Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Possibilidade Para Vida
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 14, 15, 16 ... 38, 39, 40  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karolllina
Generał
Generał


Dołączył: 28 Gru 2006
Posty: 7848
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 18:41:51 01-10-07    Temat postu:

jen myślałam tak saamo
hehe oj to Nina znalazła 'mamusię'?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 11558
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Rebeldowni :P

PostWysłany: 18:43:04 01-10-07    Temat postu:

uu jakaś żebraczka jest matką Niny no no czekam na dalszy rozwój wydarzeń
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kyrtap1993
Mocno wstawiony
Mocno wstawiony


Dołączył: 07 Lip 2007
Posty: 5336
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mikołów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 7:20:59 02-10-07    Temat postu:

Odc. 51/200:

- Czy jesteś moją matką?- Nina spojrzała z radością na żebraczkę.
- Ja? Ja? No, tak...- żebraczka wykorzystała okazję i okłamała Ninę, że jest jej matką. W końcu Nina wyglądała na bardzo bogatą.- Czy mnie nie poznajesz? To ja Olivia, twoja matka!
- Tak długo Cię szukałyśmy, Julieta jest teraz w szpitalu, ale...
- Juleita jest w szpitalu? O matko, musimy ją odwiedzić, co się jej wydarzyło?
- To nieistotne, mam do Ciebie pytanie! Dlaczego nas nie szukałaś? I dlaczego nie powiedziałaś od razu, że jesteś moją matką?
- Szukałam was, czekałam na was i wogóle, zwariowałam bez was i od razu Cię nie poznałam. Zmieniłaś się, wyglądzasz na twardszą i wogóle nieźle się ubierasz, pewno z jakiegoś drogiego sklepu!
- Zaszalałam kiedyś, jak dostałam rolę w filmie i...
- Jesteś aktorką? To cudownie, pewno dużo zarabiasz... Ja nie mam co do gardła włożyć, dlatego żebrzę...- dalej zmyślała Olivia.
- nie martw się mamo, wszystko się ułoży- pocieszała Nina
- A dlaczego mnie nie pamiętałaś?- zapytała Olivia.
- Straciłyśmy pamięć z Julietą, a właśnie gdzie my jechałyśmy?
- Wy? Eyy... jechałyście do Brasili odnaleść waszego ojca- zmyśliła coś na szybko Olivia.
- Porzucił Cię...- na twarzy Niny malowała się złość
- Mówiłam Ci, żebyś nie jechała i że on nie jest Ciebie wart, ale ty musiałaś swoje...
- A powiedz mi... dlaczego Julieta jechała w habicie?
- ...
- Zatkało? No mów....- poganiała Nina.
- No bo... bo... bo Juleita chciała sprawdzić czy wasz ojciec... się modli...
- To głupio zrobiłyśmy...- Nina zrobiła dzwiną minę, kto mógółby wpaść na tak idiotyczny pomysł. Chyba tylko Julieta.
- No tak... mówiłam, żebyście nie jechały i też mówiłam po co ten habit...
- Choć zaprowadzę Cię do sali Juliety!
- Cudowny pomysł... choćmy
- to tutaj... zaczekaj chwilkę.
- Dobrze...
Nina weszła do sali Juliety.
- Witaj, przyniosłam Ci coś fajnego!
- Co takiego?
- To jest nasza mama- i do pokoju weszła Olivia. Pierwsze wrażenie jakie wywarła na Julicie to przestrach. Była brudna i śmierdząca. Wogóle nie podobała jej się, jakoś nie mogła uwierzyć, że to ich matka.
- Witaj córeczko... Jak się czujesz?
- Dobrze, ale widzę, że ty nienajlepiej...
- Jakoś się trzymam, od kąd was nie było... jaka ja jestem szczęśliwa widząc was obie całe i... no nie dokońca zdrowe...
- Tak...- Julieta nie była zachwycona "nową" mamą.
Irene i Michael ostro zabawiali się w łóżku.
- O kurcze, już 20:00, muszę lecieć- powiadomiła go Irene.
- Ale gdzie Ci się spieszy?
- Umówiłam się z... Octaviem...
- No nie... za dużo pracujesz, ciągle tylko sex i sex... biedaczysko- przytulił ją do siebie.
- No wiem, ale jaka praca taka płaca, a więc muszę lecieć...
- dzi**a...- powiedział za nią. Podszedł do rogu wziął krzesło i wyciagnął... kamerę.- To się Octavio ucieszy, a raczej załamie....
***
Hugo zrezygnował już z wszystkiego, nie będzie pisał już scenariuszu, dopóki nie ma pieniędzy... Tymczasem Javier i Serafin kończyli już swój film. Za tydzień miała być premiera. Hugo czytając artykuł postanowił wziąść się w garść i pokazać Javierowi, że jego film zdobędzie większą popularność. Szybko wziął kilka pergaminów i zaczął pisać. Miał tak zwaną wenę. Film rozpoczynał się bardzo ciekawie. Już wyobrażał sobie Ninę w roli głównej i Lucasa... pomyślał sobie, że może ich ze sobą połączyć... Nagle przypomniała mu się Nina, jak odrzuca jego propozycję, jednak postanowił na to niezważać i dać jej jeszcze jedną szansę...
- Tutaj mieszkamy- Nina pokazała dom Olivi.
- Jest... piekny- zawołała i pomacała wszystkie meble.
- Dziękujemy, jutro pójdziemy do sklepu kupić Ci jakieś modne ubrania... co ty na to?
- Tak, o matko, macie i Telewizor plazmowy, extra- Olivia cieszyła się jak małe dziecko.
- Czuj się jak u siebie w domu, idź się umyć, a ja wychodzę, na kilka godzin, masz coś przeciwko?
- Nie, a wybierasz się do chłopaka? No matce możesz powiedzieć, w końcu chcę mieć jakieś wnóki...
- Nie dokońca do chłopaka, raczej do przyjaciela, który coś do mnie czuje...- spuściła głowę.
- Usiądźmy na chwile, zawsze jak byłaś mała to wypłakiwałaś mi się na ramieniu, a teraz pogadamy jak kobiety, a więc, dlaczego nie dasz szansy...
- Rodrigowi
- Właśnie, dlaczego nie dasz mu szansy?
- Bo pokochałam jednego mężczyzny, ale on ma dziecko z inną...
- Rozumiem, ale czy warto marnować życie, dla takiego ślepca? Który zamienił takie piękno na coś innego?
- Mamo przestań, to ja wtargnęłam w ich życie i...
- A to zmienia postać sprawy, dlaczego my kobiety zawsze zakoc:)emy się w żonatych, albo zajętych? Dostajesz szasnę od życia, drugiej takiej możesz już nie dostać, dlatego wykorzystaj to i idź do tego Rodriga, oświadcz mu się, a miłośc z czasem zawita do waszych serc, idź, już...
- Nie mamo, pójdę jutro, dziś muszę się nacieszyć tobą...- i obie zasiadły do herbaty.
Rosario wczesnym rankiem wyszła z domu. Lucasa nie obchodziło gdzie wychodzi, ani co robi.
- Witaj- pocałowała na przywitanie Claudie.
- I jak po weselu? Czytałam, że była niezła afercia, czy to prawda?
- Afercia? To była big afera... na zawsze będę miała już uraz do końca życia... co za upokorzenie, a wogóle od tamtej pory Lucas się do mnie nie oddzywa jest inny, wykorzystuje mnie i czuję się źle z tym... nie mogę się doczekać, kiedy urodzisz mi moje dziecko...- spojrzała na brzuch przyjaciółki. Claudia wystraszyła się.
- Witaj przyjacielu- powitał Michael Octavia.
- Witaj, Irene możesz wyjść?- poprosił Octavio.
- Nie musi, mam dla was ciekawy film...- spojrzał na Irene.
- Tak? A jaki "RUN CHICKEN"? Bardzo go lubię, albo jakiś nowszy hit z kin? Może "Happy Feet"?
- Nie to jest coś lepszego! Dla mnie i dla Octavia raczej- uśmiał się Michael.
- Jakiś pornos?- spytała Irene, a Octavio tylko patrzał.
- Z twoim udziałem...- syknął do niej, a Irene aż podskoczyła z przerażenia
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jen
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 10 Mar 2007
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 14:37:56 02-10-07    Temat postu:

hehe no to Nina i Juli mają "mamusię" xD:D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karolllina
Generał
Generał


Dołączył: 28 Gru 2006
Posty: 7848
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 18:26:08 02-10-07    Temat postu:

Hehe olivia wykorzystała naiwnosć Ninki...
Oj to Irene ma przechlapane...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kyrtap1993
Mocno wstawiony
Mocno wstawiony


Dołączył: 07 Lip 2007
Posty: 5336
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mikołów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 17:49:55 03-10-07    Temat postu:

Odc. 52/200:

- Z twoim udziałem- syknął do Irene Michael. Ta bardzo się wystraszyła.
- Tak? Irene o co chodzi?- Octavio spojrzał na Irene.
- Michael niech nam wytłumaczy- Irene powiedziała.
- No dobra, masz tutaj Octavio gdzieś video?
- Tak, podaj pilot- Octavio nacisnął i otworzyła się szafka, a w niej telewizor z dvd i viedo.
- O widze, że też lubisz bajki disneya- kpił Michael.
- O co tobie chodzi, oglądam dla relaksu... puszczaj to co tam masz...
- Nazwałem to "ostra Irene"
- ŻE CO? Irene co on pieprzy- krzyknął Octavio.
- Wykiwała Cię, bawiła się twoim kosztem, a jednak kocha mnie... spójrz...- zaczął się seans, nie dla wszytskich tak ekscytujący jak dla Michaela.
- JESETŚ ŚWINIĄ- rozpłakała się Irene.
- Wyłącz to- rozkazał Octavio.
- Ależ nie, mi się bardzo to podoba, to jest takie... super, a wyobraszaż sobie jak musiał czuć się ten mężczyzna? Był w siódmym niebie, tak samo jak nasza Irenka...
- Nie, NIE, NIEEE- Irene chciała wybiec.
- Ależ tak, zostań jeszcze, jak tak prosicie to przewinę to do zakończenia, które mi się najbardziej podobało- w tej chwili wziął za pilot i obraz zaczął się przewijać- to tutaj, oglądałem to wcozraj całą noc, dlatego znam to na pamięć, dziś to ma oficjalną premierę, a więc oglądaj- powiedział Michael.
- " - O kurcze, już 20:00, muszę lecieć
- Ale gdzie Ci się spieszy?-
Umówiłam się z... Octaviem...
- No nie... za dużo pracujesz, ciągle tylko sex i sex... biedaczysko
- No wiem, ale jaka praca taka płaca, a więc muszę lecieć...
- dzi**a..."
- Wyłącz to- wycedził przez zęby Octavio.
- No to i tak już koniec, a później na napisach, naga Irene... A więc nie chcesz tego widzieć, no dobra. Irene możesz już wyjść...- powiedział Michael.
- NIE, nikt z was nie wyjdzie, muszę z wami pogadać...- ryknął Octavio, oboje staneli.
***
- To już za kilka miesięcy, będę matką- cieszyła się Rosario.
- Dziecko wiele naprawi w waszym związku, a co jeśli Lucas będzie chciał zbadać DNA?
- W tedy to ty wkroczysz to akcji i zamienisz badania, proste?
- Boje się Ciebie, jesteś w stanie zrobić wszytsko byle tylko mieć przy sobie Lucasa, co on takiego ma, nawet nie jest za bogaty, a więc co w nim widzisz?- zapytała Claudia.
- On jest mój, porpstu mój, a tobie nic do tego!
- No dobra- zrezygnowała Claudia.
- A jak ty się czujesz?- Rosario zmieniła temat.
- Ja czuję się świetnie, dobrze się rozwija NASZE dziecko- żartowała Claudia.
Olivia nieźle się zadomowiła. Wzięła najwiekszy pokój i już krzątała się po domu. Zaczęła sprzątać.
- "Mamo", jak to fajnie brzmi- zamyśliła się Nina, po czym dodała- mamo nie sprzątaj, odpocznij, ja wychodzę, a później wyjdziemy do sklepu po jakieś ubrania do Ciebie...
-Mam lepszy pomysł Nino, spotkamy się w szpitalu, a ja pójdę odwiedzić Julietę, co ty na to?
- To świetny pomysł, pa mamo! Spotkamy się później- Nina poszła do Rodriga.
- Witaj- Rodrigo chciał ucałować ją, ale ta gwałtownie się odsunęła.
- Przestań...
- O co Ci chodzi? Jeszcze nie dawno chciałaś się ze mną kcohać, a dziś?- chłopak się oburzył.
- To trzeba było to wykorzystać, jeśli Ci tylko na tym zależy!- rzuciła mu oskarżenie.
- Oboje nas poniosło, przepraszam, ja mam czas... ty masz czas i ja się dostosuję, i kiedy będziesz gotowa to zostaniemy parą...
- Taaa... niedoczekanie, nie mam zamiaru żenić się w najbliższym czasie, może pójdę do zakonu?
- TY? To do Ciebie nie pasuje- wybuchnął śmiechem.
- Ha, Ha, Ha, bardzo śmieszne...
- Ty to masz poczucie humoru
- Chyba czarnego, ale to nic, nie uwierzysz co mi się przytrafiło, poznałam moją matkę!- a oczy jej się zaszkliły.
- MAMĘ? Czy ty jesteś tego pewna?
- Masz mnie za idiotkę? Przecież nie chodzę po mieście i nie pytam się "jesteś moją matką?" sama mnie rozpoznała.
- Naparwdę? Cieszę się, a może mnie z nią poznasz?
- Nie rozumię, wszyscy chcecie się poznać, ona też chce Cię poznać, co wam tak na sobie zależy- Nina dziś była w świetnym nastroju.
- Nudno...- stwierdził Rodrigo- może pójdziemy na zakupy? Co ty na to?
- Zakupy? No dobra, ale ty fundujesz!
- No pewnie
Olivia poszła do szpitala. Julieta myślała czy Olivia to jest ich prawdziwa matka.
- Witaj córeczko!- przywitała ją Olivia.
- To ty!- powiedziała znudzona Julieta.
- Co Ci jest, przyniosłam Ci banany, pomarańcze, sok jabłkowy i kompot z firmy "Olivia & Company"- zaśmiała się Olivia.
- Umisz robić kompot? Myślałam, że takie rzeczy umieją tylko babcie- Julieta była pod wrażeniem.
- Nie mogę już się doczekać, kiedy zostanę bacią, a ty masz jakiegoś chłopca?
- Ja? Nie...
- Dzisiaj mężczyźni są ślepi, opowiedz mi o swoim chłopcu!
Hugo przemierzał ulice miasta, nagle zobaczył w oddali Ninę i jakiegoś chłopaka podszedł do nich i zagadał.
- HUGO? Co ty tutaj robisz?- zapytała Nina na widok starego przyjaciela.
- Myślałem o tobie wczoraj wieczorem i mam dla Ciebie propozycję!
- Jaką?- spytał Rodrigo.
- Nie towja sprawa- odburknął Hugo.
- Uspokujcie się... o co chodzi Hugo?
- Czy chciałabyś przyjąc rolę w mojej najnowszej i jak dotąd najlepszej produkcji?- spojrzał na nią z nadzieją.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karolllina
Generał
Generał


Dołączył: 28 Gru 2006
Posty: 7848
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 17:57:18 03-10-07    Temat postu:

Odcinek super heheh ciekawe jaką decyzję podejmie Nina...
hehe, oj to Irene się wpakowała, ciekawe jak z tego wybrnie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karolllina
Generał
Generał


Dołączył: 28 Gru 2006
Posty: 7848
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 17:57:49 03-10-07    Temat postu:

Odcinek super heheh ciekawe jaką decyzję podejmie Nina...
hehe, oj to Irene się wpakowała, ciekawe jak z tego wybrnie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 11558
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Rebeldowni :P

PostWysłany: 18:34:12 03-10-07    Temat postu:

też jestem ciekawa jak z tego wybrnie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jen
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 10 Mar 2007
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 22:27:21 03-10-07    Temat postu:

Rosi kombinuje ... co zrobi Nina? hmm... ciekawe I dziewczynki mają troskliwa mamusię xD
Powrót do góry
Zobacz profil autora
emma
Mocno wstawiony
Mocno wstawiony


Dołączył: 24 Kwi 2007
Posty: 6081
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 17:46:24 05-10-07    Temat postu:

Zarąbisty odcinek..
Szkoda ze tak rzadko komentuje Ale nie mam czasu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
monioula
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 01 Cze 2007
Posty: 3628
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sevilla
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:50:09 05-10-07    Temat postu:

Ufff... zaległości nadrobione Odcinki super, teraz będzie mnie męczyć, co zdecyduje Nina, kurczę, ja chcę nowy odcinek
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kyrtap1993
Mocno wstawiony
Mocno wstawiony


Dołączył: 07 Lip 2007
Posty: 5336
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mikołów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 15:45:57 06-10-07    Temat postu:

Odc. 53/200:

- ...- nic nie odpowiedziała Nina.
- A więc?- pytał Hugo, a Rodrigo tylko patrzał co powie Nina.
- Jesteś tego pewien?- spytała po długiej ciszy.
- No ja tak... a ty??
- Głupie pytanie, no pewnie, że tak...- uściskała go.
- Jupiiii- rykneli oboje. Rodrigo cieszył się razem z nimi, ale nie wiedział o co chodzi.
- A kto będzie grał głównego bohatera?- nagle przestała się kręcić Nina i zapytała Huga.
- Lucas Alolnso- powiedział bez niczego. Nina zatrzyamała się.
- Ja nie przyjmę twojej propozycji- powiedziała- nie jeśli jest tam Lucas
- Ależ nie możesz, kochanienka, proszę, już raz żałowałaś tego, że odrzuciłąś moją propozycję, a teraz... proszę to tylko film- powiedział.
- Zastanowię się, przyjdę jutro...
- Nie ja przyjdę do Ciebie- wolał Hugo.
- No dobra, a więc ty jutro przyjdziesz do mnie i wszystko uzgodnimy... zgoda? O matko ile już godzin, muszę lecieć umówiłam się z mamą!
- Z mamą?- spytał zdziwiony Hugo.
- Jutro wszystko Ci wytłumaczę, narazie, całuski- pobiegła Nina. Rodrigo i Hugo zostali sami.
- A więc ja lecę- pożegnał się Hugo - Ale on przystojny- powiedział do siebie.
- Spóźnia się- niepokoiła się Olivia.
- Już jestem- do sali wtargnęła zdyszana Nina.
- Już? Już to ja tu urosłam, jak zwykle nie punktualna, nic się nie zmieniłaś, nigdzie dziś z tobą nie idę, może się wreszcie nauczysz- krzyknęła Olivia.
- Mamoo- zawołała za nią Nina, ale ta poszła.
- Przejdzie jej- powiedziała Julieta- jestem wstrętna, ale mam jej dosyć, powiedziałam jej, że nie mam żadnego faceta, a ona na to "faceci dziś są ślepi, opowiec mi coś o swoim chłopcu" no to ja jej powiedziałam.
- To nasza mama, ona...- próbowała coś powiedzieć Nina i usprawiedliwić matkę.
- Nas nie zna, przyznaj się do tego, wypytuje nas o narzych sympatiach. Jakby nas naparwdę znała to znała by i nasze gusta- zasmuciła się Julieta.
- To nasza matka, jesteś okropna- Nina wybiegła z pokoju.
Lucas i Rosario siedzieli w pokoju. Obydwoje nic do siebie nie mówili.
- Lucas zrób mi masaż- poprosiła Rosario.
- Mecz oglądam
- Ile jest?
- 0:0- rzekł Lucas.
- A dla kogo?
- ...- spojrzał na nią jak na idiotkę...
- No powiedz! Wygrywamy...
- Już teraz nie, Francja wbiła nam pierwszego gola- załamał się Lucas.
- Aha, ale ta piłka skomplikowana... ale nic. Idę do masażysty
- Nareszcie- powiedział do siebie.
***
Octavio- jego twarz byłą bez wyrazu. Jak martwa natura.
- Szefie, niech pan się nie róża- powiedział malarz malujący martwą naturę. Octavio ani drgnął.
- Świetnie pan pozujesz, to będzie super martwa natura, dostanę za ten obrazek nobla i już nie będę musiał pracować jako mop tylko poświęce się artystyce.
- ...
- No nic, ale obraz wychodzi świetnie.
***
- Weź mnie na zakupy to Ci przebacze- powiedziała Ann.
- Dobra, ale przestań mi to ciągle wypominać...- poprosił Conrado.
- Dobra, jak weźmiesz mnie na zakupy.
- To się ubierz- powiedział Conrado. Tymczasem Viola i Oswaldo się znowu całowali.
- Kocham Cię- powiedział Oswaldo.
- Nie bo ja Cię bardziej- powiedziała Viola.
- Ja cię bardziej
- Nie, bo ja...
- A właśnie, że ja...
- Nie, ja kocham Cię bardziej...
- ja bardziej Cię kocham i przestań się kłócić- rozkazał Oswaldo.
- Ja badrziej Cię kocham
- Ja już Cię nie kocham. Zrywam z tobą- wsciekł się wreszcie Oswaldo i zrzucił Violę.
- Kurcze, nie oddzywaj się od mnie...- krzyknęła Viola.
***
- Mamo już mi przebaczasz?- spytała Nina- to się już nigdy nie powtórzy- obiecała.
- No pewnie, że Ci wybaczam, choć mnie przytul- poprosiła Olivia.
- Kocham Cię mamo!
- Ja Ciebie też, a teraz powiedz mi co to jest, znalazłam to pod twoją poduszką...
- To jest... Lucas, ale on jest już nie ważny- wzięła zdjęcie potargała je i wrzuciła do kominka- źle się czuje idę na górę, do swojego pokoju- powiedziała Nina i poszła do swojego pokoju, gdzie się rozpłakała. Olivia postanowiła jej nie przeszakdzać.
- Conradku kup mi to i tamto- ciągle dało się słyszeć jak Ann coś chciała. Conrado miał już dosyć, nagle jego oczom ukazała się... szkatułka...
- Oddaj to co Ci kupiłem!- wytargał jej paczki.
- Chyba kpisz, oddawaj- targali się, a przechodni dopingowali-Nie ma mowy... ja to sobie kupiłam i...
- Widzisz co tam jest? Szkatułka od Floriano, będziemy wolni...- oboje utkiwili wzork w szkatułce.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
monioula
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 01 Cze 2007
Posty: 3628
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sevilla
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:00:59 06-10-07    Temat postu:

Kyrtap1993 napisał:
- Oddaj to co Ci kupiłem!- wytargał jej paczki.
- Chyba kpisz, oddawaj- targali się, a przechodni dopingowali-Nie ma mowy... ja to sobie kupiłam i...
- Widzisz co tam jest? Szkatułka od Floriano, będziemy wolni...- oboje utkiwili wzork w szkatułce.

I ty kończysz w takim miejscu?! Ja chcę wiedzieć, jak ona na to zareaguje... Super odcinek, czekam na kolejny, mam nadzieję równie interesujący
Powrót do góry
Zobacz profil autora
cris
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 16 Cze 2007
Posty: 3684
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 17:00:32 06-10-07    Temat postu:

Hehe odcinki jak zawsze super i bardzo zabawne. No i jest moja ulubienica Olivia:))
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 14, 15, 16 ... 38, 39, 40  Następny
Strona 15 z 40

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin