Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Światło Twoich Oczu/Sin Tu Mirada - Televisa - TV4 - 2017
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 190, 191, 192 ... 211, 212, 213  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Telenowele wyemitowane
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22241
Przeczytał: 101 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:02:35 18-11-18    Temat postu:

Odcinek 52

Marina urodziła synka. Śliczne maleństwo, słodziak. Poród odbył się w warunkach mocno niekomfortowych, bo na środku ulicy na przyczepie samochodu w dodatku z wieloma gapiami u boku. Dobrze, że Damiana była z Mariną i jej pomogła, zarówno psychicznie jak i jako akuszerka. Urocze sceny protki z dzidziusiem, Toribio wujek jak zwykle pocieszny.
Prudencia znowu nie posłuchała prośby Mariny i zawiadomiła o wszystkim Alberto. Jako ojciec dziecka miał prawo dowiedzieć się o jego przyjściu na świat, ale on się przecież wypiera ojcostwa, więc jego strata! Prudencia mogłaby się przestać wtrącać z próbami pogodzenia protów. Do tanga trzeba dwojga a Alberto to głupek! Od początku założył, że to nie jego dziecko a ja się pytam na jakiej podstawie. To ma być lekarz? Spał kilka razy z Mariną, nawet gdyby Isauro ją zgwałcił to i tak istniało duże prawdopodobieństwo, że to dziecko prota a on się go wyparł przez dumę i urażone ego. W szpitalu też zamiast pójść do syna to znowu ta sama śpiewka o badaniach DNA. Niech Marina się na nie zgodzi i będzie miała spokój! Poza tym utrze nosa temu niedowiarkowi! Ich związek i tak nie ma już szans. Być może Marina i w jakimś stopniu obawia się, że to może być dziecko Isauro i stąd ta niechęć do poddania się badaniom. Niby jest pewna, że ojcem jest Alberto, ale słowa to jedno a czyny drugie. Nie może mieć też 100% pewności na podstawie odczuć. Po porodzie często dopytywała się czy dziecko jest podobne do Alberto. Niech zrobią te badania i raz na zawsze uwolnią się od niepewności.

Isauro wpadł na trop Mariny przez Yolę i Margarito, którzy wybrali się do niej w odwiedziny do szpitala. Starali się zachować ostrożność, ale Zacarias i Doktor ich przechytrzyli. Nie można całe życie się ukrywać, ale po co Yola nalegała na przyjazd do stolicy? Bardzo nieostrożne. Zamiast chwilę pokluczyć po mieście dla bezpieczeństwa oni od razu podjechali pod szpital. Oby Marinie i dziecku nie stała się krzywda.

Związek Vanessy z Alberto to fikcja. On jest żałosny. Marinie bezczelnie deklarował, że to ona jest miłością jego życia i nigdy czegoś takiego do Vanessy nie czuł. To ma być facet? Sam nie wie czego chce. Zrezygnował z Mariny i dziecka, ale robi z siebie ofiarę, że to niby ona go porzuciła i nie chciała. Wchodzi w związek z Vanessą z desperacji i braku laku, ale to pewnie wina protki. Alberto trafia do mojego zestawienia najgorszych protów obok takich "mistrzów" jak Octavio z CI czy Marcelo z BC. Brawo!

Kolega prota, który pracuje w szpital jako lekarz, ale nie ma powołania wspominał coś, że nie dostaje od ojca pensji. Serio? To tak można? to jako kto on tam pracuje? Wolontariusz?

Zdziwiło mnie, że Marina od razu nie chciał poznać płci dziecka (chyba że lektor coś pominął). Zdrowie najważniejsze, ale chyba najczęstszym pytaniem obok tego tuż po porodzie jest płeć dziecka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
natalia**
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 21 Mar 2009
Posty: 70786
Przeczytał: 437 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:26:22 19-11-18    Temat postu:

Faktycznie w telenowelach zazwyczaj protki rodzą synów i nazywają ich imieniem ojca , chyba nie pamietam by w jakieś telenoweli potka urodziła dziewczynkę hehe
No ale wracając do telenoweli Marina nie miała zbyt komfortowej sytuacji gdy rodziła bo stało się to na środku ulicy do tego leżała w furgonetce i jeszcze tyle gapi , no ale dzięki Damianie wszystko zakończyło się sukcesem i Marina urodziła zdrowego synka . Prudencia znowu się nie popisała bo musiała o wszystkim zawiadomić ALberta który gdy tylko się pojawił znowu wyskoczył z badaniem DNA . Ja na miejscu protki bym juz się zgodziła na te badania by mieć to z głowy i zeby niedowiarek ALberto wkońcu uwierzył .

Rozumiem zę Yola z ojcem chcieli zobaczyć Marinę i dziecko , ale faktycznie nie zachowali żadnej ostrożności bo jak nawet udali sie do stoli to zaraz pojechali do szpitala a w ślad za Nimi pojechał doktorek który juz teraz wie gdzie przebywa protka
Oby nie stało się nic złego !!

Nie wiem po co Vanessa zgodziła się na związek z ALbertem juz rozumiem że chce żyć w luksusie to mogła z łątwością poderwać innego nadzianego faceta a nie
znowu weszła w to Samo bagno hehe bo wiemy jaki jest Alberto
kolejny okropny prot w telenoweli !
Powrót do góry
Zobacz profil autora
GiovannaLuna92
Idol
Idol


Dołączył: 22 Lut 2009
Posty: 1549
Przeczytał: 49 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:05:36 19-11-18    Temat postu:

Oglądam czasem jakiś odcinek w naszej tv, ale niestety sztuczność mnie poraża w tej telce dlatego nie jestem w stanie jej oglądać w całości. Może inni zachwycają się Claudią Martin w roli Mariny, ale mnie ona się nie podoba. Ma dziwną mimikę, jej uśmiech przypomina mi uśmiech maleńkiej dziewczynki, jak robi wytrzeszcz oczu to wygląda jakby miała za chwilę nie napiszę co zrobić. Leticia Calderon była w tej roli bardziej naturalna. Claudia umie grać, ale ta rola to dla niej za dużo. Z ciekawości oglądam historię protów na youtube i naprawdę litość mnie ogarnia na niektóre rzeczy, co się tam dzieją.

Nie sądziłam, że można być tak głupią i nawiną dziewczyną jaką jest Marina. Po tym co zrobił jej Alberto ona nadal go kocha i żywi nadzieję, ze będą razem. Facet zostawił ją w ciąży, bo nie chciała zrobić badania DNA. Nie dziwiłabym się, gdyby ona go zdradziła, a ona została zgwałcona. To nie jej wina była, ani tego dziecka. Kochający mąż martwiłby się o swoją żonę, a nie o to czyje dziecko nosi. Starałby się ją wspierać, pomóc jej, a nie ją zgnębić tym czy to dziecko jego czy gwałciciela. Potem ten wspaniały mężczyzna chciał ożenić się z inną olewając swoją "ukochaną" i to że nosi być może jego dziecko. Bawił się w klubach, imprezował, żeby zapomnieć. Potem ten romans z Lucrecią. Związał się z nią, wskoczył jej szybko do łózka, a miał czelność urządzać sceny Ricardo, gdy ten wspominał o Marinie. Jak usłyszałam jak walnięta w łeb Marina rozpływa sie nad Alberto po tym pocałunku na przyjęciu to miałam ochotę czymś rzucić w monitor. Pomyślałam ogarnij się dziewczyno. Facet miał cię w d***e, bzyka inną, a ty zachowujesz się jak zakochana nastolatka. Alberto to jeden z najgorszych protów jakich było mi dane oglądać. Nie przebił Valentina z "Morena Clara", ale nie zostaje daleko w tyle.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22241
Przeczytał: 101 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:06:01 19-11-18    Temat postu:

natalia** napisał:
Faktycznie w telenowelach zazwyczaj protki rodzą synów i nazywają ich imieniem ojca , chyba nie pamietam by w jakieś telenoweli potka urodziła dziewczynkę hehe


Monita w SMV urodziła córeczkę, Reina z RDC też pierwszą miała córkę, to samo Fiorella z MIVAC. Pierwsze z brzegu przykłady. Aczkolwiek o wiele częściej protki rodzą synów
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anjace
King kong
King kong


Dołączył: 08 Lip 2015
Posty: 2611
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:48:03 19-11-18    Temat postu:

Alberto zawsze był beznadziejny , jeden z najgorszych protów.
Co do DNA to dla mnie było komedią , Marina zamiast stawiać na swoim ,mogłaby zrobić te badania i rzucić Alberto je w twarz z zaznaczeniem aby spadał.No ale jesteśmy na tym etapie historii gdzie Alberto odchodzi w siną dal i bardzo dobrze
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ebi_13
King kong
King kong


Dołączył: 25 Sie 2014
Posty: 2206
Przeczytał: 26 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rawa Mazowiecka
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:20:24 19-11-18    Temat postu:

Lineczka napisał:
natalia** napisał:
Faktycznie w telenowelach zazwyczaj protki rodzą synów i nazywają ich imieniem ojca , chyba nie pamietam by w jakieś telenoweli potka urodziła dziewczynkę hehe


Monita w SMV urodziła córeczkę, Reina z RDC też pierwszą miała córkę, to samo Fiorella z MIVAC. Pierwsze z brzegu przykłady. Aczkolwiek o wiele częściej protki rodzą synów

Maricruz z CI i Lucia z LFDD też miały córeczki
Powrót do góry
Zobacz profil autora
natalia**
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 21 Mar 2009
Posty: 70786
Przeczytał: 437 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:54:37 20-11-18    Temat postu:

Lineczka napisał:
natalia** napisał:
Faktycznie w telenowelach zazwyczaj protki rodzą synów i nazywają ich imieniem ojca , chyba nie pamietam by w jakieś telenoweli potka urodziła dziewczynkę hehe


Monita w SMV urodziła córeczkę, Reina z RDC też pierwszą miała córkę, to samo Fiorella z MIVAC. Pierwsze z brzegu przykłady. Aczkolwiek o wiele częściej protki rodzą synów


Akurat tych 2 produkcji co napisałaś nie oglądałam bo mało teraz oglądam telenowele juz Mnie do nich tak nie ciągnie jak dawniej . Tylko Mi chodziło ze z reguły protki rodzą synów i nadają im imiona po ojcach , liczę zę Marina tego nie zrobi !

A co do dziecka każdy mówi zę to blondynek ale przecież ma ciemne włosy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22241
Przeczytał: 101 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:48:19 21-11-18    Temat postu:

Odcinek 53

Alberto tatuś na medal. Nawet nie zobaczył swojego syna tylko niczym tchórz zwiał ze szpitala, bo usłyszał, że malec ma blond włosy. Ręce opadają. Poza tym jaki z tego dziecka blondynek skoro ewidentnie ma ciemne włosy? Niech nie robią z widzów idiotów tylko albo pominą beznadziejny wątek albo dobiorą odpowiedniego małego aktora.
Wracając do Alberto to zastanawiam się jak można być takim egoistą i hipokrytą. Zostawił ciężarną Marinę, bo nie mógł sobie poradzić z tym, że prawdopodobnie została zgwałcona przez Isauro, który może być ojcem dziecka. Przez ten czas pozował na wielce obrażonego, urażonego, nieszczęśliwego i niezrozumianego przez cały świat. Związał się z Vanessą i on śmie przychodzić do Mariny, pleść bzdury o wielkiej miłości do niej i sugerować, że jeśli dziecko jest jego to mogą uratować swój związek? To na pewno jest prot czy marna podróbka villana? Jeszcze ta scena, kiedy go olśniło, że mógł porzucić własne dziecko - no mistrzostwo świata. Beznadziejna postać! Dziwić się, że Marinie przeszło przez myśl, iż stać byłoby go na odebranie jej synka? Jak najbardziej rozumiem jej obawy. Alberto poinstruowany przez Luisa mógłby coś takiego wykombinować. Aczkolwiek biorąc pod uwagę całokształt sytuacji to Marina powinna zgodzić się na badania DNA a nie unosić dumą. Ona czuje, że dziecko jest Alberto (ok, matczyna intuicja + informacje, które ma od lekarki i samego Isauro na temat rzekomego gwałtu), przekonuje go do tego (!!!), więc skoro jest taka pewna to co jej szkodzi? Dziecku krzywda się nie stanie, Alberto dostanie potwierdzenie jej słów czarno na białym i sytuacja będzie jasna. Wydaje mi się, że Marina jest rozdarta. Z jednej strony chce aby Alberto zrozumiał, że to jego dziecko a z drugiej obawia się tego, że nie da jej spokoju, będzie integrował w życie jej i ich synka, namawiał do powrotu do niego a pewnych ran czas nie jest w stanie zagoić. Wolałabym jednak aby badania DNA zostały wykonane i raz na zawsze zakończył się ten wątek dotyczący ojcostwa i wątpliwości z nim związanych.

Prudencia przeprosiła Marinę za powiadomienie Alberta i nie dotrzymanie słowa. Obiecała, że będzie ją wspierać. Zobaczymy jak długo wytrwa w tych postanowieniach. Oby nie próbowała znowu pogodzić protów, bo tego typu próby w jej wykonaniu są irytujące.

Luis nakręcany przez Susanę podejrzewa, że Prudencia ma romans i dlatego znika na całe dnie. Najlepsze są jego konfrontacje z Angustias, istna komedia!
Susana przypuściła atak na Luisa, wyznała mu swoje uczucia. On zbytnio nie protestował, doszło między nimi do pocałunku i nieźle się napalił. Ona zgrywa kobietę z zasadami i stopniuje napięcie. Ciekawi mnie ten wątek. W końcu Susana przeszła do konkretnego działania. Z pewnością sam romans jej nie wystarczy. Będzie chciała zająć miejsce Prudencii. Kwestia ambicji i pozycji w wyższych sferach.

Lino dowiedział się o planowanym ślubie Vanessy z Alberto. Próbował się z nią skontaktować, ale ona nadal go ignoruje. Walka Lino z wiatrakami za długo trwa. Powinien zrezygnować z Vanessy, bo ileż można się poniżać w imię miłości? Na tym etapie telki ich wątek kompletnie siadł, praktycznie go nie ma. Vanessa zrezygnowała z tego uczucia i nie ma co żebrać o jej uwagę.

Isauro próbował wykraść synka Mariny ze szpitala. Pewnie liczył na to, że ona dla dobra dziecka zgodzi się na jego warunki np. wspólny wyjazd. Co za psychol! Dobrze, że pielęgniarka nie dała się nabrać na jego przebranie i szybko zorientowała się w sytuacji i uniemożliwiła mu porwanie dziecka.

Kilka miesięcy minęło a Lino nadal nie może znaleźć jakiejkolwiek pracy w stolicy? Dziwne. Jest pracowity, ma doświadczenie. Nigdzie nie ma dla niego miejsca? Mocno naciągane. Lino okłamuje ojca i siostrę na temat swojej sytuacji życiowej. Nie chce ich martwić, ale kłamstwo ma krótkie nogi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Magdalena92
Debiutant
Debiutant


Dołączył: 29 Wrz 2018
Posty: 54
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Toruń
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:01:08 22-11-18    Temat postu:

W ostatnich dniach kilka odcinków przegapiłam, tutaj też skomentowałam ostatnio do 51. odcinka, więc jest co nadrabiać. Będzie zatem odcinek zbiorczy do 52-53. Spooro się działo


Marina urodziła ślicznego i zdrowego synka. Chociaż sam poród nie odbywał się w zbyt komfortowych warunkach, ale na szczęście naczepa w tym samochodzie była umiejscowiona na tyle wysoko, że jakąś tam intymność miała w trakcie tak ważnego dla każdej kobiety chcącej zostać matką, przeżycia. Damiana była opanowana i dobrze się spisała jako akuszerka.
Niestety Prudencia, mimo sprzeciwu Damiany i Mariny, powiadomiła Alberta o porodzie niedobrze, że stało się to w trakcie jego dyżuru w szpitalu, lekarz powinien być skupiony na pacjentach, a ta wiadomość mogła wytrącić go z równowagi. Bardzo opiekuńcze i urocze było to, jak Toribio mówił do prota, że jak Marina będzie płakać przez niego, to spuści mu manto <3
Marina urodziła, cieszy się tą małą kruszynką, która przyszła na świat i nie w głowie jej testy DNA. Natomiast Alberto postawił wyżej niż uczucie właśnie kwestię ojcostwa. Cóż za warunki cóż, to zrozumiałe, że dla kobiety jej dziecko będzie zawsze ważniejsze od mężczyzny. Ona chciała tego dziecka i drugorzędną kwestią dla niej jest to, kto jest ojcem. No i Marina przepędziła go w cztery wiatry ze szpitala...
Prudencia chciała dobrze. Jak zwykle ale nie zawsze jej to wychodzi. Nie zawsze też wychodzi to na dobre osobom, którym to jest dedykowane. Alberto zawiódł Marinę, a próby pogodzenia na siłę pod pretekstem wiary w "miłość zwycięży" nie w każdej sytuacji się sprawdza, jak w praktyce można się przekonać. Jakoś kryzysu w jej małżeństwie z Luisem jak na razie ta miłość nie zwyciężyła...

A Dr Isauro wciąż obsesyjnie szuka Mariny, aż udaje mu się przez całą drogę (że oni się nie zorientowali, że przez całą drogę ktoś za nimi jedzie ) śledzić Margarita i Jolę... A potem w 53. odc. widzę go tak blisko dziecka, w szpitalu
Szkoda mi trochę Alberto pod tym względem, że świadomość (oraz własny egoizm) tego, że dr Isauro wykorzystał Marinę, wpływa na Prota w ten sposób, że podejmuje takie decyzje względem Mariny i dziecka. To nie dziecko, ale dr Isauro jest winny zasianiu wątpliwości i niepewności, które dręczą Prota.

Ha! Susana zasugerowała Luisowi, że Prudencia może mieć romans, ponieważ szofer codziennie ją gdzieś zawozi. A potem dopowiada, że skoro Prudencia się nie stara, to znaczy, że jej nie zależy na małżeństwie. Tylko, że Luis od początku bardzo często bywa dla żony zaborczy, prostacki, lata temu kwestia posiadania dziecka była dla niego najważniejsza, kosztem zdrowia żony. Od co najmniej połowy odcinków, oni się znoszą, żyją obok siebie, takie mam wrażenie. Nie no pięknie, Prudencia miała pieniądze po rodzicach, a Luis tak po prostu je zainwestował, wygląda na to, że bez wiedzy żony No i Susana odprężyła "skrzywdzonego" męża, przeszła do wyznań i części praktycznej połechtala przy tym ego Luisa tym "podziwem, szacunkiem" Cóż, trzeba było sobie zapewnić życie na poziomie finansowym. A Pan Okaransa lubi, jak się go podziwia. I romans się zaczął. Co za hipokryzja! Najpierw robi scenę zazdrości i grozi Prudenci, a potem wybiera się na kolację z żoną swojego zmarłego przyjaciela i padają słowa "Szanuję Prudencię. Ale jestem mężczyzną, mam swoje słabości". Pusty śmiech mnie ogarnął jak to oglądałam. Susana zabrzmiała przekonywująco w usprawiedliwianiu siebie, że z nikim nie była po śmierci męża, ale nad tym, co obudził w niej Luis już nie panuje, zatem romans można kontynuować, a Luis może grać na dwa fronty. Co tam - mamy tylko jedno życie! *You only live once*.
jeszcze brakowało, żeby Luis poklepał po tyłku Susanę, znając jego zapędy i niekiedy powierzchowne czysto fizyczne spojrzenie na kobiety...

Dr Isauro w przebraniu szpitalnym chciał uprowadzić dziecko :O

Jednak przeczytałam sobie jeszcze raz niektóre komentarze dotyczące wątku Paulina i Vanessy i muszę tutaj po nadrobieniu tych kilku odcinkach jednak przyznać Wam, dziewczyny, sporo racji. Wcześniej próbowałam zrozumieć postępowanie (chociaż może to wyglądało tak, że ją usprawiedliwiałam) Vanessy, która no cóż od urodzenia miała podawane wszystko na tacy, na nic nie musiała pracować, zagraniczne studia i własne mieszkanie w Kanadzie. Przyzwyczajona do luksusu, pieniędzy, życia na wysokim poziomie. Z kolei to wszystko to efekt tego, co jej matka wpoiła w trakcie wychowania. Przykre jest to, że matka potraktowała córkę jak inwestycję, żeby zapewnić sobie i córce dalszy status materialny i towarzyski. Vanessa chyba zdała sobie sprawę, że nie widzi siebie w znacznie skromniejszym życiu, pracującej na utrzymanie swoje i ewentualnego męża Paulina, bo do czego innego jest przez całe dotychczasowe życie przyzwyczajona. Targana tym, co czuje jej serce, a tym, w jakiej sytuacji znalazła się z Susaną oraz z obawy przed reakcją znajomych na to, w kim naprawdę jest zakochana, postanowiła przyjąć Alberta z powrotem, podświadomie wmawiając sobie, że to dobry pomysł, że Alberto i ona są równi swojemu statusowi społecznemu, że z tego problemów nie będzie. Owszem, oni tworzą ładny obrazek spotykając się, ale jakoś nie widzę między nimi chemii, tylko ja wiem? Coś w rodzaju koleżeństwa, przyjaźni, serdeczności? Poza tym cały ich związek od początku telki to najprawdopodobniej został zaaranżowany przez rodziców właśnie dlatego, że są dla siebie dobrymi partiami, ale Alberto poczuł miłość przy Marinie, a Vanessa przy Paulino. Oboje chcą wypełnić pustki wynikające ze swoich przekonań i uprzedzeń. Vane jest pełnoletnia, ale to nie równa się dojrzałości i poczuciu odpowiedzialności za swoje słowa, za wyznania, jakimi obdarzała Paulina na ranczu. Nie jest dojrzała i gotowa, by się z tym zmierzyć, a dobrze dała temu wyraz, kiedy pytała się, czy stanowisko w rzekomej pracy na magazynie, jest kierownicze, a potem, gdy z pogardą spojrzała na Lina próbującego zarobić cokolwiek śpiewając na ulicy. Nie doceniła tego, jak Paulino wiele dla niej poświęcił, zwłaszcza, że rodzina jest dla niego bardzo ważna, a od tej rodziny wyprowadził się i wyjechał, by walczyć o ukochaną osobę. A wzamian chłopak dostaje połowiczną czułość, pocałunki, a potem unikanie, zrzucanie połączeń i wiadomości, aż w końcu wiadomość o ślubie z Albertem...
No i granie na czas przed ojcem i siostrą, że ma pracę, że w niej wszystko w porządku, a nawet podwyżka była. Grubymi nićmi szyte, ciekawe po jakim czasie się to wyda. Zaczynają się problemy zdrowotne Margarita.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
natalia**
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 21 Mar 2009
Posty: 70786
Przeczytał: 437 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:56:45 22-11-18    Temat postu:

No wreście zaczęło się coś dziać , ostatnie dwa odc bardzo Mi się podobały !
Pojawił się doktor Ricardo , bardzo Mi się podoba ta postać do tego widać że od razu polubił Marine a Ona postanowiła odzyskać wzrok dla synka . Z pomocą ALiny pojechała do kliniki a Ricardowi wiadomość że już nie jest z Albertem bardzo się spodobało . Kazał Jej zrobił badania a potem oceni co dalej , oczywiście pokryje wszystkie koszty , ale Marina się na to nie zgodziła chce jakoś to spłacić
Już czekam na kolejne sceny między tą dwójką !


Vanessa zdobyła się na odwagę i wyznała ALbertowi ze kocha Paulina więc nie mogą zostać parą , z kolei prot przyznał się ze nic z tego nie będzie bo zawsze traktował Ją jak przyjaciółke . Postanowili się rozstać a Susanie powiedzia że Alberto zerwał .
Niestety Susana wszystko usłyszała w klubie gdzie wyszło zę to Vane zerwała , oczywiście wpadła we wściekłość i wyprowadziła córkę siła . Ale Vane nareście nie dała się matce - długo musieliśmy na to czekać !!
I odjechała do Paulina , a następnie wyznała Mu ze go kocha i zerwała z ALbertem , jednak Lino Ją odtrącił bo Vanessa póki co nie chce z Nim zamieszkać no i nie przedstawi go swoim znajomym , poczuł się urażony co Mu się nie dziwię . Bo może Vanessa go kocha jednak nadal się go wstydzi .
W domu Vane dostała jakiegoś ataku , pewnie paniki a Mądra Susana chciała dać Jej tabletki ale jakim cudem jak córka nie umie złapać oddechu , dobrze że była na miejscu Augustion !.

Jednak Susana i Luis poniosło dosyc mocno i się kochali , potem Luis stwierdził zę Jej i córce niczego nie zabraknie . Ale o dziwo zaprosił Prudencie na kolację i to jeszcze w tym samym lokalu gdzie wcześniej przyprowadziła go Susana , no facet ma tupet nie ma co !!

Alberto postanowił zmienić specjalizacje i chce się zając operacjami plastycznymi dlatego poprosił lekarza gdy zgodził się by został jego asystentem wtedy pojawiła się córka doktora i widać ze ALberto Jej się spodobał jak i Ona Jemu .
Czy aktorka to nie ta Sama co grała w Telenoweli Włoska narzeczona - Aitane ??
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ebi_13
King kong
King kong


Dołączył: 25 Sie 2014
Posty: 2206
Przeczytał: 26 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rawa Mazowiecka
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:22:06 22-11-18    Temat postu:

natalia** napisał:

Alberto postanowił zmienić specjalizacje i chce się zając operacjami plastycznymi dlatego poprosił lekarza gdy zgodził się by został jego asystentem wtedy pojawiła się córka doktora i widać ze ALberto Jej się spodobał jak i Ona Jemu .
Czy aktorka to nie ta Sama co grała w Telenoweli Włoska narzeczona - Aitane ??

Tak, to Candela Márquez. Grała także w Drodze do szczęścia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
natalia**
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 21 Mar 2009
Posty: 70786
Przeczytał: 437 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:38:02 22-11-18    Temat postu:

Ebi_13 napisał:
natalia** napisał:

Alberto postanowił zmienić specjalizacje i chce się zając operacjami plastycznymi dlatego poprosił lekarza gdy zgodził się by został jego asystentem wtedy pojawiła się córka doktora i widać ze ALberto Jej się spodobał jak i Ona Jemu .
Czy aktorka to nie ta Sama co grała w Telenoweli Włoska narzeczona - Aitane ??

Tak, to Candela Márquez. Grała także w Drodze do szczęścia.


Tak Mi się wydawało że to Ona , te długie włosy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
roksi 20
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 29 Cze 2008
Posty: 19598
Przeczytał: 67 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: słupsk

PostWysłany: 15:42:30 22-11-18    Temat postu:

Czyli Lucrecia się już pojawila
Powrót do góry
Zobacz profil autora
natalia**
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 21 Mar 2009
Posty: 70786
Przeczytał: 437 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:49:37 22-11-18    Temat postu:

roksi 20 napisał:
Czyli Lucrecia się już pojawila


Tak póki co jest Mi obojętna ale jest nachalna względem Alberta .

No i pojawiła się nowa postać ten facet w klubie co zaprosił Susane na kolacje aż dziwne ze się zgodziła bo jest nie okrzesany , ale widać że bogaty więc pewnie to wykorzysta
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka.
Generał


Dołączył: 29 Kwi 2016
Posty: 7900
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mazowsze
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:59:14 22-11-18    Temat postu:

natalia** napisał:
Ebi_13 napisał:
natalia** napisał:

Alberto postanowił zmienić specjalizacje i chce się zając operacjami plastycznymi dlatego poprosił lekarza gdy zgodził się by został jego asystentem wtedy pojawiła się córka doktora i widać ze ALberto Jej się spodobał jak i Ona Jemu .
Czy aktorka to nie ta Sama co grała w Telenoweli Włoska narzeczona - Aitane ??

Tak, to Candela Márquez. Grała także w Drodze do szczęścia.


Tak Mi się wydawało że to Ona , te długie włosy

Ach, znowu Mop. Nie tęskniłam, ale liczę, że tu ją polubię. W końcu pewnie też będzie chciała by proci do siebie nie wracali, a więc zależy nam na tym samym. Wspólny cel sprzyja sympatiom.

No dobra, muszę nadrobić dwa ostatnie odcinki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Telenowele wyemitowane Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 190, 191, 192 ... 211, 212, 213  Następny
Strona 191 z 213

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin