś zapas odcinków, to możesz mailem podesłać
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 12, 13, 14  Następny
Strona 6 z 14

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin