Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Que sabes del amor
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 28, 29, 30 ... 38, 39, 40  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
chochlik
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 04 Mar 2009
Posty: 4045
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: gdzie muzyka tkwi w duszy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:34:04 30-08-09    Temat postu:

Sergio jednak wstawił się za Mirandą i dziewczyna jednak weźmie udział w konkursie Tylko co to za sekret który ukrywa Hugo? Mam pewne podejrzenia, jednak nie będę zapeszała
Podarunek od Lidii? Już nie mogę się doczekać by dowiedzieć się, co takiego otrzymała Miranda Czy to ma jej pomóc w wygraniu konkursu? Aj...Tyle nie wiadomych!!!
Czekam na kolejny odcinek...Oby co nie co wyjaśnił
Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
monioula
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 01 Cze 2007
Posty: 3628
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sevilla
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:27:40 30-08-09    Temat postu:

Dziękuję za komentarze :*

Odcinek 59 - "Zgniła brukselka"

Na piętnastą była umówiona w akademii z Sergiem. Po raz ostatni mieli mieć próbę w specjalnie przygotowanych strojach. Zdziwiła się, kiedy na krótko przed tą godziną ujrzała na wyświetlaczu komórki jego imię.
- To Sergio. - oznajmiła Elizie i Angeli, z którymi właśnie plotkowała. - Czego on może chcieć?
- Odbierz, to się dowiesz. - poradziła właścicielka mieszkania, która już przygotowała sobie kreację na wieczór i garnitur dla Jose Juliana,.
Miranda odebrała. Sergio miał dziwny głos, najwyraźniej był zdenerwowany. Czy znowu meduza chciała zająć jej miejsce i wystąpić w konkursie? Aby przestać tkwić w niepewności, dziewczyna spytała:
- Co się stało? Victoria znowu się burzy?
- Przyjedź natychmiast, mamy problem. - powiedział krótko i nie udzielając żadnych wyjaśnień, rozłączył się.
Miranda zdenerwowała się nie na żarty. Zabrzmiało to bardzo poważnie.
- Czego chciał Sergio? - zaciekawiła się Angela.
- Mam się natychmiast stawić w „Palomie”. Jest jakiś problem.
- To dotyczy konkursu?
- Nie powiedział.
- Jadę z tobą. - zaoferowała się Angela i ruszyła do telefonu, by zamówić taksówkę, podczas gdy Miranda nerwowo zbierała swoje rzeczy.
Już piętnaście minut później były na miejscu. Chłopak siedział w recepcji z twarzą ukrytą w dłoniach, a Beatriz wypruwała sobie żyły, aby podnieść go na duchu.
- Zaniepokoiłeś mnie telefonem. - powiedziała na powitanie Miranda. - Co się stało?
Podniósł smutny wzrok.
- To. - wyjaśnił lakonicznie, wskazując na kupkę pociętych materiałów, leżących przy jego stopach.
- Stresujesz mnie, bo chcesz mi pokazać jakąś stertę szmat?! - spytała oburzona, jednak kiedy przyjrzała się bliżej skrawkom, zdała sobie sprawę, co ogląda. - Czy to... mój kostium? - spytała niepewnie, a on rozłożył bezradnie ręce.
- Tak mi przykro, naprawdę.
- Kto mógł zrobić coś takiego? - spytała Angela, kładąc siostrze rękę na ramieniu, by dodać jej otuchy.
- Victoria. - wyjaśnił Luis, który właśnie pojawił się w recepcji. - Przed chwilą ją widziałem i była w podejrzanie dobrym nastroju. Zresztą, kto inny byłby zdolny do czegoś takiego?
I Sergio, i Miranda, i Beatriz zgodnie przyznali barmanowi rację. Jeśli ktoś dopuścił się zniszczenia sukienki, to musiała to być właśnie meduza.
- Eleonora szuka czegoś zastępczego. - wtrąciła recepcjonistka, żeby rozluźnić atmosferę. - Na pewno da się to jakoś załagodzić.
- Obyś miała rację. - westchnęła Miranda, siadając na krześle, żeby zapobiec ewentualnemu omdleniu. - Zaczynam się coraz bardziej przekonywać, że udział w tym konkursie to nie jest dobry pomysł.
Ponury nastrój przerwało pojawienie się Eleonory.
- Miranda, dobrze, że już jesteś! Znalazłam kilka kostiumów w twoim rozmiarze, chodź ze mną, musisz je przymierzyć.
Dziewczyna niechętnie powlokła się za szefową. Była pewna, że nic nie zastąpi srebrnej sukienki, która była wręcz idealna. Smętnym wzrokiem obejrzała kandydatki zastępcze, wśród których wyróżniał się kostium w kolorze „zgniłej brukselki”. Pozostałe kreacje również pozostawiały wiele do życzenia, jedna odkrywała za dużo, druga za mało, trzecia była zbyt błyszcząca, kolejne za mało błyszczące... A co najważniejsze, żadna z nich nie pasowała do stroju Sergia.
- Zostawię cię, żebyś mogła je przymierzyć. - powiedziała Eleonora i z ciepłym uśmiechem oddaliła się w stronę biura swojego męża.
Miranda zdecydowała się włożyć najmniej odpychającą sukienkę. Patrząc w lustro, stwierdziła, że wygląda nawet nieźle, ale kolor za bardzo zlewa się z jej skórą, sprawiając wrażenie, że jest naga. Postanowiła pokazać się szefowej, aby ta podjęła ostateczną decyzję. Jeśli kobieta każe jej włożyć brukselkowy kostium, to ucieknie, gdzie ją oczy poniosą, żeby nie pokazywać się ludziom.
Eleonora, ku swojemu zaskoczeniu, w biurze zastała Huga.
- Co ty tu robisz, kochanie? - spytała, całując czule męża. - Przecież źle się czujesz, mówiłam, że zajmę się wszystkim.
- Wiem, jesteś kochana. - mężczyzna westchnął i przetarł oczy dłonią. - Przyjechałem, bo chciałem porozmawiać z Sergiem, ale uznałem, że zdradzenie mu prawdy tuż przed konkursem nie jest dobrym pomysłem. Nie chcę wyprowadzać go z równowagi.
- Cieszę się, że wreszcie się zdecydowałeś na ten krok. Już dawno powinieneś powiedzieć Sergiowi, że jest twoim synem. To dobry chłopak, zasługuje na prawdę.
Miranda, która właśnie stanęła pod drzwiami i zamierzała zapukać, nie wierzyła w to, co słyszy. Sergio synem Huga Soriano? To niemożliwe...

Dziewczyna smętnie powlokła się do recepcji, zapominając o tym, po co poszła do Eleonory.
- Czy to jest zwycięska kreacja? - spytał Sergio, unosząc brew, żeby dać dziewczynie znać, by jeszcze się zastanowiła.
- Sergio, ja... - zaczęła Miranda, ale szybko zdała sobie sprawy, że wyjawienie mu prawdy nie jest dobrym rozwiązaniem. Powinien dowiedzieć się od ojca. - Nieważne. Lepszych sukienek nie było. - zmieniła temat. Będę wyglądała przy tobie jak nudystka, ale co tam. Jestem gotowa, żeby utrzeć nosa meduzie!
Chłopak uśmiechnął się, choć sytuacja nie była wesoła. Czy aby na pewno nie było ładniejszej sukienki dla Mirandy? Z rozmyślań wyrwały go słowa kobiety, która właśnie pojawiła się w recepcji.
- Wiedziałam, że będę potrzebna! - to była Lidia, która w ręce trzymała reklamówkę. - Ściągaj to brzydactwo, mam dla ciebie kieckę marzeń!
Miranda nie chciała osłabiać entuzjazmu staruszki, pokazując jej brukselkową kreację. Z uśmiechem przyjęła pakunek i wróciła do szatni, by się przebrać. W głowie nadal kołatały jej słowa podsłuchanej rozmowy.
Tymczasem Lidia zwróciła się do młodego tancerza.
- Ty też będziesz potrzebował czegoś innego. Najlepiej będzie pasowała czerń.
Nikt nie wiedział, jak babcia Alejandra to robiła, ale była mistrzynią perswazji, potrafiła wszystkich przekonać do wszystkiego. Kiedy załatwiła wszystko, razem z Angelą pożegnały się z towarzystwem, gdyż musiały się przygotować.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mary Rose
Idol
Idol


Dołączył: 27 Lip 2007
Posty: 1287
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:52:31 30-08-09    Temat postu:

Dlaczego tylko jeden?!

Mniejsza, ważne, że jestem pierwsza. Te nowe odcinki są bombowe, tyle się dzieje. Przeklęta Victoria, posunęła się do zniszczenia sukienki, by Miranda nie wygrała konkursu Całe szczęście, że w porę pojawiła się Lidia.
Sekret Huga powoli wychodzi na jaw, ciekawe, czy Miranda powie Sergiowi prawdę?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
monioula
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 01 Cze 2007
Posty: 3628
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sevilla
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:05:28 30-08-09    Temat postu:

Teraz chyba będzie po jednym, nie chcę Was zamęczać, naprawdę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mary Rose
Idol
Idol


Dołączył: 27 Lip 2007
Posty: 1287
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:50:47 30-08-09    Temat postu:

Mnie nie zamęczas, no ale wiem, że nie wszyscy lubią taki natłok odcinków. Dlatego "Nianię..." umieszczam rzadziej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ślimak
King kong
King kong


Dołączył: 06 Paź 2007
Posty: 2263
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nysa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 16:56:46 30-08-09    Temat postu:

Jestem. Ależ miałem do roboty. Całkiem sporo jak na krótkie odcinki, bo naprawdę wiele się wydarzyło. Po pierwsze, chcę żebyś sobie ustalili jedno. Nie nudziłaś, nie nudzisz i wszystko wskazuje na to, że nugdu zanudzać nie będziesz. To się po prostu nie może udac. I już. Twoje produkcje są prześwietne, możnaby powiedzieć, że mało odkrywcze. A jednak zwyczajni ludzie i ich problemy są twoją mocną stroną. Tak wszystko potrafisz pokręcić, że zawsze pozostajesz nieprzewidywalna.

Może zacznijmy od Oscara. Mały chłopiec wyrwał się od ojca tyrana, jednak nie ma teraz już zaufania do mężczyzn, bo wszyscy okazują sie w jego mniemaniu tacy sami. Może... Luis.. (i tu niemałe moje zdziwko!!!) okaże się odpowiednią osobą, która zapełni te odrażającą pustkę, ale w tym pozytywnym sensie? Nigdy niczego nie można być do końca pewnym, więc może lepiej niech nie prorokuję .

Za to Miranda i Sergio wciąż... nic się nei dzieje . Oscar miał rację dorośli to bardzo głupie stworzenia, asą bardziej naiwne niż dzieci. Wszystko rozumieją na opak, gdyby ludzie między sobą rozmawiali zamiast posuwać się do skrajności, to jestem niemal pewien, że zapanowałby pokój na skalę globalną .

Angela musiała przyznać się do prawdy, choc ostatecznie została wynagrodzona. Alejandro przejrzał na oczy (a to z dziwko tutaj wyobrażałem sobie Cardonę ), że Mayrin to wizytówka takiej swobei zwykłej laleczki, zbyt pustej dla takiego człowieka jak on. W końcu dojrzał i spostrzegł, że przecież nie warto gonic za nieuchwytnym celem, kiedy ten prawdziwy cel, jest parę kroków od nas

No bardzo romantycznie się zrobiło. A stało się jeszcze ciekawiej, kiedy Miranda postanowiła skorzystać z usług Lidii. Takiego obrotu się nie spodziewałem. Co byś nie napisała, i tak starsza pani u mnie króluje i w kategorii najlepsza postać w puntowej skali 1 - 10 dostała maksymalną notę .
Pomysły to ta pani ma nieziemskie zawsze wie, gdzie uderzyć. Wie co ma zrboić.... po prostu iwe wszystko:

Cytat:
Myślałam, że wiesz wszystko.
- Wcale nie wszystko. Kieruję się po prostu intuicją, przeżyłam już sporo i nauczyłam się obserwować ludzkie zachowania i reakcje. To, co nazywasz „czytaniem w myślach” jest po prostu domyślaniem się. Potrafię przewidzieć, co o mnie sądzą ludzie i zgadnąć, że po cichu nazywają mnie „zdziwaczałą staruchą”.
- To jest ta twoja tajemnica? - Angela zmarszczyła brwi. Spodziewała się czegoś bardziej mistycznego, a opowieść Lidii okazała się zwyczajna i sensowna.
- Powiedzmy, że tak.
- A co z twoim znikaniem?
- Znikaniem? Mam po prostu dobrą kondycję i biegam szybciej niż ty odwracasz wzrok. - babcia Alejandra roześmiała się, a jej oczy zabłysnęły tajemniczo.


Hehe... ma w pewnym sensie rację. Sam jestem takim obserwatorem i być może w jakimś sensie potrafię przeniknąć przez kobiecą duszę? Ale co ja tam wiem. Z dziewczyną na poważnie nigdy nie rozmawiałem, bo się wstydzę

Długi komentarz, długi komentarz, a tu jeszcze nie wszystko. Hugo ojcem Sergia? A więc nasz bohater tak naprawdę nie jest taki samotny. Oj, ciężko będzie panom to sobei wyjaśnić... oj ciężko, ale może Lidia i Miranda, która już się dowiedziała, coś wykombinują?

A przed nami kolejne decydujące odcinki, a do końca już tylko 20 odcinków. Jak to szybko zleciało. I bardzo dobrze, bo odcinki są naprawdę krótkie i torturowanie czytelników zbyt krótkimi to już by było gruba przesada. Lepiej dawać masowo .

Aha... przede wszystkim cieszę się ogromnie, że wradza Afortumente, czyli możemy mieć również nadzieje na Secretos de la noche - czy jak to tam leciało? Sorrki, ale już nie pamiętam, przed twoim zniknięciem, a także moim zniknięciem z forum nie odczytałem wszystkich obecnie odcinków QSDA, więc prawktycznie dkrywałem nowe odcinki gdzieś o 45 odcinka

No i najważniejsze. Nikogo broń boże nie nużysz. Jesteś jedną z kilku osób (na razie kilku, bo nowi autorzy, których właśnie poznaje, na razie są mi jeszcze obcy ), na której zawsze można polegać pod względem nowych odcinków, bo co do niektórych, którzy piszą bardzo dobrze... czekanie zamienia się w udrękę. W końcu na miłość boską... czekać to ja mogę nawet pół roku na nowy odcinek, ale kto mi zapewni, że będę pamietał co się tam w ogóle działo przez ten czas. Obecnie czytam az 21 seriali, potrafię je rozróżnić, ale nie każdy zpamiętać .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
paulinek
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 30 Kwi 2009
Posty: 4890
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: tam gdzie spełniają sie marzenia
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:08:33 30-08-09    Temat postu:

szkoda zę jeden !!!
meduza przegieła i to bardzo !!!
nie ładnie sie zachowała ...mogła postwaic konkurs przed znakiem zapytania !!
ale ligia uratowała sytuacje !
miranda poznała prawde , licze ,ze sergio tez ja pozna
pozdr i czekam na newsa
Powrót do góry
Zobacz profil autora
monioula
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 01 Cze 2007
Posty: 3628
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sevilla
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:45:28 31-08-09    Temat postu:

Dziękuję za komentarze :* Dzień konkursu nadszedł

Odcinek 60 - "Mała rozróba"

Miranda była zadowolona z kroju sukienki od Lidii. Nie była to typowa konkursowa kreacja, ale prezentowała się naprawdę okazale. Dodatkowo dobrze się w niej tańczyło, ale wystraszyła się, że ją wygniecie, więc przebrała się w zwykłe ubranie do ćwiczeń.
Próba generalna przebiegała bez większych problemów, do czasu, kiedy na salę treningową wparowała zdenerwowana Beatriz.
- Co wy tu jeszcze robicie, do cholery?! - wrzasnęła.
- Jak to co? Mamy jeszcze trochę czasu. - Sergio spojrzał na zegarek, który wybijał piątą po południu.
- Przecież jest już po siódmej!
- Co?! - spytali niemal równocześnie. - Zegar się spóźnia?
- Pewnie ktoś go przestawił.
- Ciekawe, kto to mógł być... Co za krowa! Jak ją dorwę to jej nogi z d**y powyrywam! - Mirandę lekko poniosło i Sergio musiał ją uspokoić.
Całkiem prawdopodobne było, że Victoria celowo przestawiła zegar, by dać im mniej czasu na przygotowania. Mieli niecałą godzinę, by dotrzeć na miejsce, przebrać się i poddać makijażystom. Jak się Okazało, wszyscy już pojechali. Beatriz miała niestety dyżur w recepcji i musiała zostać, ale obiecała, że obejrzy transmisję w telewizji. Na długie pożegnania nie było czasu, więc kobieta przekazała Sergiowi kluczyki do samochodu Huga.
- Nie możecie przecież jechać na motorze. - roześmiała się.
Para tancerzy opuściła akademię „Paloma”. Sergio nerwowo spojrzał na zegarek. Przez przestawiony zegar stracili sporo czasu, zostało im pół godziny.
- Przebierzesz się na tylnym siedzeniu. - powiedział do Mirandy, otwierając przed nią drzwi dużego samochodu terenowego.
- Co to, to nie! Oglądałam „Dirty Dancing” i wiem, jak to się może skończyć. Będziesz mnie podglądał w lusterku tak, jak Patrick Swayze Jennifer Gray.
- Nie schlebiaj sobie.
Miranda zmroziła Sergia wzrokiem.
- Nie mogę się przebrać na miejscu?
- Nie będzie na to czasu.
- Ale każdy mijający nas samochód może zobaczyć moje cycki!
- Nie masz wyjścia, schylisz się i nikt nie zobaczy.
- Wolę już przebrać się w bagażniku. - słowa Mirandy zbiły Sergia z tropu. Stał w ciszy, pewien, że jego partnerka żartuje.
- W bagażniku? - wykrztusił w końcu, a ona żywiołowo pokiwała głową.
- To duży samochód z dużym bagażnikiem. Nie będę się krępować.
- Za to będziesz cała poobijana. - chłopak nie wiedział, co powiedzieć, więc przystał na szalony pomysł dziewczyny, która miała zadzwonić do niego ze swojej komórki, kiedy tylko będzie gotowa. Miranda nie była pewna, czy będzie miała zasięg, ale sama zaproponowała bagażnik jako przebieralnię, więc nic nie mówiła.
Sergio jechał dość szybko, więc trochę się poobijała. Zaczęła nawet żałować, że nie wybrała tylnego siedzenia, ale nie było co płakać nad rozlanym mlekiem. Przebierając się miała trochę czasu na rozmyślania i zdała sobie sprawę, że Angela ma prezent, który dała jej Lidia na szczęście.
- No tak, tego jeszcze brakowało. Moje szczęście spoczywa w rękach mojej siostry. Dosłownie!
Dziewczyna była już gotowa, kiedy stwierdziła, że posuwają się bardzo wolno. Czyżby korek? Tego Victoria nie była w stanie wywołać. Po chwili Sergio otworzył bagażnik.
- Co ty wyprawiasz, mogłam być goła! - krzyknęła ze złością.
- Ale nie jesteś. - podał jej rękę i pomógł jej wysiąść. - Korek. - wyjaśnił.
- Pięknie... O tej godzinie? Zaczynam myśleć, że naprawdę Victoria za tym stoi.
Miranda odebrała telefon komórkowy, który zaczął uparcie dzwonić.
- Luis? - zdziwiła się, wsiadając do wnętrza samochodu. - Coś się stało?
- Gdzie wy się podziewacie?! Wszyscy już są!
- Stoimy w korku.
- Długo to potrwa?
- Wygląda na to, że tak. - Miranda westchnęła i przejrzała się w lusterku. Włosy w nieładzie, zero makijażu, blada cera... - Musisz opóźnić rozpoczęcie konkursu! - powiedziała po chwili namysłu. Zanim Luis zdążył o coś zapytać, rozłączyła się. Sergio się roześmiał.
- Na kim spoczywa taka wielka odpowiedzialność?
- Na Luisie. Mam nadzieję, że wymyśli coś sensownego.
Barman, który przeszedł gruntowną zmianę pod wpływem Any Alicii, nie wiedział, co robić. Hugo i Eleonora, którzy siedzieli w pierwszym rzędzie, kazali mu zadzwonić do Mirandy i zapytać, skąd to spóźnienie. Nie mógł im powiedzieć, że utknęli w korku, nie chciał wywoływać paniki. Przez chwilę rozważał udanie ataku astmy, ale organizatorzy mogliby po prostu wezwać karetkę i nie przejmować się nim.
Spojrzał na Anę i Oscara, których zaprosił na wieczór. Chłopczyka musieli przemycać tylnym wyjściem, gdyż dzieci poniżej trzynastego roku życia nie miały wstępu. W jego głowie narodził się pomysł.
- Ana, chciałbym wykorzystać twojego syna. - powiedział, podchodząc do kobiety, z której twarzy uśmiech znikł natychmiast. Luis zdał sobie sprawę, jak dziwnie zabrzmiały jego słowa, nie chciał wyjść na zboczeńca, więc szybko streścił sytuację, w jakiej znaleźli się Sergio i Miranda.
- Umiem robić rozróbę. - odezwał się cicho Oscar, nieśmiało spoglądając na Luisa spod ciemnych rzęs.
- Wiesz, że mogą was przez to wyrzucić? - spytał Luis, widząc zdecydowanie Any Alicii.
- Ale mamo, to dla Sergia i Mirandy!
- Wiem i dlatego chcę pomóc. - kobieta uśmiechnęła się, utwierdzając go w przekonaniu, że szukał jej przez całe życie.
Mrugnął do Oscara, który równo na minutę przed rozpoczęciem konkursu, wbiegł na scenę i zaczął krzyczeć, śpiewać i tańczyć. Ochroniarze gonili go po całej sali, ale był szybki i zwinny. Kiedy w końcu Luis mrugnął do niego, że spóźnialscy dotarli, uspokoił się nagle, przeprosił i wrócił na miejsce. Chciano go wyrzucić, ale Eleonora Soriano się za nim wstawiła.
Kiedy Angela ujrzała siostrę, od razu pobiegła za nią za kulisy.
- Myślałam, że już ci tego nie dam. - wysapała zmęczona i podała Mirandzie zawiniątko od Lidii. - Niech przyniesie ci szczęście!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
paulinek
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 30 Kwi 2009
Posty: 4890
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: tam gdzie spełniają sie marzenia
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:54:05 31-08-09    Temat postu:

super odcinek
nadszedł dzien konkursu !
a jak narazie to same nieszczescia !
pierw zegar , potem korek !
...meduza to jedza !!!
ale myśle ,ze teraz powinno sie udać ...no i oskar troszke im pomógł
czekam na newsa
Powrót do góry
Zobacz profil autora
chochlik
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 04 Mar 2009
Posty: 4045
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: gdzie muzyka tkwi w duszy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:42:22 31-08-09    Temat postu:

Dwa ostatnie odcinki świetne
Najpierw zegar, później korek hmmm jak pech to pech...Oby tylko podczas konkursu im się poszczęściło
Pomału zmieniam zdanie co do Luisa...Chciał pomóc byłej dziewczynie i przyjacielowi. Ana Alicia ma najwidoczniej dobry wpływ na chłopaka
No i tajemniczy prezencik na szczęście Mam nadzieję, że w kolejnym odcinku już będzie wiadomo cóż to takiego
Czekam na newsa
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ślimak
King kong
King kong


Dołączył: 06 Paź 2007
Posty: 2263
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nysa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 16:10:46 31-08-09    Temat postu:

O boże! Miranda jest naprawdę postrzelona i niemożliwe. Przebierać się w bagażniku. A to ci dopiero pomysł . Witamy w XXI wieku. Twoja wyobraźnia jest wprost nieziemska. Po prostu wymiatasz. A już mistrzynią dwuznaczności jesteś na pewno:

Cytat:
- Ana, chciałbym wykorzystać twojego syna. - powiedział, podchodząc do kobiety, z której twarzy uśmiech znikł natychmiast. Luis zdał sobie sprawę, jak dziwnie zabrzmiały jego słowa, nie chciał wyjść na zboczeńca, więc szybko streścił sytuację, w jakiej znaleźli się Sergio i Miranda.




Cytat:
- Co to, to nie! Oglądałam „Dirty Dancing” i wiem, jak to się może skończyć. Będziesz mnie podglądał w lusterku tak, jak Patrick Swayze Jennifer Gray.
- Nie schlebiaj sobie.


Uwielbiam ten film. To klasyka kina rozrywkowego. Ale nie tylko na podglądaniu się skończyło

Pozdrawiam!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mary Rose
Idol
Idol


Dołączył: 27 Lip 2007
Posty: 1287
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:48:29 31-08-09    Temat postu:

Ah ta meduza! Znowu knuje, żeby tylko się spóźnili. Nie zdziwiłabym się, gdyby korek na ulicy też był jej sprawką
Miranda jest niesamowita! Przebierać się w bagażniku - niezły pomysł. Ciekawe co by Johnny powiedział, gdyby Baby nie zgodziła się przebierać na tylnym siedzieniu.
Chwała Luisowi - nie sądziłam, że to kiedyś powiem Tekst który zacytował Ślimak jest rzeczywiście bezbłędny Całe szczęście, że Sergiowi i Miri udało się zdążyć.
Co to za prezent od Lidii?! Ja chcę new
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ligia
Idol
Idol


Dołączył: 30 Mar 2007
Posty: 1435
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Columbia
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:15:33 31-08-09    Temat postu:

Przepraszam, że tylu odcinków nie skomentowałam... Cały czas czytam, ale jakoś nie miałam czasu na wyrażenie swojej opinii.
Meduza jest okropna. Najpierw koniecznie chciała wziąć udział w konkursie pomimo, iż nie ćwiczyła a później za wszelką cenę próbowała przeszkodzić parze w pokazie. Ta podarta sukienka i przestawiony zegarek... Jak ona mogła? Jest okropna.
Fajna jest ta Lidia. Ciekawe co dała Mirandzie. Dobrze, że przyszła z odpowiednia sukienką dla dziewczyny, bo był niezły z tego problem.
Czekam na kolejne odcinki i pozdrawiam ;***
Powrót do góry
Zobacz profil autora
nowatu
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 27 Kwi 2009
Posty: 133
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 18:42:13 31-08-09    Temat postu:

Hej niedawno zaczęłam czytać twoją telkę i jest zajeb*sta co tu dużo pisać! Strasznie mi się podoba Kiedy M&S będą wreszcie razem?? Już 60 odc a tu jedno beso tylko było (tak mi się wydaje chyba, że coś przeoczyłam...) tak nie może być musisz dodać zdecydowanie więcej całuśnych scen oczywiście w wykonaniu M&S pozdro czekam na kolejny odc dodaj szybko
Powrót do góry
Zobacz profil autora
monioula
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 01 Cze 2007
Posty: 3628
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sevilla
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:04:26 31-08-09    Temat postu:

Dziękuję za komentarze :* Co jest prezentem od Lidii wyjaśni się już jutro. Jeśli dobrze pamiętam, to będzie odcinek o konkursie.
Ligia -> nie martw się, dla mnie liczy się tylko to, że czytasz :*
nowatu -> dzięki jestem znana z tego, że torturuję czytelników, przeważnie tak jest z protagonistami w moich telkach, że długą drogę muszą przejść, by wreszcie coś się działo
Nowy odcinek/nowe odcinki - jutro
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 28, 29, 30 ... 38, 39, 40  Następny
Strona 29 z 40

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin