Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Sleeping with ghosts
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:04:14 21-11-10    Temat postu:

Ciąża, ślub, randki, motylki w brzuchu na myśl o ex-mężu... jednak nie ma to jak babskie pogaduchy;) brakowało mi tu tylko grzanego wina
Kiedy wyślesz naszych ex-małżonków do Włoch? Już nie mogę się doczekać tej wyprawy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
loveliuess
Debiutant
Debiutant


Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 38
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mysłowice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:29:56 24-11-10    Temat postu:

super odcinek
a kiedy możemy się spodziewać nowego? ;D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25183
Przeczytał: 78 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:36:23 24-11-10    Temat postu:

W sobotę lub piątek
Mam już pomysł, odcinek będzie dotyczył Setha i Cohena, a w części o Cohenie dużą rolę odegra Ria.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25183
Przeczytał: 78 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:04:29 25-11-10    Temat postu:



Odcinek 20 część 1

Seth

Hannah znowu go unikała. Odkrycie, prawda? Od momentu, gdy odwiózł ją do domu unikała go jak ognia. Po tygodniu zaczynał mieć powoli dość i aktualnie stał pod drzwiami jej mieszkania i wymyślając powód, dla którego się tu zjawił, zastygł z ręką na dzwonku. W końcu z uśmiechem nacisnął przycisk wsłuchując się w brzmienie najbrzydszego gongu, jaki kiedykolwiek miał szansę usłyszeć. Po minucie z otępienia wyrwał go głos Hannah.
- Kto tam?
- To ja, mam kolację. - Jego głos stracił ostre brzmienie, przed którym drżeli wszyscy pracownicy jego działu. Każdy wiedział, że nie należy wyprowadzać głównego analityka z równowagi, bo rzadko udawało się wyjść z tego bez szkody.
- Seth? - Nie, do diabła, duch święty.
- Tak, to ja.
- Znowu masz zamiar na mnie krzyczeć? - Jej ironia przebijała się nawet przez drzwi. Zaklął pod nosem, przewijając sobie ich ostatnie spotkanie, które rzeczywiście nie przebiegło zbyt miło, zwłaszcza droga do jej mieszkania. Choć, prawdę mówiąc, to ona kłóciła się z nim, a nie odwrotnie, ale kobietom w ciąży takich rzeczy się nie wypomina.
- Nie, oczywiście, że nie. Przynoszę białą flagę. - W postaci kurczaka w ziołach z najdroższej restauracji w mieście, dopowiedział w myślach. Drzwi się uchyliły, a on odetchnął z ulgą. Hannah patrzyła na niego nieufnie, a po sekundzie, zostawiając otwarte drzwi, pobiegła w głąb mieszkania. Zaniepokojony odłożył torby z jedzeniem na bufet i pognał jej szukać. Znalazł ją pochyloną nad muszlą klozetową i jakby to było najnaturalniejszą rzeczą na świecie, odgarnął jej włosy na kark i przytrzymał dopóki wstrząsające nią torsje się nie skończyły.
- Nie mogę znajdować się w pobliżu jakichkolwiek przypraw, bo wtedy właśnie... - Rzygam jak kot? Umoczył ręcznik w zimnej wodzie i przetarł jej czoło, siadając na podłodze obok niej.
- Zawsze tak jest?
- Nie, czasami gorzej. - Na jej usta wypłynął słaby uśmiech.
- Potrzebujesz mnie. - Chyba znalazł wreszcie kartę przetargową.
- Chciałbyś. - Potrząsnęła głową i po chwili ułożyła ją na jego ramieniu. - Choć muszę przyznać, że czasami się przydajesz.- Dodała, gdy przejechał dłonią po jej karku delikatnie masując jej zdrętwiałe mięśnie.
- Czasami się przydaję? - Zawsze chciał być "przydatny" dla kobiety, którą kochał. To było jego marznie nr 1! Sarkazm nie przemówiłby jednak do niej, teraz, gdy znajdowała się w takim stanie. - Chodź, dostaniesz coś bez żadnych przypraw. Musisz jeść.
- Nie chcę, bo jeśli tam pójdę to zaatakują mnie zapachy i znowu tu wyląduję. - Mówiła jakby to były jakieś potwory, ale pozostawił to bez komentarza.
- Zamówię coś innego.
- Całe mieszkanie już przesiąknęło tym...
- Kurczakiem w ziołach. - Dopowiedział usłużnie.
- Właśnie. - Posłała mu spojrzenie bazyliszka, ale skąd, u diabła, miał wiedzieć, że jej organizm tak reaguje? - Zostanę tutaj.
- Nie, nie zostaniesz. - Wkurzył się, nie chcę wyjść, bo wszystko jest przesiąknięte oregano i tymiankiem? Proszę bardzo, wcale nie musi tu być.
- Co?
- Spakuj się.
- Co?!
- Spakuj się, masz 10 minut. - Miał zamiar udowodnić jej, że jest nie tylko "przydatny" i, że jest w stanie zrobić dużo więcej niż wpakowanie jej w ciążę i trzymanie je włosów, gdy jej niedobrze. Miała go pokochać, a on się o to postara. Jak na razie szło mu kiepsko.
- Ty chyba sobie żartujesz. - Spojrzała na niego jakby zwariował.
- Dasz sobie radę czy Ci pomóc?
- Dlaczego w jednej chwili jesteś miły, zachowujesz się niemal przyjaźnie, a w następnej okazujesz się drugim Fidelem Castro? - Wstała płynnym ruchem, posklejane kosmyki włosów przylepiły się jej do twarzy i wyglądała na absolutnie wściekłą.
- Kotek, nie mam zamiaru wpadać tu co tydzień, choć i na to byś mi nie pozwoliła, żeby zobaczyć co z tobą lub w końcu przekonać się, że zapadłaś się pod ziemię...
- Za dużo "Mody na sukces"?
- ...z moim dzieckiem. Zaraz... Co?
- Dramatyzujesz! - Przewróciła oczami i złapała się umywalki, bo ugięły się pod nią kolana, gdy sięgnął by ją podtrzymać odtrąciła jego rękę, ale widocznie nie zamierzała przerwać tyrady. - Nie po to powiedziałam Ci o ciąży, żeby potem uciec, nie sądzisz? Może jestem niekonsekwentna, uparta i... - Złapał ją w ostatniej chwili nim uderzyła o kant umywalki.
- Kobieto, doprowadzisz mnie do szału! Nie jest w stanie ustać na nogach, kłóci się jak lwica i zaraz potem mdleje... - Zdał sobie sprawę, że mówi do siebie i spojrzał w lustro. Może rzeczywiście oszalał? W srebrnej powierzchni odbijała się zmęczona twarz atrakcyjnego faceta, trzymającego w ramionach szczuplutką mulatkę, której twarz wyrażała spokój. Przez myśl przemknęło mu, że być może to jedyna szansa? Skoro jest nieprzytomna to przynajmniej nie będzie się sprzeciwiała. Przekroczył próg sypialni, ułożył Hannah na niewielkim pojedynczym łóżku i zaczął pakować jej rzeczy. Wyobrażając sobie jej jutrzejszą wściekłość na wieść, że właściwie została porwana, uśmiechnął się. Jednego był pewien, będzie ciekawie...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:29:46 25-11-10    Temat postu:

Coraz bardziej lubię Setha Bo oprócz tego, że facet ma być (odrobinę?) niegrzeczny, to jeszcze musi umieć podejmować decyzje i odnaleźć się w sytuacji. Swoją drogą dobrze to sobie wykombinował - "Skoro jest nieprzytomna to przynajmniej nie będzie się sprzeciwiała". Tylko co będzie, jak już oprzytomnieje? On chyba nie wie do czego są zdolne ciężarne kobiety:P
Jedyne co mi się tu nie podoba to... napis "część 1" przy numerze odcinka - wiesz, że wolałabym wszystko od razu ale trudno, jakoś przeżyję, zresztą chyba nie mam nawet innego wyjścia;)

A tak na marginesie - kiedy będzie wycieczka do Włoch?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25183
Przeczytał: 78 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:32:02 25-11-10    Temat postu:

Jak przyjdą święta dosłownie i w przenośni, choć może na mikołajki?
A Seth da sobie radę
Dzięki za komentarz, lubię twoje komentarze
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:36:15 25-11-10    Temat postu:

Mikołajki? To już całkiem niedługo

Nie ma za co - sama przyjemność komentować takie cudo:D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25183
Przeczytał: 78 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:00:46 27-11-10    Temat postu:

Druga część odcinka będzie nadal o Setcie i Hannah, ale z jej punktu widzenia, może jutro.
A w mikołajki to tylko przybliżona data, ale może, może...
Dziękuje, choć wiem, że nie zasłużyłam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:01:50 27-11-10    Temat postu:

Tego się akurat domyśliłam;)
No, mikołajki już za tydzień, więc będę odliczać dni
Jakbyś nie zasłużyła, to komentarz wyglądałby zupełnie inaczej;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25183
Przeczytał: 78 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:33:01 27-11-10    Temat postu:


Odcinek 20 część 2

Hannah

Otoczyła ją chmura zapachów, które, o dziwo, nie wywołały u niej zwykłej, ostatnimi czasy, reakcji. Jedwabna pościel miękko otulała jej na w pół rozebrane ciało... Zaraz, zaraz... Otworzyła szeroko oczy. Jak to jedwabna pościel? Jakim cudem spała w samej bieliźnie? Odkąd pamiętała jak pościel tak i jej piżamy były wykonane z bawełny. Nieznajome były też meble i pokój. Gdzie, do cholery, była? Dziewczyna zsunęła z siebie wszystkie jedwabie, które ją spowijały i wstała, podchodząc do okna. Na skórze pojawiła się gęsia skórka, gdy tylko zobaczyła leżący na podjeździe śnieg i szybko sięgnęła po zwisający na oparciu fotela różowy szlafrok, oczywiście jedwabny. Zdenerwowana przemknęła przez pokój i wyszła na korytarz zdecydowana znaleźć winnego tego całego zamieszania. Zbiegła ze schodów i zaczęła przeszukiwać pomieszczenia na dole poczynając od salonu. Dom był ogromny, przypominał pałac, a raczej wiktoriański pałac.
- Cześć, skarbie. - Poczuła ciepłą dłoń wsuwającą się pomiędzy poły jej szlafroka i usta na szyi. Zapytajmy kto to? Hmm, miała ochotę rozerwać Setha na strzępy.
- Mógłbyś mnie z łaski swojej nie dotykać? - Nie, żeby miała coś przeciwko jego dotykowi samemu w sobie, ale wytrącał ją z toku myślenia. - Gdzie i dlaczego, do diabła tu jestem? - Wyrwała się i odwróciła się twarzą do niego.
- W zimowej rezydencji moich rodziców, a jesteś tu dlatego, że nie wymyśliłem nic innego. - Zajął się krojeniem pomidorów i wsunął plasterek do jej ust. Wzdrygnęła się i omal nie wypluła kęsa, ale, że rodzice wychowali ją na damę, zaczęła przeżuwać warzywo, którego wprost nie cierpiała. - Musiałem coś wykombinować, więc gdy o mało nie rozbiłaś sobie głowy mdlejąc, uznałem, że mimo groźby twojej wściekłości nie ma nic do stracenia przywożąc cię tutaj. - Uśmiechnął się czarująco.
- Nie cierpię cię! Jesteś apodyktyczny, bezczelny i... - Dobra, powinna go ugryźć, ale, skubany, był mistrzem w uciszaniu wściekłych kobiet. Pocałunkami. Gdyby był na to konkurs, założyłaby się, że zająłby pierwsze miejsce. W którejś książce na temat kobiet w ciąży przeczytała, że libido może wykazywać tendencję spadkową, wtedy była pewna, że to prawda. Jak z resztą wszystko co było napisane w tych podręcznikach. Cóż, teraz nie mogła się z tym zgodzić. Gdy sekundę później siedziała na kuchennym stole czując jego usta na dekolcie, piersiach i brzuchu była zdecydowana napisać do autora tego podręcznika by to sprostował. Zaraz, czy nie miała być wściekła? Gdyby była w stanie racjonalnie myśleć, to może, ale w tym stanie co najwyżej mogła czuć, myśleć - absolutnie nie. Oderwał się od niej i obserwował z uśmiechem na swoje dzieło. A na dodatek miał minę, jakby to w ogóle go nie ruszyło. Grr...
- Jesteś głodna? - Nie, cholera, nie jestem! Zapomnij o jedzeniu i skończ co zacząłeś! Zamiast tego zawiązała szlafrok i zsunęła się z stołu.
- Nie wysilaj się i tak nie mogę tego jeść. - Niemal westchnęła z ulgą słysząc swój spokojny ton.
- Spaghetti? - Uniósł brwi. - A to dlaczego?
- Bo jestem wegetarianką i właśnie dlatego za ciebie nie wyjdę!
- Bo jesteś wegetarianką? - Był rozbawiony, ale Hannah wcale nie nie było do śmiechu.
- Nie, bo praktycznie nic o sobie nie wiemy. Byliśmy znajomymi z pracy, po sukcesach i porażkach chodziliśmy z Drakiem do baru. A poza tym nic nas nie łączy. - Nieważne jak bardzo chciała by było inaczej.
- Hannah! - Złapał ją za nadgarstek i przyciągnął do siebie. - Mogę Ci obiecać, że znamy się wystarczająco, a poznamy jeszcze lepiej, żeby się pobrać. A podczas pobytu tutaj mam zamiar Ci to udowodnić. - Przejechał kciukiem po jej policzku i uśmiechnął się, a ona poczuła, że tym razem się nie wywinie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:41:34 27-11-10    Temat postu:

Dlaczego ona mu nie wierzy i wmawia sobie, że nic ich nie łączy? Ja rozumiem, że nie chce żeby Seth żenił się z nią tylko ze względu na dziecko, bo będąc na jej miejscu sama bym tego nie chciała, ale przecież to gołym okiem widać, że mu na niej zależy
Czekam na new
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25183
Przeczytał: 78 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:48:18 27-11-10    Temat postu:

Hannah zbyt długo była zakochana w nim bez wzajemności, żeby po prostu w to uwierzyć, a do tego dochodzą jej stosunki rodzinne, które coś wyjaśnią w którymś tam odcinku... Ale na razie ciii...
Wychodzi na to, że wbrew temu co Ci mówiłam, jednak nie zmieszczę się w 28 planowanych odcinkach i być (podkreślam:być może) będę musiała przedłużyć Sleeping nawet do 40...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:58:09 27-11-10    Temat postu:

do 40? To super!
Jak dla mnie możesz to ciągnąć nawet do 100
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25183
Przeczytał: 78 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:58:51 27-11-10    Temat postu:

Ta, ta, chcesz żebym się zamęczyła?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:10:00 27-11-10    Temat postu:

Nie, tylko nie chcę rozstawać się z tym opowiadaniem
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14  Następny
Strona 10 z 14

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin