Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Zdrada
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Uczucia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gabriella
Mocno wstawiony
Mocno wstawiony


Dołączył: 01 Maj 2008
Posty: 5502
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:13:21 23-12-09    Temat postu:

Zgadzam się z Tobą dlatego w moim związku nie ma ani zdrad cielesnych ani emocjonalnych
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Vondynizer
Generał
Generał


Dołączył: 03 Sie 2009
Posty: 8424
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:15:50 28-12-09    Temat postu:

prawdziwa miłość nie musi się przecież uciekać do innych źródeł, bo sama sobie jest zaspokojeniem wszystkich potrzeb.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce Maria
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 3136
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 2:59:12 01-01-10    Temat postu:

Hmmm.. zdrada ;x taaa . . . jedyna osoba której w peiwen sposób poeiwrzyłam siebie [przyjaciółka] zdradziła ;x zawsze myślałam, ze my nierozłączne jak widać myliłam się. . .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lilijka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 18 Lip 2007
Posty: 14259
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Neverland
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:47:58 01-01-10    Temat postu:

zdrada... ostatnio raczej zawiedzenie zaufania, po raz kolejny. nie wiem, czy mozna tak to nazwac... panna po prostu zostawila mnie na lodzie - rok temu robiłam z ówczesnymi przyjaciółkami imprezę, sylwestrową... ona do nas nie należała, nawet za przyjaciółkę jej nie uważałyśmy... ale było mi jej żal. że zostanie sama, bez imprezy, bez planów. prosiłam dziewczyny, namawiałam. zgodziły się, spędziłyśmy sylwka z nią. było fajnie, nie powiem. teraz jest zupełnie inaczej, z przyjaźniami i tak dalej, ale ważne jest jedno - w tym roku to ona miała zaproszenie do swojej, nazwijmy to, przyjaciółki. i ani chwilę się na zawahała, czy pójść, czy nie. zachowała się... po prostu chamsko, a ja czułam się okropnie. jedyne, co dobre z tego wynikło, wiem już, że nie należy jej w takich sprawach pomagać ;x tajemnic chyba tez lepiej nie powierzac - do dzis nie wiem, czy mowila prawdę w pewnej, dosc starej juz, sprawie. przyjaciele... chyba tylko z nazwy. ;x
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce Maria
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 3136
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:00:35 01-01-10    Temat postu:

mam to samo ;x
przyjaciele chyba tylko z nazwy ;<
i też przez sylwka.. w sumie to właśnie bardziej też było zawiedzenie zaufania niz zdrada, ale wkurzyłotak bardzo . . . że powiedziałam że nie chcę już jej nigdywidzieć i mam nadzieję, że był to ostatni raz kiedy ją spotkałam . . . wiem że nie dam drugiej szansy . . . zawiodłam się już kiedyś na innej ''przyjaciółce'' mogłam jej dawać szanse, ale to nie działało . . . teraz eliminuje je ze swojego życia. . .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lilijka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 18 Lip 2007
Posty: 14259
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Neverland
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:15:18 01-01-10    Temat postu:

kiedyś miałam wokół siebie więcej ludzi - przyjaciółek... tak je nazywałam. teraz, jakby się zastanowić, nie mam takiej powierniczki, której byłabym w 100% pewna, z którą byłabym nierozłączna. szkoda, wielka szkoda, ale wolę przez pewien czas nie obdarzać takim zaufaniem nikogo, niż niewłaściwą osobę.
zdrada, zawiedzenie zaufana - dla mnie to też zdrada i bardzo boli
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce Maria
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 3136
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:05:13 01-01-10    Temat postu:

ja miałam . . . myslałam że mam ;<bo bądź co bądź się skończyło, a przyjaźń która się kończy nie była przyjaźnią . . . tak się chociaż mówi.
i nawet nie jest mi już smutno, wygarnęłam wszystko co chciałam w napadzie wielkiej złości i wiem tylko że nie chcę jej znać . . . a więc może to nie była taka przyjaźń, albo dopiero odczuję skutki..


Ostatnio zmieniony przez Dulce Maria dnia 22:06:25 01-01-10, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lilijka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 18 Lip 2007
Posty: 14259
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Neverland
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:08:18 02-01-10    Temat postu:

Ja odczułam skutki skończonych przyjaźni. W sumie skończyła się jedna, inne po prostu wygasły, bo kontakt bliższy się urwał... na początku bywa trudno, nawet bardzo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce Maria
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 23 Mar 2008
Posty: 3136
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:17:48 04-01-10    Temat postu:

było dobrze . . . ale ja już tęsknię ;<
i im dłużej nad tym myśle, tym więcej mojej winy w tym widzę ;x
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gabriella
Mocno wstawiony
Mocno wstawiony


Dołączył: 01 Maj 2008
Posty: 5502
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:21:00 09-01-10    Temat postu:

Miałam przyjaciółkę, którą traktowałam jak siostrę i kochałam ją obdarzając przy tym pełno procentowym zaufaniem, ona jednak po 13 latach zdradziła.
Wbiła mi nóż w plecy gdy najmniej się tego spodziewałam.
Straciłam wtedy wiarę w ludzi, straciłam wiarę we własne wartości.
Czułam się jak niepotrzebny liść, którego kołysze wiatr, a gdy znajduje swoje miejsce kolejny powiew pcha go dalej.
Żyłam w zawieszeniu... jednak pewnego dnia zdałam sobie sprawę, że jestem młoda, że dość użalania się nad sobą i rozpamiętywania dawnych ran i tego co przeżyłyśmy.
Nauczyłam się, że czasem warto schować strach do kieszeni i uwierzyć w ludzi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Natalia
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 19271
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:59:39 26-01-10    Temat postu:

Nie wierze w coś takiego jak miłosc do końca życia ,,
dusiła bym się w takim związku ,może i brzmi romantycznie
ale życie jest nieco inne od tego jak się o nim mówi w filmach .

Nigdy bym nie zdradziła ukochanej osoby, ale
też nie potrafiłą bym byc z nią chyba do końca swoich dni,
albo ja bym zwariowała albo ten nieszczęśnik
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lizzie
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 25634
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:27:52 26-01-10    Temat postu:

Czy to znaczy, że i ja kiedyś Ci się znudzę?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Natalia
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 19271
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:00:18 26-01-10    Temat postu:

Nie rozumiesz , po pierwsze to nie chodzi o znudzenie się ,
tyle o to że ja nie potrafiłą bym życ jak ta kura przez całe życie
chodzić w koło i jesc ziarenka,albo czekać na koguta


Chodze własnymi sciężkami ,nie potrafie usiedziec na jednym
miejscu a co dopiero całe życie, nie wybaczyłą bym sobie gdybym
się na to zgodziła i zraniła drugą osobe

ja jestem bardzo trudnym człowiekiem,wiem to,ale może
kiedyś znajdzie się taki kogucik co mnie zechce taką


A ciebie to ja do końca życia nie zapomne

Bracia krwi
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lizzie
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 25634
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:13:45 26-01-10    Temat postu:

To, że masz dzielić z kimś życie nie oznacza zakończenia go na ograniczaniu się do kury domowej. Ja na pewno nie zwiążę się z kimś kto w takiej roli widzi kobietę
Chciałabym kogoś kto właśnie otworzył by mi drzwi, wskazał drogę na świat, kogoś przy kim poczułabym czym jest życie, z kim mogłabym je poznawać, tak, żeby każdy dzień był inny, żebyśmy codziennie odkrywali także w sobie coś nowego, a nie żebyśmy się osiedli w jednym miejscu i prowadzili taką stabilną wegetację..ale to temat o zdradzie

Rozumiem o czym myślisz, ja też nie wyobrażam sobie tego, przede wszystkim nie wierzę, aby przy mnie ktoś mógł trwać do końca, nie mówiąc już o tym, że wizja starzenia się mnie przeraża i nie widzę siebie jako babci u boku dziadziusia I ja też jestem trudnym człowiekiem, coraz bardziej się o tym przekonuje, musiałabym spotkać kogoś bardzo podobnego do siebie, aby umieć z nim na co dzień żyć, ale w końcu co potrafi zdziałać potęga miłości Podobno jak się zakochasz nie widzisz wad drugiego człowieka

Ile razy mówię o miłości, tyle razy się z siebie śmieje, bo kto jak kto, ale ja o niej wiem najmniej
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Natalia
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 19271
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:19:26 26-01-10    Temat postu:

Chyba Marylin Monroe powiedziała kiedyś
że niektórzy już od młodości wiedzą że nie jest im pisane
zostac dziadkiem,babcią w szlafroczku, szydełkując ,
i bujając się na fotelu,

Ja wiem że mi ta droga nie jest pisana, i wielu ludzi kiedy
o tym mówie mnie potępia

chce miec rodzinę, ale chce przedtem zrobić wszystko !
może nawet u boku takiego uroczego wolnego ducha
wolnosc i jeszcze raz wolnosc
chciała bym aby mężczyzna którego pokocham podróżował ze mną
zwiedzał świat,itd

eh marzenia
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Uczucia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Strona 7 z 10

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin