Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Zgoda na miłość wg asa_92
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
NeSska*
Generał


Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 7631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3

PostWysłany: 16:39:09 06-03-07    Temat postu:

Odcinek 70
Następnego dnia w Centrum
-Cele zdecyduj się mierzysz już 7 suknie – powiedziała Marti a Cele mierzyła suknę
-No poczekaj jeszcze jedna i wybiorę…wybierzemy. Nie codziennie wychodzę za mąż- powiedziała wychodząc z przymierzalni
-Wow- powiedziała Marti
-Co?
-To jest to. Tak jakby była uszyta specjalnie dla ciebie. Wyglądasz jak królowa.
-Myślisz?- zapytała przyglądając się w lustrze
Miała białą suknie na delikatnych ramiączkach. Była to prosta suknia ślubna. Od kolan w dół miała śliczne fale zdobione kilkoma brylancikami. Wyglądała przecudnie.
-Miałaś racje opłaciło się mierzyć tyle sukni ta jest najlepsza.- powiedziała Marti
-No to kupujemy. – powiedziała Cele i poszły do kasy
-A twoja suknia?
-Zapomniałam. Idziemy do tego sklepu. Tam są najlepsze suknie- powiedziała i poszły do sklepu obok.
Minęły dwie godziny
-Marti zdecyduj się- powiedziała Cele gdy Marti wybierała kolejną suknię
-Myślę że ta będzie idealna- powiedziała Marti
-Mówisz to trzeci raz
-Ale ta naprawdę będzie idealna.
Gdy Marti wyszła z przymierzalni Cele powiedziała
-Wiesz co ona jest idealna
-Też tak uważam – powiedziała Marti przyglądając się w lustrze
Miała na sobie jaśniutko niebieską suknię. Z daleka wyglądała prawie jak biała. Była to suknia bez ramiączek z jasnym połyskiem błękitnego nieba. Była prosta od góry na dół.
-Naprawdę śliczna- powiedziała Cele przyglądając się przyjaciółce.
Gdy po udanych zakupach dziewczyny wróciły do domu od razu podbiegli do niech chłopcy
-Co kupiłyście??- zapytali zaglądając do toreb z zakupami
-Nic dla was- powiedziała Cele i walnęła Doriana po rękach
-EJ no jeszcze nie żona a już bije- powiedział śmiejąc się Dorian
-No ale co tam macie??- zapytał ciekawy Sebastian
-Oj kochanie suknie buty i takie tam a co chciałbyś przymierzyć?- zapytała Marti
-A mógłbym??- Marti tylko posłała mu zgryźliwy uśmiech
-A wy jak tam garnitury?- zapytała Cele
-No my to w godzinkę się uwinęliśmy nie cały dzień- powiedział Dorian
-Nie gadasz czasem za dużo??- zapytała Cele- Na co czekasz zabieraj to na górę tylko nie podglądaj- powiedziała i razem z przyszłym mężem poszli na górę
Sebastian patrzył na Marti
-A ty na co lempisz? Pomóż mi- powiedziała i Sebastian pomógł jej zanieść zakupy na górę

Odcinek 71
Następnego dnia w salonie zebrała się cała rodzina.
Cele i Marti poszły jeszcze kupić do Centrum drobiazgi do sukni.
Cele musiała jeszcze kupić buciki a Maritza chciała kupić coś do włosów.
W końcu kupiła malutkie jasno niebieskie spineczki które idealnie pasowały do kupionej dzień wcześniej sukni.
Obie były zadowolone z wczorajszych wyborów.
Sebastian rozmawiał z rodzinką
-I co myślicie?- zapytał gdy skończył mówić
-Świetny pomysł- powiedziała Isabel
-Pomożecie?- zapytał
-Pomożemy- odpowiedzieli wszyscy hurkiem
-Pomogą – powiedział Dorian i do domu weszły dziewczyny
-Co to za zebranie?- zapytała Marti
-A tak ustalamy potrawy na mój ślub- powiedział Dorian
-Twój?- zapytała Cele
-A czyj?
-Nasz?
-A no tak zapomniałem
-Miło to my idziemy sobie jeszcze poplotkować możemy?- zapytała Cele
-Możecie- powiedział Sebastian
-Mogą- dopowiedział Dorian
-A ty tylko słówka z tych reklam- powiedział Gonsalo
-Oj daj mu spokój- szturchnęła go Martha
-Dziwnie się wszyscy zachowują- powiedziała Marti gdy były same z Cele
-Dlaczego dziwnie?
-Tak jakby cosik ukrywali.
-Hehe wydaje ci się tylko- powiedziała Cele choć sama dziwnie się czuła nie mówiąc prawdy najlepszej przyjaciółce.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NeSska*
Generał


Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 7631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3

PostWysłany: 19:30:12 07-03-07    Temat postu:

Odcinek 72
Minęło kilka tygodni. Cele leżała na łóżku z Dorianem
-Wiesz co?- zapytał
-Nie wiem nic
-Już jutro będziesz tylko moja – powiedział
-A jak się rozmyśle?
-No chyba cie popieściło. Nie pozwolę ci.
-A co będziesz mnie ciągnął do ołtarza?- zapytała z uśmiechem
-No.. ale żartowałaś nie??- zapytał ze strachem
-No żartowałam przecież cie kocham.
-No i tak ma być. A jak tam nasze dzidzi?- zapytał całując delikatnie jej brzuch
-Dobrze to już prawie trzeci miesiąc.
-A wiesz że dzieci lubią jak im się bajki czyta? Nawet jak są w brzuchu. – powiedział Dorian
-No to poczytaj. Tylko nie masz niestety bajek- powiedziała uśmiechając się Cele
-A i tu się mylisz- powiedział podszedł do szafki i wyciągnął Kopciuszka
-Skąd to masz?- zapytała z uśmiechem
-Jak miałem 6 lat wygrałem w jakimś konkursie nie pamiętam. – powiedział kładąc głowę na jej brzuchu.
Cele dotknęła jego włosów i je gładziła a on zaczął czytać
-Dawno dawno temu….
Marti leżała w łóżku wtulona w Sebastiana
-Wiesz że cie kocham?- powiedział
-Wiem
-A wiesz że będziemy razem do końca życia
-No nie wiem a jak spotkam niedługo kogoś i się w nim zakocham?
-Jesteś bardzo śmieszna wiesz
-I wyobrażasz sobie że za to też mnie kochasz?- powiedziała i go pocałowała
-Chciałabyś gdzieś wyjechać?- zapytał
-Ja? Ja na Kube. A dlaczego pytasz?
-Nie wiem tak se a Dlaczego?
-Nie wiem ale od dziecka chciałam tam lecieć może kiedyś się tam wybierzemy
-Może.
-Chodźmy się przejść- powiedziała po chwili
-Teraz jest noc
-No to co chodź- powiedziała ubrała się i wstała z łóżka
-No chodź!
-No idę- powiedział i razem wyszli z domu.

Odcinek 73
Maritza i Sebastian szli trzymając się za ręce.
Doszli nad wodospad.
Usiedli na trawie
-Pamiętasz jak się poznaliśmy?- zapytała Marti
-Nigdy tego nie zapomnę. Byłem głupkiem. Zarabiałem na życie kradnąc. Dopiero po rozmowie z tobą zrozumiałem co naprawdę jest ważne w życiu
-Ale dzięki temu się poznaliśmy- dokończyła Marti
-A pamiętasz jak…
-Pamiętam- wyprzedziła go Marti
-Wydaje mi się że to było wczoraj- powiedział trzymając ją za rękę.
-Było tak… tak jak to sobie wymarzyłam.
-Byliśmy mokrzy i…
-Nigdy ci tego nie mówiłam ale… Chciałabym żebyś wiedział że to był mój pierwszy raz.- powiedziała
Ten się do niej zbliżył i ujął jej twarz w swe dłonie.
-A mogę ci coś powiedzieć?- zapytał
-Zawsze.
On się do niej zbliżył i szepną jej na ucho
-Nikt nie jest dla mnie tak ważny jak ty słońce
Spojrzała na niego
Uśmiechnęła się lekko
Zakochani zaczęli się namiętnie całować.
Zaczęli się kochać
Kochali tak samo namiętnie jak za pierwszym razem.
Tylko tym razem z większą miłością która łączyła ich już bardzo długo.
Potem wrócili do domu
-Jutro będzie wyjątkowy dla nas dzień- powiedział Sebastian
-Dlaczego?
-Zobaczysz wyjątkowy.
Potem szybko przytuleni zasnęli.
Dorian kończył czytać
-I żyli długo i szczęśliwie- dokończył i spojrzał na Cele
Ta już spała tak niewinnie i słodko.
Przykrył ją kołdrą pocałował w czoło i po chwili zasnął.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NeSska*
Generał


Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 7631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3

PostWysłany: 15:29:10 08-03-07    Temat postu:

Odcinek 74
Następnego dnia.
Sebastian czekał na dziewczyny
Miał je zawieść do kościoła.
Dorian już czekał w kościele.
-Marti pośpieszcie się- krzyknął Sebastian
A ona właśnie dokończyła makijaż.
Miała pięknie upięte włosy. A nieliczne kosmyki czarnych włosów opadały na jej rozpromieniowaną twarz.
Cele też nic nie brakowało.
W sukni ślubnej wyglądała jak bogini radości i miłości.
Dziewczyny schodziły po schodach w dół
-Wow wyglądacie… Jesteście najpiękniejszymi kobietami na świecie- powiedział
A dziewczyny spojrzały na siebie.
-Jedziemy?- zapytał i podał im ręce.
Marti złapała go pod rękę to samo uczyniła Cele
Do ołtarza poprowadził ją Gonsalo.
W końcu był to jej ojciec.
Dorian patrzył jej prosto w oczy.
Z miłością
Wyglądała prześlicznie a delikatny makijaż cudownie podkreślał jej nadzwyczajną urodę.
Marti stanęła za Cele a Sebastian za Dorianem.
Denerwował się.
W końcu ceremonia się rozpoczęła
Ksiądz od razu zapytał
-Ale przecież to miał być podwójny ślub. Gdzie druga para?
-Tu- powiedział Sebastian wziął Marti za rękę i stanęli obok Doriana i Cele
A za Cele i Dorianem stanęli Martha i Steven a za Sebastianem i Marti Isabel i GOnsalo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NeSska*
Generał


Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 7631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3

PostWysłany: 16:49:56 09-03-07    Temat postu:

Odcinek 75
Zdenerwowana Marti zapytała szeptem
-Sebastian co się dzieje?
Ten się zbliżył i powiedział jej szeptem na ucho
-To wyjątkowa chwila. Najwspanialsza. To nasz ślub- powiedział i pocałował ją w dłoń.
Ona patrzyła na niego ze łzami w oczach.
Zawsze myślała że nie śpieszy mu się do ślubu.
A teraz wychodzi za niego za mąż.
Za człowieka którego kocha najbardziej na świecie.
Ksiądz zwrócił się do Cele i Doriana
-Podajcie sobie prawe ręce- powiedział a oni powtarzali za nim słowa przysięgi małżeńskiej.
Później nałożyli sobie obrączki
PO chwili podszedł do Marti i Sebastiana
-Podajcie sobie prawe ręce
Oni również powtarzali za nim i na końcu nałożyli sobie obrączki
W końcu ksiądz rzekł
-Na mocy kościoła świętego jesteście połączeni nie rozrywanym więzłem małżeńskim.
Co Bóg złączył człowiek niech nie rozdziela.
Panowie… możecie pocałować swe żony- dokończył
A dwie pary namiętnie się pocałowały
-Wy wszyscy wiedzieliście- powiedziała szczęśliwa Marti gdy trwało przyjęcie
-No ale Sebastian zabronił nam mówić- powiedziała Isabel i zwróciła się do zięcia
-Mam nadzieję że będziesz dbał o moją jedyną córkę
-Jak o najcenniejszy skarb na świecie- powiedział z dumą
Isabel po chwili odeszła
-Maritza Subinez…Kocham cie- powiedział Sebastian
-Jejku nie wiedziałam o własnym ślubie- powiedziała
-Kocham cie słońce
-Ja ciebie też- powiedziała i go pocałowała
Po chwili zaczęto grać pierwszą piosenkę. Ten utwór należał do dwóch zakochanych małżeństw.

Odcinek 76
Goście się już rozeszli do domów.
Młodzi również wrócili do domu.
-Pakuj się- powiedział Sebastian gdy już przebrani byli z Marti w sypialni
-Co?? Dlaczego?
-Za trzy godziny mamy samolot.- powiedział uśmiechnięty
-Co?
-Podróż poślubna? – zapytał i pokazał jej dwa bilety na Kubę
-Nie- powiedziała patrząc na niego z uśmiechem
-O tak.
-Jesteś najwspanialszy!- krzyknęła i rzuciła mu się na szyję.
-Kocham cie miśku wiesz?- zapytała
-Żonko pakuj się będziesz mnie kochać na Kubie
Cele i Dorian leżeli w łóżku przytuleni
-Patrz jak to fajnie brzmi Dorian, Celeste i cos Lovien
-Yhm. Jejku chyba do końca życia nie zapomnę miny Marti
-No a ja nigdy nie zapomne tej chwili- powiedział i zaczął ją całować
Po chwili zaczął ściągać szelki z jej piżamy
-Dorian…
-He??
-Jestem w ciąży. Nie możemy- powiedziała z uśmiechem.
-Hmm to musimy wymyśleć cosik innego…Wiesz kim będzie nasze dziecko?
-Architektem
-Adwokatem!
-Ta i ma mi się plątać po sądach? Po moim trupie!- krzyknęła z uśmiechem Cele
-Dobra mówie coś? I tak będzie piłkarzem – powiedział i ją pocałował
Ona odwzajemniła namiętny pocałunek ukochanego męża.
Marti i Sebastian lecieli samolotem
Sebastian spał po wspaniałym dniu.
Marti nie mogła zasnąć. Patrzyła na niego.
Dalej do niej nie docierało że jest żoną ukochanego mężczyzny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NeSska*
Generał


Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 7631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3

PostWysłany: 19:02:12 10-03-07    Temat postu:

Odcinek 77
Gdy Matri i Sebastian byli w hotelu była już noc. A raczej rano.
-Idę po prysznic-powiedziała Marti gdy rozpakowali swoje rzeczy
Gdy przechodziła obok Sebastiana on złapał ją w talii i przyciągnął do siebie
-Kocham Cie. Nawet nie wiesz jak się cieszę że się zgodziłaś i za mnie wyszłaś.- powiedział i ją pocałował
-No wiesz nie miałam innego wyjścia.- odpowiedziała
-Jak to?
-No bo za dużo ludzi było nie chciałam ci robić zbłazu więc się zgodziłam.-żartowała
-A gdyby nie było ludzi.
-Proste że był za ciebie nie wyszła- powiedziała ale gdy zobaczyła jego niewyraźną minę od razu się poprawiła
-No misiek…-powiedziała i wzięła jego zdenerwowaną twarz w swe ręce
-Przecież wiesz że żartowałam. Przepraszam głupi żart. Wyszłam za ciebie tylko i wyłącznie z miłości.
On nadal na nią patrzył i nie wiedział co powiedzieć
-EJ … kocham cie nad życie-powiedziała i namiętnie go pocałowała. Wtedy on również zaczął ją całować lecz ona się od niego odsunęła
-Idę wziąć prysznic- powiedział puściła mu oczko i poszła do łazienki.
On jeszcze chwile myślał poczym zaczął ścielić łóżko
Potem oboje leżeli przytuleni do siebie.
Marti zauważyła że Sebastian w ogóle się nie odzywa i patrzy w jedno miejsce.
-O czym myślisz?- zapytała
-Na pewno wyszłaś za mnie z miłości?
Ona przewróciła się na brzuch i dotknęła jego twarzy
-Sebastian…wiem że to był głupi żart i przepraszam. Zawsze moim największym marzeniem było poślubienie ciebie. Kocham Cie.. Jak mam ci to udowodnić?
Ten na nią spojrzał z uśmiechem. Ona również się uśmiechnęła. Zbliżyła się do niego i zaczęli się namiętnie całować. Po chwili Marti lezą na ukochanym i namiętnie się kochali. TO była ich noc poślubna i chcieli ją porządnie wykorzystać.
Rano Cele rozmawiała z Dorianem
-Wiesz co kochanie? Myślałam nad tym ze może przełożymy naszą podróż poślubną?
-Dlaczego?
-No bo patrz. Podróż poślubna to jednak coś. I ja chciałabym ją porządnie wykorzystać. A z brzuchem to nie za bardzo się da
-No ok. ale co sugerujesz?
-No to może poczekamy do rozwiązania i pojedziemy razem z naszym maleństwem?
-Oks poczekamy do rozwiązania ale naszego skarba zostawimy w rękach dziadków i chrzestnych.
-Mam tak od razu zostawiać moje maleństwo?
-No przecież będzie bezpieczne. A my się porządnie zabawimy.
-No dobra zastanowię się-powiedziała i namiętnie go pocałowała
-Ale musisz schudnąć= powiedział
-Ej chamski jesteś to nie moja wina!!!!!!- krzyknęła z uśmiechem
-Ale i tak cie kocham-powiedział i zaczął ją namiętnie całować

Odcinek 78
Sebastian i Maritza siedzieli wieczorem na urwisku i patrzyli na piękne morze i przepiękne widoki.
Siedzieli przez dłuższą chwile w ciszy. W końcu Marti się odezwała
-Jestem szczęśliwa -powiedziała
-Tak??
-Mhm. Moje szczęście właśnie sięga zenitu. Już nie może być większe.-powiedziała opierając głowę na jego ramieniu.
-Ta? A ja CI mówię ze jeszcze będziesz szczęśliwsza poczekaj tylko do nocy.
-Sebastian… powiedziała z uśmiechem ze uśmiechem
-Nie no żartowałem. No ale przecież będziesz jeszcze szczęśliwa jak będziemy mieć po 60 lat a na kolana będą nam się wdrapywać wnuku nie?
-NO wtedy też ale jedno się nie zmieni. Zawsze będę cie kochać- powiedział i pocałowali się namiętnie
-Hej zbliża się wieczór może pójdziemy do dyskoteki potańczyć?? -zapytał Sebastian i wstał a następnie pomógł wstać żonie
-Wspaniały pomysł- odpowiedziała Marti
Potem obydwoje szaleli przy szybkiej muzyce
-Napijemy się czegoś pójdę po drinki- powiedział Sebastian pocałował Maritze i podszedł do baru.
Marti stanęła przy stoliku i czekała na Sebastiana
Nagle poczuła że z tyłu łapie ją ktoś za biodra
-Cześć ślicznotko może pójdziemy w bardziej uciszne miejsce? -powiedział jakiś chłopak wyglądający na 18, 19 lat
-Odwal się –powiedziała przestraszona i odsunęła się od niego
-No co jest nie mów że nie chcesz się zabawić-powiedział przyciągnął ją szybko do siebie i zaczął całować po szyi ona szybko go odepchnęła.
Całej sytuacji z daleka przyglądał się Sebastian gdy mężczyzna kolejny raz chciała pocałować jego żona podbiegł szybko do nich i walną mu mocno z główki
Ten przewrócił się na ziemię
-Nie zbliżaj się do niej!- krzyknął Sebastian
-Nikt nie będzie mnie bił!! Żadna mi nie odmówiła i ta również będzie moja
Sebastian znowu do niego podszedł i walnął go w brzuch.
-Słyszałeś cieciu nikt nie może mnie uderzyć. Jestem Marco Subinez! Syn najważniejszych w tym państwie Eleny i Cristobala Subinezów. Nikt nie ma prawa podnieść na mnie ręki!!
Sebastian gdy to usłyszał stanął jak wryty. Marti tylko na niego popatrzyła tylko.


Nie wiem czy będe dalej pisać tą telcie bo jest coraz mniej komciów a nieraz prawie wogóle.....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NeSska*
Generał


Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 7631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3

PostWysłany: 19:52:04 10-03-07    Temat postu:

Odcinek79
-Co mowę ci odjęło?? Teraz zobaczysz z kim zadarłeś!! Chłopaki!! -krzyknął a Sebastiana i Marti otoczyło czterech kolesie.
-Sebastian chodźmy stąd-prosiła cicho Marti
-Odsuń się- powiedział zdecydowanie do niej Sebastian
-Proszę cie chodźmy- Marti przeczuwała co się zdarzy
-MArti proszę odejdź- powiedział gdy zobaczył że goście zaczynają się do nich zbliżać
-Nie!
Sebastian w ostatniej chwili odepchnął MArti i wtedy się zaczęło.
Mężczyźni rzucili się na Sebastiana i zaczęła się bitka
Z początku wygrywał Sebastian ale ich było więcej i nie dawał im rady
-Zostawcie go!!!!- krzyczała MArti ale nikt jej nie słuchał
Nie wiedziała co robić jedyne co jej przychodziło na myśl to zadzwonić po karetkę
Po kilku minutach zostawili Sebastiana na środku
Podszedł do niego Marco i powiedział
-Najpierw pomyśl z kim zadzierasz –powiedział kopnął go w brzuch i odszedł
Od razu podbiegła do niego Maritza
A on leżał na ziemi i zwijał się z bólu. I krztusił się krwią która mu leciała z ust.
Wzięła jego twarz w swoje dłonie i mówiła
-Sebastian proszę patrz na mnie nie zamykaj oczu błagam – mówiła zapłakana
Tymczasem
-Ciekawe co u mojej córeczki-powiedziała Isabel kiedy była z Cele na zakupach
-No niech się pani nie martwi jest tam z mężczyzną swojego życia
-No tak wiem że Sebastian nigdy nie zrobi jej krzywdy
-Jakie to słodkie-powiedziała Cele biorąc do ręki malutkie body dla dziecka
-No śliczne
-Nie ma tak fajnie kupuję!
No lale idąc do kasy Cele spodobało się wiele innych rzeczy i wyszły ze sklepu obładowane torbami.
Ledwie co się doczłapały do samochodu…

Odcinek 80
Do Maritzy podszedł lekarz
-Nic mu nie jest tylko jest troszkę bardziej poobijany . Zachwalę może iść do domu- powiedział lekarz
-Dziękuję-powiedziała i poszła do Sali w której był Sebastian
Otworzyła drzwi a on siedział na łóżku. Na twarzy miał kilka szwów a na całym ciele wiele siniaków
Podeszła do niego
-Jak się czujesz?- zapytała
-Lepiej-powiedział patrząc jej w oczy
-Sebastian to był twój brat…
On spojrzał w ziemię
-Powinieneś mu o tym powiedzieć-powiedziała
-Wiem ale nie będę potrafił… -powiedział i spojrzał na Marti
-Jeśli chcesz ja mogę tam iść i go poszukać
-A jeśli zrobią ci krzywdę? Nie pozwolę na to
-Nic mi nie zrobią przecież mnie nie pobiją
-Kocham Cię- powiedział
Ona pogłaskała go delikatnie po spuchniętym policzku i pocałowała go w czoło
Wieczorem Maritza poszła sama do clubu w której zeszłego wieczora bawiła się z Sebastianem.
Podeszła do barmanki
-Przepraszam…nie wiesz gdzie mogę znaleźć Marco Subineza?- zapytała
-Nie ma go jeszcze ale nie długo powinien być zawsze przychodzi koło tej godziny
-Dzięki- powiedziała Marti i usiadła na krześle przy barze i zamówiła Sok pomarańczowy
Minęło pół godziny
Do cluby wszedł Marco i podszedł do baru
-Jakaś panienka do ciebie- powiedziała barmanka i wskazała na Marti
Ten się lekko uśmiechnął i podszedł do niej i usiadł na krześle obok.
-Widzę że zmieniłaś zdanie- powiedział na wstępie
Ona na niego spojrzała ale się nie odezwała
-Co cię do mnie sprowadza?- zapytał
-Przyszłam porozmawiać o Sebastianie –powiedziała ale widząc jego niewyraźną minę dodała- Pobiliście go wczoraj
-Aaaaaa o tego chodzi…I co?
-Nawet nie zapytasz jak się czuje?
-Phi…
-No dobra więc załóżmy że złożył doniesienie. Zna twoje imię, nazwisko…-powiedziała bo chciała go trochę nastraszyć
-Wali mi to –powiedział popijając drinka
-Tak?
-Rodzice założą za mnie- powiedział pewny
-Nie byłabym tego taka pewna…
-Niby dlaczego?
-Twoi rodzice nieżyją-powiedziała patrząc mu w oczy
Ten na nią spojrzał
-Słuchaj panienko –powiedział łapiąc ją za ramie-W co ty ze mną pogrywasz? Skąd ty mogłabyś o tym wiedzieć?
-Być może dlatego że teraz nosze takie samo nazwisko jak ty!- krzyknęła MArti
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NeSska*
Generał


Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 7631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3

PostWysłany: 18:36:52 11-03-07    Temat postu:

Odcinek 81
Marco się od niej odsunął
-…Zbieg okoliczności- powiedział zdezorientowany
-Wątpię- powiedziała patrząc mu prosto w oczy
-CO sugerujesz?
-Sebastian jest twoim bratem…Wasi rodzice.. oni porzucili go gdy był mały i mieszkał z kolegą ale niedawno wrócili aby go odnaleźć…. Zginęli w wypadku samochodowym…
-Nie. Oni są w podróży dookoła świata wrócą niedługo.- powiedział pewny
-Myśl co chcesz. Przykro mi z powodu śmierci twoich rodziców. Niedługo z Sebastianem wracamy do domu. Przemyśl to i może poleć z nami.. To nasz adres- powiedziała podając mu karteczkę- Do obaczenia
Marti wyszła.
A Marco siedział przy barze i myślał nad wszystkim. Człowiek którego kazał pobić to jego brat a jego rodzice nie żyją. To za dużo jak a jeden dzień.
Maritza wróciła do hotelu
-I co?- zapytał przy wejściu Sebastian i pocałował ją w usta
-Co co? Powiedziałam mu wszystko i powiedziałam też że niedługo wracamy do domu i że jeśli chce to może lecieć z nami
-I co on na to?
-Nie wiem. Dałam mu adres hotelu w którym jesteśmy i poszłam.
Sebastian usiadł na kanapie i zakrył twarz rękoma.
-no Misiek nie martw się…zobaczysz że wszystko się ułoży mhm?- powiedziała obejmując go
On na nią spojrzał i pocałował znienacka namiętnie.
-I jak tam mój bobas??- zapytał wchodząc do sypialni Dorian
Cele była już w 7 miesiącu ciązy
-Koleś co mnie normalnie kopie- powiedziała Cele udając smutną minę
-Bo to mój chłopak- powiedział Dorian obejmując ukochaną
-Skąd wiesz że chłopak?
-To się po prostu czuje męska intuicja
Cele zaczęła się śmiać
-Tyś widział intuicje hehe
-Śmieszne wiesz. Nie lubie cie- powiedział
-Bo mnie kochasz- powiedziała pewna
-Jak to sobie udowodnisz?
-O tak- powiedziała i zaczęli się namiętnie całować

Odcinek 82

Następnego dnia..
Marti i Sebastian siedzieli w salonie i jedli obiad
Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi
Sebastian poszedł otworzyć.
W drzwiach zobaczył Marca trzymającego bukiet kwiatów. Obydwaj nie wiedzieli co mają powiedzieć
W końcu Sebastian gestem ręki zaprosił go do środka.
Marco wszedł do salony i ujrzał Maritze
-Ja… chciałem cię przeprosić za moje zachowanie wtedy w clubie- powiedział wręczając jej kwiaty
-Nie ma sprawy-powiedziała uśmiechnięta
Poszła z kwiatami do kuchni i wróciła do salonu a Marco i Sebastian dalej stali tak jak stali i nie odzywali się
-EJ no Weście nie stójcie jak pustaki. Podejdźcie do siebie- powiedziała popychając Sebastiana w stronę Marco- Poznajcie się lepiej. A ja was zostawię samych co?- powiedziała jak zwykle z uśmiechem
-A dlaczego kochanie? Zostań z nami- powiedział Sebastian
-No co ty taka pierwsza braterska rozmowa a ja będę siedzieć między wami?? Wrócę za kilka godzin. Powodzenia.- powiedziała pocałowała męża i wyszła
-To fajnie cię widzieć?- powiedział niepewnie Marco
-No …Ciebie też fajnie….
-Tak…. Fajną masz dziewczynę
-Nasza podróż poślubna…- poprawił go Sebastian
-Więc żona…
-No…To napijesz się może czegoś.?
-No…to soku…
Maritza nie wiedziała co ma ze sobą zrobić. Chodziła więc po sklepach i kupowała co popadnie. Kupiła sobie wiele modnych ubrań a także coś dla Cele Doriana, dla bobaska i dla mamy.
Wieczorem wróciła do hotelu. Weszła do pokoju w którym atmosfera już była inna. Sebastian opowiedział Marco jak zginęli ich rodzice. I najważniejsze rzeczy. Marco również opowiadał,. Gdy Sebastian zobaczył Marti podbiegł do niej i wziął od niej zakupy.
-To dlatego cię tak długo nie było- powiedział śmiejąc się
-No ale wy się chyba nie nudziliście się hm?- zapytała uśmiechnięta patrząc na obu
-Nie no co ty- powiedział Marco
Nagle Marti ziewnęła
-EJ wiecie co to wy sobie tu gadajcie a ja jednak pójdę spać- powiedziała pocałowała Sebastiana i poszła w kierunku sypialni jeszcze powiedziała
-Mam nadzieje Marco że się jeszcze zdążymy zobaczyć?
-Jasne. Dzięki że przyszłaś do clubu i mi wszystko powiedziałaś
Ona się uśmiechnęła i poszła pod prysznic
Braci jeszcze chwilę rozmawiali ale niedługo potem Marco poszedł do domu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NeSska*
Generał


Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 7631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3

PostWysłany: 18:30:16 12-03-07    Temat postu:

Odcinek 83
Marti leżała w łóżku i już prawie zasypiała.
Nagle poczuła że Sebastian kładzie się obok niej.
Odwróciła się i przytuliła się do niego.
-Wiesz co?- zapytał Sebastian obejmując ją ręką
-hmm??- zapytała nie otwierając oczu
-Fajnie jest mieć brata. Wiesz że on tak jak ja jest leworęczny a je prawą ręką?
-No to fajnie. Ej możemy o tym porozmawiać rano?- zapytała sennie
-Jasne- odpowiedział i pocałował ją w czoło.
Marti po chwil zasnęła a Sebastian jeszcze długo rozmyślał o życiu.
Celeste rano się obudziła. Zobaczyła że Dorian się w nią wpatruje
-No co?- zapytała speszona
-Nie nic tak sobie patrzę…
-Aha to może zmień obiekt zainteresowania np.. na szafę w końcu nie dłużo mi do jej rozmiarów brakuje…
-Nie może nie…CO dziś robimy?
-Nie wiem miałam iść do sklepu z mamą
-Chyba śnisz! Od dziś nigdzie nie wychodzisz siedzisz w domu do porodu bo jeszcze ci się cos stanie..
-Ty sobie będziesz latał a ja będę zamknięta? Marzenie
-EJ to ja może wezmę urlop czy coś?
-Nie nie teraz. Będziesz mi bardziej potrzebny jak się urodzi wiesz żebyś wstawał w nocy do dziecka- powiedziała Cele
-Oczywiście- powiedział i pocałował ją na dzień dobry
Minęło kilka dni.
Sebastian codziennie wychodził się spotkać i pogadać z bratem.
Maritze już to wnerwiało bo musiała sama siedzieć kilka godzin dziennie w hotelu.
Nie tak wyobrażała sobie swoją podróż poślubną.
Pewnego wieczoru
-Sebastian może pójdziemy dziś potańczyć?- zapytała Marti
-Ej wiesz co może jutro za chwilę przyjdzie po mnie Marco.- powiedział zakładając kurtkę
-Super to może weź się przenieś do niego na te kilka jeszcze dni czy coś- powiedziała zła
-Co? O co chodzi?
-Nie tak sobie wyobrażałam moją podróż poślubną. Nie że ja siedzę w hotelu a ty się bawisz
-Ale dopiero co poznałem brata chce nadrobić stracony czas.
-I co potem również będziesz nadrabiał ten czas ze mną gdy go stracimy? - powiedziała zła- Jeśli tak to ma wyglądać to..- nie dokończyła bo zadzwoniła komórka Sebastiana
On ni odebrał
-To co?- zapytał- To co?
-TO ja chce wracać do domu. – powiedziała Marti
A Sebastian nie wiedział co powiedzieć wziął i zszedł na duł gdzie czekał na niego Marco.

Odcinek 84
-Marco musisz ni pomóc…- powiedział do brata kiedy spotkali się przed hotelem
-Słucham?- zapytał Marco….
Cele leżała na kanapie z pilotem w ręku i oglądała film.
W domu nikogo nie było oprócz niej i Doriana.
Nagle Celeste zaczęła krzyczeć
-Ała Dorian!!! To chyba już.!!!- krzyczała trzymając się za brzuch.
-Ale jak to już jeszcze dwa miesiące- krzyczał zbiegając z góry
-Ale..Ała!! Zrób coś!!!
-Ale co?- Dorian był tak zdenerwowany że cały się trząsł.
Cele nagle zaczęła się śmiać.
Dorian patrzył na nią zdziwiony.
Cele powiedziała
-No co chciałam zobaczyć jak zareagujesz gdy to się będzie naprawdę działo. Gdybyś widział swoją minę-mówiła śmiejąc się jak dziecko
- Wiesz co Cele? Jesteś potworem. Jak możesz mnie tak wykorzystywać? Wiesz jak się przestraszyłem?
-No nie złość się-Cele się uśmiechnęła słodko
-Nie uśmiechaj się tak słodko tym razem ci to nic nie pomoże-powiedział Dorian
Ona się uśmiechnęła jak najsłodszej potrafiła
Dorina nie wytrzymał. Podszedł do niej i pocałował ją namiętnie.
Marti siedziała w hotelu i pstrykała programami w telewizorze.
Nagle do pokoju wszedł Sebastian
Trochę ja to zdziwiło że tym razem tak szybko przyszedł bo nawet nie minęło pół godziny od jego wyjścia. Ale nie odwróciła się tylko dalej pstrykała programami.
Ten podszedł do niej.
-Chodź ze mną- powiedział
-Dokąd?- zapytała nadal zła
-Proszę chodź. Jeśli będziesz chciała to wrócisz do hotelu a chodź ze mną.- powiedział i podał jej rękę.
Ona popatrzyła na niego jeszcze trochę ze złością ale po chwili wyłączyła telewizor i podała mu rękę.
Potem szybko szli przez miasto.
-Dokąd idziemy? –zapytała
-Już niedaleko- powiedział otwierając jej drzwi do jakiegoś budynku…
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NeSska*
Generał


Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 7631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3

PostWysłany: 19:55:27 13-03-07    Temat postu:

Odcinek 85
Maritza zorientowała się że znajdują się w restauracji.
Ale tam było inaczej.
Na środku stał jeden pięknie nakryty stolik ze świecami.
Dookoła stolika paliły się świece które były ułożone w kształcie wielkiego serca. Na oknach półkach wszędzie stały palące się świece.
Wokół były porozsypywane płatki czerwonych róż, a w tle leciała wolna romantyczna muzyka.
Marti stała i patrzyła na to wszystko z niedowierzaniem.
Nagle poczuła że Sebastian obejmuje ją od tyłu w pasie i kładzie brodę na jej ramieniu.
-Przepraszam Cię... Masz rację to nasza podróż poślubna i powinniśmy ten czas spędzić razem żeby niczego nie żałować. Z Marco możemy się oboje od czasu do czasu spotkać i pogadać ale przecież i tak jedzie z nami do domu więc poświęćmy ten czas tylko dla siebie hmm?- powiedział i pocałował ją w szyje
Marti odwróciła się i przytuliła do niego.
-Przepraszam za moją zazdrość- powiedziała wzruszona
-Jesteś całym moim światem i nigdy cię nie opuszczę dla nikogo….
Później jedli pyszną kolacje i tańczyli przytuleni do siebie przy romantycznej muzyce.
Późno w nocy weszli do swojego pokoju hotelowego całując się namiętnie i zachłannie.
Nie patrząc się dookoła szli nadal się cmokając do sypialni.
Kiedy tam się już znaleźli Sebastian podszedł z nią do ściany i mocno przycisnął ją do ściany.
Ona zaczęła mu ściągać marynarkę a pochwili rozpięła mu koszule i rzuciła ją na bok.
On również ściągnął jej bluzkę i przejechał ręką po jej udzie ponieważ miał krótką spódniczkę.
Wziął ją na ręce i przeniósł na łóżko.
Całował ją namiętnie po całym ciele.
Kochali się namiętnie nie myśląc o niczym innym tylko o sobie i co chwilę powtarzali sobie to magiczne słowo ,,KOCHAM CIĘ”
Następnego dnia jedli śniadanie w hotelowej restauracji.
-Ty mi w ogóle nie mówisz że mnie kochasz…- powiedziała nagle Marti
-Jak to nie a dzisiejszej nocy?? Mało ci było?- zapytał z uśmiechem.
-Przestań ale dziś mi jeszcze nie powiedziałeś- powiedział
-Kocham Cię, Kocham Cię- mówił i to coraz głośniej
Nagle stanął na krześle i krzyknął
-Kocham ją!! Ludzie słyszycie? Kocham ją kocham najwspanialszą kobiete pod słońcem- krzyczał a Marti zakryła twarz rękoma i nie wiedziala co zrobić
Sebastian do niej podszedł i odkrył jej twarz
-Kocham Cię- powiedział i pocałował ją namiętnie a ludzie siedzący w restauracji zaczęli im bić brawa.


Odcinek 86
Cele i Dorian leżeli jeszcze w łóżku.
-Już jutro wraca Marti z Sebastianem- powiedział Dorian
-A co ja Ci się już znudziłam??- zapytała Cele z niewinną minką
-No trochę- powiedział bo chciał się odpłacić ze jej wczorajszy żarcik
-Wiesz co nienawidzę cie od dziś nie jesteś ojcem mojego dziecka!
-A chodziarz chrzestnym mogę być?- zapytał z uśmiechem
-Hahaha…- powiedziała troszkę zła i wyszła z sypialni i poszła na duł
Wieczorem Maritza, Sebastian i Marco wybrali się do clubu potańczyć.
Marti tańczyła na zmianę raz z Sebastianem a raz z Marco. Ale potem Marco znalazł sobie partnerkę i sobie z nią tańczył. .
Sebastian i Marti tańczyli przy szybkiej muzyce kiedy podszedł do nich pewien mężczyzna.
-Mogę zatańczyć z panią?- zapytał
-No…Tak.- powiedział Sebastian i Marti zaczeła tańczyć z mężczyzną
Do Sebastian od razu podeszła piękna kobieta
-Co taki przystojniak robi sam na parkiecie? Może zatańczymy?- zapytała biorąc go za rękę
-Jasne- powiedział i zaczęli tańczyć.
Ale Sebastian i Marti cały czas na siebie patrzyli i znowu chcieli ze sobą tańczyć.
Po chwili kobiete przyciągnęła mocno Sebastian do siebie i pocałowała go namiętnie.
Marti gdy zobaczyła jak się całują mało co się nie rozpalała. Odwróciła się w stronę mężczyzny.
Sebastian szybko przerwał pocałunek i popatrzył na Marti z nadzieją że go nie wdziała.
Maritza zobaczyła kątem oka jak Sebastian na nią patrzy więc aby mu się odpłacić podeszła do tańczącego z nią mężczyzny i pocałowała go w usta.
Sebastian gdy to zobaczył od razu podszedł do nich.
Odciągną od faceta Maritze i walnął mu w ryjek.
Złapał Maritze za ramię.
-Zostaw mnie- krzyknęła
Ale on jej nie słuchał.
Prowadził ją przed sobą.
Wyszli z clubu….
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NeSska*
Generał


Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 7631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3

PostWysłany: 12:57:41 14-03-07    Temat postu:

Odcinek 87

-Co ty sobie wyobrażasz co?- zapytał Sebastian puszczając Maritze kiedy już byli na Świerzym powietrzu.
-To ty!!- zaczęła krzyczeć i uderzać rękoma o jego klatkę piersiową- Dopiero co się pobraliśmy a ty już ciumkasz tamtą!!- krzyczała ze łzami w oczach
-Ja?- zapytał łapiąc ją za ramiona- Ledwie co zaczęłaś tańczyć z tym kolesiem a od razu go zalizujesz!!
-Wal się na ryj!!
-Idziemy do domu!!
-To papa. Ja nigdzie nie idę zamierzam się bawić ostatniej nocy na Kubie- krzyknęła Maritza odwróciła się i wróciła do clubu.
A Sebastian wściekły wrócił do hotelu.
Cele i Dorian jedli kolację z rodzicami i dziadkami Cele.
Oboje byli na siebie nadal źli za poranną rozmowe.
-Coś się stało??- zapytała Martha
-Nie nic- odpowiedziała Cele
-Przecież widzę
Cele zaczęła udawać smutną minkę
-No bo on powiedział że już mu się znudziłam- powiedziała i aby nie wybuchnąć śmiechem przytuliła się do Marthy
Dorian uśmiechał się sam do siebie
-Dorian…- powiedział Gonsalo ale on mu przerwał
-A ona powiedziała że nie jestem ojcem jej dziecka- powiedział smutny i przytulił się do Gonsalo
-No bo on powiedział że woli być jego chrzestnym!
Martha i Gonsalo zaczęli się śmiać
-Zachowujecie się jak dzieci!! ehhe
-To nie jest śmieszne to jest bardzo poważna kłótnia ja myślę o rozwodzie!- krzyknęła Cele i poszła na górę
-O to się porobiło Hyhy- zaśmiał się Dorian
Sebastian leżał w łóżku i nie mógł spać.
Nagle koło niego plecami do niego położyła się Maritza i przesunęła się na skrawek łóżka żeby być jak najdalej od niego.
Po chwili zdarła z niego całą kołdrę i okryła się.
On zrobił to samo ale ona znowu mu wyrwała pościel i owinęła się nią.
Sebastian zły wstał wziął z szafy koc i poszedł się położyć do salonu na kanapę.
A Maritza czuła satysfakcję że z nim wygrała.


Odcinek 88
Następnego dni Marti, Sebastian i Marco siedzieli w samolocie.
Między Maritzą a Sebastianem usiadł Marco bo oni mu tak kazali…
Nagle Marco powiedział
-Kurde ale mam rodzinkę. Kłócicie się o głupstwo choć wiecie że żadne z was nie jest winne- powiedział z uśmiechem
A oni tylko popatrzyli na siebie i odwrócili twarze w drugą stronę.
-Ehh…- westchnął tylko Marco
Cele siedziała w salonie i już nie mogła doczekać się powrotu przyjaciółki.
Tak dawno nie rozmawiały ze sobą.
Nagle zobaczyła że drzwi się otwierają
Zobaczyła Marti a za nią Sebastian i obcego kolesia.
Marti do niej podbiegła i mocno się przytuliły. Nagle przyszedł Dorian i również się z nimi przywitał.
-Jak tam na nowej drodze życia?? – zapytała z uśmiechem Marti
-Ehh.. –odpowiedziała Cele- A u Ciebie?
-Gorzej niż u Ciebie- powiedziała i spojrzała na Sebastiana
-Kobiety…Chciałbym wam kogoś przedstawić- powiedział Sebastian i popchnął przed siebie Marco
-To jest mój brat Marco- powiedział
Cele i Dorian popatrzyli na siebie
-Ale jak?- zapytał Dorian
-No normalnie moi rodzice mieli syna na Kubie i tam też mieszkali- powiedział Sebastian a oni przywitali się z nowo poznanym chłopakiem.
-No a wasz pokuj nie ruszany. Nikt tam nie wchodził pod waszą nieobecność tylko sprzątaczka.
-Chyba nie myślicie że będę z nim spała w jednym pokoju? Na razie będę spać w tym naprzeciwko.
-Czy ty nie przesadzasz?- zapytał Sebastian
-Nie!!! A jak tam mój siostrzeniec?- zwróciła się do Cele
-Wes coraz cięższy…Ale może chodźmy na góre pogadamy sobie…
-Jasne
Obie przyjaciółki poszły na górę i wszystko sobie opowiedziały.
-O takie coś się kłócisz z Dorianem?? Ja bym tak nie mogła..
Cele na nią spojrzała
-A ty niby co robisz? Wiecie ze to nie wasza wina te pocałunki a się żrecie jak cholera- powiedziała Cele
-TO nie to samo…
-TO jest dokładnie to samo- powiedziała Cele
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NeSska*
Generał


Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 7631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3

PostWysłany: 19:42:34 14-03-07    Temat postu:

Odcinek 89
Po południu Cele z Maritzą poszły odwiedzić matkę Maritzy.
Chłopcy za to poszli na kręgle.
-Jak w małżeństwie?? Jak Sebastian??- wypytywała mama Maritzy
-No mamuś na początku było pięknie kwiaty, kolacje, ale potem zaczął mnie bić i molestować…
-Co!!!!!????
-Nie no to ostatnie to wymyśliłam. Podróż była wspaniała…- powiedziała przypominając sobie wspólne noce z Sebastianem-No ale… zresztą nieważne.
-Co nie ważne?
-Nieee nic.
-Gdybym się tylko dowiedziała że podniósł na ciebie rękę chyba bym go normalnie legalnie zamordowała.
-A mamo byłaś może u taty?- zapytała po chwili
-TO ja może zostawię was same?- zapytała Cele
-Przestań Cele jesteś dla nas jak rodzina- powiedziała Isabel
-TO byłaś u niego?
-Byłam cały czas pyta o ciebie
-Nie jestem jeszcze gotowa żeby do niego iść, może kiedyś
-A jak tam Cele mój wnuk? Mogę go tak nazywać?
-Oczywiście w końcu jesteśmy jak rodzina nie?- hehe
Tymczasem:
-To ty tylko tak na kilka dni przyleciałeś?- zapytał Dorian
-No na dwa wiesz.. przyjaciele, dziewczyna- odpowiedział Marco
-EE to ja myślałem że trochę bardziej zabawimy
-Może innym razem będę w końcu odwiedzał braciszka hehe- powiedział Marco
-Wy se tu nie gadu gadu tylko grajcie i tak nie wygracie z mistrzem- wtrącił Sebastian
-Taa ciekawe w czym. A ty czego się z Marti nie pogodzisz?- zapytał Dorian
-Teraz jej kolej zawsze ja pierwszy ręke wyciągam….
Wieczorkiem dziewczyny weszły do domu.
W salonie siedzieli i mężowie i Marco
One przywitały się tylko z Marco i poszły do pokoju w którym miała spać Marti

Ostatnio jest coraz mniej komciów....przestałabym pisać ale ejstem blisko końca to skończe niedługo jutro moze pojutrze xD
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NeSska*
Generał


Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 7631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3

PostWysłany: 15:22:04 15-03-07    Temat postu:

Odcinek 90
W nocy Maritza chodziła w szlafroczku po pokoju. Nie mogła zasnąć.
Przyzwyczaiła się już to tego że Sebastian zawsze śpi obok niej. Brakowało jej go.
Poszła więc do sypialni którą niedawno dzieliła z Sebastianem.
W sypialni nikogo nie było.
Usłyszała szum wody lejącej się w łazience.
Chwilę się wahała ale powoli i ze zdenerwowaniem poszła do łazienki.
Weszła do łazienki i za kabiną prysznicową zobaczyła sylwetkę Sebastiana który brał prysznic.
Powoli podeszłą i delikatnie otworzyła szklane zasuwane drzwiczki.
Sebastian nagi odwrócił się i dopiero wtedy zauważył swoją żonę
Popatrzyli sobie głęboko w oczy z wielką miłością.
Nagle Maritza zsunęła z siebie szlafrok, stała przed nim naga i powoli weszła pod prysznic w którym nadal lała się woda. Dotknęła rękoma jego klatki piersiowej.
On objął ją w pasie i przyciągnął do siebie.
Ona patrzyła na swoje ręce na jego klacie i nie wiedziała co dalej zrobić
Wtedy Sebastian złapał ją za podbródek i skierował w swoją stronę.
Uśmiechnęli się leciutko do siebie i zaczęli się namiętnie całować.
Sebastian podniósł ją i przyparł do jednej ze ścianek przysznica.
Ona owinęła go nogami..
Nie musieli używać żadnych słów.
Kochali się namiętnie pod prysznicem a zarazem żałowali każdej chwili spędzonej bez siebie nawzajem.
Cele leżała na łóżku na plecach. Obok niej odwrócony do niej plecami Dorian.
Oboje niby byli jeszcze na siei źli.
Nagle Cele zaczęła go szturchać w plecy.
-Dorian…Dorian…ja chyba rodzę- powiedziała ciężko oddychając
-O odezwałaś się do mnie? Cieszę się..- powiedział nie odwracając się do niej.
Ta znowu go szturchała
-Dorian to już ja naprawdę rodzę
-Jasne znowu chcesz mnie nabrać? Tym razem się nie dam- powiedział dalej nie odwracając się
-Dorian ja rodzę do cholery!!
-Taaaaa dupalala!!
Cele chwilę się nie odzywała
Po chwili go walnęła w ramię
-Dorian…wody mi odeszły!- powiedziała a on dopiero wtedy się odwrócił.
Zobaczył bladą i spoconą twarz swojej żony
-Boże…- powiedział i wziął ją na ręce szybko zaniósł ją do samochodu.
-A torba??- zapytała
Ten się odwrócił i szybko pobiegł po torbę. Po drodze szybko jeszcze zapukał do Marti ale nikt mu nie otworzył
Wrócił do samochodu i szybko pojechali do szpitala.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NeSska*
Generał


Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 7631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3

PostWysłany: 21:56:01 15-03-07    Temat postu:

Odcinek 91
Maritza leżała na łóżku a obok niej na boku podparty ręką Sebastian.
Trzymali się za ręke.
Namiętnie się całowali.
Kiedy przestali Marti uśmiechnęła się słodko do niego, po chwili jednak spoważniała i powiedziała
-Sebastian…nasze małżeństwo nie ma sensu jeśli my będziemy się co dwa dni kłócić…
-Wiem dlatego starajmy się zawsze najpierw wszystko sobie wyjaśnić a dopiero potem wyciągajmy wnioski hm??
-Lovciam Cie wiesz?
-Ja Ciebie bardziej…-zaczął całować ją po szyi
-Niee- powiedziała z uśmiechem
-Taaaaak- powiedział nie przestając jej całować
-Nieeeeeee
-Tak- powiedział i pocałował ją w usta żeby już mu się nie sprzeciwiła
Tymczasem:
-I co?- zapytała wbiegając na korytarz Martha a za nią Gonsalo
-Nic jeszcze- odpowiedział Dorian
-Ale to przecież półtora miesiąca za wcześnie,
-I tam się najbardziej przejmuję- odpowiedział Dorian
Rano Maritza obudziła się przytulona do Sebastiana.
Pocałowała go delikatnie w usta poczym ubrała szlafrok i zeszła na duł.
Zdziwiła się bo nikogo w domu nie było.
Nagle ze schodów zszedł Sebastian
-Co tak siedzisz? –zapytał całując ją lekko w usta na przywitanie
-No bo słyszysz jak cicho? Nikogo w domu niema.
-Jak mam coś słyszeć ciszę? ? weś zadzwoń do Doriana na komórkę i Sie dowiesz - powiedział
-Czy ty zawsze musisz być mądrzejszy?- zapytała uśmiechnięta Marti i sięgnęła po telefon.
Sebastian rozumiał tylko strzępki jej rozmowy
-Gdzie wy wszyscy się podzialiście?... Ale jak już??... A zdrowe?... Za chwilkę będziemy pa- odłożyła słuchawkę
-I co- zapytał Sebastian
Marti do niego podbiegła i rzuciła mu się na szyję.
-Cele ma synka!! Rozumiesz? Ma synka. Ja też chce synka…. Nie ja chcę córkę… nie ja nic nie chcę… Boże co ja gadam jedźmy tam tylko Sie przebiorę co?
-Hhehe jasne- powiedział uśmiechając się Sebastian

Jutro rano koło 8 dodam dwa ostatnie odcinki;p;p
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NeSska*
Generał


Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 7631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3

PostWysłany: 15:59:54 16-03-07    Temat postu:

Odcinek 92
Marti i Sebastian jechali w samochodzie
Rozmawiali sobie i nagle Marti pocałowała go w policzek.
-Ej…jak chcesz dojechać do szpitala żywa to mnie nie całuj tak namiętnie bo ja przy twoich pocałunkach normalnie odlatuje i Sie całkowicie nie kontroluje i będzie BUMMM!
Maritza tylko uśmiechnęła się do niego poczym zapytała poważnie
-A tamta kobieta?
-No co ona?
-Jak ona całowała?
-Ona?...tak namiętnie..
-Sebastian?? Ja tu nadal siedzę- powiedziała machając ręką
-No a tak na poważnie to mało co się nie scheftałem…naprawdę. Najlepiej to całuje….
-No kto?
-Jak to kto? Moja żona oczywiście – powiedział i mrugnął do niej oczkiem
-Jesteś nieznośny…
-W nocy mówiłaś coś innego…- powiedział z uśmiechem czekając na jej reakcję
Ona uśmiechnęła się szeroko i popatrzyła w okno. Przypomniała sobie dzisiejszą noc…
Cele leżała w sali, wszedł do niej Dorian
-Byłaś wspaniała- powiedział całując ją w czoło.
-Jak on się czuje? Przecież to za wcześnie- zapytała od razu z troską
-Lekarz powiedział że jest zdrowy tylko kilka dni musi leżeć w inkubatorze.
-Jestem najszczęśliwszą kobietą na świecie- powiedziała ze łzami w oczach
W tej chwili do sali weszła Marti a za nią Sebastian
-Jak Sie czujesz?- zapytała Marti przytulając przyjaciółkę
-Jestem najszczęśliwszą kobietą na świecie -powtórzyła się Cele
-A jak młody tatuś?- zapytał Sebastian
-Stary nawet nie wiesz jakie to genialne uczucie
-Dlaczego nie powiedzieliście nam nic w domu?- zapytał Sebastian
-Nie było cie Marti w pokoju no i domyśliliśmy się że się godzicie to nie chcieliśmy przeszkadzać- powiedziała Cele na co Maritza zawstydziła się trochę
-No a jak wasz synek?
-Dobrze chcecie go zobaczyć?
-Jasne
I cała czwórka a Cele na wózku poszła zobaczyć nowego członka w ich rodzince.

Odcinek 93
Dwa tygodnie później odbył się chrzest.
Cele i Dorian dali synkowi na imię Jack, ponieważ tak chcieli nazwać swoje pierwsze dziecko.
-Jest śliczny- powiedziała Marti trzymając Jacka na rękach
-Kiedy będziemy takiego mieć? Ja chce takiego- zapytał Sebastian
-Za siedem miesięcy- powiedziała spokojnie Marti bawiąc się z Jackiem
Każdy na nią spojrzał zdziwiony
-Mówisz poważnie?- zapytał zdenerwowany Sebastian
-No niestety nie bo ….
-Nie żartuj sobie tak- powiedział Sebastian
Matri oddała Marhcie wnuka na ręce i podeszła do Sebastian
-Ale ja nie żartowałam z tym że będziemy mieć dziecko tylko z tym za ile…Będziesz ojcem za niestety dopiero osiem miesięcy...
Sebastian nie wiedział co powiedzieć. Wziął ukochaną na ręce i zaczął się z nią kręcić.
-A tym co?- zapytała Isabel podchodząc do Cele
-A nic Sebastian dowiedział się że będzie ojcem..
-Jakim kurde ojcem??- zapytała i w tej chwili podeszła do niej Marti
-No mamo chciałam ci powiedzieć że ty też będziesz..
-Ojcem?!
Marti spojrzała na nią zironizowanym wzrokiem
-Babcią będziesz babcią. – powiedziała i przytuliła się do matki.
-A ja myślałam że Jack nie będzie miał się z kim bawić- powiedziała śmiejąc Sie Cele i pogratulowała przyszłym rodzicom.
To samo zrobił Dorian
Potem Maritza tańczyła przytulona do Sebastiana
-Dlaczego mi nie powiedziałaś wcześniej?- zapytał patrząc jej w oczy
-No bo … nie wiedziałam czy się ucieszysz ale jak zacząłeś o tym mówić…
-Jak mogłaś pomyśleć że się nie uciesze? A pyzatym przeciez i tak bym Sie dowiedział, zauważył..
-Ale jakbym uciekła…- zaczęła mówić z uśmiechem
-No no no takie marzenia są nie do spełnienia. Jesteś tylko moja i wyłącznie moja.- powiedział a Marti mocno się do niego przytuliła
-Kocham Cie- szeptał jej co chwilę do ucha
Tymczasem Cele również tańczyła przytulona do Doriana
-Dziękuje że pokochałaś mnie…takiego prostego człowieka…biedaka…że dałaś mi coś czego w życiu nie czułem i nie będę już czuł do żadnej osoby na świecie, że dałaś mi syna, miłość i … po prostu kocham cie nie mogę nic innego powiedzieć- powiedział Dorian i pocałował swoją żonę
-Nie opuszczaj mnie nigdy hmmm?
-Nigdy
A Cele przytuliła się bardziej do niego
Po chwili cała rodzinka spotkała się przy stole i otworzyli szampana i wypili za życie

***FIN***FIN***FIN***FIN***FIN****FIN****FIN***FIN***FIN***FIN***FINChciałam podziękować wszystkim którzy czytali tą telcie...Jeśli znajde czas to dodam moją nową telcie Dziękuje.;p
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ksioze1977
Debiutant
Debiutant


Dołączył: 20 Kwi 2014
Posty: 45
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdynia
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 22:37:51 23-09-14    Temat postu:

a może dalszyciąg napiszcie co sądzicie o tym?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 4 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin