Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Prostytutka na jedną noc
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 10, 11, 12  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Kto na główną bohaterkę ?
Angelique Boyer
81%
 81%  [ 9 ]
Jacqueline Bracamontes
18%
 18%  [ 2 ]
Wszystkich Głosów : 11

Autor Wiadomość
Rainbowpunch
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 24 Mar 2009
Posty: 12314
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:10:29 30-07-10    Temat postu:

dziękuję za komentarze ; *
bardzo lubię je czytać , bo dzięki Wam chce mi się nadal pisać < 3
jeszcze raz dziękuję i mam nadzieję , że w następnym odcinku rozwieję wasze wszelkie wątpliwości co do ostatniej sceny ; )

aalejandraa_o :
nie ma sprawy i tak dziękuję za to , że czytasz moje wypocinki ; *
i jest mi bardzo miło
Powrót do góry
Zobacz profil autora
enemiga
Big Brat
Big Brat


Dołączył: 30 Gru 2009
Posty: 577
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:53:02 30-07-10    Temat postu:

Komentarz usunięty.

Ostatnio zmieniony przez enemiga dnia 14:05:28 10-10-11, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rainbowpunch
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 24 Mar 2009
Posty: 12314
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:07:53 30-07-10    Temat postu:

haha , dobre no , ale ja uwielbiam te twoje komentarze !
a odcinki lubię długie pisać , ale boję się , że jak za długie to się wam nie będzie chciało czytać
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ayleen
Generał


Dołączył: 11 Mar 2009
Posty: 4673
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:44:10 01-08-10    Temat postu:

No więc Ana postawiła sprawę jasno. Tylko ciekawe co na to Jason. Co zrobi? Może wkońcu porozmawia z siostrą, zrozumie, że jednak Ana jest wazniejsza. ;P
Dobrze tak Estreli, chciała zaszantażowac Conrado, ale jej się nie udało. On również coś na nią ma, no i dobrze!
Camil wyznał Claudi, że ja kocha. ;o Jestem zaskoczona! I ciekawa kto ich zobaczył. ;P Czekam na new!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
aalejandraa_o
Motywator


Dołączył: 26 Cze 2010
Posty: 97
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:28:57 03-08-10    Temat postu:

Kiedy bedzie odcinek?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rainbowpunch
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 24 Mar 2009
Posty: 12314
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:26:26 03-08-10    Temat postu:

dziś postaram się na wieczór dodać , a jak nie to jutro z rana
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rainbowpunch
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 24 Mar 2009
Posty: 12314
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:37:31 03-08-10    Temat postu:

7 ODCINEK


Zajęci pocałunkiem nie zauważyli , że ktoś stoi zaraz za nimi i wpatruje się w nich jakby dalej nie mógł uwierzyć co się dzieje . Nagle usłyszeli jak ktoś lekko zakaszlał . Claudia szybko odepchnęła chłopaka i spojrzała na dziewczynę , która się im przyglądała z niedowierzeniem , to była Annabel . Claudia na chwile zapomniała o tym co przed chwilą się wydarzyło i uśmiechnęła się po czym podbiegła do przyjaciółki i ją uściskała .
- Dobrze , że jesteś ! Wiem , że nie liczyłaś na takie powitanie , ale bardzo się cieszę ! - mocno ją uściskała i nie odrywała się od niej , byle jej nie spojrzeć tylko w oczy .
- To ja już sobie pójdę ... - powiedział Camil , rozumiejąc co Claudia miała na myśli - Odezwę się do Ciebie , dobrze ?
- Jak chcesz ... - powiedziała udając obojętną i dalej nie odrywała się od przyjaciółki . Chciała uniknąć również jego spojrzenia i cieszyła się nawet z takiego obrotu sprawy , bo nie wiedziała jakby się zachować w stosunku do niego po tym co wydarzyło się jeszcze jakąś chwilę temu . Gdy on odszedł dziewczyna się ogarnęła i odeszła od przyjaciółki ...
- Nie przeszkodziłam Wam ? - zapytała z uśmieszkiem na twarzy .
- Nie , coś ty . Ty nigdy mi nie przeszkadzasz , jak mogło Ci przyjść coś takiego do głowy ? - zaśmiała się nerwowo .
- Chyba nie będziemy gadać w progu , co ?
- O tak , wejdź wejdź ... - uchyliła drzwi , by dziewczyna weszła do środka . Po krótkiej chwili zobaczyła walizkę za Aną ... - Walizkę zostaw tutaj na korytarzu , potem pokażę Ci wolny pokój ... ale czekaj ... zostawiłaś Jasona ?
- Tak jakby , ale nie zmieniaj tematu ... Najpierw ty mi opowiesz co to za chłopak i o co wogóle w tym chodziło - powiedziała Ana i usiadły razem na kanapie . Annabel zmęczona po podróży oparła się i głęboko odetchnęła . Claudia zaś była lekko podenerwowana i jeszcze miała dreszcze ...
- To nic takiego ...
- Mi nie powiesz ? - spojrzała na nią po chwili - Popatrz tylko na siebie , masz gęsią skórkę , jesteś cała roztrzęsiona i masz rumieńce na twarzy . Tylko co to może znaczyć ?
- Oj , widać ? - szturchnęła ją lekko , po czym zaczęła ... - To jest Camil , poznałam go jeszcze wtedy gdy byłam prostytutką . Ale po kilku miesiącach znowu się spotkaliśmy i coś mi się zdaje , że początkowo źle zaczęliśmy znajomość . Naruszył temat dla mnie bolesny i dlatego wygarnęłam mu nieźle . Potem przysyłał róże i teraz przyszedł sam ... osobiście , by mnie przeprosić i coś powiedzieć .
- No co takiego ? - próbowała wyciągnąć z niej coś więcej .
- Że mnie kocha ... - powiedziała i zakryła buzię w ramionach , czekając na reakcje przyjaciółki .
- Co ? - powiedziała jeszcze bardziej zdumiona - Veronica ! Nie gadaj , koleś się w Tobie zakochał ? O Boże , wiesz ... widać to po nim było . Jak odchodził patrzył na Ciebie takim ciepłym wzrokiem jakby miał ochotę Cię całą zjeść ! - roześmiała się .
- Wcale że nie ! - znów ją szturchnęła - Nie mów tak , bo psujesz ten cały romantyzm ... Ale nie ważne , nie mogę się z nim spotykać . Nie chcę zniszczyć mu życia i reputacji . Przecież kiedyś byłam prostytutką ... A i jeszcze jedno jestem od dziś Claudia , musiałam zmienić imię i nazwisko , ale o tym później - Ana wiele rzeczy nie rozumiała , ale jakoś szybko się otrząsnęła .
- Czekaj , czekaj ... Jak to zniszczyć mu życie ? Przecież to , że byłaś kiedyś inną kobietą to nie znaczy , że dalej nią jesteś . A tak pozatym zmusiły Cię do tego okoliczności . Prawda ?
- Niby tak ... ale proszę , nie wracajmy do mojej przeszłości .
- Dobrze ... - kiwnęła do niej głową , a potem szybko sobie coś przypomniała i zagadała do Claudii - Nie zgadniesz kogo tu widziałam . Charliego ...
- Co ? On tutaj ? - Claudia złapała się za głowę - Proszę tylko nie to , już bardziej moje życie nie może się skomplikować . Jak ja się zachowam jak go spotkam ? No jak ? - Claudia odetchnęła świeżym powietrzem - Nie chcę wracać do tego co było kiedyś ...
- A nie sądzisz , że to dobry czas i miejsce by wyjaśnić jemu to wszystko ?
- Po co ? Wtedy mi nie uwierzył , to teraz tym bardziej . Ogólnie Charlie był cały skomplikowany . Ta cała afera z Estrellą , ich ślubem , a potem ten obrót sprawy ... Gdy go odzyskałam , musiało zdarzyć się to ... a on mi nawet nie zaufał . Zresztą już go nie kocham i jestem tego wręcz pewna !
- Jak chcesz , ale lepiej to przemyśl ...

*****

Jessica nie spodziewała się takiego obrotu sprawy . Pojechała na wakacje , ale bez Camila . Po co ? By spotkać się z kochankiem , Patricio ... Niewiedziała co widziała w takim facecie , ale faktem było to , że miała słabość to słodkich drani . Camila kochała , ale najważniejsze było to , że był bogaty i mógł zapewnić jej jakiś dostatek na przyszłe lata . Patricio nic nie miał , ale też miała do niego wielką słabość . Nie mogła znieść bez niego krótkiej chwili , była uzależniona od tego człowieka . Ale to nie była miłość , może liczył się tylko seks ?
Jessica przegryzła wargę , gdy chłopak zbliżył się do niej i musnął ją w szyję .
- To kiedy masz zamiar wracać do narzeczonego ? - zapytał .
- Jutro wyjeżdżam ... - uśmiechnęła się - Czemu nie możesz jechać tam ze mną ? Przecież to tylko na drugim końcu miasta , moglibyśmy się częściej spotykać , czasem naprawdę mi Ciebie brakuje .
- Może się przeniosę , ale najpierw muszę załatwić małą , zaległą sprawę - uśmiechnął się do niej .
- Jaką sprawę ?
- Nie ważne , chodzi o moją pracę ... - skłamał , bo nie chciał mówić Jessice , że za wszelką cenę próbuje odnaleźć Veronicę na której pukcie zawsze szalał . Denerwowało go to , że on musiał ją zmusić , żeby się z nim piepszyła kilka lat temu , a potem sama ona została prostytutką ... Dziewczyna miała go w zupełności dość , nie mogła na niego patrzeć , mówiła nawet , że jeśli się od niej nie odczepi to powie o tym co wydarzyło się kilka lat temu . O tym , jak po śmierci ojca dziewczyny , Patricio ją zgwałcił ... a jej własny chłopak oskarżył ją o zdradę . To śmieszne , że po raz kolejny Charlie jej nie zaufał . Dziewczyna go kochała i to widać było z daleka , chodziła z nim od gimnazjum . Potem jednak Estrella nakłamała i to jej uwierzył Charlie , mieli brać ślub ... ale wtedy Veronica znów zadziałała . Nie mogła na to patrzeć jak jej siostra wychodzi za jej ukochanego , rozbiła ich związek , który i tak nie wyglądał na udany . Uwiodła go w jego wieczór kawalerski ... Od tej chwili znowu byli razem a Estrella została opuszczona przed samym ślubem . Nigdy nie wybaczyła tego siostrze i zawsze pragnęła zemsty . Matka zaś która stała po stronie starszej córki wygoniła Veronicę z domu . Wtedy właśnie poznała jego , Patricio ... Chłopak początkowo jej pomógł , ale potem chciał by dziewczyna mu zapłaciła . Jak ? Chciał by ona mu się oddała ... Gdy dziewczyna odmówiła , postanowił wziąść siłą to co jemu się należało . Veronica na drugi dzień uciekła , a za miesiąc była już sławna jako "Niunia" czyli prostytutka na jedną noc ... A jakim cudem ? Tego nigdy się nie dowiedział ...

*****

Od dłuższej chwili Camil siedział na krześle i obracał się , nie myśląc o pracy , a raczej o niej . Oscar , przyjaciele Camila , zauważył to , że jego kumpel jakoś nie może skupić się na pracy .
- Ej , co jest ? - zapytał go , ale ten nic nie odpowiedział - Camil ! Słyszsz mnie ? - powiedział trochę głośniej .
- Nie musisz tak krzyczeć , słyszę słyszę ... - powiedział i przywołał się szybko do porządku .
- O czym tak myślisz ? - zapytał Oscar , a po chwili szybko dodał - Tak , wiem ... Jessica jutro wraca i pewnie się stęskniłeś za nią . Zgadłem ?
- Co ? - spojrzał na niego , a po chwili złapał się za głowę - Na śmierć zapomniałem , że ona jutro wraca . Kurde , tak szybko to zleciało ? - głęboko westchnął .
- To co zajmuje tak Twoją głowę , jak nie Jessica ?
- Powiedzmy , że inna kobieta ... - powiedział Camil , po czym upił łyk swojej zimnej już kawy .
- Inna kobieta ? No to ładnie się zapowiada . Odkąd pamiętam to ty byłeś z tych grzecznych i wiernych jednej pannie , a ja działałem na kilka frontów - zaczął się śmiać , ale Camil popatrzył na niego tylko z byka - No dobra , co to za dziewczyna ?
- Taka jedna ... Już kiedyś ją poznałem , ale w innej sytuacji . Wtedy ujęła mnie swoim wyglądam bardziej i seksapilem , a teraz raczej tym swoim ciepłem i charakterem . Choć nie powiem , że dziewczyna nie jest tą samą co kiedyś . Nadal jest strasznie piękna i nie mogę o niej zapomnieć , choć wierz mi , że bardzo bardzo tego chcę !
- Powiedziałeś jej o Jessice ?
- No właśnie nie ... - zrobił kwaśną minę .
- To gratuluję , teraz może być tylko najgorzej - powiedział , a Camilowi zrzedła mina - Koleś , o czym ty wtedy myślałeś ? Jeśli na tej dziewczynie bardziej Ci zależy niż na Jessice to nie powinieneś tak zagrywać . Teraz jesteś nie fair wobec Jessici i tej kobiety . Jeśli chcesz się wikłać w nowy związek to najpierw trzeba zakończyć ten stary . Pomyśl czasem trochę głową , a to na dobre Ci wyjdzie - powiedział poważnym tonem .
- Masz rację , zachowałem się niewłaściwie ... Teraz to jestem całkiem skreślony u Claudii ...
- Nigdy nie mów nigdy . Ale mówię odrazu , że lepiej jak od Ciebie się dowie , niż żeby miała od obcej osoby .
- I co ? Mam podejść do niej i powiedzieć jej tak poprostu , że mam inną i że jej o tym wcześniej nie powiedziałem ? To coś da ? No chyba nie bardzo ...
- Powiem Ci jedno , spiepszyłeś sprawę i teraz nie będzie Ci się tak łatwo z niej wyplątać . Ale pomyśl też o Jessice , jesteście ze sobą już 2 lata jak dobrze pamiętam i czy to będzie dobra decyzja by z nią zerwać ?
- Chodzi o to , że ja ją nie kocham ... - powiedział całkiem pewny .
- No to po co z nią byłeś ?
- Bo ja lubiłem ? Bo była dla mnie dość ważna ? Niewiem sam , niewiem ... Ale wtedy jeszcze nie wierzyłem w miłość , więc myślałem , że nie pokocham nikogo . Takie miałem poprostu nastawienie ...
- Ty jesteś cały pokręcony . Raz mówisz tak , a raz mówisz tak . W tej sprawie ja Ci nie pomogę , z uczuciami to nie do mnie . Przecież widzisz , że ja sam jestem od kilku lat i jak już trafi się jakaś dziewczyna fajna i ładna to nie wiąże się z nią i takim to właśnie sposobem unikam takich sytuacji w jakiej znalazłeś się tym ... A widzisz jaki mądry jestem ?
- Zobaczysz , że i ty kiedyś wpadniesz w sidła miłości ... - powiedział do niego , a po chwili wrócili do pracy .

*****

Dziś dzień był cały pokręcony . Po pierwsze to całe przedstawienie ze strony Camila , no chyba że był całkowicie szczery ? Ale nigdy nie mogła przyjąć do wiadomośći , że ktoś ją po tej całej prostytucji pokocha ... No cóż , życie potrafi zaskakiwać . Jaką niespodziankę jeszcze jej przygotuje Camil ? Na doatek dowiedziała się , że w tej samej dzielnicy zamieszkuje Charlie . Nie chciała go spotkać , miała mu za złe to co kiedyś się wydarzyło . On pewnie dalej sądzi , że to z jej winy się rozstali , a ona nie jest winna ... Nie potrzebnie liczyła , że ten cały Patricio jej pomoże ... Przeliczyła się i to bardzo . Ale przynajmniej przejrzała , że Charlie nigdy nie dażył ją zaufaniem . Teraz jednak od dłuższego czasu nie kochała go ... Wtedy to było coś jak chore zauroczenie , to nie była może wielka miłość , może wkradło się trochę przyjemnego uczucia i ciepła . Ale bez zaufania i całkowitej szczerości nie było żadnej miłości . Teraz gdy wybrała się na świeże powietrze nie wiedziała co już zrobić . Cały czas jej się wydawało , że każdy na nią dziwnie patrzy , przez to wszystko zwariowało . Tego jeszcze brakowało , żeby całkiem ogłupiała . Wzięła głęboki oddech i ruszyła dalej przed siebie ... Nagle niechcący wpadła w kogoś .
- Przepraszam ... - powiedziała pod nosem , a potem spojrzała na tą osobę i dostała kolejną "wspaniałą" niespodziankę w tym dniu , Charlie także się zdziwił , że spotkał Veronice ...
- Veronica ... - powiedział tylko .
- Co za spotkanie ? - powiedziała a potem szybko odwróciła się i chciała odejść , ale on zatrzymał ją ręką .
- Może to jest dobry dzień i czas , żeby wszystko sobie wyjaśnić ? - zapytał .
- Jeśli spiepszyć dzień to na całego - powiedziała cicho - No dobra , niewiem co chcesz wyjaśniać , bo ja wiem tyle , że kiedyś opuściłeś mnie w momencie gdy najbardziej Cię potrzebowałam , bo po prostu mi nie ufałeś . A nie było tak ?
- Może pogadajmy na spokajnie przy kawie ?
- Nie , najlepiej zapomnijmy o wszystkim - powiedziała szybko , bo wiedziała już , że jak ją poniesie to za dużo mówi . Nie chciała powtórzyć czegoś podobnego co spotkało ją na spotkaniu z Camilem . I nie zamierzała odkopywać własnej przeszłości ... Po chwili zniknęła , a on nadal stał i wpatrywał się w jej znikająco sylwetkę . Może ona kiedyś miała rację ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
enemiga
Big Brat
Big Brat


Dołączył: 30 Gru 2009
Posty: 577
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:16:30 03-08-10    Temat postu:

Komentarz usunięty.

Ostatnio zmieniony przez enemiga dnia 13:54:58 10-10-11, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iwi.
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 13088
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:44:41 03-08-10    Temat postu:

Camilowi i Claudii przerwało wtargnięcie Anabell, która pojawiła się w złym momencie. Camil już szczęśliwy powiedział Clau, że się odezwie, jednak ona potraktowała go obojętnie.
Claudia opowiedziała Anie o Camilu. Clau wmawia sobie, że nie może być z Camilem, bo zniszczy mu życie swoją przeszłością, Ana natomiast uważa inaczej. Wyznała też przyjaciółce, że spotkała Charliego, co Clau nie ucieszyło.
Jess spotkała się z Patriciem, który chyba nie do końca się znią zadowala, bo wciąż pozostały mu smaki po Vero Ale świnia z niego, nie podejrzewałam, że ją zgwałcił, że jest w stanie tak daleko się posunąć... Po co ją szuka? Pytam, do cholery po co? Żeby znów zniszczyć jej życie?
Camil pogadał ze swoim kumplem, Oscarem o Veronice. Oscar powiedział mu, że nic z tego nie będzie, skoro gra na dwa fronty, i że powinien jej powiedzieć o Jessice.
Clau rzeczywiście ten dzień nie służył, tyle niespodzianek, niekoniecznie miłych. Na domiar złego spotkała Charliego, który chciał pogadać. Claudia nie chce jednak wracać do przeszłości, dlatego pozostawiła go bez słowa. Chłopak teraz ma wątpliwości, czy dziewczyna rzeczywiście kiedyś nie mówiła prawdy...

Czekam na new
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25144
Przeczytał: 31 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:57:24 04-08-10    Temat postu:

Dowiedzieliśmy się dlaczego Estrella tak bardzo nienawidzi swoje siostry, w sumie nie ma w tym nic dziwnego skoro stało się tak jak się stało. Claudia powinna wyjechać gdzieś dalej niż na drugi koniec miasta, jeśli chce odbudować swoje życie, ale wtedy nie byłoby historii Camil i jego wyznanie miłości, to było takie... niewiarygodne? Przynajmniej dla Claudii, uważa, że jej przeszłość zaważy na wszystkim i nie wiadomo co się stanie... Jessica zdradza Camila, ciekawe, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę osobę jej kochanka. Wszystko kręci się wokół Veronici/Claudii, jest w centrum wydarzeń, obsesja Patricia, miłość Camila, zaszłości z Chrliem... Czekam na więcej:D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
aalejandraa_o
Motywator


Dołączył: 26 Cze 2010
Posty: 97
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:12:48 05-08-10    Temat postu:

Ana to świetna przyjaciolka. Rozumieja sie swietnie z Wero.
Jessica bezwstydna, ale przyjdzie na nia kara jak Kamilek ją rzuci
Oskar też widać że jest spoko. Kamil powinien jak najsybciej o wszystkim powiedziec Clau.
Czarli niech da jej spokoj, niech zrozumie ze to co bylo kiedys juz sie skonczylo i nigdy nie wroci.

Czekam na new!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rainbowpunch
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 24 Mar 2009
Posty: 12314
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:36:49 10-08-10    Temat postu:

8 ODCINEK!

Może to nie był najlepszy pomysł, ale trudno, raz się żyje. Claudia zgodziła się umówić się w małej kawiarni na powietrzu z Camilem. Powiedział, że musi jej coś bardzo ważnego powiedzieć, ciekawe o co mogło mu chodzić? Nie musiała na niego czekać, jak przyszła to on juz tam był, siedział i co chwile spoglądał na zegarek, był jakiś nieobecny i podenerwowany. Ciekawe czy to jego rozkojarzenie miało coś wspólnego z nią? Dziewczyna podeszła i odezwała się.
- Camil ... - powiedziała, a mężczyzna szybko podniósł się i odsunął krzesło Claudii. Dziewczyna usiadła i zapytała - A więc o co chodzi?
- Muszę Ci coś ważnego powiedzieć, ale najpierw najlepiej czegoś się napijemy. Dobrze? - uśmiechnął się do niej, a ona kiwnęła głową, po kilku minutach kelner przyniósł dwa koktajle z truskawek. Camil dobrze trafił, to był ulubiony przysmak Veronici, a raczej Claudii.
- Teraz możemy przejść do rzeczy?
- Najpierw chciałbym Ci powiedzieć, że Cię kocham i bardzo ładnie dziś wyglądasz, przez moje nerwy zapomniałem o manierach - zaśmiał się lekko, a dziewczyna uśmiechnęła się tylko. Może jednak Anabella miała rację i powinna zacząć na nowo życie z kimś, kto jest wobec niej szczery, a przynajmniej na takiego wygląda ...

Conrado przez dłuższą chwilę przyglądał się z odpowiedniej odległości Camilowi i jakiejś dziewczynie. Zdziwiło go to, że dziewczyna nie była Jessicą. Czyżby grzeczny Camilek podkusił się o małą zdradę? Zaśmiał się sam do siebie, a po chwili zapytał jednego ze swoich "goryli".
- Co to za panna?
- Czy ja wiem? - popatrzył na dziewczynę - Pierwszy raz widzę tu taką ładną dziewczynę, na początku myślałem, że to Jessica, ale jak się odwróciła to nie miałem wątpliwości, że to całkiem ktoś inny...
- No właśnie widzę, ta jest o wiele ładniejsza. Dziewczyna ma coś w sobie, zgrabna, piękna, z klasą... - zamilkł na chwilę, a potem odezwał się - To może się zabawimy?
- Co szef ma na myśli?
- Od dawna szukam odpowiedniej zemsty na Camilku, więc może spróbuję popsuć im to owocne spotkanie. Co ty na to? - po krótkiej chwili milczenia, odezwał się na nowo - Mam jak narazie jeden plan, a jak on nie wypali to jakoś inaczej ich skłócę. Byłoby miło, ale na tym napewno nie skończę, nie będę zajmował się Estrellitą, powinienem teraz skupić się na małej zemście na moim przyjacielu - po kilku minutach podniósł się ze swojego stolika i skierował się do w stronę gdzie siedział Camil wraz z Claudią. Gdy był już na miejscu, zwrócił się do niego - Camil, nie przeszkadzam?
- Conrado? - zdziwiło go to, że spotkał człowieka, którego firma kiedyś została zrujnowana i to przez mały błąd wspólnika Camila i na dodatek to, że nie wydawał się być zły na niego, a wręcz przeciwnie. Podniósł się ze stolika i przywitał się z swoim dawnym znajomym, a po chwili przedstawił Conrado Claudię - To jest ... - nie wiedział co powiedzieć, ale zdecydował się tylko na imię - Claudia, a to mój dawny wspólnik, Conrado .
- Miło mi taką piękną Panią poznać - zwrócił się do dziewczyny, uśmiechnął się do niej i pocałował ją w rękę, dziewczyna jedynie odwzajemniła uśmiech.
- Mogę się dosiąść? Dawno nie słyszałem o Tobie żadnych wieści, a myślę, że powinniśmy porozmawiać... - powiedział Conrado.
- Jasne, siadaj, nie przeszkadzasz - po czym Camil uśmiechnął się do Claudii, dając jej znak, żeby jeszcze chwileczkę poczekała, a potem zwrócił się do Conrada - Jeśli chodzi Ci o to co kiedyś się stało to nie miałem okazję Cię przeprosić, ale ...
- Daj spokój, nie kryje urazy. To było dawno temu, a teraz i tak zajmuje się czymś co naprawdę jest dla mnie i nieźle zarabiam.
- A co to takiego? - zapytał Camil.
- Zabijam ludzi ... - powiedział, a oboje zamarli, jednak po chwili Conrado się zaśmiał i dodał - Chyba nie myślicie, że mówiłem na serio? To był tylko żart. Obecnie pracuję w takiej małej firmie na drugim końcu miasta, ale nie chcę rozmawiać o pracy... - powiedział, a po krótkiej chwili zaczął swój plan - A co u Jessici? - Claudia spojrzała na Camila, bo nie wiedziała kim jest owa dziewczyna.
- W sumie dobrze ... - powiedział Camil wymijająco i lekko się zdenerwował , a Conrado zrozumiał, że coś jest nie tak i że prawdopodobnie trafił doskonale, więc ciągnał dalej.
- Widziałem Was ostatnio razem, ale byłem zajęty i nie mogłem podejść. I wiesz co? Podziwiam Was, jesteście w związku już 3 lata i jeszcze nic między Wami się nie popsuło - powiedział, a Claudia energicznie odwróciła się w stronę Camila szukając wyjaśnienia. Po chwili jednak się podniosła.
- Po to mnie tu ściągnąłeś? - zapytała, a Conrado zrozumiał, że zaczyna się niezła zabawa i dlatego wolał się zamknąć i słuchać świetnego przedstawienia - Doskonale, jestem Ci bardzo wdzięczna za to zaproszenie. Ciekawe czy Twoja dziewczyna wie jak ją okłamujesz i że prawdopodobnie jest Twoją siostrą? Bo przypominam, że tak mi powiedziałeś... Myślałeś, że się nie domyślę czy może chciałeś mi dziś powiedzieć wszystko i miałeś nadzieję, że powiem, że nic się nie stało?
- Claudia, wyjaśnię Ci to... - powiedział, ale ona mu przerwała.
- Camil, zamknij się! - powiedziała zaciskając zęby ze złości - Mam dość już kłamstw, mam dość facetów i mam dość Ciebie! Zapomnij o wszystkim! - wykrzyczała, a Conrado ledwo powstrzymywałam się od śmiechu - I oddaję Ci Twój koktajl! Proszę! - wzięła szklankę i wylała mu na jego koszulę. Po czym odwróciła się. - Przepraszam - zwróciła się do Conrado i po chwili odeszła.
- Nie wiedziałem, że grasz na dwa fronty? Mimo to przepraszam... - powiedział z lekkim uśmiechem na twarzy i odeszedł.
- Niech to szlag! - powiedział sam do siebie Camil. Miał zamiar powiedzieć wszystko Claudii, ale jego plany trochę się skomplikowały ...

*****

Ana przez chwile nie wiedziała co zrobić. Podnosiła telefon, a po chwili odkładała. Jednak po chwilce zastanowienia wzięła głęboki oddech i wystukała numer do męża. Chwilę odczekała i na szczęście telefon odebrał Jason.
- Tak? - usłyszała jego głos.
- Jason, to ja Ana...
- Ana? Moja Ana? - w jego głosie było słychać wielką radość - Nie myślałem, że tak szybko zadzwonisz, ale się cieszę bardzo.
- Chciałam zapytać jak tam w domu, radzisz sobie, jakoś?
- Tak, daję radę... Choć wolałbym żebyś była tu ze mną, żebyśmy znowu byli razem...
- Jason, przecież wiesz, że to teraz nie możliwe - nie usłyszała odpowiedzi w słuchawce, więc szybko dodała - Myślałam dziś o nas i wiedz, że ja nadal Cię kocham, ale uważam, że powinniśmy sobie dać trochę czasu. Muszę wszystko przemyśleć, bo pogubiłam się w myślach, ale tęsknię za Tobą...
- Rozumiem. Nie kryje do Ciebie urazy, wiem, że to ja zawaliłem sprawę i staram się to odpracować, rozmawiałem z Marimar, ale ona nie wiele rozumie... albo nie wiedziała o co chodzi, albo starała się zmienić temat...
- Nie musisz tego robić...
- Ale teraz wiem, że chcę. Nie mogę tego tak poprostu zostawić, ty miałaś rację i chodzi o to, że w tym domu jest miejsce dla jednej kobiety! I tą kobietą jesteś ty...
- Dziękuję Jason... - powiedziała, a do jej oczów napłynęły łzy.
- Nie dziękuj, robię to dla Ciebie, bo Cię kocham i obiecuję, że jak wrócisz to wszystko zmienię, wtedy zobaczysz całkiem innego mężczyznę.
- Chcę tego mężczyznę, którego pokochałam...
- I takim będę dla Ciebie, ale usunę to co jest zbędne we mnie.
- Ufam Ci, całkowicie Ci ufam i mam nadzieję, że mnie nie zawiedziesz. Ale muszę kończyć, dam znać jak podejmę jakąś decyzję. Dobrze?
- Oczywiście, nie zabieram Ci czasu, pamiętaj jednak, że Cię kocham całym sercem, Ana i zawsze będziesz dla mnie najważniejsza. Przepraszam... - Anabella już nic nie odpowiedziała, odłożyła słuchawkę i oparła się o ścianę. Teraz miała jeszcze większy zamęt w głowie. Sama niewiedziała jaką decyzję podjąć, bała się, że Jason znowu ją zawiedzie, ale tak cholernie go kochała, tak cholernie go kochała...

*****

Za rogiem czekała, aż opuszczą budynek. Gdy zauważyła jak odjeżdżają samochodami, włożyła ciemne okulary i zarzuciła kurtkę na ramiona. Po cichu otwarła drzwi i weszła do środka. Od środka zamknęła drzwi i podeszła do wielkiej szafy, gdzie znajdowało się to co szukała. Podniosła jeden regał i położyła na podłodze. Przeszukała, ale nic nie znalazła. To samo zrobiła z resztą, po kilkunastu minutach znalazła to czego szukała. W arkuszu podpisanym "Conrado Machado" znajdowało się pełno informacji o nim, kilka zdjęć, a także kilka tzw haków na niego. Uśmiechnęła się do siebie i włożyła do swojej torebki. Po czym wysprzątała wszystko i wyszła ostrożnie z budynku. Zamknęła drzwi, a klucz zostawiła na oknie, a koło niego położyła karteczkę z krótką informacją:
"W sekrecie powiem Ci, że przegrasz wszystko i jesteś naiwny. S. "
- To było proste, dziecinnie proste - zaśmiała się i wsiadła do swojego auta... - Zemsta będzie słodka, kochanie...



mam pytanie
czy chcecie, żebym dodawała mini-krótkie spoilery?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
enemiga
Big Brat
Big Brat


Dołączył: 30 Gru 2009
Posty: 577
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:56:44 10-08-10    Temat postu:

Komentarz usunięty.

Ostatnio zmieniony przez enemiga dnia 13:55:28 10-10-11, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ayleen
Generał


Dołączył: 11 Mar 2009
Posty: 4673
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:30:12 11-08-10    Temat postu:

Juz wcześniej zaczęłam pisac komentarz, ale mała pięciomiesięczna pierdołka mi uniemożliwiła go dokończyć.

No więc... Conrado nieźle to wszystko sobie wymyslił. Chciał skompromitować Camila przed Claudią i to mu się chyba udało. ;P Dziewczyna bardzo się zdenerwowała, że mężczyzna nic jej nie powiedział o swojej dziewczynie. Poza tym... zastanawia mnie Conrado, hm czyżby Claudia mu się naprawdę spodobała? Jestem ciekawa jego reakcji, gdy się dowie, że Estrella kazała mu właśnie ją zabić. ;P Czekam na new!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
enemiga
Big Brat
Big Brat


Dołączył: 30 Gru 2009
Posty: 577
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:24:52 17-08-10    Temat postu:

Komentarz usunięty.

Ostatnio zmieniony przez enemiga dnia 14:05:59 10-10-11, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 10, 11, 12  Następny
Strona 6 z 12

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin