Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

The crazy life of Melanie Starr - 05.07 - ostatni
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 7, 8, 9 ... 11, 12, 13  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Stokrotka*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:41:50 24-12-14    Temat postu:

Niszczysz mnie Erick jako Samuel to byłby ideał on jednym spojrzeniem potrafi przekazać milion emocji i wtedy postać Samuela byłaby do schrupania, a ja bym tylko siedziała i oglądała jednak scenarzyści TdR wiedzą, że muszę się kiedyś uczyć

Rozdział miał być dzisiaj, ale przygotowania świątecznie dobrze zakłóciły mój wstępny plan, więc wypatrujcie rozdziału jutro bądź pojutrze

I ja też życzę Ci Sunshine wesołych Świąt, energii do napisania pracy licencjackiej, żebyś naładowała baterie przez ten wolny czas i żeby wszystko szło po Twojej myśli w Nowym 2015 roku
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:47:01 25-12-14    Temat postu:

Mam nadzieję, że wam się spodoba Wesołych Świąt



Popijała szampana, stojąc w rogu sali, ukrywając się przed wścibskimi ciotkami i kuzynkami, mając ochotę na coś zdecydowanie mocniejszego. Kątem oka widziała jak Dylan tańczy z Sofią. I może powinna czuć lekką zazdrość, bo wizualnie pasowali do siebie jak mało kto. Ale nie czuła nic. Może dlatego, że na twarzy Dylana malowało się znudzenie, maskowane jedyny ciepłym uśmiechem. Widziała, że jedyne czego chce to wreszcie skończyć ten taniec. I okłamałaby samą siebie, gdyby zaprzeczyła, że nawet trochę się jej to nie podoba. Bo podobało. I to bardzo. Odwróciła się w innym kierunku, będąc ciekawą, gdzie podziewa się Grace. Nigdzie jej nie widziała, choć dałaby sobie rękę uciąć, że tańczyła niedawno z jakimś cholernie przystojnym facetem, który trzymał ją naprawdę blisko siebie. Meli była zdecydowanie ciekawa. Włożyła do ust jakąś dziwnie wyglądającą przekąskę i skrzywiła się z niesmakiem. Arystokracja ma okropny gust - skwitowała w myślach, ukradkiem wypluwając jedzenie na serwetkę i wyrzucając je do najbliższego kosza na śmieci.
- Już uciekasz? - usłyszała cichy szept, prosto do swojego ucha, a dreszcz podniecenia przeszedł po jej plecach. Z wolna odwróciła się w jego kierunku, nie chcąc zdradzać się ze swoimi uczuciami.
- Nie - odpowiedziała, uśmiechając się okropnie sztucznie i krzywo - Podziwiałam widoki - dodała, skinieniem głowy wskazując na tego samego przystojnego mężczyznę, który tańczył tak niedawno z Grace. A której nadal nie było na sali.
- Ja Ci już nie wystarczam? - spytał, przyciągając ją do siebie, tak że uderzyła delikatnie w jego tors.
- Nie bardzo lubię się dzielić. Jestem chytrusem - powiedziała, siląc się niezmiernie na poważny ton, choć jej oczy iskrzyły ciepłym blaskiem.
- A czy mogę prosić panią do tańca?- spytał, chwytając delikatnie jej dłoń.
- Jeszcze nie oszalałam - skwitowała krótko, wyrywając się z uścisku - Zapamiętaj - ja nie umiem tańczyć - uśmiechnął się do niej czule, ukazując te cholernie słodkie dołeczki w oczach tak, że nim się zorientowała wylądowała z nim na środku parkietu.
    ~*~

Trzymał ją w swoich ramionach pewnie i zdecydowanie. A ona nie widziała nikogo innego wokół siebie z wyjątkiem jego. Miała przemożną ochotę oprzeć głowę na jego barku i trwać tak cały ten wieczór. A może nawet i dłużej. Nie obchodziło ją nawet, że zaraz - za maleńką sekundę, może zrobić z siebie pośmiewisko i wylądować na tej lśniącej podłodze. Mogłaby nawet odstawić cały cyrk, byleby jeszcze chwilę pozostać w jego ramionach.
- O czym myślisz? - spytał cichym szeptem, delikatnie odgarniając jej włosy. Nie mogła mu tego powiedzieć. Te słowa nawet nie przeszłyby jej przez gardło. Nie była zbytnio pruderyjna, ale nawet to nie mieściło się w zakresie jej zdolności.
- O niczym - odparła wykrętnie, czując się przy nim zdecydowanie za niska. Choć może wcale tak nie było. Może to cała jego aura i charyzma sprawiało uczucie wielkości, towarzyszącej mu na każdym kroku. Zaśmiał się radośnie na jej słowa, a wesołe ogniki w oczach zatańczyły w blasku lamp wiszących na suficie.
- Czasami zastanawiam się jak ważne procesy myślowe zachodzą pod tą śliczną główką - zaczął po chwili, wpatrując się w nią poważnie, tak że poczuła na rękach gęsią skórkę - A potem dochodzę do wniosku, że lepiej bym nie wiedział - dodał spokojnie, uśmiechając się do niej szelmowsko, za co zarobił dyskretnego kuksańca prosto w żebra - Ałaaa - droczył się z nią dalej. Nie chciał żeby pilnowała się na każdym kroku, chciał ją widzieć uśmiechniętą i szczęśliwą. Nawet gdyby miała rozlać pącz na sukienkę ciotki Betty. Która, z dwojga złego i tak była obrzydliwa, więc żadna szkoda by się nie stała, oprócz tej, że Melanie winiłaby się przez następne tygodnie.
- Z kim tańczy Grace? - spytała cicho po chwili, z zadziwiającą dla siebie lekkością wirując po środku sali. Chyba męskie i silne ramię Dylana sprawiało, ze czuła się na parkiecie pewniej. Choć do primabaleriny jej daleko.
- To współpracownik ojca - odparł enigmatycznie, jakby naburmuszony jej zainteresowaniem innym mężczyzną na tej sali - Dziwne, że ojciec go zaprosił - dodał po chwili zastanowienia.
- Może jest dość ważny - zauważyła Melanie z prostotą, by chwilę później w geście zupełnie dla siebie niezrozumiałym pocałować go w usta, jakby miała do niego wszelkie prawa. Tak jak on do niej. Nie czuła się dobrze w publicznym okazywaniu uczuć, Sęk w tym, że całując Dylana nigdy nie odczuwała dyskomfortu, że ktoś ją obserwuję. Istnieli tylko ona i on. Jego język wtargnął niespiesznie do jej ust, by podrażnić lekko podniebienie i rozpalić chęci na więcej. Bo zdecydowanie chciała więcej.
- A za co to? - spytał szeptem, nachylając się lekko w jej stronę i delikatnie gryząc płatek jej ucha, dekoncentrując ją całkowicie,
- Za to, że cały czas mnie pilnowałeś - odparła, siląc się na powagę, choć równie dobrze jak on, zdawała sobie sprawę, że zrobiła to tylko i wyłącznie dlatego, że chciała znów posmakować jego ust.
    ~*~

Położyć się i spać. Tylko o tym mogła myśleć. No chyba, że Dylan skutecznie o sobie przypominał, bo wtedy mogła myśleć tylko o jednym. A musi jeszcze zmyć makijaż, zdjąć sukienkę, rozczesać włosy, umyć zęby ... Za dużo tego - jęknęła w myślach, wchodząc spokojnie na piętro. Nie chciała być niegrzeczna, ale oczy już same się jej zamykały. A pani domu odprawiała ostatnich gości. Zresztą czuła się tam jak piąte koło u wozy. Którym chyba niestety była. Przeczesała włosy palcami, chcąc trochę je odciążyć, bo czuła jak stają się coraz bardziej oklapnięte. Niedługo będzie wyglądać jak zmokła kura. Stanęła przy łóżku, patrząc na nie tęsknym wzrokiem. Już niedługo - przekonywała samą siebie. Spróbowała rozsunąć zamek sukienki, który najwyraźniej nie zamierzał z nią współpracować i zaciął się już na początku. Rwała i szarpała jak tylko mogła. I choć wiedziała, że może to zniszczyć drogą sukienkę, to chciała już zrzucić to śliczne wdzianko, w którym czuła się jak Kopciuszek na swoim balu. Z tymże ona znała swojego księcia.
Poczuła zimne, silne dłonie u nasady jej szyi. Ciepły oddech owiał jej ciało, gdy swoimi smukłymi palcami, rozsuwał zamek błyskawiczny jej sukienki. Dreszcz przeszedł w dół lędźwi, gdy schylił się i pocałował lekko kark, odgarniając na bok jej włosy. Wiedziała, że nie powinna, ale wzrok stawał się coraz bardziej zamglony, a zmysły coraz bardziej rozpalone. Aż w końcu nie czuła nic oprócz jego rąk, tak niespiesznie badających jej ciało. Chciała tego. Pieprzyć wszystko inne. Odwrócił ją przodem do siebie, a w jego oczach zobaczyła to wszystko co sama czuła. Nie potrzebne jej były wzniosłe słowa. W tym momencie wszystko było zbędne. Przywarła do niego w szaleńczym pocałunku, ściągając najpierw marynarkę, a potem krawat, by jak najszybciej poczuć jego ciepłe ciało przy swoim. Usłyszał strzęp rwania materiału. Czy ona naprawdę właśnie zdarła z niego koszulę?! Wolała się nad tym nie zastanawiać. Zwłaszcza, że oto stał przed nią. Choć jeszcze nie nagi, bo spodnie od garnitury nadal świetnie leżały na jego wąskich biodrach i wysportowanych udach. Dotknęła niespiesznie dłonią jego klatkę piersiową, bezwiednie na chwilę wstrzymując oddech. I znowu zanim się zorientowała jej sukienka wylądowała, gdzieś na lampie w rogu pokoju, a ona została jedynie w białym biustonoszu i figach. Widziała w jego oczach niczym nie zmącone pożądanie. I jak nigdy wcześniej czuła się cholernie seksowna. Pociągnęła go lekko za włosy, przyciągając w swoją stronę. Całował jej usta, kąciki warg, by niespiesznie sunąć najpierw dłonią, a później ustami w dół szyi ku zagłębieniu piersi. Chciała go czuć. Całego. W tej martwej ciszy, przerywanej jedynie ich pocałunkami i jękami, metaliczny trzask odbił się echem. Jej biustonosz wylądował, gdzieś w stercie ubrań, a ona tylko marzyła by to się wreszcie stało. Chwilę później usadowił się pomiędzy jej udami. A ona wiedziała, że choć może to nieść ze sobą konsekwencję - niezbyt optymistyczne, to była to najlepsza decyzja jaką podjęła. Wycisnęła na jego ustach ostry pocałunek, on w tym samym momencie wypełnił ją sobą, przynosząc to czego tak bardzo pragnęła.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25190
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:30:23 26-12-14    Temat postu:

Ach te romanse! Pierwszy raz Meli i Dylana Słodko, uroczo i HOT Ale nie wiem czy nie za szybko, bo mamy taką chemię między nimi, że można zrobić wybuch atomowy, ale oni nadal ni bardzo rozpoznają się w swoich uczuciach i nie wiem, czy nie będą tego żałować... Ale nie kombinuje na zapas, na razie cieszę się tym co się dzieje między naszymi Dylanie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:54:01 26-12-14    Temat postu:

Nie zabijaj nie umiem pisać takich fragmentów, bo nie chcę wszystkiego powiedzieć dosłownie Czy będą żałować to się okażę no i przecież nie może być cały czas super słodko
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25190
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:31:13 26-12-14    Temat postu:

Stokrotka*, ja też nie umiem pisać takich fragmentów, ale też stosuję inną technikę, zazwyczaj urywam w połowie i niech się człowiek domyśla Ale Tobie bardzo dobrze wyszło, jedyne czego się obawiam, to właśnie konsekwencji ich działań, bo każdy chciałby dać się ponieść chwili, ale wiemy jaki jest Dylan, w jego życiu (tym przed Meli), nie było miejsca na spontaniczność i nie wiem jak zareaguje. Jeśli się zmienił i zakochał to będzie szczęśliwy, Meli dostanie ataku paniki (normaaaaa ), ale się z tym pogodzi i dojdzie do ładu, ale co do Dylana to nie mam pewności co może zrobić
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:49:13 26-12-14    Temat postu:

Wnosząc po rozdziałach z En nombre de la sangre, wnoszę, że jednak jesteś w tym dobra Meli to na pewno wpadnie w jakiś dziwny trans, który zrozumie tylko ona a Dylan ... cóż, może to on ją ogarnie ewentualnie i on zacznie zachowywać się dziwnie, a wtedy zainterweniuję babcia i Grace
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25190
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:01:15 26-12-14    Temat postu:

No cóż, nie wiem, czy jestem w tym dobra, ale się staram Mimo wszystko i tak zostawiam niedopowiedzenie, bo jakoś nie umiem się zebrać do napisania pełnej "dorosłej" sceny (raz mi się zdarzyło chyba i to w One more night No dobra może jeszcze w Un capricho de la nina mala Ale to tak delikatnie )
To, że Meli zacznie wariować jest tak pewne, jak to, że Dylan jest przystojny Tylko pytanie brzmi, czy Dylan zacznie wariować razem z nią we własnym stylu, czy będzie ją ogarniał
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:18:34 26-12-14    Temat postu:

Chyba pamiętam tą scenę i wyszła - z tego co pamiętam - naprawdę fajnie tak samo jak w UCDLNM
Może Dylan ją ogarnie chyba muszę się nad tym zastanowić i coś szybciutko napisać
Powrót do góry
Zobacz profil autora
dulce245
Aktywista
Aktywista


Dołączył: 15 Maj 2014
Posty: 363
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 14:24:17 29-12-14    Temat postu:

Świetny odcinek.Nareszcie oboje zrobili to na co od dawna mieli ochotę.A jak będzie dalej,już nie mogę się doczekać kolejnego odcinka i czekam z niecierpliwością.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:50:05 30-12-14    Temat postu:

Dobra jest i kolejny rozdział choć jak mi się wolne skończy to tak szybko pojawiać się nie będą
Mam nadzieję, że się spodoba i nikt mnie nie zlinczuję



Ocknęła się rozleniwiona, a uśmiech bezwiednie wpłynął jej na twarz, jakby codziennie budziła się taka szczęśliwa. Co w jej przypadku zdarza się raz na 5 lat, bo jest chyba jednym z największych śpiochów na świecie. A już na pewno w tym kraju. Przetarła dłonią oczy, czując przyjemne ciepło rozpływające się po całym jej ciele, mając jedynie coraz większa chęć, by zakopać się w nęcącej pościeli. Jednak chwilę później zdarzenia z poprzedniego wieczora powróciły z całą świadomością. Jeden rzut oka w bok, na to by się przekonać, czy aby znowu sobie tego nie wyśniła, dało jej jasną odpowiedź co zrobiła. A żeby upewnić się całkowicie zerknęła delikatnie pod kołdrę, starając się nie poruszać zbytnio, by nie obudzić Dylana, a gdy zobaczyła, że jest całkowicie naga, jęknęła głośno w duchu, przykładając dłoń do ust. Przecież nie mogłam tego zrobić?! - przeszło jej przez myśl, choć wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały na coś zgoła innego. Samo jej samopoczucie na to wskazywało. A to wiązało się jedynie z kłopotami. Ułożyła głowę z powrotem na poduszce, oddychając spokojne i licząc w myślach do trzech, by uspokoić szalejące myśli. Słyszała równomierny oddech Dylana, który nadal smacznie spał u jej boku, mając jedną rękę przerzuconą przez jej talię. Miała ochotę krzyczeć i uciec z tego domu jak najdalej. Nawet nie wiedziała jak ma spojrzeń Dylanowi prosto w twarz. Nie wspominając o Grace, która przyszła do niej z prośbą o pomoc, a ona zachowała się jak pierwsza lepsza, wykorzystując sytuację i zaciągając jej brata do łóżka, jakby mając nadzieję na wejście do rodziny. Jęknęła w duchu wściekła na samą siebie za to, że zamiast słuchać głosu rozsądku postanowiła dać się ponieść uczuciom. Carpe diem, Jak to mówią - pomyślała kwaśno, decydując się na to, ze musi się wyrwać z tego łóżka. Spod uroku tego cholernego faceta, który teraz jeszcze śpi w najlepsze i który - co bardziej prawdopodobne - nie będzie sobie wyrzucał lekkomyślnego zachowania, jak ona robi to w tym momencie. Wyszarpała delikatnie prześcieradło, którym wcześniej była okryta, udając się w kierunku łazienki, jakby była ona jej ostatnią oazą spokoju.
    ~*~

Woda spływała miękko po jej włosach. Czuła ciepłe krople na swojej skórze, które jakimś dziwnym sposobem, pozwalały jej uwolnić się od tego poczucia winy, które utkwiło w niej odkąd tylko się ocknęła. Nawet nie wiedziała co ma mu powiedzieć jak tylko wstanie Hej, to był jednak błąd. A może z innej beczki: nie martw się między nami nic się nie stało - pomyślała kwaśno. Może był wczoraj lekko pijany i uda mu się to wmówić?! Kogo ja próbuję oszukać - jęknęła na głos, opierając czoło o zimne kafelki i pozwalając, by woda swobodnie spływała po jej ciele. Przecież nie jestem jakąś głupią bohaterką typowej opery mydlanej, której robią dziecko za pierwszym razem. Albo facet zdradza ją z inną, bo się upił. - pomyślała kwaśno, zdając sobie sprawę, że w prawdziwym życiu takie przekręty nie wychodzą.
Powiew zimnego powietrza wyrwał ją z rozmyślań. Sekundę później poczuła jego ręce sunące po jej biodrach i usta niespiesznie całujące tętniącą od gorącej wody krew. Miała wrażenie, że zaraz zemdleję. Wszystkie wcześniejsze wyrzuty sumienia wyparowały za jednym dotknięciem jego ust, a budząca się w niej ochota na więcej, rosła niewyobrażalnie z każdym muśnięciem jego dłoni. Pisnęła cicho, gdy niespodziewanie odwrócił ją twarzą do siebie. Odpłynęła, gdy jednym, stanowczym ruchem przyszpilił ją do zimnej ściany, językiem i wargami sunąc od szyi po rowek między piersiami.
    ~*~

Trzymał jej dłoń splecioną ze swoją, schodząc schodami na śniadanie. Poczuła jego delikatne usta na swoim policzku, a radość w sercu urosła jeszcze bardziej. Nie była nawet wstanie złożyć konstruktywnego i logicznego zdania, gdy stał przy niej i zupełnie jak teraz zataczał kciukiem kółeczka we wnętrzu jej dłoni, czekając na śniadanie. Czuła przenikliwy wzrok Grace, której nie ośmieliła się spojrzeć prosto w oczy. Miała wrażenie jakby wszyscy domownicy obserwowali ją z większym niż zwykle zainteresowaniem, a informacja, że oto ostatniej nocy przespała się z ich synem, bratem, wnukiem miała wypisaną na twarzy. Bo albo chodziło o to albo zdecydowanie zrobiła coś głupiego na przyjęciu. A poza pójściem do łóżka z Dylanem, raczej się pilnowała i nie pamiętała, aby jednak zrobiła z siebie widowisko. No chyba, że właśnie utkwiło jej coś w zębach i nikt nie chciał jej o tym powiedzieć. Przejechała powoli po nich językiem, zachowując przy tym największą ostrożność, lecz ku jej wielkiej rozpaczy nic w nich nie miała. A to mówiło jedynie tyle, że każdy z domowników, służba, a nawet ogrodnik wiedzą jakie ekscesy wczoraj urządziła. Usiadła na wysuniętym kurtuazyjnie przez Dylana krześle, modląc się, by jak najszybciej uciec. Oraz o to by nie palnąć żadnego genialnego głupstwa. Czasami życzyła sobie aż nadto.
    ~*~

- Meli możemy pogadać - usłyszała dźwięczny niczym śpiew skowronka głos Grace, która szybko zaciągnęła ją do jednego z pomieszczeń w tym wielkim domu, którym okazała się biblioteka. Cholera - przemknęło Melanie przez myśl, bo cały jej misterny plan unikania przyjaciółki przez następne dni, a przynajmniej przez kilka następnych godzin, runął jak domek z kart.
- Tak?! - spytała po chwili, patrząc spokojnie na Grace, ukazując skrajnie sztuczny uśmiech.
- Spałaś z nim - pisnęła zachwycona, porywając Melanie w objęcia, jakby to była najlepsza wiadomość dnia, a może raczej roku?!
- Nie spałam - wyparła się niezdarnie, zdając sobie sprawę, że totalnie nie umie kłamać i może się jedynie wpakować w jeszcze gorszy kłopoty niż to, że Grace będzie świadoma co robiła z jej bratem. Aż jej się niedobrze robiło na myśl, co musiała o niej myśleć. Choć, nie ukrywając, jej reakcja była nadzwyczaj dziwna. Spodziewałaby się raczej zwyzywania od ladacznic.
- Mels - odparła swoim ganiącym tonem, patrząc jej prosto w oczy - Kogo ty chcesz oszukać?!
- Na pewno nie siebie - szepnęła kwaśno pod nosem - Mówię prawdę - powiedziała głośniej do Grace, przyjmując bojową pozę i szykując się na ostrą wymianę zdań, w której i tak była na przegranej pozycji. Bo Grace prędzej czy później wyciągnie od niej wszystkie szczegóły ostatniej nocy, już nie wspominając o tym, że wydrze z niej prawdę na temat tego, że oczywiście poszła z nim do łóżka.
- Mel ... - zaczęła z zaciętą miną
- Grace mogłabyś zostawić nas samych - powiedział Dylan do siostry, po tym jak przerwał jej swoim wtargnięciem.
- Jasne - rzuciła swobodnie, jakby przed chwilą nie miała przemożnej ochoty przycisnąć Melanie by zdradziła jej całą prawdę. Rzuciła jednak przyjaciółce na odchodnym ostre spojrzenie, które całkowicie zapewniło Melanie, że za łatwo się jej nie upiecze. A Grace będzie na nią polowała.
- Stało się coś? - spytała Dylana zmartwionym głosem, dziwiąc się czemu akurat teraz chciał z nią porozmawiać. A wyraz jego oczu nie poprawiał jej sytuacji. I choć dziękowała mu, że uratował ją z opresji, odwlekając jej egzekucję choć o kilka godzin, forma jego wtargnięcia do biblioteki niepokoiła ją bardziej niż chciałaby to przed sobą przyznać.
- Tak - odparł grobowym tonem - Uciekłaś mi - dodał szybko i wprawnym ruchem przyciągnął ją do siebie, wyciskając na ustach ostry pocałunek. Jego język drażnił jej podniebienie, a ręce szaleńczo błądziły po jej plecach. Była w takim transie, że nawet nie zdawała sobie sprawy, że znajduję się w bibliotece w jego rodzinnym domu, a matka czy ojciec mogą tu wejść w każdej chwili. Uniósł ją lekko tak, że zakołysała się delikatnie i skrzyżowała nogi za za jego plecami. Chwilę później poczuła za sobą półkę z książkami, która zaczynała niemiłosiernie wbijać się w jej ciało, choć i to nie zdołało przywrócić jej rozsądku. Chciała zdecydowanie więcej. Zupełnie jak on. Jej lekko prześwitująca koszula w intensywnym kolorze indygo, wylądowała na pobliskiej lampie. A ona poczuła jego usta przy ramiączku swojego biustonosza, gdy powoli zębami pozbywał się przeszkody.


Ostatnio zmieniony przez Stokrotka* dnia 21:04:07 01-04-15, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
dulce245
Aktywista
Aktywista


Dołączył: 15 Maj 2014
Posty: 363
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 17:34:14 30-12-14    Temat postu:

Czemu Mel miała wyrzuty sumienia przecież tego chciała.Grace jest jednak bardzo spostrzegawcza wyczuła co zdarzyło się między Mel a Dylanem.Mel nawet w bibliotece daje ponieść się uczuciu,świetnie.Odcinek boski dzięki i czekam z niecierpliwością na następny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:22:28 30-12-14    Temat postu:

Może dlatego, że nie zgadzało się to z jej wewnętrznym sumieniem
Dzięki za komentarz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dudziak
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 31 Lip 2011
Posty: 18247
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: małopolska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:21:50 30-12-14    Temat postu:

Rajusiu, przecudowne sceny zaserwowałaś nam w ostatnich odcinkach Nawet nie wiem, kiedy przeczytałam zaległe 3 odcinki- tak się wciągnęłam w te niesamowicie hooot sceny Mel i Dylana A gdy jeszcze pomyślę, że rolę Dylana odgrywa Erick to już w ogóle odpływam Przelatują mi przez głowę myśli, że szykujesz nam jakieś bum! w postaci kryzysu w tym związku, ale odrzucam je momentalnie, wracając do tych cudownych fragmentów z sypialni, łazienki czy z biblioteki
Cały czas rozmyślam nad Lenny'm, jakoś tak nie pasuje mi na antagonistę... Chociaż... mieliśmy mało scen z nim, jeszcze dokładnie go nie poznaliśmy, więc może zmienię zdanie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:33:40 30-12-14    Temat postu:

Biorąc pod uwagę to wszystko co tu się dzieję to raczej nie jest coś typowego, więc antagonisty raczej nie ma mam wrażenie, że Meli jest sama zdolna do tego by wywołać kryzys zwłaszcza, że tak słodko i cudownie przez cały czas nie będzie ale na razie jest i należy się tym cieszyć
Dzięki za cudny komentarz :*
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25190
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:29:08 30-12-14    Temat postu:

Ale to jest łobuz! W sensie Dylan Ja tu go miałam za grzecznego, trochę sztywnego faceta z dobrego domu, a tu nagle OoO i robisz nam niespodziankę w postaci: poczuła jego usta przy ramiączku swojego biustonosza, gdy powoli zębami pozbywał się przeszkody. Zębami! Dylan, spokojny Dylan w tak niegrzecznych propozycjach do mojego umysłu Musisz mi to robić? Jak ja teraz zasnę, hę?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 7, 8, 9 ... 11, 12, 13  Następny
Strona 8 z 13

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin