Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Tango de la Reina - Rozdział 11 - 30/05/17
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze telenowele
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Stokrotka*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:12:27 31-07-16    Temat postu:

Cieszę się Aguś, że chociaż ty zajrzałaś brak tu jakiegokolwiek ruchu co jest i moją winą, ale jakoś tak odechciewa się pisać
Czyli chyba Cię nie zaskoczyłam cóż tak to musiało się skończyć - mogę powiedzieć, że na ten moment oboje wpadli choć może każde w innym stopniu
Cieszę się, że udało mi się przekazać rozbity stan Huntera
Dzięki za komentarz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:46:20 31-07-16    Temat postu:

Nie ma opcji, żebym nie zajrzała
Hunter jest świetny. Zresztą Reina też. A w ogóle to ja ogólnie uwielbiam sposób w jaki kreujesz swoich bohaterów
Wiem, że pustki na forum do twórczości raczej nie zachęcają, poza tym jest lato, wakacje, każdy ma jakieś zajęcia, urlopy czy coś, ale liczę na to, że mimo wszystko doprowadzisz tę historię do końca
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:02:35 31-07-16    Temat postu:

Cieszę się, że Ci się on podoba, bo ja mam niekiedy wrażenie, że wszyscy są tacy sami
Mi też się nie chce siedzieć przy laptopie w takie upały. Sama mam nadzieję, że doprowadzę tą historię do końca - że mi się to uda! Tak czy inaczej mocny kop od Ciebie, żeby coś napisać, to może uda mi się jutro wstawić nowy rozdział choć może powinnam popracować jeszcze nad długością
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:26:10 01-08-16    Temat postu:

Wydaje Ci się
To posyłam wirtualnego kopniaka na popęd i czekam na rozdział
Powrót do góry
Zobacz profil autora
moniadip91
Motywator
Motywator


Dołączył: 21 Lut 2015
Posty: 234
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:07:17 01-08-16    Temat postu:

Hej. Tak czytam i czytam to opowiadanie od początku, ale na komentarz zdecydowałam się dopiero teraz wcale nie ma aż takich pustek na forum, jakby się mogło wydawać. Cisi czytelnicy też są
Więc tak... Bardzo fajne i intrygujące opowiadanie ciekawa historia, nietuzinkowi bohaterowie, czegóż chcieć więcej ?
Od początku opowiadania, było wiadomo, że Reina i Hunter tak skończą, to była tylko kwestia czasu, choć przyznam szczerze, że nie spodziewałam się tego tak szybko ale może to i lepiej... Ciekawa jestem bardzo, co będzie teraz dalej i jak to wszystko między nimi się potoczy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:33:35 01-08-16    Temat postu:

To ja proponuję, by ci cisi czytelnicy wzięli przykład z Ciebie Moniś i się ujawnili
Dla nas - piszących, taki sygnał, że ktoś jest i czyta, to naprawdę porządny kopniak do dalszej pracy
Natuś teraz nie masz wyjścia, już nie tylko ja domagam się rozdziału
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kenaya
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 14 Gru 2009
Posty: 3011
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:53:22 01-08-16    Temat postu:

A ja znów jakaś nierozgarnięta, bo komentarza oczywiście nie napisałam o czasie, tylko z opóźnieniem W każdym razie dotarłam, przeczytałam raz jeszcze i .... dlaczego ja mam wrażenie, że z tego nie wyniknie nic dobrego? Pewnie dlatego, że zarówno Hunter i Reina prowadzą niebezpieczną grę i wszystko między nimi dzieje się tak szybko, że wątpię czy nawet najszybszy rollercoaster na ziemi byłby w stanie za nimi nadążyć Szykuje się niezła jazda, jeśli tak to mogę określić, tym bardziej, że Reina to naprawdę mroczna kobieta, a żadne z nich się nie cacka z tym drugim i nie mówię tu wyłącznie o akcji pod drzwiami
Cóż, pozostaje czekać na ciąg dalszy i mieć nadzieję, że Reina i Hunter wyjdą z tego starcia w jako takiej poturbowanej całości, bo pewnie na to, że ich ta gra nie dotknie, nie ma co liczyć
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:01:55 01-08-16    Temat postu:

Sama byłam kiedyś cichym czytelnikiem, ale odkąd zaczęłam cokolwiek publikować, wiem jak to jest, gdy brak reakcji na to co wstawisz - po co więc pisać dalej skoro nikogo to zbytnio nie interesuję
Dzięki dziewczyny za komentarze, dobrze wiedzieć, że ktoś nadal czyta te wypociny


- Rozdział 6 -
    Zaglądasz w swoje wnętrze i widzisz tylko obrzydzenie po horyzont, rzekę odpadków, którą będziesz powoli osuszał.

______ Głupia – rzuciła wściekle do swojego lustrzanego odbicia, zmywając z twarzy resztki wczorajszego makijażu. To prawda, że … jej plan skupiał się na uwiedzeniu go i zaciągnięciu do łóżka, ale nie w ten sposób. Nie tak szybko! Uległa, uległa głupiej ochocie poczucia wreszcie przy sobie mężczyzny, który nie będzie adorował jej i obchodził się jak z porcelanową laleczką, ale równocześnie takiego, który nie zapomni, że ona również jest w tym łóżku i nie będzie dla niego najważniejsze zaspokojenie własnych potrzeb. Uległa – uległa temu młodemu, sprężystemu ciału, uroczemu uśmiechowi z dołeczkami i seksualnej drapieżności, która w nim wibrowała. Zamknęła oczy, przywołując wspomnienia z dnia wczorajszego. Jego silne ręce błądzące po jej ciele, usta zamykające się na jej spragnionym ciele, swoisty męski zapach owijający jej nozdrza niczym puchowa pierzyna. Otworzyła oczy, czując jak jej ciało przebiega zdradziecki dreszcz. Głupia. Uległa to prawda, ale musi wyciągnąć z tego konsekwencję, by coś takiego drugi raz się nie powtórzyło. Musi zachować zimną krew.

______Weszła pod prysznic, mając nadzieję, że woda zmyje jego zapach z jej ciała,a może i przy okazji z głowy wyparują na zawsze zdradzieckie wspomnienia. Gorąca woda lała się strumieniami, a ona stała z pochyloną głową starając się ze wszystkich sił pozbierać myśli, jakby ta mała, kwadratowa przestrzeń była jedynym miejscem, w którym mogła to zrobić. Poczuła jak jej ciało opuszcza poczucie winy. To tylko jeden mały błąd, a to co się między nimi stało i tak miało się stać. Nastąpiło jedynie troszkę wcześniej, musi teraz po prostu bardziej uważać. Zakręciła wodę, owinęła ciało we frotowy ręcznik, czując jak mokre włosy przylepiają jej się do pleców. Osuszyła je lekko ręcznikiem, odciskając nadmiar nagromadzonej wody. Stanęła przed lustrem, przecierając je ręką, by usunąć parę wodną i lepiej widzieć swoją twarz. Uśmiechnęła się. Czystym, pełnym satysfakcji uśmiechem, czując jak jej własne ciało przyjemnie wibruję. Dobry seks to nie powód do wyrzutów. Dobry seks to powód do zadowolenia, a ona zdecydowanie miała z czego się cieszyć.

______- Cześć kochanie – usłyszała za plecami, a po chwili w lustrzanym odbiciu obok jej twarzy pojawiła się twarz Alonso. Uśmiechnięty, opalony. Schylił się, by pocałować ją w zagłębienie szyi, gdy ona nieruchomo obserwowała jego lekko zniekształcone odbicie. Poczuła chłodne wargi na swoim rozgrzanym ciele – Miło wrócić do domu – wyszeptał cichutko, wprost do jej ucha. Wciąż martwo wpatrzona w zaparowane lustro, poczuła jak w całym tym morzu zapachów, w jej nozdrza zdecydowanie wbija się zapach perfum obcej kobiety. Zapach, którym jej mąż zapewne emanował od samego wejścia do ich wspólnego domu, zapach którego nie był nawet świadomy. Zapach perfum, które sama dobrze znała. Perfum kobiety, którą przecież dobrze znała. Które przecież sama jej podarowała.


Ostatnio zmieniony przez Stokrotka* dnia 22:02:56 01-08-16, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
moniadip91
Motywator
Motywator


Dołączył: 21 Lut 2015
Posty: 234
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:18:50 01-08-16    Temat postu:

Oho, i zaczyna się robić coraz ciekawiej nie żeby wcześniej było nudno, czy coś. Absolutnie nie. Ale teraz do tego wszystkiego doszedł Alonso z kochanką, która jest bardzo dobrze Reinie (jak to choinka odmienić i napisać poprawnie?) znana. Ciekawa jestem kto to i jak zareaguje Reina. Czy będzie robić mu wyrzuty? Czy będzie udawać, że nic nie zauważyła? Ich małżeństwo jest nietypowe, więc i zachować się może dość nietypowo...
Ach, czekam więc na wyjaśnienie spraw i ciąg dalszy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kenaya
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 14 Gru 2009
Posty: 3011
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:29:13 01-08-16    Temat postu:

Jesteśmy, jesteśmy, Natuś, a Ty nas torturujesz coraz krótszymi rozdziałami
Ale do sedna... Reina i wyrzuty sumienia? Serio? Wszystko bym mogła chyba o niej powiedzieć, ale nie to, że nawet przez chwilę coś takiego przejdzie jej przez myśl Miłe zaskoczenie, bo to oznacza, że pod tą oschłą maską niezależności jest jeszcze odrobina wrażliwości i jakieś sumienie A co do końcówki, to wydaje mi się, że moje podejrzenia względem kochanki Alonso, które Ci zresztą kiedyś przedstawiłam, właśnie się potwierdziły ciekawe tylko co będzie dalej i jak to rozegrasz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:35:35 01-08-16    Temat postu:

Dokładanie tak, Natuś - jak nie widać odzewu ze strony czytelników, to się nawet nie chce myśleć nad ciągiem dalszym.
Teraz co do rozdziału - zaczynam doceniać, że są takie krótkie. Krótkie, ale treściwe i mocne, bym powiedziała
Reina pozwoliła się ponieść emocjom, w dodatku chyba jest pod większym wrażeniem Huntera niż myślała, że będzie. Chętnie dowiedziałabym się teraz co o tym wszystkim myśli Hunter i co ma zamiar począć dalej
A Alonso? Sobie moment na powrót wybrał Ciągle się zastanawiam czy ta blondynka, z którą spółkował Alonso, to ta sama, z którą spotkała się Reina i chyba mocno bym się zdziwiła, gdyby jednak okazało się, że to są dwie różne blondynki Czekam na ciąg dalszy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:21:38 06-08-16    Temat postu:

Aguś zdecydowanie nie chce myśleć się nad ciągiem dalszym, a więc skoro tu jesteście to kolejny rozdział. I naprawdę postaram się je pisać trochę dłuższe

- Rozdział 7 -
    To nie to samo puścić się biegiem kiedy masz dwie zdrowe nogi, co biec, kiedy jesteś kaleką i jedna noga ciągnie się za tobą.

______Wsunął na nos ciemne okulary przeciwsłoneczne, rozkoszując się przyjemnie słonecznym popołudniem. Żarzący się papieros, ciążył mu słodko w dłoni, a usta wypełniał niemal jak narysowany szczery uśmiech. Zimne, dobrze schłodzone piwo leżało przed nim na stoli, niemo zachęcając, by je skosztował. Upił łyk, czując jak płyn błogo spływa do żołądka, a on niemal natychmiast poczuł rozkoszne rozluźnienie.
______Jeszcze kilka dni temu był rozbity, nie miał pojęcia co powinien robić. Jak tchórz chciał pakować manatki i uciekać. Tymczasem wszystko potoczyło się jeszcze lepiej niż to sobie wyobrażał. Reina wylądowała nie tylko w jego łóżku, ale również i w jego objęciach. Ale on nie był jedynie przystojnym naiwniakiem. Choć może właśnie na takiego wyglądał. Jednak z tyłu głowy wciąż siedziała mu ta natrętna, irytująca myśl, której nie mógł się pozbyć. Jakim cudem kobieta taka jak ona skończyła z facetem, który niemal się nią nie interesuję. Co więcej nie tylko ona zdradza jego, ale i on ją. Choć może ten mały fakt ich małżeństwa nie powinien go aż tak dziwić. Czy przy te wszystkie lata nie napatrzył się na zniszczone małżeństwa, w których każdy z małżonków robił co chciał, nie przejmując się drugim, a bycie razem było po prostu prostsze i bardziej korzystne. Brak rozwodu, chodzenia po sądach, podziału majątku, niszczenia sobie nawzajem reputacji. Nie zdziwiłoby go to, gdyby takie właśnie było małżeństwo Reiny Aldovar. Ale. Jak zwykle musiało być jakieś „ale” – od momentu ich poznania kobieta zachowywała dystans wobec niego. Nawet na tym nieszczęsnym przyjęciu. Mamiła go, uwodziła, ale nie zrobiła tego pierwszego kroku. Wciąż mu umykała, jakby mężatce nie przystawało choćby spojrzeć na innego mężczyznę.
______Hunter nie wiedział co ma o tym wszystkim myśleć. A im bardziej się nad tym zastanawiał, tym więcej rzeczy, było dla niego niejasnych i niezrozumiałych. Jedna z tych rzeczy siedziała właśnie przed nim. Z blond włosami splecionymi w luźny warkocz, z nogami założonymi jedna na drugą, tak że materiał sukienki podwinął się niebezpieczne wysoko, a każdy mężczyzna na jego miejscu od razu zacząłby się zastanawiać czy ma ona na sobie bieliznę. Każdy oprócz niego, bo Hunter nie mógł się oprzeć przekonaniu, że dziewczynie czegoś brakuję. Tej dziwnej, pierwotnej cząstki, która lśni w oczach Reiny Aldovar. Tej umiejętności kokietowania mężczyzny nawet bez patrzenia na niego. Ona nie musiała zwracać na siebie uwagę kusym strojem czy nieco wyuzdanym zachowaniem, wciąż jednak nie dało się jej przeoczyć.
______Wrócił jednak oczami do kobiety siedzącej naprzeciwko niego, która uśmiechała się słodko, wyraźnie oczekując, by w końcu zaczął coś mówić. On przecież wyszedł do niej z zaproszeniem. Upił kolejny łyk piwa, oddając uśmiech. Nie był głupi. A ostatnich lat nie spędził na oszukiwaniu starych naiwniaczek, które były tak nierozgarnięte, że nie zauważyłyby gdyby zabrał im pieniądze prosto sprzed nosa. W końcu co to za zabawa oszukiwać już i tak zniedołężniałą kobietę. Nie należał do tego sortu mężczyzn, poza tym wolał nie tylko się wzbogacić, ale i dobrze zabawić z kobietą. Na jej koszt oczywiście. I jeżeli postanowił umówić się ze słodką Angie to tylko dlatego, że był wręcz przekonany, że coś tu nie gra. A nie byłby sobą, gdyby tego nie odkrył. Albo przynajmniej nie zrobił czegoś co pozwoliłoby mu zrozumieć. I właśnie to zrobił. Choć może było to ryzykowne, mocno podejrzane i zapewne głupie, nie mógł się powstrzymać, by najzwyczajniej w świecie ich nie skonfrontować. Zobaczył ich kątem oka, idących w ich stronę. Trzymających się za ręce. A mięsień na jego szyi napiął się niebezpiecznie, choć nawet nie zdał sobie z tego sprawy. Chwilę później dostrzegli go i podążyli w jego kierunku.
- Jakiż to przypadek, że akurat tutaj się spotykamy – zaczął Alonso, gdy zarówno Hunter jak i jego towarzyszka wstali z miejsc.
______Patrzył uważnie na twarz ich obydwojga. I o ile Alonso zdradził się, szybko przywdziewając na twarz maskę, o tyle Reina wyglądała jakby nie miała pojęcia o co chodzi. Jej nieme pytanie zawisło pomiędzy nimi, a Hunter zdał sobie sprawę, że to zdecydowanie nie był dobry pomysł, by przyprowadzać tu dziewczynę. Choć przynajmniej miał potwierdzenie co do jednego. Nie tylko ona zdradzała męża, on ją również. Ostatnio z tą słodką blondynką imieniem Angie, która patrzyła się właśnie na niego z niemiłym zniesmaczeniem. A Hunter był niesamowicie ciekaw dlaczego. Najpierw jednak będzie musiał wszystko wytłumaczyć Reinie, która wyglądała tak jakby przestała go w ogóle zauważać.


Ostatnio zmieniony przez Stokrotka* dnia 22:11:32 02-10-16, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dudziak
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 31 Lip 2011
Posty: 18247
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: małopolska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:57:06 11-08-16    Temat postu:

Witaj Natalko Bardzo dawno nie zaglądałam do tego działu, ale jak już zajrzałam to od razu przeszukałam forum w poszukiwaniu Twojego opowiadania i proszę- trafiłam na to cudo!
Jeżeli chodzi o obsadę to nie znam nikogo, ale potrafię sobie wyobrazić te postaci Zarówno Reina jak i Hunter są bardzo tajemniczy- wciąż nie mam pojęcia o cóż im dokładnie chodzi, bo nie sądzę, by Hunter po prostu się bawił Intrygują mnie, czuć między nimi napięcie, ale... ale nie mogę się doczekać aż odkryjesz przed nami wszystkie karty Znając Ciebie, zapewne będziesz wszystko odkrywała krok po kroku, żebyśmy były jeszcze bardziej zaciekawione wydarzeniami w Twoim opowiadaniu Przeczuwam, że między głównymi bohaterami może pojawić się coś więcej niż pożądanie, ale czy byliby zdolni do pokochania kogokolwiek? Nie wydaje mi się... Oboje są tak zdystansowani do wszystkiego i wszystkich, że na poważniejsze uczucia raczej nie będą w stanie się zdobyć. Chociaż może mnie zaskoczysz i okaże się, że ich zachowanie to wyłącznie gra
Czekam na kolejne rozdziały- czytać będę, komentarz również postaram się zostawić
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:31:42 11-08-16    Temat postu:

Nati bardzo dziękuję Ci za komentarz i za przeczytanie opowiadania, to jak zawsze daję niesamowitą energię do kontynuowania go dalej, zwłaszcza teraz gdy na forum są takie pustki
Postaram się krok po kroku dawać jakieś fragmenty by ukazywać coś więcej ponad grę między Reiną a Hunterem, ale na razie pozostaję przy siedzeniu cicho
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:11:09 15-08-16    Temat postu:

Jestem i tu
Intrygujesz, Natuś, z rozdziału na rozdział bardziej Przez chwilę przemknęło mi przez głowę, że może Alonso "wynajął" Huntera do tego samego, do czego Reina najęła Angie, ale potem zwątpiłam Hunter jakimś cudem namierzył Angie, dowiedział się, że ta jest kochanką Alonsa i jeszcze postanowił przeprowadzić konfrontację - w żadnym razie nie podejmuję się zgadywania o co w tym wszystkim chodzi, bo pewnie i tak nie zgadnę. Może po prostu Hunter lubi szczegółowo zbadać teren po którym się porusza a ja niepotrzebnie doszukuję się tu czegoś, czego nie ma? Czekam na następne rozdziały, może coś mi się w końcu rozjaśni, nie mówiąc już, że liczę na kolejne gorące sceny między Hunterem i Reiną, bo jakaś burza z piorunami mi się tu widzi w niedługim czasie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze telenowele Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 4 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin