Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Dwie strony boiska
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 28, 29, 30  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eillen
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:02:36 04-03-10    Temat postu:

mili~*~ napisał:
Swietny pomysł D;
Piłkarze i chirliderki!


piłkarze nie przypominam sobie, żebym pisała o piłkarzach ;P
ale i tak niezmiernie mi miło, że Ci się podoba ^^

Odcinek 6. Spotkanie po latach

- Hej, Chica! – usłyszała za sobą. Nie odwróciła się. Instynktownie przyśpieszyła kroku. Na nic się to zdało. Przed nią, jakby z podziemi, pojawił się jakiś dryblas. Nim się obejrzała, otaczała ją grupka wyrostków. Wyczuła woń alkoholu.
- Udawała, że nie słyszy – powiedział jeden z nich, popychając ją w stronę kumpla.
- Za takie zachowanie należy się smarkuli kara – dodał ten, który ją złapał, po czym odepchnął ją w stronę trzeciego oprycha.
- Przestańcie, czego ode mnie chcecie? - Blanca nawet w najczarniejszych snach nie śniła, że znajdzie się w takiej sytuacji. Spanikowana dotknęła kieszeni, by sprawdzić, czy nadal jest tam telefon ojca. Był, ale przecież i tak teraz z niego nie skorzysta, bo opryszki w sekundę wytrącą go jej z rąk.
- Zaraz zobaczysz czego chcemy – znów któryś z napastników popchnął ją tak, że wylądowała w rękach innego. Ten chwycił ją za piersi i mocno przycisnął ją do siebie. Czuła jego nabrzmiały członek na swoim biodrze – Który pierwszy? – usłyszała i serce podeszło jej do gardła. Na chwilę zamarła w bezruchu. Musiała się jakoś uwolnić. Najpierw pomyślała, że z całej siły nadepnie na stopę napastnika, ale w sekundę uświadomiła sobie, że zdjęła buty, do których ciągle wsypywał się piach. Buty! Olśniło ją, mimo całego zamieszania, wciąż kurczowo ściskała w dłoni pantofle. Zabrała wszystkie siły, wyrwała się i z całej siły uderzyła napastnika rzeczonymi pantoflami w głowę.
- Łapcie tą małą sukę! – wydarł się poszkodowany. Blanca biegła co sił w nogach, co chwilę oglądając się za siebie, by sprawdzić jak daleko są oprawcy. Szczęście w nieszczęściu, że byli nieco pijani i co i raz w pośpiechu plątały im się nogi. Nie zamierzała jednak ryzykować, że ją dopadną i biegła dalej. Nagle w coś uderzyła i po chwili siedziała na piachu, wpatrując się niepewnie w osobnika, który wyciągał do niej dłoń, by pomóc jej wstać.
- Nic ci nie jest? – spytał. Głos wydał jej się znajomy. Nie widziała jednak, czy w zaistniałej sytuacji powinna ufać komukolwiek oprócz siebie.
– Nie bój się, nic ci nie zrobię – kucnął przed nią.
- Marco? – wyszeptała niepewnie.
- Angie? Co ty tu u licha robisz?
- Tam jest! – usłyszeli oprychów – Nie ładnie tak traktować kolegów, maleńka!
- Uciekam przed tymi bezmózgami.
- Chodź – pomógł jej wstać i osłonił ramieniem tak, że znalazła się za jego plecami – Jakiś problem panowie? – zwrócił się do bandziorów, którzy właśnie zdołali do nich dobiec.
- Żaden kolego, bawimy się w berka z koleżanką.
- To ciekawe, bo tak się składa, że koleżanka jest ze mną.
- Widać dzi**a lubi ostre jazdy...
Marco zacisnął pięść i gotów był przyłożyć bandziorowi. Blanca, wiedząc co się szykuje, złapała go za rękę.
- Daj spokój – szepnęła – Chodźmy stąd...
Marco spojrzał jej w oczy. Przeszył go znajomy dreszcz. Nigdy nie potrafił jej odmówić. Tym razem również, odwrócił się na pięcie i gotów był zostawić za sobą oprychów byle tylko Blanca była zadowolona. Chwycił ją za rękę i pociągnął za sobą. Zdołał jednak zrobić zaledwie kilka kroków, gdy poczuł na ramieniu czyjąś dłoń.
- Nie tak prędko kolego – usłyszał. Niewiele myśląc, odwrócił się i wymierzył napastnikowi cios prosto w twarz...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mili~*~
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 24 Gru 2007
Posty: 12296
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 20:22:14 04-03-10    Temat postu:

A to musiałam cos źle przeczytać i powaliły mi sie dyscypliny czytałąm w srodku nocy więc musisz być wyrozumiała...

Aj dobrze, ze pojawił sie ratunek
Bo wcześniej czy później by ja dogonili. Zreszta gdyby trzeźwo nie pomyślała o butach pewnie wcześniej by sie to skończyło niż mozna sie spodziewać. Wtedy byłaby biedna...
Piękny cios pod koniec
No no no xD Czekam na kolejny
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:37:24 04-03-10    Temat postu:

wybaczone ^^

gwarantuję, że prawdziwe kłopoty w życiu Blanki to się dopiero zaczną
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mili~*~
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 24 Gru 2007
Posty: 12296
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 20:40:19 04-03-10    Temat postu:

Nie mam najmniejszych wątpliwości
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:46:13 04-03-10    Temat postu:

tylko najpierw muszę swoją wenę odnaleźć, bo się gdzieś skubana zagubiła
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mili~*~
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 24 Gru 2007
Posty: 12296
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 20:49:19 04-03-10    Temat postu:

przekaże ci troszke mojej chociaż w sumie i tak nie mam jej zbyt wiele ale jestem dobry samarytanin
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:44:59 05-03-10    Temat postu:

mili~*~ napisał:
przekaże ci troszke mojej chociaż w sumie i tak nie mam jej zbyt wiele ale jestem dobry samarytanin


podziękował ^^ każda drobinka weny jest u mnie na wagę złota


Odcinek 7. Bohaterem być


Sergio już z oddali dostrzegł jakieś przepychanki nad brzegiem. Mieszanie się w kłótnie jakichś podchmielonych "buraków", było ostatnią rzeczą, na jaką w tej chwili miał ochotę.
- Trzech na jednego? – mówił sam do siebie, przyglądając się scenie, rozgrywającej się kilkanaście metrów przed nim – Jeśli to nie jest Chuck Norris to nijak nie ma szans.
- Przestańcie! – dobiegł go rozpaczliwy krzyk dziewczyny. Gdyby nie to pewnie poszedłby dalej w swoją stronę, a tak...
- Cóż – pomyślał – Najwyżej i mnie się oberwie – i ruszył z pomocą – Policja! – krzyknął, gdy od miejsca zdarzenia dzieliło go już zaledwie kilka metrów – Łapska w górę! – było ciemno więc bezkarnie mógł udać, że celuje do nich z broni. Oprychy zamarły w bezruchu.
- To ja ja już się pożegnam – powiedział jeden z nich i pędem ruszył przed siebie.
- Gato! – krzyknął za nim drugi – Wracaj! Słyszałeś? – ale tamten nawet nie odwrócił się w stronę kumpli tylko biegł dalej przed siebie co i raz potykając się o własne nogi – Nie ma żadnej policji!! To tylko jakiś przerośnięty laluś!... Nie pokazuj mi więcej na oczy swojej tchórzliwej d**y!!!
- No to teraz mamy równe szanse – zaczął Sergio, podwijając rękawy – Dwóch na dwóch.
- Nie mieszaj się w nie swoje sprawy – mówił herszt bandy, patrząc na Sergia spode łba.
- Bo co? – osiłek nie odpowiedział tylko zamachnął się. Sergio w porę się uchylił i jednym ciosem znokautował rywala.
- Szefie lepiej zabierajmy się stąd – gorączkowo szeptał drugi oprych, pomagając swojemu kumplowi pozbierać się z ziemi.
- Diabli by was wzięli! – wściekł się "szef". Przechodząc obok Sergia nie mógł sobie odpuścić, by nie zawadzić ramieniem o jego ramię. Sergio jednak nie zareagował na tę zaczepkę, więc oprychom nie pozostało nic innego jak oddalić się.
- Nic wam nie jest? – Sergio podszedł do dziewczyny, która z przejęciem ocierała krew z twarzy chłopaka. Dopiero gdy podszedł bliżej, zorientował się, że to mała Torres”.
- Nie, dzięki za pomoc – wyszeptała nie odrywając oczu od swego przyjaciela.
- Dzięki stary – jej towarzysz wyciągnął rękę do Sergia – Marco Saraceni.
- Sergio Silva – Blanca dopiero teraz podniosła wzrok, jednak, gdy napotkała jego spojrzenie, od razu spuściła głowę. Nie chciała myśleć, co będzie, gdy jej ojciec dowie się co tu zaszło – Podwieźć was gdzieś? – spytał.
- Wystarczająco dużo już zrobiłeś – odpowiedział Marco – Damy sobie radę.
- Może powinien zobaczyć cię lekarz? – Sergio szukał pretekstu, by nie zostawiać ich samych. Nie wiedział czemu, poczuł, że musi chronić tą dziewczynę. Nie był pewien, czy powinien zostawiać ją w towarzystwie tego typa. Ostrzyżone na przysłowiową zapałkę mięśniaki nigdy nie budziły w nim zaufania.
- Poradzimy sobie – wtrąciła Blanca – mamy dosłownie kilka kroków do domu – skłamała.
- Skoro tak... Miło było was poznać – Sergio podał rękę chłopakowi, potem wyciągnął ją w stronę dziewczyny – Szkoda, że spotkaliśmy się w takich okolicznościach – dodał, gdy chwyciła jego dłoń. Czekał, czy coś odpowie, ale posłała mu jedynie ciepły uśmiech.


Marco Saraceni (Diego Cadavid)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mili~*~
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 24 Gru 2007
Posty: 12296
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 19:00:14 05-03-10    Temat postu:

Chyba ktos się komuś spodobał
No cóz rzeczywiscie taki typ nie wzbudza zaufania, ale co poradzić
Motyw z dawaniem policji świetny!1
No iu chłopak umie sie bioć
tego nei można nie wtrącić (mam na myśli Sercio) No i podoba mu sie Blanca
Mozę jeszcze o tym nie wie ale co tam xD
Ps. zapraszam do mnei jakby ci sie nudziło xD
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ayleen
Generał


Dołączył: 11 Mar 2009
Posty: 4673
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:53:07 05-03-10    Temat postu:

Oba świetne odcinki! ; )
Dobrze, że dziewczynie nic się nie stało. I w porę pojawił sie Sergio. Wprawdzie pierwszy był Marco, jednak chłopak dużo nie zrobił w końcu. ;P A Sergio zazdrosny? ;D Czekam na new! ; )
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Justyśka
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 05 Sie 2009
Posty: 2055
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:13:10 06-03-10    Temat postu:

ojj też mi sie wydaje ze zazdrosny;DDha i dobrze
czekam na newsa
Powrót do góry
Zobacz profil autora
TiLLy
Motywator


Dołączył: 25 Sty 2010
Posty: 65
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: daleka :D
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:45:55 06-03-10    Temat postu:

już mi się telka podoba
wczoraj przeczytałam jeden i dzisiaj dokończyłam
kiedy nowy ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:58:16 07-03-10    Temat postu:

Qrcze... tydzień tu jestem zaledwie, a już ponad 1000 wyświetleń - przyznam szczerze, że nie spodziewałam się takiego wyniku, dlatego w tym miejscu chcę Wam wszystkim serdecznie podziękować - cieszę się ogromnie, że chce Wam się czytać te moje wymysły i komentować je Dzięki Wam chce mi się pisać dalej ^^

ps. Szczególne podziękowania dla Mileny, bo to dzięki niej tu trafiłam ;*


SPOILER
...
– O cholera! – przeczesał ręką włosy – Jeszcze jej mi tu brakowało… Pod łóżko! – zwrócił się do swojej towarzyszki – Albo nie, do szafy…
- Ty naprawdę się starzejesz – zaśmiała się cynicznie – Albo naprawdę zależy ci na niej – spojrzała na niego podejrzliwie.
- Nie gadaj tyle, tylko się schowaj… – pociągnął ją za rękę, ale w pośpiechu zawadził o swoje spodnie, leżące na podłodze i wyrżnął jak długi, a ona wylądowała na nim. Jej usta były tak blisko. Miał ochotę ją pocałować, a potem uprawiać z nią dziki, zwierzęcy wręcz, seks. Doskonale zdawała sobie sprawę z tego jak na niego działa. Prowokująco nachyliła się jeszcze niżej, przywierając do niego całym ciałem i rozchylając zachęcająco usta. Kręciło ją ryzyko, świadomość, że za chwilę mogą zostać przyłapani na gorącym uczynku.
- Na litość boską, kobieto… Zgubisz nas oboje… – nie odpowiedziała tylko zmysłowo przygryzła wargi. Przesunęła opuszkami palców po jego torsie, przez brzuch, aż dotarła do jego skarbów…


Ostatnio zmieniony przez Eillen dnia 16:01:38 07-03-10, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ayleen
Generał


Dołączył: 11 Mar 2009
Posty: 4673
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:34:57 07-03-10    Temat postu:

świetny spoiler. kiedy odcinek? ;D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mila851
King kong
King kong


Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 1002
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: (^o^)/*
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:25:50 07-03-10    Temat postu:

Dziękuje bardzo ale piszesz tak cudownie że było by grzechem gdybyś tego opowiadania tutaj nie wstawiła
A wdzięczność odrobisz w polu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
TiLLy
Motywator


Dołączył: 25 Sty 2010
Posty: 65
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: daleka :D
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:56:10 07-03-10    Temat postu:

po takim spojlerze to ja żądam natychmiast odcinka !
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 28, 29, 30  Następny
Strona 3 z 30

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin