Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Z nienawiści do miłości
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5 ... 13, 14, 15  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Pisać czy nie ?
Tak
88%
 88%  [ 23 ]
Nie
11%
 11%  [ 3 ]
Wszystkich Głosów : 26

Autor Wiadomość
anetta418
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 24 Maj 2009
Posty: 3096
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Siedlce
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:53:01 17-04-10    Temat postu:

Troszkę mi nie wyszedł ten odcinek ale następny postaram się by był już lepszy.

Życzę miłego czytania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iwi.
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 13088
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:30:19 17-04-10    Temat postu:

Carla ta dziewczyna jest wspaniała
Miguel i Jess besoo xD No, dobrze, że Pablo mu przemówił do rozsądku, chociaż nie do końca.
Maite nie chce być z Pablem z powodów osobistych, ale czemu miesza w to Jess?!
I nie bardzo wiem, co Pablo ma wspólnego z tym, że Gabriel zostawił Normę? Dlaczego tak jest, że dzieci muszą zawsze płacić za błędy rodziców?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anetta418
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 24 Maj 2009
Posty: 3096
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Siedlce
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 2:05:06 18-04-10    Temat postu:

ODCINEK 15

Występują ;

http://www.youtube.com/watch?v=IEctcgy82_I


Maite weszła do gabinetu zamykając drzwi na zamek. Nie chciała by ktoś widział jak płacze. Skłamała. Powiedziała mu tyle przykrych rzeczy. I dlaczego ? Tylko dlatego ,że się bała. Bała się tego co czuła do niego. Już dawno zrozumiała ,że go kocha. Choć sama przed sobą nie chciała się do tego przyznać. To jednak kochała go do szaleństwa. I choć ciężko jej było to musiała go okłamać . Nie chciała by zranił ją tak samo jak jego ojciec zranił jej matkę. Po tym wszystkim co mu powiedziała da jej spokój raz na zawsze. I oto właśnie jej chodziło.

& & & & &

Mijały dni. W ciągu tych kilku dni wydarzyło się trochę rzeczy. Pablo po tym jak postąpiła z nim Mai wziął sobie urlop i wyjechał do domku na morzem. Maite była nawet trochę z tego powodu zadowolona. Uważała ,że dzięki temu trochę ochłoną z emocji i potem będą mogli razem normalnie pracować. Ona tym czasem rzuciła się w wir pracy by o nim nie myśleć . Ale i tak bez ustanie myślała. Nawet z Jess już się prawie nie widywała. Obie nie miały na to czasu. Za to wieczorem dzwoniły do siebie i przez dwie godz rozmawiały. W tym samym czasie do Daniela przyjechała długo oczekiwana Carla. Miguel nadal zabiegał oto by Jess dała mu szansę. I choć czuł ,że ona też tego bardzo chce to nadal go odrzucała. W końcu postanowił zdobyć się na ostatni krok. Miał zamiar poprosić Mai by pogadała z Jess. Nie chciał mieszać w to osób trzecich ale już tracił nadzieję na zdobycie Jess. Zresztą Mai nie była już tylko przyjaciółką Jess ale jego również. A przyjaciół można prosić o tego typu przysługi.

Właśnie Maite kończyła największy projekt dla firmy ,, Forest Creative " należącej do niejakiego Carlosa Aveiry Samaniego. Jeśli projekt się spodoba to nie tylko firma zarobi na tym duże pieniądze ale również pan Samaniego urządzi bankiet na który oni zostaną zaproszeni jako goście honorowi. Usłyszała pukanie więc powiedziała ;
- Proszę.
- Cześć ! Możemy pogadać ? - zapytał zastanawiając się czy nie przeszkadza.
- Ależ oczywiście. Wejdź i siadaj. - rzekła ciesząc się ,że go widzi.
- Dzięki. Tak naprawdę to mam do ciebie prośbę. - pow nie pewnie
- Mów o co chodzi. Postaram się pomóc.
- Wiesz ,że kocham Jess.
Ostatnio bardzo za przyjaźniła się z Miguelem rozmawiali o prawie wszystkim. Ale o tym co czuje do Jess a ona do niego wiedziała tylko o Jess. Miguel jakoś nigdy jeszcze nie poruszył z nią tego tematu aż do teraz.
- Tak wiem.
- Chodzi oto ,że ona ... no ona ...czuję ,że też mnie kocha. Ale z jakiś nie wiadomych dla mnie powodów nie chce ze mną być.
- Rozumiem. Ale co ja mam z tym wspólnego ? - zapytała
- Chodzi oto czy nie mogłabyś porozmawiać z nią na mój temat ?
- Czy dobrze rozumiem. Ma ją przekonać żeby dała ci szanse ?
- No właśnie. Wiem nie powinienem prosić cię o takie rzeczy. Ale ja naprawdę ją kocham. Zakochałem się w niej od pierwszego wejrzenia. Jak tylko zamieszkała na przeciwko nas. Wtedy nie miałem odwagi by jej o tym powiedzieć. Teraz po latach gdy ją znowu spotkałem wiedziałem ,że nadal ją kocham. Wyznałem co do niej czuje. Ale ona mnie odrzuciła. Jesteś moją ostatnią deską ratunku. Proszę pogadaj z nią. Prosi cię oto nie tyle przyjaciel co najbardziej zakochany facet na świecie.
Zrozumiała ,że Miguel naprawdę kocha jej przyjaciółkę. I ,że nie może odbierać jej szansy na szczęście przez swoje doświadczenia. Sama też powinna dać sobie szansę na szczęście. Na przykład z Pablem. Wiedziała jednak ,że po tym co mu wtedy powiedziała to już nie możliwe. On na pewno nie będzie chciał jej znać. Ale zrobi wszystko by Jess i Miguel mieli szansę na szczęście.
- Dobrze pogadam z nią.
- Jesteś kochana ! Dziękuję. - cmoknął ją uradowany w policzek.
- Daj spokój w końcu jesteś moim przyjacielem. A co tam u Pabla ? - zapytała jakby od niechcenia.
- Coś go gnębi ale nie chciał powiedzieć o co chodzi. Dziś wrócił ze swojego urlopu. Więc pewnie zjawi się w pracy o ile znowu nie zachla.
- To on pije ?
- Ostatnio non stop. A może ty wiesz co mu jest ?
- Ja ? Nie no co ty ! Nie wiem.
- Ok. Dobra idę do siebie. Jeszcze raz dziękuję.
Kiedy Miguel wyszedł Mai od razu zadzwoniła do Jess i umówiła się z nią na wieczór.

& & & & &

Pablo siedział na tarasie ledwo trzeźwy ale jeszcze trzymała w ręku butelkę wiskhy . Usłyszał kroki i kiedy odwrócił glowę zobaczył ,że za nim stoi ojciec.
- I co się tak patrzysz ? - zapytał ze złością
- Zastanawiam się kiedy z tym skończysz ? To nie rozwiąże twoich problemów.
- Ja nie mam problemów.
- Synu wiesz ,że możesz na mnie liczyć. Martwię się o ciebie i jeśli jest coś ... o czym chcesz pogadać. Wal śmiało.
- Nie chcę ! ! ! Dam sobie rade.
- Właśnie widzę jak dajesz sobie rade.
- Wiesz co niech ci będzie. Nie będę pił i jutro zjawie się w pracy. Tylko teraz idź stąd. I daj mi się napić w spokoju ten ostatni raz.
- Ok. Dobranoc synu.
- Dobranoc. A teraz idź ! ! ! -

& & & & &

Jess była bardzo zdziwiona kiedy Mai powiedziała ,że chcę się z nią spotkać i pogadać i zamiast wejść do domu przyjaciółka wciągnęła ją do samochodu. I powiedziała , że wybierają się na przejażdżkę.
- Mai. Dokąd jedziemy przecież już późno ? - zapytała nadal zdziwiona Jess
- To niespodzianka.
- Dziwna jesteś. Niespodzianki o tej porze.
Kiedy zatrzymał się samochód Jess zobaczyła piękną wielką rezydencje. I zapytała ;
- Gdzie jesteśmy ? I co tu robimy ?
- To jest dom Miguela.
- A po co mnie tu przywiozłaś ?
- Chcę żebyś tam poszła do niego i powiedziała jak bardzo go kochasz i pragniesz z nim być.
- Ale Mai ! ! ! - powiedziała pytająco
- Ciii . Rób co mówię.
- Nie ! ! ! - krzyknęła
- Dlaczego ?
- Bo mówiłaś ,że ...
- Zapomnij o tym. Uznaj to za nieważne.
- I nie pogniewasz się na mnie ?
- Oczywiście , że nie ! Kocham cię i chcę żebyś była szczęśliwa. Przepraszam ,że musiałaś się tyle wycierpieć przeze mnie.
- Daj spokój i uściskaj mnie. - pow szczęśliwa Jess
- Ok a tera idź już.
- Zaczekasz na mnie ?
- Wątpię by teraz puścił cię szybko do domu.
- A jeśli go nie ma ? - zmartwiła się Jess
- Jest. Sprawdziłam.
- Mówiłam ci już ,że jesteś najlepszą przyjaciółką pod słońcem.
- Nie raz. A teraz leć nie każ mu czekać.
Kiedy Jess poszła Mai jeszcze chwilę stała i patrzyła jak Miguel otwiera drzwi i mocno obejmuje Jess. Przez krótką chwilę miała nadzieje ,że Pablo otworzy drzwi. Wtedy mogłaby go zobaczyć choc przez ułamek sekundy ale tak się nie stało. Włączyła silnik i pojechała do domu. Wzięła kąpiel i poszła spać. Mimo własnego smutku to i tak była zadowolona z tego , że przynajmniej Jess jest teraz szczęśliwa.

Koniec.

Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iwi.
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 13088
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:40:13 18-04-10    Temat postu:

no wreszcie Mai zrozumiała, Jess i Miguel są razem
tylko teraz niech Mai będzie z Pablem ;D
zemstę czas zacząć

Czekam na new
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anetta418
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 24 Maj 2009
Posty: 3096
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Siedlce
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 3:37:04 19-04-10    Temat postu:

Odcinek 16

Występują ;


http://www.youtube.com/watch?v=IEctcgy82_I


Miguel wiedział już wcześniej ,że Jess się u niego zjawi dlatego był już przygotowany. W domku gościnnym rozstawił zapalone świece i kosze pełne czerwonych róż , szampan i truskawki. Kiedy tylko stanęła w progu jego domu przytulił ją i pocałował. Następnie wziął na ręce i zaniósł do domku. Kiedy znaleźli się już w środku postawił ją i wtedy powiedziała ;
- Jak tu pięknie. Tylko skąd wiedziałeś , że przyjdę ?
- Aniołek mi powiedział.
- Chyba wiem jaki. - uśmiechnęła się po czym spoważniała. Kocham cię . - wyszeptała. I pocałowała go. Jej pocałunek był pełen miłości a zarazem pożądania. Drżącymi rekami zaczęła rozpinać mu koszulę. Wiedział co za chwilę się stanie i choć bardzo tego pragnął zapytał ;
- Czy na pewno tego chcesz ? Przecież możemy poczekać.
- Czekam na to już od dawna. Dłużej już nie chcę. Kochany.
Usłyszawszy te słowa znów wziął ją na ręce i zaniósł na górę do sypialni. Powolutku opuścił ją na ziemię. Zmysłowo przesuwając jej smukłe ciało po swoim tak by poczuła jego podniecenie. Onieśmieliło ją to i zażenowało. Nie wiedziała co ma robić, nie była tak doświadczona jak on. W ogóle nie była doświadczona. Miguel to pierwszy mężczyzna z którym chciała spędzić noc. I choć trochę się bała to nie zamierzała się wycofać. Bo kochała go i pragnęła. Całował ją długi i namiętnie, badając językiem każdy zakątek jej ust i przyciskając ją mocno do siebie. Jego ręce sunęły wolno po jej ciele mistrzowsko wzniecając dreszcze rozkoszy. Była cała rozbudzona , kiedy wreszcie rozsunął suwak i zsunął sukienkę z jej ramion. Ujrzał jej piękne ciało. Okrągłe jędrne piersi ,smukłą talię i to wzgórze między jej udami które teraz było zasłonięte czarnymi koronkowymi majteczkami. Nie mógł już dłużej wytrzymać zaczął całować ją , pieścić ustami i językiem jej piersi schodząc coraz niżej potem wracając w ten sam sposób do góry.Poczuła falę rozkoszy rozchodzącą się po całym jej ciele. Zawsze tego pragnęła i teraz jej pragnienie się spełniało. Jej nieśmiałość i strach zaczęły znikać ponownie sięgnęła do jego koszuli rozpinając resztę guzików jego czarnej koszuli. Całowała jego usta , szyję i wspaniały umięśniony tors. Zsunęła koszulę z jego ramion i palcami zaczęła błądzić po jego gładkich plecach nie ustając w pocałunkach. Czuła coraz większą żądzę sięgnęła rękami do paska spodni powoli drżącymi rękami odpięła go i rozpięła rozporek zsunęła dżinsy i teraz stał przed nią całkiem nagi. Dostrzegła jego penisa. Był taki wielki. Chciała go wziąć do ręki ale bała się tego i wstydziła zarazem. Zauważył to. Więc wziął delikatnie w ramiona i ułożył na łóżku.
- Jeszcze zdążysz poznać każdy kawałek mojego ciała. Teraz pozwól ,że ja poznam twój.
Powrócił do składania pieszczot na jej ciele. Pożądanie Jess zaczęło potęgować do granic wytrzymałości. Wolno przesuwał swą rękę w dół aż zatrzymała się między jej nogami. Jedną ręką zdjął majteczki i zaczął dotykać ją tam delikatnie i powoli ale coraz szybciej. Poczuła że dłużej nie wytrzyma tych słodkich tortur. Wygięła swe ciało w rozkoszy ,poruszając biodrami w rytm jego dłoni , ale to nie jego dłoni pragnęła.
- Kochaj mnie Miguel... nie wytrzymam już dłużej. Proszę.
Jej namiętna prośba , wyszeptana gorąco do ucha , podnieciła go tak bardzo , że natychmiast zaprzestał pieszczot. Wszedł w nią delikatnie i ostrożnie. Wiedział ,że jest dziewicą poznał po tym jak reagowała na jego ciało i nagość. Falował powoli i rytmicznie. Choć był delikatny przez chwilę poczuła delikatny ból jej palce zacisnęły się na jego plecach. Z każdym jego ruchem poczuła ,że jej podniecenie sięga zenitu poddała się mu całkowicie. Czuł jakby po raz pierwszy kochał się z kobietą. Przez co jego ciało zaczęło delikatnie drżeć. Teraz kochał ją już całym sobą a ona jego. Ich ciała były splecione w jedność. Poruszali się w jeden rytm jakby od zawsze to robili. I nagle poczuli tę nie pohamowaną rozkosz. Czuł jak szczytowała przez co jego szczytowanie było jeszcze silniejsze niż zazwyczaj. Po spełnieniu leżeli przytuleni do siebie. Jej głowa spoczywała na jego ramieniu on gładził jej twarz. Spojrzał jej w oczy z wyrazem wielkiej miłości.
- Kocham cię. - powiedziała Jess
- Ja też cię kocham. - odparł
I zasnęli w swoich ramionach.

& & & & &

W piątek rano zadzwonił do Maite adwokat. Powiadomić ,że zgłosił przestępstwo i dostarczył dowody ale na razie nie mogą aresztować Gabriela . Ponieważ muszą sprawdzić wiarygodność dowodów. Gdy odkładała słuchawkę wszedł Gabriel z zadowoleniem na twarzy i szampanem w ręku.
- Czy to oznacza że ...
- Tak ! Nasz projekt spodobał się panu Samaniego. - odp Gabriel
- To świetnie. Otwieraj tego szampana. - była równie zadowolona
- Już się robi.
- A Miguel i Pablo nie świętują z nami ? - zapytała z nadzieją
- Miguela nie ma. Pablo powiedział ,że ostatnio przecholował z alkoholem i nie pije.
- Rozumiem.
Znała powód dla którego Pablo tak naprawdę nie przyszedł. Odkąd wrócił do pracy unikał jej i udawało mu się to o dziwo. Ale czego mogła się spodziewać. Mimo to było jej przykro.
- No to szykuj się na jutrzejszy bankiet.
- Dobrze.

& & & & &

Pablo właśnie jechał do restauracji w której czekał na niego Daniel. Chciał mu przedstawić swoją dziewczynę .Zaprosił go z Mai bo Pablo nie zdążył mu jeszcze powiedzieć ,że się już z nią nie spotyka. By nie zrobić przykrości Danielowi pojechał tam sam choć miał chęć odwołać spotkanie. Daniel już siedział ze swoja pięknością przy stoliku. Pablo nie widział na razie jej twarzy bo siedziała tyłem do wejścia. Kiedy doszedł do stolika Daniel wstał i powiedział ;
- Pablo. Przedstawiam ci moja Carlę. Carla Deluna. Kochanie A oto Pablo Lombardo mój najlepszy przyjaciel.
Kiedy Pablo ujrzał twarz towarzyszki kumpla myślał , ziemia się przed nim rozstąpi. Stał przed kobietą której tak bardzo nienawidził. Kobietą która zadała mu tyle bólu. A teraz była dziewczyną jego kumpla. Nie bardzo wiedział jak ma się zachować. Jednak by Daniel sie nie zorientował ,że coś jest nie tak podał jej rekę i powiedział ;
- Miło cię poznać Carlo.
- Mi też jest miło. Pablu. - odparła z naciskiem na jego imię.
Choć Pablowi było ciężko siedzieć przy jednym stoliku z tą kobietą to jednak zmusił się do tego by kolacja upłynęła w jak najbardziej miłej atmosferze. Zrobił to tylko ze względu na Daniela. Nie powiedział mu prawdy bo nie chciał zrobić mu przykrości. Ale jeszcze mu powie kim naprawdę jest Carla Deluna. A raczej Consunidad. Zdziwiło go tylko , że i ona nie przyznała się ,że zna Pabla. Uznała pewnie , że wtedy on mógłby powiedzieć Danielowi prawdę i nic by nie wyszło z jej planów. A na pewno jakieś miała. Pablo był tego pewien. Carla zawsze miała jakis plan bo była interesowna. Tyle ,że tym razem miał zamiar pokrzyżować jej plany.

& & & & &
SOBOTA WIECZOREM

Bankiet odbywał się w rezydencji pana Samaniego. Była tak wielka , że miał nawet salę balową specjalnie na taką okazje jak ta. Ubrała sieę w złotą sukienkę trzymającą się na jej krągłych piersiach i smukłej tali opadająca aż do samej ziemi. Grzywkę miała spiętą do góry a resztę włosów opadały jej na ramiona. Razem z Gabrielem , Jess i Miguelem na temat rezydencji Samaniego kiedy podszedł do nich mężczyzna. Był wysoki dobrze zbudowany , miał kruczoczarne lekko krecone włosy i ciemne oczy. Gabriel od razu przedstawił owego mężczyznę.
- Poznajcie pana Carlosa Aveirę Samaniego. A oto i moi współpracownicy. Maite Perez architekt, mój syn Miguel zajmuje się umowami i jego dziewczyna Jess Rochas.
Carlos ucałował panie w rękę i uścisnął dłoń Miguela. Miło mi państwa poznać. - rzekł po czym zapytał. Gabrielu a gdzie twój drugi syn ?
- Powinien tu zaraz być. - rzekł
- Już jest. - powiedział Miguel.

Koniec.


Ostatnio zmieniony przez anetta418 dnia 0:03:51 20-04-10, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iwi.
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 13088
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 7:48:10 19-04-10    Temat postu:

Miguel i Jess xDD sex sex sex
zemsta się zaczyna
ejo niech no Pablo powie Danielowi, kim jest naprawde Carla
No i bankiwet... żeby zakończyć w takim momencie? Pewnie zaraz się spotkają ;xx
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anetta418
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 24 Maj 2009
Posty: 3096
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Siedlce
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 2:34:39 20-04-10    Temat postu:

[/b]ODCINEK 17

Występują ;

http://www.youtube.com/watch?v=IEctcgy82_I



Maite spojrzała w stronę wejścia. Nie widziała Pabla już tyle czasu. Kiedy ujrzała go w tym czarnym smokingu wyglądał jeszcze bardziej przystojniej niż zazwyczaj jej serce dało o sobie znać. Ucieszył ją jego widok. I wtedy dostrzegła długo nogą rudowłosą piękność uwieszoną na jego ramieniu. Od razu poczuła ukłucie zazdrości. Kiedy podeszli do nich nawet na nią nie spojrzał. Podał rękę Carlosowi przedstawiając się i swoją partnerkę. Następnie Carlos powiedział.
- Skoro już są wszyscy ważni goście zapraszam do stolika. Będziemy mogli porozmawiać.
Maite akurat siedział między Carlosem a Jess na przeciwko Pabla i Cindy. Bo tak nazywała się owa towarzyszka. Carlos zapytał;
- Powiedz mi Gabrielu kto wykonał ten świetny projekt ?
- Maite.
- No proszę nie dość ,że piękna to jeszcze bardzo utalentowana. - powiedział zwracając się do Mai
- Dziękuje.
Rozmowa toczyła się na temat projektu i wielu innych tematów. Carlos co jakiś czas słał Mai komplementy. Pabla doprowadzało to do szału. W końcu Carlos wstał i poprosił Mai do tańca. Więc Pablo by mieć ich na oku zrobił to samo. Ani na chwilę nie spuszczał wzroku z Mai choć na początku przyjęcia bardzo starał się na nią nie patrzeć. Ale była taka piękna w tej złotej sukni wyglądała olśniewająco trudno było nie spojrzeć na nią. A teraz jakiś facet obejmował ją ,tańczył z nią i z tego co było widać oboje się świetnie bawili. Pablo miał wielką ochotę podejść do nich wziąć Maite na ręce i uciec z nią w świat. Czuł palącą go zazdrość nie wiedział czy będzie w stanie cały wieczór patrzeć jak ten facet ją podrywa. Wziął Cindy na to przyjęcie by wzbudzić zazdrość w Mai ale to jej udało się wzbudzić zazdrość w nim.
Mai postanowiła ,że teraz ona nie będzie zwracać uwagi na niego ale nie bardzo jej to wychodził. Cały czas spoglądała w jego stronę. Gdy patrzyła na tego chudego rudzielca obejmującego jej ukochanego miał ochotę wydrapać jej oczy. Powstrzymywało ją tylko miejsce w którym się znajdowali. Tak bardzo pragnęła być teraz w ramionach Pabla czuć jego bliskość ,zapach i ciepły oddech. Wtulić się w jego ramiona i zapomnieć o całym świecie. Niestety musiała zadowolić się Carlosem. Owszem był przystojny , bardzo sympatyczny i z poczuciem humoru ale to Pabla do Pabla pragnęła się teraz przytulić. I nagle piosenka się skończyła i Pablo podszedł do nich zwracając się do Carlosa.
- Czy teraz ja mogę z nią zatańczyć ?
- Ależ oczywiście ! A panią zapraszam do stolika. - zwrócił się do Cindy
Poczuła jaj jego ręka obejmuje ją w tali i przyciąga do siebie. Uderzył ją zapach jego wody kolońskiej , poczuła jak bije mu serce i choć bardzo chciała zatańczyć z nim ten taniec. To jednak patrzył tak na nią ,że wolała zakończyć ten taniec.
- A dokąd to ? - zapytał przytrzymując ją
- Do stolika. Nie mam ochoty z tobą tańczyć zatańcz sobie z tą rudą szkapą !
- A może to tobie się śpieszy do wspaniałego Carlosa ?
- A żebyś wiedział ! A teraz puść mnie !
- Nie doprowadzaj mnie jeszcze bardziej do szału.
- A co zazdrosny jesteś ?
- Tak samo jak ty.
- Ja nie jestem zazdrosna.
- To nie będzie ci przeszkadzać jak po przyjęciu zabiorę ją do swojej sypialni ?
- Zabierz ją gdzie chcesz. Tylko uważaj żebyś się nie poobijał przez te jej wystające kości.
Wyrwała się i ruszyła do stolika. Złapał jej rękę i zaczął ciągnąć w stronę wyjścia.
- Co robisz ? Puść !
- Mam dość ! czas porozmawiać poważnie.
- Nie chcę !
- Lepiej choć bo wywołam skandal.
- Nie odważysz się ?
- Więc zaryzykuj.
Odpuściła. Pablo rzeczywiście mógł popełnić to głupstwo i narobić zamieszania. Poszła za nim posłuszna.
- A teraz wsiadaj. Przejedziemy się.
- Dokąd i po co ?
- Na przejażdżkę. Musimy wreszcie porozmawiać szczerze.
- Nie ma o czym.
- Owszem jest. Wsiadasz czy ci pomóc ?
Wsiadła. Całą drogę żadne z nich się nie odezwało. Dopiero kiedy zatrzymali się na wzgórzu gdzie roztaczał się piękny widok miasta wysiedli usiedli na trawie i Pablo zaczął pierwszy.
- Mam już dość naszych przepychanek i udawania.
- Nie rozumiem o czym mówisz.
- O tym ,że jestem o ciebie cholernie zazdrosny. A to oznacza , że bardzo ale to bardzo cię kocham. Powiedz ,że ty też mnie kochasz.
- Nie !
- Przecież wiem ,że tak jest.
- Skoro wiesz to po co pytasz ?
- Bo chcę usłyszeć to z twoich słodkich ust.
- Dobrze. Kocham cię. Ale nie chcę być z tobą.
- Dlaczego ?
- Boje się.
- Ja też się boje.
- Ty ? Czego ? Przecież zmieniasz kobiety jak rękawiczki.
- A nie przyszło ci nigdy do głowy ,że mam ku temu powód ?
- Ciekawe jaki ? Jak najwięcej lasek zaliczyć ?
- Choć przejdziemy się opowiem ci. Kiedy miałem 16 lat wyjechałem do Chicago uczyć się. Potem w wieku 18 lat założyłam swoją własną firmę oprócz tego miałem jeszcze dwie które zapisał mi ojciec. Moja firma w bardzo krótkim czasie odniosła sukces tak samo jak ojca. Widać mamy to we krwi. W wieku 19 lat zakochałem się bez pamięci. Na imię miał Carla i była o rok starsza. Po pół roku wzięliśmy cichy ślub w Vegas. Wtedy byłem tak zakochany ,że nie myślałem co robię.
- Byłeś żonaty ?
- Tak. Kochałem ją i sądziłem ,że ona też mnie kocha. Nawet nie wiesz jak bardzo się myliłem. Myślałem ,że wygrałem los na loterii miałem kochającą żonę , dom ,trzy firmy czego więcej chcieć od życia.
- Jednym słowem sielanka ?
- Właśnie.
- A dzieci nie chcieliście mieć bo jeszcze tego wam brakowało.
- Ja chciałem byłem gotowy od razu zostać ojcem. Ale ona powiedziała ,że na razie nie chcę dzieci bo dopiero wzięliśmy ślub. Więc nie nalegałem. Przepisałem na nią swoje firmy po ojcu i własną tak bardzo ją kochałem i jej ufałem. Po roku wróciłem do rozmowy o dziecku nadal uważała, że za wcześnie na dziecko. Tydzień później wyprowadziła się i złożyła pozew o rozwód.
- Ale dlaczego ?
- O to samo zapytałem. Myślałem ,że z powodu dziecka które chciałem mieć. Ale to nie oto chodziło. Wiesz co mi wtedy powiedziała ?
- Na pewno nic miłego.
- Że nigdy mnie nie kochała wyszła za mnie po to bym przepisał na nią firmy. A dzieci nienawidzi i dlatego zrobiła sobie skrobankę kiedy zorientowała się ,że jest ze mną w ciąży. I żebym poszukał innej głupiej która urodzi mi bachora. Miałem ochotę ja udusić. Wpadłem w szał. Powstrzymało mnie tylko to , że była kobietą. Byłem załamany ,wpadłem nawet w depresję. Dotarło do mnie jak złą kobietę pokochałem. Gdyby nie ojciec i Miguel nie wiem czy chodził bym jeszcze po tym świecie.
- Pablo co ty mówisz ?
- Mai chciałem ze sobą skończyć. Ale na szczęście Miguel tego dnia przyjechał mnie odwiedzić i zdążył zabrać mi pistolet z przed głowy. Następnie spakował kilka moich rzeczy i zabrał do Meksyku zamieszkałem z ojcem i Miguelem. To dzięki nim i Danielowi wyszedłem z tego. Postanowiłem sobie wtedy ,że już żadnej kobiecie nie zaufam a na pewno już się nie zakocham. Stąd to moje ,życie casanovy. A teraz poznałem ciebie. Dzięki tobie znowu znowu poczułem jak wspaniała może być miłość. Dlatego chcę spróbować związać się znowu. I chcę związać się właśnie z tobą.
- Kocham cie do szaleństwa. I będę z tobą na zawsze.
Pocałował ją. Całowali się jak by chcieli się na cieszyć sobą.
- Jeszcze jedno. Tak szczerze naprawdę nie byłaś zazdrosna o Cindy ?
- Byłam i to jak cholera.
- Kochanie ty moje.
Tą noc spędzili razem kochając się wielokrotnie aż do utraty tchu.

& & & & &
KILKA DNI PÓŻMIEJ

Carla właśnie wróciła z Meksyku. Rosita czekała na nią w domu już z gotowa kolacją. Gdy tylko siostra weszła do domu zapytała ;
- I jak wyjazd udany ? Poznałaś jego przyjaciół i rodzinę ?
- Poznałam. Było miło. Niedługo znowu tam jadę. Tym razem na dłużej.
- A więc jednak ten facet zawrócił ci w głowie.
- Jadę tam nie tylko dla niego ale tez w interesach. Jedziesz ze mną czy nie ?
- Na długo ?
- Może rok może dłużej. Jeszcze dokładnie nie wiem.
- Skoro na tyle to jadę. Może dostane tam jakąś pracę.
- Przecież możesz pracować u mnie.
- Wiem. Ale wolę wykonywać swój zawód.
- U mnie też jest stanowisko projektanta wnętrz.
- Siostra zrozum chce się trochę usamodzielnić od ciebie.
- Ok. Lecimy za tydzień więc jak masz coś do załatwienia to nie trać czasu.
- Ok.A co z domem i firmą.
- Domem zajmie się Lena. A firmą mój zastępca.
- Jak zawsze wszystko przemyślane.
Pomysł z przeniesieniem się do Meksyku zrodził się w głowie Carli w momencie kiedy zobaczyła Pabla. Był teraz bardziej przystojny i do tego taki męski. I nadal okropnie bogaty. Ułożyła sobie już nowy plan. Zdobędzie majątek Daniela a potem na nowo odzyska Pabla. Tyle ,że tym razem zostanie z nim na zawsze.

Koniec.

Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iwi.
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 13088
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:05:22 20-04-10    Temat postu:

haha zazdrośniki ! awwwwww wyznali sobie uczucia <3333
Carla cóż za zuchwałość A to nagle jej się zachciało stałego związku i to akurat z Pablem? No tak, oskubała już kilku facetów z forsy, a Pablo zapewni jej stały byt.....a jeszcze jakby tak połączyli majątki... ;xxxxx haha no podła suczka boska jest
Powrót do góry
Zobacz profil autora
olysia
Cool
Cool


Dołączył: 15 Sty 2007
Posty: 218
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wawa

PostWysłany: 14:54:16 21-04-10    Temat postu:

Naprawdę fajna tela, ale mam wątpliwości czy miłość Pabla jest szczera. Zapraszam do mnie na Nieprawdziwą twarz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anetta418
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 24 Maj 2009
Posty: 3096
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Siedlce
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:13:56 22-04-10    Temat postu:

ODCINEK 18

Występują ;

http://www.youtube.com/watch?v=IEctcgy82_I


TYDZIEŃ PÓŹNIEJ

Cała czwórka jadła kolację którą przygotowała Jess. Od kiedy Mai była z Pablem od czasu do czasu spędzali czas we czwórkę. Na tej kolacji mieli ustalić szczegóły wyjazdu. Mieli zamiar całą czwórką wyjechać na parę dni.

- To dokąd jedziemy ? - zapytała w końcu Jess.
- No właśnie. Ustaliliśmy ,że jedziemy na tydzień ale nadal nie wybraliśmy miejsca gdzie ? - pow Mai
- To zaproponujcie coś dziewczyny. - pow Miguel
- Tylko niech tam będzie plaża. - dodał Pablo
- Wyspy Dziewicze pasuje wam ? - Zapytała Jess
- I pozwiedzać będzie można. - dodała Mai
- Kochanie jedyne co mam zamiar robić to opalać się i leżę całymi dniami z tobą w łóżku. - rzekł Pablo
- Skoro tak to zostajemy w Meksyku skarbie.
- Dlaczego ? Nie chcesz być ze mną ?
- Oczywiście że chcę ale jak mamy leżeć tylko w łóżku to lepiej zostańmy w domu.
- Szczerze. Mi jest obojętne gdzie pojedziemy. Dla mnie najbardziej liczy się to ,że będę mógł spędzić czas z moją ukochaną.
- I tu się rozumiemy. - pow. Miguel
- Więc Wyspy Dziewicze i kropka.
Po skończonej kolacji panowie przenieśli się nad basen z butelką wina a panie poszły do kuchni pozmywać po kolacji potem miały przebrać się w kostiumy kąpielowe i dołączyć do panów. Kiedy znalazły się w kuchni Jess zapytała ;
- I jak tam sprawa z Gabrielem ?
- W toku. Niedługo pewnie go aresztują.
- Powiesz o tym Pablowi nim aresztują Gabriela ?
- Tak. Ale dopiero kiedy wrócimy z podróży.
- Nie boisz się jego reakcji ?
- Pewnie ,że tak. Ale nie wycofam się.
- A jeśli go stracisz ?
- Mam nadzieję ,że nie i że zrozumie moje postępowanie kiedy o wszystkim się dowie.
- Oby !
Maite jeszcze chciała coś powiedzieć ale wszedł Miguel.
- Kochane co tak długo ? Przebierać się i do basenu czekamy.
- Już idziemy kochanie. - odp Jess

& & & & &

Daniel właśnie czekał na lotnisku za chwilę zobaczy się ze swoją ukochaną która specjalnie dla niego przeniosła się do Meksyku.
- Witaj kochanie ! - pow gdy tylko ją zobaczył i pocałował.
- Cześć ! Poznaj moją siostrę to jest Rosita. A to Daniel.
Daniel wiedział ,że Carla miała siostrę ale nie miał okazji jeszcze jej poznać. Wyciągnął rękę by się przywitać ;
- Hej miło mi.
- Nawzajem. - odparła Rosi
Kiedy uścisnął jej dłoń poczuła coś dziwnego jakby motylki w brzuchu. Jak tylko zobaczyła Daniela Pierwszy raz w Chicago co prawda z daleka już wtedy wpadł jej w oko. Ale ta reakcja sama ją zaskoczyła. Pragnęła nie puszczać jego dłoni. Daniel nie wiedział czemu ale nie mógł oderwać oczu od tej dziewczyny. W tej dziewczynie było coś takiego ,że strasznie przyciągała jego uwagę. Nawet Carla nie wywarła na nim takiego wrażenia kiedy ją pierwszy raz zobaczył. I nagle przypomniał sobie , że obok stoi Koło niego natychmiast puścił rękę siostry i powiedziała;
- A więc jedziemy do mnie ?
- Muszę załatwić dla nas hotel na parę dni dopóki nie dostanę kluczy do mieszkania.
- Kotku mówiłem ,że możecie zamieszkać u mnie. - pow Daniel
- Nie chcemy sprawiać kłopotu. - Rosi
- To żaden kłopot. Idziemy samochód czeka.

& & & & &
NASTĘPNEGO DNIA

W południe zadzwonił do Pabla Daniel by zaprosić jego i całą resztę na wieczornego grilla chciał przedstawić Carlę i jej siostrę bo jak na razie tylko Pablo znał jego dziewczynę. Pablo próbował się wymigać ze względu na Carlę ale w końcu się zgodził. Dobrze ,że Miguel i Mai nie wiedzą ,że to nie tylko dziewczyna Daniela ale także jego była żona.
Carla była cała w skowronkach na widok Pabla dopóki nie zobaczyła u jego boku Maite ledwo powstrzymała się od złości. Sądziła ,że Pablo nikogo nie ma a tu taka niespodzianka.
- Ale to nic. Ją też usunę z drogi do mojego szczęścia. - pomyslała.
Rosita od razu znalazła wspólny język z Mai. Jess i Miguel jak zwykle byli zajęci sobą. A Pablowi nie pozostało nic jak rozmowa z Danielem i jego partnerką. Postanowił trochę wybadać Carlę więc zapytał ;
- Na długo przyjechałyście ? - Pablo
- Na stałe. - Carla
- Mój kotek przeniósł się tu dla mnie. - Daniel
- Więc musisz go bardzo kochać ? - Pablo
- Oczywiście ,że go kocham. - odp i by to udowodnić namiętnie pocałowała Daniela
Był wkurzony ale nie z powodu jej słów czy pocałunku ale tego ,że będzie musiał ją teraz częściej oglądać i tego ,że jej uczucia do przyjaciela nie były prawdziwe. Pablo czuł ,że to tylko pozory ta jej miłość a w dodatku takie poświęcenie z przeprowadzką w ogóle nie było w stylu Carli. Musi szybko powiedzieć Danielowi o niej bo inaczej kumpel będzie miał kłopoty przez tą kobietę. Miał zamiar mu to powiedzieć już dawno ale nie było jakoś okazji. Może kiedy wróci z wysp wyciągnie Daniela na męski wieczór i szczerze z nim pogada. W końcu Daniel przerwał rozmyślania Pabla zapraszając wszystkich do stołu na grillowane szaszłyki , steki i kiełbaski . Jedli i rozmawiali o pracy , urlopach i opowiadali sobie o czasach szkolnych przy tym zaśmiewając się do łez. Jednym słowem wieczór był nawet udany. Mimo iż Carla spoglądała na Mai wilkiem a na Pabla z pożądaniem którego daniel na szczęście nie zauważył. Pablo zaś próbował ignorować obecność Carli na tyle ile było to możliwe. Całą uwagę skupił na swojej ukochanej. Co oczywiście Carlę doprowadzało to do szału lecz próbowała tego nie okazać. Pablo jednocześnie chciał pokazać Carli ,że mimo iz go skrzywdziła znalazł kogoś kto go pokochał za to kim jest a nie za jego majątek. Miguel dowiedziawszy się ,że Rosita jest projektantką wnętrz zaproponował jej w imieniu ojca posadę w ich firmie. Mai bardzo polubiła Ros i też uważała , że to dobry pomysł. Jedynie Pablo miał wątpliwości nie zrozumiałe dla Mai i Miguela. Choć tego nie powiedział bał się ,że Rosita może coś knuć razem z siostrą ale w końcu dał się przekonać głównie zrobił to dla Maite. Carla zaś wzbudziła z Mai antypatię swoim charakterem. Niby była miła ale Mai czuła ,że Carla też jej nie polubiła a ta jej uprzejmość zdaniem Mai była na pokaz. Jej nie chęć do Carli jeszcze bardziej wzrosła kiedy zauważyła , że Pablo wpadł jej w oko cały wieczór się na niego gapiła mimo iż Daniel był blisko. Nie tylko zresztą Maite to zauważyła ale Jess i Rosi także. Po skończonym wieczorze pożegnali się po czym Pablo odwiózł Mai do domu i wrócił do siebie. A Miguel pojechał na noc do Jess.

& & & & &
RANO GABINET GABRIELA

- Moi synowie już panią zarekomendowali. A także widziałem pani projekty. Więc mogę śmiało pani powiedzieć ,że została pani przyjęta do tej pracy. - pow Gabriel
- Naprawdę nie wiem jak mam panu dziękować. - Rosi
- Nie trzeba. Wystarczy żeby dobrze wykonywała swoją pracę.
- Oczywiście.
- A teraz proszę za mną. Przedstawię panią całemu zespołowi.
Wszyscy ucieszyli się z tej wiadomości i pogratulowali Rosicie. Po czym Gabriel poprosił Maite do swojego gabinetu.
- Coś się stało ? - zapytała trochę przerażona
- Owszem.
- Co takiego ?
- Pan Samaniego chce żebyś wykonała dla niego kolejny projekt.
- Ja ?
- Tak. Bardzo chwali sobie twój poprzedni projekt.
- Ale Pablo też jest dobrym architektem.
- Wiem. ale on chce ciebie. Masz coś przeciwko ?
- Ależ skąd.
- Skoro się zgadzasz umówię cię z nim na jutro.
- Dobrze.

Koniec.






Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iwi.
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 13088
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:04:25 22-04-10    Temat postu:

Wyspy dziewicze Brzmi kusząco, aczkolwiek ta nazwa do nich nie pasuje
Ros i Dani mają się ku sobie
Carla chce się pozbyć Mai, nie wzięła tylko pod uwagę, że Maite może się okazać trudną przeciwniczką
Czekam na niuu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aberracja
Idol
Idol


Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 811
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:49:24 24-04-10    Temat postu:

Samaniego to chyba ma na oku May:D tak mi się wydaje A ta Carla niech lepiej uważa bo wątpie żeby tak łatwo zrealizowała swój plan mając na drodze PAbla i MAi:D
Przeczytałam wszystkie rozdziały i czytam nadal czekam na kolejny:D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anetta418
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 24 Maj 2009
Posty: 3096
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Siedlce
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:05:53 24-04-10    Temat postu:

ODCINEK 19

Występują ;

http://www.youtube.com/watch?v=IEctcgy82_I


Carlos nie potrzebował kolejnego hotelu ale żeby spędzić trochę czasu z Maite i lepiej ją poznać postanowił ,że postawi kolejny hotel. To dobry pretekst do spotkań. Pierwszy projekt był konsultowany przez Gabriela ale teraz będzie inaczej. Bo odkąd zobaczył tą dziewczynę nie mógł przestać o niej myśleć. Tak bardzo się mu spodobała. Kiedy przyszła wyglądała jeszcze piękniej niż ostatnio.Miała na sobie satynową niebieską bluzkę z delikatnym dekoltem i dżinsy które dobrze opinały jej nogi i pośladki. Delikatny makijaż podkreślał jej urodę.

- Witaj ! - powiedział Carlos
-Cześć !
- Napijesz się czegoś ?
- Nie dziękuję lepiej od razu zabierajmy się do omówienia projektu. Mam nadzieję ,że tym razem też spełnię twoje oczekiwania.
- Na pewno tak będzie.
- Są przecież lepsi ode mnie.
- Może i są ale ja wolę twoje prace.
- Rozumiem. Więc zaczynajmy.
- Wiesz co mam propozycje chodźmy na obiad. Zjemy a ja opowiem ci jak mniej więcej widzę swój kolejny hotel.
- No dobrze.
Poszli do restauracji obok jego firmy kiedy już zamówili opowiedział jej o swoich oczekiwaniach względem hotelu.
- Mam nadzieję ,że nie spieszy ci się z tym projektem ? Bo ja wyjeżdżam na parę dni.
- Spokojnie jeszcze nie skończyły się pracę w tamtym hotelu. A zresztą na ten nie mam jeszcze lokalizacji.
- Żartujesz ? Stawiasz hotel i nie wiesz gdzie ?
- Dokładnie.
- Trochę to nie poważne.
- Wiem.
-Więc czemu to robisz ?
- Dobrze powiem ci prawdę. Tak na prawdę to chciałem znaleść sposób na kolejne spotkania z tobą.
- A czemu ?
- Podobasz się mi.
- Miło mi to słyszeć ale ja już mam kogoś.
- Nawet chyba już wiem kogo.Pablo Lombardo ?
- Tak. Więc co nadal chcesz stwiać ten hotel ?
- Tak.
Zadzwonił telefon Maite odebrała to był Pablo.
- Cześć kochanie gdzie jesteś ?
- Na obiedzie.
- Szkoda myślałem ,że zjemy razem.
- Innym razem teraz musiałam omówić projekt z Carlosem.
- Aha rozumiem wolisz jego niż mnie. Więc na razie. Pa.
Rozłączył się . Co to miało znaczyć ? Ten jego tekst ,, wolisz jego niż mnie ". Ktoś tu jest chyba zazdrosny pomyślała.
- Przepraszam cię ale muszę już wracać do firmy. Dziękuję za obiad.
- Nie ma za co. Może cię podrzucę czy jesteś samochodem ?
- Chętnie skorzystam bo mój się popsuł dotarłam tu taksówką.
- Więc chodźmy.
Pablo akurat wychodził na spotkanie kiedy podjechał samochód Carlos. Przystanął i patrzył na bieg sytuacji. Mai wysiadła z samochodu zamieniła jeszcze kilka z zdań z Carlosem po czym pocałował ją w policzek wsiadł i odjechał.
- Dobrze się bawiłaś ?
- Pablo ! Nie zauważyłam cię gdzie idziesz ?
- Na spotkanie w sprawie muzeum. Ten typ mi się nie podoba.
- Kto Carlos ?
- Tak.
- Nie bądź zazdrosny to tylko praca.
- Moim zdaniem gość liczy na coś więcej.
- Kochanie nawet jeśli to ja kocham tylko ciebie.
- Kiedy widzę jak się kręci koło ciebie szlag mnie trafia.
- Oj daj spokój i leć już na to spotkanie bo się spóźnisz.

& & & & &

Gabriel właśnie miał wychodzić do biura kiedy w jego drzwiach stanęła policja.
- Pan Gabriel Lombardo ? - Zapytał jeden z policjantów
- Tak. O co chodzi ?
- Jest pan aresztowany o malwersację i wyprowadzenie z firmy 75 milionów dolarów.
- To jakaś pomyłka.
- Może pan zadzwonić do adwokata. Ale teraz proszę z nami.
- Jeśli się nie zgodzę ?
- To zabierzemy pana siłą. Jak pan woli ?
- Dobrze pójdę.
w drodze na komisariat zadzwonił do adwokata i Pabla. Natychmiast razem z Miguelem zjawili się na komisariacie. Na miejscu przedstawili im ten sam powód aresztowania co Gabrielowi.
- To na pewno jakaś pomyłka. - powiedział Miguel
- Nasz ojciec nigdy by tego nie zrobił. Zresztą po co mu pieniądze skoro je ma. - dodał Pablo
- Nie ma mowy o pomyłce. Proszę oto dowody. - komisarz pokazał im dokumenty.
- Skąd to macie ? I kto złożył doniesienie ? - zapytał Pablo
- Takie informacje są zatajone.
- Cholera jasna ! ! !
- Co robimy ?
- Nic musimy czekać co powie adwokat.
Adwokat powiedział , że niestety sprawa nie będzie łatwa bo dowody są obciążające.
- Tato wyciągniemy cię jakoś stąd. - Miguel
- Musimy przełożyć wyjazd. - Pablo
- Nie chłopcy nie róbcie tego. Mam adwokata on sie tym zajmie wy i tak nic nie możecie zrobić.
- Jesteś pewny ?
- Oczywiście. Jedźcie i bawcie się dobrze.
- Będziemy codziennie dzwonić do adwokata. Jak tylko wrócimy zajrzymy do ciebie.
- Dobrze. Kocham was chłopaki.
- My ciebie też . - pow jednocześnie

& & & & &

Pablo przed wyjazdem chciał załatwić jeszcze jedną sprawę. Zapukał drzwi otworzyła Carla.
- Jest Daniel ? - Pablo
- Może jakieś dzień dobry ?
- Nie jestem w nastroju.
- Nie ma go ?
- Dzwoniłem do niego ale nie odbiera.
- Pewnie jest na spotkaniu.
- Szkoda.
- A czego chcesz może ja będę mogła ci pomóc ?
- Raczej nie.
Podeszła do niego bliżej i powiedziała ;
- Czyżby ?
- Pójdę już.
- Zaczekaj ! - powiedziała i pocałowała go.
Zesztywniał kiedy minął pierwszy szok odepchnął ja i powiedział ;
- Nigdy więcej tego nie rób słyszysz ! ! !
- Chciałam przypomnieć ci stare czasy.
- Nie trzeba. Powiem o wszystkim Danielowi nie pozwolę byś go zniszczyła. Tak jak kiedyś mnie.
Po tych słowach wyszedł trzaskając drzwiami.Całą sytuację widziała i słyszała Rosita.
- Co ty wyprawiasz ? I dlaczego on powiedział ,że go zniszczyłaś ? Znaliście się już wcześniej ?
- Nie twoja sprawa ! - powiedziała wściekła. I nie szpieguj.
- To był przypadek szłam do kuchni. Postępujesz nie w porządku. Znacie się ?
- Tak. To on był moim pierwszym mężem.
- Co ? ! ! !
- Nie dziw się. I powiem ci jeszcze coś znowu będzie mój.
- Ty jesteś chora. On ma rację ,że o wszystkim chce powiedzieć Danielowi.
- Trzymasz jego stronę ?
- Tak. Nie będziesz bezkarnie niszczyć ludzi.
- Jak zawsze przeciwko mnie. Niech cie szlag ! ! !

Koniec.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iwi.
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 08 Lut 2007
Posty: 13088
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:53:06 24-04-10    Temat postu:

Carla, Samaniego i ta sprawa z Gabrielem... oj coś czuje, że się będą gniewać...
ooo gasz Carla jest jebnięta, co nie zmienia faktu, że i tak ją lubię
czekam na new
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aberracja
Idol
Idol


Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 811
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 7:26:35 26-04-10    Temat postu:

Ja nie rozumiem takich ludzi jak Carla. Jak można byc tak.... yhym 'beznadziejnym'? Ona chce miec wszystko i wszystkich,a tak się przecież nie da....
Mam nadzieje, że sprawa z ojcem Pabla nie wpłynie na jego stosunki z MAite:D
Czekam na nowy:*
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5 ... 13, 14, 15  Następny
Strona 4 z 15

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin